muvon200
21.12.06, 15:58
Specyficzne definicje obrażania umniejszania itp doprowadzają niepotrzebnych
dyskusji. Zrozumcie kochani sąsiedzi, że nikt z nas nie ma zamiaru pisac źle
o Toruniu. Nerwy jednak można stracić gdy czyta się propagandowe hasła
Babbika. Dla mnie to maluśki zakompleksiony człowieczek, ale jednak czasami
czytają to nieświadomi niczego młodzi ludzi, słuchają go wycieczki i są
skłonne uwierzyć mu w te jego brednie. To bardzo szkodliwe działanie. Robi
obciach Toruniowi (małomiasteczkowość przewodnika) i dostarcza argumentów
innym łatwowiernym. I jak ktos tu juz napisał
Babbiki wycierają sobie gębę Toruniem do bólu i uważają że kto przeciw nim i
ich (jego) poglądom ten przeciw całemu Toruniowi. TORUŃ TO NIE BABBIK I BABIK
TO NIE TORUŃ.