Dodaj do ulubionych

Poranny wylot z Berlina i problem....

16.06.11, 12:12
Pierwszy raz mi się zdarzyło takie niedopasowanie mimo, że z Berlina już wiele razy leciałam.
I tak się zastanawiam co zrobić i nie mogę wymyślić która opcja najlepsza:((

Odlatuję z Berlina o 7.30 (Tegel) i to jest właśnie problem - jak się tam dostać, żeby cała podróż była jak najmniej męcząca? Z Poznania.
Polski Bus za 30zł 12.30 (Poznań) - 17.05 (Berlin)
pociąg dojeżdża na Ostbanhof o 23.40 (a następny już po 7.00)
Busem dowożącym na lotniska jechałam dwa razy i w ubiegłym roku się lekko zestresowałam kiedy przyjechał opóźniony (mimo, że to było popołudnie).

Spędzić noc na lotnisku?
Jakiś hostel niedrogi i w miarę BLISKO - w sumie też za bardzo się nie wyśpię....
Przede mną 11h podróż samolotem, jadę sama...
Która opcja najrozsądniejsza?
Obserwuj wątek
    • Gość: backpacker Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.11, 16:54
      Ja pewnie zdecydował bym się na nocleg na lotnisku. Śpiąc w innym miejscu i tak się nie wyśpisz, bo bardzo wcześnie będziesz musiała wyruszyć na lotnisko. Z togo co czytam to lotnisko Tegel jest bardzo dobrze rozwinięte. radze zabrać fajną książkę, dobrą muzykę na uczy, małą poduszkę i przekimać na lotnisku.
      • Gość: mirco Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.11, 19:14
        Przed 11-godzinną podróżą nocleg na lotnisku? Bez sensu. Wokół lotniska Tegel jest parę hoteli, całkiem niedrogich (można znaleźć nocleg już koło 60 euro), z których zapewniają rano transfer na lotnisko. Nic Cię nie obchodzi, śpisz normalnie, wstajesz koło 5.00, a o 6.00 już się odprawiasz. Spokojnie, bez nerwów, w miarę wypoczęta.
        Jeśli uważasz, że opłata za hotel jest duża, to spójrz na sprawę inaczej. Lecisz na inny kontynent, więc chyba ostatnim dziadem nie jesteś. Stać cię na podróż, to będzie cię stać i na hotel.
        • amused.to.death Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 17.06.11, 11:23
          Strona sleepingintheairports powiedziała mi niestety, że to nie jest najlepsze lotnisko do spania.

          > Jeśli uważasz, że opłata za hotel jest duża, to spójrz na sprawę inaczej. Lecis
          > z na inny kontynent, więc chyba ostatnim dziadem nie jesteś. Stać cię na podróż
          > , to będzie cię stać i na hotel.

          Ja na to patrzę inaczej. Wyjazd jest długi - śpię najczęściej w hostelach, małych pensjonatach, czasami w hotelach. Podróżuję po dosyć tanich krajach.
          za te 'niedrogie' 60euro mam jakieś 4-6 noclegów w kraju docelowym i to już nie wydaje się tak tanio:)

          W każdym bądź razie, znalazłam nocleg w jakimś małym hotelu - promocja 29euro za jedynkę - w komentarzach polecany właśnie za odległość od lotniska.
          • o.kalamata Diagnoza 17.06.11, 16:08
            amused.to.death napisała:

            > za te 'niedrogie' 60euro mam jakieś 4-6 noclegów w kraju docelowym i to
            już nie wydaje się tak tanio:)<

            Twoj "problem" jest latwy do zdiagnozowania - brak kasy i dziadowanie.
            Idac twoim tokiem ubogiego myslenia nie powinnas pic lub jesc niczego na lotnisku.
            Bron Panie B. korzystac z platnej toalety. Dziwie sie, ze lecisz a nie plyniesz wplaw.
            Pomysl ile sikan mialabys w tanim kraju. Smutne sa te twoje "cywilizowane problemy"
            i uboga mantra barato, barato, barato...
            • amused.to.death ROTFL 17.06.11, 17:04
              Nie wiedziałam, że fakt, że wystarcza mi czyste łóżko i łazienka to dziadowanie - no ale niech tak będzie.

              Oczywiście, że mi 'brak' kasy dlatego wolę lecieć z Berlina za 2600 a nie z Poznania za 5300 - gdyby nie to, że dziaduję to bym zapłaciła te 5tys.

              Tak, wiem, wiem - powinnam z polskiego lecieć, a jak mnie nie stać to siedzieć w domu.
              I broń boże się nie oburzać, że nie powstała tania kolej do Berlina, bo jak powiedział minister mogłaby 'osłabić polskie lotniska' i zagrozić 'spójności państwa'.

              Oczywiście, że brak mi kasy - nigdzie nie twierdziłam, że jest inaczej.
              Gdyby tak nie było to bym pewnie poleciała do Hiszpanii.

              • o.kalamata Cuchnacy pasazer 17.06.11, 17:16
                amused.to.death napisała:

                > Oczywiście, że brak mi kasy - nigdzie nie twierdziłam, że jest inaczej.<

                Brak pieniedzy nie jest wstydem tylko cholernym swinstwem (Puszkin).
                Twoje rozwazania sa cuchnace. Rozwazasz spedzenie nocy na lotnisku
                przed 11 h podroza. Modle sie, abys nigdy nie usiadla obok w samolocie.
                Nieswieza, potargana, wymieta z zaropialym oczetami. A kysz, maro!
                Nawet mieszkanie w Poznaniu ciebie nie tlumaczy:) Oszczednosc, oszczednoscia
                ale higiena... co tobie bede tlumaczyl. Lecisz do taniego kraju...
                • amused.to.death Re: Cuchnacy pasazer 17.06.11, 17:33
                  > Nieswieza, potargana, wymieta z zaropialym oczetami.

                  OMG...
                  współczuję ogromnie doświadczeń ze współpasażerami.
                  A ja naiwnie myślałam, że najgorsze to jest otyły spocony facet, albo ktoś kto papierosy na zapas przed lotem palił, albo się uspokaja kolejnym drinkiem.
                  Tyle jeszcze przede mną....

                  Ja tam się umyję w DARMOWEJ łazience, ale ci wyżej...
                  • o.kalamata Re: Cuchnacy pasazer 17.06.11, 18:40
                    amused.to.death napisała:


                    > Ja tam się umyję w DARMOWEJ łazience...<

                    Boring to death, Cala sie umyjesz? W toaletach nie ma pysznicow ani bidetow.
                    I taka na cwierc umyta latasz w lecie? To zapach guana:)
      • Gość: Kasia Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 18.06.11, 18:19
        "radze zabrać fajną książkę, dobrą muzykę na uczy, małą poduszkę i przekimać
        > na lotnisku. "

        świetna rada:)szczególne jak leci sama,ona sobie "kimnie", a ...licho nie śpi:(

      • otumani Ubogie porady plecakowicza 18.06.11, 18:24
        Gość portalu: backpacker napisał(a):

        > Ja pewnie zdecydował bym się na nocleg na lotnisku.<

        Czytajac ciebie wcale mnie to nie dziwi. W twoim plecaku zabraklo miejsca na
        zdrowy rozsadek. Tym z plecakami zawsze czegos brakuje...
    • voyager747 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 16.06.11, 19:56
      Ja bym siedział na lotnisku i pstrykał samoloty :) Ty tego nie lubisz :) Żartuję oczywiście, serio, to chyba hotel dla Ciebie najlepszy.
      • amused.to.death Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 17.06.11, 11:08
        > Ja bym siedział na lotnisku i pstrykał samoloty :)

        miałbyś z tym problem, bo jak doczytałam, to w nocy z Tegla nic nie lata.
        ale moment... tobie stojące wystarczają, prawda? :)
        • voyager747 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 17.06.11, 19:47
          dokładnie :)
    • dmj1 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 17.06.11, 22:02
      amused.to.death napisała:

      > Która opcja najrozsądniejsza?

      Jeśli nie hotel przy lotnisku to:

      www.berlinexpress.pl/
      wyjazd z Poznania o 01.00, Tegel 05:00 a więc w sam raz.
      Ale tanio nie jest - 130PLN.

      darek
      • amused.to.death Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 20:12
        Pomyślę jeszcze.
        Chciałam już napisać, że to z nimi ostatnio prawie się spóźniłam, ale przypomniało mi się, że nie.
        Tylko że to chyba nie jest tak, że oni co godzinę wyjeżdżają - dowiem się jutro od znajomych którzy jeżdżą.

        A tak ogólnie: to nie wiem co niektórzy mają do nocowania na lotnisku - czasami się zdarza i są do tego lotniska lepsze i gorsze. I wcale nie wynika to zawsze z oszczędności - tylko np. z tego, że połączenie takie, albo opóźniony samolot albo za daleko do miasta i nie opłaca się jechać do hotelu.

        Gdybym miała oceniać lotnisko i ludzi jako najbardziej 'dziadowskie' po tym ilu ludzi tam śpi to wyszłoby, że takim lotniskiem jest lotnisko w Dubaju.
        LOL.
        • voyager747 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 20:49
          Sporo się o sobie dowiedziałaś w tym wątku :)))
          • amused.to.death Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 21:23
            Gorzej - to wszystko okaże się prawdą - jak już brudna tam dolecę to będzie znacznie gorzej, bo mały 6-dniowy trekking planuję - 6 dni bez elektryczności i bieżącej wody...
            • Gość: c# Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.11, 21:46
              To ja, nie dokonując psychoanalizy autorki wątku, może tylko napiszę, że Tegel jest starym i dość podłym lotniskiem, jeśli chodzi o nocowanie. Nie ma w nim, jak na innych lotniskach, wielkiej hali odlotów z dużą ilością foteli, ale jest taki długaśny okrężny korytarz wokół bramek.
              Chyba wariant z nocnym busem jest optymalny. To znaczy nie, optymalny byłby wariant z jakimś znajomym, który by odwiózł na lotnisko, a po powrocie odebrał :-)
            • voyager747 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 22:07
              ale przed powrotem się umyjesz ? :)) wybacz, musiałem :)
              • amused.to.death Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 23:17
                do Polski?
                no nie wiem...
                Wiesz... dzisiaj wsiadł pewien pan do tramwaju....i wszyscy się zaczęli odsuwać i tyle miejsca było wokół niego....
                Może to metoda, żeby mieć więcej miejsca i żeby wygodniej było?

                A tak na serio: to aż nie mogę sobie wyobrazić jaka to musi być radość wykąpać się normalnie po tylu dniach... (no bo pływanie w rzece, lub przekraczanie tej rzeki ileś tam razy się nie liczy:D)
                • voyager747 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 23:28
                  trochę miejsca by się przydało, a to długi lot :) Nie wiem jak to jest, bo ja zawsze do hotelu wracam :)
        • dmj1 Re: Poranny wylot z Berlina i problem.... 18.06.11, 22:00
          amused.to.death napisała:


          > Tylko że to chyba nie jest tak, że oni co godzinę wyjeżdżają - dowiem się jutro
          > od znajomych którzy jeżdżą.

          Co godzinę nie. Tak dobrze to tylko ze Szczecina :-)
          Z Poznania w godzinach 0,1,3,4,6 ...itd wszystko na ich stronie.
          >
          > A tak ogólnie: to nie wiem co niektórzy mają do nocowania na lotnisku ...

          Przeczytawszy wątek sam poczułem się zażenowany. Trudno to nawet komentować. Pewnie w sporej mierze to leczenie własnych kompleksów. Może niewiedza. Wolałbym rzeczowe odpowiedzi na zadane pytanie a nie analiza jak bardzo się śmierdzi po jakim czasie ... bo w gruncie rzeczy to pewnie wynik własnych, nie daj Boże autopsyjnych doświadczeń...
          darek
          • ottoni Rzeczowa odpowiedz 19.06.11, 07:55
            Zadziwiajacy problem i dorabianie do niego ideologii. Lotniskowe hotele sa wlasnie
            po to aby nocowac w nich podczas wczesnych czy poznych lotow. We wszystkich
            hotelach przy lotniskach w ktorych spalem transport na lotnisko byl bezplatny. Odbior
            z lotniska rowniez. Nie znam nikogo kto wolalby spanie na lawce na lotnisku niz
            w hotelu. Z wyjatkiem autorki watku. Dubaj rozmydla dywagacje na temat wyzszosci
            spania na lotnisku nad spaniem w hotelu. Z Dubaju lataja tysiace najemnikow
            z Indii, Bangladeszu, Filipin i Pakistanu. Za dwa - trzy dolary mozna dobrze dzien przezyc
            w wymiewnionych krajach. Za ta sume nie znajdzie sie miejsca w hotelu w Dubaju.
            Wybor wydaje sie prosty. Dyskusja zaczyna byc akademicka. I plecakowa.
            • amused.to.death Re: Rzeczowa odpowiedz 19.06.11, 11:34
              Nie wiem gdzie jest napisane, że lubię spać na lotniskach. Nie, nie lubię.
              Natomiast chciałam znaleźć się w Berlinie jak najpóźniej. Kiedyś był jakiś pociąg. Teraz najpóźniejszy przyjeżdża do Berlina o 23.40. Potem trzeba się dostać do hotelu - nawet jeśli taxi to chwilę to potrwa. Po kilku stresujących sytuacjach nie mam zwyczaju zjawiać się na lotnisku w ostatniej chwili.
              Co jest więc dziwnego, że nie widzę sensu nocowania w hotelu, w którym się prześpię jakieś 4 godziny? Jeśli mi reisefieber pozwoli....

              OK, wkopałam się w tą sytuację na własne życzenie, przyznaję że nie zastanawiałam się nad tym kilka miesięcy temu.
              Nigdy mi się to wcześniej nie zdarzyło - albo miałam krótki czas na przesiadkę, albo tyle czasu, że sobie spędzałam cały dzień + noc gdzieś tam.... Więc w sumie jest to dla mnie bardzo nowa sytuacja.

              I szczerze mówiąc poza tym Dubajem nie musiałam spać nigdzie. Nigdy jeszcze nie widziałam tak dobrych warunków do spania na lotnisku....
              Tam nie o koszty tylko chodzi, ale jeszcze o wizę, która tania nie jest i niełatwo ją dostać.
              • Gość: dfd Re: Rzeczowa odpowiedz IP: 31.11.135.* 06.07.11, 22:51
                amused.to.death napisała:

                > poza tym Dubajem nie musiałam spać nigdzie. /.../
                > Tam nie o koszty tylko chodzi, ale jeszcze o wizę, która tania nie jest i nieła
                > two ją dostać.

                Obywatele ze starej Unii Europejskiej /15-stki/ żadnych wiz nie potrzebują.
            • dmj1 Re: Rzeczowa odpowiedz 19.06.11, 13:45
              ottoni napisał:

              > Zadziwiajacy problem i dorabianie do niego ideologii.

              Autorka wątku nie zadała pytania co lepsze, zadała konkretne pytanie dotyczące możliwości dotarcia o określonej porze do określonego miejsca. Istnienie hoteli przy lotnisku jest autorce wątku dobrze znane. Wszelkie więc dywagacje poza ten obszar, dodatkowo połączone z ocenami są nie na miejscu i całą tą "organoleptykę" niech autorzy tych żenujących odpowiedzi pozostawią dla siebie i dalej z równą starannością dbać będą o własną higienę we własnym ogródku.

              darek
              • ottoni Re: Rzeczowa odpowiedz 19.06.11, 16:22
                Jakie planowanie i wyobraznia takie podrozowanie. Ubogie. Zapytanie powinno byc postawione przed kupnem biletu a nie teraz, siedzac na walizce/plecaku. Temat higieny
                stal sie oczywisty gdy autorka entuzjastycznie stwierdzila, ze porana toalete, po nocy
                na lotnisku, zrobi czastkowo w toalecie. Fakt, tacy ludzie tez podrozuja. Taka podroz
                jakie planowanie. Bieda z nedza.
                • amused.to.death Re: Rzeczowa odpowiedz 19.06.11, 17:14
                  1. Czy naprawdę nikt z was nie spotkał się z czymś takim jak prysznic na lotnisku??? Przecież czasami są.
                  Kiedyś brałam prysznic nawet na dworcu kolejowym - w bardzo dobrych warunkach - za niewielką opłatą, jeśli ktoś nie miał: ręcznik, mydło, szampon, pasta i szczoteczka.

                  Nie wiem jak ma Tegel, ale czy nie łatwiej po prostu napisać jakie są tam warunki, jeśli ktoś je zna?

                  2. Czym tak naprawdę różni się 5-6 godzinne siedzenie w hali w nocy w oczekiwaniu na samolot od tak samo długiego czekania w dzień, bo np. samolot ma opóźnienie?
                  • Gość: ben franklin Berlin - Tegel IP: *.phil.east.verizon.net 19.06.11, 20:42
                    Witaj,

                    Tegel to male lotnisko spiace w nocy. Nie nocowalem na lotnisku ale kilkanascie
                    razy odlatywalem wczesnie. Znam hotel Mercure w sasiedztwie lotniska ale
                    w Twoim przypadku nocowanie w Mercure nie ma finansowego sensu. Pokoj
                    kosztuje ponad 100 euro i hotel jest czesto calkowicie zarezerwowany.
                    Za 100 euro warto przesiedziec pare godzin na lawce:) Przy rannych odlotach
                    cala infrastruktura lotniskowa zaczyna sie dopiero otwierac. Espresso tylko
                    z automatu ( chyba 1 euro i srednie:).

                    Jezdze ze Szczecina i Szczecin ma wygodne, punktualne i gwarantowane polaczenia
                    z lotniskiem Tegel. Koszt polaczenia 80 PLN. Na zyczenie podam dwie solidne firmy.
                    Rozwaz moze pociag do Szczecina i ze Szczecina na Tegel jezeli niepokoi Ciebie
                    polaczenie busowe Poznan - Tegel. Just a thought:)

                    Na lotnisku nie ma pomieszczen sanitarnych z prysznicem. Jest odplatna "lounge"
                    ale otwarta jest tylko w ciagu dnia.

                    Tegel zostanie zamkniety w lecie przyszlego roku i loty przeniosa sie na nowe lotnisko
                    w Schoenefeld.

                    Pozdrowienia i daj znac co zdecydowalas - ben f.



                    • amused.to.death Dzięki:) 20.06.11, 21:50
                      Za szczegółowe wyjaśnienia.
                      Ja w tamtym roku leciałam z Tegla - ale właśnie dojeżdżałam busem i autentycznie wpadłam tam w ostatniej chwili - szybko przez odprawę i.... znalazłam się na małej salce, gdzie nawet jedyna buda ze słodkim fast foodem była zamknięta... Tak więc w zasadzie to za bardzo nie wiem jak to lotnisko wygląda:)
                      W sumie busem jeździłam i wcześniej i było ok, ale wyjątkowo się w ubiegłym roku zestresowałam.

                      Chyba z lenistwa zostanę przy tym hotelu, który zarezerwowałam wcześniej, a śniadanie sobie zaplanuję na przerwę w Madrycie - chyba ze 2h mam na Bajaras:) - skoro Tegel mało atrakcyjny pod tym względem.

                      Tak mi się jeszcze trochę przypomniało jako OT - jeśli chodzi o planowanie w momencie kupna biletów - dwa lata temu sobie tak zaplanowałam - wszystko dograne, super.... a potem linia lotnicza TRZY razy zmieniła godziny odlotu..... a nie miałam wszystkiego na jednym bilecie - nie powiem, w Londynie zawsze miło się jest zatrzymać, ale mimo wszystko to dodatkowy kłopot.

                      Tak więc tym razem, poza biletem w sumie nic nie jest zaplanowane - 'zobaczy się' na miejscu - od dawna chciałam mieć takie wakacje:)

                      Dzięki za pomoc raz jeszcze!
                      • Gość: ben franklin Sniadanie w Madrycie IP: *.phil.east.verizon.net 21.06.11, 04:15
                        De nada:) Sniadanie na lotnisku w Madrycie jest zdecydowanie atrakcyjniejsze od tego
                        na Teglu. Na Teglu nie maja "churros". Warto sie troche przeglodzic. Jezeli teraz bedziesz
                        miala troche czasu to przyjrzysz sie lotnisku Tegel. Jest proste w obsludze. Idzie sie
                        dookola albo w lewo albo w prawo. Nie ma mowy o trudnosciach w znalezieniu bramki.

                        Przy odrobinie szczescia spoznisz sie z winy linii na polaczenie i przenocujesz na koszt
                        linii w Madrycie. Voucher na obiad/kolacje tez dostaniesz. Nie zapomnij poprosic o karte
                        telefoniczna rowniez. Bedziesz miala okazje odwiedzic w Madrycie najstarsza na swiecie
                        restauracje Sobrino de Botin. Franek Goya byl tam kelnerem:)

                        Buen viaje

                        ben f.
                        • amused.to.death Re: Sniadanie w Madrycie 21.06.11, 10:20
                          Sprawdzałam możliwość stopover w Madrycie - ale nie dało się za rozsądną cenę:(
                          Tak więc byłabym bardzo szczęśliwa, gdyby w jedną albo drugą stronę samolot się tak poważnie spóźnił... - już raz tak miałam w Budapeszcie więc wiem, że to może być bardzo przyjemne.
                          Oh...churros bardzo lubię:) - dobrze, że przypominasz. Ale tam nawet kanapki mają niezłe. Tzn. niezłe w dzień, bo w nocy to masakra niestety.
                          • Gość: ben franklin Re: Sniadanie w Madrycie IP: *.phil.east.verizon.net 21.06.11, 18:05
                            Spoznienie sie na kolejny lot w ramach tego samego biletu lub wspolpracujacych
                            linii jest sprawa bardzo przyjemna. I nawet turystycznie oplacalna. To samo dotyczy
                            ochotniczego zrezygnowania z lotu przy "overbooking". Zdarzylo mi sie kilka razy.
                            Piekna sprawa. Wszystkim tego zycze:).
                    • amused.to.death Re: Berlin - Tegel 01.07.11, 19:34
                      > Pozdrowienia i daj znac co zdecydowalas - ben f.

                      zarezerwowany hotel okazal sie bardzo ok, a taxi z niego na lotnisko to 10 euro wiec tez ok.
                      w madrycie ledwo zdazylam w biegu zjesc kanapke...
                      jedzenie w iberii nadal kiepskie (na szczescie kupilam na lotnisku druga kanapke na wynos)
                      • ago-ya Re: Berlin - Tegel 02.07.11, 14:10
                        Czasem warto czekać na ostatnią chwilę żeby się odprawić. Przy overbookingu gdy samolot jest pełny mogą ci zaproponować bussines class. Bycie spóźnionym czasem wychodzi na korzyść.
                    • Gość: dfd Re: Berlin - Tegel IP: 31.11.135.* 06.07.11, 22:57
                      Gość portalu: ben franklin napisał(a):

                      > Witaj,
                      >
                      > Tegel to male lotnisko spiace w nocy. Nie nocowalem na lotnisku ale kilkanascie
                      > razy odlatywalem wczesnie. Znam hotel Mercure w sasiedztwie lotniska ale
                      > w Twoim przypadku nocowanie w Mercure nie ma finansowego sensu. Pokoj
                      > kosztuje ponad 100 euro

                      Nocowałem w tym hotelu wielokrotnie i zarówno przez booking.com jak i hotel.de można tam -oczywiście nie zawsze- kupić pokój w promocji za 59 EUR. Cenę pokoju odbijają sobie z nawiązką na restauracji, gdzie ceny są kosmiczne. Hotel leży przy samym lotnisku w dość odludnym miejscu i późnym wieczorem zapomnij o jakimkolwiek sklepie w pobliżu. Za posiłek dla 2 osób w tej podłej restauracji , z glutaminianem sodu w każdej potrawie zapłaciłem więcej niż za pokój.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka