Dodaj do ulubionych

Chcę mieć cc - pomóźcie!

23.06.09, 19:27
Jestem z drugim dzieckiem w ciąży. Pierwsze rodziłam sn i mam traumę
niestety. W związku z tym chcę rodzić tym razem cc.

No i mam mały problem. A tak naprawdę wcale nie taki mały.
Bo muszę zdobyć zaświadczenie o wskazaniu do cc. Od okulisty,
ortopedy, a może psychiatry.

Czy mogłybyście mi pomóc i podpowiedzieć do kogo się zgłosić, itp.
ewentualnie ile to kosztuje?
BArdzo proszę o info, może na gazetowego?

Z góry dziękuję, bo już zaczynam się bać, że nie zdążę tego
załatwić :( co prawda jestem w połowie ciąży, ale czas biegnie
szybko...
Obserwuj wątek
    • malgosiek2 Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 23.06.09, 21:21
      Ostatnio "moja"pacjentka miała cc w Zdrojach.
      W papierach ma wpisane tokofobia;)
      • listopad2009 Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 24.06.09, 16:46
        obawiam sie, ze ja mam tokofobie... i to tak na serio :(
        a wszystko przez jedną położną w Zdrojach ... która w trakcie
        skurczy partych zostawila nas (mnie i M.) i powiedziala 'ja juz pani
        pomoglam co moglam, niech teraz radzi sobie sama'...
        i wyszla
        i nas zostawila
        a mi swiat zawalil sie na glowe
        ech...
        • kwietniczowka09 Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 25.06.09, 08:49
          ach...te Zdroje! Nie wiem czemu wszyscy się nimi zachwycają. A
          propos cesarki to radzę przejść się prywatnie do jakiegoś dobrego
          ginekologa, najlepiej ordynatora i dogadać się na płatną cesarkę
          (koszt ok. 2000zl). Wtedy on bedzie przy porodzie i wpisze coś w
          papierki. Moja znajoma tak zrobiła.
          • malgosiek2 Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 25.06.09, 15:23
            Ale to jest ŁAPÓWKA !!!!!
            oraz fałszowanie dokumentacji medycznej.
            Owa pacjentak bez dawania w łapę miała cc czyli LEGALNIE !
            • gabi683 Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 28.06.09, 14:10
              Ach te cudowne Zdroje ,sama po porodzi tam miałam trałme.
    • olenka_x Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 07.07.09, 20:34
      Witam, miałam cc niecały rok temu, wspominam fantastycznie. Jeśli nadal jesteś "w potrzebie" to pisz na gazetowego maila, służę podpowiedzią :)) Pozdrawiam.
      • lhrrob Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! 13.07.09, 01:03
        Witam

        Czy moglaby mi Pani rowniez udzielic kilku wskazowek u kogo moglabym zalawic
        cesarke.
        W ktorym szpitalu Pani rodzila?
        Ja pierwsza cesarke mialam na Pomorzanach ale tam niestety podwazali
        skierowanie. Nie chcialabym miec poraz kolejny takiej sytuacji.

        Czekam na Pani odpowiedz.
        pozdrawiam
        Marta
        • slonko1335 Re: Ihrob 13.07.09, 17:23
          Obecnie zgodnie ze wskazaniami PTG nikt bez Twojej pisemnej zgody nie może Cie
          zmusić do porodu SN po przebytym wcześniej CC bez względu na jego wcześniejszy
          powód, więc możesz się po prostu na sn nie zgodzić....
          Wklejam linka z przepisami:
          www.pulsmedycyny.com.pl/index/archiwum/9829,ci%C4%99cie,cesarskie,rekomendacje.html
      • Gość: Www Re: Chcę mieć cc - pomóźcie! IP: 95.40.115.* 04.01.22, 08:56
        Co to jest gazetowy mail? Proszę o pomoc, potrzrbuję tej informacji!
    • bea41 takiego zachowania położnej nie można 09.07.09, 20:19
      zostawić!!
      Nie opisałaś nam tutaj całej sytuacji, jednak nie wyobrażam sobie
      aby położna wyszła z sali porodowej podczas bóli partych w dodatku z
      TAKIMI słowami na ustach! Jeżeli możesz opisz bliżej swój poród, aby
      przestrzec inne przyszłe mamy przed tą położną.
      • listopad2009 Re: takiego zachowania położnej nie można 16.07.09, 00:35
        bea: ale tak było dokładnie...

        w skrócie
        przez całe życie mówiłam, że nie będę miała dziecka, bo nie chcę
        porodu
        ale zachodzę w ciążę, tłumaczę sobie i nastawiam się pozytywnie na
        poród naturalny, chociaż kilka dni wcześniej spędzam cały dzień na
        zastanawianiu się, czy nie jechać do Schwedt i nie zapłacić tam za
        cc. Ale następnego dnia o tym nie myślę.
        20.30 - zaczynają odchodzić mi wody
        22.00 - szpital, badania, KTG
        00.00 - porodówka, zero rozwarcia, zero skurczów
        oksytocyna
        04.00 - skurcze
        nie chcą mi dać znieczulenia (pani nie wie co to ból)
        7.00 rozwarcie 1 cm, zmiana "warty"
        oksytocyna na maxa
        męczę się, mówię "nowej" położnej, żeby pomogła mi urodzić (M. ma w
        kieszeni kasę dla położnej)
        08.00 - boli mnie, chcę umrzeć, boję się, że dziecko umrze,
        wołam "mamo mamo zabierz mnie do domu", mam dość wszystkiego
        8.45 - zaczynają się parte, mimo szkoły rodzenia nie wiem, jak przeć
        chwilę później wkurwiona położna mówi "ja już pani pomogłam co
        mogłam, teraz musi pani sobie radzić sama" i wychodzi
        świat zawala mi się na głowę (nam, mi i M.), nie wiemy co robić, nie
        wiem, jak przeć, KTG zaczyna wariować, nagle zaltuje się chyba z 5
        osób, miła lekarka mówi mi "jak krowie na rowie" jak przeć i zostają
        wszyscy do porodu o 8.55 (nie wiem, czy te parte trwały tylko 10
        minut, mam tak zapisane w książeczce, mi się wydaje że dłużej).

        Potem dziecko na brzuch, łożysko na podłogę ("miła" położna czegoś
        tam nie podłożyła) i wszystko git, tylko jak 2 h póżniej mam wstać
        to mdleję i nie mogę nad tym zapanować, nawet usiąść nie mogę..
        kolejne 6 h spędzam na sali przedporodowej (po porodzie) bez dziecka
        (bo tam nie można). Potem jakoś mnie na wózku przewożą. I cała
        opieka potem jest super.

        Wiem, że nie chcę/nie mogę/nie urodzę naturalnie, nie dam rady. Boję
        się, ryczę i sama się siebie pytam: jak to będzie.
        • bea41 Re: takiego zachowania położnej nie można 16.07.09, 12:14
          Doskonale rozumiem, że takie traumatyczne przeżycia z pierwszego
          porodu, powodują, iż chcesz mieć cesarkę.
          Szkoda, że zostawiłaś całą sytuację, która przeżyłaś bez jakiej
          kolwiek skargi. Może ja mam inne (większe) wymagania od pracowników
          Sużby Zdrowia, bo moja mama (laborantka)i teściowa (okulistka) w
          niej pracuja. Wiem jak można traktować pacjentów a jak niestety
          często są traktowani! Życzę Ci o wiele milszych wspomnień z drugiego
          porodu. Jednak pamietaj o tym, że cesarka to nie zabieg, ale
          operacja i często kobiety bardzo cięzko dochodzą do siebie.
        • martek3 Re: takiego zachowania położnej nie można 18.11.09, 15:05
          Witaj,
          Ja też tak mówiłam, urodziałam cc w 2006.
          bez płacenia i błagania.
          Teraz tez bede rodziała cc.
          jak coś podpowiem co i jak:)
          rozumiem dla mnie poród sn nie wchodził w grę.
          zaszłąm w ciąże dopiero jak odkryłam jak ze wskazań medycznych mieć
          cc.psychika.... a 20 lat już mineło dawno.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka