Dodaj do ulubionych

Żono,czy o to Ci chodziło?

02.04.07, 20:30
twój post udowadnia mi właśnie,że katolicy to źli, przepełnieni nienawiścią,
ludzie.
Jeżeli choć troche szanujesz Jana Pawła to zastanów sie nad sobą, bo wydaje
mi sie,że z jego nauk to Ty nie korzystasz...
Najgorsze jest to,że zawsze jakis gorliwy katolik udowadnia swoja miłość do
bliźniego w taki piekny sposób, szlag mnie trafia, no to oddałeś cześć Jego
pamieci i udowodniłeś mi, że w dupie masz jego przesłanie.


Obserwuj wątek
    • Gość: zona.pijaka Re: Żono,czy o to Ci chodziło? IP: *.icm.edu.pl 03.04.07, 07:26
      Wybacz, jesteś za mało ogarnięta - byś zrozumiała moją taktykę. Dzieje i
      dynamikę historii tworzą ludzie a nie mydliny w twojej postaci.
      • Gość: Zbędny Re: Żono,czy o to Ci chodziło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 07:35
        .....a może po prostu Ci odbiło małżonko. Przemyśl tę tezę.
        • Gość: zona.pijaka Re: Żono,czy o to Ci chodziło? IP: *.icm.edu.pl 03.04.07, 08:02
          Wybacz, nie miotam się wewnetrzymni sprzecznościami. Jam prosta dziewucha z
          dziewiczych gontyńskich pól. Pachnących dzikimi zielami wszelakimi w samym
          centrum Szczecina.
          • Gość: Zbędny Re: Żono,czy o to Ci chodziło? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.07, 08:05
            >nie miotam się wewnetrzymni sprzecznościami
            Zazdroszczę.
      • fe77 Re: Żono,czy o to Ci chodziło? 04.04.07, 20:11
        masz rację,historię tworzysz ty, plujac sobie w twarz, czegos takiego nie
        widzialam jeszcze, i masz racje to nie mój poziom, po twojemu:jeeeeeeeeb, bęc...



        spadłam bardzo nisko i dalej do ciebie mi bardzo daleko:))))
        czasem warto puknac sie w łeb, podobno twój pusty nie jest, no ale pozory mylą.
    • demonsbaby Żono ciebie do Afaganów 03.04.07, 14:04
      załatwisz wszystkich pasztunów i duszmenów, a nie nasi męzowie, bracia czy
      ojcowie. Zwołaj resztę z kóła adoracji Szydzyka i inawzja na muslimów - wygraną
      mamy w kieszeni.
    • grogreg Re: Żono,czy o to Ci chodziło? 03.04.07, 15:48
      Skad Ci przyszlo do glowy, ze zona.pijaka to Katolik?
      On stanowi zaprzeczenie jakiejkolwiek formy Chrzescijanstwa.
    • andreas.007 czy katolik jest grzeszny...? 03.04.07, 21:42
      nie wnikam co Żona chce osiagnąc i jaki ma cel,
      to jego sprawa!

      Ale to ze ktos broni ideałów chrzescijanskich
      nie oznacza, ze sam jest prawie swietym...
      bo jak wiesz prawie to wielka róznica!

      Katolik, jak kazdy człowiek czyni zło, grzeszy i z tego sie spowiada!
      Nie jest to usprawiedliwienie, ale raczej objawianie ułomności!

      Oczywiscie powinien sie starac, powinien...
      gdyby było jak sugerujesz, to 90 proc. Polaków
      chodziłoby w aureoli!
      • Gość: sztabka Re: czy katolik jest grzeszny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 14:17
        Chodzi o to, andreasku o małym rozumku, że ż.p. nie broni żadnych ideałów, tylko
        je ośmiesza i brudzi. Teraz zrozumiałeś, forumowy drobny kłamczuszku?
        • Gość: andreas Re: czy katolik jest grzeszny...? IP: *.centertel.pl 04.04.07, 15:30
          ale ja przynajmniej pamietam co mowie i z kim,
          a nie jak komendant Strazy Miejskiej co nic nie pamieta....
          albo pan Krzystek, co po prostu przyznaje, ze NIC NIE WIE!

          Gorzej, jak urzednicy państwowi nie pamietaja lub nic nie wiedza...
          mój rozumek zbyt mały by pojąć, ze takie osoby pamietają numery kont
          na które spływa co miesiac pensja za to co robia nie pamietajac o tym!
          Nie moge tego zrozumiec, to chyba jakics cud...

        • Gość: zona.pijaka Re: czy katolik jest grzeszny...? IP: *.icm.edu.pl 04.04.07, 16:05
          Gość portalu: sztabka napisał(a):
          > Chodzi o to, andreasku o małym rozumku, że ż.p. nie broni żadnych ideałów,
          tylk
          > o je ośmiesza i brudzi. Teraz zrozumiałeś, forumowy drobny kłamczuszku?

          Moje tutejsze wypociny są na miarę wszych rozumków - drodzy forumowie.
          WIdziałeś kiedyż żeby z chamami rozmawiać w języku dla nich nie zrozumiałym.
          Zobacz jakie menelstwo sie tu przewija. Przecież 99% z was to bezrobotni, na
          zasiłkach, z nadmiarem czasu z którym nie wiadomo co robić. Czy jest ktoś z was
          dla którego komputer to praca? Weź dla przykładu taki admin, 23 godziny na dobę
          naciska przycisk odświeżania i sprawdzenie nowego wpisu. Wokół niego puste
          pety, brudne skarpetki, niedomyte naczynia. Przecież to robota dla typowego
          idioty.
        • Gość: Zbędny Re: czy katolik jest grzeszny...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 16:48
          >Chodzi o to, andreasku o małym rozumku
          Przypominasz mi innego takiego aroganta, kompletnie nietolerancyjnego i nie
          potrafiącego dyskutować z tej samej opcji poglądów. Mam na mysli piotr32. To Ty
          trollu ? Może się mylę. Jak się myle to przepraszam.
    • grogreg Re: Żono,czy o to Ci chodziło? 04.04.07, 16:08
      Czy Katie Mélua jest potworem, tylko dlatego ze Stalin byl jej rodakiem?
      Najglosniejsi wcale nie sa nalicniejsi, a juz na pewno nie maja racji.
    • andreas.007 ja dostrzegam moze nie cel, ale oczekiwany skutek 04.04.07, 16:24
      ja z forma wypowiedzi Zony sie nie solidaryzuje ani nie akceptuje,
      ale domyslam sie jaki chce osiagnąc skutek!

      W tej chwili jakis dziennikarz komentujac Die Wlet nasmiewanie sie z JPII
      powiedział, ze dobrze ze nie nasmiewali sie z Mahometa,
      bo juz by mieli zdemolowana redakcje...

      To jest jakas metoda... przestraszenie!

      Zona w ten sposob piszac czy nawet przesladujac
      pewnie oczekuje, ze co niektórzy powstrzymaja sie przed swoimi uwagami!

      Powtarzam nie solidaryzuje sie ani nie akceptuje...

      Ale jak w przypadku Mahometa, to działa!

      Niemniej patrzac na te tłumy Polaków,
      patrzac i słuchajac wypowiedzi młodych ludzi
      wiem, ze nie ma potrzeby odpowiadania - to jest odpowiedź!
      • grogreg Re: ja dostrzegam moze nie cel, ale oczekiwany sk 04.04.07, 16:33
        Ja Cie chyba normalnie polubie.
        • Gość: andreas Re: ja dostrzegam moze nie cel, ale oczekiwany sk IP: *.centertel.pl 04.04.07, 17:01
          nie rób tego!
          jak mnie wszyscy polubia, to bedzie mój koniec!
          • Gość: easy Re: ja dostrzegam moze nie cel, ale oczekiwany sk IP: *.chello.pl 04.04.07, 19:42
            andres. to nie tak. ten typ z.p uzewnetrznił sie tymi o to słowy: Moje tutejsze
            wypociny są na miarę wszych rozumków.
            Co to znaczy? Znaczy to, że on nie wie z kim i do kogo gada. I tyle

            pozdrawiam serdecznie
            • andreas.007 Re: ja dostrzegam moze nie cel, ale oczekiwany sk 04.04.07, 19:46
              jakiekolwiek obrazanie, inwektowanie w jakimkolwiek celu czynione,
              nie ma sensu i jest ponizej wszelkiej dyskusji
              nawet jezeli uczynie to ja!!!
              • Gość: easy Re: ja dostrzegam moze nie cel, ale oczekiwany sk IP: *.chello.pl 04.04.07, 19:58
                trudno sie nie zgodzic
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka