as9943
06.11.08, 08:52
Gazeta Prawna": Nie kijem go, to pałką
(PAP, ak/06.11.2008)
Od 1 stycznia 2009 r. wejdą w życie znowelizowane przepisy Ordynacji
Podatkowej, zgodnie z którymi te decyzje podatkowe, które nie są
ostatecznymi, nie będą podlegały wykonaniu, przypomina "Gazeta
Prawna".
Przepis ten w teorii oznacza, że podatek trzeba będzie zapłacić
dopiero po ostatecznym zakończeniu sporu z fiskusem. I tylko wtedy,
gdy to on wygra.
Tyle teoria, a w praktyce urząd i tak będzie górą. Tyle, że uderzy
nie kijem, tylko pałką. Otóż większość podatników i tak będzie
dobrowolnie płaciła fiskusowi od razu po wydaniu decyzji, nawet gdy
się z nią nie będzie zgadzać i składać odwołanie.
A wynika to z faktu, że bez tego nie będzie można uzyskać
zaświadczenia o niezaleganiu z podatkami. Zaś brak takiego
zaświadczenia zamyka drogę np. do udziału w przetargach czy do
otrzymania kredytów bankowych.