Dodaj do ulubionych

Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka

07.07.07, 13:08
Czy ktokolwiek z p.t. Forumowiczów jest w stanie zastanowić się jak będzie
wyglądał rozdział historii Szczecina z przełomu 20 i 21 wieku za lat .....
dajmy na to.... pięćdziesiąt?
Zajrzyjmy do tego podręcznika. Sprobujmy!
Czy autorytety stają się ikonami już za życia? Czy też te autorytety
ustalają "od dziś na wieki wieków zostaję autorytetem"?
Jakkolwiek fatalnym Jurczyk był prezydentem, nad czym nie ubolewało tylko 4
tysiące szczecinian, którzy oddali na MJ głosy w ostatnich wyborach. To jest
osąd ogromnie bolesny! Należał się Marianowi Jurczykowi. I wystarczy!
Szybciej spodziewam się iż w Szczecinie za lat 50 jedna z ulic będzie nosiła
imię Mariana Jurczyka (ja nie będę jej ustanawiał:) niż ...(hmm).. dajmy na
to Sławomira Nitrasa albo innego Grzegorza Napieralskiego.
Pamiętać będę Panu Marianowi zarówno fatalne rządzenie miastem jak i
ofiarność w latach 80/81 ub. wieku. Pamiętać to nie znaczy pluć ani
(przynajmniej dziś) stawiać pomników. Ale szanować! Marian Jurczyk jest wart
szacunku. Zwłaszcza dziś!
Jeśli ktokolwiek pluje dziś na Mariana Jurczyka, niech pamięta, żeby ustawić
się na zawietrznej - inaczej pluje sobie w twarz! Opluwając innych (w tym
mnie) dookoła.
ALE MARIAN JURCZYK JEST I BĘDZIE IKONĄ!!!
Proszę! Pokornie proszę, dajmy spokój już Marianowi Jurczykowi!
Obserwuj wątek
    • strv_101 Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka 07.07.07, 13:10
      To ty jestes tym majorem ze zwiadu WOP ktory "prowadzil" Jurczyka?
    • absztyfikant Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka 07.07.07, 13:14
      Wytrzezwiej absztyfikancie. On juz nie jest ikona nawet dla lesnych dziadow...

      > ALE MARIAN JURCZYK JEST I BĘDZIE IKONĄ!!!
      • whiteentrance No dobra! 07.07.07, 13:17
        absztyfikant napisał:

        > Wytrzezwiej absztyfikancie. On juz nie jest ikona nawet dla lesnych dziadow...

        Łajcie - lepiej Ci jak powiem, że Marian jest h.u.j.e.m.?
        Lepiej Ci?
        Osiągasz orgazm? Woda w Twoim kranie ma smak ambrozji?
        Pluj sobie!
        Ja myślę swoje!
        • absztyfikant Re: No dobra! 07.07.07, 13:21
          Drogi absztyfie, ta cwana szuja przestala mnie interesowac w momencie
          ustapienia ze stanowiska.

          Wywolales temat, wiec skomentowalem.
          • Gość: monty Re: No dobra! IP: *.chello.pl 07.07.07, 13:26
            Chciałbym mieć w wyborach 4 tyś głosów , wielu kundli co na niego pluja
            nie mają szans nawet o tym pomażyć.
            • absztyfikant Re: No dobra! 07.07.07, 13:28
              A to sie teraz usmialem, ze az monitor oplulem:))))))))))))
            • strv_101 Re: No dobra! 07.07.07, 13:30
              Czarnoseciniec z komuchem w jednym zyli domku..
              :-))
    • whiteentrance absztyf, monty i ty strvcoś tam 07.07.07, 13:36

      spieprzyliście ten wątek wszyscy koncertowo!
      jeśli tak ma wyglądać dalej ta dyskusja to ja sp.ierdalam stąd na madagaskar!
      cześć
      • absztyfikant Re: absztyf, monty i ty strvcoś tam 07.07.07, 13:38
        Zabierz mnie ze soba!!!
        • whiteentrance Re: absztyf, monty i ty strvcoś tam 07.07.07, 13:39
          dawaj!
          Na piwo! Gdzie i o której?
          • absztyfikant Re: absztyf, monty i ty strvcoś tam 07.07.07, 13:40
            A dojedziesz?
      • anamar uprasza się wszystkich forumowiczów... 09.07.07, 01:02
        whiteentrance napisał:

        >
        > spieprzyliście ten wątek wszyscy koncertowo!
        > jeśli tak ma wyglądać dalej ta dyskusja to ja sp.ierdalam stąd na madagaskar!
        > cześć

        drodzy forumowicze!proszę nie psuć swoimi wpisami wątku łajtowi!
    • Gość: Eugeniusz Szymala w 1998 r. tak napisałem do Mariana Jurczyka IP: *.szczecin.mm.pl 07.07.07, 13:36

      W dniu 7 listopada 1998 r. - jako były rzecznik prasowy Mariana Jurczyka
      i "Solidarności 80" - skierowałem do Mariana Jurczyka list, którego fragmenty
      przytaczam poniżej.

      Było to w sytuacji, gdy nie wiedziałem wówczas, ani nie wiedzieli
      Szczecinianie o tym, co uczynił Jurczyk w 1976 r., a więc, że został
      wtedy "Świętym", że podpisał określone zobowiązanie, że brał pieniądze od SB,
      składał doniesienia na Eugeniusza Szerkusa (którego aktualnie pozywa przed
      sądem) i innych stoczniowych kolegów.

      Czas pokazał, że moje przypuszczenia sprawdziły się.

      Jurczyk okazał łakomy na władzę, nie mając zupełnie kompetencji do jej
      sprawowania.

      Na stare lata został skazany, aczkolwiek jeszcze nieprawomocnie - za
      przestępstwo związane własnie ze szczecińską prezydenturą, na którą był tak
      łakomy, chociaż trzeciej szansy już nie dostał.

      Piątkowy wyrok uznający jego winę, niemal powszechnie akceptowany przez
      Forumowiczów, który jeszcze w przyszłym roku może być nieprawomocny -
      powinien uświadomić Marianowi Jurczykowi, że to nie Polska go krzywdzi (jak
      twierdzi), ale jego własne EGO i inne ułomnosci, czy też braki - doprowadziły
      go do tej sytuacji.

      Z listu usunąłem nazwiska innych osób (Szczecinian) oraz zdania, które nie
      mają obecnie związku z wyrokiem sądowym.

      Na list ten Marian Jurczyk nie udzielił mi odpowiedzi.

      Gdy przed kilku laty na tym forum krytycznie wypowiedziałem się pod adresem
      Mariana Jurczyka jako Prezydenta (w związku z projektem budowy hali przy ul.
      Szafera) - ustalił on moje dane (nie podpisałem się tak jak obecnie) i
      spowodował skierowanie doniesienia do Okręgowej Izby Radców Prawnych w
      Szczecinie o o ukaranie mnie (nie znaleziono jednak ku temu podstaw).

      Nie mam też wątpliwości co do tego, że Marian Jurczyk przegra wytoczoną przez
      siebie sprawę przeciwko Eugeniuszowi Szerkusowi, chyba że cofnie powództwo
      zrzekając się przy tym roszczenia, ale z kolei na takie cofnięcie Eugeniusz
      Szerkus wcale nie musi się obecnie zgodzić i może domagać się oddalenia
      powództwa i zasądzenia od Mariana Jurczyka kosztów zastępstwa prawnego.
      =================================

      Szczecin, dnia 7 listopada 1998 r.

      Wielce Szanowny Panie Senatorze,

      Z uwagi na brak kontaktu po naszej ostatniej rozmowie telefonicznej -
      niniejszym uprzejmie przekazuję Panu Senatorowi swoje skromne spostrzeżenia
      co do aktualnej sytuacji zaistniałej w Szczecinie.

      Wypada nawiązać do wyborów sejmowo-senatorskich, w których zdecydowanie pobił
      Pan innych kandydatów.

      Wśród plakatów były także głoszące, iż nie dał Pan się sprzedać.

      W wyborach do Sejmiku w szczecińskim ponownie zajął Pan pierwsze miejsce,
      jako iż na Pana Jerzego Mokrzyckiego głosowało zapewne całe SLD-owskie
      koszalińskie.

      Tak więc w dalszym ciągu posiada Pan duży kredyt zaufania w szczecińskim.
      Uważam jednak, że nie powinien Pan kończyć w stylu ....., co jednak może Panu
      grozić w przypadku ulegnięcia pokusie.

      Moim zdaniem powinien Pan poprzestać na senatorowaniu i sejmikowaniu,
      natomiast nie łakomić się na władzę wykonawczą, także na stanowisko
      prezydenckie.

      Jeśli Pan ulegnie - to skończy Pan w niesławie, by nie powiedzieć, że w
      kompromitacji.

      Rządzenie miastem to nie kierowanie związkiem, wszystko jedno jak dużym.

      Aby się nie rozwlekać uważam, że od Pana oczywiście może wyjść inicjatywa co
      do osoby Prezydenta Miasta. Proszę spojrzeć na listę obok.

      Proszę zastanowić się, czy nie powinien Pan zaproponować jako Prezydenta –
      Pana..............,

      Zarząd Miasta może być w rękach Pana ludzi i ......., poza prezydentem, który
      jednak musiał by liczyć się w jakiś sposób także z Panem. W ten sposób nie
      ponosiłby Pan bezpośredniej odpowiedzialności za sprawy miasta.

      Być może nie odpowiada Panu rola "szarej eminencji", jednakże należy mieć na
      uwadze realia.

      Już po rozmowie ze mną, w wywiadzie prasowym nie odrzucił Pan możliwości
      objęcia prezydentury miasta, z czego zdaje się wynikać, że rozważa Pan taką
      mozliwość.

      Spędziłem stosunkowo blisko Pana blisko 4 lata od 17 marca 1989 r. W poczuciu
      odpowiedzialności za sprawy miasta kieruje zatem i to pismo.

      O ile zostanie Pan prezydentem miasta, a nie powiedzie się Panu wówczas
      będzie Pan "spalony" i na lewicy i poza nią i to będzie koniec Pana mitu.

      Kłaniam się z poważaniem.
      radca prawny Eugeniusz Szymala
      • whiteentrance wymiękam!!!!!! 07.07.07, 13:38
        i jeszcze ten jeb.nięty Eugeniusz!
        Wymiękam!
        • Gość: szaman [...] IP: *.pureserver.info 07.07.07, 13:49
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: oliver Re: wymiękam!!!!!! IP: *.chello.pl 07.07.07, 14:52
            Czy pan Szymala słyszał coś o agentach z lat 70,80,90. we własnym otoczeniu,
            lub dalszym z podziemia i tych co się ujawnili i sprawowali rządy.
            Czy był to jedynie tylko Marian. Kiszczak jak pamietam powiedział kiedys , że
            Szczecinskie miał dośc skutecznie zinfiltrowane, do tego stopnia ,że sbecja
            sama musiała drukowac bibułe, żeby sie wykazac, taki marazm.
      • sobiepan1 Re: Szymala to dupek 07.07.07, 15:12

        Pie.rdolicie bzdety Szymala, Trzeba było wtedy list opublikować. Teraz możesz
        barłożyć co chcesz, ale kto Ci uwierzy Szymala?


        Gość portalu: Eugeniusz Szymala napisał(a):

        >
        > W dniu 7 listopada 1998 r. - jako były rzecznik prasowy Mariana Jurczyka
        > i "Solidarności 80" - skierowałem do Mariana Jurczyka list, którego fragmenty
        > przytaczam poniżej.

        Sobiepan
      • Gość: Szaman Re: w 1998 r. tak napisałem do Mariana Jurczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.07, 18:24
        drogi mecenasie, gdzie jeszcze masz zamiar wstawiać swój przydługi tekst,
        zobaczyłem go już przy okazji co najmniej 5 wątków, a na marginesie pytanie -
        skąd Pan mecenas już teraz wie, że Jurczyk przegra sprawę z Szerkusem, panie
        mecenasie coś mi się wydaje, że pisma Szerkusa znajdujące się w Sądzie pisane
        są na Pana papierzez kancelaryjnym - przecież tylko Pan do Sądu wysyła pisma w
        kolorze jaskrawej czerwieni, czy przypadkiem zatem nie jestem Pan trochę stroną
        w tym sporze, a jeśli tak to czy wypada wypowiadać się w tej kwestii tak
        jednoznacznie?
    • Gość: poloneZ Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka IP: 83.168.106.* 07.07.07, 15:31
      Takie ikony jak Jurczyk czy Wałęsa powinny mieć swoje miejsce w historii.
      To bezsprzeczne.
      Problem polega na tym, że na tzw. fali poczuli,iż mają misję. Że są wybrańcami.
      Tacy ludzie (np Churchil) po wielkich czynach szybko w sławie odchodzili do
      historii. Panowie Wałęsa i Jurczyk tego nie potrafili.
      Nie potrafili odejść na czas.
      Brnęli dalej nie zdając sobie sprawy ze swej ułomności.
      W ten sposób stali się ludźmi tragicznymi.
      I jeszcze ten wyrok dla Jurczyka.
      To bardzo ważkie ostrzeżenie dla germanofobów, rusofobów, eurofobów i
      wszystkich ślepców, którzy nie widzą, że Europa się jednoczy, globalizuje i że
      ten proces jest nieodwracalny. Sterotypy w rodzaju :"nic co polskiego nie
      oddamy Niemcom" przechodzą - czy chcemy czy nie chcemy - do annałów.
      Jest to też przestroga dla Kaczyńskich, Giertychów, Wierzejskich, Rydzyków,
      Ziobrów, Kurskich itp, itd.
      • Gość: DamaKier Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka IP: *.kamiro.pl 07.07.07, 16:07
        Sama prawda! Kłopot w tym, że żaden z nich tych przestróg nie bierze do siebie.
        • Gość: a Pan Szymala zawsze skorzysta by sie lansić IP: *.chello.pl 07.07.07, 18:26
          ... i zawsze podkreśla jaki z niego radca prawny

          gdzie byłes rzeczniku WTEDY
    • Gość: Eugeniusz Szymala w odpowiedzi ........... IP: *.szczecin.mm.pl 07.07.07, 21:36

      W moim poprzednim poście nie odniosłem się w ogóle do osoby drugiego skazanego,
      a wyłącznie do skazanego byłego prezydenta miasta – Pana Mariana Jurczyka,
      który w 1998 r. miał potężne społeczne poparcie (ponad 120.000 oddanych głosów
      do Senatu) i przymierzał się także do szczecińskiej prezydentury, będąc już
      senatorem i członkiem Sejmiku.

      Mój obszerny list z 1998 r. do Marian Jurczyka, na który nie otrzymałem od
      niego odpowiedzi – był korespondencją prywatną w sytuacji, gdy z przyczyn nie
      tylko zawodowych zerwałem kontakt z „Solidarnością 80” (byłem m.in. autorem 8-
      stronicowego wniosku o rejestrację „Solidarności 80”) i
      przestałem „rzecznikować” (funkcję tę przejął po mnie Marek Bieńkowski, który
      następnie został Komendantem POSG w Szczecinie, najszybciej w Polsce
      awansowanym generałem i Komendantem Głównym Straży Granicznej), tym bardziej,
      że nigdy nie byłem członkiem ani tego, ani jakiegokolwiek innego związku
      zawodowego, czy też jakiejkolwiek partii.

      Znając Mariana Jurczyka, z którym stykałem się od marca 1989 r. (wtedy dopiero
      poznałem Go osobiście) do połowy 1994 r. prawie raz w tygodniu (wyłącznie
      jednak jako rzecznik prasowy w sprawach związkowych) – byłem głęboko
      przekonany, że kompletnie nie nadaje się on do pełnienia funkcji prezydenta
      miasta i stąd mój list do Niego w 1998 r.

      Nie podnosiłem tego wówczas (w 1998 r.) publicznie, a jedynie w prywatnej
      korespondencji, chcąc Go skłonić do zaniechania ubiegania się o tę
      prezydenturę. Pamiętamy chyba – w jaki sposób Marian Jurczyk pierwszy raz
      został prezydentem miasta.

      Na ten list prywatny powołałem się już jednak publicznie w liście otwartym w
      2002 r., skierowanym do szczecińskich mediów, z których wyłącznie „Kurier
      Szczeciński” w nr 215 z dnia 6 listopada 2002 r. przytoczył niektóre fragmenty
      (publikacja autorów „mir, el” – „Przed drugą turą, Kto kogo poprze”), ale
      przytoczył także fragment mego listu z 1998 r.. Pełny tekst mojego listu
      otwartego z 2002 r. można znaleźć też na niniejszym forum „GW” w 2002 r.
      Zainteresowanych odsyłam zatem do tego numeru i do forum.

      Prezydenturą Mariana Jurczyka oczywiście interesowałem się nie tylko jako
      mieszkaniec miasta, ale także z uwagi na moje zastrzeżenia personalne co do
      Jego rzekomych kompetencji do sprawowania funkcji prezydenta, z uwagi na dawną
      z Nim znajomość. Nie przyjąłem od Niego propozycji pracy po koniec lat 90-
      ych,po rozłamie w "Solidarności 80", kiedy Marian Jurczyk rezydował w siedzibie
      przy Domu Towarowym "Centrum".

      Oddałem jednak na Niego głos w 1998 r. gdy chciał zostać senatorem, bowiem
      wierzyłem wówczas, że on nie dał się on sprzedać (hasło z plakatu wyborczego),
      bowiem można być senatorem, nie ponosząc odpowiedzialności materialnej za
      podejmowane decyzje, ale już zupełnie czym innym jest prezydentura dużego
      miasta.

      Nie zamierzam odnosić się do anonimowych postów i stwierdzeń krytycznych pod
      moim adresem (ad personam) może poza uwagą, że atakowany sądownie w sprawie o
      ochronę dóbr osobistych przez Mariana Jurczyka mój imiennik - Eugeniusz
      Szerkus - posiada w sądzie pełnomocnika (także radcę prawnego), jednakże ja nim
      bynajmniej nie jestem, zaś kolor czerwony był mi już także w przeszłości (w
      latach komuny) przypisywany, aczkolwiek nigdy nie byłem partyjnym towarzyszem.

      Eugeniusz szymala.
    • Gość: endy Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.07, 01:24
      w tym wątku absztyfikant występując w kilku postaciach chce zamienić w czyn
      powiedzenie Wałęsy: jestem za a nawet przeciw
      • Gość: oliver Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka IP: *.chello.pl 08.07.07, 01:56
        To co panie radco , Jurczyk ma połozyc rękę pod topór, czy może głowę
        odrazu ,może ucieszyliby ,sie ci od jego dzieci. Taki sam dobry był prezydent
        jak i ten obecny po fakultetach.
        Marian płaci za sojusz z SLD i pan nie musi juz mu dokładać , wystarczy tu
        3/4 forumowych gości.
    • Gość: Vlad.H. ty szyderco... IP: 80.53.41.* 08.07.07, 02:26
      szydzisz w perwersyjny sposob...
      • whiteentrance i jeszcze szyderca 08.07.07, 08:53
        Tiaaa!!!!!
        Musi jednak całe pokolenie wymrzeć żeby następne stanowiło o historii którą
        większość z nas zna z autopsji
        Napisałem, aby odpuścić Marianowi - nic więcej nic mniej i okazało się, że:
        po pierwsze- jestem jakimś majorem który prowaził Mariana!;
        po drugie - absztyf mnie zjechał za pomysł!
        po trzecie - monty chyba generalnie chciał się zgodzić ale wyszło mu do dupy
        formą i treścią!
        po czwarte - Eugeniusz rozpisuje o listach które gdzieś kiedyś wysłał, tylko
        teraz sobie przypomniał że je wysłał i pieprzy kawałki w stylu "a nie mówiłem";
        no i po piąte- mój tekst został zrozumiany przez Vlada.H jako szydercza potwarz:

        Odpier.dala Wam Forumy i Forumki!
        Musi całe pokolenie wymrzeć, żeb się wziąć za dyskusję o Jurczyku. Wam
        odpie... Zresztą jest to też powód gnicia Szczecina - tworzycie ludkowie
        sioło i pierdziszewo! Ja nie chciałem ani szydzić, ani rehabilitować ani
        gloryfikować ani wieszać Miariana. Chciałem żebyśmy się od niego odpieprzyli! A
        jak wyszło? poczytajcie powyżej!
        Kury szcz.. wam prowadzać.........
        Może wasze dzieci lub wnuki.....
        • andreas.007 Nasza wina - odpuszczanie 08.07.07, 11:18

          Nasza wina jest odpuszczanie wszystkim nieudacznikom co sie dorywaja do władzy, a swoimi decyzjami pogrążają nas. U władzy nie potrzeba ikony ani polityków ale managerów. Muszą to zrozumieć. A za błędy trzeba wyciągać konsekwencje.
          • andreas.007 Re: Nasza wina - odpuszczanie 08.07.07, 11:30

            Ikony i autorytety moralne a nawet ciciolinie polityczne co sie rozbieraja mają swoje miejsce, ale nie znaczy ze nadają sie do rządzenia. Jeżeli sie podejmują muszą spodziewać sie konsekwencji niezależnie od swojej pozycji - tylko wtedy bedzie dobrze.
        • Gość: Vlad.H. Re: i jeszcze szyderca IP: 80.53.41.* 08.07.07, 16:43
          bo jestes szyderca - nie rozumiem dlaczego szydzisz w taki perfidny sposob,
          owszem uwazam ze Marian jest lekko ociezaly intelektualnie, owszem uwazam ze ma
          fobie ktore w rekach tak wytrawnych i cynicznych graczy jak Wieczorek byly
          idelna metoda sterowania Marianem. Ale nikt Mariana na sile prezydentem
          Szczecina nie robil, co wiecej sam Marian mial to miasto w dupie kiedy musial
          wybrac czy chce byc prezydentem czy senatorem. No i co najgorsze nie jest az tak
          nieskazitelny jak sam o sobie mowi (mysli?). Ale takim nawolywaniem nie dajesz
          szansy Marianowi na zrozumienie tego co zrobil, utwierdzasz go w tak jak
          Wieczorek i inni cynicy w przekonaniu o wlasnej nieomylnosci i supremacji. Daj
          szanse Marianowi na to by sie nad soba zastanowil, by przemyslal swoje
          postepowanie, by mogl przeprosic i by sprobowal zadoscuczynic. Miej
          milosierdzie, nie zabieraj mu szansy na zbawienie.
    • blooml Re: ikony i farmazony 08.07.07, 12:29
      Z Jurczykiem jest w tym zakresie podobnie jak z Walesa; obaj kiedys cos
      znaczyli i obaj, samodzielnie, utopili wlasny wizerunek w szambie. Walesa -
      startujac w wyb. prezydenckich (i moznaby wymienic caly ciag nieszczesliwych
      wyborow Walesy, ale nie o niego tu chodzi), Jurczyk - obrazony, ze Walese i
      innych zauwazono, a "on tez byl wazny" i nikt o nim nie pamieta, zalozyl
      kolejne paskudztwo wypaczajace niezaprzeczalnie zacny wizerunek pierwotnej
      Solidarnosci. S'80 nie byla niczym ponad probe leczenia frustracji zramolalego
      tetryka. Nie umiem sobie tez wyobrazic nikogo ze Szczecina, kto moglby go
      chwalic za prezydenture.

      To ze kiedys Jurczyk byl (byc moze) ikona nie znaczy, ze trzeba go postawic na
      taborecie i calowac w dupe za kazdy piard. Oddzielmy krotki epizod historyczny
      i za ten oddajmy mu (jesli trzeba) czesc, ale nie widze powodu zeby mu
      oszczedzac cierpkich slow za Solidarnosc 80, czy - na litosc boska - za cala
      fatalna prezydenture. Cale to szambo wylal sobie na glowe sam i nie ma powodu
      udawac, ze pachnie fiolkami bo "kiedys... cos...".

      Poniewaz sam zniszczyl swoj wizerunek nie trzeba sie dzis krygowac i mozna go
      po prostu nazwac: stetryczalym ramolem czy Marianem "demencja" - zalsuzyl na to
      bardziej niz na szacunek i pamiec o roli jaka odegral w wiadomych strajkach.
      Jak powiedzialem - sam sie postaral o zdeprecjonowanie znaczenia historii.

      Pozdrawiam,
      Leopold
      • whiteentrance Re: ikony i farmazony 08.07.07, 13:00
        Bloom - odnośnie Twojego akapitu #1, #2 oraz #3 - dokładnie to powiedziałem -
        pełna zgoda!!!!!
        Jest Jurczyk i ikoną (strajki) i farmazonem (prezydentura).
        Mierzi mnie jednak jednoznaczne stawianie sprawy że Jurczyk to "zło najgorsze i
        powinien wisieć".
        Zastanawiam się nad wyrokiem w sprawie euro invest sallers. Nie komentuje tego
        wyroku - zgadzam się z nim jak z każdym wyrokiem! sąd zastosował się do
        paragrafu - jednak mam wątpliwości czy Jurczyk działał w złej wierze (co nie
        usprawiedliwia - podkreśliam to- nie usprawiedliwia!!!). Ot poprostu Jurczyk
        wkurzył się że jego poprzednik (B. Sochański) ostatnią decyzją zamienił zadatek
        na zaliczkę, wiedząc, że Jurczyk cały ten deal z gruntem na MieszkaI wypieprzy
        do kosza! W ten sposób chciał Sochański związać Jurczykowi ręce "no teraz jak
        wypieprzysz tą umowę to musisz się liczyć, że zabuli miasto odszkodowanie".
        Jurczyk i tak zrobił swoje (za co spotkała go kara!- sąd wydał wyrok). Jednak
        cały ten kejs z euroinvestsallers powinien być rozpatrywany szerzej- z
        uwzględnieniem kwestii (najdelikatniej rzecz ujmując) dwuznacznej decyzji jego
        poprzednika.
        Dziś komentarze w sprawie Jurczyka są jednoznaczne - Jurczyk jest be! I ja się
        zgadzam - bo sąd wydał wyrok! Przyjmuję ten wyrok z pokorą! Ale nie wieszajmy
        Jurczyka!
        Nie jestem i nie byłem fanem Jurczyka!
        Nie traktujmy kejsu wyroku jako podsumowania całokształtu działalności
        Jurczyka!
      • Gość: monty Re: ikony i farmazony IP: *.chello.pl 08.07.07, 13:25
        Bluum ! g..wiesz. a swoje wiadomosci czerpiesz z GW, i otoczenia
        Milczanowskiego. A o historii Solidarności 80 , niech ci opowie
        usłużny pan radca.
        • sobiepan1 Re: Pierdoły i farmazony... 08.07.07, 20:45
          - piszesz Szymala. Nikt ci nie wierzy, więc po kiego ... się produkujesz?

          Sobiepan
        • blooml Re: ikony i farmazony 09.07.07, 09:52
          a jakies argumenty do dyskusji beda czy mam sie od razu pograzyc w bezdennym
          smutku w zwiazku z wyobrazeniami jakiegos bolka nt. moich zrodel? ;>

          Pozdrawiam,
          Leopold
    • zbigniews1934 Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka 08.07.07, 21:52
      Jurczyk to agent SB oraz bałwan który nie powinien być Prezydentem Szczecina.
      • Gość: miki Re: Odpier.... odpieprzmy się od Mariana Jurczyka IP: *.chello.pl 08.07.07, 22:39
        Miałes zaćmę i teraz cię olśniło. To śpij dalej, bo juz nikogo nie ma

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka