24.08.08, 10:32
Dziewczyny na ktg mogę swobodnie jechać do jakiegokolwiek szpitala bez
skierowania. W pierwszej ciąży jeździłam do Miejskiego i Wojskowego, nic tam
nie chcieli, a na przykład na Unii, mogę pojechać po prostu?

No i druga część pytania, bo właśnie dowiedziałam się, że prawdopodobnie cały
poród będzie musiał być monitorowany, naprawdę tylko na Unii jest takie ktg
które nie unieruchamia w łóżku? Już byłam zdecydowana na Zdroje ale z tego co
wiem tam pod ktg trzeba leżeć....cholerka jak nie urok to....
Obserwuj wątek
    • jk1977 Re: KTG 24.08.08, 11:51
      witaj:), ja byłam na Unii na ktg bez niczego. Byłam tylko raz ale
      nic nie miałam ze sobą.Byłam w takiej małej salce i pamiętam,że była
      beznadziejna pielęgniarka czy to położna. Potem przyszedł na badanie
      lekarz- akurat to był mój prowadzący lekarz, to położna stała się
      milsza.
      Fakt w czasie porodu miałam cały czas podłączone ktg i chodziłam z
      nim po korytarzu, ale nie wiem , wydaje mi się ,że na Pomorzanach
      też mają takie ktg.
      pozdrawiam
    • jj555 Re: KTG 24.08.08, 12:39
      Właśnie miałam zadać podobne pytanie tylko o ktg w Zdrojach....

      W poprzedniej ciąży jak pojechałam na ktg na Unii, to padło tylko pytanie
      lekarza "Mamy wolne miejsce na patologii" ktoś odp. że tak i tak to przyjęli
      mnie do szpitala, po jednej nocy powiedziałam, że nie wytrzymam i wypiszę się na
      własne życzenie, więc odpuścili i mnie wypisali :))). Teraz na pewno sobie na to
      nie pozwolę, bo przecież dziecko w domu mam...Zostanę w szpitalu oczywiście ale
      tylko wtedy jeśli ktg nie będzie prawidłowe.

      Jak rodziłam 2 lata temu na Unii, to się chwalili, że tylko oni mają to chodzące
      ktg, koleżanka rodziła na Pomorzanach też 2 lata temu i leżała pod ktg. Może
      teraz coś się zmieniło...??? Ja właśnie dla tego ktg to najchętniej na Unii bym
      rodziła, ale drugi poród podobno łatwiej idzie, więc mam nadzieję, że w Zdrojach
      też dam radę...

      Nie chcę na Unii, bo moja mała została stamtąd wypisana z żółtaczką i po 2 tyg.
      trafiliśmy do Zdrojów z bardzo ciężką żółtaczką, a dzieci koleżanek które
      rodziły na Pomorzanach i w Zdrojach od razu pod lampy kładli, nie chcę mieć
      powtórki z rozrywki i dlatego żółtaczka wygrała z chodzącym ktg.
      • slonko1335 Re: KTG 24.08.08, 13:40
        Ja to ogólnie mam uczulenie na szpital na Unii i to na większość oddziałów tam .....
        A u mnie niestety z porodem może być trudniej, bo będę próbować sn a jestem po
        cc no i pewnie pod tym ktg mnie uwiążą w Zdrojach....może Police jeszcze
        chodzące mają?
        Chyba zaczynam się stresować.....
        • mea8 Re: KTG 24.08.08, 20:18
          To ja lezalam 2 lata temu pod KTG na Pomorzanach przez 8h nie
          postepujacego porodu:) Pytalam niedawno kolezanki co rodzila w
          Policach pol roku temu, na ktg kladli.
        • jj555 Re: KTG 24.08.08, 21:01
          No ja się boję, że też mnie uwiążą pod ktg przez tą owiniętą
          pępowinę...Pocieszam się tylko tym, że to mój drugi poród, że szyjki już prawie
          nie mam, no i że zanim dojadę do Zdrojów, to może już będę na finiszu, bo
          podobno dugi poród szybciej idzie :).

          Ale muszę Ci powiedzieć, że ten aparacik chodzący to wspaniała rzecz...I daje
          poczucie spokoju, że cały czas masz monitoring tętna. U nas było tak, że położna
          powiedziała, do ilu może spaść tętno podczas skurczu i mąż kontrolował wydruk,
          no i oprócz tego co jakiś czas ktoś przychodził ten wydruk sprawdzić.
          Hm....rozmarzyłam się :)))

          I też mam momenty zwątpienia - gdzie rodzić?
    • jj555 A KTG kontrolne w Zdrojach??? 24.08.08, 21:09
      Podepnę się pod wątek.

      Mam skierowanie do Zdrojów na kontrolne KTG. Muszę jechać w tym tygodniu. Czy
      ktoś może napisać jak to tam teraz wygląda, bo z relacji koleżanki, która 2 lata
      temu tam pojechała na ktg, to wiem, że nie byli chętni jej wypuścić, ale teraz
      podobno duże zmiany zaszły a i miejsc nie mają, bo duże obłożenie? I podobno
      trzeba długo czekać na opinię lekarza, czy ktoś ma jakieś świeże informacje???
    • uzarp Re: KTG 07.09.08, 20:56
      Zdroje też już mają KTG z telemetrią, czyli monitorowanie KTG bez
      przypinania do łóżka.
      • slonko1335 Re: KTG 07.09.08, 21:07
        Dzięki za informację, nawet nie wiesz jak mi humorek na wieczór poprawiła:)
        • slonko1335 Re: KTG 07.09.08, 21:21
          Ups, nie zwróciłam wcześniej uwagi na nick a to chyba nie koleżanka z forum....
          Dziękuje pięknie za informację:)
      • jj555 Re: KTG 08.09.08, 10:04
        to mi też się humor poprawił bardzo...:)))
        tylko ile jest tych aparatów?...
        znaczy czy mam szansę się na niego załapać, czy jest ich kilka czy tylko jeden?
        • ms_1 Re: KTG 08.09.08, 10:08
          Rodziłam w lipcu na Unii i byłam podpięta pod to chodzące KTG, naprawdę super
          sprawa:) Jeżeli chodzi o żółtaczkę, to w tej chwili mocno tego pilnują. Moja
          młoda miała silną żółtaczkę i od razu została rzucona pod lampy. Może coś tam
          się zmieniło na dobre.
        • uzarp Re: KTG 12.09.08, 23:59
          Aparaty z telemetrią są dwa, a cała porodówka, czyli 4 łóżka
          porodowe i 3 na sali przedporodowej są podpięte do zbiorczego
          systemu monitorowania, który pozwala siedząc przy biurku obserwować
          jednocześnie zapisy wszystkich pacjentek i reagować od razu na
          alarmy wskazujące na nieprawidłowe zapisy KTG, np. jak zwalnia tętno
          dziecka
          • jj555 Re: KTG 14.09.08, 20:29
            no to wkrótce będę miała okazję przetestować...:)))

            Dziękuję za informacje.
            • slonko1335 Re: KTG 14.09.08, 20:43
              JJ555 myślałam, ze już jesteś rozpakowana.... byłaś na tym ktg kontrolnym w
              Zdrojach, bo ja się wybieram w najbliższym tygodniu i nie wiem czy jechać taki
              kawał czy gdzieś tu robić?
              • jj555 Re: KTG 15.09.08, 09:05
                :)
                Ja już byłam 2 razy. Najpierw dzwoniłam, Pani powiedziała, że najlepiej
                przyjechać między 8 a 12, bo do 12 jest lekarz, a potem to już ciężko i tak
                jeździłam. Nigdy nie czekałam na ktg, chociaż to chyba fart, bo po mnie już ktoś
                czekał :). Po ktg czekasz do lekarza, robią badanie gin i spr. szyjkę, nie
                chcieli mnie zatrzymać, więc jestem bardzo zadowolona:)))). W ogóle wrażenia mam
                baaaardzo pozytywne. Zobaczymy jak będzie po porodzie? Szyjki już nie mam, ale
                rozewrzeć też się nie chce, pół biedy, że wg mojego gin. młody z tej pępowiny
                się odwinął. Ale i tak mam stracha, bo w sobotę minął mój termin i śmieję się,
                że młody od ketchupu i nutelli jest uzależniony, bo wtedy kopie i wiem, że
                wszystko ok. Mycie podłóg, łazienki i spacer pod naszą gubałówkę też nie
                pomogły.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka