Dodaj do ulubionych

Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzura...

IP: *.teleton.pl 11.04.03, 09:39
Od kliku tygodni obserwuję zamieszanie na Forum dyskusjnym Radia Szczecin -
internauci zamieszczają różne opinie, czasami dość kontrowersyjne, dotyczące
m.in. sytuacji w kraju, oceny PR Szczecin, zachowania niektórych osób i inne,
które ich nurtują...
A co robi WEBMASTER - pan Kaźmieraczak - co robi??? Wycina je pień.
Cenzuruje wypowiedzi internautów zamiast się do nich odnosić (jezeli wogóle
jest to jego rola).
Forum podupada, bo nudne jak flaki z olejem, zresztą tak jak samo PR
Szczecin. A pan Kaźmierczak ucina, WYAKSOWUJE wszelkie głosy pragnące
podsykutować o NEO-CENZURZE...
Dość dziwne? nieprawdaż?
Zajrzyjcie tam... warto. choćby po to, by wesprzeć wysiłki anty-cenzorów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Patrzyk Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 11.04.03, 09:51
      ... baaaaaaardzo ładna emocjonalna konstrukcja....
      Ale pisze się: wyciąć w pień.
      A nie tak jak wyżej :(
    • Gość: Karuzelowy Re: dementi IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 11.04.03, 11:56
      Ja jako karuzelowy,stanowczo dementuję podejrzenia webmastera PRszczecin o
      to,jakobym był ukrył się pod pseudonimami :murzyn , janka ,ty wiesz........
      żałuję bo podoba mi się tok myślenia w/w i nie podoba zachowanie radiowego
      gospodarza forum.
      faktem jest ,że zapanowała tam byleja flakowatość i nudna cisz sprokurowana
      przez zarządcę forum.
      walczmy z cenzurą publicznego radia!


      karuzelowi wszystkich krajów-zmieńcie falę!
      • ergie Re: dementi 11.04.03, 12:43
        Gość portalu: Karuzelowy napisał(a):

        > walczmy z cenzurą publicznego radia!
        >
        >
        > karuzelowi wszystkich krajów-zmieńcie falę!

        karuzelowi wszystkich krajów - wykaruzelujcie cenzurę !!!

    • marlin1 Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur 11.04.03, 12:40
      Zaglądam na tamto forum przez sentyment i przyznaję ,że dzieją się tam
      niepokojące rzeczy.Ciekawe wątki,mimo swej ostrości nie przekraczają granic
      dobrego smaku,mimo to są spamowane.Chyba prowadzący forum radia nie dają sobie
      z tym rady?
      Ale czasami bywało tam ciekawie i śmiesznie! Brawo antycenzorzy!!!!
    • Gość: G.Kaźmierczak Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 21:14
      Bardzo bym chciał aby wypowiedzi, które były umieszczane przez ostatnie dwa
      tygodnie na radiowym forum, a które kasowałem miały cokolwiek wspólnego z
      sytuacją w kraju albo dotyczyły oceny PR Szczecin. Jeśli ktoś stwierdza, że PRS
      jest nudne (a taka opinia się pojawiła i nie została usunięta co można
      sprawdzić) i pisze o tym na forum to mogę tylko doradzić poszukiwanie stacji
      milszej dla ucha.

      Niestety nie podzielam Pana zdania na temat różnorodności tych wypowiedzi.
      Pochodziły z jednego IP, ich charakter i spektrum prezentowanych w nich
      poglądów było zawsze takie samo. Chyba, że kontrowersyjną wypowiedzią według
      Pana jest napisanie, że webmaster to cenzor i uporczywe powtarzanie tej opinii
      przez z górą dwa tygodnie. Tylko jak wiele osób może to zainteresować? Jak
      zrozumiałem o wiele ciekawszym tematem może być sytuacja w kraju. Dla mnie
      również.

      Kasowanie postów miało być formą ostrzeżenia dla jednego/ej z internautów/ek.
      Rzeczowe - jak mi się wydaje - odpowiadanie na listy tej osoby również nie
      przynosiło skutku (co można sprawdzić czytając listy z ostatnich dni).
      Spróbowałem więc poprosić o pomoc administratora sieci, z której pochodziło jej
      IP ponieważ pomyślałem, że ostrzeże użytkownika swojej sieci. Odpowiedział, że
      jeśli na forum pojawiają się spamy to powinienem blokować wejście na radiową
      stronę kłopotliwej osobie. Tak też uczyniłem. Jednak jak na cenzora zadałem
      sobie nieco trudu aby spróbować rozwiązać problem - najpierw skasowałem,
      ponieważ problem pojawił się ponownie dotarłem do administartora i ostatecznie
      zablokowałem wejście na stronę. Wejście mogłem zablokować od razu nie narażając
      się na zarzut cenzorstwa.

      Ostatnie listy rzeczywiście charakteryzowała ostrość wypowiedzi - jak pisze
      marlin1 nieco niżej. Moim zdaniem te które kasowałem, pokazywały wyjątkowe
      upodobanie piszącego do ataków, prowokacji, obrażania i często nacechowane były
      - oprócz ostrości - zwyczajnym chamstwem. Jeśli temu ma służyć dyskusja na
      jakimkolwiek forum to zgodnie ze swoją definicją dobrego smaku (ale jak mi się
      wydaje również ogólnie przyjętą) będę kasował tego typu wypowiedzi bez względu
      na to czy ktoś uzna mnie za cenzora czy nie.

      Pozdrawiam
      Grzegorz Kaźmierczak

      • longplay To Ty zmień stację i pracę. 11.04.03, 21:34
        Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

        > Bardzo bym chciał aby wypowiedzi, które były umieszczane przez ostatnie dwa
        > tygodnie na radiowym forum, a które kasowałem miały cokolwiek wspólnego z
        > sytuacją w kraju albo dotyczyły oceny PR Szczecin. Jeśli ktoś stwierdza, że
        PRS
        >
        > jest nudne (a taka opinia się pojawiła i nie została usunięta co można
        > sprawdzić) i pisze o tym na forum to mogę tylko doradzić poszukiwanie stacji
        > milszej dla ucha.
        Ty jesteś klasyczny urzędas utrzymujący się na koszt społeczny. Który pracownik
        innej stacji radiowej mógłby napisać to co Ty , czyli : jak się nie podoba to
        przełącz sobie na inną stację.". Żyjesz z naszego abonamnetu i dałeś przykład
        pracownika medium spełniającego misję... CENZORA !
        Przełącz się Pan do innej stacji Panie Każmierczak.
      • Gość: One Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 21:51
        Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

        > Bardzo bym chciał aby wypowiedzi, które były umieszczane przez ostatnie dwa
        > tygodnie na radiowym forum, a które kasowałem miały cokolwiek wspólnego z
        > sytuacją w kraju albo dotyczyły oceny PR Szczecin. Jeśli ktoś stwierdza, że
        PRS
        >
        > jest nudne (a taka opinia się pojawiła i nie została usunięta co można
        > sprawdzić) i pisze o tym na forum to mogę tylko doradzić poszukiwanie stacji
        > milszej dla ucha.
        >
        > Niestety nie podzielam Pana zdania na temat różnorodności tych wypowiedzi.
        > Pochodziły z jednego IP, ich charakter i spektrum prezentowanych w nich
        > poglądów było zawsze takie samo. Chyba, że kontrowersyjną wypowiedzią według
        > Pana jest napisanie, że webmaster to cenzor i uporczywe powtarzanie tej
        opinii
        > przez z górą dwa tygodnie. Tylko jak wiele osób może to zainteresować? Jak
        > zrozumiałem o wiele ciekawszym tematem może być sytuacja w kraju. Dla mnie
        > również.
        >
        > Kasowanie postów miało być formą ostrzeżenia dla jednego/ej z internautów/ek.
        > Rzeczowe - jak mi się wydaje - odpowiadanie na listy tej osoby również nie
        > przynosiło skutku (co można sprawdzić czytając listy z ostatnich dni).
        > Spróbowałem więc poprosić o pomoc administratora sieci, z której pochodziło
        jej
        >
        > IP ponieważ pomyślałem, że ostrzeże użytkownika swojej sieci. Odpowiedział,
        że
        >
        > jeśli na forum pojawiają się spamy to powinienem blokować wejście na radiową
        > stronę kłopotliwej osobie. Tak też uczyniłem. Jednak jak na cenzora zadałem
        > sobie nieco trudu aby spróbować rozwiązać problem - najpierw skasowałem,
        > ponieważ problem pojawił się ponownie dotarłem do administartora i
        ostatecznie
        > zablokowałem wejście na stronę. Wejście mogłem zablokować od razu nie
        narażając
        >
        > się na zarzut cenzorstwa.
        >
        > Ostatnie listy rzeczywiście charakteryzowała ostrość wypowiedzi - jak pisze
        > marlin1 nieco niżej. Moim zdaniem te które kasowałem, pokazywały wyjątkowe
        > upodobanie piszącego do ataków, prowokacji, obrażania i często nacechowane
        były
        >
        > - oprócz ostrości - zwyczajnym chamstwem. Jeśli temu ma służyć dyskusja na
        > jakimkolwiek forum to zgodnie ze swoją definicją dobrego smaku (ale jak mi
        się
        > wydaje również ogólnie przyjętą) będę kasował tego typu wypowiedzi bez
        względu
        > na to czy ktoś uzna mnie za cenzora czy nie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Grzegorz Kaźmierczak

        Przyznam się, ze wypowiedź p. Grzegorza kaźmierczaka zwala mnie z nóg.
        Niestety, to co robi jest cenzurą i to prawnie w Polsce ZAKAZANA. Prawo dosyć
        wyrażnie w Polsce określa jakie dobra osobiste, informacje itp podlegają
        restrykcjom zgodnie z literą prawa. Reszta, tj. to co prawem nie jest zakazane
        jest w Polsce dozwolone.
        I jeśli nawet jakiś Internauta z uporem maniaka sobie pisze, to jego sprawa.
        sami Internauci odpowiedzą mu to co myślą.
        Natomiast tam, gdzie powinna zaistnieć cenzura i to w dosłownym tego słowa
        znaczeniu - tam jej nie ma i np. treści wyraźnie faszystowskie - można na
        stronach Forum, nawet Gazety na Pomorzu - znaleźć.
        Na forum można pisać najnudniejsze kawałki, jak ktoś ma ku te,mu ochotę.
        natomiast PR moze po prostu swoje forum zlikwidować, jeśłi uważa, że
        czytelnicy stron interenetowych są nudni. Ale jeśli już te strony mają do
        publicznego użytku - to muszą ścierpieć "głos ludu" taki, jaki on jest - czasem
        chamski, czasem nudny.
        Niestety p. Kaźmierczak dalece przekroczył swoje kompetencje i swoim
        zachowaniem dał dowód, że ciągoty do cenzury są dosyć spore, zwłaszcza w
        przypadku opinii nieprzychylnych p. Kaźmierczakowi.
        Takie zachowanie nie ma nic z demokracją a p. Kaźmierczakowi polecam gruntowną
        lekturę polskiej konstytucji. Swoim zachowaniem, które potwierza teraz sam
        publicznie swoim postem - narusza konstytucyjne zasady wolności wypowiedzi.
        I ten nieznośny, upiedliwy Interenauta mając taki dowód ( z pełnymi danymi
        osobowymi) moze zaskarżyć p. Kaźmierczaka do sądu.
        Tylko idiota albo zadufany dupek może tak postępować.
        RP powinno lepiej dobierać swoje kadry, i zatrudniać przynajmniej takie, które
        wiedzą co to są konstytucyjne prawa obywatelskie. Pan Grzegorz kaźmierczak
        takiej wiedzy, niestety, nie posiada.
      • marlin1 Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur 11.04.03, 22:52
        Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

        > Bardzo bym chciał aby wypowiedzi, które były umieszczane przez ostatnie dwa
        > tygodnie na radiowym forum, a które kasowałem miały cokolwiek wspólnego z
        > sytuacją w kraju albo dotyczyły oceny PR Szczecin. Jeśli ktoś stwierdza, że
        PRS
        >
        > jest nudne (a taka opinia się pojawiła i nie została usunięta co można
        > sprawdzić) i pisze o tym na forum to mogę tylko doradzić poszukiwanie stacji
        > milszej dla ucha.
        >
        > Niestety nie podzielam Pana zdania na temat różnorodności tych wypowiedzi.
        > Pochodziły z jednego IP, ich charakter i spektrum prezentowanych w nich
        > poglądów było zawsze takie samo. Chyba, że kontrowersyjną wypowiedzią według
        > Pana jest napisanie, że webmaster to cenzor i uporczywe powtarzanie tej
        opinii
        > przez z górą dwa tygodnie. Tylko jak wiele osób może to zainteresować? Jak
        > zrozumiałem o wiele ciekawszym tematem może być sytuacja w kraju. Dla mnie
        > również.
        >
        > Kasowanie postów miało być formą ostrzeżenia dla jednego/ej z internautów/ek.
        > Rzeczowe - jak mi się wydaje - odpowiadanie na listy tej osoby również nie
        > przynosiło skutku (co można sprawdzić czytając listy z ostatnich dni).
        > Spróbowałem więc poprosić o pomoc administratora sieci, z której pochodziło
        jej
        >
        > IP ponieważ pomyślałem, że ostrzeże użytkownika swojej sieci. Odpowiedział,
        że
        >
        > jeśli na forum pojawiają się spamy to powinienem blokować wejście na radiową
        > stronę kłopotliwej osobie. Tak też uczyniłem. Jednak jak na cenzora zadałem
        > sobie nieco trudu aby spróbować rozwiązać problem - najpierw skasowałem,
        > ponieważ problem pojawił się ponownie dotarłem do administartora i
        ostatecznie
        > zablokowałem wejście na stronę. Wejście mogłem zablokować od razu nie
        narażając
        >
        > się na zarzut cenzorstwa.
        >
        > Ostatnie listy rzeczywiście charakteryzowała ostrość wypowiedzi - jak pisze
        > marlin1 nieco niżej. Moim zdaniem te które kasowałem, pokazywały wyjątkowe
        > upodobanie piszącego do ataków, prowokacji, obrażania i często nacechowane
        były
        >
        > - oprócz ostrości - zwyczajnym chamstwem. Jeśli temu ma służyć dyskusja na
        > jakimkolwiek forum to zgodnie ze swoją definicją dobrego smaku (ale jak mi
        się
        > wydaje również ogólnie przyjętą) będę kasował tego typu wypowiedzi bez
        względu
        > na to czy ktoś uzna mnie za cenzora czy nie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Grzegorz Kaźmierczak
        >
      • marlin1 Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur 11.04.03, 23:08
        Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

        > Bardzo bym chciał aby wypowiedzi, które były umieszczane przez ostatnie dwa
        > tygodnie na radiowym forum, a które kasowałem miały cokolwiek wspólnego z
        > sytuacją w kraju albo dotyczyły oceny PR Szczecin. Jeśli ktoś stwierdza, że
        PRS
        >
        > jest nudne (a taka opinia się pojawiła i nie została usunięta co można
        > sprawdzić) i pisze o tym na forum to mogę tylko doradzić poszukiwanie stacji
        > milszej dla ucha.
        >
        > Niestety nie podzielam Pana zdania na temat różnorodności tych wypowiedzi.
        > Pochodziły z jednego IP, ich charakter i spektrum prezentowanych w nich
        > poglądów było zawsze takie samo. Chyba, że kontrowersyjną wypowiedzią według
        > Pana jest napisanie, że webmaster to cenzor i uporczywe powtarzanie tej
        opinii
        > przez z górą dwa tygodnie. Tylko jak wiele osób może to zainteresować? Jak
        > zrozumiałem o wiele ciekawszym tematem może być sytuacja w kraju. Dla mnie
        > również.
        >
        > Kasowanie postów miało być formą ostrzeżenia dla jednego/ej z internautów/ek.
        > Rzeczowe - jak mi się wydaje - odpowiadanie na listy tej osoby również nie
        > przynosiło skutku (co można sprawdzić czytając listy z ostatnich dni).
        > Spróbowałem więc poprosić o pomoc administratora sieci, z której pochodziło
        jej
        >
        > IP ponieważ pomyślałem, że ostrzeże użytkownika swojej sieci. Odpowiedział,
        że
        >
        > jeśli na forum pojawiają się spamy to powinienem blokować wejście na radiową
        > stronę kłopotliwej osobie. Tak też uczyniłem. Jednak jak na cenzora zadałem
        > sobie nieco trudu aby spróbować rozwiązać problem - najpierw skasowałem,
        > ponieważ problem pojawił się ponownie dotarłem do administartora i
        ostatecznie
        > zablokowałem wejście na stronę. Wejście mogłem zablokować od razu nie
        narażając
        >
        > się na zarzut cenzorstwa.
        >
        > Ostatnie listy rzeczywiście charakteryzowała ostrość wypowiedzi - jak pisze
        > marlin1 nieco niżej. Moim zdaniem te które kasowałem, pokazywały wyjątkowe
        > upodobanie piszącego do ataków, prowokacji, obrażania i często nacechowane
        były
        >
        > - oprócz ostrości - zwyczajnym chamstwem. Jeśli temu ma służyć dyskusja na
        > jakimkolwiek forum to zgodnie ze swoją definicją dobrego smaku (ale jak mi
        się
        > wydaje również ogólnie przyjętą) będę kasował tego typu wypowiedzi bez
        względu
        > na to czy ktoś uzna mnie za cenzora czy nie.
        >
        > Pozdrawiam
        > Grzegorz Kaźmierczak
        >

        Szanowny Panie Redaktorze,
        tak się złożyło,że od kilku tygodni jestem cichym świadkiem forum
        szczecinskiego Radia . Zauważyłem tam dwa ciekawe wątki.Pierwszy dotyczył
        prywatnego adresu redaktora Thiele i jak zauważyłem został przez Pana
        wyciszony,lecz nie wytłumaczony. Później pojawiły się wątki, przyznaje ,
        wymierzone przeciw Panu,lecz próżno by doszukać się w nich "chamstwa , słów
        obraźliwych..itp" Ba, Pański adwersaż nawet zaproponował dyskusję na tematy
        poważniejsze,niż "pogoda", lecz i one zostały usunięte. Z olbrzymim żalem,muszę
        stwierdzić,że w tej konfrontacji z rozentuzjazmowanym słuchaczem, wyszedł Pan
        na tarczy.Lecz co dziwniejsze,czytam Pański post i ręce mnie opuszczają.....
        Panie Grzegorzu,Pan Nie może proponować nam zmianę fal radiowych!!!!!!! Pan ma
        obowiązek bronić racji i wartości Pańskiej rozgłośni! Jeżeli czytam,że "będzie
        Pan kasował podobne,niewygodne wypowiedzi" to jest po prostu przyznanie się do
        PORAŻKI!!
        Zablokowanie dostępu do forum wykracza poza zwyczaje i Prawo obowiązujące w
        cywilizowanym kraju. Z niecierpliwością czekam na kolejny ruch , należący do
        Pańskiego słuchacza. Trzymam kciuki pozostając w szacunku do firmy....

        Marlin
        • Gość: G.Kaźmierczak Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 23:50
          marlin1 napisał:

          > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
          >
          > > Bardzo bym chciał aby wypowiedzi, które były umieszczane przez ostatnie dw
          > a
          > > tygodnie na radiowym forum, a które kasowałem miały cokolwiek wspólnego z
          > > sytuacją w kraju albo dotyczyły oceny PR Szczecin. Jeśli ktoś stwierdza, ż
          > e
          > PRS
          > >
          > > jest nudne (a taka opinia się pojawiła i nie została usunięta co można
          > > sprawdzić) i pisze o tym na forum to mogę tylko doradzić poszukiwanie stac
          > ji
          > > milszej dla ucha.
          > >
          > > Niestety nie podzielam Pana zdania na temat różnorodności tych wypowiedzi.
          >
          > > Pochodziły z jednego IP, ich charakter i spektrum prezentowanych w nich
          > > poglądów było zawsze takie samo. Chyba, że kontrowersyjną wypowiedzią wedł
          > ug
          > > Pana jest napisanie, że webmaster to cenzor i uporczywe powtarzanie tej
          > opinii
          > > przez z górą dwa tygodnie. Tylko jak wiele osób może to zainteresować? Jak
          >
          > > zrozumiałem o wiele ciekawszym tematem może być sytuacja w kraju. Dla mnie
          >
          > > również.
          > >
          > > Kasowanie postów miało być formą ostrzeżenia dla jednego/ej z internautów/
          > ek.
          > > Rzeczowe - jak mi się wydaje - odpowiadanie na listy tej osoby również nie
          >
          > > przynosiło skutku (co można sprawdzić czytając listy z ostatnich dni).
          > > Spróbowałem więc poprosić o pomoc administratora sieci, z której pochodził
          > o
          > jej
          > >
          > > IP ponieważ pomyślałem, że ostrzeże użytkownika swojej sieci. Odpowiedzia
          > ł,
          > że
          > >
          > > jeśli na forum pojawiają się spamy to powinienem blokować wejście na radio
          > wą
          > > stronę kłopotliwej osobie. Tak też uczyniłem. Jednak jak na cenzora zadałe
          > m
          > > sobie nieco trudu aby spróbować rozwiązać problem - najpierw skasowałem,
          > > ponieważ problem pojawił się ponownie dotarłem do administartora i
          > ostatecznie
          > > zablokowałem wejście na stronę. Wejście mogłem zablokować od razu nie
          > narażając
          > >
          > > się na zarzut cenzorstwa.
          > >
          > > Ostatnie listy rzeczywiście charakteryzowała ostrość wypowiedzi - jak pisz
          > e
          > > marlin1 nieco niżej. Moim zdaniem te które kasowałem, pokazywały wyjątkowe
          >
          > > upodobanie piszącego do ataków, prowokacji, obrażania i często nacechowane
          >
          > były
          > >
          > > - oprócz ostrości - zwyczajnym chamstwem. Jeśli temu ma służyć dyskusja na
          >
          > > jakimkolwiek forum to zgodnie ze swoją definicją dobrego smaku (ale jak mi
          >
          > się
          > > wydaje również ogólnie przyjętą) będę kasował tego typu wypowiedzi bez
          > względu
          > > na to czy ktoś uzna mnie za cenzora czy nie.
          > >
          > > Pozdrawiam
          > > Grzegorz Kaźmierczak
          > >
          >
          > Szanowny Panie Redaktorze,
          > tak się złożyło,że od kilku tygodni jestem cichym świadkiem forum
          > szczecinskiego Radia . Zauważyłem tam dwa ciekawe wątki.Pierwszy dotyczył
          > prywatnego adresu redaktora Thiele i jak zauważyłem został przez Pana
          > wyciszony,lecz nie wytłumaczony. Później pojawiły się wątki, przyznaje ,
          > wymierzone przeciw Panu,lecz próżno by doszukać się w nich "chamstwa , słów
          > obraźliwych..itp" Ba, Pański adwersaż nawet zaproponował dyskusję na tematy
          > poważniejsze,niż "pogoda", lecz i one zostały usunięte. Z olbrzymim
          żalem,muszę
          >
          > stwierdzić,że w tej konfrontacji z rozentuzjazmowanym słuchaczem, wyszedł Pan
          > na tarczy.Lecz co dziwniejsze,czytam Pański post i ręce mnie opuszczają.....
          > Panie Grzegorzu,Pan Nie może proponować nam zmianę fal radiowych!!!!!!! Pan
          ma
          > obowiązek bronić racji i wartości Pańskiej rozgłośni! Jeżeli czytam,że
          "będzie
          > Pan kasował podobne,niewygodne wypowiedzi" to jest po prostu przyznanie się
          do
          > PORAŻKI!!
          > Zablokowanie dostępu do forum wykracza poza zwyczaje i Prawo obowiązujące w
          > cywilizowanym kraju. Z niecierpliwością czekam na kolejny ruch , należący do
          > Pańskiego słuchacza. Trzymam kciuki pozostając w szacunku do firmy....
          >
          > Marlin

          Sprawę baneru z linkiem do swojej prywatnej strony wyjaśnił jasno i
          przejrzyście sam Przemek Thiele. Przyznaję, że nie odpowiedziałem na
          wątpliwości twierdząco pomimo ponagleń internauty. Co do chamstwa i słów
          obraźliwych - każdego z nas obraża co innego. Dziennikarza może obrazić
          nazwanie go cenzorem. Problem polega na tym, że to akurat najmniej mi
          przeszkadzało. Co mi przeszkadzało?

          Proszę zauważyć (można to sprawdzić zaglądając na forum), że podjąłem poważną
          dyskusję jednak jak się okazało bezcelową ponieważ mój rozmówca/czyni chciał
          jedynie prowokować i obrażać. Proponowałem rozpocząć dyskusję od pogody - co
          jak mi się wydawało - mogło nieco ostudzić entuzjazm internauty/tki. Bez skutku.

          Ja nie proponuję zmiany fal radiowych PRS wszystkim. Proponuję ją tylko tym,
          którzy uważają, że PRS ich nudzi. Myśli Pan, że powinienem proponować i
          namawiać słuchacza czy internautę do ustawiania 92 FM pomimo jego znudzenia
          naszą propozycją?

          Nie będę się spierał czy kasowanie postów i zablokowanie dostępu do strony było
          moją porażką czy nie. Pozostawiam to Pańskiej ocenie. Dla mnie był to przykry
          obowiązek i zanim to uczyniłem ponformowałem o tym zarówno administartora
          sieci, z której pochodził IP jak również sprawę przedyskutowałem z
          administratorem mojego serwera. Zapewniam, że nie była to arbitralna decyzja.

          Popieram niewygodne wypowiedzi. Nie popieram obraźliwych.

          Pozdrawiam
          Grzegorz Kaźmierczak
          • marlin1 Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur 12.04.03, 00:30

            sprawę przedyskutowałem z
            > administratorem mojego serwera. Zapewniam, że nie była to arbitralna decyzja.
            >
            > Popieram niewygodne wypowiedzi. Nie popieram obraźliwych.
            >
            > Pozdrawiam
            > Grzegorz Kaźmierczak


            Panie Grzegorzu,
            tak naprawdę , uszczypliwości miały miejsce po obu stronach. Ja jednak wierzę w
            siłę rozumu. Będąc Panskim niedawnym kolegą ,/Pan to wyczuwa?/ proponuję
            przeczytać jeszcze raz wszystkie posty,zastanowić się , przeanalizować,sprawa
            jest dość pogmatwana.Obserwowałem dyskusję i przyznam , że w wielu wątkach
            zgadzałem się z "janką",czy jak tam się nazywa. Jeżeli mogę pomóc,to jeszcze
            raz namawiam do wnikliwej analizy postów. Panska propozycja rozmowy o
            pogodzie /!!!/ też chyba nie była najszczęśliwszym pomysłem w obliczu
            agresywnej postawy Pańskiego rozmówcy.Zauważyłem jednak próbę zawiązania
            poważnej dyskusji o preferencjach politycznych pracowników PRS, co zostało
            przez Pana ...hmmm... olane. Argument "spamów" też chybiony. Każda z
            informacji przekazywanych przez tą Panią miała znamiona oryginalności,tak że
            ten argument odpada. To ciekawostka przyrodnicza jest , ta dyskusja i
            przyglądam się jej ze wzmożoną uwagą. Oczywiście , trzymając za Pana kciuki.
            • Gość: G.Kaźmierczak Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 01:04
              marlin1 napisał:

              >
              > sprawę przedyskutowałem z
              > > administratorem mojego serwera. Zapewniam, że nie była to arbitralna decyz
              > ja.
              > >
              > > Popieram niewygodne wypowiedzi. Nie popieram obraźliwych.
              > >
              > > Pozdrawiam
              > > Grzegorz Kaźmierczak
              >
              >
              > Panie Grzegorzu,
              > tak naprawdę , uszczypliwości miały miejsce po obu stronach. Ja jednak wierzę
              w
              >
              > siłę rozumu. Będąc Panskim niedawnym kolegą ,/Pan to wyczuwa?/ proponuję
              > przeczytać jeszcze raz wszystkie posty,zastanowić się , przeanalizować,sprawa
              > jest dość pogmatwana.Obserwowałem dyskusję i przyznam , że w wielu wątkach
              > zgadzałem się z "janką",czy jak tam się nazywa. Jeżeli mogę pomóc,to jeszcze
              > raz namawiam do wnikliwej analizy postów. Panska propozycja rozmowy o
              > pogodzie /!!!/ też chyba nie była najszczęśliwszym pomysłem w obliczu
              > agresywnej postawy Pańskiego rozmówcy.Zauważyłem jednak próbę zawiązania
              > poważnej dyskusji o preferencjach politycznych pracowników PRS, co zostało
              > przez Pana ...hmmm... olane. Argument "spamów" też chybiony. Każda z
              > informacji przekazywanych przez tą Panią miała znamiona oryginalności,tak że
              > ten argument odpada. To ciekawostka przyrodnicza jest , ta dyskusja i
              > przyglądam się jej ze wzmożoną uwagą. Oczywiście , trzymając za Pana kciuki.

              Problem polega na tym, że odpisywanie na listy nie jest moim jedynym zadaniem
              do wypełnienia w ramach codziennych obowiązków. Za każdym razem czytałem posty
              "janki" kilkakrotnie i ważyłem każde słowo tak aby nie stracić sensu jej
              wypowiedzi i aby odpowiedzieć na tyle sensownie na ile to możliwe.

              Jednak sens problemu, o którym dyskutujemy zawiera się jak sądzę "w agresywnej
              postawie mojej rozmówczyni". Propozycja rozmowy o pogodzie nie miała gasić
              dyskusji - miała ją nieco złagodzić. To nie był unik. Od pogody mogliśmy gładko
              przejść do dyskusji o dziennikarskiej niezależności politycznej.

              Na pytanie o preferencje polityczne dziennikarzy PRS odpowiedziałem tak jak
              pozwala mi na to stan mojej wiedzy. Poglądy polityczne moich kolegów i
              koleżanek są ich prywatną sprawą. Nie jestem w jakikolwiek sposób uprawniony do
              odpowiedzi na tego typu pytanie. Jeżeli pytanie miało poddać pod wątpliwość
              obiektywizm prezentowanych informacji to mogę jedynie zaproponować częste
              zaglądanie do internetowego serwisu informacyjnego PRS. Informacje w serwisie
              www są dokładnym odzwierciedleniem tych prezentowanych na antenie. Zawsze
              możemy rozpocząć dyskusję na temat obiektywizmu danego newsa tym bardziej, że
              przy każdej z nich widnieje autor wymieniony z imienia i nazwiska.

              W Pana ocenie listy "janki" były oryginalne. Ja oceniłem je inaczej. Po
              wnikliwej lekturze.
    • Gość: G.Kaźmierczak Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.04.03, 23:19
      Przed lekturą konstytucji i aby jeszcze raz wyjaśnić intencję mojego działania
      skorzystam z pewnej definicji:

      spam - (ang.) wiadomość nie na temat, przesyłana do listy dyskusyjnej, oraz ta
      sama informacja przesyłana przez Internet do różnych osób, gł. w celach
      reklamowych.

      Hasło opracowano na podstawie "Słownika Wyrazów Obcych" Wydawnictwa Europa, pod
      redakcją naukową prof. Ireny Kamińskiej-Szmaj, autorzy: Mirosław Jarosz i
      zespół. ISBN 83-87977-08-X. Rok wydania 2001.

      Posty, które trafiały na listę dyskusyjną były właśnie spamami. Nie były na
      żaden temat. Nie mogę powiedzieć czy czytelnicy radiowego forum są nudni
      ponieważ żadnego z nich nie poznałem osobiście. Mogę i powinienem natomiast
      ocenić czy post zostawiony na forum jest obraźliwy dla kogokolwiek czy nie. W
      tym wypadku dokonałem takiej oceny na niekorzyść kłopotliwego internauty.
      Zgadzam się, że to internauci oceniają poziom wypowiedzi widniejących na forum.
      Niestety ów internauta zaszedł tak daleko, że w pewnym momencie rozmawiał sam
      ze sobą. Zaskakujące, że nikt nie podzielał jego zdania na mój czy radia temat.

      Jeśli się nie mylę to wolność słowa kończy się tam gdzie zaczyna się ubliżanie
      czyjejś osobie. Jedynie politykom jako osobom publicznym - zgodnie z
      orzeczeniami Trybunału Europejskiego - można naubliżać nieco swobodniej nie
      martwiąc się o konsekwencje. Można również kogoś obrazić - również zgodnie z
      orzeczeniami tego samego Trybunału - w momencie gdy toczy się publiczna
      dyskusja na dany temat lub na temat danej osoby. Jak wspomniałem żaden z
      internautów nie włączył się do dyskusji, którą próbował wywołać ów internauta.

      Jeśli ktoś jest przekonany, że PRS jest nudne to nie mogę mu doradzić nic
      więcej jak tylko zmianę stacji na milszą dla ucha. Bez względu na to czy płaci
      abonament czy nie.
      • ewa111 Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur 11.04.03, 23:44
        Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

        >
        > Posty, które trafiały na listę dyskusyjną były właśnie spamami. Nie były na
        > żaden temat. Nie mogę powiedzieć czy czytelnicy radiowego forum są nudni
        > ponieważ żadnego z nich nie poznałem osobiście. Mogę i powinienem natomiast
        > ocenić czy post zostawiony na forum jest obraźliwy dla kogokolwiek czy nie. W
        > tym wypadku dokonałem takiej oceny na niekorzyść kłopotliwego internauty.
        > Zgadzam się, że to internauci oceniają poziom wypowiedzi widniejących na
        forum.
        >
        > Niestety ów internauta zaszedł tak daleko, że w pewnym momencie rozmawiał sam
        > ze sobą. Zaskakujące, że nikt nie podzielał jego zdania na mój czy radia
        temat.
        >
        > Jeśli się nie mylę to wolność słowa kończy się tam gdzie zaczyna się
        ubliżanie
        > czyjejś osobie. Jedynie politykom jako osobom publicznym - zgodnie z
        > orzeczeniami Trybunału Europejskiego - można naubliżać nieco swobodniej nie
        > martwiąc się o konsekwencje. Można również kogoś obrazić - również zgodnie z
        > orzeczeniami tego samego Trybunału - w momencie gdy toczy się publiczna
        > dyskusja na dany temat lub na temat danej osoby. Jak wspomniałem żaden z
        > internautów nie włączył się do dyskusji, którą próbował wywołać ów
        internauta.
        >
        > Jeśli ktoś jest przekonany, że PRS jest nudne to nie mogę mu doradzić nic
        > więcej jak tylko zmianę stacji na milszą dla ucha. Bez względu na to czy
        płaci
        > abonament czy nie.


        Gdyby mnie wycięto w dostępie do jakiejkolwiek strony narobiłabym rabanu.
        Panie Grzegorzu, bój sie pan Prezesa i Prawa!

        Pańskie zaproszenie internautki do wysłuchania audycji o eutanazji było
        najbardziej obraźliwym określeniem w całej dyskusji.
        Rozmowy "sam ze sobą" jak przeczytałam,dotyczyły pozytywnych ocen programu
        PRSzczecin,ale to nie ocena tego programu była tematem dyskusji.
        Jeśli chodzi o samotność opinii , to też chyba mija sie Pan z pRawdą. Były
        głosy w tzw "temacie"
        "żaden internauta nie właczył się w dyskusję" - również kłamstwo!
        Wystarczyło być świadkiem.
        A propo, czy zachowaliście archiwum tej "niewygodnej" wymiany poglądów??


        • ewa111 Re: i jeszce jedno! 11.04.03, 23:50
          te rozmowy "sam ze sobą " o świetnym radiu szczecin , to przecież Pan pisa,co
          wyśmiała JANKA !!!
          • Gość: G.Kaźmierczak Re: i jeszce jedno! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 00:32
            Nie wiem jak to się stało, że jedna z "pochwalnych" wypowiedzi posiadała mój
            IP. Gdy pojawiła się na forum nie było mnie w redakcji. Do sprawdzenia jest
            data i godzina zrobienia zdjęć z mojego cyfrowego aparatu służbowego jeśli tak
            dalece Panią interesuje autor owej wypowiedzi.
            • ewa111 RePanie Grzegorzu> 12.04.03, 00:36
              przecież pamiętam , ta Pani co to Panu zalazła za skórę,wyśmiewała Panską
              rozmowę ze sobą.
              Popatrzyłam na adresy..........to Ona miała rację.


              :0)
            • marlin1 Re: i jeszce jedno! 12.04.03, 00:58
              Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

              > Nie wiem jak to się stało, że jedna z "pochwalnych" wypowiedzi posiadała mój
              > IP. Gdy pojawiła się na forum nie było mnie w redakcji. Do sprawdzenia jest
              > data i godzina zrobienia zdjęć z mojego cyfrowego aparatu służbowego jeśli
              tak
              > dalece Panią interesuje autor owej wypowiedzi.

              Panie Redaktorze!
              Tam było KILKA wypowiedzi pod tym samym adresem!!!!!!!!!
              :)))
              • Gość: G.Kaźmierczak Re: i jeszce jedno! IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 01:09
                marlin1 napisał:

                > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
                >
                > > Nie wiem jak to się stało, że jedna z "pochwalnych" wypowiedzi posiadała m
                > ój
                > > IP. Gdy pojawiła się na forum nie było mnie w redakcji. Do sprawdzenia jes
                > t
                > > data i godzina zrobienia zdjęć z mojego cyfrowego aparatu służbowego jeśli
                >
                > tak
                > > dalece Panią interesuje autor owej wypowiedzi.
                >
                > Panie Redaktorze!
                > Tam było KILKA wypowiedzi pod tym samym adresem!!!!!!!!!
                > :)))

                Zgadza się. Ale tylko jedna z mojego IP - to właśnie ta kótrej źródła nie
                potrafię wyjaśnić. Pozostałe były od "różnych" autorów piszących z jednego
                komputera.
                • marlin1 Re: zagadaj do mnie! 12.04.03, 01:17
                  mój nr gg 482 43 46
        • Gość: G.Kaźmierczak Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 00:11
          ewa111 napisał:

          > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
          >
          > >
          > > Posty, które trafiały na listę dyskusyjną były właśnie spamami. Nie były n
          > a
          > > żaden temat. Nie mogę powiedzieć czy czytelnicy radiowego forum są nudni
          > > ponieważ żadnego z nich nie poznałem osobiście. Mogę i powinienem natomias
          > t
          > > ocenić czy post zostawiony na forum jest obraźliwy dla kogokolwiek czy nie
          > . W
          > > tym wypadku dokonałem takiej oceny na niekorzyść kłopotliwego internauty.
          > > Zgadzam się, że to internauci oceniają poziom wypowiedzi widniejących na
          > forum.
          > >
          > > Niestety ów internauta zaszedł tak daleko, że w pewnym momencie rozmawiał
          > sam
          > > ze sobą. Zaskakujące, że nikt nie podzielał jego zdania na mój czy radia
          > temat.
          > >
          > > Jeśli się nie mylę to wolność słowa kończy się tam gdzie zaczyna się
          > ubliżanie
          > > czyjejś osobie. Jedynie politykom jako osobom publicznym - zgodnie z
          > > orzeczeniami Trybunału Europejskiego - można naubliżać nieco swobodniej ni
          > e
          > > martwiąc się o konsekwencje. Można również kogoś obrazić - również zgodnie
          > z
          > > orzeczeniami tego samego Trybunału - w momencie gdy toczy się publiczna
          > > dyskusja na dany temat lub na temat danej osoby. Jak wspomniałem żaden z
          > > internautów nie włączył się do dyskusji, którą próbował wywołać ów
          > internauta.
          > >
          > > Jeśli ktoś jest przekonany, że PRS jest nudne to nie mogę mu doradzić nic
          > > więcej jak tylko zmianę stacji na milszą dla ucha. Bez względu na to czy
          > płaci
          > > abonament czy nie.
          >
          >
          > Gdyby mnie wycięto w dostępie do jakiejkolwiek strony narobiłabym rabanu.
          > Panie Grzegorzu, bój sie pan Prezesa i Prawa!
          >
          > Pańskie zaproszenie internautki do wysłuchania audycji o eutanazji było
          > najbardziej obraźliwym określeniem w całej dyskusji.
          > Rozmowy "sam ze sobą" jak przeczytałam,dotyczyły pozytywnych ocen programu
          > PRSzczecin,ale to nie ocena tego programu była tematem dyskusji.
          > Jeśli chodzi o samotność opinii , to też chyba mija sie Pan z pRawdą. Były
          > głosy w tzw "temacie"
          > "żaden internauta nie właczył się w dyskusję" - również kłamstwo!
          > Wystarczyło być świadkiem.
          > A propo, czy zachowaliście archiwum tej "niewygodnej" wymiany poglądów??
          >
          >
          Zapewniam Panią, że zablokowanie komuś dostępu do strony nie jest zabronione
          prawem. Poza tym nie podjąłem tej decyzji sam. Kłopot w tym, że zaprosiłem tą
          internautkę do dyskusji o eutanazji, ponieważ - jak jej wyjaśniłem później -
          moim celem nie było obrażenie jej w jakikolwiek sposób, a jedynie zmiana
          tematu. To forum nie jest poświęcone webmasterowi PRS a tematom omawianym na
          przykład na antenie. Wystarczyło sprawdzić co zawiera program rozgłośni danego
          dnia aby przekonać się, że rzeczywiście dyskusja na ten kontrowersyjny i
          delikatny temat będzie prowadzona. Próbowałem wyjaśnić to mojej rozmówczyni
          niestety zrozumiała moje intencje podobnie jak Pani. Nie mam na to wpływu.

          Rozmowa "sam ze sobą" o dobrych stronach PRS prowadzona była z jednego IP i nie
          miała na celu w jakikolwiek sposób wskazać na dobre strony radia. Nie dotyczyła
          ani programu, ani spraw poruszanych na antenie, ani redakcji.

          Faktycznie wystarczyło być świadkiem. Mnie jednak chodzi o czynny udział w
          dyskusji w sensie pozostawienia swojej opinii lub oceny na forum.

          "Niewygodne" wypowiedzi można odtworzyć.
          • ewa111 Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur 12.04.03, 00:46
            Ależ Panie Grzegorzu! Naprawdę nie wiem na jakiej zasadzie mół Pan zablokować
            dostę do jakiejkolwiek strony www!!!!
            Czy posłużył się Pan "magicznym " hasłem : jestem z Radia?
            Czekam z niecierpliwością na to co zrobi ta upierdliwa internautka?
            Upierdliwość Jej zauważyłam w momencie gdy zaczął Pan kasować Jej prowokacje.
            I myślę , że to był Pński największy błąd.
            Było podjąć rękawicę.
            O ile mnie pamięć nie myli , to pierwsza prowokacja zaistniała po kilku
            dniach "milczenia " na forum PRS-u.
            To też o czymś świadczy,Chęć sprowokowania dyskusji,wyrażona przez Jankę , w
            moim przekonaniu , była próbą rozruszania "smutnego"forum.
            Chyba nie sprostał Pan zadaniu?
            • Gość: G.Kaźmierczak Re: Cezura na Forum Radia Szczecin... Neo-Cenzur IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 01:38
              ewa111 napisał:

              > Ależ Panie Grzegorzu! Naprawdę nie wiem na jakiej zasadzie mół Pan zablokować
              > dostę do jakiejkolwiek strony www!!!!
              > Czy posłużył się Pan "magicznym " hasłem : jestem z Radia?
              > Czekam z niecierpliwością na to co zrobi ta upierdliwa internautka?
              > Upierdliwość Jej zauważyłam w momencie gdy zaczął Pan kasować Jej prowokacje.
              > I myślę , że to był Pński największy błąd.
              > Było podjąć rękawicę.
              > O ile mnie pamięć nie myli , to pierwsza prowokacja zaistniała po kilku
              > dniach "milczenia " na forum PRS-u.
              > To też o czymś świadczy,Chęć sprowokowania dyskusji,wyrażona przez Jankę , w
              > moim przekonaniu , była próbą rozruszania "smutnego"forum.
              > Chyba nie sprostał Pan zadaniu?

              Ja nie zablokowałem dostępu do "jakiejkolwiek" strony www tylko do tej, którą
              się opiekuję. Jeśli nie wyjaśniłem wcześniej jak to uczyniłem to nie chciałbym
              odpowiadać na to pytanie. Jeśli internautka będzie dalej chciała dyskutować
              może to uczynić bez większego problemu. Nie każda rękawica jest warta podjęcia.
              Radiowe Forum Dyskusyjne nie służy dyskusjom na mój temat. Jeżeli jestem w
              stanie odpowiedzieć osobiście na pytanie - odpowiadam, jeżeli nie - proszę
              kogoś kto może odpowiedzieć aby to uczynił. Istnieje wiele innych sposobów na
              rozpoczęcie dyskusji niż np.: prowokacja. Kasowałem posty "janki" ponieważ
              większość w nich nie miała - jak sądzę - rozruszać smutnego forum a jedynie
              sprowokować w obraźliwy dla mnie sposób. Te wypowiedzi, z którymi mogłem
              dyskutować zostawiłem i udzieliłem odpowiedzi. Na niektóre zaczepki nie
              reagowałem celowo ponieważ trudno było racjonalnie na nie odpowiedzieć.

              Moim zadaniem jest dbanie o cały serwis www a nie tylko o forum. Idealną
              sytuacją byłoby dla mnie gdyby to jedynie internauci dyskutowali na forum bez
              mojej ingerencji.

              Czy sprostałem zadaniu? Proszę to ocenić według własnego uznania.
          • mepps1 Re: O co tu nchodzi??? 12.04.03, 01:06
            zaprosiłem ją do dyskusji o eutanazji??????
            to wyjątkowo subtelna forma dyskusji...........
          • Gość: nikt Do P. Grzegorza K. IP: *.toxic.pl / 10.10.9.* / 80.48.235.* 12.04.03, 01:34
            Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):


            > Zapewniam Panią, że zablokowanie komuś dostępu do strony nie jest zabronione
            > prawem. Poza tym nie podjąłem tej decyzji sam. >

            Panie Grzegorzu Kaźmierczaku! Już samym tylko powyższym zdaniem kompromituje
            Pan siebie i instytucję, która Pana zatrudnia. Dyskusja, którą Pan - zapewne
            niezamierzenie - wywołał, nie dotyczy paragrafów, tylko dobrych obyczajów i
            czegoś jeszcze ważniejszego: ochrony jedynej jak dotąd enklawy względnej
            wolności słowa, jaką stwarza Internet. Uzurpując sobie prawo interpretacji
            pojęcia "wolnść słowa" reprezentuje Pan niebezpieczny model myślenia, próbujący
            przeszczepić obyczaje, panujące w mediach tzw. głównego nurtu (wpisuje się w
            ten nurt także Polskie Radio). Obyczaj ten polega na dowolnej i elastycznej
            wykładni pojęcia : "wolności słowa". I nie jest ważne, czy robi to Pan w imię
            osobistego poczucia smaku, czy na polecenie administratora Sieci, przełożonego,
            czy też może po to, aby zaspokoić swoją potrzebę wpływania na rzeczywistość.
            Groźna jest Pana postawa: ten ma rację, kto ma mikrofon. Wskazuje na to również
            Pana skłonność do zabierania ostatniego głosu w sprawie. Doradzam więcej pokory
            (szczerej, autorefleksyjnej a nie kokieteryjnej i deklaratywnej).
            Może Pan tego nie pamięta, ale ja tak. W Szczecinie, na ul. Farnej 1 , w
            czasach PRL mieściła się instytucja o nazwie Urząd Kontroli Publikacji i
            Widowisk. Pracowali tam bardzo sympatyczni ludzie, z reguły poloniści,
            prawdziwi erudyci. Był tam również Pan Jasiu, który zwykł był mawiac do
            petenta: "Pan masz swoje 10 przykazań, a ja mam swoje paragrafy". I rżnął
            teksty jak się patrzy. Jak Pan myśli, jakich argumentów używał? Że tekst godzi
            w ustrój, że podważa wartości socjalistyczne.Owszem, też, ale najczęstszą
            przyczyną "ingerencji" były dłużyzny, ględzenie nie na temat i nuda. I wie Pan
            co - ten Cenzor Jasio znał się na rzeczy, miał dobry gust literacki i często
            nawet miewał rację. Teksty np. Kabaretu "Długi" (uchodzące za antyreżimowe)
            przeważnie prezentowały żenująco niski poziom językowy i na ingerencji
            cenzorskiej tylko zyskiwały. Jasio, podobnie jak Pan, nie podejmował decyzji
            sam, tylko ze swoim Administratorem Sieci (wtedy był nim sekretarz propagandy
            KW PZPR. Do dziś twierdzi, że bronił wolności słowa.
            Pan Jasio w grucie rzeczy był niezłym fachowcem i na swój sposób - porządnym
            facetem, bo wierzył w to co robi. Był tylko mało spostrzegawczy - nie zauważył,
            że działa w tzw, głównym nurcie, który u schyłku lat 80. był już tak
            skompromitowany, że aż martwy. Ludzie czerpali wiedzę o rzeczywistości
            wyłącznie z fragmentów, wyciętych przez cenzora. A Jasio z uporem godnym
            lepszej sprawy bronił twierdzy przed :nieoficjalnym i niepoprawnym politycznie
            i obyczajowo spamem.
            Panie Grzegorzu, przestrzegam przed żałosnym losem Pana Jasia. W roku 1990
            zlikwidowaliśmy instytucję cenzury prewencyjnej dlatego, ze sami chcieliśmy
            decydować, co jest dla nas dobre , a co złe. W ciągu ponad 10 lat tzw.
            transformacji wielkonakładowa prasa i oficjalne media odkryły i udoskonaliły
            metody manipulacji, skutecznie ograniczające wolność słowa w imię Prawa
            Prasowego, linii programowej, dobrego obyczaju itp. Znów otrzymujemy wiedzę
            przefiltrowaną. U progu XXI wieku Internet stworzył niepowtarzalną szansę
            PRAWDZIWIE wolnej wypowiedzi, nawet jeśli ta wolność obnaża naszą głupotę,
            zacietrzewienie, warcholstwo i skłonnośc do intryg. Tacy po prostu też
            jesteśmy: wystarczy przejrzeć forum Gazety Wyborczej. Swoja drogą - to
            prawdziwy fenomen: Gazeta Wyborcza, w wersji papierowej - beznadziejnie
            manipulowana, stworzyła forum internetowe, któremu wiele można zarzucić, ale
            nie to, że jest martwe. Tutejsza "społeczność" kieruje się swoimi, niepisanymi
            prawami: jeśli ktoś gada bzdury, jest ignorowany, lub otrzymuje gremialne votum
            nieufności. Raz po raz redakcja GW próbuje ingerować cenzorsko, ale natychmiast
            od forumowiczów dostaje po łapach. Jak pan widzi, panie Grzegorzu, istnieje
            jednak szansa na niezmanipulowany "rynek idei" i forum wolnego słowa, nie
            zarządzane ręcznie.
            W imieniu swoim i podobnie myślacych, bardzo Pana proszę, panie Grzegorzu:
            niech Pan nam i sobie tej szansy nie odbiera.
            ........................................................................NIKT


            PS. Pisze Pan : "Niewygodne" wypowiedzi można odtworzyć. Powinien Pan to zrobić
            jak najszybciej, jeśli zależy Panu na poważnym traktowaniu przez tę garstkę
            ludzi, którzy tu zaglądaja.



            ]


            • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 01:54
              Nie uzurpuję sobie prawa do definiowania pojęcia "wolności słowa". Znam różne
              jej definicje. Wiem jednak, że ta wolność kończy się tam gdzie zaczyna się
              godność drugiego człowieka - obojętnie kogo - moja, Pańska, kogokolwiek. Moim
              zdaniem tej zasady należy przestrzegać dla dobra społeczności, o której Pan
              pisze. Nie jestem jej rzecznikiem, jestem tylko webmasterem strony PRS. Stąd
              moja ingerencja w posty.
              • Gość: nikt Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.toxic.pl / 10.10.9.* / 80.48.235.* 12.04.03, 02:03
                Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

                > Nie uzurpuję sobie prawa do definiowania pojęcia "wolności słowa". Znam różne
                > jej definicje. Wiem jednak, że ta wolność kończy się tam gdzie zaczyna się
                > godność drugiego człowieka - obojętnie kogo - moja, Pańska, kogokolwiek. Moim
                > zdaniem tej zasady należy przestrzegać dla dobra społeczności, o której Pan
                > pisze. Nie jestem jej rzecznikiem, jestem tylko webmasterem strony PRS. Stąd
                > moja ingerencja w posty.


                I właśnie stąd moja propozycja, wyrażona w PS., aby Pan ujawnił na tym forum
                treść skasowanych postów. Korona Panu z głowy nie spadnie, a jeśli
                rzeczywiście teksty Pańskiego adwersarza (adwersarzyni??;-) są obraźliwe i
                głupio prowokacyjne - ośmieszy się tylko ona sama. Pana godność zostanie
                nienaruszona, wolność słowa uratowana, a przy okazji zdejmie Pan z siebie
                etykietkę cenzora.
                • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 08:12
                  Gość portalu: nikt napisał(a):

                  > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
                  >
                  > > Nie uzurpuję sobie prawa do definiowania pojęcia "wolności słowa". Znam ró
                  > żne
                  > > jej definicje. Wiem jednak, że ta wolność kończy się tam gdzie zaczyna się
                  >
                  > > godność drugiego człowieka - obojętnie kogo - moja, Pańska, kogokolwiek. M
                  > oim
                  > > zdaniem tej zasady należy przestrzegać dla dobra społeczności, o której Pa
                  > n
                  > > pisze. Nie jestem jej rzecznikiem, jestem tylko webmasterem strony PRS. St
                  > ąd
                  > > moja ingerencja w posty.
                  >
                  >
                  > I właśnie stąd moja propozycja, wyrażona w PS., aby Pan ujawnił na tym forum
                  > treść skasowanych postów. Korona Panu z głowy nie spadnie, a jeśli
                  > rzeczywiście teksty Pańskiego adwersarza (adwersarzyni??;-) są obraźliwe i
                  > głupio prowokacyjne - ośmieszy się tylko ona sama. Pana godność zostanie
                  > nienaruszona, wolność słowa uratowana, a przy okazji zdejmie Pan z siebie
                  > etykietkę cenzora.

                  Nie spełnię Pana prośby. Nie kasowałem ich od razu. Propononuję natomiast aby
                  spróbował Pan się wypowiedzieć na którykolwiek z postów zostawionych przez
                  "jankę" ponieważ, te w których autorka zdradzała chęć podjęcia dyskusji zostały
                  na forum. Zdejmę blokadę i być może przekona się Pan osobiście o sile jej
                  argumentów. Z tego co zauważyłem jeden z internautów używający na radiowym
                  forum pseudo "zniesmaczony" miał taką okazję. Jeśli "dyskusja" z kłopotliwą
                  internautką miałaby cechy tej, którą prowadzimy teraz nie byłoby problemu.
              • Gość: One Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 14:45
                Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

                > Nie uzurpuję sobie prawa do definiowania pojęcia "wolności słowa". Znam różne
                > jej definicje. Wiem jednak, że ta wolność kończy się tam gdzie zaczyna się
                > godność drugiego człowieka - obojętnie kogo - moja, Pańska, kogokolwiek. Moim
                > zdaniem tej zasady należy przestrzegać dla dobra społeczności, o której Pan
                > pisze. Nie jestem jej rzecznikiem, jestem tylko webmasterem strony PRS. Stąd
                > moja ingerencja w posty.

                Panie Redaktorze - Administratorze!
                W Polsce, w mediach godność człowieka chroni bodajże art 24 Kodeksu Cywilnego.
                I to nie Pan osądzać może wg własnego subiektywnego kryterium - co jest a co
                nie jest naruszeniem czyjeś godności oosbistej. Nawet Pańskiej. Poza prawo -
                wykraczac Panu - nie wolno.
                Ma rację mój Interenetowy Kolega NIKT - czasy cenzury dawno już minęły i dobrze
                byłoby, żeby Pan to dostrzegł.
                Dla przypomnienia - Kontytucja Rzeczypospolitej Polskiej, rozdz. II - Wolności,
                prawa i obowiązki człowieka i obywatela.
                art. 31 pkt 3 - Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnej wolności
                (słowa, opinii itp) i praw mogą być ustanowione tylko w ustawie (Sejmowej ) i
                tylko wtedy, gdy sa konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa
                lub porządu publicznego, badż ochrony srodowiska, zdrowia i moralności
                publicznej lub wolności i praw innych ludzi. Ograniczenia te nie mogą naruszać
                istoty wolności i praw.
                art. 54 pkt 1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
                pozyskiwania i ROZPOWSZECHNIANIA informacji.
                art. 54 pkt. 2 - CENZURA prewencyjna śródków masowego przekazu (Inernetu także)
                (...) jest zakazana.
                • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: 80.72.196.* 13.04.03, 16:22
                  Gość portalu: One napisał(a):

                  > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
                  >
                  > > Nie uzurpuję sobie prawa do definiowania pojęcia "wolności słowa". Znam ró
                  > żne
                  > > jej definicje. Wiem jednak, że ta wolność kończy się tam gdzie zaczyna się
                  >
                  > > godność drugiego człowieka - obojętnie kogo - moja, Pańska, kogokolwiek. M
                  > oim
                  > > zdaniem tej zasady należy przestrzegać dla dobra społeczności, o której Pa
                  > n
                  > > pisze. Nie jestem jej rzecznikiem, jestem tylko webmasterem strony PRS. St
                  > ąd
                  > > moja ingerencja w posty.
                  >
                  > Panie Redaktorze - Administratorze!
                  > W Polsce, w mediach godność człowieka chroni bodajże art 24 Kodeksu
                  Cywilnego.
                  > I to nie Pan osądzać może wg własnego subiektywnego kryterium - co jest a co
                  > nie jest naruszeniem czyjeś godności oosbistej. Nawet Pańskiej. Poza prawo -
                  > wykraczac Panu - nie wolno.

                  Zastanawiam się w takim razie na jakiej podstawie chciałby Pan kogoś oskarżyć o
                  naruszenie godności osobistej. Ktoś by Panu powiedział, że został Pan obrażony
                  czy może kierowałby się Pan subiektywnymi kryteriami? Pana zdaniem miałem
                  wydrukować opinie anonimowej internautki na mój temat i z jej IP pójść do Sądu?
                  Skontaktowałem się między innymi z administratorem JEJ sieci by spróbował ją
                  ostrzec i na podstawie tego co napisał oraz dyskusji z kompetentnymi osobami
                  postanowiłem zablokować wejście na stronę.

                  > Ma rację mój Interenetowy Kolega NIKT - czasy cenzury dawno już minęły i
                  dobrze
                  >
                  > byłoby, żeby Pan to dostrzegł.

                  Czasy cenzury znam jedynie z lekcji historii. Podobnie jak zdecydowana
                  większość moich kolegów i koleżanek, z którymi pracuję w redakcji.

                  > Dla przypomnienia - Kontytucja Rzeczypospolitej Polskiej, rozdz. II -
                  Wolności,
                  >
                  > prawa i obowiązki człowieka i obywatela.
                  > art. 31 pkt 3 - Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnej wolności
                  > (słowa, opinii itp) i praw mogą być ustanowione tylko w ustawie (Sejmowej ) i
                  > tylko wtedy, gdy sa konieczne w demokratycznym państwie dla jego
                  bezpieczeństwa
                  >
                  > lub porządu publicznego, badż ochrony srodowiska, zdrowia i moralności
                  > publicznej lub wolności i praw innych ludzi. Ograniczenia te nie mogą
                  naruszać
                  > istoty wolności i praw.
                  > art. 54 pkt 1 - Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz
                  > pozyskiwania i ROZPOWSZECHNIANIA informacji.

                  Jeśli chce Pan się zapoznać z poglądami Pani "janki" proszę zajrzeć do
                  radiowego forum. Na pewno znajdzie Pan wszystkie naturalnie oprócz szerokiego
                  wachlarza opinii na mój temat.

                  > art. 54 pkt. 2 - CENZURA prewencyjna śródków masowego przekazu (Inernetu
                  także)
                  >
                  > (...) jest zakazana.

            • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.04.03, 02:23
              Gość portalu: nikt napisał(a):

              > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
              >
              >
              > > Zapewniam Panią, że zablokowanie komuś dostępu do strony nie jest zabronio
              > ne
              > > prawem. Poza tym nie podjąłem tej decyzji sam. >
              >
              > Panie Grzegorzu Kaźmierczaku! Już samym tylko powyższym zdaniem kompromituje
              > Pan siebie i instytucję, która Pana zatrudnia. Dyskusja, którą Pan - zapewne
              > niezamierzenie - wywołał, nie dotyczy paragrafów, tylko dobrych obyczajów i
              > czegoś jeszcze ważniejszego: ochrony jedynej jak dotąd enklawy względnej
              > wolności słowa, jaką stwarza Internet. Uzurpując sobie prawo interpretacji
              > pojęcia "wolnść słowa" reprezentuje Pan niebezpieczny model myślenia,
              próbujący
              >
              > przeszczepić obyczaje, panujące w mediach tzw. głównego nurtu (wpisuje się w
              > ten nurt także Polskie Radio). Obyczaj ten polega na dowolnej i elastycznej
              > wykładni pojęcia : "wolności słowa". I nie jest ważne, czy robi to Pan w imię
              > osobistego poczucia smaku, czy na polecenie administratora Sieci,
              przełożonego,
              >
              > czy też może po to, aby zaspokoić swoją potrzebę wpływania na rzeczywistość.

              Zapewniam Pana, że moja chęć wpływania na rzeczywistość materializuje się na
              codzień w kilku prostych czynnościach: włączaniu i wyłączaniu magnetofonu,
              zadawaniu pytań mniej lub bardziej skomplikowanych, przyciskaniu migawki
              aparatu, stukaniu w klawiaturę komputera. Oczywiście to wszystko dzieje się
              według ściśle opracowanej przeze mnie koncepcji. Z której wykładni pojęcia
              "wolności słowa" chce Pan skorzystać? Pierwsza jaką poznałem zawarta jest w
              Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, druga w Europejskiej Konwencji Praw
              Człowieka. Obie znam i stosuję w pracy.

              > Groźna jest Pana postawa: ten ma rację, kto ma mikrofon.

              Wielokrotnie się przekonałem, że jest zupełnie odwrotnie. To uczy.

              Wskazuje na to również
              >
              > Pana skłonność do zabierania ostatniego głosu w sprawie. Doradzam więcej
              pokory
              >
              > (szczerej, autorefleksyjnej a nie kokieteryjnej i deklaratywnej).
              > Może Pan tego nie pamięta, ale ja tak. W Szczecinie, na ul. Farnej 1 , w
              > czasach PRL mieściła się instytucja o nazwie Urząd Kontroli Publikacji i
              > Widowisk. Pracowali tam bardzo sympatyczni ludzie, z reguły poloniści,
              > prawdziwi erudyci. Był tam również Pan Jasiu, który zwykł był mawiac do
              > petenta: "Pan masz swoje 10 przykazań, a ja mam swoje paragrafy". I rżnął
              > teksty jak się patrzy. Jak Pan myśli, jakich argumentów używał? Że tekst
              godzi
              >
              > w ustrój, że podważa wartości socjalistyczne.Owszem, też, ale najczęstszą
              > przyczyną "ingerencji" były dłużyzny, ględzenie nie na temat i nuda. I wie
              Pan
              > co - ten Cenzor Jasio znał się na rzeczy, miał dobry gust literacki i często
              > nawet miewał rację. Teksty np. Kabaretu "Długi" (uchodzące za antyreżimowe)
              > przeważnie prezentowały żenująco niski poziom językowy i na ingerencji
              > cenzorskiej tylko zyskiwały. Jasio, podobnie jak Pan, nie podejmował decyzji
              > sam, tylko ze swoim Administratorem Sieci (wtedy był nim sekretarz propagandy
              > KW PZPR. Do dziś twierdzi, że bronił wolności słowa.
              > Pan Jasio w grucie rzeczy był niezłym fachowcem i na swój sposób - porządnym
              > facetem, bo wierzył w to co robi. Był tylko mało spostrzegawczy - nie
              zauważył,
              >
              > że działa w tzw, głównym nurcie, który u schyłku lat 80. był już tak
              > skompromitowany, że aż martwy. Ludzie czerpali wiedzę o rzeczywistości
              > wyłącznie z fragmentów, wyciętych przez cenzora. A Jasio z uporem godnym
              > lepszej sprawy bronił twierdzy przed :nieoficjalnym i niepoprawnym
              politycznie
              > i obyczajowo spamem.

              To jest dobry temat na reportaż.Jeśli zechciałby Pan mi opowiedzieć o Panu
              Jasiu do mikrofonu mogę się w jakiś sposób z Panem skontaktować.

              > Panie Grzegorzu, przestrzegam przed żałosnym losem Pana Jasia. W roku 1990
              > zlikwidowaliśmy instytucję cenzury prewencyjnej dlatego, ze sami chcieliśmy
              > decydować, co jest dla nas dobre , a co złe. W ciągu ponad 10 lat tzw.
              > transformacji wielkonakładowa prasa i oficjalne media odkryły i udoskonaliły
              > metody manipulacji, skutecznie ograniczające wolność słowa w imię Prawa
              > Prasowego, linii programowej, dobrego obyczaju itp. Znów otrzymujemy wiedzę
              > przefiltrowaną. U progu XXI wieku Internet stworzył niepowtarzalną szansę
              > PRAWDZIWIE wolnej wypowiedzi, nawet jeśli ta wolność obnaża naszą głupotę,
              > zacietrzewienie, warcholstwo i skłonnośc do intryg. Tacy po prostu też
              > jesteśmy: wystarczy przejrzeć forum Gazety Wyborczej. Swoja drogą - to
              > prawdziwy fenomen: Gazeta Wyborcza, w wersji papierowej - beznadziejnie
              > manipulowana, stworzyła forum internetowe, któremu wiele można zarzucić, ale
              > nie to, że jest martwe. Tutejsza "społeczność" kieruje się swoimi,
              niepisanymi
              > prawami: jeśli ktoś gada bzdury, jest ignorowany, lub otrzymuje gremialne
              votum
              >
              > nieufności.

              Cicho liczyłem iż takie votum osoba, kótra przysparzałami problemów otrzyma.
              czekałem dwa tygodnie. Bez skutku. Postanowiłem działać sam.

              Raz po raz redakcja GW próbuje ingerować cenzorsko, ale natychmiast
              >
              > od forumowiczów dostaje po łapach. Jak pan widzi, panie Grzegorzu, istnieje
              > jednak szansa na niezmanipulowany "rynek idei" i forum wolnego słowa, nie
              > zarządzane ręcznie.
              > W imieniu swoim i podobnie myślacych, bardzo Pana proszę, panie Grzegorzu:
              > niech Pan nam i sobie tej szansy nie odbiera.

              Jeśli wolny "rynek idei" opiera się na swobodzie obrażania kogoś to już u
              podstaw zaprzecza ideom, które go tworzą.

              > ........................................................................NIKT
              >
              >
              > PS. Pisze Pan : "Niewygodne" wypowiedzi można odtworzyć. Powinien Pan to
              zrobić
              >
              > jak najszybciej, jeśli zależy Panu na poważnym traktowaniu przez tę garstkę
              > ludzi, którzy tu zaglądaja.

              Przepraszam, że odpowiedziałem w dwóch częściach.
              • longplay idiota albo zadufany dupek. n/t 12.04.03, 07:01
                Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

                > Gość portalu: nikt napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
                > >
                > >
                > > > Zapewniam Panią, że zablokowanie komuś dostępu do strony nie jest zab
                > ronio
                > > ne
                > > > prawem. Poza tym nie podjąłem tej decyzji sam. >
                > >
                > > Panie Grzegorzu Kaźmierczaku! Już samym tylko powyższym zdaniem kompromitu
                > je
                > > Pan siebie i instytucję, która Pana zatrudnia. Dyskusja, którą Pan - zapew
                > ne
                > > niezamierzenie - wywołał, nie dotyczy paragrafów, tylko dobrych obyczajów
                > i
                > > czegoś jeszcze ważniejszego: ochrony jedynej jak dotąd enklawy względnej
                > > wolności słowa, jaką stwarza Internet. Uzurpując sobie prawo interpretacj
                > i
                > > pojęcia "wolnść słowa" reprezentuje Pan niebezpieczny model myślenia,
                > próbujący
                > >
                > > przeszczepić obyczaje, panujące w mediach tzw. głównego nurtu (wpisuje się
                > w
                > > ten nurt także Polskie Radio). Obyczaj ten polega na dowolnej i elastyczne
                > j
                > > wykładni pojęcia : "wolności słowa". I nie jest ważne, czy robi to Pan w i
                > mię
                > > osobistego poczucia smaku, czy na polecenie administratora Sieci,
                > przełożonego,
                > >
                > > czy też może po to, aby zaspokoić swoją potrzebę wpływania na rzeczywistoś
                > ć.
                >
                > Zapewniam Pana, że moja chęć wpływania na rzeczywistość materializuje się na
                > codzień w kilku prostych czynnościach: włączaniu i wyłączaniu magnetofonu,
                > zadawaniu pytań mniej lub bardziej skomplikowanych, przyciskaniu migawki
                > aparatu, stukaniu w klawiaturę komputera. Oczywiście to wszystko dzieje się
                > według ściśle opracowanej przeze mnie koncepcji. Z której wykładni pojęcia
                > "wolności słowa" chce Pan skorzystać? Pierwsza jaką poznałem zawarta jest w
                > Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, druga w Europejskiej Konwencji Praw
                > Człowieka. Obie znam i stosuję w pracy.
                >
                > > Groźna jest Pana postawa: ten ma rację, kto ma mikrofon.
                >
                > Wielokrotnie się przekonałem, że jest zupełnie odwrotnie. To uczy.
                >
                > Wskazuje na to również
                > >
                > > Pana skłonność do zabierania ostatniego głosu w sprawie. Doradzam więcej
                > pokory
                > >
                > > (szczerej, autorefleksyjnej a nie kokieteryjnej i deklaratywnej).
                > > Może Pan tego nie pamięta, ale ja tak. W Szczecinie, na ul. Farnej 1 , w
                > > czasach PRL mieściła się instytucja o nazwie Urząd Kontroli Publikacji i
                > > Widowisk. Pracowali tam bardzo sympatyczni ludzie, z reguły poloniści,
                > > prawdziwi erudyci. Był tam również Pan Jasiu, który zwykł był mawiac do
                > > petenta: "Pan masz swoje 10 przykazań, a ja mam swoje paragrafy". I rżnął
                > > teksty jak się patrzy. Jak Pan myśli, jakich argumentów używał? Że tekst
                > godzi
                > >
                > > w ustrój, że podważa wartości socjalistyczne.Owszem, też, ale najczęstszą
                > > przyczyną "ingerencji" były dłużyzny, ględzenie nie na temat i nuda. I wie
                >
                > Pan
                > > co - ten Cenzor Jasio znał się na rzeczy, miał dobry gust literacki i częs
                > to
                > > nawet miewał rację. Teksty np. Kabaretu "Długi" (uchodzące za antyreżimow
                > e)
                > > przeważnie prezentowały żenująco niski poziom językowy i na ingerencji
                > > cenzorskiej tylko zyskiwały. Jasio, podobnie jak Pan, nie podejmował decyz
                > ji
                > > sam, tylko ze swoim Administratorem Sieci (wtedy był nim sekretarz propaga
                > ndy
                > > KW PZPR. Do dziś twierdzi, że bronił wolności słowa.
                > > Pan Jasio w grucie rzeczy był niezłym fachowcem i na swój sposób - porządn
                > ym
                > > facetem, bo wierzył w to co robi. Był tylko mało spostrzegawczy - nie
                > zauważył,
                > >
                > > że działa w tzw, głównym nurcie, który u schyłku lat 80. był już tak
                > > skompromitowany, że aż martwy. Ludzie czerpali wiedzę o rzeczywistości
                > > wyłącznie z fragmentów, wyciętych przez cenzora. A Jasio z uporem godnym
                > > lepszej sprawy bronił twierdzy przed :nieoficjalnym i niepoprawnym
                > politycznie
                > > i obyczajowo spamem.
                >
                > To jest dobry temat na reportaż.Jeśli zechciałby Pan mi opowiedzieć o Panu
                > Jasiu do mikrofonu mogę się w jakiś sposób z Panem skontaktować.
                >
                > > Panie Grzegorzu, przestrzegam przed żałosnym losem Pana Jasia. W roku 1990
                >
                > > zlikwidowaliśmy instytucję cenzury prewencyjnej dlatego, ze sami chcieliśm
                > y
                > > decydować, co jest dla nas dobre , a co złe. W ciągu ponad 10 lat tzw.
                > > transformacji wielkonakładowa prasa i oficjalne media odkryły i udoskonali
                > ły
                > > metody manipulacji, skutecznie ograniczające wolność słowa w imię Prawa
                > > Prasowego, linii programowej, dobrego obyczaju itp. Znów otrzymujemy wiedz
                > ę
                > > przefiltrowaną. U progu XXI wieku Internet stworzył niepowtarzalną szansę
                > > PRAWDZIWIE wolnej wypowiedzi, nawet jeśli ta wolność obnaża naszą głupotę,
                >
                > > zacietrzewienie, warcholstwo i skłonnośc do intryg. Tacy po prostu też
                > > jesteśmy: wystarczy przejrzeć forum Gazety Wyborczej. Swoja drogą - to
                > > prawdziwy fenomen: Gazeta Wyborcza, w wersji papierowej - beznadziejnie
                > > manipulowana, stworzyła forum internetowe, któremu wiele można zarzucić, a
                > le
                > > nie to, że jest martwe. Tutejsza "społeczność" kieruje się swoimi,
                > niepisanymi
                > > prawami: jeśli ktoś gada bzdury, jest ignorowany, lub otrzymuje gremialne
                > votum
                > >
                > > nieufności.
                >
                > Cicho liczyłem iż takie votum osoba, kótra przysparzałami problemów otrzyma.
                > czekałem dwa tygodnie. Bez skutku. Postanowiłem działać sam.
                >
                > Raz po raz redakcja GW próbuje ingerować cenzorsko, ale natychmiast
                > >
                > > od forumowiczów dostaje po łapach. Jak pan widzi, panie Grzegorzu, istniej
                > e
                > > jednak szansa na niezmanipulowany "rynek idei" i forum wolnego słowa, nie
                > > zarządzane ręcznie.
                > > W imieniu swoim i podobnie myślacych, bardzo Pana proszę, panie Grzegorzu:
                >
                > > niech Pan nam i sobie tej szansy nie odbiera.
                >
                > Jeśli wolny "rynek idei" opiera się na swobodzie obrażania kogoś to już u
                > podstaw zaprzecza ideom, które go tworzą.
                >
                > > ........................................................................NI
                > KT
                > >
                > >
                > > PS. Pisze Pan : "Niewygodne" wypowiedzi można odtworzyć. Powinien Pan to
                > zrobić
                > >
                > > jak najszybciej, jeśli zależy Panu na poważnym traktowaniu przez tę garstk
                > ę
                > > ludzi, którzy tu zaglądaja.
                >
                > Przepraszam, że odpowiedziałem w dwóch częściach.
              • Gość: "Jan" Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 12.04.03, 09:33
                W zaistniałej sytuacji,proponuję Panu poprzestać na "prostych czynnościach
                włączania i wyłączania magnetofonu" Zadawanie pytań może przysporzyć kłopotów
                podobnych do obecnych.
                Znając wymienianego Pana Jana P.-byłego cenzora delegatury szczecińskiej,nie
                sądzę by właśnie z Panem chciałby podzielić się swoimi wspomnieniami. To mimo
                wszystko,bardzo inteligentny człowiek.
                Skoro nie doczekał Pan na wotum nieufności wobec postów pani "janki" może to
                znaczyć ,że czytelnicy forum nie podzielali Pańskiego zdania i z zaciekawieniem
                czekali na rozwój sytuacji.
                I na koniec, pamiętam,że opinia "zniesmaczonego" dotyczyła damsko-męskiego
                wątku tej historii , a bohaterami mielibyście być właśnie Państwo oboje.
                Konkluzja: próbował Pan kiedyś sprostać bardziej skomplikowanym zadaniom,od
                tych wymienionych w Pańskim wątku na początku?
                • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: 80.72.196.* 12.04.03, 12:38
                  Gość portalu: "Jan" napisał(a):

                  > W zaistniałej sytuacji,proponuję Panu poprzestać na "prostych czynnościach
                  > włączania i wyłączania magnetofonu" Zadawanie pytań może przysporzyć kłopotów
                  > podobnych do obecnych.

                  Tą prostą czynność też trzeba umieć wykonać. Jak każdą. Zadać pytanie bez
                  agresywnej prowokacji również.

                  > Znając wymienianego Pana Jana P.-byłego cenzora delegatury szczecińskiej,nie
                  > sądzę by właśnie z Panem chciałby podzielić się swoimi wspomnieniami. To mimo
                  > wszystko,bardzo inteligentny człowiek.

                  Nie zaprzeczam. Znam jednak ciekawsze sposoby wykorzystania inteligencji.

                  > Skoro nie doczekał Pan na wotum nieufności wobec postów pani "janki" może to
                  > znaczyć ,że czytelnicy forum nie podzielali Pańskiego zdania i z
                  zaciekawieniem
                  >
                  > czekali na rozwój sytuacji.

                  Ja nie czekałem. W tym problem.

                  > I na koniec, pamiętam,że opinia "zniesmaczonego" dotyczyła damsko-męskiego
                  > wątku tej historii , a bohaterami mielibyście być właśnie Państwo oboje.
                  > Konkluzja: próbował Pan kiedyś sprostać bardziej skomplikowanym zadaniom,od
                  > tych wymienionych w Pańskim wątku na początku?

                  A Pan próbował kiedyś sprostać temu łatwemu zadaniu z mikrofonem podłączonym do
                  magnetofonu? Proszę spróbować koniecznie. Z chęcią podzielę się z Panem swoim
                  doświadczeniem na ten temat.



                  • Gość: "jan" Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.smsnet.pl / 192.168.1.* 12.04.03, 13:02
                    Ależ Panie Redaktorze! Gdybym miał pobierać naukę obsługi magnetofonu,udałbym
                    sie do kogoś kompetentnego ! A i mniej zadyfanego. Kiepsko to wszystko
                    wygląda.Bo przecież pozostału Panu tylko zablokować dostęp do forum Gazety tym
                    forumowiczom,którzy podobnie jak "Janka" mają odmienne od pańskiego zdanie.
                    • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: 80.72.196.* 12.04.03, 15:31
                      Gość portalu: "jan" napisał(a):

                      > Ależ Panie Redaktorze! Gdybym miał pobierać naukę obsługi magnetofonu,udałbym
                      > sie do kogoś kompetentnego ! A i mniej zadyfanego. Kiepsko to wszystko
                      > wygląda.Bo przecież pozostału Panu tylko zablokować dostęp do forum Gazety
                      tym
                      > forumowiczom,którzy podobnie jak "Janka" mają odmienne od pańskiego zdanie.

                      Te posty, w których "janka" pokazywała, że ma jakiekolwiek zdanie na
                      jakikolwiek temat pozostały na forum. Te z nich które mnie obrażały skasowałem.
                      Próbowałem to wytłumaczyć we wcześniejszych wypowiedziach. I jak Pan zauważy
                      nie spieram się z tymi, którzy mają odmienne zdanie, nie próbuję ich
                      przekonywać. Wyjaśniam jedynie intencje swojego działania. Tak jak powiedziałem
                      wcześniej obsługa magnetofonu to wyjątkowo prosta czynność i potrafi ją
                      wykonywać wiele osób. Wielu nauczyło się samemu. Nie będzie miał Pan problemu
                      ze znalezieniem kogoś kompetentnego.
                      • ewa111 Re: Do P. Grzegorza K. 12.04.03, 15:57
                        Panie Grzegorzu,ma Pan cudowną zdolność odwracania kota ogonem i oryginalną
                        wybiórczość wygodnych sobie wątków.Może to powód Pańskich kłopotów cenzorskich?
                        • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: 80.72.196.* 12.04.03, 16:11
                          ewa111 napisał:

                          > Panie Grzegorzu,ma Pan cudowną zdolność odwracania kota ogonem i oryginalną
                          > wybiórczość wygodnych sobie wątków.Może to powód Pańskich kłopotów
                          cenzorskich?

                          Jeśli nie odpowiedziałem na Pani wątpliwości to musiałem przeoczyć któryś z
                          wątków. Ale z chęcią odpowiem jeśli jest takowy. Dziękuję za uznanie. Ja nie
                          mam kłoptów, kłopoty miała osoba, która spamowała radiowe forum.
                          • ewa111 Re: Do P. Grzegorza K. 12.04.03, 16:38
                            Czy Pan trochę nie koloryzuje? Nie znam się co prawda na komputerach,ale
                            spamowanie tzn chyba powtarzanie tej samej wiadomości przez wciśnięcie enter...
                            to chyba coś tak:) jak obserwowaliśmy /jest nas kilkoro/ janka z Pańskiego
                            forum nie powtarzała tego samego postu,lecz trzymała się uparcie jak pijany
                            płotu wersji,że jest Pan cenzorem i kasuje posty.No,proszę wybaczyć , ale nie
                            widzimy tu powodu do wywołanej przez Pana afery. Swoją drogą,ciekawa jestem
                            również co zrobi tzw"janka" z zablokowaniem dostępu do strony publicznego
                            radia.to może być ciekawa sprawa karna ?
                            p.s. Czemu "janka nie zabiera tutaj głosu?
                            • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.inet.pl 12.04.03, 17:26
                              ewa111 napisał:

                              > Czy Pan trochę nie koloryzuje? Nie znam się co prawda na komputerach,ale
                              > spamowanie tzn chyba powtarzanie tej samej wiadomości przez wciśnięcie
                              enter...
                              >
                              > to chyba coś tak:) jak obserwowaliśmy /jest nas kilkoro/ janka z Pańskiego
                              > forum nie powtarzała tego samego postu,lecz trzymała się uparcie jak pijany
                              > płotu wersji,że jest Pan cenzorem i kasuje posty.No,proszę wybaczyć , ale nie
                              > widzimy tu powodu do wywołanej przez Pana afery. Swoją drogą,ciekawa jestem
                              > również co zrobi tzw"janka" z zablokowaniem dostępu do strony publicznego
                              > radia.to może być ciekawa sprawa karna ?
                              > p.s. Czemu "janka nie zabiera tutaj głosu?

                              Definicję spamu przytoczyłem nieco wcześniej. Czy kilkakrotne pisanie, że
                              webmaster to cenzor nie jest powtarzaniem tej samej wiadomości? Odpowiadam
                              ponieważ około 30 listów wcześniej zostałem wywołany do odpowiedzi. Blokowanie
                              dostępu do strony leży w moich kompetencjach. Sprawa karna? Wątpię. Każdy
                              webmaster ma takie możliwości.
                              • wheelman Re: Do P. Grzegorza K. 12.04.03, 18:52
                                Szanowny Panie!
                                Jak wygląda spamowanie może zobaczyć Pan nadzisiejszym forum
                                regionalnym"warszawa" /patrz wątek o żydach/

                                Webmaster,moderator,admin,mogą robić co chcą,to fakt.W przypadku kiedy jest to
                                ich PRYWATNA STRONA,jeśli jednak pracuje Pan w publicznej,państwowej instytucji
                                to jest Pan zobowiązany do działań zgodnych z obowiązującymi normami prawnymi i
                                zwyczajowymi.Tego w Pańskiej działalności nie spostrzegam.

                                Smutnym jest fakt Pańskiego uwikłania w zarzut cenzorstwa,tym bardziej,że
                                wydaje się być zasadnym /Pan sam się do tego przyznaje/.Smutne to,bo przecież
                                reprezentuje Pan firmę,która z cenzurą nie powinna mieć nic wspólnego.

                                Życzę pokory,tolerancji , oraz umiejętności dialogu z najtwardszym nawet
                                rozmówcą/słuchaczem.
                                • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: 80.72.196.* 13.04.03, 14:50
                                  wheelman napisał:

                                  > Szanowny Panie!
                                  > Jak wygląda spamowanie może zobaczyć Pan nadzisiejszym forum
                                  > regionalnym"warszawa" /patrz wątek o żydach/
                                  >
                                  > Webmaster,moderator,admin,mogą robić co chcą,to fakt.W przypadku kiedy jest
                                  to
                                  > ich PRYWATNA STRONA,jeśli jednak pracuje Pan w publicznej,państwowej
                                  instytucji
                                  >
                                  > to jest Pan zobowiązany do działań zgodnych z obowiązującymi normami prawnymi
                                  i
                                  >
                                  > zwyczajowymi.Tego w Pańskiej działalności nie spostrzegam.

                                  Do działań zgodnych z prawem, zwyczajem, dobrym smakiem zobowiązani są także
                                  Ci, którzy odwiedzają forum. Gdyby była to moja prywatna strona nikogo nie
                                  pytałbym o zdanie. Ponieważ instytucja, w której pracuję ma charakter publiczny
                                  nie decydowałem o niczym arbitralnie. Moja decyzja była poparta dyskusją z
                                  administratorem mojego serwera, kontaktem z providerem, kontaktem z
                                  administratorem sieci, w której pracuje komputer o IP, z którego wysyłane były
                                  spamy i dopiero później decyzją o blokadzie wejścia. Te rozmowy dały mi
                                  podstawę do podjęcia takiej decyzji.

                                  >
                                  > Smutnym jest fakt Pańskiego uwikłania w zarzut cenzorstwa,tym bardziej,że
                                  > wydaje się być zasadnym /Pan sam się do tego przyznaje/.Smutne to,bo przecież
                                  > reprezentuje Pan firmę,która z cenzurą nie powinna mieć nic wspólnego.

                                  Radiowe forum dyskusyjne jest forum moderowanym. Istnieją granice
                                  uzewnętrzniania swoich opinii na czyjkolwiek temat tym bardziej jeśli pozostaje
                                  się anonimowym. Pisałem o tym wcześniej. Te listy, które - moim zdaniem jako
                                  opiekuna forum - tę granicę przekroczyły usunąłem. Nie sądzę aby miało to
                                  cokolwiek wspólnego z cenzurą.

                                  >
                                  > Życzę pokory,tolerancji , oraz umiejętności dialogu z najtwardszym nawet
                                  > rozmówcą/słuchaczem.

                                  Dziękuję. Myślę, że jest to lekcja nie tylko dla mnie.
                                  • Gość: One Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 13.04.03, 14:57
                                    Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):

                                    > wheelman napisał:
                                    >
                                    > > Szanowny Panie!
                                    > > Jak wygląda spamowanie może zobaczyć Pan nadzisiejszym forum
                                    > > regionalnym"warszawa" /patrz wątek o żydach/
                                    > >
                                    > > Webmaster,moderator,admin,mogą robić co chcą,to fakt.W przypadku kiedy jes
                                    > t
                                    > to
                                    > > ich PRYWATNA STRONA,jeśli jednak pracuje Pan w publicznej,państwowej
                                    > instytucji
                                    > >
                                    > > to jest Pan zobowiązany do działań zgodnych z obowiązującymi normami prawn
                                    > ymi
                                    > i
                                    > >
                                    > > zwyczajowymi.Tego w Pańskiej działalności nie spostrzegam.
                                    >
                                    > Do działań zgodnych z prawem, zwyczajem, dobrym smakiem zobowiązani są także
                                    > Ci, którzy odwiedzają forum. Gdyby była to moja prywatna strona nikogo nie
                                    > pytałbym o zdanie. Ponieważ instytucja, w której pracuję ma charakter
                                    publiczny
                                    >
                                    > nie decydowałem o niczym arbitralnie. Moja decyzja była poparta dyskusją z
                                    > administratorem mojego serwera, kontaktem z providerem, kontaktem z
                                    > administratorem sieci, w której pracuje komputer o IP, z którego wysyłane
                                    były
                                    > spamy i dopiero później decyzją o blokadzie wejścia. Te rozmowy dały mi
                                    > podstawę do podjęcia takiej decyzji.
                                    >
                                    > >
                                    > > Smutnym jest fakt Pańskiego uwikłania w zarzut cenzorstwa,tym bardziej,że
                                    > > wydaje się być zasadnym /Pan sam się do tego przyznaje/.Smutne to,bo przec
                                    > ież
                                    > > reprezentuje Pan firmę,która z cenzurą nie powinna mieć nic wspólnego.
                                    >
                                    > Radiowe forum dyskusyjne jest forum moderowanym. Istnieją granice
                                    > uzewnętrzniania swoich opinii na czyjkolwiek temat tym bardziej jeśli
                                    pozostaje
                                    >
                                    > się anonimowym. Pisałem o tym wcześniej. Te listy, które - moim zdaniem jako
                                    > opiekuna forum - tę granicę przekroczyły usunąłem. Nie sądzę aby miało to
                                    > cokolwiek wspólnego z cenzurą.
                                    >
                                    > >
                                    > > Życzę pokory,tolerancji , oraz umiejętności dialogu z najtwardszym nawet
                                    > > rozmówcą/słuchaczem.
                                    >
                                    > Dziękuję. Myślę, że jest to lekcja nie tylko dla mnie.


                                    Panie Reaktorze Grzegorzu,
                                    pomylił Pan funkcje oficera śledczego z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z
                                    operatorem radiowego forum internetowego. Kilka postów wyżej przytaczam
                                    zapisy polskiej konstytucji, by zechciał Pan jednak z nimi się zapoznać.
                                    Jeśli jest Pan aż tak wraźliwy na krytyczne opinie pod swoim adresem - zalecam
                                    zmianę pracy. Do ABW nie polecam - tam takich "samozwańców" nie cierpią.
                                    • Gość: G.Kaźmierczak Re: Do P. Grzegorza K. IP: 80.72.196.* 13.04.03, 16:31
                                      Gość portalu: One napisał(a):

                                      > Gość portalu: G.Kaźmierczak napisał(a):
                                      >
                                      > > wheelman napisał:
                                      > >
                                      > > > Szanowny Panie!
                                      > > > Jak wygląda spamowanie może zobaczyć Pan nadzisiejszym forum
                                      > > > regionalnym"warszawa" /patrz wątek o żydach/
                                      > > >
                                      > > > Webmaster,moderator,admin,mogą robić co chcą,to fakt.W przypadku kied
                                      > y jes
                                      > > t
                                      > > to
                                      > > > ich PRYWATNA STRONA,jeśli jednak pracuje Pan w publicznej,państwowej
                                      > > instytucji
                                      > > >
                                      > > > to jest Pan zobowiązany do działań zgodnych z obowiązującymi normami
                                      > prawn
                                      > > ymi
                                      > > i
                                      > > >
                                      > > > zwyczajowymi.Tego w Pańskiej działalności nie spostrzegam.
                                      > >
                                      > > Do działań zgodnych z prawem, zwyczajem, dobrym smakiem zobowiązani są tak
                                      > że
                                      > > Ci, którzy odwiedzają forum. Gdyby była to moja prywatna strona nikogo nie
                                      >
                                      > > pytałbym o zdanie. Ponieważ instytucja, w której pracuję ma charakter
                                      > publiczny
                                      > >
                                      > > nie decydowałem o niczym arbitralnie. Moja decyzja była poparta dyskusją z
                                      >
                                      > > administratorem mojego serwera, kontaktem z providerem, kontaktem z
                                      > > administratorem sieci, w której pracuje komputer o IP, z którego wysyłane
                                      > były
                                      > > spamy i dopiero później decyzją o blokadzie wejścia. Te rozmowy dały mi
                                      > > podstawę do podjęcia takiej decyzji.
                                      > >
                                      > > >
                                      > > > Smutnym jest fakt Pańskiego uwikłania w zarzut cenzorstwa,tym bardzie
                                      > j,że
                                      > > > wydaje się być zasadnym /Pan sam się do tego przyznaje/.Smutne to,bo
                                      > przec
                                      > > ież
                                      > > > reprezentuje Pan firmę,która z cenzurą nie powinna mieć nic wspólnego
                                      > .
                                      > >
                                      > > Radiowe forum dyskusyjne jest forum moderowanym. Istnieją granice
                                      > > uzewnętrzniania swoich opinii na czyjkolwiek temat tym bardziej jeśli
                                      > pozostaje
                                      > >
                                      > > się anonimowym. Pisałem o tym wcześniej. Te listy, które - moim zdaniem ja
                                      > ko
                                      > > opiekuna forum - tę granicę przekroczyły usunąłem. Nie sądzę aby miało to
                                      > > cokolwiek wspólnego z cenzurą.
                                      > >
                                      > > >
                                      > > > Życzę pokory,tolerancji , oraz umiejętności dialogu z najtwardszym na
                                      > wet
                                      > > > rozmówcą/słuchaczem.
                                      > >
                                      > > Dziękuję. Myślę, że jest to lekcja nie tylko dla mnie.
                                      >
                                      >
                                      > Panie Reaktorze Grzegorzu,
                                      > pomylił Pan funkcje oficera śledczego z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z
                                      > operatorem radiowego forum internetowego.

                                      Zdziwiłby się Pan jak wiele kontrowersyjnych spraw ujrzało światło dzienne
                                      dzięki umiejętnościom śledczym posiadanym przez dziennikarzy.

                                      Kilka postów wyżej przytaczam
                                      > zapisy polskiej konstytucji, by zechciał Pan jednak z nimi się zapoznać.

                                      Zapoznałem się i odpisałem.

                                      > Jeśli jest Pan aż tak wraźliwy na krytyczne opinie pod swoim adresem -
                                      zalecam
                                      > zmianę pracy. Do ABW nie polecam - tam takich "samozwańców" nie cierpią.

                                      Pańskie porównania i wiedza mogłyby świadczyć, że ma lub miał Pan coś wspólnego
                                      z ABW. Nie skorzystam z propozycji. Ta praca wymaga wrażliwości by móc
                                      właściwie ocenić obelgę od opinii sformułowanej w sposób neutralny.
                                      • Gość: One psychoanality Re: Do P. Grzegorza K. IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 04:05
                                        Czy trzeba być tajniakiem, by zrozumieć na czym praca ABW polega i umieć
                                        odróżnić uprawnienia Agencji od uprawnień faceta, któremu polecono zajmować się
                                        interenetowym forum jakieś rozgłośni radiowej?
                                        Warczy Pan i podszczekuje, jak ten wiejski kundel, który doskonale wie, że
                                        nabroił i czeka go parę kijów przez ogon.
                                        Nie ma Pan najmniejszego prawa do cenzury, bo to jest w Polsce zakazane.
                                        Jest Pan osobą w miarę publiczną i nie chronią Pana żadne dodatkowe przywileje.
                                        Cała Pańska korespondencja świadczy o tym, że jest to prawda z którą ma Pan po
                                        prostu kłopoty.
                                        Poza tym takie "odgrywanie się" na Internautce, która pozwoliła sobie
                                        skrytykować Pana nieco ostzrej świadczy, z psychologicznego punktu widzenia, że
                                        ma Pan kłopoty sam z sobą I to duże.
                                        Pańskie reakcje świadczą o tym, że Pan wielu spraw nie rozumie, ma trudności
                                        z kojarzeniem, ale ma Pan świadomość że dzieje się z Pańską psychiką i
                                        intelektem coś nie tak - i porzrez takie agresywne, odwetowe zachowanie -
                                        broni się Pan. Głównie przed samym sobą.
                                        Inny wariant oceny Pańskiego zachowania - to niedowartościowanie i niska
                                        samoocena. Mając narzędzia - chce Pan uprawiać "rząd dusz", choć nie ma Pan ku
                                        temu żadnego prawa. Naginając prawo, wkrączając w konflikt nawet z polską
                                        konstytucją - rozpaczliwie pragnie Pan, by uznano Pana za silnego,
                                        wszechwłądnego faceta, któremu nie można nacisnąć na odcisk, bo czeka kara.
                                        Taki interentowy pseudo macho.
                                        Całym tym interenetowym dialogiem - obnażył się Pan w sposób wysoce
                                        niebezpieczny, bo ujawnił Pan wszystkie swoje słabizny. Żaden rozsądny człowiek
                                        tak nie czyni.
                                        Po co to Panu było, po co?...
                                        • wheelman Re: Do P. Grzegorza K. 14.04.03, 16:38
                                          A Pani "Janka" po słabiźnie Go nalała :) Cóż za trafna diagnoza i
                                          psychoanaliza. Brawo Panie analityk!
                                          a swoją drogą to musi być niezły buc ten Grzegorz K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka