Dodaj do ulubionych

List do Zarządu Dróg

IP: *.projcom.pl 14.05.03, 16:22
Witam!

Jako zwykly, szary obywatel, rowerzysta z zamilowania (rower jest dla mnie
nie tylko wspanialym przedmiotem rekreacji, ale rowniez znakomitym srodkiem
transportu) chcialbym poznac opinie osob, ktore maja wplyw w mniejszym lub
wiekszym stopniu, na budowe drog rowerowych w naszym miescie.
Pytanie pierwsze, zasadnicze:

- Dlaczego do budowy drog rowerowych uzywa sie beznadziejnej kostki
brukowej? (opinia zdecydowanie wiekszej czesci rowerzystow, jak wynika z
internetowych sondazy)

Po pierwsze: Kostka brukowa zdecydowanie zmniejsza komfort jazdy. Wieksze
opory toczenia, niz po zwyklym asfalcie sprawiaja, ze rowerzysta szybciej sie
meczy. Drgania przenoszone od nawierzchni z kostki brukowej czesto maja wplyw
na bole w okolicach ramion, nadgarstkow. Nie kazdy rower posiada pelna
amortyzacje, ale nie o to sie tutaj rozchodzi, bo sa typy rowerow, ktore ze
wzgledu na swoje przeznaczenie amortyzyzacji miec nie beda. Chodzi o to, by
po drogach dla rowerow mogl poruszac sie kazdy rowerzysta, niezaleznie od
tego, jakim typem roweru dysponuje.

Po drugie: Kostka brukowa czesto jest ukladana na zwyklym piasku, bez
podbudowy, co w praktyce przeklada sie na powstawanie dziur, rozstepow, fald,
co jest nie tylko niebezpieczne dla rowerzysty, ale czesto ma wplyw na
szybsze wyeksploatowanie roweru. Prosze choc raz przejechac sie rowerem po
sciezkach, ktore zatwierdziliscie do uzytku.

Po trzecie: Zarowno według opinii niezaleznych osob, jak i biorac pod uwage
wyniki wlasnych poszukiwan, stwierdzam, ze: koszty ulozenia nawierzchni z
kostki brukowej sa niemal dwukrotnie wyzsze niz ulozenie tej samej dlugosci
odcinka nawierzchni asfaltowej. Sama nawierzchnia asfaltowa jest moze nieco
drozsza niz kostka brukowa, ale koszty robocizny sprawiaja, ze to wlasnie
asfalt jest tanszy od kostki. Nie moze byc rowniez mowy o takiej sytuacji, ze
priorytet na sciezkach rowerowych maja firmy, zajmujace sie awariami
podziemnych sieci, wobec czego rowerzysta, jako ten, dla ktorego robi sie owa
sciezke, schodzi na drugi plan. Awarie nie zdarzaja sie czesto. Czemu wobec
tego nie buduje sie ulic dla pojazdow silnikowych z kostki brukowej? Tam
rowniez jest duzo awarii (i to chyba wiecej, niz na sciezkach rowerowych).

Po czwarte: W przypadku, gdy mamy podzial na droge dla rowerow oraz droge dla
pieszych, kostka brukowa na sciezce rowerowej, choc wyroznia sie kolorem,
czesto mylnie jest kojarzona przez osoby poruszajace sie pieszo i w
rezultacie korzystaja one ze sciezki rowerowej, co prawnie jest zabronione.

Jesli juz tak upieracie sie przy tej kostce, to czemu nie moze byc ona w
formie plytek o wiekszych rozmiarach (ta w formie puzzla moze i fajnie
wyglada, ale to wszystko, co mozna o niej powiedziec z punktu widzenia
rowerzysty). Bylem w Niemczech i choc kostke brukowa tez mozna sporadycznie
spotkac (zazwyczaj jest asfalt, badz plyty o duzych gabarytach), to jazda po
niej jest w ogole nieodczuwalna (wrazenie jazdy jak po zwyklym asfalcie).
Skad te roznice u nas w kraju? Czy naprawde nie mamy w Polsce takich
fachowcow, ktorzy ulozyliby taka kostke w sposob niemal perfekcyjny? A moze
po prostu sciezki rowerowe sa u nas budowane tylko po to, by odczepily sie od
Was rozne organizacje proekologiczne, byscie mogli stwierdzic: mamy az tyle
kilometrow sciezek rowerowych. Tylko jakich?

Kolejne pytanie:

- Czemu w wielu miejscach, gdzie znajduja sie sciezki rowerowe, brakuje
porzadnego oznakowania? Nie chodzi tyle o oznakowanie pionowe, bo te
zazwyczaj jest, ale o oznakowanie poziome, szczegolnie, gdy sciezka prowadzi
kolo przystankow autobusowych, w poblizu przejsc dla pieszych itp. Czasem
piesi, czy kierowcy nieswiadomie korzystaja z takiej drogi, bo jest zle
oznakowana. Sprawe w duzym stopniu z pewnoscia rozwiazaloby lepsze
oznakowanie poziome takich sciezek. Inna kwestia, dotyczaca tez po czesci
tematu oznakowania: czesto zdarza sie, ze mimo iz sciezka dla rowerow biegnie
po obu stronach ulicy (chodzi mi o sytuacje, gdy sciezka biegnie rownolegle
do ulicy, potem nastepuje jej przeciecie z ulica poprzeczna, po czym,
nastepuje kontynuacja tejze sciezki, np. Al. Woj. Polskiego). Co stoi na
przeszkodzie, by miedzy tymi odcinkami namalowac przejazd dla rowerzystow?
Przeciez to nie sa wielkie pieniadze. Powiecie, ze trzeba ustawic rowniez
odpowiedni sygnalizator swietlny. Jest u nas w Szczecinie takie skrzyzowanie,
gdzie mimo iz przejazd dla rowerzystow jest, odpowiedniego sygnalizatora nie
ma, a jednak nie sprawilo nikomu klopotu, by taki przejazd dla rowerzystow
zrobic.

Natepna rzecz:

- Czemu nikt nie dba o stan sciezek rowerowych? Tony szkla, brudu
zalegajacego jeszcze po zimie to, niestety, widok powszedni.

Na zakonczenie: zauwazcie wreszcie, ze rower to normalny pojazd toczny, ktory
aby sie przemieszczac, potrzebuje do tego odpowiednich warunkow, nie
gorszych, niz maja je pojazdy spalinowe. Wysokie krawezniki, dziury w
siezkach, krzywa nawierzchnia, brud, brak sensownej kontynuacji, sa to te
rzeczy, przez ktore rowerzysta omija takie sciezki szerokim lukiem. Lamie w
ten sposob prawo, ale czemu sie dziwic, skoro stan takich sciezek jest, jaki
jest. Gdzie spojnosc, ciaglosc sciezek? Dlaczego tak bardzo boicie sie
wydzielac sciezki rowerowe kosztem pasu ruchu dla samochodow? Tlumaczenie
sie, ze brakuje pieniedzy, jest tylko kpina, bo sa sytuacje, gdzie kosztem
naprawde niewielkich srodkow pienieznych, mozna zdzialac naprawde duzo.
Potrzeba tylko dobrych checi. Przy obecnym Waszym toku myslenia, zaczynam
powatpiewac w sens budowy sciezek rowerowych w Szczecinie. Rower, to nie
tylko rekreacja. Jak juz wspomnialem wczesniej, to rowniez znakomity srodek
transportu w dobie miejskich korkow. Przypatrzcie sie, prosze, krajom
europejskim, takim jak Niemcy, Wielka Brytania, Francja. Uczcie sie na ich
bledach. Stopien zakorkowania miast w tych panstwach jest niekiedy ogromny, i
nie pomagaja tam nawet kilkupasmowe jezdnie dla samochodow. Czemu w Londynie
wprowadzono oplaty korkowe? Bo ludzie spedzali tam wiecej czasu w
samochodach, niz we wlasnych domach.
Licze, ze znajdziecie chwile czasu i choc po czesci odpowiecie na moje
pytania. List zostanie opublikowany na ogolnodostepnym forum internetowym.

Pozdrawiam
Tomek
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka