Dodaj do ulubionych

sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam

05.07.09, 15:51
i mm pytanie- czy we wszystkich wątkach najmądrzejszy i
wszystkowiedzący jest andreas? bo gdzie nie ajrzę, to złote
mysli....to pisałam ja, selawi.
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam 05.07.09, 16:01
      Moja droga manipulantko proszę na stronie nastaw sobie
      powiedzmy 100 wątków i licz wątki z moimi postami.
      A potem policz może z ZED... jest wiele innych,
      którzy biją mnie na łeb - natomiast może to być,
      ze masz na mnie uczulenie, ale to już polityka!
      ;)
    • Gość: -.- Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 18:10
      Witam SzP dorola13
      ;))))))
      Nadinterpretacja to,czy chęć dokopania,tylko,że wyszła z tego,że tak
      napiszę "głupotka".... ;)))
      Często "rozmawiam" z Andreasem bo lubię i mam ochotę wymienić kilka
      zdań z tą właśnie osobą lub inną i co mam panią/pana pytać o
      pozwolenie ;))))))))))))),a odnośnie "wszystkowiedzącego"
      to polecam wpisy Pana Zeda,oj mnogo ci ich mnogo,na każdy dowolny
      temat i w każdym temacie,a ile złotych myśli.... ;))))
      Dużo uśmiechu miast zbędnej "niechęci" życzę.
      • Gość: selawi Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam IP: 79.162.163.* 05.07.09, 18:19
        tak, proszę pytać.
        • Gość: . Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam IP: 208.96.4.* 05.07.09, 18:33
          Gość portalu: selawi napisał(a):

          > tak, proszę pytać.

          spiеrdalaj, grzecznie prosze
          • Gość: selawi Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam IP: 79.162.163.* 05.07.09, 19:23
            już się robi. Zabawne to forum.
            • andreas.007 Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam 05.07.09, 21:52
              tak sie składa, ze mam duzo wolnego czasu,
              bo tam mam zorganizowane zycie zawodowe,
              a spotykam tu wirtualnie osoby,
              z którymi warto sie powymieniac myslami...
              myslisz, ze nie powinno sie zbyt duzo udzielac tu?

              Mam na koncie 22 tysiace postów... na milion na forum,
              duza czesc na fotoforum i podforum - ktore zbliza sie do 25 tys.
              Wielokrotnie w jednym watku stosuje kilkukrotne wpisy,
              a wiec okazałoby sie, ze w niewielu watkach uczestnicze przeciez...

              Jezeli jednak to komus przeszkadza, to moze w ustawieniach
              zablokowac widzenie moich postów - z góry przepraszam,
              jezeli ktos mumo wlasnej woli czyta moje posty...
              ;)
              • swarozyc Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam 05.07.09, 21:57
                Uwielbiam zbolszewizowanego katolaka ktory, ot tak, z nudow, na dzien dobry musi
                bezinteresownie dopierdo.lic czlowiekowi...

                Tak trzymac, a bedzie gorzej!
                • andreas.007 Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam 05.07.09, 22:18
                  Tak naprawde to tylko drugi człowiek stanowi dla nas
                  źródło satysfakcji, szczescia, radosci czy wrecz przeciwnie...
                  bez drugiego czlowieka zaden luksus nie cieszy, ani bieda nie boli!
                  Madrości nie ma, a i głupota nic nie znaczy...
        • Gość: -.- Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 18:40
          Witam selawi.

          "Gołębica" pod sufitem,to przypadłość,czy ...... ;))))))

          Jak bym śmiał,tak wielce,wspaniale cudownemu "człowiekowi" zawracać
          głowę takim banalnym pytaniem....... ja zwykłą śmiertelniczką jestem,
          bez aspiracji do latania pod sufitem...... ;)))))
          ;)))))))))
          Udanego dnia jednak życzę.
          • andreas.007 Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam 05.07.09, 20:25
            a może każda nasza myśl jest złota?
            Bo czyż myśli nasze nie zasługują
            na to by się nimi dzielić z tymi,
            którzy ten maja swoje złote myśli...
            Jeżeli zaś kto chce swoje złoto skrywac,
            no cóż może milczeć... co tez jest złotem!
            • Gość: kiełbaska Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 21:52
              złote myśli polityków są jak wiara w cuda. - to mówiłem ja,
              kiełbaska ... niech żyje naaam ...
    • Gość: już wiem. bez urazy, andreas to osoba niepełnosprawna. IP: 94.254.146.* 05.07.09, 21:52
      myślę , że męczykoń zwany andreasem jest osobą niepełnosprawną,
      która zbudowała sobie wirtualnego awatara niczym z simsów i mając
      dużo czasu wynikającego z niemożliwości wyjścia z domu (Polska nie
      jest krajem przyjaznym niepełnosprawnym) siedzi przed ekranem 24/7/
      Zostawcie go w spokoju - to jest jego odskocznia w świat którego
      nigdy nie dotknie... przykre... andreas jestem z tobą!
      • andreas.007 Re: bez urazy, andreas to osoba niepełnosprawna. 05.07.09, 21:57
        ;)

        To sa zdjecia mojego autorstwa...
        fotoforum.gazeta.pl/u/andreas.007.html
        bo lubie fotografowac oprocz pisania tutaj.
        • Gość: już wiem Re: bez urazy, andreas to osoba niepełnosprawna. IP: 94.254.146.* 05.07.09, 22:03
          nie czaruj kiełbaska, jesteśmy z tobą! gdyby jakieś zakupy po
          schodach wnieść to daj cynk...
          • andreas.007 Re: bez urazy, andreas to osoba niepełnosprawna. 05.07.09, 22:07
            Trzymam Ciebie za słowo!
            Nawet mam mała robótke fizyczną...

            ;)
            • Gość: kiełbaska Re: bez urazy, andreas to osoba niepełnosprawna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 22:09
              Czyli pomożecie!
            • Gość: jw nie wstydź się andreas! IP: 94.254.146.* 05.07.09, 22:21
              bycie niepełnosprawnym nie wyklucza cię ze społeczeństwa, pomyśl
              jedynie czy nie postarać się o jakąś grupę wsparcia czy inną formę
              bezpośredniego kontaktu z ludźmi, rozmawiając z innymi tylko przez
              chat czy inne forum po pierwsze zdziwaczejesz a po drugie
              wyalienujesz się z realnego świata. Nie będę naciskał ale uwierz mi,
              że jesteśmy z tobą i jesteśmy w stanie ci pomóc. Sam jestem osobą
              niepełnosprawną i uwierz mi, że potrafię poznać innych, mających
              podobny problem bez najmniejszego wysiłku. Nawet cię lubie chłopaku,
              tylko mniej pozerstwa i mitomanii sugeruję. Otwórz się...
              • andreas.007 Re: nie wstydź się andreas! 05.07.09, 22:34
                Nie uwazam, by bycie niepełnosprawnym komukolwiek uwłaczało -
                ja nim nie jestem.

                Ciesze sie słyszac, ze radzisz sobie jako osoba niepełnosprawna,
                co deklarujesz, a nawet jestes gotów pomagac innym.

                Raduje sie moje serce, ze jestes za mna,
                bo wierz mi na tym forum jest wielu którzy mnie nie lubia...
                niech sie wiec dowiedza, ze mam poparcie dla mojej walki
                z klamstwem i glupota!

                Jezeli jednak kłamiesz, to jestes po prostu idiota.
                • Gość: jw Re: nie wstydź się andreas! IP: 94.254.146.* 05.07.09, 22:39
                  szkoda, że nie potrafisz być szczery, śledzę te forum od 6 lat i
                  jestem pewien, że jesteś biedną istotką zamkniętą w czterech
                  ścianach - jak zdecydujesz się by ci pomóc daj znać:
                  www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/8694. pozdrawiam!
                  • andreas.007 Re: nie wstydź się andreas! 05.07.09, 22:55
                    Powtórze Tobie, ze to nie ma znaczenia
                    czy ktokolwiek na tym forum jest osobom niepełnosprawna czy nie,
                    zdaje mi sie, ze próbujesz sie z niepełnosprawnosci ludzi naigrywac,
                    gdybys mial szczere intencje, to wysłałbys mi maila na konto...
                    moze bym Cie wówczas odnalazł i Tobie pomógł.

                    Miłego wieczoru.
                    • Gość: zona.pijaka Re: nie wstydź się andreas! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.07.09, 05:51
                      Wlasne sie przebudzilam po dniu intensywnego wypoczynku, ach
                      przejrze foum z ostatnich 3-dni! Kac mija jest noc jutro bedzie to
                      co zwyke.
                      Ogolnie uwazam andreasa za dupka - niestety ostanio mnie zaskoczyl
                      positiv. Chodzi o male spiecie miedzy nim a niejakim teteti ze
                      stajni MWJ,
                      Chodzi o jedo znajomosc brydza, kontra prymitywny przymiot jakim
                      jest golf. Czytalem jego "wypociny" i "czuje" ze w przeszlosci
                      mielismy ze soba coś

                      wspolnego. Doskonale rozumiem jego teksty o technice" gry w brydza -
                      poniewaz sama w koncu lat 60-tch intensywnie pogrywalam w ta gre.
                      Nie wiem czy ktos pamieta ale a klubie Pinokio w tych latach juz
                      byly rozgrywane turnieje na miare troche wiecej niz wojewodzkie,
                      Osobisie bralam w

                      nich udzial z roznym skutkiem - a byly to czasy kiedy technika gry
                      zwana obecnie "wspolnym jezykiem" byla dopiero w powijakch.
                      Nazywalismy go owczas

                      tzw "wlieloznacznym treflem". Turnieje turniejami ale technike
                      szlifowaliśmy w zasadzie w pokojach na 3-m piertrze bezpośrednio nad
                      Pinokiem, w

                      akadmiku pzry Boh.W-wy 55. Najczesciej do rana , do otwarcia
                      stolowki. W koncu jesc tez cos trzeba, Chyba ze wczesniej
                      robilismy wypad na

                      dworzecPKP glowny - by cokolwiek wrzucić na ruszt. Byly to czasy
                      ktore mozna okreslic krotko: nauka, praca w Bratniaku , dzialalnośc
                      w akademickom

                      radio pomorze(ARP), (Baca-Hawryszuk wie o co chodzi), Pinokio oraz
                      bywanie w wewnątrz osiedlowym klubiku "Elektrtyk'.
                      A reraz ad rem. Belkot "teteti" o wyzszosci golfa w ktorym istotą
                      jest odpowiednie uderzeniem kilem - nad technika gry w prawawdziwego
                      brydza = to jak

                      porownanie prymitywnego boxera z intelektualista. Teoretycznie i t
                      tu trzeba mylec -ale tylko teoretyznie. Mi kojarzy sie tylko z
                      ZOMOwcem ktory nie

                      mysli, a jezeli juz, to tylko o tym, by nie pozostawic sladow. Nie
                      mam nic przeciwko golfowi bo wiem z jest to idealny sposob na
                      wypoczynek i odstresowienie (chociazby wczorajsze otwarcie 18 a moze
                      12cie dolkowa w Choszcznie (z pelna pompa). Wniosek mam jednakze
                      jeden: MWJ i jej inteligencja sprowadza się jedynie do umiejetnego
                      uderzenia kijem. Natomiast o zasadzie porawdziwego brydza ma
                      pojeciee jak swinia o Einstajnie.
                      W dupie mam je przyszky tekst ze jestem nienormlna, że ponoc
                      zalozyla p-ko mnoe sprawę. Mam o niej jeddnoznaczną opinie. Ze swoja
                      inteligencja tak forsowqna przy pomocy przychylnej jej obecnego
                      splecznego moderatora forum - moze zostac prezydentem co najwyzej
                      wysypiska w Sierakowie.
                      • Gość: pt Re: nie wstydź się andreas! IP: 69.197.152.* 06.07.09, 07:18
                        Gość portalu: zona.pijaka napisało: ...


                        stale pytanie do ciebie: kiedy zdechniesz scierwo?
                      • andreas.007 Re: nie wstydź się andreas! 06.07.09, 23:42
                        tak, widac musielismy sie mijac w wielu miejscach,
                        a teraz mijamy sie na forum... ;)

                        Grałem w bridgea, ale wolałem w szachy,
                        natomiast nie przeszedłem na warcaby stupolowe.

                        Golf zas, to niestety nie tylko mechaniczne uderzanie,
                        ale tez gra strategiczna, ktora czyni kazde uderzenie innym
                        z uwagi na pozycje, teren - ten z ktorego uderzamy, ale takze ten
                        na ktory pileczka ma spaść, odległosc i w zwiazku z tym dobór kija,
                        do tego nalezy dodac reguły gry tak rozbudowane,
                        ze chyba w zadnej innej grze tak nie ma...

                        No i jednak wystepuje tu namiastka wysiłku fizycznego dodatkowo,
                        bo musimy z torba wypchana rzeczami na kazda pogode (słonce, deszcz),
                        z 14 kijami przespacerowac ze 5-6 godzin bywa w słoncu
                        po pagórkowatym polu ze 7-8 km co i rusz uderzajac kijem,
                        a na wykonanie uderzenia mamy czas ograniczony...

                        Niestety najczestszym bledem golfisty jest nie tyle
                        bład samego uderzenia, techniki, co wlasnie zła decyzja
                        co do kija, pozycji (otwarta, zamknieta), kierunku (wiatr),
                        chwytu, siły uderzenia i wielu innych z górki, pod górke,
                        na pochyłosci, na trawie wiekszej czy mniejszej, piasku...
                        wszystko to wymaga idealnej precyzji - bywa jubilerskiej!

                        No, Baca o tym nie wie... ;)

                        Jak pamietam na akademik ten mówiło sie Osiedle...
                        Elektryka nie pamietam, ale byłem w Antałku zdaje sie...
                        moge sie jednak mylic, bo pijany wtedy byłem.

                        Wspólny jezyk mówi mi cos, ale z Toba jakos nie łapie odzywek...
    • Gość: as A co sie dzieje z Bacą dlaczego nie wybraliście go IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.09, 07:44
      do rady miasta.
    • anamar Re: sto lat mnie tu nie było, ale zajrzałam 07.07.09, 10:36
      dorola13 napisała:

      > i mm pytanie- czy we wszystkich wątkach najmądrzejszy i
      > wszystkowiedzący jest andreas? bo gdzie nie ajrzę, to złote
      > mysli....to pisałam ja, selawi.

      widzisz selawi,nic się nie zmieniło!dyżurny mądrala "na każdy temat" nadal gada
      sam ze sobą,upajając się własnym głosem i elokwencją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka