Gość: karol
IP: *.espol.com.pl
25.10.03, 13:24
Nareszcie temat ,którym jeżeli Redakcja zajmie się z równym zaangażowaniem
jak nauczycielem opowiadającym "świńskie " dowcipy zyskacie wdzięczność
ogromnej rzeszy ludzi.Przypuszzam,że w Szczecinie tysiące pracowników czeka
na wyrok sądu pracy co nie jest równoznaczne z otrzymaniem
wynagrodzenia.Setki firm czeka latami na wyroki sądu gospodarczego aby
odzyskać należności i wypłacić zalegle pieniądze swoim przważnie byłym
pracownikom.Sędziowie jako sfera budżetowa mają regularne wypłaty
wynagrodzeń i pracują w tempie ,które określone jako żółwie obraża te
zwierzęta,po prostu mają w d... sprawy ludzi ,którzy nie mają za co żyć.
Może sędziowie zainteresowaliby się w jaki sposób w Belgii,Niemczech,Holandii
są w stanie rozpatrzyć 90% spraw gospodarczych w przeciągu 2 miesięcy.Chyba
w naszym kraju nie występują sprawy wyjątkowo skomplikowane w skali Europy.
Sprawy pracownicze są rozatrywane w ciągu miesiąca.
Napewno sędziowie stwierdzą ,że za mało zarabiają.
Może w końcu ktoś im uświadomi,że działając w ten sposób doprowadzą do
uszczuplenia wpływów do budżetu i zacznie także dla nich brakować pieniędzy.
Po wejściu do UE pojawi się lawina spraw o opieszałość sądów.