Dodaj do ulubionych

IDEA(lne) absurdy

IP: 212.14.10.* 23.05.03, 10:24
chcialbym podac do publicznej wiadomosci idiotyzm z jakim spotkalem sie w firmie idea, a mianowicie:
poszlismy z zona do salonu tej firmy (tzw. BOK) na wojska polskiego, zapytac o promocyjne zestawy telefonow. Przy okazji stwierdzilismy, ze jest okazja zaktualizowac dane zony(slub wzielismy kilka miesiecy wczesniej). poinformowalismy pana z obslugi o tym fakcie, zona wyciagnela dowod, powiedzielismy ze zmianie uleglo nazwisko i numer dowodu i w tym momencie zdebielismy - pan z cala powaga stwiedzil ze mamy pokazac mu AKT MALZENSTWA!
nie wiem o co tu chodzi bo dowod jest legalnym dokumentem identyfikacyjnym w tym kraju a urzad aby go wydac zada wszelkich niezbednych dokumentow - w tym przypadku aktu malzenstawa wlasnie. IDEA o ile wiem nie jest ani urzedem ani instytucja panstwowa tylko zwykla prywatna firma a dane jakie jej udzielamy sa dobrowolne i mamy prawo je aktualizowac. na cholere im moj akt malzenstwa nie jestem w stanie pojac. nie odmowilem sobie zlosliwego komentarza i powiedzialem ze jak sie przeprowadze to pewnie bede musial pokazac dokument meldunkowy(czy jak sie to tam nazywa) - i tu niespodzianka - pan z pelna powaga stwierdzil ze i owszem :>. Kretynizmy sa widac drugim obok swiadczenia uslug telekomunikacyjnych ulubionym zajeciem IDEI.
OCZYWISCIE danych nie zmienilismy.(kij im w oko)
idiotyzm tej sytuacj podsumowac mozna tak:
gdyby moja zona miala w tym dniu umowe na czas nieokreslony, moglaby ja rozwiazac i w tym samym czasie u tego samego pana kupic nowy telefon, ten sam pan wzialby ten sam dowod i bez akty malzenstwa wprowadzil nowe dane zony do systemu.
przy okazji powiem ze nowy dowod posiada zdjecie, numer pesel, i nazwisko panienskie wiec porownanie go z wczesniejszymi danymi nie stanowi problemu - i tyle.
Obserwuj wątek
    • Gość: mahun Re: IDEA(lne) absurdy IP: 212.14.10.* 23.05.03, 10:26
      moze przy tym watku opisywalibysie inne absurdalne sytuacje zwiazane z firmami i urzedami w szczecinnie, bedzie mozna sie posmiac.
    • duo1 Re: IDEA(lne) absurdy 23.05.03, 10:32
      dziwisz sie?? o coz, taka jest ta nasza pop... rzeczywistosc. niby na rynku
      telefonii komorkowej jest konkurencja, sa prywatne firmy, ale od momentu, w
      ktorym podpiszesz umowe zostajesz zdegradowany tylko i wylacznie do roli
      dostarczyciela kasy... nie masz mozliwosci korzystania z promocji, nie mozesz
      wymienic telefonu, zmaiana abonamentu tylko na drozszy odbywa sie bez
      problemow.. itp, itd. dopiero jak konczy ci sie umowa siec sobie o tobie
      przypomina i "drogi abonencie" - listy wypisuje
    • hsps Re: urząd 23.05.03, 10:47
      Miejsce akcji: pewien urząd w Sz-nie
      Czas akcji : rok 2002
      Osoby : Babcia (B) lat 91, Urzędniczka (U)
      Cel wizyty : zameldowanie kuzynki

      U: (po zapoznaniu z celem i papierami) - Zameldować może tylko główny najemca,
      a tu ma pani wyraźnie napisane, nominacja jest na męża
      B: (nieśmiało) - Ale mój mąż nie żyje od 30 lat
      U: (z irytacją) - No ja bez podpisu głównego najemcy nic nie mogę zrobić
      B: (z olśnieniem) - To może przepisać nominację na mnie ???
      U: (z powagą) - To możemy zrobić, ale mąż musi przyjść i podpisać zgodę
      B: (z dużymi oczami) - To ja dziękuję

      P.S.
      Akcja filmu MA z wydarzeniami rzeczywistymi 100%-wy związek

      P.S. P.S.
      Mimo wszystko sprawa została załatwiona pomyślnie i to 30 minut później. (B)
      odczekała trochę i wzięła ponownie numerek i trafiła na inną urzędniczkę, która
      załatwiła wszystko od ręki.
      (B) urodziła się jeszcze za zaborów i niejedną władzę przeżyła. Odwrotnie się
      nie zdarzyło.
      • Gość: Buazen Beton w "okienku" IP: 217.153.7.* 23.05.03, 12:16
        Czasami jak się trafi na "betona" to ni jak nie można załatwić sprawy. Twarde
        to takie, że tylko młotem pneumatycznym ruszyć można. Najlepiej w takim wypadku
        poprosić o kierownika/kontrolera. To czasami zmiękcza "betona". Ale tylko
        czasami. Najgorzej, jak kierownik okaże sie "tytanowy". Tego żadna siła nie
        ruszy. Są jeszcze inne rodzaje: "ołowiany" - tego wystarczy tylko
        troche "podgrzać", pogadać i od razu "mięknie", są "srebrni" - tego wystarczy
        tylko trochę "ukuć na zimno" terminami z ustaw/rozporządzeń/zaleceń i też jest
        do przejścia; "złoci" są najlepsi (ale tak jak w przyrodzie, nie występują za
        często) - "obróbka" nie wymaga praktycznie żadnej technologii, załatwiają
        wszystko szybko i przyjemnie.
        • Gość: renata Procedury ! IP: 212.14.60.* 23.05.03, 12:21
          Gość portalu: Buazen napisał(a):

          > Czasami jak się trafi na "betona" to ni jak nie można załatwić sprawy. Twarde
          > to takie, że tylko młotem pneumatycznym ruszyć można. Najlepiej w takim
          wypadku
          >
          > poprosić o kierownika/kontrolera. To czasami zmiękcza "betona". Ale tylko
          > czasami. Najgorzej, jak kierownik okaże sie "tytanowy". Tego żadna siła nie
          > ruszy. Są jeszcze inne rodzaje: "ołowiany" - tego wystarczy tylko
          > troche "podgrzać", pogadać i od razu "mięknie", są "srebrni" - tego wystarczy
          > tylko trochę "ukuć na zimno" terminami z ustaw/rozporządzeń/zaleceń i też
          jest
          > do przejścia; "złoci" są najlepsi (ale tak jak w przyrodzie, nie występują za
          > często) - "obróbka" nie wymaga praktycznie żadnej technologii, załatwiają
          > wszystko szybko i przyjemnie.

          Procedury są głupie. Pani w okienku nie jest od myślenia ale od wykonywania
          procedur. I to Prezesi, Prezydenci, Dyrektorzy itp odpowiadają za te absurdy.
          • Gość: Buazen Re: Procedury ! IP: 217.153.7.* 23.05.03, 12:30
            Pani w okienku mogłaby nieraz być na tyle miła, żeby podać inne rozwiązanie
            problemu, a nie warknięcie "nie można", "nie da rady", "wbrew procedurze", "nic
            na to nie poradzę", coś jej się stanie jeśli będzie pomocna?
            • Gość: renata Re: Procedury ! IP: 212.14.60.* 23.05.03, 12:34
              Gość portalu: Buazen napisał(a):

              > Pani w okienku mogłaby nieraz być na tyle miła, żeby podać inne rozwiązanie
              > problemu, a nie warknięcie "nie można", "nie da rady", "wbrew
              procedurze", "nic
              >
              > na to nie poradzę", coś jej się stanie jeśli będzie pomocna?
              Ja się zgadzam z Tobą .
              Próbowałam jedynie wskazać winnych absurdów, bezmózgich decydentów, którzy jak
              w wymienionym wyżej przykładzie zażyczyli sobie katu małżeństwa w sprawie
              telefonu.
              • skuter70 roznie bywa 23.05.03, 12:39
                1- urzad skarbowy
                ide do kasy - pierwsze okienko przy drzwiach - zeby zaplacic podatek
                pani twierdzi, ze owszem mozna ale najpierw trzeba isc do okienka nrX

                okienko nr X znajduje sie dokladnie na drugim koncu korytarza i jest zamkniete
                ale za to wisi na nim kartka , ze nalezy przejsc sie do okienka nr Y

                okienko nr Y znajduje sie ramie w ramie przy pani ktora odeslala mnie do
                okienka X

                ale to nie szkodzi bo i tak jest zamkniete:)

                dla rownowagi powiem , ze pani w tym samym urzedzie kiedys dlugo i uprzejmie
                tlumaczyla mi jak wypelnic druczek, mimo ze na scianie wisial wzor:)
                • Gość: Zagloba Re: roznie bywa IP: 193.82.16.* 23.05.03, 13:35
                  Czyzby F.Kawka???:)
              • Gość: Buazen Re: Procedury ! IP: 217.153.7.* 23.05.03, 12:54
                Przepraszam za napaść, nie było to moim zamiarem. Proszę mi wybaczyć, ale
                ostatnimi czasy własnie przez takie "procedury" i znieczulone urzędniczki
                jestem "rozstrojony". Mam problem z mieszkaniem i nijak nie moge dojść do ładu.
                Może niepotrzebnie zabierałem głos. Sam się tylko "buzuję".
                • Gość: mahun Re: Procedury ! IP: 212.14.10.* 23.05.03, 13:10
                  wiecie urzedy urzedami w koncu carska sposcizna jest wciaz zywa
                  ale w prywtanej firmie to chyba nalezaloby sie spodziewac czegos wiecej w koncu za moje pieniadze maja pensje, premie wyplaty itd.
                  najczesciej pracownicy a o takich sie rozbijam(zwykle) mowia(zreszta slusznie) ze ojni tu tylko pracuja, ze takie sa procedury itp. a udzerzyc wyzej sie nie da bo centrala we warszawie a picac pisma to sobie mozna i tak sekretarka robi wstepna selekcje i je wypieprzy.
      • leeshy Re: urząd 26.05.03, 08:31
        hsps napisał:

        > U: (po zapoznaniu z celem i papierami) - Zameldować może tylko główny
        najemca,
        > a tu ma pani wyraźnie napisane, nominacja jest na męża
        > B: (nieśmiało) - Ale mój mąż nie żyje od 30 lat
        > U: (z irytacją) - No ja bez podpisu głównego najemcy nic nie mogę zrobić
        > B: (z olśnieniem) - To może przepisać nominację na mnie ???
        > U: (z powagą) - To możemy zrobić, ale mąż musi przyjść i podpisać zgodę
        > B: (z dużymi oczami) - To ja dziękuję

        Nie za bardzo wiem czego sie czepiacie biednej urzedniczki! :)
        Skoro przepisy mowia ze musi podpisywac glowny najemca, a najemca nie zyje i
        szanowna Babcia nie zadbala o to by zostac glownym najemca to o co wlasciwie
        chodzi? 30 lat to kawalek czasu, na pewno by zdazyla, gdyby jej zalezalo.
    • Gość: Zagloba Re: IDEA(lne) absurdy IP: 193.82.16.* 23.05.03, 13:38
      Na drugi raz nie badz taki gorliwy.Po co aktualizowales dane?
      "...nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu..."
      Mozna powiedziec ze zostales slusznie ukarany:))
      Zartuje:))
      Pozdrawiam
      • Gość: mahun Re: IDEA(lne) absurdy IP: 212.14.10.* 23.05.03, 13:42
        Gość portalu: Zagloba napisał(a):

        > Na drugi raz nie badz taki gorliwy.Po co aktualizowales dane?
        > "...nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu..."
        > Mozna powiedziec ze zostales slusznie ukarany:))
        > Zartuje:))
        > Pozdrawiam

        dobre.
        zobaczymy co powiesz jak sie gdziesz przerowadzisz i bedziesz musial po rachunki jezdzic do obcych ludzi :>
        • skuter70 Re: IDEA(lne) absurdy 23.05.03, 13:44

          > i jezdzic do obcych ludzi :>

          niech oni placa:)


        • Gość: Zagloba Re: IDEA(lne) absurdy IP: 193.82.16.* 23.05.03, 13:50
          Ale przeciez zamazpojscie nic chyba nie zmienia?:)
          • Gość: mahun Re: IDEA(lne) absurdy IP: 212.14.10.* 23.05.03, 14:05
            nic oprocz nazwiska.
            to byl odruch obywatelskiego przekonania ze pewne sprawy nalezy
            zalatwiac. tym bardziej ze jak pisalem bylismy tam w innej sprawie a to bylo przy okazji.
            zdaje sobie sprawe ze pewnie bardzo malo osob w ogole aktualzuje dane gdziekolwiek, a w ten sposob idea nie zachecila mnie zebym to robil w przyszlosci.generalnie olewam ich i tyle. nie chca miec aktualnyvch danych to ich problem.
            mimo to jest glebszy sens tej sprawy - prywatna firma olewa obowiazujace w polsce przepisy, bo skoro dowod osobisty to nie dokument to niech urzad zwroci mojej zonie pieniadze za jego wydanie.
            rownie dobrze moglismy idei karte rowerowa i skutek bylby ten sam.
            osobiscie uwazam ze dowod to debilizm ale to uinna sprawa.
            • Gość: Zagloba Re: IDEA(lne) absurdy IP: 193.82.16.* 23.05.03, 14:15
              Gość portalu: mahun napisał(a):


              > to byl odruch obywatelskiego przekonania ze pewne sprawy nalezy
              > zalatwiac.

              Z drugiej strony to moze i dobrze ze ludzie maja jakies odruchy obywatelskie.Bo
              odnosze wrazenie ze tylko na tych odruchach grupy osob trzyma sie jeszcze ten
              kraj.

              >- prywatna firma olewa obowiazujace w pols
              > ce przepisy, bo skoro dowod osobisty to nie dokument to niech urzad zwroci
              moje
              > j zonie pieniadze za jego wydanie.

              Jaki kraj takie dokumenty:))

              Nie zalamuj sie z debilizmami trzeba walczyc,sa wszedzie:)
    • hsps Re: sklep 23.05.03, 14:56
      Miejsce akcji: pewien sklep z mat. budowlanymi w Niemczech
      Czas akcji : rok 2003
      Osoby : Naiwny Klient (NK), Sprzedawca1 (S1), Sprzedawca2 (S2)
      Cel wizyty : kupno paneli

      NK: (po zmierzeniu ścian) - Przepraszam pana, ale chcialem kupić te tam panele.
      Tyle, ze potrzebuję dokładnie 7 sztuk a w paczce jest sześć. Jak kupię 2 paczki
      to mam 5 sztuk za dużo, które to w końcu wyrzucę, a kosztują.
      Mógłby pan rozpakować jedną paczkę i sprzedać sztukę ?

      S1: (z oburzeniem) - A co MY zrobimy z tymi pięcioma ?

      NK: (z nadzieją) - No może przyjdą inni klienci, którym też będą potrzebne
      pojedyńcze

      S1: (z szelmowskim uśmiechem) - Sam pan powiedział "być może" A jaką mamy
      gwarancję? A jak nie przyjdą ?

      NK: (z przekonaniem) - No, ale w porównaniu do mnie to chociaż macie szansę
      (z rezygnacją i niezbyt głośno) - A zresztą pocałujcie się w d....

      ============Odsłona druga (10 minut później, miejsce bez zmian)==========

      NK: (po zmierzeniu ścian) - Przepraszam pana, ale chcialem kupić te tam panele.
      Tyle, ze potrzebuję dokładnie 7 sztuk a w paczce jest sześć. Jak kupię 2 paczki
      to mam 5 sztuk za dużo, które to w końcu wyrzucę, a kosztują.
      Mógłby pan rozpakować jedną paczkę i sprzedać sztukę ?

      S2: (konkretnie) - Które ?

      NK: (pokazuje z niedowierzaniem) ---------

      S2: (ze stoickim spokojem) - Ach te, to nie ma problemu.

      S2 rozcina paczkę, wypisuje kwit do kasy, NK płaci i do domu.

      P.S.
      Niektóre procedury może i są głupie i nieżyciowe - niestety najczęściej są
      pracownikom albo nieznane albo interpretowane "po swojemu".
      • Gość: AS Re: sklep IP: 193.82.16.* 23.05.03, 15:00
        hsps napisał:

        > Niektóre procedury może i są głupie i nieżyciowe - niestety najczęściej są
        > pracownikom albo nieznane albo interpretowane "po swojemu".

        I wlasnie o to chodzi z glupimi przepisami mozna walczyc stoickim spokojem i
        wytrwaloscia.
        Tak jak ta babcia w biurze meldunkowym:)
      • skuter70 Re: sklep 23.05.03, 15:01

        > Niektóre procedury może i są głupie i nieżyciowe - niestety najczęściej są
        > pracownikom albo nieznane albo interpretowane "po swojemu".

        po prostu pracownik nr 2 jeszcze nie byl op... przez szefa za rozpakowanie
        paczki:)

        • Gość: mahun Re: sklep IP: *.idea.pl 24.05.03, 21:51
          i wracamy do ... ja tu tylko pracuje :>
    • Gość: rav Re: IDEA(lne) absurdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.03, 16:05
      Oj Marcin, Marcin, a nie mówiłem Tobie, żebyś się nie żenił. :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka