Dodaj do ulubionych

Nie dla euro w Polsce !!!!wpisywać się

IP: *.torun.mm.pl 05.11.05, 10:06
Obserwuj wątek
    • Gość: torunianka Nie dla nie IP: *.petrus.com.pl 05.11.05, 11:30
      • Gość: torunianka ulubione waluty: IP: *.petrus.com.pl 05.11.05, 11:31
        €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
        zł złzł złzł złzł złzł złzł zł
        $$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$$
        • jusewa Re: ulubione waluty: 05.11.05, 18:20
          TAAAAAAAAK!!!!!!!!!! Tak dla euro!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: sugarless Re: ulubione waluty: IP: *.torun.mm.pl 05.11.05, 21:10
          ale ceny poszybują do góry góryyyyyyyyyyy !!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: sygarless Do Torunianki IP: *.torun.mm.pl 05.11.05, 21:30
      euro wprowadzą to wszytko pójdzie w góre jak w innych
      krajach ,np.kosztowalo coś 0,8DM A POTEM 0.85 EURO,dostaniesz po kieszeni
      to odejdzie Tobie ochota pisania głupot po zmierzchu!!!!!
      • Gość: torunianka Re: Do Torunianki IP: *.petrus.com.pl 05.11.05, 21:56
        Popyt kształtuje podaż, o ile wiem. Jak ceny poszybują za wysoko, to po prostu
        nie będzie nabywców.

        Ale ja wierzę, że rząd o nas zadba i przede wszystkim poszybują nasze płace.
        Czy może sądzisz, że nie ma co pokładać ufności w tym rządzie?

        A przy okazji, miło mi, że o zmierzchu zaglądasz do Zmierzchu. Tylko weź pod
        uwagę to, że tam krzyczeć nie trzeba bo w ciszy słychać dobrze;)
        • Gość: Asia Re: Do Torunianki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 00:31
          NIE, bo nas na to nie stać, nie ma państwa w UE, które po wprowadzeniu euro na
          tym nie straciło, i myślę tu o "śmiertelnikach", a wiem o czym mówię, bo
          mieszkałam 10 lat we Włoszech, a moja kuzynka mieszka od 20 lat w Niemczech,
          każdy obywatel narzeka. Ceny poszły w górę, pensje zostały jak przed
          wprowadzeniem euro.
          • klee Nigdy nie mów nigdy (ani każdy) ;-) 06.11.05, 00:51
            Gość portalu: Asia napisał(a):

            > każdy obywatel narzeka.

            Bardzo dziwne, doprawdy, bo wszyscy moi niemieccy przyjaciele mimo sentymentu
            do marki i nieznacznego wzrostu cen są jednak zadowoleni. Różni ludzie myślą
            różnymi kategoriami.
            • Gość: sugarless Re: Nigdy nie mów nigdy (ani każdy) ;-) IP: *.torun.mm.pl 06.11.05, 10:28
              no może Twoi niemieccy znajomi to eurodeputowani???,bo większość niemców
              jest tym faktem rozczarowana ,zresztą z pobytów w Niemczech portfel mi schudł
              po wprowadzeniu euro.
              • klee Większość, tak? 06.11.05, 12:13
                A na jakich badaniach się opierasz, bo znam tych Niemców kilkudziesięciu i
                żaden z tychże niezadowolony nie jest, wręcz przeciwnie. Wiesz, dla niektórych
                integracja europejska to naprawdę nie jest puste hasło.
          • Gość: torunianka ceny w górę IP: *.petrus.com.pl 06.11.05, 18:50
            ceny idą w górę zawsze i wszędzie i systematycznie i €uro do tego niepotrzebne.
            U nas też ceny idą ciągle w górę, jak nie wprost to sposobem. Zobacz jaką wagę
            mają bochenki chleba, kostki masła itp. Jak cena ta sama to waga mniejsza.

            A nasze płace w dół już bardziej iść nie mogą, szczególnie jak zostanie
            wprowadzone €uro, gdyż to wstyd przed światem zarabiać niecałe €uro za godzinę;)
        • Gość: sugarless Re: Do Torunianki IP: *.torun.mm.pl 06.11.05, 10:36
          Banany kosztują 5zł w tym 2zł jest cło ,które odprowadzamy do nieszczęsnej
          Unii,potem z tych pieniędzy dostajemy na projekty ,oczywiście mówie o
          cłach ,bo przychody z ceł z obszaru Polski są w gestii urzędników
          unijnych,zakupy bananów przez naszych rodaków zmiejszyły się znacznie a cena
          nie spada,unia chroni swoich producentów bananów Francja, hiszpania i
          Portugalia są producentami bananów.
          • Gość: torunianka banany a €uro IP: *.petrus.com.pl 06.11.05, 18:45
            Banany nie przemawiają do mnie. Nie jadam;)
            A poza tym ceny jakieś z sufitu bierzesz. A cło.... cła w obrocie wewnątrznym
            Unii zostało zlikwidowane. I to jest zaleta bycia w Unii - wolny przepływ ludzi
            i towarów.

            A €uro nie jest winne podwyżek, tylko producenci/handlowcy, którzy każdy
            pretekst wykorzystają dla wprwoadzania podwyżek.

            ps. w czym zawiniła Ci Hiszpania, że ją tak dołujesz?
    • Gość: łowca oszołomów Re: Nie dla euro w Polsce !!!!wpisywać się IP: *.piotrkow.net.pl 06.11.05, 09:42
      powinno się odbyć referendum w tej sprawie
      • Gość: Asia Re: Nie dla euro w Polsce !!!!wpisywać się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 10:05
        Nieznacznego wzrostu cen???????? Ty chyba nie masz zielonego pojecia o czym
        mowisz. Ja od wielu lat mam kontakt z zachodem i z ludzmi tam zyjacymi (
        zreszta sama tez tam mieszkalam, a wlasciwie do dzisiaj jedna noga tam
        mieszkam) znam czasy "sprzed" euro i te z euro. Niektore ceny wzrosly o 70-80%,
        obojetnie w jakim srodowisku popytasz, kazdy narzeka. Pozwole sobie jeszcze
        wspomniec o upadku systemu socjalnego w Niemczech. Nie wiem kim sa twoi
        niemieccy przyjaciele, bo moi ( a wierz mi mam ich wielu ) narzekaja, i nie
        chodzi tu o sentyment do DM. A poniewaz juz raz bralam udzial w wprowadzeniu
        euro, to tym razem mowie NIE ( poniewaz wiem jakie to niesie konsekwencje,
        dla "smiertelnika"
        • ac3 dlaczego 06.11.05, 10:26
          czy ktoś mógłby wytłumaczyć mechanizm podwyżek po wprowadzeniu euro? gdyby uczciwie przeliczyli nie powinno być podwyżek, a zmowa na skalę ogólnopolską chyba nie jest możliwa; podwyżki jednak mają miejsce we wszystkich krajach które wprowadziły E
          • Gość: Asia Re: dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 11:15
            Nie ma zadnego mechanizmu podwyzki, to sa ukryte podwyzki ( o uczciwosci nie ma
            tu mowy) Przez pare miesiecy po wprowadzeniu euro podawano ceny w obu walutach,
            np. w Niemczech po 6 miesiacach, ceny pozostaly juz tylko w euro (we Wloszech i
            w Hiszpani ten proces trwal nieco dluzej) no i sie zaczelo, zaczeto zaookraglac
            ceny np. jak cos po przeliczeniu kosztowalo 2,19 euro, to po zaookragleniu juz
            2,50. No i po paru latch jak ludzie przestali przeliczac,ceny byly kosmiczne.
            Podam tu jeden z wielu przykladow: nowy VW Golf z pelnym wyposazeniem, czyli
            klimatyzacja, ABS, elektryczne podnoszenie szyb... no i takie bajery kosztuje
            dzisiaj w granicach 38 tys euro, po przeliczeniu na DM tj. ok. 80tys marek, za
            te pieniadze mozna bylo przed wprowadzeniem euro kupic sredniej klasy mercedesa.
        • klee Tak właśnie, nieznaczne 06.11.05, 12:21
          Nie mam kontaktu z ludźmi z Zachodu od kilkunastu lat, ale nie jest to tutaj
          potrzebne, utrzymuję ten kontakt od kilku lat, a przez rok mieszkałem w jednym
          z zachodnich państw i z tego co mi mówili Niemcy i Hiszpanie przede wszystkim,
          podwyżki były nieznaczne właśnie. Piszesz, że niektóre ceny wzrosły o 70-80%,
          mogę dodać, że incydentalnie ten wzrost był nawet 100%, ale właśnie
          incydentalnie, co po uśrednieniu daje nieznaczne podwyżki.

          I proszę jednak populistycznie nie pisać, że każdy narzeka, bo to nie jest
          prawda. Ja nie piszę, że nikt nie narzeka, tylko dlatego, że wśród moich
          znajomych nikt nie narzeka. A jacy to ludzie? Mieszkańcy Schwarzwaldu,
          pracownicy jednej z tamtejszych Fachklinik, mający jedne z najniższych pensji
          1000-1300 euro.
          • Gość: Asia Re: Tak właśnie, nieznaczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 12:46
            Fachklinika w Schwarzwaldzie placi swoim pracownikom 1300 euro? Srednia pensja
            pielegniarki w Niemczech plus dodatki to ok. 1800 euro.
            A co do nieznacznych podwyzek, to podam nastepny przyklad: za czasow DM robilo
            sie zakupy za 100 DM (pelny kosz w Realu) dzisiaj za 50 euro nie zakryje ci dna
            tego koszyka. Jak ktos ci mowi o nieznacznym wzroscie cen, to plecie glupoty.
            • klee Re: Tak właśnie, nieznaczne 06.11.05, 13:13
              Skoro plotę głupoty, to się uciszę, żeby Cię nie męczyć. Chcę tylko zauważyć,
              że przykład, który podajesz, przykładem być nie może, bo to Twoje subiektywne
              odczucie, a nie fakt. A zamiast w Realu polecam Ci robić zakupy w Aldim, bo
              każdy (każdy! ;-)) Niemiec wie, że to sieć supermarketów, w których ceny są
              najniższe.

              To nie jest Klinika medyczna, tylko "Fachklinik". Pracowałem tam przez rok jako
              wolontariusz w mieszczących się tam świetlicach dziecięcych, przedszkolu i
              żłobku i mogę zapewnić, że pracownicy tychże zarabiają 8 euro za godzinę.
              • Gość: Asia Re: Tak właśnie, nieznaczne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.05, 14:04
                Nie rozumie dlaczego czujesz sie przeze mnie atakowany. Ja wyrazam tu swoja
                opinie, a ty masz prawo miec swoja.
                A co do Fachklinik, nie napisales jaka to klinika wiec wyszlam z zalozenia ze
                medyczna, bo Fachklinik = klinika o jakims tam profilu, wiec moze byc to
                klinika np. chorob serca, albo uzaleznien, albo tez chirurgi
                plastycznej.....albo o profilu sanatoryjnym, ale kazda z nich ma cos wspolnego
                z medycyna? A w klinikach pracuja pielegniarki, wiec podalam taki przyklad. Nie
                napisales konkretnego zawodu, bo jasne ze pani w barze, albo salowa, albo ktos
                kto robi Zivieldienst, zarobia znacznie mniej.
                Ale odbieglam od tematu, w Aldim tez robilam zakupy, ceny niestety tez
                wzrosly....i to znacznie. No chyba ze Schwarzwald sie uchowal ( a tam bylam
                bardzo dawno).
                Podam ci jeszcze jeden przyklad: prad za 80 qm. kiedys przy podobnym zuzyciu
                ok. 70 DM miesiecznie, dzisiaj ok. 70 euro miesiecznie. Wywoz smieci poszedl o
                jakies 90% w gore (nawet jak policze wzrost cen za paliwo, to mi taki wzrost
                nie wychodzi) Nikt mnie nie przekona ze na to wszystko nie mialo wplywu
                przejscie w strefe euro.
                • klee Re: Tak właśnie, nieznaczne 06.11.05, 14:18
                  Nie rozumiesz, dlaczego poczułem się atakowany, obrażany i uznałem dalszą
                  rozmowę za bezproduktywną? No pewnie dlatego, że napisałaś, iż każdy kto myśli
                  inaczej niż Ty, plecie głupoty.

                  Myślałem, że ktoś kto tak dobrze zna niemieckie realia (a jaką taką osobę się
                  przedstawiłaś), wie, co to jest "Fachklinik". I dlatego właśnie nie
                  napisałem "klinika" (o jakimkolwiek profilu), tylko użyłem niemieckiego słowa,
                  gdyż nie ma ono odpowiednika w naszym języku w tym sensie, że w Polsce
                  podobnych instytucji nie ma, instytucji, które istotnie z medycyną nie mają
                  właściwie nic wspólnego, bo ludzie przyjeżdżają tam, mówiąc w dużym skrócie,
                  odpoczywać. A za wszystko płaci kasa chorych. Tak, tak, resztki kraju
                  dobrobytu. ;-)

                  Nie pisałem ani o sprzątaczkach, ani tym bardziej o Zivis (którzy w ogóle nie
                  są zatrudnieni!), tylko o pracownikach "Kindergarten", ktorzy to mają jedne z
                  najniższych pensji w Niemczech (nawet wyożący śmieci zarabiają więcej) i są
                  zadowoleni z przyjęcia przez Niemcy euro.

                  Na koszty utylizacji śmieci rzeczywiście narzekają, bo one stale rosną, ale
                  jednak z innych powodów niż wejście do strefy euro. Zresztą nie uwżam, aby
                  podawanie przykładów wzrostu cen, bo te można znajdować, miało sens. Bo do
                  czego ma to niby prowadzić? Wszyscy się zgadzają, że ceny wzrosły (według mnie -
                  nieznacznie, Twoim zdaniem - znacząco). Oprotestowałem tylko pstawioną przez
                  Ciebie tezę (a raczej Twoje głębokie przekoanie), iż wszyscy Niemcy woleliby
                  pozostać przy markach. To po prostu nie jest prawda.
            • Gość: Zenon Re: Tak właśnie, nieznaczne IP: *.torun.mm.pl 06.11.05, 13:46
              > A co do nieznacznych podwyzek, to podam nastepny przyklad: za czasow DM robilo
              > sie zakupy za 100 DM (pelny kosz w Realu) dzisiaj za 50 euro nie zakryje ci dna
              >
              > tego koszyka.

              hehehehehe :) Boski przykład... A w Ikei pewien stół kosztował swojego czasu
              300DM a teraz kosztuje 120 ojro. Czyli ceny spadły
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka