Gość: karolina
IP: *.chello.pl
29.06.07, 19:23
Bardzo proszę Administratorów - nie usuwajcie tego wątku - sprawa jest bardzo
pilna...piesek ma około tygodnia czasu - potem zostanie uśpiony...
Musimy dotrzeć do jak największej ilości osób... moze się uda...
-----------------------------------------------
Historia Oskara zaczęła się w 1995 roku...
kopiuję z wątku na dogomanii:
Oskarek to mini ONek długowłosy (naciągany) .Trafił do schroniska w Gliwicach
w maju zeszłego roku po wypadku (potrąciło go auto). Miał wtedy 5 miesięcy.
Nie wiadomo czy miał dom, może miał a ktoś go nie szukał a może ktoś się
odwrócił jak zobaczy w jakim stanie jego pies jest i zostawił go w
schronisku........... Oskarek nie chodzi na 4 łapach i już nigdy nie
będzie... Ma złamany kręgosłup.
W sumie w schronisku pojawiało się dużo ludzi którzy sugerowali uśpienie psa.
W jego życiu pojawiło się jednak kilka dobrych osób, jeden pan pół roku go
masował po łapkach, przyjeżdżała pani bioenergoterapeutka, młoda
wolontariuszka miesiąc go miała w domu ale nie wytrzymała fizycznie i ja to
rozumiem w pełni......... Tak naprawdę poza tymi szczególikami Oskar jest
psem bez przeszłości........ bez swojego człowieka ......... wychowany w
schronisku między dobrymi i złymi ludźmi
----------------------------
W tej chwili - jego Opiekunka musiała odebrać go z hoteliku i odwieźć do
klinika na Strzeleckiego ... jeśli w ciągu najbliższych dni nie znajdzie się
domek - Oskar zostanie uśpiony...
Szukamy tymczasu - albo domu na stałe - jednak musi to byc wyjątkowy dom i
osoby, które bedą swiadome, jak mocno trzeba zająć się Oskarem.
Poza tym bardzo potrzebna jest pomoc w postaci kołder, narzut, poduszek -
wszystkiego, na czym piesek może siedzieć i leżeć - i tu zwracam sie do osób
z Warszawy... pomożcie - proszę.
---