buhaj_z_rogiem
09.05.08, 12:10
Piątek, 9 maja 2008
Zgwałcona studentka, rzucanie nożami - oto juwenalia
www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080509/KOSZALIN/953232638
Zgwałcona studentka, pijackie wrzaski do rana, zniszczony samochód, ryk muzyki do późnej nocy - w taki sposób "bawią” się na juwenaliach studenci Politechniki Koszalińskiej.
Władze uczelni zdecydowały wczoraj o skróceniu czasu trwania niektórych imprez.
W środę nad ranem 21-letnia studentka Politechniki Koszalińskiej wracała samotnie z juwenaliów.
Odeszła zaledwie kilkaset metrów od akademików, kiedy zaatakował ją zakapturzony mężczyzna. Pobił i wciągnął w krzaki przy dawnej stołówce studenckiej. Tam brutalnie zgwałcił. Krzyczała, jednak nikt nie przyszedł jej z pomocą. W tym samym czasie na osiedlu studenckim zabawa trwała w najlepsze - piwo lało się strumieniami, a wrzaski słychać było do rana.
- Wszczęliśmy śledztwo w sprawie gwałtu. Intensywnie poszukujemy sprawcy - mówi Grzegorz Klimowicz, zastępca prokuratora rejonowego w Koszalinie.
Burda za burdą
To tragiczne zdarzenie nie było jedynym. W środę wieczorem policjanci zostali wezwani do akademików - z okna jednego z nich pijany student rzucał nożami! A w nocy grupa zakapturzonych studentów zdemolowała auto stojące na ul. Rejtana i przewróciła je na dach. Trudno się dziwić, że mieszkający w sąsiedztwie ludzie są przerażeni. - Takiego chamstwa i agresji jeszcze nie widziałam. Z roku na rok jest coraz gorzej - mówi mieszkająca w pobliżu kobieta (prosi o anonimowość). - Gdy ci gó..arze zaczęli niszczyć auto, prosiłam ich, żeby się uspokoili. Usłyszałam tylko wulgaryzmy. A gdy zrobiłam im zdjęcie, to wie pan, co zrobili? Kilku z nich zdjęło spodnie i pokazało gołe tyłki.
Mieszkańcy mówią, że telefony i wizyty w rektoracie nic nie dają. - Z chęcią zaprosiłabym rektora i prezydenta, którzy zezwolili na te imprezy, aby przekonali się, komu wydali zgodę na zabawę. I ci młodzi ludzie mają aspiracje być inteligencją?! Przerażające! - dodaje kobieta.
Studenckie "porządki”
Studenci nie mają sobie nic do zarzucenia. - Tegoroczne juwenalia uważam za udane - zapewnia Kazimierz Kamieński z parlamentu studentów PK, organizatora juwenaliów. - Mamy wynajętą agencję ochrony, współpracujemy z policją, sami też dbamy o porządek. Mamy wszystkie uzgodnienia niezbędne przy imprezach masowych. Zawsze jednak znajdzie się grupa, która nie potrafi się bawić - podkreśla. - Samochód? Był już wcześniej zdemolowany. Studenci się chyba zdenerwowali i postanowili posprzątać - próbował obrócić sytuację w żart.
Będą wyrzucać
Władze uczelni wydały oświadczenie potępiające chuligańskie wybryki, zwiększyły liczbę ochroniarzy i patroli studenckich. - Przepraszamy wszystkich - mówi Agnieszka Kowalska, rzecznik PK. - Jest nam przykro, że grupa chuliganów wpływa na wizerunek uczelni. Wszystkie skargi na studentów będą rozpoznane. Nie będziemy tego tolerować. Skończyć się to może wyrzuceniem z uczelni - ostrzega.