ex
04.04.09, 01:33
Jak juz pisalem wczesniej, przy okazji wielkiego ruszenia i zbierania glosow
przy "ratowaniu" szpitala, pewna radna z PiS lubi sie mijac z prawda, czasami
tez z rozsadkiem.
Czytam jej bloga, tak usilnie reklamowanego na tym forum, i mam nieodparte
wrazenie, ze Pani Radna MJW zapomina o tym by czytac swoje teksty, albo tez
pisze je w takim podekscytowaniu, ze zapomina, ze "fakty" musza sie laczyc z
rzeczywistoscia, bo inaczej sa tylko bzdurami.
(Nie bede jej zarzucal, ze bierze narkotyki. Raz, bo nie chce siegac po
srodki, w jakich przebieraja jej zwolennicy, dwa, ze nie wierze by w jej
srodowisku funkcjonowala inna uzywka poza alkoholem).
Dlatego tez zaglebie sie w jej ostatni wpis, (
www.jacyna-witt.pl/index.php?m=blog&bm=5&bpm=20&blog=262&lg=1 ) ten,
ktory powstal na fali ostatnich wydarzen.
Mysle, ze zwyczajny odbiorca, w aktywnosci radnej i jej kolegow nie dostrzeze
sprawnie przeprowadzonej akcji wyborczej. Nie dostrzeze, bo halasu jest duzo,
tak duzo, ze zaglusza inne fakty.
Chocby takie, ze PiS atakujac teraz odgrzewa kotlety, jakie byly znane
wczesniej, i jedyne co sie zmienia to fakt, ze teraz mieszkanie wraca do
miasta. Nie lubie byc traktowany w gazetach nieswiezymi newsami, nie lubie tez
gdy politycy usiluja odgrzac cos w nowym swietle, tym bardziej jak to jest
mentne. W tej odgrzewanej sytuacji tej nie ma nic zupelnie nowego, i jesli
radna uzywa ostatniego wydarzenia, (tego, ze miasto odzyskuje mieszkanie,
czyli powieksza ponownie swoj majatek) jako argument za odwolaniem prezydenta,
to dochodzi tutaj do jakiegos malo logicznego nawiazania.
(Nie czepiam sie w tym wpisie Prezydenta Krzystka dlatego, ze nie ma zadnego
wyroku stwierdzajacego jego wine, a jako osoba majaca ufnosc w prawo wole
polegac na wyrokach sadu, a nie ludu. Jesli takie wyroki gdzies zapadna, i
uznaja, ze jest on winny zaistnialej sytuacji, wtedy mozliwe, ze bedziemy
mogli tak reagowac. Nie stwierdzono jednak przestepstwa wiec nie bede
traktowal go jako przestepce. Wystarczy, ze inni tak robia. )
Rozumialbym moze, gdyby miasto nie odzyskiwalo tego mieszkania. Wtedy bylaby
to podstawa do pretensji i odwolan, bo w koncu majatek w watpliwy moralnie
sposob trafia do urzednika i zostaje w jego rekach.
Ale gdy sytuacja jest taka, ze, NA WNIOSEK tego urzednika, dochodzi do wyroku
w ktorym majatek wraca do miasta, to rozumowanie PiS i radnej MJW jest dla
mnie absurdalne i nie chcialbym by jako prezydent miasta wprowadzala takie
zasady logiczne dla wlasnych decyzji wobec mieszkancow. Bo oto ktos doprowadza
do naprawienia sytuacji a wg PiS powinien zostac w tym momencie karany?
Bo czy ten wyrok nie naprawia sytuacji? Czy ktos, poza PiS, moze powiedziec,
ze ta sytuacja ulegla pogorszeniu i nalezy siegac po ostrzejsze konsekwencje?
Ale nie jest to istotne, wazny jest szum, media, i liczenie glosow.
Dalej posluze sie cytatami z radnej, by pokazac slaba logike jej slow.
Radna pisze:
"Usłyszałam od chłopców z PO, ze rozpoczęłam w ten sposób swoja kampanię
wyborczą. Mogę zapewnić, że jeżeli zdecyduje się kandydować, to zawiadomię ich
w szczególny sposób. Natomiast zastanawiam się, kiedy rozpoczęła się kampania
wyborcza pana Sławomira Nitrasa do europarlamentu? Czyżby wtedy, gdy wraz ze
swoim partyjnym przyjacielem rozbił samochód służbowy Urzędu Marszałkowskiego?
A może wcześniej, gdy pomówił Teresę Lubińską? Czy też wtedy, gdy brał w
obronę chłopców z PO wplątanych w aferę kalendarzową, samochodową,
mieszkaniową, lokalową, narkotykową? Każdy ma taką kampanię wyborczą, na jaką
zasłużył."
Czyli radna atakuje dosc mocno Posla Nitrasa (Ktory, co ciekawe nie zabieral w
sprawie ostatnich wydarzen glosu. Moze i zasluzenie, w koncu nitras jest
kontrowersyjny i nalezy mu sie za jakies dawne dzieje) mowiac, ze to jego
kampania, ale JEDNOCZESNIE ROWNA TO ze swoja kampania.
(Fakt, ze radna prowadzi kampanie i ma zamiar kandydowac uwazam za oczywisty i
na forum nie znajdzie sie nikt podwazajacy go, w koncu kazdy forumowy
zwolennik radnej zapowiada, ze Jacyna-Witt bedzie prezydentem). Brzmi jak
samokrytyka? Moze nieswiadoma, ale tak wlasnie brzmi. Samowolne przyrownanie
sie do brudu?
Radna tez, nie pierwszy raz, idzie poza fakty, pokazujac, ze sama od Posla
Nitrasa nie rozni sie niczym i w pomowieniach chce sie pokazac jako rownie
dobra albo lepsza. Dziwi mnie, ze pisze o nim w kontekscie afery narkotykowej,
dziwi mnie, ze przypisuje mu obrone Luczaka i Atamanczuka. Z tego co pamietam
taka obrona nie miala miejsca, a Nitras zdecydowanie, podobnie jak i reszta PO
odcial sie od nich i byl to fakt. Jak widac dla radnej byl on nieistotny.
Wazne by bloto padalo na wrogow, nawet jak nie mieli nic z tym wspolnego,
nawet jesli nie mowili na jej temat, nawet jesli nie robili tego co mowila.
I na koniec tekstu radna przygotowala nam finisz moralny:
"Absurdalne i agresywne wypowiedzi chłopców z PO, którzy zresztą z racji wieku
powinni stać się już mężczyznami, zupełnie niepotrzebnie pogłębiają i tak
brutalną wojnę polsko – polską.
Zbliża się Wielki Tydzień, czas pojednania… "
Czytajac to zastanawialem sie dlaczego wlasciwie nawiazala do Wielkiego
Tygodnia, dlaczego, po rzuceniu istnym potokiem klamstw i pomowien, na koniec
odwolala sie do wartosci chrzescijanskich, tych wartosci, ktore przed chwila
podeptala? Dlaczego, skoro wstrzymala sie z atakiem na rocznice smierci
Papieza, rozpetala tornado pomowien, by zaraz potem, gdy juz zdobyla to co
chciala, nawolywac do powrotu do wartosci chrzescijanskich? Czy na tym ma to
polegac, by pluc w twarza a potem przypominac, ze jest swieto religijne i
kazdy kto zareaguje w obronie bedzie bluznierca?
Nie wiem czy to zwykle, obludne zachowanie, czy przemyslana taktyka. Nie wiem
jak mozna w jednym akapicie opluc i nastepnie powolac sie na wartosci
patriotyczne (bo przeciez radna zrzuca wine za poglebianie wojny
polsko-polskiej) i chrzescijanskie (wspomniany Wielki Tydzien).
Nie wiem czy tylko ja odbieram to jako oblude?
Pisze ten tekst jako przestroge, byscie uwazniej czytali swoich idoli i
pomysleli zanim radnosnie wyrazicie dla nich poparcie. Duzo emocji sprawnie
przykrywa manipulacje.