Dodaj do ulubionych

kamienie w nerkach

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 14:23
Mam kamienie w nerkach.Czeka mnie zabieg rozbijania. Mo.ze ktoś , kto miał
coś podobnego zechce podzielić się ze mn a jakimiś radami.Chciałabym móc
wybrać jakiś sposób leczenia może inny niż rozbijanie kamieni czy operacja.
Obserwuj wątek
    • Gość: R Re: kamienie w nerkach IP: 213.155.165.* 07.04.07, 00:45
      Jesli kieruja cie na rozbijanie, to pewnie kamienie sa dosc duze lub maja
      ksztalt / polozenie zle rokujace "zejscie" naturalnymi drogami. Rozbijanie jest
      bezbolesne, ale pozniej moze bolec.

      Inne metody, to niestety, raczej profilatyka: odpowiednia dieta, duzo napojow,
      duzo ruchu. Podaje sie tez preparaty wspomagajace rozpuszczanie zlogow
      mienralnych, ale skoro lekarz kieruje cie na rozbijanie, to chyba za pozno na to ?
      • Gość: olga Re: kamienie w nerkach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.07, 11:27
        Droga Siwa! Nie chcę Cię zniechęcać, ale miałam rozbijany kamień i była to droga krzyżowa...
        Litotrypsja w szpitalu miejskim, trzy lata temu, to był zabieg bolesny. Zdziwiło mnie potraktowanie tego jak zabiegu kosmetycznego. Nie dostałam środków rozkurczowych, przeciwbólowych, zaraz po zabiegu do domu, już w silnym bólu. Owszem, powiedzinao, że zawsze można tu wrócić, jakby ból był nie do zniesienia. Był nie do zniesienia. Mąż mnie zwiózł do miejskiego wieczorem, gdzie odstałam kroplówkę na izbie przyjęć, byłam z tą kroplówką przeganiana z pokoju do pokoju, w końcu siedziałam na korytarzu...
        Wróciłam do domu, za dwie, trzy godziny pogotowie, miałam wrażenie, że umieram. Ogromny ból, nie do opisania. Nie wiem czy kamień zszedł w formie piachu czy kamyczków, ale uspokoiło się dopiero następnego dnia.
        Zła wiadomość przyszła trochę później... Wciąż bóle, kłucia, problemy z nerkami, lekkie stany zapalne. USG wykazało uszkodzenie miąższu nerki. Mówiąc inaczej - nerka została odbita. Ten ślad odbicia pozostał do dziś. Usg dzień przed litotrypsją nie pokazało takich rzeczy. Odbiła ją źle wykonana litotrypsja.
        Nie było przy tym lekarza. Lekarz tylko wszedł na chwilę, obejrzał skierowanie, chyba ustawił aparat i poszedł. Dalej aparat obsługiwała pielęgniarka, bardzo niesympatyczna zresztą. Kazała mi powiedzieć, kiedy bedzie bardzo boleć. Po 15 minutach zaczęło właśnie boleć bardzo, zwróciłam na to uwagę, usłyszałam, że tak ma być. A nerka właśnie była uszkadzana....
        Do dziś mam problemy. Wystarczy wypić za mało płynów i problem. Łatwo się zasusza, łatwo wchodzi w stany zapalne. Kielich nerki jest zmieniony.
        Co do bólu, nie jestem histeryczką. Urodziłam dzieci siłami natury i ból był mniejszy, wierz mi.
        Kiedy odwiedzałam szpital miejski, właśnie z problemami z tą nerką, zawsze słyszałam, że to się zdarza, choć rzadko. Dziękuję. Przedtem nikt nie mówił, co się może zdarzyć.
        Rób to raczej gdzie indziej.
        Pamiętaj, żeby dużo pić. Wodę z sokiem z żurawin, to oczyszcza. Lekarz pogotowia, wyjątkowo fajny człowiek, siedział ze mną chyba ponad godzinę, trzymał za rękę, chciał doczekać samego zejścia kamienia, bo bał się, że coś się jednak dzieje. On powiedział o tych żurawinach...
        Pić trzeba litry. Żreć no-spa, to p.bólówo słabo działa w tej sytuacji, ale rozszerza, więc trzeba brać. Im więcej pijesz, tym lepiej. Ja haftowałam, nie wiem czy z tego picia czy bólu, ale chwile były potworne...

        • beatrix13 Re: kamienie w nerkach 07.04.07, 11:35
          tylko nie chirurgia w miejskim,
          chamstwo ,brud i znieczulica,
          na szczęscie chirurgia została już tam zlikwidowana
    • Gość: poloneZ Re: kamienie w nerkach IP: 83.168.104.* 07.04.07, 14:31
      Tylko nie szpital !
      Witaj w rodzinie kamieniarzy!
      Lecz się sama. Na rynku jest duża liczba leków, ale najskuteczniejszy jest
      ROVATINEX-sprawdzony i spraktykowany. Moja cała rodzina to "kamieniarze" i
      leczymy się od lat tj od czasu gdy syn przeszedł ciężką operację m.in. po
      rozbijaniu (arogancja obsługi była skandaliczna), potem lekarz laparoskopią
      (czy jakoś tak) próbował wyjąć kamień z przewodu moczowego ale cofając urwał mu
      przewód moczowy. Operacja trawała potem 6 godz. Młody organizm to zniósł i dziś
      jest wszystko OK, ale co przeżyliśmy to tego nam nikt nie zabierze.
      Dlatego pomny doświadczeń NIE DAJ SIĘ WZIĄĆ W ŁAPSKA LEKARZOM. Lecz się sama,
      dużo pij, jak boli gorąca wanna (to rozrzerza przewody), ja urodziłem kamię
      urywając przy tym rurę na WC z bólu. Przeszło, minęło, jest spokój.
    • praszczur1 Re: kamienie w nerkach 07.04.07, 16:57
      Gość portalu: siwa napisał(a):

      > Mam kamienie w nerkach.Czeka mnie zabieg rozbijania. Mo.ze ktoś , kto miał
      > coś podobnego zechce podzielić się ze mn a jakimiś radami.Chciałabym móc
      > wybrać jakiś sposób leczenia może inny niż rozbijanie kamieni czy operacja.
      ..............................................................................
      W Szczecinie nie rozbijają dobrze.Prawidłowo robią w Poznaniu ale nie wiem w
      którym szpitalu.Pisze co wiem od ludzi ,którzy wiedzą o co chodzi. Operacja to
      ostateczność, bo nie wszystko da się rozbić.Czasem trzeba poprawiać rozbijanie
      bo za pierwszym lub drugim razem nie wyda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka