Gość: Ciekawy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.10.07, 09:34
Agga 2007.10.10 08:53
1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera
jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano,
osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w
najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund
Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej
władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz
poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2)
Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę
wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej
pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut,
a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla Akowca na uczelni
brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce 3) Cud trzeci,
rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego małżeństwa, na początku
lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców,
albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w
reżimowej TV. 4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny
działacz opozycji, z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje
internowany. 5) Cud piaty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi)
podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy
PRL zostaje zwolniony do domu, co więcej nikt go nie nęka, w okresie
1982-1989. 6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny
opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista
domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoja teczkę dopiero po
naciskach prasy. 7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek
między ofiarowanym Rajmundowi Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na
Żoliborzu, pracą wczasach stalinowskich na Politechnice
Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem internowania
Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym? Kto wie? Czym aż tak
bardzo mógł zaimponować władzy ludowej żołnierz AK Rajmund
Kaczyński, że władza otoczyła jego samego, jego żonę z AK i dzieci
szczególna troską. Opowieściami o wykańczaniu bolszewików? Kto wie,
czym mógł zaimponować oficerowi SB Jarosław Kaczyński, że ten po
odmowie podpisania lojalki wypuścił go wolno i nigdy już nie nękał?
Być może postraszył esbeka lustracją, układem, oligarchią? A może po
prostu oficer zadzwonił do ojca, kazał odebrać syna, wyłoić w tyłek
i obiecać, że się więcej nie będzie wygłupiał. Wiecie, rozumiecie
towarzysze z PiS tak po starej partyjnej znajomości. Pomożecie
rozwiązać zagadki cudownego życia wodza?
Dzisiejsza wypowiedż czytelniczki WP. Miłej lektury.