swarozyc
30.05.08, 16:56
Wszystkich glupkow i czytelnikow antypolskich gazet chcacych oddac
Szczecin Niemcom i chwalacych niemiecki dobrobyt przedwojenny, po
dokladniejsze dane odsylam do 3. tomu „Dziejow Szczecina” wydanego w
Szczecinie w 1994 roku.
Upadek gospodarczy Szczecina rozpoczal sie praktycznie juz od 1918
roku. Przegrana wojna, a wiec drastycznie zmniejszone zamowienia na
produkcje stoczniowa i uslugi portowe, utrata kontroli nad
przemyslem stoczniowym Szczecina na rzecz kapitalu z Bremy i
Hamburga, wojna celna Niemiec z Polska z rownoczesna budowa portu i
lini kolejowej ze Slaska do Gdyni polozyla kres gospodarczemu
rozwojowi miasta. Trend ten zostal tylko przyspieszony przez kryzys
swiatowy roku 1929. Wszystkie wielkie szczecinskie stocznie
poza „Oderwerke” musialy w kolejnych latach zamknac swoje bramy. Juz
w 1928 r. zdemontowano stocznie „Vulcan” i przeniesiono ja do
Hamburga . Rok pozniej podobny los przypadl w udziale
stoczni „Nusckego”. Wreszcie w 1930 r poszla w ich slady
najnowoczesniejsza wtedy stocznia „Oderwerft”. W 1933 roku rozebrano
jej doki plywajace i przetransportowano do jugoslowianskiego Splitu.
W tym samym roku zbankrutowala fabryka maszyn „Stoewer”, a fabryka
samochodow o tej samej nazwie znalazla sie na skraju upadku.
Przy utrzymujacej sie stagnacji w rolnictwie zaklady produkujace
pasze i nawozy sztuczne napotykaly na trudnosci ze zbytem swoich
towarow. W 1932 roku port szczecinski przeladowal jedynie 3.3 mln
ton towarow. Byl to jak dotad najnizszy poziom jego przeladunkow.
Poglebial sie tez kryzys w zegludze srodladowej. Skutkiem tego
wszystkiego Szczecin na poczatku 1931 roku znalazl sie na 3 miejscu
wsrod duzych miast niemieckich pod wzgledem bezrobocia .(51 tys.)
Pod rzadami socjalistow narodowych Szczecin odzyl na chwile, ale
bylo to tylko sztuczne oddychanie; gwaltowna militaryzacja
przemyslu, roboty publiczne, dotacje do budownictwa mieszkaniowego i
publicznego doprowadzily faktycznie do praktycznego zniesienia
bezrobocia juz po kilku latach rzadow NSDAP na Pomorzu.