Gość: R. i G. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.11.01, 20:26 Słuchajcie, idzie zima, prosimy Was otwierajcie okienka piwniczne tak zeby nasi czworonozni przyjaciele mogli sobie wchodzic i w ciepelku posiedziec. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: grogreg Re: Zima i zwierzaczki IP: 212.160.165.* 30.11.01, 09:05 Po pierwsze nie mam piwnicy. Po drugie jeden z twoich zwierzaczkow, co to w zeszlym oku zima podmarzal, spac mi teraz nie daje. Bo to na tylko na poscieli mu wygodnie, bo to przed snem po brzuszku trza podrapac. A rano wrzast, bo w misce Whiskas`u nie ma, a nic innego zrec bydle nie bedzie. Rozwydrzyl sie futrzak jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lijo Re: Zima i zwierzaczki IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.01, 09:28 grego, jak juz nie wydolisz - daj znak. zlicytujemy cos na whiskas'a dla bydlaka. albo zalozymy fundacje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remislaw Re: Zima i zwierzaczki IP: 10.144.25.* 30.11.01, 10:02 proponuje fundacje - lepiej brzmi...:-)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grogreg Re: Zima i zwierzaczki IP: 212.160.165.* 30.11.01, 11:53 Tam Whiskas to nie problem. Gorzej z tym codziennym rytualem. Skubana rowno o 21:00 zaczyna sie krecic obok mnie, miauczec spokoju nie dawac. Az wyrka nie rozsciele i spac nie pojde. Teraz dawaj spacerowac po koldrze i pazurki w nia wbijac. Jak juz sobie na koldrze pouzywa, zwala sie do gory lapami i miauczy, az sie jej po brzuszku drapac nie zacznie. I tak minimum pol godziny, az zasnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZetKa Re: Zima i zwierzaczki IP: 147.102.10.* 30.11.01, 12:59 > az sie jej po brzuszku drapac nie zacznie. I tak minimum pol godziny, az > zasnie. Kup sobie wibrator z komorka... wylacz przekierowanie, przywiaz komorke do kota, o wlasciwej godzinie dzwonisz na komorke i na pol godziny odkladasz sluchawke ;) Tylko znajomych uprzedz, ze ok. 21 dzwonisz do kota i obydwie linie masz zablokowane - ale sie zdziwia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: Zima i zwierzaczki IP: 212.244.77.* 30.11.01, 12:56 Kocham wszystkie zwierzaczki(łącznie ze Zwierzakiem z Muppet-show). Ale przypomniałam sobie pewną historię: Mielismy na uczelni taka profesorkę, która uwielbiała zwierzęta. Na katedre czesto przychodził taki wstrętny szczur i siadał w progu sali. Profesorka nie licząć się z naszymi zastrzezeniami codziennie kładła mu tam jedzenie i twierdziła,że "Szczur też coś jeść musi!". No w sumie prawda- musi,musi... Odpowiedz Link Zgłoś