whiteentrance
07.07.07, 13:08
Czy ktokolwiek z p.t. Forumowiczów jest w stanie zastanowić się jak będzie
wyglądał rozdział historii Szczecina z przełomu 20 i 21 wieku za lat .....
dajmy na to.... pięćdziesiąt?
Zajrzyjmy do tego podręcznika. Sprobujmy!
Czy autorytety stają się ikonami już za życia? Czy też te autorytety
ustalają "od dziś na wieki wieków zostaję autorytetem"?
Jakkolwiek fatalnym Jurczyk był prezydentem, nad czym nie ubolewało tylko 4
tysiące szczecinian, którzy oddali na MJ głosy w ostatnich wyborach. To jest
osąd ogromnie bolesny! Należał się Marianowi Jurczykowi. I wystarczy!
Szybciej spodziewam się iż w Szczecinie za lat 50 jedna z ulic będzie nosiła
imię Mariana Jurczyka (ja nie będę jej ustanawiał:) niż ...(hmm).. dajmy na
to Sławomira Nitrasa albo innego Grzegorza Napieralskiego.
Pamiętać będę Panu Marianowi zarówno fatalne rządzenie miastem jak i
ofiarność w latach 80/81 ub. wieku. Pamiętać to nie znaczy pluć ani
(przynajmniej dziś) stawiać pomników. Ale szanować! Marian Jurczyk jest wart
szacunku. Zwłaszcza dziś!
Jeśli ktokolwiek pluje dziś na Mariana Jurczyka, niech pamięta, żeby ustawić
się na zawietrznej - inaczej pluje sobie w twarz! Opluwając innych (w tym
mnie) dookoła.
ALE MARIAN JURCZYK JEST I BĘDZIE IKONĄ!!!
Proszę! Pokornie proszę, dajmy spokój już Marianowi Jurczykowi!