Dodaj do ulubionych

DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma własną

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 17:03
Admin skasowali mój wątek: „Do Justyny od trychiny” szybko i
sprawnie. Zastanawiam się dlaczego? Daleki od podejrzeń o cenzorską
rękę, muszę pozostać przy myśli, że z powodu użytych tam
niecenzuralnych słów. Słowa te jednak zostały użyte w kontekście i
służyły wykazaniu pewnej tezy. Były więc w temacie wątku nieodzowne,
bez ich użycia całość traciła sens. Podobnie jak w skeczu: Gość po
powrocie z wycieczki opowiada sąsiadowi swoje wrażenia.
- Wiesz były tam żyrafy
- A jak one wyglądają
- No wiesz takie … wiesz jak wygląda koń?
- Wiem
- No to takie jak koń tylko mają taką długą szyję. I były tam
wielbłądy.
- A te wielbłądy to jak wyglądają?
- No jakby ci to .. a wiesz jak wygląda koń?
- no, wiem
- No to jak koń tylko mają garb. I były tam jeszcze zebry
- A jak te zebry wyglądaj?
- No, jak wygląda koń to wiesz?
- No, wiem.
- No to tak jak koń tylko są w pasy białe i czarne. I były tam
jeszcze krokodyle
- A jak wyglądają te krokodyle?
- No jak koń wygląda to wiesz
- No, wiem
- No, za ch..a do konia niepodobne.
*
I tu było podobnie, a więc skasowanie tego wątku narusza wolność
wypowiedzi, a więc mamy do czynienia z cenzurą. A jednak.
Dodam, że odpowiedz do Justyny to była próba pokazania jak omamienie
ludzi o niskiej samoocenie doprowadza do łatwego nimi sterowania.
Jak czują się świetnie w grupie sobie podobnych zwalczając inność
tylko z racji tego, że nie są w stanie tej inności zrozumieć, że
posługuje się ona obcą i za trudną dla nich retoryką. Był to też
przyczynek do budowania tolerancji na forum, a nie działania w imię
wyzywania innych tylko za to, że są inni - a to już samo w sobie
złowieszczo brzmi.

W największym skrócie chodzi o to, że ktoś próbuje mnie obrażać za
to, że mnie nie rozumie i dlatego, że myśli, że jest lepszy bo
przystojniejszy. Może kiełbaskę wyzywać, obrażać – kiełbaski to nie
rusza w żaden sposób, ale rzecz w tym: DLACZEGO ten ktoś to robi.
Jednocześnie wrażliwej Justynie jest obojętne, że co krok ktoś tu
kogoś obelżywie komentuje, że gó.., dupy i p.i.z.d.a lecą na forum
co krok, a admin wtedy puszcza te epitety bo go cieszą? Ja nie będę
tu nikogo pouczał, bo to jego pisanie, jego osoba i nic mi do tego,
choć to językowy śmieć i powinno się je eliminować nawet tylko dla
podniesienia poziomu przykładania sobie wzajemnie. Oczywiście
doceniam też pozytywnie koloryt jaki wnosi np. żona.pijaka, i nie
będę tego tutaj tłumaczył bo wiedzącym po co tłumaczyć, a
płaskogłowi i tak nie będą łapać. Wielokrotnie też wulgaryzmy są
używane, podobnie jak w przytoczonym skeczu i ich brak sprawia, że
cała wypowiedz staje się nijaka.
Pytanie, dlaczego admin działa tak wybiórczo, mnie skasował (bez
powodu jak się wydaje, już choćby dlatego, że użyte u mnie
wulgaryzmy były tylko cytatami z forum, które on nadzoruje) a inne
notorycznie puszcza. Kilka przykładów zbędnego śmiecia:
chu.j: jasnowidz jaki czy ki chu.j ?
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=62289727&v=2&s=0)

p.i.z.d.a: lkj vel elkajot to obrzydliwa p.i.z.d.a (to popularnie
tu powiedzenie łatwe jest do odnalezienia)

rzygowiny i co w co: a żebyście się tymi swoimi jadowitymi
rzygowinami się udusili z zazdrości,że
komuś się UDAJE i WIEDZIE!!! wy dobrze wiecie co wam i w
co.......... No przecież autorzy takich rzygowin na forum do radia
się nie nadają. Gool skoczył co nie?
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=55957303&a=55971610)

pizdy i …e i inne też fajne: Re: Gim Nr 4 jeśli ktoś sobie myśli że
tak po prostu może se zniszczyć 4 i zrobić jakiś pałac młodzieży to
go po.. ,bo walić już na nauczycieli ale nie na kumpli/elki ze
szkoły bo to po..e by niszczyć szkoły bez uzgodnienia z tymi co do
niej chodzą ,a to nas dotyczy i mamy do tego prawo ,a to że nas
roześlą do szkół które nam wyznaczą to tylko jest ograniczenie
naszych praw i tylko ..e pizdy się zgodzą z tą likwidacją szkół / ..
tych co to wymyślili
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=56050448&a=56095753)

gó.. znajdźcie sobie sami, a oto użycie dupy dla nagrody:

DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma własną
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=70&w=62289727&a=63958187)
Brawo!
I skończyłem. Czy będzie dobrze jak powiem: admin to p.i.z.d.
Obserwuj wątek
    • swarozyc Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w 16.09.07, 17:10
      a co ty do pizdy masz?!
      Bardzo fajne zjawisko przyrodniczo-socjologiczne...
      • Gość: kiełbaska Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 17:16
        Wiem, że to najlepszy żywiciel ptaków i skrajna nieruchawość
        społeczna. I dlatego kiełbaska jest zawsze za trafnością, też
        określeń.
        • swantevit Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w 16.09.07, 17:18
          :-))
          Dobre..
          • Gość: zona.pijaka Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w IP: *.icm.edu.pl 16.09.07, 17:29
            Ja myslę że co prawda admin Cię lubi ale...
            dostaje torsji na słowo "kiełbaska". Zresztą nie tylko On, my
            wszyscy też. I tu nie chodzi o Twój nick. Przepraszam, muszę iść do
            kibla bo znów zbiera mnie na wymioty.
            • Gość: kiełbaska Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 18:03
              Struć się to coś przykrego, wiem. Chciałbym powiedzieć na zdrowie,
              ale jakoś protekcyjnie brzmi.

              Co do admina, który pracuje w pocie kiełbaski, to też go lubię i mam
              osiem lat jak on.

              Cóż, kiełbaska jeszcze chwilę na forum pomieszka. Później może
              zamieni się w siekierę. Ta też będzie tylko chwilę.

              • Gość: ukladacz asfaltu. Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w IP: *.ias.bredband.telia.com 16.09.07, 18:09
                a pozniej zamieni sie w walec drogowy.
                i tak byc powinno!
                • Gość: kiełbaska Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 18:13
                  Tak, pamiętaj o przeszkoleniu z bhp, co byś pod niego się nie
                  wciskał bo to nie pierzyna. I noś przy sobie kiełbaskę zawsze.
        • Gość: fikołek Prawda jest jak dupa IP: *.chello.pl 16.09.07, 17:26
          Boże. :-)
          W jaki sposób być tolerancyjny dla tej inności?

          • Gość: kiełbaska Re: Prawda jest jak dupa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.07, 18:11
            Sposobów jest wiele. Zobaczyć znaczy uwierzyć, więc idź do sklepu
            mięsnego. Cóż mogę Ci radzić więcej? Kup kiełbaskę.
    • Gość: DamaKier Re: DamaKier: Prawda jest jak dupa, każdy ma w IP: 83.18.220.* 16.09.07, 21:59
      Cieszę się, że oprócz wulgaryzmu dostrzegłeś mądrą myśl w mojej
      wypowiedzi i uczyniłeś ją tytułem wątku.
      Dowcip zoologiczny świetny! :)
    • andreas.007 prawda taka jest 17.09.07, 11:18
      prawda taka własnie jest, ze wulgaryzmy nas nie raża,
      ale wypowiedzi, których nawet nie staramy sie zrozumiec
      wprost oburzaja i bulwersuja i sa nie do przyjecia...
      Ba, błedy ortograficzne nie zauważamy, bo to forum i net.

      Absolutnie i calkowiecie zgadzam sie z Kiełbaska,
      tym bardziej, ze nie ma obowiazku czytania wszystkich wypowiedzi!

      Chyba, ze to zwykła procedura wyborcza....
      czyli nie chodzi o forme, ale o przekazywane tresci nie po linii.
      • anamar dualizm dymorficzny. 17.09.07, 11:52
        6 wpisów jednego tylko dyskutanta w tak krótkim wątku...czy to nie przesada?
        • andreas.007 Re: dualizm dymorficzny. 17.09.07, 14:09
          bo ten dyskutant - racz zauważyc odpowiada na posty innych,
          w przeciwieństwie do PO i jej liderów,
          które zlewa opinie ludzi... dbajac o interesy polityczne,
          jak oswiadczył pan Krzystek w wywiadzie prasowym.

          PS. Zgodnie z obietnica Anamar... ;))
          • anamar Re: dualizm dymorficzny. 17.09.07, 14:12
            a liczyć umiesz?
            • andreas.007 Anamar, tak to tylko w PO 17.09.07, 14:32
              Anamar, tak to tylko w PO,
              że mówi pan Krzystek, a mysli pan Nitras...
              Normalni staraja sie myslec kazdy jak umi i za siebie!
              • anamar odwagi! 17.09.07, 14:34
                andreas.007 napisał:


                > Normalni staraja sie myslec kazdy jak umi i za siebie!

                to może spróbuj i ty...

                • andreas.007 Re: odwagi! 17.09.07, 14:50
                  ja sie staram, no nie zawsze mi wychodzi,
                  ale tak mysle o wstapieniu do PO.
                  Nie dośc, ze myslec nie trzeba - zrobi to za mnie lider,
                  to jeszcze posade załatwia - nie prace, wystarczy nie myslec!

                  Wiesz, ja to chyba nadaje sie tylko do PO...
                  Pan Rokita zaczął myslec, to mu pan Tusk wspólczuje,
                  ze go musiał odsunąc... wprawdzie chciał go uzyc,
                  jak oswiadczył pan Tusk, na plakaty jako twarz PO w wyborach,
                  ale cóż znajdzie sie inny kapiszon zamiast bomby!
                  • Gość: DamaKier Re: odwagi! IP: 83.18.220.* 17.09.07, 18:14
                    Czemu się tak przejmujesz kampanią wyborczą skoro i tak nie
                    głosujesz?
                    • andreas.007 Re: odwagi! 17.09.07, 18:23
                      bo mimo, ze nie głosuje zyje w tym kraju,
                      powiem wiecej - chce zyc w tym kraju,
                      ale inaczej rzadzonym!
                      Nie przez te nienazarte stado partyjniaków,
                      ale normalnie przez madrych ludzi,
                      którzy nie stawiaja nade wszystko interesów politycznych
                      i jeszcze o tym mowia na łamach prasy...!

                      Nie mam takiego prawa, tak chcieć?

                      Niegłosowanie jest moim prawem i sprzeciwem
                      na takie stado partyjniackie, które nigdy nie zmieni nic
                      dopóki my na nich tego nie "wystrajkujemy"!
                      • Gość: DamaKier Naturalnie, że masz! IP: 83.18.220.* 17.09.07, 20:58
                        andreas.007 napisał:
                        > Nie mam takiego prawa, tak chcieć?

                        > bo mimo, ze nie głosuje zyje w tym kraju,
                        > powiem wiecej - chce zyc w tym kraju,
                        > ale inaczej rzadzonym!
                        > Nie przez te nienazarte stado partyjniaków

                        Im bardziej nie głosujesz, tym bardziej nienażarte stado partyjniaków
                        umacnia się przy władzy
                        > Niegłosowanie jest moim prawem i sprzeciwem
                        > na takie stado partyjniackie

                        Niegłosowanie jest Twoim prezentem i umocnieniem statda
                        partyjniackiego





                        • andreas.007 Re: Naturalnie, że masz! 18.09.07, 11:14
                          Widzę, ze nie chcesz zrozumiec...

                          Wyobraź sobie, ze jest restauracja, ale zarcie jest stale to samo,
                          znaczy menu nie zmieniaja...
                          I jak myslisz, jak najpewniej wymóc zmiane
                          czy porzychodzac i jedzac to, co podaja
                          czy raczej własnie nie przychodzac?

                          Ja stosuje metode strajku... nie przychodze,
                          a wtedy własciciel sie zastanawia czemu ludzi nie ma...
                          bo jak przychodza to po co zmieniac, jak przychodza?
                          A zmian nikt robic nie lubi, bo trzeba pomyslec, zainwestować,
                          a po co jak jest dobrze jak jest!

                          Idac na wybory popierasz ten system, ktory jest!

                          Gdybym ja byl politykiem partyjniakiem,
                          to wybacz po wybraniu mnie byłbym idiota,
                          gdybym dążył do zmiany systemu dajacego mi,
                          czyli mojej partii władze... ;))

                          Proste więc idac na wybory popierasz
                          te orgie głupoty i degrengolade partyjniactw!

                          Tylko potem nie płacz, ze jest to samo co było!
                          Nie marudź, ze myslałas ze bedzie inaczej...
                          bo nie podstaw ku temu - podsuwaja nam tych samych swoich!
                          • Gość: DamaKier Re: Naturalnie, że masz! IP: 83.18.220.* 18.09.07, 11:34
                            Świetny przykład, ale spójrz na to tak:
                            1. Życie społeczno-polityczne, ustrój, system, partie rządzące i
                            opozycyjne - to żarcie
                            2. Restauracje - to partie polityczne
                            3. Program partii, jej przywódcy i członkowie, działania - to menu
                            4. Nie odpowiada Ci menu jednej restauracji - idziesz do innej,
                            czyli wybierasz inną - głosujesz
                            5. Nie odpowiada Ci menu jednej restauracji - przestajesz chodzić do
                            restauracji w ogóle, nie jesz, nie głosujesz - zdychasz z głodu!
                            • andreas.007 Re: Naturalnie, że masz! 18.09.07, 11:46
                              Nie moja droga!
                              Restauracje to wybory, a menu to zaoferowane nam dania!
                              Wybór mamy tylko taki, jaki oferuje restauracja!

                              Powiem inaczej jak mam sklep, w którym ustawiaja sie kolejki,
                              to na pewno nie uczynie zadnych zmian - nie zmiejsze marzy,
                              bo byłbym kretynem!

                              My od partyjniactw mamy wymagac by tak zmieniły ordynacje,
                              by straciły władze... chyba musiałyby byc chore na głowe,
                              zeby uczynic to bez nacisków - i to konkretnych!

                              Ty myslisz, ze jak pojdziesz zagłosujesz na takich warunkach,
                              to cos zmienisz, a poowiedz co do tej pory zmienilas,
                              rozumiem, ze jestes zadowolona z dotychczasowych
                              Twoich głosowan i jego wyników?
                              • Gość: DamaKier Jedno nie wyklucza drugiego. IP: 83.18.220.* 18.09.07, 13:27
                                > Ty myslisz, ze jak pojdziesz zagłosujesz na takich warunkach,
                                > to cos zmienisz, a poowiedz co do tej pory zmienilas,
                                > rozumiem, ze jestes zadowolona z dotychczasowych
                                > Twoich głosowan i jego wyników?
                                Myślę, że jeśli pójdę do wyborów sama, to niczego nie zmienię, ale
                                jeśli pójdzie dużo ludzi i dużo zagłosuje tak jak ja, to zmiana
                                jednak będzie. Z moich dotychczasowych głosowań jestem zadowolona.
                                Gorzej z wynikami - jestem bardzo zadowolona z wyników w roku 1989,
                                a później to już gorzej, ale i frekwencja coraz gorsza.
                                Poza tym: nie twierdzę, że wybory to jedyna forma zmieniania
                                rzeczywistości. Rozumiem, że wiele rzeczy Cię wkurza i chciałbyś
                                zmian, ale te można osiągnąć przez wiele działań: organizowanie się
                                wokół różnych spraw i idei, zakładanie partii, mówienie i pisanie
                                i również wybieranie swych przedstawicieli.
                                Pewnie przez pomyłkę, ale we wstępie napisałeś tak:
                                > Nie moja droga!
                                > RESTAURACJE to wybory, a menu to zaoferowane nam dania!
                                > Wybór mamy tylko taki, jaki oferuje restauracja!

                                Otóż dowcip polega na tym, żeby wybrać taką RESTAURACJĘ, która
                                oferuje najznośniejsze menu!
                                >
                                • andreas.007 Re: Jedno nie wyklucza drugiego. 18.09.07, 13:46
                                  Damo kazde partyjniactwo w Polsce to sitwa!
                                  Władza skupina jest w rekach najczesciej jednego lidera,
                                  który wydaje zgody nawet na zatrudnianie w UM osoby...
                                  juz nie mówiac o tym, ze wskazuje na stanowiska!
                                  Szczecin jest tutaj doskonałym przykladem takiej sitwy,
                                  zarówno tej byłej, jak i obecnie panujacej!

                                  Ja nie bede dawał tej sitwie alibi do panoszenia sie,
                                  do tego by przy wódce w oubie jakis nowodziałacz wykrzywkiwał
                                  swiezo na stanowisku:
                                  - Teraz ku.. ja rzadze!

                                  Ty chcesz legitymizowac ich władze,
                                  ja nie - kazdy zostaje przy swoim!

                                  Byc moze ja mam takie odczucie bardzo osobiste,
                                  bo nie lubie jak przy wódce jakis gnojek tak wykrzykuje!

                                  temat koncze.... i dziekuje
                                • Gość: kiełbaska Re: Jedno nie wyklucza drugiego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 13:49
                                  Jeżeli mogę się wtrącić, to trochę to minimalistyczne podejście
                                  (wiem, powiesz: ale realne, możliwe do osiągnięcia, - choćby w
                                  teorii). Głosowanie sprowadza się do wyboru zaproponowanego przez
                                  partyjny rynek, dzisiaj to PiS i PO. Co wybrać i dlaczego. Tak w
                                  trzech, no w pięciu zdaniach pozbawionych demagogii i przy
                                  założeniu, że mówi się do człowieka, a nie elektoratu. I kiełbaska
                                  lubi musztardę
                                  • Gość: DamaKier Re: Jedno nie wyklucza drugiego. IP: 83.18.220.* 18.09.07, 14:09
                                    Nie zuważyłeś tytułu mojego postu (Andreas zresztą też). "Jedno nie
                                    wyklucza drugiego" to znaczy, że udział w wyborach może być jedną z
                                    wielu rzeczy, jakie można zrobić po to, żeby coś zmienić.
                                    Najłatwiej obrazić się na rzeczywistość i zanegować jakiekolwiek
                                    działania. Ty chociaż proponujesz musztardę, a Andreas, jak
                                    Kononowicz - żeby nie było niczego!
                                    • Gość: kiełbaska Re: Jedno nie wyklucza drugiego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:21
                                      Jak to chociaż? Musztarda jest niezbędna! A tytuł odczytałem dwa
                                      razy i wiem, że PO nie wyklucza PiS. Czy tak? A jaśniej, czyli ponoć
                                      poważnie (nie uraziłem dumy i intelektu?), to pomijając
                                      oczywistości, co robić jak wyboru w wyborze brak i może wtedy
                                      pozostaje tylko siedzieć w domu. Może podpowiesz mi na kogo
                                      głosować, tak jak to zaproponowałem w pięciu zdaniach. Pozwolę sobie
                                      jeszcze raz podrzucić swoją gadkę

                                      Słyszałem gadkę w mięsnym -
                                      Kiedy kiełbaskę brałem.

                                      Bez surduta, ale w piżamę ubrany
                                      - Obok tego szmalcownika stałem -
                                      Gnieciuch taki, z dinksem na palcu
                                      Delikatny w twarzy, wczorajszy widać.
                                      Nie specjalny, ale śmiały.

                                      Gość rozpychać się zaczął
                                      jakby, sklep chciał zając cały.
                                      Taki, na gotowanym boczku trzymany,
                                      Gazetą! chciał pokonać damy.

                                      Jął ją rozkładać, grubą, niemałą…
                                      - Panie, zabierz pan tę gazetę!
                                      Głosy się rozsypały
                                      - Tu nie sejm, tu się zakupy robi – dodawały.
                                      Gość wypiął żeberka. Westchnął.
                                      - Szanowne Panie, tu stoi, jest napisane

                                      kto co uważa, kto co myśli, co komu będzie dane.
                                      A one swoje – Panie, my tu musimy widzieć co jest sprzedawane!
                                      Na to koleś serdelkiem pogroził kobiecie i jęknął
                                      - Babo, zrozum, Wybory, Wybory w Polsce mamy!


                                      - Panie szanowny, schowaj wyborczą,
                                      My tu codziennie wybieramy.
                                      • Gość: DamaKier Czytaj, aż zrozumiesz! IP: 83.18.220.* 18.09.07, 15:24
                                        Tytuł czytałeś dwa razy i nie zrozumiałeś. Oznacza on, że udział w
                                        wyborach nie wyklucza innych działań i że jest to tylko mininium,
                                        jakie należy uczynić.Jeśli się nie dostrzega wyboru w wyborze to
                                        może też oznaczać słabą spostrzegawczość. Nie podpowiem Ci na kogo
                                        głosować, bo uważam, że każdy ma swój rozum. Moja duma i intelekt
                                        czują się dobrze i nie są w niczym urażone.
                                        Twoja wierszowana gadka nie jest na tyle dobra żeby ją po wielokroć
                                        powtarzać.
                                        Co do jednego jesteśmy zgodni - musztarda jest niezbędna, a w każdym
                                        razie się przydaje.
                                        • Gość: kiełbaska Re: Czytaj, aż zrozumiesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:36
                                          Fiuuu, ale klaps.
                                          Bronisz sprawy niewartej zachodu, naiwnośc jaką pielęgnujesz w
                                          sobie każe zgodnie z teorią władzy kapilarnej zastanawiać się nad
                                          rozwiązaniami jednostkowymi, z których zbudowana jest całość –
                                          Państwo. Gdy tymczasem moje widzenie państwa jest znacznie oddalone
                                          od oferowanej przez to państwo perspektywy. Nie ucz mnie tego
                                          twojego państwa bo doskonale je znam, spróbuj spojrzeć na całość,
                                          nie na jego element. Oddal się od realności dnia obecnego i np.
                                          zauważ, że od początku lat dziewięćdziesiątych nasze prawo ewoluuje
                                          tylko w stronę ustalania coraz to nowych bardziej szczegółowych
                                          regulacji, ilości pozwoleń, udowadniania oczywistości, dublowania
                                          sprawdzania, a wyszliśmy od OŚWIADCZENIA OBYWATELA. Dzisiaj to
                                          oświadczenie, twoje słowo czym jest dla Państwa? Wsysasz tę
                                          państwowość co dzień. To jest zło, jeżeli zdasz sobie z tego sprawę,
                                          jeżeli znajdziesz w sobie wątpliwość będziemy mogli toczyć dysput,
                                          jeżeli nie będziesz mnie uważać za głupca. Nie poczuję się tym
                                          urażony, bo rozumiem z czego taka jak twoja postawa wynika. A ty mi
                                          mówisz zrób coś poza wybraniem rządzących. A co według ciebie
                                          potrzebne jest temu państwu co ja mogę zrobić? Co powołać
                                          stowarzyszenie i zając się tym z czym państwo sobie nie może
                                          poradzić. To jest OK.?
                                          Mam kilka pomysłów, jak większość z nas, by żyło się lepiej, ale
                                          gwarantuję ci, że niezależnie kto tu będzie rządził obejdzie ten
                                          pomysł bokiem bo wyborcy chcą ciastko mieć i zjeść, a władza ich w
                                          tym utwierdza. I to taka, czy siaka.
                                          Mówisz „Jedno nie wyklucza drugiego” oczywiście, bo to jest to samo
                                          działanie. Piszesz „Czytaj, aż zrozumiesz”, rozumiem, a czy ty
                                          możesz oderwać się od tej realności, w której chcesz zmieniać
                                          element bez znaczenia dla całości.
                                          Strasznie się rozgadałem. Nie łudzę się, że znajdziesz w sobie
                                          wątpliwość. Może mama małą nadzieję, ze kiedyś. Ale kiełbaska jest
                                          cierpliwa.

                                          Przykładów mogę dać więcej. Najlepszym przykładem ograniczenia
                                          systemu przez wiecznie tak samo myślących ludzi jest Pan Religa ze
                                          swoimi bzdurami.
                                          • Gość: kiełbaska Re: Czytaj, aż zrozumiesz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 10:04
                                            DamoKier, czy ty także uważasz, że kiełbaska jest na forum
                                            reprezentowana jeszcze w innej postaci?
                                    • andreas.007 Damo ja proponuje bunt społeczenstwa 18.09.07, 14:58
                                      nie rozumiesz?
                                      Wyobraź sobie, ze do wyborów pójdzie 10-20 proc.
                                      Pomysl, jakie komentarze beda na swiecie,
                                      pomysl, jakie znaczenie bedzie tej władzy - zadne!

                                      Wedle mnie wtedy zmieniliby ordynaje i byłyby nowe wybory!
                                      Bo ja Ciebie pytam jak ten Sejm sie niesprawdził, był zły,
                                      to PYTAM CZEMU OD NOWA TYCH SAMYCH DAJA NA POSŁOW?
                                      Gdyby dali całkowicie nowych, no to bym rozumial.

                                      Przeciez ten Sejm bedzie prawie taki sam..... ;))

                                      Ja proponuje bunt wyborczy, a nie nic!
                                      Bo co mam strajk narodowy ogłaszac... to mnie ABW zamknie i tyle!
                                      • Gość: DamaKier Ale konsekwencja! IP: 83.18.220.* 18.09.07, 16:28
                                        O godzinie 13:46 napisałeś "temat koncze.... i dziekuje", a już o
                                        godz.14 z minutami ochoczo kłócisz się dalej? Może taką samą
                                        konsekwencję okażesz w sprawie wyborów i 21. października radośnie
                                        stawisz się przy urnie?
                                        Swój bunt wyborczy możesz sobie wsadzić tam, gdzie możesz pana
                                        majstra pocałować. Znaczenie władzy wybranej przy 10-20 proc.
                                        frekwencji będzie żadne, w świecie nikt się tym znowu tak bardzo nie
                                        przejmie, ale ta władza będzie nam mogła takie kuku wyrządzić, jakby
                                        była wybrana przez 100 procent. Dlaczego? Bo jednak bedzie to władza
                                        wybrana w wyborach. Wybiorą ją obecni. A nieobecni nie maja racji.


                                        • andreas.007 Re: Ale konsekwencja! 18.09.07, 16:38
                                          co do głosowania, to byc moze zraziła mnie argumentacja za komuny,
                                          ze przez gosowanie mozna cos zmienic
                                          i nieobecni nie maja racji... ;))
                                          A tera uzywasz takiej samej, a jak słucham co sie dziej wokól list,
                                          to wiem, ze nic sie nie zmieni - wie o tym takze pan Rokita!

                                          Co do konsekwencji, to raczej dobre wychowanie,
                                          bo nie chciałem pozostawiac kierowanych do mnie wisów Twoich
                                          bez odpowiedzi...

                                          Co do wyborów, NA PEWNO BEZE MNIE!

                                          Zycze zadowolenia z wyborów....
                                          Pamietaj, z to TY wybierasz, tylko potem nie mów,
                                          ze myslałas, ze bedzie inaczej...
                                          • Gość: DamaKier Re: Ale konsekwencja! IP: 83.18.220.* 18.09.07, 22:35
                                            andreas.007 napisał:

                                            > co do głosowania, to byc moze zraziła mnie argumentacja za komuny,
                                            > ze przez gosowanie mozna cos zmienic
                                            > i nieobecni nie maja racji... ;))
                                            > A tera uzywasz takiej samej,
                                            Nie podpinaj mnie ciągle do komuny bo nie bawiła mnie kiedy była,
                                            ani nie tęsknię za nią teraz. Pisałam już zresztą, że za komuny na
                                            wybory nie chodziłam
                                            > to wiem, ze nic sie nie zmieni - wie o tym takze pan Rokita!
                                            Argument chybiony - Rokita doskonale rozumie znczenie wyborów i dał
                                            temu wyraz mówiąc, że będzie głosował na PO
                                            > Co do konsekwencji, to raczej dobre wychowanie,
                                            > bo nie chciałem pozostawiac kierowanych do mnie wisów Twoich
                                            > bez odpowiedzi...
                                            Od momentu, kiedy stwierdziłeś, że skończyłeś temat, już nie
                                            ośmieliłam się niczego do Ciebie napisać...
                                            > Co do wyborów, NA PEWNO BEZE MNIE!
                                            Jeszcze poczekajmy....
                                            > Zycze zadowolenia z wyborów....
                                            > Pamietaj, z to TY wybierasz, tylko potem nie mów,
                                            > ze myslałas, ze bedzie inaczej...
                                            Wiem, że wynik wyborów może mnie zaskoczyć, ale ja będę miała prawo
                                            narzekać, a Ty nie głosując sobie to prawo odbierasz.
                                            Mimo wszystko - Tobie, sobie i wszystkim życzę, żeby zmieniło się na
                                            lepsze!
                                            I teraz już naprawdę nic więcej na ten temat nie napiszę :)

                      • anamar filozof 18.09.07, 11:24
                        andreas.007 napisał:

                        > bo mimo, ze nie głosuje zyje w tym kraju,
                        > powiem wiecej - chce zyc w tym kraju,
                        > ale inaczej rzadzonym!


                        taa,logiczne... :))))))))))))!!!
                    • Gość: zona.pijaka Anamar versus Andreas IP: *.icm.edu.pl 17.09.07, 18:35
                      Nienawidzę Was jednako. Proponuję zatem byście pogodzili się w imię
                      wyższych celów, walki ze mną:-)
                      Proponuę Anamar, wyciągnij pierwsza rękę temu głupkowi - niech pozna
                      Twoją wyższość. A jak odpowie Ci gestem Kozakiewicza - to połamie
                      ręce tej dziwce. Będzie skończona, nawet kija od golfa nie uniesie.
                      • Gość: kiełbaska aporiatyczny monizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.07, 20:00
                        Usiadłem z herbatką po kiełbasce i czytam, i co słyszę? Liczenie do
                        sześciu szwankuje, a świat utkany z podejrzeń zmienionych w
                        pewniki, wszystko razem jakby ogłuszone. Myśleć chciałem, tylko jak
                        to zrobić. Nie wiedziałem.
                        Taka sarna w języku, taka gibka w szwargocie, dobra jest. Ale może
                        za szybka. I nakiełbaskaowałem. Anamar wybacz jak ktoś będzie
                        płakał.

                        aporiatyczny monizm

                        Biegnę, gonię. Nagle: bum! Miał być cel, a stoi mur?
                        Robię zwrot i biegnę wstecz. Widać trza gdzie indziej biec.
                        Biegnę, gonię. Nagle: bum! Miał być cel, a stoi mur?
                        Robię zwrot i biegnę wstecz. Widać trza gdzie indziej biec.
                        Biegnę, gonię. Nagle: bum! Miał być cel, a stoi mur?
                        Robię zwrot i biegnę wstecz. Widać trza gdzie indziej biec.
                        Biegnę, gonię. Nagle: bum! Miał być cel, a stoi mur?
                        Robię zwrot i biegnę wstecz. Widać trza gdzie indziej biec.

                        I przychodzi ranek…,
                        Z nim opamiętanie:
                        Mur stał gdzie stać miał, celem było bieganie.

                        • Gość: zona.pijaka Nie ewokuj utartych liczmanów pojęciowych IP: *.icm.edu.pl 17.09.07, 20:16
                          • swantevit Re: Nie ewokuj utartych liczmanów pojęciowych 17.09.07, 21:00
                            a ty sie nie wyrazaj!...
                        • Gość: kiełbaska Re: aporiatyczny monizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 09:59
                          I co i nic, ani łezki tylko kiełbaska.
                          • trooly Re: aporiatyczny monizm 19.09.07, 10:19
                            Administrator miał rację. Karmisz kiełbasą, która w sobie zawiera
                            podejrzane mięso. Wspominanie o flaku nie zda się na nic, nie ma co.
                            Zastanawiam się jakie kiełbasy najbardziej lubisz, jawisz mi się
                            jako długa laska zwyczajnej. Zdecydowanie brakuje Ci czosnku,
                            pieprzu i dobrego podwędzenia.
                            • Gość: kiełbaska Re: aporiatyczny monizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 14:12
                              Udzielam odpowiedzi: ja najlepiej lubię takie kiełbaski jak ty -
                              zagubione w stadzie, za rączkę z administratorem, mogą być nawet z
                              czosnkiem, z pieprzem, i podwędzone. Jem je na przekąskę, takie małe
                              chrupiące rolki zrolowane zapinane wykałaczką. Pycha. I zastanawiam
                              się zawsze, czy one są podwędzone, czy im coś podwędzono, że tak
                              fajnie chrupią, zupełnie jak grillowanie kurze łapki.
                              • Gość: selawi Re: aporiatyczny monizm IP: 83.18.220.* 19.09.07, 20:28
                                Och, przestań już z tą kiełbasą. A z głosowaniem sprawa jest
                                szalenie prosta- głosuj za każdym razem za partią, która obiecuje
                                najmniej państwa w państwie. Nawet jesli nie jest idealna. Zawsze to
                                krok w przód, choćby niewielki.W końcu, za którymś tam pokoleniem,
                                siła rzeczy, będzie dobrze. Albo przynajmniej lepiej. A jak nic nie
                                możesz wybrać, to załóż własną. A wogle, to partie są takie, jakie
                                jest społeczeństwo, bo niby jakie mają być? Wyżej dupy nie
                                podskoczysz. Jak np. jest 30 procent młotów, które chcą mieć 100 %
                                państwa w państwie i głosuja na kaczorów, to co zrobisz? Ludzie tego
                                chcą, to tak mają. Trudno. Nie zagłosujesz, żeby choć trochę było
                                lepiej, to potem nie pyszcz, że jest kompletnie do dupy.
                              • trooly Zgłodniałe stado 20.09.07, 09:10
                                Widzisz Kiełbaska, zagubiliśmy się w stadzie, to fakt. Nie przejmuj
                                się, chwilowe zagubienie może być tym właściwym czasem na pozornie
                                niewidoczne wzmocnienie naszych organizmów. Połazić w stadzie jest
                                dobrze, być niewidocznym, trochę się poleniwić, pobekać od nadmiaru
                                jedzonych kiełbas, naczytać się róznych książek, nasłuchać ulubionej
                                muzyki Floydów, prykać na złośliwców, chrupać polne marchewki, dać
                                sie wodzić przewodnikowi stada nie martwiąc się odpowiedzialnością
                                za kości łamiące innym zęby, a tkwiące w grubych grillowanych
                                kiełbasach. Zazwyczaj im coś podwędzono, zazwyczaj. Podwędzenie daje
                                smaczku, tak jak czosneczek i pieprzyk, wszystko z umiarem.
                                • Gość: kiełbaska Re: Zgłodniałe stado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 09:30
                                  Słabo interpretujesz, słabo. Ale ćwicz. Ćwiczenie czyni zmęczonym.
                                  • trooly Re: Zgłodniałe stado 20.09.07, 10:08
                                    Ano Kiełbaska, ano. W tym jest własnie to coś, jak zauważasz. Każdy
                                    kto dostosuje się, staje sie mniej zrozumiałym. "Sprzedaż własnych
                                    szelek lub paska do spodni jest namiastką prostytucji" - mówi Theo
                                    Mood. Życie z prostytucji mnie nie kręci ale innych? Co Kiełbaska?
                                    • Gość: kiełbaska Re: Zgłodniałe stado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 10:15
                                      Ćwicz dalej. Mały błąd w rozymowaniu. Ćwicz dalej. Kiełbaska liczy
                                      na Twój dobry wynik.
                                      • trooly Re: Zgłodniałe stado 20.09.07, 10:53
                                        Jaki wynik, co Kiełbaska pierzy. Ćwiczenie czyni mistrza, to może i
                                        warto, tylko co ćwiczymy? Żarcie nieskończenie długiej kiełbasy.
                                        Praca jest największym dobrem człowieka, ktoś tak mówił. Popracować
                                        warto, a z oddaniem to już inna sprawa. Jedni myślą, że byt określa
                                        swiadomość, inni że świadomość określa byt, a jeszcze inni?
                                        • Gość: kiełbaska Re: Zgłodniałe stado IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 10:57
                                          że byt to od...
                                          Myśl, myśl i ćwicz.
                                          Kiełbaska leci
                                          • trooly Re: Zgłodniałe stado 20.09.07, 11:36
                                            Kiełbaska nie leci, a wędzi się. "Jesteśmy tam, gdzie nas nie
                                            ma...", mówi Theo Mood. Myślenie zbędne. Odpręż się ze zrozumieniem
                                            istoty bytu, w jednej linii:
                                            pl.youtube.com/watch?v=H2Ncxw1xfck
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka