mars2255
19.12.09, 23:22
Jak wiadomo ostatnio MZK chce podnieść ceny biletów, ze względu na spadek
liczby pasażerów itd, ale to nie bilety powinny drożeć a pensje kierownictwa
powinny spaść do minimum!
już od kilku dni obserwuję to co się dzieje w autobusach MZK i jestem
przerażony, bo mimo że na zewnątrz panuje mróz MZK nic sobie z tego nie robi,
autobusy są zimne, szron na szybach jest tak straszny że nic nie widać przez
nie, do tego autobusy na pętlach nie wpuszczają ludzi do środka aby ci mieli
okazję się ogrzać, wręcz przeciwnie kierowca zamyka autobus i sobie siedzi w
kabince a ludzie marzną (szczególnie uciążliwe jest to na Dworcu Głównym, a to
taka piękna wizytówka Torunia jest jako miasta aspirującego do miana
EUROPEJSKIEJ STOLICY KULTURY!), jeszcze żeby ten autobus podjechał w miarę
ogrzany, ale te autobusy wiecznie są zimne! kierowcy albo nie grzeją z własnej
woli albo te autobusy są tak nowoczesne że już ogrzewania nie posiadają!
pamiętam kiedy pojawiła się w Toruniu firma Mobilis wożąca ludzi do Lubicza i
Grębocina, kierowcy MZK nabijali się z nich że są to stare graty które ledwo
jeżdżą a póki co widać że te graty jeżdżą w przeciwieństwie do super maszyn
MZK które wiecznie się psują a także w przeciwieństwie do maszyn MZK są zawsze
OGRZANE i to już od września są grzane co czuć będąc w środku a MZK sobie nic
nie robi z tego że na zewnątrz mróz i prawie -10 stopni, a pani prezes dalej
jeszcze będzie domagała się podwyżek cen biletów, zamiast samej sobie obniżyć
pensję bo jak widać stanowisko prezesa MZK nie jest dla niej! jak można tak
traktować pasażerów? już bydło wiezione na ubój ma lepsze warunki niż ludzie w
autobusach MZK!
a potem się dziwi zarząd że ludzie rezygnują z ich usług i wolą taksówki,
rowery czy własne samochody...
to jest wstyd aby takie miasto jak Toruń które tak walczy o status ESK
prezentowało tak marny poziom kultury właśnie!
a pan Zalewski jeszcze broni swojej koleżanki i domaga się podwyżek, sam
jeździ samochodem do pracy i nie wie czym jest transport do szkoły czy do
pracy autobusem w którym panuje taka sama temperatura co na zewnątrz!
dzisiaj jechałem kilkoma autobusami MZK z Głównego na UMK a potem na Wrzosy i
z nich na Skarpę i w każdym z autobusów panował mróz, ludzie trzęśli się z
zimna, nawet ludzie zwracali uwagę kierowcy a ten nic sobie z ich uwag nie
robił, bo po co?
ludzie dla MZK są wrogami, to pani Zawał z ekipą ma zarabiać nic nie robiąc, a
reszta ma siedzieć cicho i płacić coraz więcej za bilety...