Dodaj do ulubionych

Na konflikcie w Operze tracą melomani

IP: *.devs.futuro.pl 15.02.07, 20:17
Kilkadziesiąt osób w tej sprawie zaskakująco jednomyślnie protestuje,
wskazując jasno i czytelnie powody. A ty się jakąś lewą kontrolą zasłaniasz,
Warcisław. Przy Sztarku jesteś rozkapryszonym skautem i synkiem tatusia (z
całym szacunkiem). Ludzie chcą managera z krwi i kości, a nie gwiazdora z
silnym parciem na szkło. I co teraz - w piersi się uderzysz, czy idziesz w
zaparte? Pat?
Obserwuj wątek
    • Gość: bony f Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.chello.pl 15.02.07, 20:41
      Byłem świadkiem podobnej hucpy w innych miastach.
      O kształcie instytucji kulturalnej decyduje elektryk lub dechonos ze
      zwiazku zawodowego. Zaściankowe miernoty.
      • Gość: elektryk Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:20
        te, "bony".. miernotą jesteś ty przez małe "t"!!!! Gdyby nie ci elektrycy to byś
        se mógł w D...E spiewać ty pokręcie Kuncowski!!!
        Na ulicę do kloszardów ty skończony debilu!!!!
    • Gość: v Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 20:42
      Wygląda na to, że idzie w zaparte.
      Ale przynajmniej wiadomo o co chodzi - teatr impresaryjny, gdzie obsada będzie zależała od widzimisię dyrektora. Jasno to wreszcie zostało powiedziane.
      Rozwalić operę. Opera nie może być teatrem impresaryjnym. Zespoły muszą pracować na co dzień razem. NIe będzie chóru, jeśli nie będzie on zespołem, całością, pracującą nad brzmieniem na co dzień; nie będzie baletu, nie będzie dobrej orkiestry...
      Jak u Kononowicza - niczego nie będzie.
      Teatry impresaryjne małych niemieckich miasteczek są właśnie takie: technika, portier i szef.
      Chcemy być małym miasteczkiem?
      Mieć zamiast teatru wypożyczaną scenę? Metę dla chałtur?

    • Gość: sms Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.smsnet.pl 15.02.07, 21:06
      Brawo Panie Marszałku ! Mozna sie spodziewac ze po takiej jasnej deklaracji,
      wizji opery (?) uslyszy Pan jutro wiece glosow sprzeciwu przeciwko Pana
      postepowaniu. Bo tu juz nie chodzi o zmiane Dyrektora, a byt wielu tych ludzi
      zatrudnionych teraz w Operze.

      To miasto nigdy nie bedzie metropolia, jesli beda jego wizerunek ksztaltowac
      ludzie o tak ograniczonym horyzoncie. Ale jak maja dbac o to miasto ludzie,
      ktorych noga pewnie nie postala nawet w tym teatrze.
      • Gość: ja Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:30
        CAłY RZĄD OD SAMEGO DOłU PO SAMĄ GÓRĘ TO AFERZYŚCI I ŻENADA!!!
        JEDYNIE WALKA O WŁASNE DUPY I STOŁKI!!!!!!!!

        DOŚĆ JUŻ TEGO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: JA i znów ten K. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:23
      ten Szczecin, to naprawdę wioska z tramwajami...A rada sołtysow o mentalności buraków pastewnych będzie decydowała o kulturze. A że nie mają pojęcia to oczywiście znów wyciągają z australijskiego buszu twórcę przez wielkie TFUUU...Czas tego pana zdecydowanie minął...Czas obronić operę, kulturę a buraki do punktu skupu a ludzie o mentalności aborygena niech jadą do Australii-na zawsze!!!!!!!
    • Gość: zainteresowany Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.globalconnect.pl 15.02.07, 21:25
      "Brawo" Panie Jabłoński!
      Wszelkie objawy paranoi. Niech się Pan sam zwolni, zatrudni na swoje miejsce
      Kunca, a on Pana będzie wynajmował do pracy w Urzędzie Marszałkowskim w ramach
      impresariatu.
      Czy Pana już zupełnie pogięło?

      I mam jeszcze jedną propozycję - niech Pan pójdzie w ślady Wielkiego Warcisława
      i zacznie nas straszyć sądem! Ale się was boimy!




    • Gość: eN Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: 217.153.6.* 15.02.07, 21:46
      Nie wierzę...
      chcą zlikwidować największy teatr w tym mieście!
      chcą zwolnić 180 osób!
      chcą odesłać do domu wspaniałych tancerzy ze Wschodu, którzy dźwignęli balet,
      chcą zabrać pracę muzykom, solistom, chórzystom...Nie będzie zespołów? tancerz z
      30letnim stażem będzie stawał w konkursie do roli z dwudziestolatkiem? wielka
      sala do wynajęcia w Szczecinie! zgłaszać się! przybywać!wyprzedaż teatru!

      Panie Jabłoński! co Pan robi?

      Przecież nie możemy na to pozwolić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: co Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:56
        tancerz z 30letnim stażem na emeryturę a to dzięki p Pendereckiemu opera tonie w
        długach dziękujemy za dalsze zadłużanie rozliczyć operę ogłosić konkurs na dyr
      • Gość: v Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 21:59
        Gość portalu: eN napisał(a):

        > Panie Jabłoński! co Pan robi?

        Realizuje coś, o czym my, zwykli śmiertelnicy nie mamy pojęcia...Jakiś układ, układzik, obiecanki, zobowiązanka...

        Upór w tej sprawie jest zastanawiający. Narobią dymu na całą Polskę, zepsują wizerunek własny i swoich ugrupowań, stracą w oczach wyborców...

        Na mieście mówi się, że wcale nie chodzio o teatr. Chodzi o przechowanie się do następnych wyborów w miejscu, w którym można mieć darmową reklamę, pokazać się w mediach, pobrylować i wystartować...Poseł, senator, prezydent, kto wie?
      • Gość: endoen Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.CNet.Gawex.PL 16.02.07, 05:03
        STWORZA COS CO MOGłO POWSTAC WSZEDZIE
        A ZNISZCZA TO CO BYłO TYLKO TUTAJ
        smutek i groza
        jak tu zostawac w tej Polsce
        jak tu tworzyć?
        gratuluje SZTARKEROWI ze nie chce przykładać reki do tego dzieła zniszczenia
        menager jest od budowania
        syndyk od likwidowania
        jezeli to miasto jest takie bogate to budujcie nowa scene, moze jeszcze nowa
        piekniejsza stocznie , bo tam tez ludzie strajkuja , no i taka zadłuzona
        teatr twoj Panie Kunc widze ogromny i PUSTY.......
        czy Pan sie urodził na Pomorzu panie Kunc?
        troche miłosci do Małej Ojczyzny Panie Marszałku ?
      • Gość: em Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.CNet.Gawex.PL 16.02.07, 05:06
        chcecie stworzyc cos co moze powstac wszedzie
        ale stracicie to co było tylko tutaj
      • Gość: ktoś Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 23:41
        Co on na to??
        Kogo pytasz?
        Przecież on pewnie też będzie miał w tym udział.
        Nie widać że to ci z góry będą nabijać sobie kabzy?
        Po to się to robi a Kunc jest już w tym dobry.
    • Gość: Prącisław Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 22:09
      Myślę, że ostatecznie okaże się że to kuniec pana Warcisława w Szczecinie
      • Gość: c Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.07, 22:12
        Gość portalu: Prącisław napisał(a):

        > Myślę, że ostatecznie okaże się że to kuniec pana Warcisława w Szczecinie

        Oby.
    • Gość: Nina Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.chello.pl 16.02.07, 08:15
      Same złośliwości bez sensu. Panie Kunc, nie daj się Pan tym ludziom, którzy
      nikogo nie potrafią ocenić pozytywnie, z własnego egoizmu oczywiście. A
      Penderecki, jakby poznał obie strony konfliktu, miałby problem kogo wybrać.
      Pozdrawiam.
      • Gość: jojo Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 08:20
        Problemu nie ma. Przecież Sztark złożył wypowiedzenie, więc to znaczy, że nie
        chce być dyrektorem Opery. Sprawa jest prosta. A Kunc był związany z Operą na
        Zamku i odszedł stamtąd, bo tak chciał SLD-owski zarząd. O co więc ta cała
        batalia. Obrona postkomunistycznego układu?
        • Gość: 1 Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 08:31
          Jesteś politykiem? Bo wiekszość z nas nie - jesteśmy melomanami lub
          muzykami/tancerzami ;-) Miejsce polityki nie jest w Operze tylko w Sejmnie!
    • Gość: gość Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.opera.szczecin.pl 16.02.07, 09:52
      --------------------------------------------------------------------------------
      Z tego co się orientuję są dowody na wszystko, co zarzuca się Panu Kuncowi -
      i to mocne. Zostaną użyte. Każdy normalny człowiek (piję do Pana Kunca) po
      przeczytaniu tylu opinii na swój temat choć zastanowiłby się, że skoro są tak
      liczne i w miażdzącej ilości przeważają te złe, to chyba muszą być prawdziwe.
      Jednak Pan Kunc - chory na ambicję, charakteryzujący się kompletnym brakiem
      honoru i przyzwoitości jest tak zadufany w sobie, że choćby mu ktoś prosto w
      oczy stwierdził fakt i tak się go wyprze. Chcieliśmy żeby zrozumiał - jeśli nie
      umie wytoczymy cięższą altylerię, tylko niech liczy się z tym, że na 100 %
      polegnie cały jego autorytet (tżn. resztki, które posiada) i będzie skończony w
      środowisku (wg. mnie już jest skoro przez 2 lata nie znalazł niegdzie!!!!!
      pracy - o czymś to świadczy). Jeszcze jedno - mierni wazeliniarze Pana Kunca:
      jeśli chcecie szukać kontrargumentów to tylko prawdziwych. Dorotki - nie prawdą
      jest i ngdy nie było, że nowi pracownicy, tzw. Dyrektora Sztarka zarabiają
      więcej. Nigdy tak nie było i nigdy nie będzie. Nowi pracownicy nie odchodzą też
      dlatego, że uciekają - są na tyle godni, że nie będą służyć - jak wy, jak psy -
      człowiekowi bez honoru i bez ambicji. Zastanówcie się kogo popieracie, bo wasz
      autorytet też raz na zawsze zostaje podgrzebany (wiemy kim jesteści - wszyscy).
      • Gość: . Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 11:56
        P. Kunc tę wojnę może tylko przegrać. Nawet jeśli zostanie dyrektorem opery, w mieście pozostanie niesmak, w Polsce, w środowisku obrzydzenie. Zawsze wszędzie będzie tym, który wywołał burzę i strajk.
        Zapytajcie co robi niejaki Lipke, dyrektor filharmonii szczecińskiej, przeciwko któremu muzycy strajkowali...NIC. NIe robi nic. Skończył się, bo nie wiedział, kiedy odejść.
        Muzycy są środowiskiem solidarnym, w Polsce jest niewiele uczelni muzycznych, ci ludzie się znają, często razem studiowali, grali. Stanowcze NIE w Szczecinie wywołuje NIE w innych mastach.
      • Gość: wowo Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:10
        chłopczyku akwizytatorze przedszkolny dalej zajmuj się dziećmi czemu zabierasz
        głos w sprawie jak pracujesz w operze kilka miesięcy zrobili cię mężem zaufania
        i obrosłeś w piórka a prawie składałeś już wypowiedzenie
      • Gość: w Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 22:24
        my tez wiemy kim jesteście[nie straszcie bo to właśnie jest mobbing]
        założyciele związku czemu nikt nie działał jak nie było wypłaty na święta -
        bronicie pracowników czy swoich stanowisk a co do dyrygowania Pana Pendereckiego
        robi złość Szczecinianom czy pogniewał się na Marszałka a może chciał dyrygować
        tylko dla pana Sztarka
        • Gość: kora Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.chello.pl 28.02.07, 18:05
          złóż doniesienie do NIKU a wyjdzie, że marszłek nie przekazywał kasy, którą dawał minister.
    • Gość: melomanka Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.acx.pl 16.02.07, 16:51
      Panie Jabłoński jakim prawem podejmuje Pan decyzje bez spolecznej konsultacji ?
      Może dobrze by było wysluchac tez glosu Szczecinian ?Opera nasza rodzila sie
      dlugo i z trudem ale w koncu ją mamy i z każdym sezonem staje się doskonalsza
      dzięki cięzkiej pracy całego zespołu.To jedno z niewielu miejsc w tym miescie i
      okolicy ,gdzie spotykamy sie ze sztuką przez duze "S".Zostawcie w spokoju naszą
      operę i nie wciągajcie jej do swoich rozgrywek politycznych.Z poważaniem
      Szczecinianka
      • Gość: Gość Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:13
        Pomysł impresariatu prowadzący do eskalacji konfliktu w operze szczecińskiej
        jest tu typowym wytrychem dla nieudacznych polityków próbujących zarządzać
        kulturą i niespełnionych politycznie artystów zamierzających udawać managerów.
        Za sam pomysł, za takie myślenie o placówce z 50-letnią tradycją, powinno się
        karać mandatem średniowykształconych, a co dopiero urzędników odpowiadających
        za przyszłość miasta, za jego kulturę!
        A dlaczego panowie nie zaproponować tego nowatorskiego, wg was, pomysłu
        szerzej - impresariat wszędzie; w teatrach dramatycznych, w muzeach, a może i w
        szkołach, przedszkolach i szpitalach? Będzie pewniej taniej niż z ludźmi na
        etatach, którzy czują się jak u siebie.
        Mogę tu tylko zaproponować tę samą impresaryjną metodę pracy i bytu sprawcom
        niniejszej afery - tej ekipie także dziękujemy - już pokazali co potrafią,
        poprosimy Wielkiego Imresario o mądrzejszych!
        Likwidując cokolwiek w kulturze tego miasta jesteście mnie casusem Kononowicza.
        Może macie lepsze garnitury - ale resztę gorszą, kolaborancką i cyniczną. I tak
        samo nic nie będzie.
        A jak będziecie zbierać i usadzać trupy byłych dyrektorów na stołkach taką
        metodą jak ta teraz, to uważajcie, żeby nie robić tu Nocy Żywych Trupów!
    • Gość: gość70 Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: 83.168.109.* 16.02.07, 20:25
      Czytając wypowiedź Witolda Jabłońskiego z Urzędu Marszałkowskiego ogarnia mnie
      wielkie poczucie wstydu, wręcz zażenowania, że człowiek ten reprezentując nasze
      województwo w Warszawie podejmuje rozmowy z ministrem kultury i ludźmi z jego
      otoczenia na temat teatru impresaryjnego w miejscu Opery. To jawne działanie
      nie tylko przeciwko tej instytucji, ale na szkodę Szczecina i całego regionu.
      Szczecin od lat postrzegany jest w zapatrzonej w siebie "warszawce" jako
      prowincja, a panowie "eksperci" od kultury (i nie tylko)z Urzędu
      Marszałkowskiego w znacznej mierze przyczyniają się do takich sądów. Dla
      urzędników z ministerstwa teatr impresaryjny to rozwiązanie idealne, ale czy
      leży w interesie Szczecina?

      Podążając tokiem rozumowania naszych lokalnych polityków należałoby zlikwidować
      także szkolnictwo artystyczne w Szczecinie, bo czy jakikolwiek młody artysta,
      poważnie myślący o swej karierze zwiąże swą przyszłość z miastem, które
      aspiruje do miana metropolii likwidując jedyny działający teatr operowy.
      Co nam zostanie w zamian? - mecz brazylijskiej Pogoni na Twardowskiego, czy Dni
      Morza, gdzie jedną z głównych atrakcji jest możliwość otrzymania pamiątkowego
      guza na głowie od podpitych wyrostków.
      Mam jedynie nadzieję, że wyborcy przy okazji następnych wyborów samorządowych
      przypomną sobie o wątpliwych zasługach niektórych urzędników miasta i
      województwa sabotujących działania w dziedzinie kultury i oświaty (głośna
      ostatnio sprawa likwidacji szkół) w imię partyjnych sojuszy i handlu posadami.

      Powrót Warcisława Kunca do Opery to faktyczna likwidacja teatru, przekreślenie
      całego wieloletniego dorobku tej instytucji. Likwidator Kunc za czasów swego
      dyrektorowania doprowadził do rozbicia wszystkich zespołów artystycznych w
      Operze, czego wynikiem była sytuacja, w której teatr nie był w stanie własnymi
      siłami wystawić żadnego spektaklu. Pomysł teatru impresaryjnego, którym mami
      dziś urzędników i opinię publiczną nie jest pomysłem nowym, już za czasów jego
      bytności w Operze skłaniał się ku takiemu rozwiązaniu, czego oczywistym dowodem
      była choćby prowadzona przez W. Kunca polityka kadrowa.
      Teatr impresaryjny to świetny pomysł i szczerze życzę Warcisławowi Kuncowi
      powodzenia w realizacji tej idei - pod jednym jednak warunkiem - że teatr ten
      nie powstanie na zgliszczach Opery, będzie finansowany przez pozyskanych przez
      niego sponsorów i mecenasów, a on sam, także finansowo odpowiadał będzie za
      wyniki swoich poczynań.

      Panom samorządowcom, deklarującym w dzisiejszych wydaniach lokalnych wiadomości
      promocję Szczecina i regionu na targach w Europie i poza nią - życzę
      szczęśliwej podróży,lecz zanim się wybiorą w zagraniczne wojaże niech odwiedzą
      miasta, których włodarze poważnie myślą o ich rozwoju i wcale nie trzeba
      porównywać się z metropoliami takimi jak choćby Kraków czy Wrocław, bo tych nie
      dogonimy, ale np. z Bydgoszczą, gdzie teatr operowy z powodzeniem funkcjonuje.
      Potencjał gospodarczy Szczecina nie jest przedmiotem jego dumy, nie dajmy
      zniszczyć potencjału intelektualnego miasta za cenę interesów kilku partyjnych
      kolesiów, nie pozwólmy aby Szczecin kojarzył się w Polsce jedynie z
      paprykarzem...
      • Gość: wiedziałem Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 21:20
        Coś jest nie tak ze środowiskiem artystycznym tego miasta !?
        Te związki zawodowe, to nic-nieroby. Był epizod w Filharmonii Szczecińskiej w
        1994-95 roku, kiedy muzycy zablokowali wejścia dyrektorowi artystycznemu, który
        się domagał poziomu i dobrej, uczciwej pracy.
        I co teraz ? Poziom orkiestry Filcharmoników sięga dna. Bagno i tyle.
        Artystyczny grasuje po Polsce i uważa siebie za pępek kuli ziemskiej. Bagno,
        dezorganizacja i nic dobrego w tej instytucji - samo szczekanie i rozrabianie
        łobuzów muzyków.
        • Gość: :-) Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.07, 21:58
          Gość portalu: wiedziałem napisał(a):

          > I co teraz ? Poziom orkiestry Filcharmoników sięga dna. Bagno i tyle.

          Ktoś, z twoją ortografią ma czelność wytykać komukolwiek niski poziom..? No, no..
          • Gość: wiedziałem Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 22:52
            oczywiście, w orkiestrze się gra literami zupełnie zapomniałem
            /Filharmonicy,oczywiście, ale to nie zmienia faktu/
        • Gość: m Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:38
          a ty to pewnie jakiś jeb... dyrektorek albo cos podobnego. Dorobkiewicz na
          barkach innych!!! Bo ostatnio to tylko tacy nie mają szacunku do ludzi którzy
          na nich pracują. Coś złego w tym, że człowiek chce i żąda tego aby traktowano go
          z szacunkiem należnym każdemu "robolowi"???
        • Gość: kora Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.chello.pl 28.02.07, 18:14
          Jestem łobuzem-muzykiem. Przez 3 lata byłam psychicznie maltretowana przez K.
    • Gość: eN Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: 217.153.6.* 17.02.07, 11:06
      Co by się nie działo teatr musi trwać
      teatr musi grać
      teatr musi trwać
      Co by się nie działo teatr musi być
      teatr musi żyć
      trafiać w czysty ton
      Musi iść na całość i odwagę mieć
      zakląć i uczynić skłon!!!!!


      ale nie będzie to skłon w stronę tych, którzy chcą go zniszczyć. To będzie tylko
      ukłon dla publiczności...
    • Gość: Real Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:13
      Sz.P.Warcisław Kunc nie jest złym człowiekiem.To inteligentny, otwarty umysł!!!
      • Gość: ... Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 14:24
        Hannibal Lecter to też inteligentny, otwarty umysł...
      • Gość: umysł Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:41
        HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!
        Umysł to on ma....Chory! Ponoć nawet leczył go w szpitalu psychiatrycznym!!!
    • Gość: Szczecinianka Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: 213.155.170.* 17.02.07, 15:42
      W okresie panowania w Operze Kunca, o tym szacownym przybytku było cicho,
      przynajmniej dla szarego mieszkańca Szczecina. Nic się specjalnego nie działo.
      Teraz nareszcie Opera zaczęła się rozwijać. Przecież, to perełka naszego
      zażynanego stopniowo miasta. Polityka jest śmierdząca i to wiadomo nie od dzis,
      ale żeby aż do tego stopnia ingerować, to przechodzi wszelkie granice. No i
      Kunc niestety pokazał jak słabego charakteru jest stworzeniem. Pcha sie na siłę
      tam gdzie go nikt nie chce, tylko po to, zeby udowodnic coś sobie i zemścić sie
      na kims innym.Co za podła osoba!!!
      I jak znam życie, to na pewno tego nie czyta.
      Widać po kondycji naszych szczecinskich teatrów kto nami rządzi, pozbawione
      kultury, mściwe stwory, które o KULTURZE pojęcia najbledszego nie mają, a
      najważniejsza jest dla nich kasa, więc może jeszcze kilka banków postawić(jeden
      może na miejscu Opery?) Och wy gamonie, co robicie temu miastu???!!!!!!!
      GAMONIE NA POCHYBEL!
      • Gość: megi Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: 217.153.6.* 17.02.07, 16:31
        Czytam i nie wierz! Czy aby na pewno piszą to wszystko( oszczerstwa )MELOMANI,
        bo ja mam wątpliwości. Ludzie kochani skąd w Was tyle jadu , zawiści i
        niesprawiedliwości???? Odnoszę wrażenie, że w tym mieście mieszkają sami
        "EDWARDZI". Więcej pokory , sprawiedliwości i wzajemnego szacunku!!!!!!!!
        • Gość: zorro Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.pronet.lublin.pl 17.02.07, 17:02
          Dlaczego miernoty typu W. Jablonski decyduja o ksztalcie szczecinskiej opery?
          Przeciez ten czlowiek to typowy karierowicz, bez sukcesow zawodowych, podwiesil
          sie pod PO, tak jak kiedys pod ZChN. Byly kumpel Wicia.
          • Gość: gosc Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:08
            polecam opinie o czlowieku ktory wywolal ta burza:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=54083437&a=54189290
            • Gość: gosc Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:21
              POLECAM!!!

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=54083437&a=54083437
        • Gość: f Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:46
          a ty co? Koleina dupa K??? Czy moherowa miłośniczka opery? Bo to też pieski K.
      • Gość: zuza Kobieto zamilcz!!! IP: *.chello.pl 18.02.07, 21:23
        A ja chciałbym żeby Kunc wrócił i zrobił porządek z tymi miernotami.Zapomnieli
        juz muzycy ile dzięki niemu zarobili kasiorki,bo załatwiał
        wyjazdy,premiery,turniej tenorów etc.Ale to szczegół, w kązdym miejscu na ziemi
        jest tak,że najgłosniej szczekają miernoty,które boja się konkurencji,
        egzaminów,porównania z lepszymi. Kunc trzymam za ciebie kciuki,pierwszą wywal
        panienke od donosów...wszyscy wiedzą o kim pisze.Głosno krzyczy...ale cienki
        zniej muzyk,ona pierwsza do konkursu-przesłuchania...Boże jak dobrze że
        wyjechałam ze Szczecina imam do tego wszystkiego dystans
        • Gość: !!! Re: Kobieto zamilcz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:55
          Ty Durna KRETYNKO!!!!!
          Kunc nas okradał z diet na wyjazdach!!!!!
          Urlopy na wyjazdy!!!!
          I 28 euro zamiast 42!!! i nic więcej.
          Co ty możesz powiedzieć marna solistko która może bywałaś tu przez sekund parę w
          porównaniu do nas!!!!!
          • Gość: muzyczka Re: Kobieto zamilcz!!! IP: *.chello.pl 21.02.07, 22:39
            To jak was tak okradał to na jaka cholerę żescie sie na te wyjazdy
            pchali???Zdazyło mi się brać udział w tych wyjazdach.Zresztą nie tylko ja, ale
            całe mnóstwo muzyków,prawdziwych muzyków z polski, zarobiło sporo pieniędzy na
            wyjazdach z operą szczecinską.Nie przypominam sobie aby ktoś narzekał że Kunc go
            okradł,oprócz oczywiście miejscowych ,"genialnych" muzyków etatowych.Zawsze
            warunki finansowe były znane przed wyjazdem i nikt nikogo nie zmuszał do
            jeżdzenia.takie sa prawa rynku.Ale zdaje się że ci "bojownicy" o dobro opery
            nigdy tego nie pojma.A zobaczcie, co strach przed weryfikacja z nich zrobił...fuj.
            • Gość: Weryfikacja Re: Kobieto zamilcz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:28
              jest potrzebna, jeśli w Urzędach Miast weryfikują, to tam mniej jest pracy
              widocznej, a u nas - wszystko słychać i widać i czuć.
              Won z marnymi szczecińskimi muzykantami, nabierajcie dobrych i niech nie myślą
              ci źli, że im się ciś należy - to nie Komuna. Niech się uczą grać i się starają
              pracować nad sobą.
          • Gość: Rzeczywiście, Re: Kobieto zamilcz!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:25
            jeśli się tak wypowiadasz i liczysz Euro, to jesteście nikim, a nie zespołem,
            "kompletnym zerem" , jak by powiedział słynny i chyba wielki dla Was autorytet
            - Miller - wybitny Polak.
        • Gość: hi Re: Kobieto zamilcz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 01:05
          Gość portalu: zuza napisał(a):

          . Kunc trzymam za ciebie kciuki,pierwszą wywal
          > panienke od donosów...wszyscy wiedzą o kim pisze.Głosno krzyczy...ale cienki
          > zniej muzyk,ona pierwsza do konkursu-przesłuchania...Boże jak dobrze że
          > wyjechałam ze Szczecina imam do tego wszystkiego dystans

          Jeśli to jest dystans, to strach pomyśleć jak wygląda u takich jak ty brak dystansu..
          • Gość: zuza do "hi" IP: 83.168.96.* 23.02.07, 17:10
            tylko nie na "ty" proszę!
            Dla ciebie "hi" to jestem "pani zuza"
            • Gość: ? Re: Do "pani" zuzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.07, 20:55
              Pani zuzo!
              Dlaczego jest pani taka agresywna?
              • Gość: zuza Re: Do "pani" zuzy IP: 83.168.96.* 25.02.07, 15:12
                bo wnerwia mnie to wszystko.
                Szczecin...takie piekne miasto,a przez tyle lat nie zmienia się w nim nic na
                lepsze.To mnie wnerwia!!!Od 20 lat mieszkam w innym mieście,ale mam tu rodzine
                i zależy mi żeby "było pięknie,a ludziom żyło sie lepiej".Wchodze na forum
                Szczecina i słysze tylko jęki, skamlanie i ujadanie...(nie obrażając
                forumowiczów,bo każdy ma prawo odreagowac swoje frustracje...co ja również
                czynie)Czy nie ma tu ludzi którym chodzi o budowanie czegos dobrego,
                wartościowego,a nie tylko skakać sobie do gardeł.A jak słysze jaki
                to "prostak,złodziej i cham" z tego byłego dyrektora,to zadaje sobie pytanie
                czy faktycznie tylko zło czynił?
                Sorry forumowicze,chyba się starzeję
                • Gość: ! Re: Do "pani" zuzy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 15:42
                  Pani Zuzo!
                  Jeśli tylu ludzi źle o nim mówi, to może coś jest na rzeczy?
                  Ja się z tym człowiekiem zetknąłem kilka razy - nie w operze - i, szczerze mówiąc, nie chciałbym więcej. Nie wchodząc w szczegóły.

                  Jeśli zmiana w operze miałaby mieć sens, to tylko zmiana na lepsze. reakcja pracowników świadczy o tym, że to byłaby zła zmiana.
                  pzdr
                  • Gość: ludzie chętniej Re: Do "pani" zuzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:48
                    mówią o tym co złe a nie dobre, często to , co wydają za zło - wcale nim nie
                    jest - reguła
        • Gość: hi Re: Kobieto zamilcz!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 01:05
          Gość portalu: zuza napisał(a):

          . Kunc trzymam za ciebie kciuki,pierwszą wywal
          > panienke od donosów...wszyscy wiedzą o kim pisze.Głosno krzyczy...ale cienki
          > zniej muzyk,ona pierwsza do konkursu-przesłuchania...Boże jak dobrze że
          > wyjechałam ze Szczecina imam do tego wszystkiego dystans

          Jeśli to jest dystans, to strach pomyśleć jak wygląda u takich jak ty brak dystansu..
    • Gość: Adam nie dajcie się oszukać populizmowi IP: *.zgora.dialog.net.pl 17.02.07, 17:35
      Rozdziela się działalność producencką od zarządzania budynkiem, i to na całym
      świecie. Opera działa sobie, budynek operowy sobie, po to by inni też w nim
      mogli wystawiać. Wówczas teatry operowe z innych miast również mogą wystawiać w
      Szczecinie. Będziecie mieli musicale, nowe opery. A tak, po staremu, to będzie
      etatyzm.
      • Gość: . Re: nie dajcie się oszukać populizmowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.07, 17:47
        Opera sobie, budynek sobie.
        Opera pewnie na Mieleńskiej?
      • Gość: v Re: nie dajcie się oszukać populizmowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:58
        DURNIU. Występują gościnnie i wszyscy na tym korzystamy. A tak? Ludzie stracą
        pracę! I gdzie pójdą soliści, muzycy, balet...itp? Do kubłów na śmieci jedzenia
        szukać??? Może tak najpierw wprowadzić eutanazję? Usuwać od razu zamiast tworzyć
        biedotę!!!!
        • mnbvcxz1 Re: nie dajcie się oszukać populizmowi 21.02.07, 14:16
          jesli sa dobrzy to przeciez znajda prace. zmiencie mentalnosc.
          jak sie cykl gospodarczy odwroci to sie mnie nikt nie bedzie pytal czy chce w
          biznesie pracowac do emerytury. sam musze zadbac o to zeby ciagle byc "tym
          dobrym". tacy zawsze znajda robote.
      • Gość: magma Re: nie dajcie się oszukać populizmowi IP: *.chello.pl 28.02.07, 17:41
        Nie piszesz prawdy, na scenie Opery na Zamku odbywały się spektakle innych teatrów. Tobie życzę, żebyś po 20-25 latach pracy za marne pieniadzę wyleciał na bruk!
    • Gość: szczecinianin czy opera czy ??? IP: *.globalconnect.pl 17.02.07, 22:57
      Przepraszam, czy wszyscy pracownicy opery już zabrali głos? Z całym szacunkiem
      ale nie tak dyskutuje się nad poważnymi sprawami. Na takim poziomie to kiedyś
      prowadziło sie dysputy w maglu. Z sytuacji zewnętrznej dość interesująco
      wygląda informacja (niepotwierdzona !) o zaniechaniu przybycia p.
      Pendereckiego. Ocenię tę postawę jak się potwierdzi. Wstępnie mogę tylko
      powiedzieć, że uznałbym to życiową dyskwalifikację naszego kompozytora i
      dyrygenta. Wybór należy do niego (mam nadzieję, że żona pozwoli).
      • Gość: muzycy Re: czy opera czy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 00:05
        szczecińscy uspokójcie się i zacznijcie solidnie pracować i podnosić autorytet
        za granicą pięknie grając w słynnych salach, bo tak na razie to jesteście zdolni
        jedynie do strajków..
      • Gość: v Re: czy opera czy ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 12:55
        Gość portalu: szczecinianin napisał(a):

        Z sytuacji zewnętrznej dość interesująco
        > wygląda informacja (niepotwierdzona !) o zaniechaniu przybycia p.
        > Pendereckiego. Ocenię tę postawę jak się potwierdzi. Wstępnie mogę tylko
        > powiedzieć, że uznałbym to życiową dyskwalifikację naszego kompozytora i
        > dyrygenta.

        Kim jest prof. Penderecki wie cały świat. Kim ty jesteś, żeby do dyskwalifikować, tego nie wie nikt.
        Sytuacja wygląda tak: wielki, znany na świecie człowiek protestuje przeciw mieszaniu się polityków do kultury.
        Ma rację.

        A co do dyskutowania nad poważnymi sprawami - tu się wcale nie dyskutowało. Cichcem szykowało się stanowisko politycznemu koleżce, bez pytania kogolowiek o zdanie...

        • Gość: dyrgent Re: czy opera czy ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 13:23
          Przepraszam, ale dyrygentem to on nie jest. Pełna nagacja całej kuchni i pojęc
          jakim jest sama "dyrygentura".
          Raczej machający kompozytor, uznany w świecie za wybitnego. Ale ja w nim tak
          naprawdę , to nic wartościowego, oprócz masoństwa i ż.....a nie widzę.
          Przepraszam jeśli kogoś uraziłe.
          • Gość: szczecinianka Niesamowite!!! IP: 213.155.170.* 18.02.07, 19:49
            Człowiek, który chce powrócić na" utracone" stanowisko wbrew woli znaczącej
            wiekszości, nawet udajac wielką powściagliwośc w wyrażaniu sie publicznie,
            potrafi zaocznie rozpetac burzę wśród ludzi, którzy uwazają, że nie jest on
            mile widziany tam gdzie się pcha. To o nim świadczy!
            A w obronie naszych wspaniałych muzyków powiem tylko tyle, że Ci, którzy tu
            zostali ratują nasze miasto przed staniem sie całkowita wiochą i z miłości do
            tego miasta, bo ci, których tu juz nie ma, robią karierę na swiecie i maja
            Szczecin w.... głębokim poważaniu. Czyzbys "dyrygencinko" zazdrościł Mistrzowi
            P.jego mistrzostwa? Widocznie tak samo jesteś politykierem jak pan Kunc, a moze
            to pan, panie Kunc we własnej osobie?
            • Gość: zuza Zamilcz kobieto! IP: *.chello.pl 18.02.07, 21:30
              Przestań pluć tym swoim jadem na Kunca.
              Precz do garów staremu zupe gotuj na jutro i uważaj żeby nie przesolic,bo będa
              baty.Albo idź ćwiczyc...bo jak bedzie egzamin,to nastepny dyrektor cie wywali i
              nie pomoga żadne związki zawodowe!!!
              I nie nazywaj się ciągle "szczecinianka'" bo jak znam życie to wcale nie jestes
              ze Szczecina i obrażasz innych,którzy tu sie rodzili.
              Paszła....
              • Gość: Też szczecinianka Re: Zamilcz kobieto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:42
                Mnie ten protest nie obraża, chociaz też jestem szczecinianką. I jestem
                oburzona sposobem zmiany kieronictwa opery, zachowaniem p. Kunca i zachowaniem
                władz, które mu tak bezpośrednio sympatyzują.
                To co się rozpętało jest ich drańską zasługą. Prosżę kierować swój gniew na to
                miejsce i te osoby, które na to zasłużyły!
              • Gość: :))))) Re: Zamilcz kobieto! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.07, 21:47
                Gość portalu: zuza napisał(a):

                > Przestań pluć tym swoim jadem na Kunca.
                > Precz do garów staremu zupe gotuj na jutro i uważaj żeby nie przesolic,bo będa
                > baty.

                To jest poziom obrońców pana W.K.
                :))))))

                Super.
                • Gość: ? Re: Zamilcz kobieto! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:12
                  A ja mam takie pytanie: Kunc jest Z PSL czy PO? Bo na zdjęciu w wyborczej stoi na tle plakatu PO...Mnie wię wydwało, że jest z PSL...I że się nie korzysta z logo partii zaprzyjaźnionych...
                  • Gość: kora Re: Zamilcz kobieto! IP: *.chello.pl 28.02.07, 18:32
                    p. Kunc startował w wyborach prezydenckich z ramienia PSL w drugiej turze wyborów przekazał swoje głosy P, Krzystkowi z PO
                    • Gość: no tak, ale Re: Zamilcz kobieto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:45
                      kogo przy tym wy.. ?
            • Gość: szczecinianko Re: Niesamowite!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 12:18
              znam was wszystkich doskonale i wiem na co was muzykow stać, opluwacie się
              jedynie na wzajem i pyskujecie zamiast pracowac i dobrze grac. dla was choć
              karajana przywróc to z takąsamodyscypliną jesteście nic nie warci.
              • Gość: Szczecinianka Poziom IP: 213.155.170.* 19.02.07, 14:06
                Osobiste wycieczki w tej sprawie swiadczą tylko o tym, jakich wspaniałych ludzi
                ma pan Kunc wokół siebie. Trafiło się, że jestem szczecinianka/ninem od 2
                pokoleń, więc osoba tak skwapliwie wysyłająca niektórych do garów trafiła jak
                kula w płot. Pies jak sie boi tez gryzie i szczeka....)))Śmiechu warte. A w
                moim domu obiady gotuje służący i kto powiedział, że jestem w ogóle kobietą? No
                i muzykiem tez nie jestem - następne pudło. A na Kunca pluc będę bo mam
                osobiste powody i wiem co to za ....... .
                Panie Kunc i ferajna, zacznijcie w koncu uczciwie pracować zamiast zajmować sie
                politykierstwem, bo wam to nie idzie.
                Opera na Zamku musi mieć solidnego szefa, dobrego człowieka i uczciwego
                pracownika, a Kunc takim kimś nie jest.
                • Gość: zniszczyliście Re: Poziom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:56
                  dobrych dyrygentów i ludzi, zanegowaliście to co mogło by przynieść dobre
                  efekty, a teraz jedynie Kunc pozostaje... Kogo macie na uwadzie , jak mówicie o
                  dobrym dyrygencie, szefie i człowieku ?? Proszę, kogo ?
                  Podajcie nazwisko....poproszę.. i.....nikogo już prawie tu w Polsce nie zostało,
                  bo nie potraficie docenić starań. Dużo krzyczycie i mało dajecie z siebie !
              • Gość: Muzyk Re: Niesamowite!!! IP: *.246-7-195.ippool.ndo.com 19.02.07, 15:15
                Niedouczonym przypominam, ze Filharmonia Berlinska Karajana wywalila pod koniec
                jego zycia - wlasnie za robienie prywaty i brak szacunku dla muzykow. I co? I
                jakos gorzej nie graja.
                • Gość: c Re: Niesamowite!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.07, 18:16
                  Tego o Karajanie nie wiedziałem, ale to świadczy o tym, że żaden geniusz nie usprawiedliwia poniżania ludzi. A co dopiero średniactwo, przeciętność i miernota...
                  • Gość: Znałem Karajana Re: Niesamowite!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 22:16
                    i wiem, że był silną osobowością, ale nigdy, powtarzam nigdy nie poniżał muzyków.
                    To prawda, że miał trudny, niekiedy charakter, ale.....poniżenie o którym
                    piszecie- to przesada. Wam jak ktoś powie, że zachowujecie się jak dzieci i
                    jesteście niepozbierani, to odbieracie to jako poniżenie, nie mówię już otym, że
                    ostro zareaguje na chałturę, O! ..wtedy jesteście gotowi wydrzeć oczy swojemu
                    dyrygentowi, bo Was poniżył. Więc, to"poniżenie" istnieje w Waszych głowkach i
                    jesteście uczuleni i chorobliwie przewrażliwieni na tle tzw. poniżania.
                    A może to sprawa chorych ambicji ? Lub zbyt wysokiego zdania o sobie ?
                • Gość: ty muzyczku Re: Niesamowite!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.07, 21:52
                  Co ty rozumiesz ? Gorzej nie grają. Ha,ha...lepiej też nie, właśnie, że gorzej
                  grają.
                  Ale już jeśli, to kto stwprzył tak wysoką samodyscyplinę i do dziś jeszcze jadą
                  na tym co zrobił wielki Karajan.
                  Był taki wybitny profesor-dyrygent w Katowicach, jak żył orkiestra prezentowała
                  dobry poziom, jak go zabrakło, to swoboda doprowadziła filharmonię do ruiny,
                  teraz ją dobija ktoś inny.
                  • Gość: spokojnie..! Re: spokojnie... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 11:28
                    Karajan - Kunc...Też porównanie! buahahhahaha!!!
                    Ktoś się zagalopował...
    • Gość: muzyczka Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.chello.pl 20.02.07, 17:07
      jak czytam te komentarze o sytuacji w operze na zamku to mnie po prostu mdli.jak
      to mozliwe że kilka protestujących miernot,zaglusza swoim jazgotem to co w tej
      instytucji zrobił Kunc.Juz nie pamiętają jak przed laty ,za Kraszewskiego
      dyrektorowania ,władze miały te budę zamknąc?Kto ich wtedy uratował?A dziesiatki
      wyjazdow zagranicznych ,ktore ratowały ich przed nędzą to za czyją sprawa się
      odbywały?Moglbym wyliczać długo.Wiem jedno: tylko dzięki Kuncowi po raz pierwszy
      będąc w innym miescie od lat, usłyszałem o Operze na Zamku.Zycze ewentualnemu
      nastepnemu dyrektorowi aby uczynił jedno: wydał zakaz wstępu do tej opery i
      wszystkich innych instytucji muzycznych w kraju,miernotom ktore ze strachu przed
      weryfikacją umiejętnosci wylewaja te pomyje.A kjtóre to są?...One juz dobrze
      wiedzą.Na mysl o nich czlowieka ogarnia obrzydzenie.
      • Gość: . Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.07, 17:36
        A na myśl o Kuncu ogarnia obrzydzenie.
        • Gość: . Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 00:34
          Na konflikcie w operze traci marszałek i jego świta. Jeśli nie wycofa się z politycznej korupcji - która podobno tak bardzo brzydzi PO - straci wszystko, może być pewien.
          Wizerunek partii ucierpiał i wątpliwe, że da się łatwo odrobić tę stratę. Aż dziwne, że ryzykują tak wiele dla jakiegoś tam facecika. Warto? Bo co? Na czym polega układzik?

          • Gość: sz Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 01:09
            układzik polega na dużej kasie i tyle...
      • Gość: ja Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 01:07
        Muzyczka??? Hehe! Pewnie tak mierna jak Kunc dyrygent lub fagocista....
        • Gość: cv Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.07, 13:56
          To takie przykre...Kiedy polityka bierze się za kulturę, nic dobrego z tego nie wynika.
          Jest jeszcze parę stolków do obsadzenia...Co z tego, że są zajęte? Zawsze można to zmienić, wepchnąć tam swojego politycznego sojusznika. Pozostały dwa teatry dramatyczne (Pleciugi już nie można liczyć, niestety...), filharmonia...
          Można rozwalić całą kulturę, dlaczego poprzestać na operze?
          Pewnie mają inne polityczne długi, nie?
          Są szpitale, szkoły jest duuużo miejsc. I wszedzie swoi. Sami swoi.
          • Gość: gosc Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.chello.pl 21.02.07, 14:48
            no tak tu sld tam po a moze ktos zupelnie nie zwiazany z polityka// to chyba
            najlepiej bedzie dla wszystkich artystow i dla nas widzow pozdrawiam
          • Gość: już do tego doszło Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 17:33
          • Gość: MK Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 18:01
            Gość portalu: cv napisał(a):

            > To takie przykre...Kiedy polityka bierze się za kulturę, nic dobrego z tego
            nie
            > wynika.
            To znaczy się co pozbawiasz Kunca obywatelskiego prawa do kandydowania w
            wolnych wyborach,czy należenia do jakiejś partii a nawet sympati politycznych
            • Gość: Gość Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 20:01
              Niech nalezy, sympatyzuje, kandyduje i wygrywa w wyborach - metodami
              demokratycznymi jak wszyscy. Sprobowal, nagadal jakis glupot o kulturze miasta
              w wyborach - wiec nie dostal i nie zostal. Ludzie maja swoj rozum i tak
              zdecydowali.
              Nikt mu nie broni normalnej dzialalnosci politycznej, niech dziala dla miasta,
              niech gra dzieciakom i tylko moze niech w koncu powie szczerze, jakiej partii
              jest czlonkiem, bo to sprawa jednak dosc wazna i niech powie cos
              konstruktywnego.
              Pozbawiam go tylko prawa do bezpardonowego partyjnego usadzania sie tam, gdzie
              juz prywatnie nabrudzil i gdzie inni posprzatali starajac sie o zapomniec o
              sprawie, bez zachowania jakichkolwiek zasad i procedur tak samo
              demokratycznych, jak te z ktorych korzystal starajac sie o zaufanie spoleczne w
              wyborach.
              A co to jest, ze taki czlowiek przychodzi z ulicy i mowi teraz ja tu bede
              dyrektorem, bo juz wczesniej bylem i mam na to monopol? Czy kazdy wywalony
              dyrektor tak moze? No to walcie Walknowscy i cala reszta do kazdego nowego
              marszalka z pudelkiem wazeliny, albo czego tam jeszcze i hop na zajete stolki!
              Proste, nie?!
              A pieniadze spoleczne wydane na dotychczasowe, przerwane nagle akcje operowe
              dotychczasowej ekipy sie nie licza? Czy kolesiostwo pozostale po wyborach jest
              wazniejsze niz cala sprawa i wszelkie zasady?? Broniac Kunca w tej akurat
              sprawie i chwili bronisz chory uklad i polityczna glupote tzw. elit, ktore
              przynosza wstyd sobie i nam wszystkim. To cieniaki zbite w brzydka kupe...
              • Gość: demokrata Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 22:39
                Demokratycznymi ? Tam u Was w Szczecinie ? To chyba żart !
                Przecież nikogo sensownego nie chcecie, wszyscy Wam nie odpowiadają.
                Poproście Wita, chociaż by, może rzuci Narodową i do Was przyjedzie, aby dać Wam
                w skurę.
                W Narodowej - wszystko już w porządku, ale tylko w Narodowej, bo tam Wit trzyma
                wszystkich krótko za .....mordę, czego i Wam od serca życzę.
                • Gość: w skórę - pardon Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.07, 22:39
                • Gość: MY Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.07, 00:07
                  > W Narodowej - wszystko już w porządku, ale tylko w Narodowej, bo tam Wit trzyma
                  > wszystkich krótko za .....mordę, czego i Wam od serca życzę.

                  My Ci też z serca życzymy, żeby Ciebie ktoś trzymał "krótko za mordę". Też się uraduj, a co!
                  • Gość: My ? Nie! Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 11:12
                    Dziękuję ja siebie sam trzymam za mordę, a w zespole bywa różnie i jeśli nie ma
                    tegi kto by się domagał porządku i dyscypliny, to orkiestra zamiast grać -
                    pyskuje, jak u Was, dokładnie.
      • Gość: zuza do muzyczki IP: 83.168.96.* 23.02.07, 17:35
        popieram, o tym samym pisałam wcześniej.
        Niestety jeszcze do muzyków nie dotarło,ze w orkiestrze nie ma
        demokracji...jest dyrygent,który powinien być dyktatorem,żeby podnieść poziom
        orkiestry.Inną kwestią jest poziom dyrygenta...musi być świetny,żeby porwać
        muzyków,wymagać od siebie ,żeby móc wymagać od innych.Pan Kunc niestety nie
        jest porywających dyregentem,ale nie można mu zarzucić braku pomysłów i
        zaangażowania.To on przez wiele lat mial pomysł na szczecińska operę. Niestety
        wielu muzyków z orkiestry nigdy,nawet w zaciszu łazienki przed lustrem,patrząc
        na swoje oblicze nie przyzna się,że mimo wszystko,wiele zawdzięcza byłemu
        dyrektorowi Kuncowi!!!Dla nich wzażniejsze jest to,żeby dyrygent,ładnie się
        usmiechał,wszystkim sie kłaniał i nie wymagał za wiele.I najważniejsze,
        żeby "było z nim fajnie", żeby można było nim manipulować.Ale nie jest to
        niestety problem tylko szczecińskiej opery...
        Pozdrawiam prawdziwych melomanów - zuza
        • Gość: Bravf Zuziu ! Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 23:14
          Naprawdę Bravissima!
        • Gość: Rena Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:39
          Dziwne poglądy i dziwne określenia - demokracja w orkiestrze nie polega na tym,
          że okiestranci robią na opak, nie szanują autorytetów i źle pracują, a dyrygent
          daję się wszystkim manipulować i kokietuje towarzystwo.
          Takie myślenie to efekt wieloletniej komunizacji i wypaczeń demokratycznej
          ideei przez różnej maści radykałów i narwańców, którzy nie potrafią pracować,
          wymagać od siebie, osiągać wspólnych celów, rozwiązywać problemów i jak dawniej
          uważają, że należy rządzić za pomocą strachu i chamstwa. Chrońmy się przed
          takimi! Ma być normalnie i fajnie - każdy tego chce swojej w pracy!
          • Gość: właśnie Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 13:35
            nie potrafią pracować i wymagać od siebie, więc nic sobą i nie reprezentują i
            nigdzie nie występują, bo kto ich będzie słuchał, chyba, że w małych miastach
            czy kościołachza granicą. Ale nie w cenionych i renomowanych salach
            koncertowych. Absolutnie.
            • Gość: do mądrali Re: do muzyczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.07, 18:16
              A ja mam pytanie - kto z was, mądrali, pracuje w orkiestrze?
              Dlaczego ktos, komu się wydaje, że ,a o wszystkim pojęcie ma innym mówić jak mają pracować?
              Czy ktoś wam, mądrale, mówi jak macie wykonywać swój zawód?
              Że macie dać sobą pomiatać?
              I dajcie już spokój z tym zdolnym, wymagającym dyrygentem, bo to chyba nie o Kuncu mowa...
              Ani on młody, ani zdolny. To, co zrobił dyskwalifikuje go też jako człowieka.
              To mały, śliski krętacz.
              • Gość: Gość Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 03:31
                A ja obserwuję, jak od ewidentnej awantury politycznej i personalnych rozgrywek
                rozpętanych przez Kunca, Jabłońskiego i innych im podobnych na szczeblach a
                raczej krzesłach partyjnych, sprawa oscyluje w stronę trzymania za mordę
                orkiestry, krytyki związkowców, oceny dyrygentów i pretensji wszystkich, którzy
                sobie skoczyli przy tej okazji do gardeł.
                Oby nie zniknęli nam wkrótce z pola widzenia prawdziwi sprawcy tej awantury.
                Jeszcze chodzą na wolności.
                • Gość: . Re: do muzyczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:55
                  Gość portalu: Gość napisał(a):

                  > A ja obserwuję, jak od ewidentnej awantury politycznej i personalnych rozgrywek
                  >
                  > rozpętanych przez Kunca, Jabłońskiego i innych im podobnych na szczeblach a
                  > raczej krzesłach partyjnych, sprawa oscyluje w stronę trzymania za mordę
                  > orkiestry, krytyki związkowców, oceny dyrygentów i pretensji wszystkich, którzy
                  >
                  > sobie skoczyli przy tej okazji do gardeł.
                  > Oby nie zniknęli nam wkrótce z pola widzenia prawdziwi sprawcy tej awantury.

                  Dobrze powiedziane.
                  Tak czy owak awanturę rozpętał Kunc. O mądrości władz miasta nie chce mi się pisać, bo i nie ma o czym - ale całej zadymy by nie było, gdyby nie Kunc.
                  Z jakiegoś bliżej nieznanego powodu uznał, że stanowisko dyrektora opery należy mu się dożywotnio i przez dwa lata szukał dróg powrotu. Polityka okazała się sposobem. Próbuje się tam wedrzeć prawem kaduka.
                  Że myśli o sobie bardzo dobrze, to wszyscy wiemy, mało jest ludzi tak w sobie zkaochanych i tak sobą zachwyconych.
                  Ale jest coś, czego on nie wie i nie zrozumie, choćby żył jeszcze sto lat: że budzi niesmak jak przedwczorajszy budyń. I dlatego nic mu się tu nie uda.
              • Gość: Dyrygent Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:50
                Muzycy orkiestry mają opinię, a dyrygent musi mieć rację.
                • Gość: :) Re: do Dyrygenta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:54
                  Drogi Dyrygencie, my tutaj mówimy o żadnym dyrygencie, tylko o Kuncu.
                  Pzdr
                  • Gość: Dyrygent Re: do Dyrygenta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:57
                    Przepraszam, ale dyrygentem się staje po studiach, po latach pracy w zawodzie.
                    Dyrygent - to zawód, który uprawiamy, niezależnie, dzięki Bogu, od tego nazwą
                    nas amatorzy dyrygentem czy nie.

                    Miejce litość nad sobą. Możemy wam się nie podobać, ale nie zabroniajcie nam
                    robić to do czeho jesteśmy powołani.

                    Możecie na nasz temat jedynie plotkować, czego z serca i życzę
                • Gość: jot Re: do muzyczki IP: *.globalconnect.pl 04.03.07, 15:59
                  a co ty o tym muślisz, Warcisłąw?
                  • Gość: Ir Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 16:32
                    Taki Warcisław nigdy nie mysli - najpierw knuje, ściemnia, potem sobie nagrywa
                    w studiu nagrań partyjnych, następnie rozgrywa i strzela.
                    A że czasem do własnej bramki lub do swoich ludzi? Oh, sorry...
                    • Gość: taktak Re: do muzyczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 00:56
                      Oj, ściemnia, ściemnia.
                      Taka naturka.
          • Gość: strachu - nie Re: do muzyczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 13:42
            ale odrobinę bojaźni, może Bożej, nikomu nie zaszkodzi. Wszędzie jest już pełno
            pychy i wyniosłości, zwłaszcza tam gdzie obowiązuje pokora i rzetelna praca.
        • Gość: jot Re: zuza lala nieduza IP: *.globalconnect.pl 04.03.07, 15:46
          Zuza! NieDemokracja w orkiestrze polega na tym, że dyrygent ma ostanie słowo co
          do kształtu artystycznego wykonywanego dzieła. O.K. Ale K. jako Dyrygent to
          raczej przez małe d. A jako dyrektor?
          Zuza! Nie p...
    • Gość: Doradca 79 wpisów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.07, 09:35
      79 wpisów na temat konsumpcji a zaledwie 11 na temat gospodarczy. Dlatego
      Szczecin jest słaby.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=57783981
      • Gość: . Re: 79 wpisów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 11:42
        I racja.
    • Gość: konsul Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 12:03
      Na konflikcie w operze melomani na pewno nie tracą, gdyz chodzac tam moga
      jedynie cierpieć. Prawdziwy meloman ma blisko prawdziwa operę. Operę mogą miec
      metropolie z tradycjami, lub miasta bardzo bogate. Miasto 400.000czne z opera i
      to raczej żart. W dodatku nasze miasto, gdzie poupadaly wszytskie sklepy z
      muzyka klasyczną a stoiska w salonach handlowych zostaly znacznie zredukowane.
      W tym miescie NIGDY nie będzie porządnej opery, skoro ludziom szkoda kupić
      nagranie operowe w wykonaniu światowej klasy. Gdyby zreszta rzeczywiscie
      kupowali, to kto by do tej pozal sie boze opery chodził? Ta opera istnieje
      dzieki podtrzymywaniu zainteresowania przez prase, najchetniej zywiąca sie
      takimi sencacjami, dlatego żaden polityk nie odwazy sie powiedziec, ze jest to
      zbędne i szkodliwe finansowo, bo budzet jest za duzy by umrzec, za maly by żyć.
      I nigdy inny nie będzie.
      • Gość: Ja Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 13:55
        Jestes niezorientowany w fakach - tutejsi politycy i urzędnicy od kultury w
        zakresach obowiązków już to właśnie powiedzieli i nawet tak sądzą jak Ty, bo
        mają w głębokim tyle to, że należy rozwijać kulturę muzyczną (i inną) NAWET
        miast JEDYNIE 400 tysięcznych. Jesteście po prostu konsulami innych opcji,
        światów (i stoisk salonów handlowych)! Myśl od właściwej strony, koleś.
        • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 16:22
          A ty jestes widocznie zainteresowny materialnie, dlatego głupoty pleciesz. Do
          edukacji opera nie jest potrzebna. Przydałyby się raczej orkiestry szkolne. A
          takie rzeczy od dawna nie sami urzednicy mówią, tylko przede wszytskim
          melomani, ktorzy podobno będą cierpieć bez opery, ale cierpią w
          szczecińkiej "operze"/ A pozostali i tak wola czarnego kota i muzyczne
          widowiska w Polskim. I na to publicnośc szczecińską stać. Tak ich widac
          wychowala szczecińska opera. Pewnie nie widza roznicy i słusznie. Po co nam dwa
          muzyczne teatry + zamek?
          • Gość: buahahaha Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 17:37
            Póki co jest tam już p.o. dyrektora, kobiecina prosta, ale zdalnie sterowana...
            Podobno już się dobrze poczuła w roli..Z chłopa król. :))))
            Szanownemu panu marszałkowi udało się rozwalić coś, co miało sens i nadać temu charakter kabaretu moralnego niepokoju, z tym, że on sam zapewne żadnego moralnego niepokoju nie ma...A powinien. Wielu w tym mieście mu tego nie zapomni.
            Autor zamieszania, czyli Kunc lekką przykrość już miał. Już się w paru gazetach ogłosił jako p.o dyrektora, ostatecznie. Taki był pewien. Niezłe musiał mieć zapewnienia panów z urzędu. Protestu się nie spodziewał, raczej fanfarów.
            Na moje oko to dopiero początek przykrości, jakie tego pana spotkają.

            Pani z kiosku w charakterze dyrektora to jest duży ubaw i środowisko już się setnie uśmiało.
            Ciekawe czy pan marszałek będzie dalej rozwijał swoją działalność kabaretową, czy cos mu może zaświta w głowie?

            Buahahhahaha!
            • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:22
              Ci ktorzy do opery raczej nie chodzą, bo i tak nie odrożnią Wesela Figara od
              Aidy, (chyba że bywają tam zawodowo) zawsze maja pełną gębę głupoty urzedników.
              marszałak itp. Ale problemy tworzy życie a nie marszalek. Oni wolą spokoj.
              Opera w Szczecinie nie ma zadnego sensu.
              • Gość: :)) Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.07, 21:51
                Kabaretowa działalność marszałków dopiero się zaczyna...
                • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.07, 22:53
                  Najbardziej kabaretowa byłaby tu publicznośc, gdyby nie to że ten dowcip o
                  kabarecie władzy ma brode tak długą jak dziesięciokrotnośc równika. jaka
                  publicznośc taki kabaret, w Szczecinie nie potrzeba wyszukanego.
                  • Gość: ? Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 14:02
                    Czy ja dobrze słyszałem? Kunc nie będzie startował w konkursie? Poodbno radio podało..
                    • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 18:42
                      Ze Sztarkiem, Kuncem, czy kim trzecim, co za roznica? jak byłaby forsa, to
                      nawet Zubin Metha mogłby dyrygowac, ale takiej tu nie ma i nie będzie.
                      • Gość: Mehta a nie Metha Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 20:31
                        • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:21
                          ale Bacha od Mozarta odróżnisz?
                          • Gość: do konsula Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:07
                            durniu
                            • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:11
                              Tak myślałem. A tak przy okazji, wiesz że Metha czy Mehta, to fonetycznie to
                              samo? A wiesz co znaczy słowo "fonetycznie"?
                              • Gość: znów do konsula Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:38
                                znów jesteś durniem, ale tym razem zakompleksionym.
                              • Gość: :))))))) Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:08
                                Chopin i Szopen to też fonetycznie to samo...
                                Jabłko i "japko" też...Piszesz "japko"?
                                A, prawda - możesz pisać. Przecież ciężko ci idzie z ortografią...
                                Ale lekko z pouczaniem. I wymądrzaniem się na tematy, o których masz - prawdopodobnie - takie samo pojęcie jak o ortografii.
                                • Gość: Buhahaha,haha,,,,, Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:11
                                  pięknieś go udupił, ale tak to jest...w sztuce należy mieć wyczucie, tzw. harmonie.
                                  Dzięki.
                                  • Gość: kąsól Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 08:28
                                    Pomarzyć mozesz, tylko jak na razie mondrzycie sie wyloncznie o ortografii i
                                    nic poza knajpianym biciem piany nie robicie. A gramatyka to pospolite
                                    rzemiosło, napewno nie sztuka. Wienc moze spadajcie do pralni. To tez warzna
                                    umiejetnośc, i dobrze jesli w takim waznym ogniwie kultury jak chigiena czasem
                                    sie o gramatyce porozprawia. a wy hecie o operze. Nie kazdy burak moze o tym
                                    ględzic.
                                    • Gość: Do ciebie Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 09:28
                                      Ale z ciebie świr! Przestań się leczyć na forum publicznym ze wszystkiego, co
                                      ci dolega, bo tego trochę jest i udaj się na jakąś placówkę!
                                      • Gość: kąsól Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:01
                                        Chicaloby sie załatwic własną bezmyslnośc kilkoma sloganami o grmatyce?
                                        Niesety, żle trafiliście, bo nie jestm dośc mądry, by nie dyskutowac z idiotami.
                                        Jeszcze raz wyumienie wszytlie wasze grzechy, zasmiecacze forum: Inteligencja
                                        polega na znlaezieniu odpowiedniej analogii dla problemu , by go wyjasnic. Tego
                                        nie potrafisz, bo nie jestes inteligentny/a. Nie rozumiesz tekstow, wiec
                                        czepiasz sie gramatyki. Moze warto wam przypomiec, ze kazdy zapis graficzny
                                        jest konwencjonalny, i zwyklą rzecza dla inteligencji jest umiejetnosc
                                        rozumienia tresci bez względu na formę. Jestesci uczestnikami forum nie
                                        zorietnowanymi w jego obyczajach. Na forum argument z pisowni charkteryzuje nie
                                        tylko przygłupa ktory zasmieca forum uwagami bez związku z tematu (ze
                                        zwyczajnej nieumiejętnosci podjęcia dyskusji merytorycznej, ale jest przykładem
                                        żenującego nietaktu. 100 lat temu wiedza o dysleksji byla malo
                                        rozpowszechinona, ale dziś waidomo ze to przypdłośc dos czętsa, dlatego sie o
                                        tym nie mówi, bo nie wiadomo kto jest po drugiej stronie. Być moze mowisz komus
                                        że sie myli bo jest garbaty. Być moze jestescie poczatkującymi forumowiczami i
                                        o tym nie wiecie. W takim razie warto tez wziąca pod uwagę ze sztukę pisania na
                                        klawiaturze tez nie wszyscy uprawiaja od dziecka i roznie im wychodzi. Czyli na
                                        koniec zwyczajny młodzieńczy brak wyobrażni. Jednym słowem uzywacie argumentów
                                        typowych dla bezmyslnych prostaków. A temat dawno gdzies zginął. Pisownia to
                                        rzecz konwecnji - wszedzie i zawsze, a istnienie badz nieistnienie instytucji
                                        to powazny problem zyciowy. Jak sie tekstu nie rouzmie, nie mysli sie, nie umie
                                        czytac, jest sie prostakiem - to najlepiej fora ze dwota, szczeniaki. Pozwólcie
                                        pogadac myslącym.
                                • Gość: kąsól Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 08:38
                                  To moze jeszcze porownasz Kiepure z traktorem? Jka sie ględzi o pisowni tez
                                  trzeba muslec. Pomyliłes poprawny zapis fonetyczny z języku polski, z poprawną
                                  gramatycznie pisownią francuską. A mowa o zapisie egzotycznego nazwiska, ktore
                                  jest transkrypcją z jezyka nie poslugującego się głoskami ani literami
                                  łacińskimi. Zadne z nich nie jest fonetyczne ani nie jest pisownia oryginalną.
                                  Więc z Tak że ględzić na poziomie szkoly podstawoej o gramatyce to moze i
                                  umiecie, ale myslenie to inna sztuka. I dlatego cala wasza gadanina moze i
                                  gramatyczna, ale senu w niej za grosz, bo malpia umiejętnośc rozumu nie
                                  zastapi.
                                  • Gość: powiem inaczej Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:32
                                    Jesteś du...... pa
                                  • Gość: :))))) Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 11:22
                                    Bla, bla, bla...
                                    Ale sobie filozofię dopisał do własnego nieuctwa, ho, ho.
                                    Ukoronował się sam na króla mądrości :))))))))
                                    Salomon, można powiedzieć.

                                    Proponuję nie odpowiadać na jego posty. Poblabla do siebie i pójdzie. (Na spacer ze szczoteczką do zębów, przepisowo uwiązaną na smyczy i w kagańcu...)

                                    • Gość: masz św. rację Re:do "konsula", a może "kąsula"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 11:25
                                      już milcze
                      • Gość: ... Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 21:19
                        Konsul, masz jakiś problem? Miasto ci za małe? To zmień na większe.
                        Takie narzekactwo to już choroba.
                        • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.07, 23:22
                          ja swoje miasto lubie, ale nielubie mieszkających w nim snobow, co im konieczne
                          udawanie że maja "operę".
                          • Gość: i tyle Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 01:59
                            Gość portalu: konsul napisał(a):

                            > ja swoje miasto lubie, ale nielubie

                            Zdanie człowieka, który robi takie błędy się nie liczy, ponieważ jest to prostak.


                            • Gość: zz Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 02:12
                              Tak, czy siak sytuacja w operze wciaz jest fatalna. Atmosfera beznadziei i
                              niepewnosci. Kunc ostentacyjnie przesiaduje na widowni. Antykuncowi przygryzaja
                              sobie wargi, prokuncowi wybuchaja glosno nerwowym smiechem. Sztark sie
                              wyprowadzil, ale wciaz przesiaduje na kawce. Ludzie spogladaja na siebie
                              podejrzliwie. Zapanowala "twórcza atmosfera"....
                              • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 06:42
                                A pamieta ktos jeszcze, jak było, gdy Sztark przychodzil, a Kunc odchodził?
                                Jeden i drugi to robota politycznego wsparcia, dlatego nie ma znaczenia ktory
                                bedzie. To nie te kryteria. A muzycy szczeciński kłotliwi sa i noszą nosy
                                wysoko, chca sobie szafa wybierac. Z Filharmonią też tak było. Ktos pamieta? To
                                zdaje się z najdłuzszego strajku muzycznego Szczecin jest znany, a nie z
                                poziomu muzycznego
                                A jak nie wiadomo o co chodzi, to o szmal, tens spodziewany do utracenia lub
                                zyskania. G... i tyle.
                              • Gość: zz jak wszędzie Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:11
                                w naszym zawodzie
                            • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 06:44
                              Jak miałbys coś do powiedzenia, mzoe by ci kto odpowiadal.
                          • Gość: do konsula Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:09
                            "nie lubię", nieuku, pisz osobno. Najpierw naucz się dobrze polskiego a potem
                            będziemy dyskutować o wyższości sztuki nad egzystencją.
                            • Gość: :)))))) Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 11:44
                              Jemu niepotrzebna opera... :)))) Ortografia też nie :)))))
                              Ale ględzi już przez kilkanascie postów, samo do siebie. Może to jakaś choroba?
                              • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 20:28
                                Tak to jest z pżygłupami na forum, Gyd nie mają nic do powiedzenia to sobie
                                wucierają geby słowami obcego pochodzenia, np "gramatyka". A odnoesc sie do
                                zarzutu, rze Cpera potrzebna jest prestizowi szczecina, to snobizm kretynuw, że
                                szczecińska publicznośc nie jest w stanie utrzymac nawet pożądnego sklepu
                                muzycznego, że poziom szczecinskiej opery przy takim budzecie jest i bedzie
                                rzałosny, a wienkszego nie bedzie, że wybieranie dyrektorow instytcyj kultury z
                                klucza politycznego jest naganne bez wglendu na to, o kogo chodzi - to o tym
                                juz pogadać nie da rady. Mamy taka publike jaką mamy, dlatego ze wy, pżygłupy
                                umiecie niemyslec gramatycznie, a ja wole nawet niepoprawnie, ale myslec. A z
                                bezmyslnymi istotnie rozmowy nie ma. Zwłaszcza że to dla mnie szkodliwe, bo nie
                                nalezy dyskutowac z idiotami. Ludzie gotowi nas pomylić. No ale nie
                                spodziewalem sie że badna kretynow doceni moje poświecenie... więc mam co
                                mam. :)))))) Dlatego dla was sie strac nie będe, połgłuwki. Bedzie jeszcze
                                gożej. A jak hcecie rozmawiąc powarznie, zeby wam oczka sie swiecili do
                                wypolerwoanych słowek, to muiscie byc dla mnie grzeczni, chamidla durne.
                                • Gość: "koncule" Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:40
                                  jesteś zwykłym, "normalnym" pojebańcem
                                • Gość: do konsula Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 21:43
                                  Mogę ci pomóc, mój Wielki Brat jest dobrym lekarzem od po..ia
                                  • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 22:52
                                    glembia mysluw i ostrzejszosc dowcipasów porżawujanca.
                                    • Gość: wiem jak wyglądasz Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:33
                                      - jesteś łysy i malutki, ale to bardzo maciupeńki, na rozum też.
                                      • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 08:21
                                        tak, tak, znany od starozytnosci przyklad szkolny do osmieszania
                                        przygłupow: "jestes szpetny Sokratesie, więc nie masz racji". Widac jak bardzo
                                        postapil od tego czasu upadek edukacji. Powiedz, po co chłopu z czworakow opera?
                                • Gość: xx Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.globalconnect.pl 01.03.07, 20:38
                                  Mociumpanie - cymbał pisze!
                                  Czy to po rumuńsku, czy po mongolsku?
                                  • Gość: konsul Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 08:22
                                    Co za roznica, ty nawet po polsku niew iesz co sie pisze.
      • Gość: meloman Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: 195.245.213.* 27.02.07, 21:59
        chyba nie melomani, a ci którym sie korytko urwało
        • Gość: .. Re: Na konflikcie w Operze tracą melomani IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.07, 22:51
          Ty się martw o swoje korytko.
          • Gość: kusnc Teraz zabierzcie sie za Zamek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 02:18
            MArsałki-koszalki Opere macie z glowy, pojdzie do lamusa historii, teraz
            zabierzcie sie za Zamek, powiedzcie ze przychodzi Kunc, pracownicy skocza do
            Odry ze szczescia, a wy wtedy hyc dyrektorem Hankus albo Pani Krysia.
            • Gość: o Kuncu Re: Teraz zabierzcie sie za Zamek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 12:40
              opętany
              • Gość: .. Re: o Kuncu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 13:47
                Facet jest zerem. I tyle.
                • Gość: ostatni raz o Re: o Kuncu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 17:51
                  mniej, niż zero. Po wysłuchaniu jego wypowiedzi w radio daje mu , w skali od "0
                  do -10" całe - 11 /minus, aby nie było wątpliwości, 11/.

                  A za sam wygląd - 100 pkt/minus sto/
                  • Gość: absurd Re: o Kuncu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 14:15
                    To jak to możliwe, że się takiego faceta jeszcze pcha?
                    Przecież to jakiś absurd! To jego pozowanie na znamienitość też jest żałosne, bo przecież łatwo sprawdzić gdzie czym dyrygował i że własnie NIE dyrygował.
                    Najwyraźniej nie jest zapraszany, ciekawe dlaczego? Taki świetny, przecież.
                    • Gość: tak i nie tak Re: o Kuncu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 12:30
                      to, ze nie jes zapraszany, to zaden argument,bo mafijne ukladziki pomiedzy
                      dyrygentami i dyrektorami artystycznymi sa takie, ze zaden nawet uczciwy i
                      zdolny dyrygent nie moze bez odpowiedniego stanowiska doczekac sie zaproszenia
                      do prowadzenia jakiegos tam koncertu, wszystko w Polsce niszcza ci tzw
                      "wymieniacze honorariami" i za kilka lat wezma wszystko diabli, przepraszam

                      druga sprawa - masz racje, bo akurat Kunc nie jest zadnym dyrygentem,bedac tam
                      kiedys na jakims tam stanowisku nigdy i nigdzie sie nie sprawdzil, tak, jak
                      wielu - do Kunca podobnych w naszych filharmoniach machajacych blaznow, ktorzy
                      chca byc oryginalni i nazwe to "poje....chani emocjonalnie"
                      • Gość: owszem Re: o Kuncu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.07, 20:46
                        Dobrze mówisz. Sa takowe układziki.
                        Ale Kunc miał się czym zrewanżować - prowadził operę. A u tak go nie zapraszano.
                        Orkiestry nie chcą z nim grać. Tam gdzie się pokazał, pokazał się z takiej strony, z jakiej to on potrafi: kompletny brak umiejętności plus nadmuchane ego.
                        Po Polsce dawno szła wsród muzyków wieść, że taki a taki jest nie tylko do luftu jako dyrygent, ale pracuje się z nim strasznie.
                        Myślę, że znęcania się nad ludźmi nie uskuteczniał na obcym terenie, ale i tak nie zapisał się w dobrej pamięci.
                        • Gość: tak, ale Re: o Kuncu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 23:16
                          orkiestry i tak teraz nie chcą grać i to z nikim, no...prawie z nikim i wszyscy
                          są dla nich nie dobrzy, bo czegoś wymagają....
                          kto"przytancowuje" przy pulpicie i nie podwyższa głosu i nie wumaga - ten jest
                          dobrym dyrygentem - jest naszym.....czy ja wiem ??
                          • Gość: o, to różnica Re: o Kuncu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 23:19
                            Miedzy wymaganiem, a chamstwem jest pewna różnica. Wymagać, poza tym, może tylko ten, który umie, jest przygotowany. A Kunc nie zadawał sobie trudu pzygotowań, potem eksperymentował na żywym materiale, uczył się na próbach i na ogół nie starczało mu czasu, żeby się w ogóle nauczyć.

                            • Gość: wiem coś o tym Re: o Kuncu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 11:07
                              Ale mówię nie o Kuncu, mówię o tym, bo wiem : muzycy wasi zachowują się tak
                              chamsko sami, że niekiedy przydałby się im wstrząs w postaci tzw.powracającej
                              chamskiej piłeczki. Nawet z przygotowanymi dyrygentami zachowują się tak, jakby
                              sami chcieli prowadzić próby, a wszystko mają w nosie, żadnej wyrozumiałości,
                              żadnej dyscypliny i kultury.

                              Ostatnio takie miałem wrażenie ! Więc nie udowodniajcie mi, że problem leży w
                              jakimś tam Kuncu, bo może, ale.....naprawdę coś na ten temat wiem.
                              Pozdrawiam.
                              • Gość: owszem, Re: o Kuncu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 23:06
                                problem leży w jakimś tam kuncu. Poza tym nie wszyscy pracownicy opery to orkiestra.
    • zbednydlaregionu tracą podatnicy 28.02.07, 16:07
      Ceny biletów do Opery winny być minimum dwukrotnie wyższe. Dalej funkcjonuje tu
      socjalizm. Nie tweirdzę, że Opera ma być pod rygorem rachunku zysków i strat
      ale ceny są zbyt niskie i nie ma najmniejszego powodu aby dopłacać do Opary aż
      tyle. Z tego co pamiętam to tańszy bilet jest w okolicach 25 zł a dla przykładu
      np 1.5 godziny stąd autem, w Berlinie jest to już (ten sam tańszy bilet) około
      100 zł. Cen Londyńskich czy NY nie podaję bo to pod tym względem inny
      rachunek , rachunek stolic kultury.
      • Gość: t Re: tracą podatnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:27
        Może nie uwierzysz, ale i w Berlinie, w NY teatry są również dotowane.
        • Gość: Zbędnydlaregionu Re: tracą podatnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 16:34
          Chodziło mi jedynie o ceny biletów.Podkreśliłem wyrażnie, że nie chciałbym aby
          te instytucje opierały się na brytalnym rachunku zysków i strat. Ceny są za
          niskie i tyla.
          PS
          Wiem, że w Belinie działalność instytucji kulturalnych (w Niemczech) jest
          dotowana ale w NY wątpię ale mozliwe.
      • Gość: ,,, Re: tracą podatnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.07, 17:54
        porównujesz ch.j z palcem
        • Gość: .? Re: tracą podatnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.07, 23:33
          Drogi zbędny! Ceny biletów to jedno, a krecia robota eksia to drugie. Tak długo rył, tak chodził, wdzięczył się, kto wie co jeszcze, kręcił marszałkiem i go okłamywał... To umie. Burzyć. Zastraszać. Rozwalać.
          Człowiek z odrobiną honoru, spakowałby bety i wyjechał stąd precz.
          Ciekawe, swoją drogą, co dzieje się w głowie kogoś takiego? Co on sam o sobie myśli? Skąd bierze szacunek do siebie? Ze znikomemgo konatktu z rzeczywistością?
          • Gość: Ir Re: tracą podatnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 00:47
            Nie do wiary, że taki typ jak Kunc ze złości do świata i ludzi oraz
            zakompleksione, nierozgarniete kulturalnie politruki z urzędu marszałkowskiego
            doprowadzą pewnie do rozwiązania szczecińskiej opery, której właśnie stuknęło
            50 lat i która ma swoją stałą publiczność w mieście i regionie!
            Raz było gorzej, raz lepiej, ale grała tu prawdziwa muzyka - po tych typach
            będzie tylko hulał wiatr.



            • Gość: Drodzy Szczecinian Re: tracą podatnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:39
              W dużym stopniu jesteście sami winni, bo tak długo tolerujecie bezmyślność i
              beztalencia w swoim mieście. Kultura i poziom był jedynie za czasów Ś.P.
              wspaniałego mistrza Stefana Marczyka.

              Gorąco i serdecznie pozdrawiam jego , mam nadzieję, jeszcze żyjącą żonę.
              Wywarła na mnie niesamowite wrażenie.

              Czy ktoś pamięta o niej i o Marczyku ? Na Waszym miejscu zastanowiłbym się nad
              tym, aby nowej Filharmonii nadać imię tego dobrego dyrygenta i przyszłego
              patrona, który święcie będzie czuwał nad jej, czyli Filharmonii poziomem i
              Orkiestrą, która teraz , niestety, przeżywa kryzys.
              • Gość: ... Re: tracą podatnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 23:50
                Gość portalu: Drodzy Szczecinian napisał(a):

                > Czy ktoś pamięta o niej i o Marczyku ?

                Owszem, pamięta.
          • Gość: Zbędny Re: tracą podatnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 06:05
            Gość portalu: .? napisał(a):

            > Drogi zbędny! Ceny biletów to jedno, a krecia robota eksia to drugie. Tak
            >długo
            Nie wiem kto to jest eksio. Kto to ?
            Oczywiście, że ceny biletów jedno a sprawa "słonia w składnicy porcelany" czyli
            prostaczków wdzianych w garniturki i krawaciki z Urzędu Marszałkowskiego to
            drugie. Pozwoliłem sobie na takie nieładne określenie aktywistów od Marszała z
            uwagi na ich sposób realizacji zamiarów. Lepper jest bardziej delikatny i
            racjonalny.
            • Gość: propozycja Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 10:43
              A nie destrukcyjne, przecież to nic dobrego, oprócz złości nie przyniesie.
              Zacznijmy mówić nie o Kuncu, a o tym, co należy czynić ?
              • Gość: nie da się... Re: Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 11:13
                NIestety, nie da nie mówić o Kuncu, ostatecznie on rozpętał tę aferę.
                Wybrażacie sobie, że zostałby prezydentem Szczecina???
                Facet zajmuje się kopaniem dołków, jak jakiś kret i trudno go pominąć milczeniem, choć czasem by się chciało, bo budzi wstręt, jak mało kto.

                A co robić? Może wreszcie powiedzieć prawdę? O tym krecie, o jego sprawkach?

                • Gość: propozycja Re: Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 11:23
                  wierzę i się zgadzam, bo znam Kunca, ale ja mówię o stanie kultury i poziomie
                  muzycznym, chyba nie najlepszym /kondycja jest zła/ w tym mieście.
                  W czym czy w kim jest problem ?

                  A może to muzycy trochę winni ? Jakie Wasze oczekiwania od rządzących kulturą ?

                  Dla czego prawie puste sale koncertowe ? Może to szczecinianie znienili
                  swojąmentalność i nie chcą słuchać muzyki oraz nie chcą doceniać ich pracy ?

                  Przecież my jednak dla kogoś tam pracujemy i czujemy się nikim, jak nas nie
                  potrafią i nie chcą cenić. O tym chcemy dziś rozmawiać i sorzeczać się , o tym.....
                  • Gość: cv Re: Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.07, 17:34
                    Ale z kim? Z kim te konstruktywne rozmowy? Widzisz jak wyglądały rozmowy z marszałkiem - Kunc albo ...Kunc.
                    Konstruktywnie to można teraz z młodzieżą, bo młodzież mamy super, wykształconą, bystrą, oblataną. Przynajmniej dużą część młodzieży.
                    Ale z decydentami nie można konstruktywnie. Oni mają swoje plany, geszefciki, długi polityczne, układziki.
                    • Gość: . Re: Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 01:23
                      Wszystko wskazuje na to, że stanowisko dla Kunca jest na czas jakiś, na przechowanie, bo przecież szykuje się nowa uczelnia artystyczna i ktoś musi zostać jej rektorem, a któż inny jeśli nie najzdolniejszy, najładniejszy i najuczciwszy z ludzi pod słońcem? Warcisław zostanie rektorem.
                      Z drugiej strony on się lubi pokazywać, a opera mu tę ciągotę zaspokaja. A moz e jedno i drugie? A może coś mu jeszcze dołożyć? Jakiś teatr, książnicę, stocznię, albo i szpital, dlaczego nie? Na stanowisko dyrektora szpitala nadaje się akurat tak samo jak na stanowisko dyrektora opery, a co tam.
                      Oddajmy mu całe miasto, za ten jeden głos w sejmiku, nie żałujmy! Doceńmy wielkość.
                      Czasy się zmieniły. Kiedyś to takich na gnoju za wieś wyzwozili, teraz przeciwnie - doceniają i obdarowują. Pięknie.
                      • Gość: myślący Re: Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.07, 11:14
                        Że tak powiem, nic nie mam do Kunca, ale nie lubię niektórych żydów i nic na to
                        nie poradzę.
                        • Gość: ??? Re: Proponuję prowadzić rozmowy konstruktywne. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 11:37
                          To kunc sie jeszcze nie wycofal ze swojej ofensywy??? Gdzie on ma honor??
            • Gość: jaba Re: tracą podatnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.07, 22:08
              Eksio to ten cały kunc.
              • Gość: a ja wierzę Re: tracą podatnicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.03.07, 16:00
                A ja wierzę, że będzie miał minimum ambicji i zrezygnuje z wpychania się tam, gdzie go nie chcą. Nie wierzę, że są ludzie, którzy zupełnie, ale to zupełnie nie wiedzą, kiedy powiedzieć "dość".
                Chyba, że chorzy psychicznie...
                • Gość: zz Kunc idzie do opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:08
                  Fakt jest to przypadek kliniczny. Wyjatkowy brak honoru. Chora ambicja, żądza
                  władzy. Jednak historia zna takie przypadki. Myślę, żę mylą sie ci , którzy
                  wierzą że Kunc zrezygnował. On gra do końca. To gierka która trwa już ponad dwa
                  lata. Ni przestanie ani na troche. Teraz przestał sie pokazywać, żeby nie
                  jątrzyć. Steruje sytuacją zza węgła. Marszałki czyszczą przedpole, żeby ładnie
                  mógł przyjsć i uratowac teatr przed zagładą. W maju? Może w kwietniu.
                  • Gość: to Kunc umie grać? Re: Kunc idzie do opery IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.07, 22:47
                    wątpie
                    • Gość: .........i Re: Kunc idzie do opery IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.07, 23:29
                      Nie da się zbudować czegoś prawdziwego na krzywdzie i kłamstwie. Kto o tym nie pamięta - już przegrał. Runie mu to kiedyś na głowę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka