Dodaj do ulubionych

Dlaczego kochamy zwierzeta?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.03, 20:39
Co jest takiego, w naszych pupilach , ze kochamy, opiekujemy sie nimi i
dbamy tak jakby byly czlonkami rodziny.
Mnie posiadacza psa interesuje jak zwiazaliscie sie np. z ptaszkami,
rybkami, kotami,gadami ba nawet owadami [patyczaki].Napiszcie.




Tam gdzie dziko kwitnie cnota.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? 13.03.03, 21:50
      Bo mieszkamy w Rodopach gdzie zima jest ostra i dluga...;-)
      • Gość: Gryf Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.03, 23:11
        swarozyc napisała:

        > Bo mieszkamy w Rodopach gdzie zima jest ostra i dluga...;-)
        Czyzby dalszy ciag o yugo-slowianskich "jebach" Twoj umysl Swarozycu zaprzatal?


        Tam gdzie dziko kwitnie cnota.
        • swarozyc Re: Gryf 13.03.03, 23:15
          nie, teraz pracuje nad figlami papieza!
    • Gość: One Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.03.03, 22:36
      Ale mam "zagwozdkę"! Mam młodego psa i bardzo starego kota. Wszystkie
      z "odzysku", kota przywieziono w stanie agonalnym miał ze 3 miesiace, i
      powiedziano - zrób z nim coś, jestesmy już razem ponad 15 lat. Kot uważa mnie
      za innego kota, nieco głupszego od siebie kumpla, któremu trzeba z psiego i
      kociego wytłumaczyć na nasz wspólny "komunikatywny" jezyk.
      W styczniu, po śmierci psa, chorego i wiekowego nie miało być w domu innego. A
      jest, bo znajomy błagał - "ulituj się , pies był najpierw w schronisku, potem
      na farmie, ale go wsiowi nie tolerują. Został pobity, chyba jest podtruty, nie
      mam co z nim zrobić". Więc jest -"cielak" 70 kg żywego futra z całą głupotą
      ponad rocznego wilczura.
      Dlaczego je kochamy - bo są uczciwe w emocjach i bo akceptują nas takimi
      jakimi jesteśmy. Jeśli szanujemy ich odrębność i prawa - oddają nam
      bezgraniczne przywiązanie.
      • Gość: Gryf Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.03, 23:18
        Pieknie to ujales One.Dzieki.Zgadzam sie z Twoim tokiem rozumowania.Musze
        przyznac ze ja i moja rodzina naszego siedmioletniego psa traktujemy jak
        czlonka rodziny.Dostaje prezenty w dniu urodzin jak rowniez pod choinke.Bardzo
        przezywamy jak choruje [ na szczescie bardzo rzadko ] .Zycie w domu jest
        pelniejsze z tym radosnym "glupolem".


        Tam gdzie dziko kwitnie cnota.
        • jottka apropo 13.03.03, 23:47
          w krakowskim towarzystwie kynologicznym można dostać kalendarz z psimi
          imionami, żeby opiekun od razu wiedział, kiedy jego pupil ma imieniny :)

          ale nie wiem, czy to ogólnopolska inicjatywa, czy lokalna - w razie czego robi
          się tak, że się dzwoni do towarzystwa i informuje, że np. 3 września są
          imieniny ciapka, bo mój pies je wtedy obchodzi. towarzystwo dziękuje nam za
          cenne info i wciąga imię na listę. kalendarz kosztuje co łaska.
          • Gość: naim Re: apropo IP: *.telan.pl 13.03.03, 23:53
            Gość Gryf napisał:

            {{{ Mnie posiadacza psa interesuje jak zwiazaliscie sie np. z ptaszkami...


            Ja ze swoim ptaszkiem związany jestem od urodzenia...aż do smierci
            • swarozyc Re: Naim 13.03.03, 23:55
              a ptaszyna twa, spiewa czy gwizda?
              • Gość: naim Re: Naim IP: *.telan.pl 14.03.03, 00:43
                swarozyc napisała:

                > a ptaszyna twa, spiewa czy gwizda?

                To zależy kto i jak karmi. Ale mam nadzieję , że jak padniemy , to razem...
            • Gość: Gryf Re: apropo ptakow! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.03, 00:00
              Gość portalu: naim napisał(a):

              > Gość Gryf napisał:
              >
              > {{{ Mnie posiadacza psa interesuje jak zwiazaliscie sie np. z ptaszkami...
              >
              >
              > Ja ze swoim ptaszkiem związany jestem od urodzenia...aż do smierci

              Czyzbys naim bywal nad Tamiza w Londynie w zamku Tower i podkradlbyl kruka
              ktory jak legenda glosi gdy zdechnie to panujaca dynastia wygasnie???

              Ps. Kruki posadzane sa o dlugowiecznosc.Prawdopodobnie zyja ok 75 lat a znane
              sa przypadki ze i dluzej.



              Tam gdzie dziko kwitnie cnota.
              • Gość: swarozyc Re: apropo ptakow! IP: *.telia.com 15.03.03, 00:02
                Tylko niech uwaza aby mu kruk oka nie wykoleil.
                • Gość: językoznawca Re: apropo ptakow! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 00:23
                  Swarożyc - chranisz od rzeczy. Kruk krukowi oko moze wydłubać a nie "wykoleić".
                  Wykoleić się to możesz się Ty ze swoim ptaszkiem, który ani nie śpiewa ani nie
                  gwiźdże,ale najczęściej zwisa lub leje jak ten waż strażacki.
                  • swarozyc Re: jezykoznawca 15.03.03, 11:58
                    Jezykoznawco niedomyty! Nie tobie zwracac mi uwage. Gdybys mial wiecej
                    poczucia humoru to wiedzialbys ze zartuje. Sio, do ksiazek !






                    Rodzajem kokieterii jest zaznaczanie, że się jej wcale nie posiada.
                    • Gość: naim Re: jezykoznawc - sza IP: *.telan.pl 15.03.03, 17:54
                      Ja tam zaskoczył ałuzju swarozyca. Kruk krukowej kruka nie wykruka. Ot i co.
                      W domu kotka x dwa. Nie zdradzają , nie knują, nie kablują, nie pożyczają
                      pieniędzy, nie plotkują, nie mataczą jak Czażasty z Jakubowską i Millerem.
                      Traktują mnie jak super-kota, pozwalają się pogłaskać(jak chcą)i łażą po
                      dachach własnymi ścieżkami.I ja to je szanuję i za to je kocham.

                    • Gość: Językoznawca niedo Re: jezykoznawca IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.03.03, 18:13
                      swarozyc napisała:

                      > Jezykoznawco niedomyty! Nie tobie zwracac mi uwage. Gdybys mial wiecej
                      > poczucia humoru to wiedzialbys ze zartuje. Sio, do ksiazek !
                      >
                      > Tak jest szefie, kra, kra,kra!!!
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > Rodzajem kokieterii jest zaznaczanie, że się jej wcale nie posiada.
                      • Gość: swarozyc Re: jezykoznawca IP: *.telia.com 15.03.03, 18:39
                        Gość portalu: Językoznawca niedo napisał(a):
                        Tak jest szefie, kra, kra,kra!!!
                        ''''''''''''''''''''''''''''''''
                        Maniek, pajacu, nie wyglupiaj sie!
                        > >
                        > >
                        > >
                        > >
                        > > Rodzajem kokieterii jest zaznaczanie, że się jej wcale nie posiada.
    • skuter70 a dlaczego jedne zwierzatka lubimy a innych nie? 14.03.03, 10:02
      np zabijamy swinke, zeby nakarmic pieska albo sikorke
      • Gość: naim Re: a dlaczego jedne zwierzatka lubimy a innych n IP: *.telan.pl 15.03.03, 18:19
        Albo siebie.
        • barnimir Re: a dlaczego jedne zwierzatka lubimy a innych n 15.03.03, 23:33
          Bo to taka jest piramida żywieniowa. Drapieżniki są zawsze na szczycie.
    • Gość: Alcia Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: 62.233.173.* 16.03.03, 22:00
      Ja mam pieska ze schroniska, jest brzydki, łaciaty, sciaga nam jedzenie ze stolu, szczeka na listonosza, gryzie sie z innymi psami, linieje przez okragly rok, spi w lozku... i dlatego go kocham ;)
      • Gość: Rex i jego pan Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.03.03, 23:09
        To co robi Twój pies - robią i inne, tylko część z nas się do tego przyznaje a
        część - nie. Tylko zwierzaki są bezpruderyjne i uczcziwe w swoich zachowniach.
        Mój spi w łózku, kradnie z talerza, rzuca się na psy (o listonoszu JESZCZE nic
        nie wiem, bo nie było sposobności sprawdzić) i jest takze ukochanym
        domownikiem. Ku utrapieniu sąsiadów, bo szczeka na nich.
        Alcia - psiarze dzielą się na tych, którzy przynają się, ze pies spi w ich
        łóżki i na tych, którzy się nie pzryznaja. A psy? Psy spią i już.
        I dlatego je kochamy.
        • menel1 Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? 16.03.03, 23:22
          a ja spie z zona. To blad? a moze wypieprzyc stara a spac z suka?
          • Gość: naim Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: *.telan.pl 16.03.03, 23:40
            Jak się sprężysz, to i jedno i drugie.
            • Gość: Alcia Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: 62.233.173.* 17.03.03, 21:35
              Czy wspominałam już, że pies w łóżku lepszy jest od kaloryfera? ;-)
              Tylko muszę uważać, żeby nie przysunąć się za blisko niego, bo gryzie i drapie. Zgadnijcie, kto uparciej się rozpycha na łóżku? ;-)
    • Gość: Aśka Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: 111.111.31.* 18.03.03, 10:07
      Teoretycznie: kot x 2 i kotka x 1 = 3
      Praktycznie: dwa olbrzymie kocury, jeden zawsze z fochem. Robią co chcą, jedzą
      co chcą , kradną wszystko na potęgę, piją moją kawę z mlekiem, wyjadają z
      mojego talerza, zżerają serki z opakowaniem, w domu nie mam ani jednego kwiatka
      bo zdewastowane, kontrolują garnki i siatki z zakupami i łaskawie wpuszczają
      mnie do mojego łóżka.
      jedna kotka - szlachcianka: figura jak łania, oczy ja migdały. traktuje mnie
      jak kucharkę, gosposię , sprzątaczkę, babcię klozetową, osobiste łóżko,
      najlepsze miejsce do mycia i drapania.
      Cała trójka to oczywiscie dachowce i podrzutki.
      Czy można ich nie kochać?
      • swarozyc Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? 18.03.03, 19:10
        Gość portalu: Aśka napisał(a):
        Cała trójka to oczywiscie dachowce i podrzutki. Czy można ich nie kochać?
        ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
        Ach! Szkoda ze ja z rodowodem!....
        • Gość: One Re: Dlaczego kochamy zwierzeta? IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.03, 22:44
          swarozyc napisała:

          > Gość portalu: Aśka napisał(a):
          > Cała trójka to oczywiscie dachowce i podrzutki. Czy można ich nie kochać?
          > ''''''''''''''''''''''''''''''''''''''''
          > Ach! Szkoda ze ja z rodowodem!....

          Gryfciu, Szlachetny Futrzaku, no to co,że z rodowodem? samce z błękitną krwią
          też są do kochania, sztuki mruczanek zapomniałeś??!
          >
          >
          • Gość: swarozyc Re: one IP: *.telia.com 18.03.03, 22:47
            to pisalem ja, Swarozyc ,a nie gryfcio...
            • Gość: naim Re: one IP: *.telan.pl 18.03.03, 23:10
              One widzi zarośnietego Gryfa, z którego kapie niebieska krew
              • Gość: swarozyc Re: naim IP: *.telia.com 18.03.03, 23:13
                to chyba z pompy miejskiej i nie krew a farba...
                • Gość: naim Re: naim IP: *.telan.pl 19.03.03, 08:17
                  Chyba że Gryf to zwierzę łowne...
                  • Gość: Aśka szlachectwo IP: 111.111.31.* 19.03.03, 12:26
                    Te szlachetne też potrafią być ładne. Ale moje najpiękniejsze:)
            • Gość: One Re: one IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.03, 12:50
              Swarożyc - przepraszam, ale i Swarożyce, są do kochania.
              Jeśli chodzi o szlachectwo Grycia, jest nie kwesionowane, za to tzw. "pcią"
              jest problem. Na fladze i marszałek - ma "coś", co można uznać za atrybut
              męskości.
              Ale bez względu na płeć, futrzastość, pochodzenie itp - wszelkie Zwierzaki są
              godne miłości.
              A dlaczego je kochamy - no bo są. Gryfy i Swarożyce w internecie (zwierzę
              człekokształtne interentowe), inne w naszych domach, inne poza nimi.
              Ale w tym całym zwierzęcym światku jest jedno zwierze, które zabija dla
              przyjemności i satysfakcji, nie tylko gdy musi bronić swego stada, walczyć o
              życie czy pokarm. Tym zdegenrowanym zwierzakiem jest homo sapiens. Niestety.
              Co gorsza - domaga się naszej miłości.
              • Gość: naim Re: cos weselej o naszych zwierzakach... IP: *.telan.pl 19.03.03, 13:10
                Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                Walczył orzeł z sępami, aż obrósł w legendę.
                Niestety - przy okazji podłapał też mendę.
                Wszyscy pytają orła: - Jak walczyłeś? Świergol!
                A menda w krzyk: - Spuściliśmy tym sępom wpierdol!
                • Gość: naim Re: cos weselej o naszych zwierzakach... IP: *.telan.pl 19.03.03, 13:11
                  Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                  Zapylała raz pszczółka jakiegoś badyla,
                  Wtem czuje, że od tyłu też ją ktoś zapyla.
                  Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobi.
                  Morał - rób dobrze innym, tobie też ktoś zrobi.
                • Gość: naim Re: cos weselej o naszych zwierzakach... IP: *.telan.pl 19.03.03, 13:12
                  Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                  Słysząc kiedyś, że chomik podreptał po zboże,
                  Chomikowa wpuściła królika w swe łoże.
                  Wtem nagle chomik wraca, ze wściekłości blady,
                  A ona w krzyk: - Jej Niusiek, to ty już z Kanady?
                • Gość: naim Re: cos weselej o naszych zwierzakach... IP: *.telan.pl 19.03.03, 13:15
                  Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                  Wyryćkał lisek kotka na sianku przy płotku
                  I spytał: - Jak oceniasz ten mój wyczyn, kotku?
                  - Cóż - rzekł kotek - przez miesiąc nie będę mógł siedzieć,
                  Lecz gdyby nie ty, toby mnie wyryćkał niedźwiedź.
                • Gość: naim Re: cos weselej o naszych zwierzakach na koniec IP: *.telan.pl 19.03.03, 14:04

                  Z cyklu: Bajeczki Babci Pimpusiowej

                  Współczuły raz sąsiadki pani koliberek
                  Pani mąż to ma raczej mały kaliberek
                  Owszem, odrzekła żona nie wstydząc się zwierzeń
                  Lecz za to na sekundę do dwustu uderzeń!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka