Dodaj do ulubionych

Sierpien 80

IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 03:49
zaprasza.net

"Sierpniowe wspomnienia"

Gazeta " Słowo Solidarność" Wrzesień 1983
Wydawca - Aleksander Pruszyński
Toronto Kanada

"Pan ich nie zna, pan nie wie, do czego oni są zdolni" - powtarza bez
przerwy nauczycielka przybyła na pomoc na samym początku strajku. Oczy ma
pełne łez"

Cytat ten znalazłam w książce - " Gdańsk 1980 - Oczyma świadków", wydanej
przez Polonia Book Fund LTD, Londyn 1980, w artykule napisanym przez
Bernarda Guetta z Le Mond, którego miałam przyjemność poznać osobiście
podczas ubiegłorocznego strajku. Zdania te odnoszą się do mojej osoby i
stały się dla mnie inspiracją do podjęcia próby spisania tego, co przeżyłam.
Czy będzie to zadanie proste? Na pewno nie. Zbyt głęboko odczułam naszą
rewolucję, by móc spojrzeć na nią z pewnego dystansu.
Zbyt boleśnie przeżywam dramat powojennych losów mojej Ojczyzny.
Należę do rodziny głęboko patriotycznej, której walka o wolność Kraju
rozpoczęla się chyba już w powstaniu listopadowym. Jej członkowie ginęli na
obu frontach II wojny światowej. Walczyli w konspiracji, ginęli na Pawiaku,
Cytateli i byli w Oświęcimiu. Nie ominął ich los syberyjskich zesłańców.
Przeszli bojowy szlak z Andersem, aż pod Monte Cassino. Nikt po 1945 roku
nie zaakceptował statusu PRL. Pierwsze - nie - padło z moich ust, gdy miałam
8 lat. W drugiej klasie szkoły podstawowej nauczycielka języka polskiego
kazała nam nauczyć się czytać tekst. pt. " Przyjaźń". Następnego dni,
wywołana do odpowiedzi, zdesperowana odrzekłam, że czytać nie będę.
Zdumienie tej kobiety było niezmierne. Znała mnie od dziecka, jako bardzo
posłuszną dziewczynkę. Podeszłam do jej biurka i z płaczem wyszeptałam na
ucho, że mój dziadek zginął niewinnie na Syberii i o takiej przyjaźni - nie
sposób czytać. Swiadoma sytuacji politycznej stałam się w 12 roku życia. Był
początek wiosny. Z moim nieżyjącym już teraz Ojcem, bardzo często
odbywaliśmy dalekie spacery, podczas których ze ściśniętym sercem słuchałam
partyzanckich opowieści. I tak pewnego dnia zanotowałam w pamięci słowa - "
Nasz Kraj jest w niewoli sowieckiej". Wiedza ta zadecydowała o dalszych
moich losach. Poznański Czerwiec i Pazdziernik 1956 roku pamiętam jak przez
mgłę. Robotnicy. Strajk - manifestacje- zabici - ranni....
Do dzisiaj mam przed oczyma scenę z ponurej klasy, w której zdjęto nam
krzyż. Przynieśliśmy z domu własne i wieszaliśmy kolejno, w miarę jak nam je
zdejmowano. Skończyły się tego roku dni rozpoczynane modlitwą.
Potem był rok 1968. Już jako studentka Studium Nauczycielskiego poszłam
pod " Żaka" w Gdańsku na wieczorną manifestację, popierającą walkę
warszawskich studentów o Wolność. Atak milicji, pobite pałkami koleżanki,
oto była odpowiedz władz.

Przełomowym miesiącem
w moim życiu był Grudzień 1970 roku. W styczniu 1971 roku napisałam: "
Pierwszy dzień nowego roku. Co nam przyniesie ? Nie wiemy. Czy będzie
dalszym ciągiem walki słusznej i sprawiedliwej?
Dość zakłamania. - Musi zwyciężyć Prawda. Nie zapomnę nigdy o tragicznych
dniach grudnia ubiegłego roku. Krwawe zajścia na terenie Gdańska i Gdyni,
Elbląga, Szczecina i Słupska to jedne z najczerniejszych kart historii
powojennej. Rozkaz strzelania do strajkujących i manifestujących robotników
i sprowadzenie na nich czołgów - to straszliwa zbrodnia, której nie można
zapomnieć i przejść obok niej obojętnie. Kochani robotnicy wzięli na siebie
ciężar walki za tchórzliwych i słabych. Poszły prawie wszystkie zakłady
produkcyjne miasta, zjednoczyły się w jednym wspólnym dążeniu. Szli zwartym
szeregiem przez ulice Gdańska do Komitetu Wojewódzkiego, którego podpalenia
byłam świadkiem, do Związków Zawodowych, pod Komendę Milicji. Poszli pod
Politechnikę, przepraszali za Marzec. Doszło do walk, padli zabici - 350
osób ? - i ranni. Milicja chowała do wspólnych grobów. Wiele osób, które
udały się na pogrzeb bliskich, zaginęła. W Gdyni miała miejsce rzeż.
Strzelano do bezbronnych, uciekających, w plecy, do podróżnych wysiadających
z kolejki elektrycznej. Ulicą Swiętojańską na czele pochodu niesiono na
drzwiach zwłoki chłopca - ucznia liceum. Padła od kuli 16-letnia dziewczyna
niosąca narodowy polski sztandar. Postrzelono 12-letniego chłopca, który
niósł w siadce produkty spożywcze. Obydwie nogi amputowano. Milicjant
zgłosił się do szpitala po siatkę, ale lekarz nie wydał dowodu zbrodni.
Straszliwy odwet na milicjantach. W Oruni - przedmieściach Gdańska -
znaleziono podczas Świąt Bożego Narodzenia dwóch funkcjonariuszy z
poderżniętymi gardłami. W Gdańsku - jednego z odciętą głową, posługiwano się
scyzorykiem i żyletkami. W Gdyni zamordowano, obcięto mu uszy i wyłupiono
oczy. To nieliczne straszne szczegóły z pamiętnych dni grudniowych. Sączona
od lat wzajemna nienawiść przyniosła krwawe żniwo. Prasa kłamie. Sprawdzają
się słowa znajomego lekarza: " Złe postawione, będzie zawsze się walić." W
czasie minionych wydarzeń milicjanci wpadali do szpitali, mordowali rannych,
leżących na łóżkach, lekarze musieli ich ukrywać. W więzieniach aresztowani
musieli przejść wzdłuż szpalerów funkcjonariuszy, bito ich pałkami, słabsi
padali, wielu dobijano. Znajoma pielęgniarka mówi: " Do celi po brzegi
wypełnionej więźniami - o głodzie stali - usiąść nie było gdzie - dwie doby -
wrzucono 12-letniego chłopca, krew płynęła ustami i uszami. Współwięźniowie
pluli na chusteczki, żeby zrobić okład. Skonał na ich rękach. Brat koleżanki
był świadkiem śmierci młodej, ciężarnej kobiety pod gąsienicami czołgu.
Zemdlał.

- Tak trudno otrząsnąć się z minionych przeżyć, tak trudno mówić o tym, co
tak niewypowiedzianie boli. - Stale krwawiąca rana. Na widok munduru uciekam
na drugą stronę ulicy. 16 stycznia 1971 roku robotnicy Stoczni Gdańskiej
podjęli strajk. Domagają się m.in. oddania pod sąd grudniowych zbrodniarzy.
Stocznia w Gdyni otoczona wojskiem. W "Głosie Wybrzeża" podano listę osób
zabitych - 28. Kto ma w to wierzyć ? Pewien milicjant po pijanemu przyznał,
że chowano pomordowanych w workach z folii w Piaśnicy. Krążą pogłoski o
strajku generalnym".

Tyle zapisów sprzed 10 lat. W międzyczasie był dramat Ursusa i Radomia w
1976 roku. Przyczyny i skutki te same co w Poznaniu, Gdańsku i Gdyni.

I tak nadszedł historyczny już rok 1980.
W styczniu odczuwało się nadchodzącą burzę. Pewnego dnia wyrwało mi się: "
Do końca roku to wszystko pęknie". Spełniły się słowa, choć wydarzenia
nadeszły wcześniej niż przypuszczałam. Czułam, że skończył się czas krytyki,
a nadszedł czas działania. Słyszałam o działalności Wolnych Związków
Zawodowych, licznych aresztowaniach Lecha Wałęsy ( które okazały się fikcją -
2003), podsłuchu u Ani Walentynowicz. Cieszyła mnie ich działalność.

W piątek 15 sierpnia Mama moja przyszła do domu z płaczem - Stocznia
strajkuje. ( Była świadkiem zastrzelenia 18 stoczniowców 15 grudnia 1970
roku pod II brama Stoczni Gdańskiej - 2003. Sama pracowałam w budynku
dyrekcji stoczni 35 lat.)
Wiadomość przyjęłam spokojnie. Powiedziałam tylko - nareszcie. Natychmiast
zdecydowałam, że muszę znaleźć się wśród tych, których bracia ginęli w
Grudniu 70 roku. Świadoma byłam, że może spotkać mnie ten sam los. Moja
decyzja była jednak nieodwołalna. Kupiłyśmy 4 siatki chleba i pojechałyśmy
pod bramę Stoczni Gdańskiej. Po drugiej stronie tłumy robotników i strajkowa
straż. Ze łzami witałam nowych bohaterów. Nie mogli mnie jednak wpuścić. W
sobotę niepokojąca wieść. Strajk zakończony - jeszcze tego samego dnia -
protestują nadal w obronie praw mniejszych zakładów. Niedziela rano - Msza
Sw.. Po południu poszłam do zaprzyjaźnionej rodziny. Tam dowiedziałam się,
że o dwudziestej odbędzie się zebranie Komitetu Strajkowego. Umówiłam się z
Januszem, że wprowadzi mnie na stocznię. przed bramą byłam za piętnaście
czwarta. Tłumy ludzi po obu stronach bramy. Nie mogąc doczekać się na mojego
przewodnika, przecisnęłam się jak najbliżej wejścia. W
Obserwuj wątek
    • adelmus Re: Sierpien 80 10.08.03, 03:51

      Elka ! znowu Cie wskrzesili , niestety to juz nudne moze
      wreszcie napiszesz cos od siebie ....
      • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 04:30
        Wspomnienia są przeze mnie napisane.

        • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 04:34
          Pani Elzbieto
          Otrzymalem Pani poczte i bardzo serdecznie za nia dziekuje. Wspanialy tekst o
          stoczni i cudowna postawa i piekne zycie.
          Ja sam po kilkunastu latach pobytu w Stanach wrocilem do Polski. Zyc ciezko
          ale jak wspaniale duchowo. I chociaz czeka nas ogromna praca rozlozona chyba
          na pokolenia (te ostatnie sa przegrane) to nie trace nadziei. Tego chyba
          potrzebowalem.
          Wraz z kilkoma zapalencami probujemy tworzyc cos od podstaw za pomoca Ruchu
          Narodowo-Ludowego. Korzystamy ze strony Ojczyzny ale mamy tez juz wlasny
          portal internetowy. Prosze podsylac nam takie ciekawe rzeczy jak ta ktora
          otrzymalem prywatnie. To jest lekcja historii dla nas wszystkich i nie mozna
          pozwolic zeby poszla w zapomnienie.
          Pozdrawiam Marek L.

          Nasz adres: www.api.hai.pl/rnl/




        • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 04:35

          Witam serdecznie Elzbiete !

          Bardzo serdecznie dziekuje Ci za skrawek autobiografii. Z wielka uwaga
          przeczytalem Twoje slowa.
          Jak masz jeszcze cos w pamieci to prosze tez przeslac do mnie. Ludzie tacy jak
          Ty tworzyli caly
          zdrowy trzon, strukture honoru tej Solidarnosci, ktora SOLI DAR NIOSLA. a o
          ktorej zadnego po-
          jecie nie mieli ani doradcy ani sam Walesa. Ci to tak jak mlynarze przy
          mlynskim kole aby przemlec
          ... i czy plewy z maka beda razem czy osobno to nie bylo dla tych graczy
          wazne. Ruch solidarnsoci
          ich zdaniem pewnie zadnej takiej troski nie potrzebowal... dlaczego ? bo sami
          byli na uslugach.
          Ty o widzialas bo mialas i masz czyste serce i sumienie. Szkoda, ze sie
          poddalas w jakis sposob
          i odeszlas. Mysle, ze policzkow juz za wiele otrzymalas i jak przystalo na
          kobiete zareagowealas.
          Dzis jednak dzieki temu masz wieksze doswiadczenie i nie potrzebujesz tego
          doswiadczenie od NIKOGO
          potrzebowac pozyczac dla dawania swiadectwa jakie dajesz.

          Piotr Z.
        • adelmus Re: Sierpien 80 10.08.03, 04:36
          Gość portalu: Elzbieta Gawlas napisał(a):

          > Wspomnienia są przeze mnie napisane.

          podobnie jak ten list ponizej ....tylko czemu caly czas
          czuc palony plastik ...
          >
      • Gość: Elzbieta Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 04:40
        Autor: adelmus@NOSPAM.gazeta.pl
        Data: 10-08-2003 03:51 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        -------------------------------------------------------------------------------
        -

        Elka ! znowu Cie wskrzesili , niestety to juz nudne moze
        wreszcie napiszesz cos od siebie ....
        • adelmus Re: Sierpien 80 10.08.03, 04:48
          Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

          > Autor: adelmus@NOSPAM.gazeta.pl
          > Data: 10-08-2003 03:51 + odpowiedz na list
          >
          > + odpowiedz cytując
          >
          >
          >
          -------------------------------------------------------------------------------
          > -
          >
          > Elka ! znowu Cie wskrzesili , niestety to juz nudne moze
          > wreszcie napiszesz cos od siebie ....

          byc moze czytajac Twoje posty dostaje naglego ataku
          jaskry , niemniej czekam na wiecej tych polonijnych
          listow ...
          • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 05:00
            Na ul. Lilli Wenedy w Gdańsku jest ta szkoła:

            Wracam dzisiaj pamięcią do mojej lekcji języka polskiego w ósmej klasie.
            Wybrałam z " Pana Tadeusza" - Koncert Jankiela. Na wstępie puściłam recytację
            Lapickiego. Potem zaczęłam analizować wydarzenia historyczne. Kiedy doszłam do
            Rejtana, nagle rozpłakałam się. Poszłam na koniec klasy i stojąc przed oknem
            próbowałam zdusić szloch. Na sali panowała niesamowita cisza. Wróciłam do
            biurka i przeprosiłam moich uczniów, że dalej nie jestem w stanie mówić.
            Jeszcze raz puściłam im całość z płyty. Zadzwonił dzwonek, nikt nie poruszył
            się.
            Po 8 latach przyszły do mnie dwie uczennice z tej właśnie klasy, blizniaczki
            Ewa i Marzena, już po maturze, na Dzień Kobiet z bukiecikami fiołków.
            Powiedziały mi, że nigdy nie zapomną tamtej lekcji:

            " Wtedy zaczęliśmy myśleć !"

            Byliśmy Rejtanami przed referendum. Teraz czeka nas odzyskiwanie Polski.





            • jottka tostraszne 10.08.03, 20:03
              Gość portalu: Elzbieta Gawlas napisał(a):

              > Po 8 latach przyszły do mnie dwie uczennice z tej właśnie klasy, blizniaczki
              > Ewa i Marzena, już po maturze, na Dzień Kobiet z bukiecikami fiołków.



              na dzień kobiet? komunistyczne święto???

              oto co znaczy zatracić czujność proletariacką :(
    • Gość: rado Re: Sierpien 80 IP: 111.111.51.* 10.08.03, 09:12
      Gość portalu: Elzbieta napisał(a):

      > zaprasza.net
      >
      > "Sierpniowe wspomnienia"

      i jak tam po referendum? bylo swieto? pozdrawiam rado
      • Gość: Elzbieta Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 15:03
        Na prawdzie o przeszłości można budować PRZYSZLOSC.

        TYLKO WTEDY !


        Następny list:

        Seminarium jest, byc może referat wygłosi mgr Artur L.

        Date :
        Sun, 10 Aug 2003 12:47:33 +0200

        Reply Reply All Forward Delete Put in Folder...InboxSent MessagesDraftsTrash
        Cankopie Printer Friendly Version



        Panie mgr. L.:


        ma Pan zagwarantowany nocleg i może Pan przyjechać w środę na seminarium.
        Będzie na pewno referowała o pieknie wcielenie Marii Callas, mgr Akademii
        Muzycznej (ma Pan jeszcze tę swoja rozgłośnie dla Marii Callas? Co trzeba
        więcej niz głos Callas, żeby pobić wszystkie radia?). Z powodu upalów
        zaczynamy teraz o 18.55. Pracowałem z Dr Markiem G. Może by Pan przeczytał
        jego teksty?
        Próbujemy spisywać przemyslenia, także na temat piękna. Partyzanckich
        opowieści nie wolno było omawiać w latach 1945-89, bo PRL było proniemieckie,
        a nie anty jak chciał rząd po 89. W niewoli sowieckiej znalezlismy się na
        skutek 1 IX 39.
        OK - 1968 był rodzajem powstania wyzwoleńczego. Jako uczeń prowadziłem wtedy
        gazetke ścienną antysowiecką pt."Kosmos". Każdy rozstrzelany, strajkujący i
        manifestujący powinien mieć indywidualny pomnik, podobnie jak każdy
        zamorodowany przez naród postepowy, zamiast wspólnych grobów. Relacje z 1970
        r. dowodzą, że trzeba zmienić cywilizację- z prawa na miłosierdzie. I Polska
        kiedyś to zrobi, no bo kto inny? Liczne aresztowania Lecha Walęsy ( które
        okazały się fikcją - 2003), trzeba wyjasniać. Anna Walentynowicz oceniła
        ksiązkę "Aksjologiczny krąg Solidarności" jako elementarz dla dzieci. Kto
        pracował w stoczni 35 lat ten ma pisać . Nie ma wyjścia. Co by wiedział Bogdan
        Borusewicz ?- trzeba z nim rozmawiac.nad postulatami górował jednen -sprawa
        uspolecznienia mediów. Wolne, demokratyczne wybory do Sejmu - to skutek byłby
        uspolecznienia mediów.
        Od 89 nie ma gdzie mówić prawdy, nie wolno dyskutować. Z języka rosyjskiego
        Polska powinna odnieść wielkie korzyści dzis. Lechu i Bogdan powinni być
        ciągle egzaminowani już. Moment pokojowego ruchu rewindykacyjnego w innych
        krajach socjalistycznych i republikach radzieckich dowodził wielkiej
        dojrzałości .Niedojrzali są Ci, którzy w Solidarności widzą wady, a takze w
        narodzie . Moment z rozmachem i optymizmem przeczy tezie Dr Skonki i Inż.
        Cierpisza o gnuśnosci narodu. Nie jedna kobieta powie: Zaczęlam stopniowo
        podpowiadać, jak należy zorganizować pracę prezydium - a to dowodzi wielkiej
        energicznmości, a nie zadnych wad . Jezeli szykowano desant, to trzeba to
        wyjasnić.
        Joanna Gwiazda czytała "Aksjologiczny krag Solidraności" i mówiła, że to
        jedyny tekst niezakłamany o Solidarności oraz, że krzyknęła - " Lechu -
        agentem". Razem z Anna Walentynowicz spedziłem kilka dni na
        omawianiu "Aksjologiczny krąg Solidarności" . Wyczulenie na podsłuch było
        masowe i wiele dowodzi - wymaga innej teorii niż teorii wad narodowych. Lechu,
        jak zawsze impulsywny, jest przedstawicielem kultury rapidnościowej. Kobiety z
        Elwro powiedziałyby:"Gdybym tylko mogła, chciałabym przeżyć to jeszcze raz."
        Jeżeli jest jak mówi Dr Skonka, że Polacy maja wady, a inni to nie, to dobrze,
        że Polską bedą rządzic inni, a zle, ze bedą tam jacyś posłowie polscy (no bo
        moją wady, a bez posłów polskicg wad nie bedzie, słowem z ue bedzie bez wad -
        dobrze więc ludzie głosowali, jesli nie sfałszowano wyborów ....

        Prof. doc. habilitowany M.Z.

        Polska
        _________________

        Panie rado, jeżeli utratę suwerenności Ojczyzny nazywa Pan świętem, to co mam
        powiedzieć ...... ????
        • Gość: Elzbieta Gawlas Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 16:20
          Laudetur Iesus Christus.

          Chcialem Pani serdecznie podziekować za poniższy list. Dla nas młodych
          patriotow to prawdziwa lekcja historii. My nie mielismy okazji walczyc z
          komuna w czasie PRLu, ale chcemy to robic teraz. Dostrzegamy ze czerwona
          pajeczyna nadal oplata nasz kraj i niszczy go bezustannie.
          Jesli nie ma Pani nic przeciwko to wykorzystamy ten tekst do naszej
          dzialalnosci. Jestesmy w trakcie budowania witryny internetowej o tematyce
          antykomunistycznej pod adresem www.dekomunizacja.prv.pl Znajda sie tam
          wszelkie materialy obrazujace prawdziwe oblicze komuny. Dlatego jesli posiada
          Pani jeszcze jakies teksty o w/w temacie to chetnie bysmy z nich skorzystali.

          Mam jeszcze pytanie. Czy wyraza Pani zgode na umieszczenie pod tekstem imienia
          i nazwiska czy woli Pani zachowac anonimowosc???

          Serdecznie pozdrawiam i zycze wiele wytrwalosci w sluzbie Bogu i Ojczyznie


          prezes ROWP
          www.rowp.prv.pl

          • Gość: Elzbieta Re: Sierpien 80 IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.08.03, 21:47
            www.POLITICUS.win.pl


            Elif
            Najwyższa Izba Kontroli



            Dołączył: 24 Gru 2002
            Posty: 236
            Skąd: Łódź
            Wysłany: Nie Sie 10, 2003 9:30 pm Temat postu:

            -------------------------------------------------------------------------------
            -

            Jak to jest że jak Hatra utworzy nowy temat, to on po paru godzinach wskakuje
            do najciekawszych?
            _________________
            " OŻYWIENIE GOSPODARCZE NASTĄPI KIEDY MILLER STRACI PRACE".

            Janusz Korwin-Mikke


    • absztyfikant Re: Sierpien 80 26.08.03, 16:53
      Swietna lektura. Nie wiem czy mam sie smiac czy plakac;(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka