Dodaj do ulubionych

Miałem sen, piękny sen.

11.10.07, 10:10
Śnili mi się politycy przepraszający i zwracający z odsetkami kwoty
które pobrali z budżetu za swoją kampanię.
Śnili mi się studenci demonstrujący przeciw wydawaniu publicznych
pieniędzy na ichnią prywatną naukę.
Śnili mi się rolnicy rezygnujący dopłat i gremialnie wypisujący się
z KRUS.
Śnili mi się lekarze zwracający pobrane łapówki.
Śnili mi się przedsiębiorcy drący wnioski o dopłaty i zwolnienia
podatkowe.

I wszyscy uśmiechnięci mówili że lepiej być niż mieć. A jeśli już
mieć to uczciwie.

Pozdrawiam
Fugazi

Obserwuj wątek
    • Gość: komuch Re: sen to zdrowie i układ! IP: *.agro.ar.szczecin.pl 11.10.07, 10:18
      1-W 1997 r. ojcowie Tadeusz Rydzyk i Jan Król kupili upadającą
      bydgoską gazetę.
      Po roku gazeta upadła .


      Mechanizm był podobny jak w przypadku nieco późniejszego zakupu za
      pieniądze ze świadectw udziałowych akcji spółki ESPEBEPE. Po
      przejęciu jej przez o. Króla spółka zbankrutowała i Radio Maryja
      straciło kilka milionów złotych.

      Ks. Rydzyk wybrał tanią, przeżywającą kłopoty firmę, ks. Król
      przyniósł pieniądze, ale interes nie wypalił.

      Tanią firmą był "Ilustrowany Kurier Polski". Wychodzący od 1945 r.
      ogólnopolski organ Stronnictwa Demokratycznego miał w PRL ponad 100-
      tysięczny nakład i redakcje od Gdyni po Kraków. Gazetę drukowano w
      Bydgoszczy.

      Po 1989 roku "IKP" zmieniał właścicieli (jeden z nich trafił
      później do więzienia za produkcję wódki z rozpuszczalnika do
      lakieru stolarskiego) i zmniejszał zasięg. Wiosną 1997 r. - gdy o.
      Rydzyk rozpoczął zbiórkę pieniędzy i świadectw NFI "na Stocznię" -
      gazeta należała już do przedsiębiorcy z Torunia i rozchodziła się
      tylko na Kujawach.

      Nakład spadał, toruński biznesmen szukał inwestora. Dyrektor Radia
      Maryja zadeklarował chęć odkupienia "Kuriera" w całości.
      Transakcję - opisywaną już m.in. przez "Gazetę" i "Rzeczpospolitą" -
      przeprowadzono w bydgoskiej drukarni "IKP" w sierpniu 1997.

      Z ks. Rydzykiem przyjechał wtedy o. Jan Król. Przywiózł luźne
      banknoty zapakowane w czarną dyplomatkę i w parę reklamówek
      2-Wczorajszy "Nasz Dziennik" ujawnił, że za pieniądze, które
      słuchacze Radia Maryja wpłacali na ratowanie Stoczni Gdańskiej,
      powstało imperium medialne redemptorystów


      O. Tadeusz Rydzyk chciał odkupić Stocznię w 1997 r. Zorganizował
      akcję zbierania świadectw NFI oraz udostępnił subkonto Społecznemu
      Komitetowi Ratowania Stoczni Gdańskiej. Na zbiórkę, z której nigdy
      się nie rozliczył, nie miał pozwolenia MSW. Od lat powtarza, że
      pieniądze "zostały wydane w zbożnym celu".

      Po naszych tekstach o nieudolnym inwestowaniu części pieniędzy ze
      zbiorki w akcje spółek giełdowych (pozostały po tym milionowe
      długi) i kupnie podupadającego "Ilustrowanego Kuriera Polskiego",
      który przyniósł same straty, wczoraj "Nasz Dziennik" ujawnił, na co
      poszły pieniądze ze zbiórki. Ile ich było - redemptoryści nigdy nie
      ujawnili, ale według nieoficjalnych szacunków mogło to być do 100
      mln dolarów i nawet ok. miliona świadectw.

      Feliks Pieczka, przewodniczący Komitetu Ratowania Stoczni, przyznał
      we wczorajszym "Naszym Dzienniku", że na Stocznię nie trafiła ani
      złotówka: "Osoby, które zdeponowały pieniądze na subkoncie, jako
      ich właściciele, mogły nimi zadysponować. I mając zaufanie do o.
      Rydzyka, przekazały je na Radio Maryja. Wiedziały bowiem, że Radio
      Maryja wykorzysta te pieniądze w szlachetnym celu".

      Za te środki powstała Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej,
      rozbudowane zostało Radio Maryja i Telewizja Trwam. "Trzeba tylko
      Bogu dziękować, że pieniądze, które nie mogły być przeznaczone na
      ratowanie Stoczni Gdańskiej, zostały bardzo dobrze wykorzystane, i
      to na polecenie ich właścicieli. To jest powód do chwały dla tych,
      którzy te pieniądze złożyli i dla ojca Tadeusza Rydzyka" -
      powiedział Pieczka.

      "Nasz Dziennik" zapewnia, że każdy wpłacający mógł wycofać
      pieniądze, gdy okazało się, że nie będzie można wykupić Stoczni, że
      w biurze Radia Maryja w Toruniu jest tego rzetelna dokumentacja.


    • Gość: zona.pijaka Re: Miałem sen, piękny sen. IP: *.icm.edu.pl 11.10.07, 10:20
      To zdrowo porąbany jesteś. Jakby nie było ciekawszych snów. O
      pieniądzach, o podróżach, o bzykaniu - jest tyle fajnych snów.
      Rzekłabym, jesteś wyjałowiony.
      • Gość: kiełbaska Re: Miałem sen, piękny sen. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 10:28
        Ty chyba śnisz razem z Olejniczakiem, on też na swoim blogu pisze co
        mu się śni. Mi tam dzisiaj się śniło, że wstałem, więc spałem dalej,
        bo jak wstałem to po co miałem wstawać drugi raz. Kiełbaska je
        kiełbaskę i jest ok!
      • Gość: komuch Re:o.R....na czasie IP: *.agro.ar.szczecin.pl 11.10.07, 10:33
        cyt:ODEZWA DO NARODU POLSKIEGO
        Quo vadis? Dokąd idziesz jebaku współczesny, i to z Bogiem,
        Kościołem, religią,i o.Rydzykiem: bez honoru, bez norm moralnych.
        Świecie czarnych i masonów! Dokąd idziesz taki świecie z kultem
        siły, przemocy i pieniądza?-jak dzisiaj u Betanek?/
      • swantevit Re: Miałem sen, piękny sen. 11.10.07, 13:51
        Musze sie zgodzic z pijaczka. Jak juz snic to o swinstwach, a nie o
        swiniach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka