karolowa1
20.05.09, 21:42
Zasady wolnego rynku są sprawiedliwe, chociaż niezwykle skomplikowane. Choć na pierwszy rzut oka można powiedzieć, że są niezwykle proste - pracujesz zarabiasz - nie pracujesz nie zarabiasz. O ile uważam, że jest to bardzo sprawiedliwe, o tyle rozumiem, że pewna pomoc w pewnych sytuacjach człowiekowi (firmie) jest potrzebna. Czy jednak jeśli osoba nie szuka rozwiązań, nie szuka pracy, czeka aż ktoś jej coś da, albo coś za nią zrobi, czy taką osobę można nazwać zwykłym darmozjadem?
Opieka społeczna skierowana jest nazbyt do ludzi, którym normalnie pracować się nie chce. Pracownicy socjalni czasem zbyt rutynowo podchodzą do swoich podopiecznych. Jedynym ich zadaniem jest sklasyfikować człowieka. Jeśli w domu jest patologia, pomoc się należy, jeśli jej nie ma to znaczy, że człowiek jest podejrzanie porządny, to znaczy, że należy mu życie utrudnić i opieki nie przyznać.
Opieka społeczna powinna być opieką doraźną, nie na całe życie. Niestety niektórzy siedzą na garnuszku bardzo długo.
Myślę, że ktoś powinien i z tym zrobić porządek. Do pracy zagonić towarzystwo. Zamiast ich utrzymywać, należałoby dofinansować ośrodki dla dzieci i młodzieży. Dofinansować placówki oświatowe, żeby więcej takich nierobów nie produkować. Należałoby zastanowić się gdzie nasze pieniądze najbardziej uciekają nam przez palce.
Wiem, wiem, pobożne życzenie...
www.wolnorynkowi.socjum.pl