Dodaj do ulubionych

Dziecięca Akademia Przygody

19.05.08, 19:42
Mój młody był z nimi na zimowisku. Wrócił bardzo zadowolony. Ja zresztą też,
bo jechał po raz pierwszy i pomimo braku śniegu potrafili dać dzieciakom
mnóstwo frajdy. Przed zimowiskiem sprawdziłem ich wszędzie gdzie mogłem.
Zapisałem już go na kolonię z nimi. Wyjeżdża nad morze w dwa dni po
zakończeniu szkoły :-)
Obserwuj wątek
        • sylwia-77 Re: Dziecięca Akademia Przygody 13.07.09, 11:34
          Moje obawy wynikały z tego że puszczałam synka pierwszy raz i
          dlatego sie obawiałam ale muszę napisać ze mój synek jest już po
          kolonii z nimi (był na I turnusie dla maluchów w Mrzeżynie) i jest
          zachwycony, naprawde są godni zaufania i mogę ich goraco polecic.
          Wszystkie moje obawy były bezpodstawne. Kolonia naprawde była super
          zorganizowana i na bardzo wysokim poziomie o czym świadczą zdjecia
          które przywiózł (zrobine przez opiekunów a jest ich 1578 szt.).
          Kolonie godne polecenia. Zdecydowaliśmy sie puścic synka jeszcze raz
          z nimi w tym roku( jedzie do Dżwirzyna na ostatni turnus). Ja moge
          gorąco polecic. Jeżeli sa dalej jakieś obawy to proszę pytąć a
          chetnie odpowiem bo sama takie miałam. Pozdrawiam.
      • net-tomaszkos Re: Dziecięca Akademia Przygody 08.08.09, 10:23
        Było jak pisałem wcześniej. Dzieciaki zadowolone, my też bo pomimo, że to
        maluchy, poradziły sobie znakomicie. Opieka i program na wysokim poziomie.
        Dzieciaki przeżyły mnóstwo wrażeń, bo opowiadaniom nie ma końca. Już czekamy na
        ofertę zimowisk.
        • izabela12176 Re: Dziecięca Akademia Przygody 06.10.09, 09:16
          Chciałabym w przyszłym roku wysłać córkę 8-letnią na zimowisko w
          Rzeczce. Czytając tyle pochlebnych komentarzy myślę że nie ma się
          czego obawiać. Moje dziecko jechałoby pierwszy raz a na dodatek nie
          umie jeździć na nartach. Czy jest to jakaś przeszkoda? Proszę o info
          na temat komórki- czy dziecko powinno mieć ze sobą, czy też jak
          zalecają na stronie, lepiej nie dawać.
          • matrasza Re: Dziecięca Akademia Przygody 07.11.09, 19:28
            Moj syn wrocil b. zadowolony. To byl jego pierwszy wyjazd, choc nie
            do konca sam, bo byl z ciotecznym bratem - a w takiej sytuacji
            zawsze troche latwiej. Ale ma to tez swoje minusy, bo chlopcy mieli
            sklonnosc, szczegolnie na poczatku, do zamykania sie na innych i
            duzo czasu spedzali tylko ze soba.
            Komorki nie dalam synowi i bardzo dobrze - wszyscy opiekunowie mieli
            przy sobie swoje tel non-stop, tak wiec z kontaktem nie bylo
            problemu.
            Wiekszosc dzieci sie znala z wczesniejszych wyjazdow, jezdzily z
            akademia wielokrotnie - co oznacza zaufanie rodzicow i dobre
            doswiadczenia.
            Postaram sie wyslac synka z nimi w tym roku na ferie zimowe.
            pzdr, matrasz
    • net-tomaszkos Re: Dziecięca Akademia Przygody 01.04.10, 08:58
      Zimowisko udało się fantastycznie. Młodym dopisała też aura.
      W tym roku chyba mają lawinę zapisów najmłodszych na kolonie, bo na pierwszy
      turnus brak już miejsc, zaś na pozostałe pozostało ich niewiele. Jak rozmawiałem
      z właścicielem, mówił, że prawdopodobnie dodadzą jeszcze oferty dla najmłodszych.
      Ja na szczęście zdążyłem, bo moje brzdące nie wyobrażają już sobie jechać z kim
      innym.
    • enza.2 Re: Dziecięca Akademia Przygody 21.04.10, 13:53
      Moja 6 letnia corka byla na obozie zimowym w Rzeczce. Jechala bardzo
      pozytywnie nastawiona.Miala juz bardzo dobre wrazenia po letnim
      obozie z firma Animus, byla zachwycona pierwszym samodzielnym
      wyjazdem i z takim nastawieniem jechala z Dziecieca Akademia
      Przygody. Po powrocie powiedziala ze juz nigdy nie wyjedzie na zaden
      oboz zimowy . Radze rodzicom wysylac dzieci w miare mozliwosci razem
      ze znajomymi dziecmi. Moja coreczka jest bardzo otwarta,lubiana, nie
      bala sie jechac z zupelnie nieznajomymi dziecmi.trafila na grupe
      dziewczynek starszych , ktore odrzucily ja,nie chcialy sie z nia
      bawic, wypychaly za drzwi z pokoju, byla zmuszana oddawac swoje
      rzeczy jednej z dziewczynek, opiekunka o niczym ponoc nie
      wiedziala .Dzieci miedzy soba handlowaly swoimi rzeczami,moje
      dziecko nie zna jeszcze wartosci pieniadza, opiekunka rowniez nic
      nie wie o tej sytuacji. Rolą opiekuna grupy jest integracja dzieci i
      troskliwa opieka nad dziecmi. Opiekunka kazala mojej coreczce spac z
      mokrymi wlosami, twierdzac ze w pokoju jest cieplo.Corka bardzo
      dobrze jezdzi na nartach, zostala przydzielona do grupy dzieci
      ktore mialy pierwszy raz narty na nogach. Wszystkie atrakcje wyjazdu
      staja sie malo wazne w momencie gdy dziecko nie bedzie mialo dobrej
      opieki i opiekun nie bedzie potrafil zintegrowac grupy.Bardzo zaluje
      ze wyslalam corke na ten oboz, byla narazona na wiele
      przykrosci ,ktore niestety do dzis pamieta.
    • alek_mazurk Re: Dziecięca Akademia Przygody 22.04.10, 09:08
      Moja 7 letnia córa była z nimi na zimowisku w 2010r. i wrażenia ma wyłącznie pozytywne. W grupie była ich ósemka, mieszkały w dwóch pokojach 4 osobowych tuż obok pokoju swojej Pani, którą "miały dla siebie" niemal cały czas. Żona dzwoniła codziennie i nawet nie pogadały z córką za dużo, bo zaraz było "…to pa mamusiu, bo bawimy się". Nie mieliśmy problemu z kontaktem z wychowawczynią.

      Moi znajomi, którzy wysłali swojego syna na ten sam turnus, wpadli znienacka w odwiedziny i ich wrażenia też były bardzo pozytywne. Dzieci były cały czas zajęte i zadowolone. Ponoć znajomym było ciężko nadarzyć za kolejnymi elementami programu w ciągu dnia. W budynku było bardzo ciepło i czysto.

      Moja mała poza kolegą nie znała nikogo i choć jest raczej zamkniętym i nieufnym dzieckiem, nie miała problemów z nawiązywaniem kontaktów z koleżankami, z czego jestem bardzo dumny. Za moich młodych czasów takich wyjazdów niestety nie było.

      Ogólnie mała wróciła bardzo zadowolona. Bez obawy zapiszę ją na kolonię letnią z Akademią Przygody, jak tylko zaplanujemy z żoną urlopy. Tym razem prawdopodobnie pojedzie ze swoją najlepszą koleżanką. Obie już nie mogą doczekać się lata.
    • www.kolonie2010.pl Re: Dziecięca Akademia Przygody 25.05.10, 20:28
      Miło nam bardzo z licznych pozytywnych opinii o naszej pracy, za które bardzo,
      bardzo dziękujemy. Większości z rodziców na tym forum domyślamy się i dziękujemy
      za zaufanie nam :)
      Nie jesteśmy doskonali i z godnością zniesiemy głosy krytyczne. Jednak przede
      wszystkim zachęcamy do kontaktu z nami podczas trwania turnusów. Dobry i stały
      kontakt z rodzicami kolonistów (zwłaszcza najmłodszych) to klucz do sukcesu i
      pełnego zadowolenia Waszych pociech, a do tego dążymy. Dzięki temu gościmy coraz
      większą liczbę młodych podróżników.
      Wciąż polepszamy naszą ofertę. Szanując rodziców nie ubieramy jej w barwne
      opisy, które na rynku często nie mają wiele wspólnego z rzeczywistością. Przy
      jej tworzeniu i udoskonalaniu kierujemy się przesłaniem, że wakacje to czas
      wypoczynku i przygody. To nagroda za pracowity rok szkolny :)
      Jako organizatorzy jesteśmy na 80% turnusów, pracując jako kadra, dbając o
      optymalną pracę kadry i przede wszystkim o bezpieczeństwo i zadowolenie dzieci.
      Rodziców, którzy jeszcze nie zapisali swoich pociech na nasze kolonie, zachęcamy
      do kontaktu i zadawania pytań.
      Pozdrawiamy serdecznie :)
      Do zobaczenia na zbiórkach wyjazdowych !

      Marcin Sławski, Wojciech Bamber - Dziecięca Akademia Przygody
    • patrynia1975 Re: Dziecięca Akademia Przygody 22.07.10, 14:01
      Zajrzałam tu przed wakacjami, poczytałam opinie innych rodziców. Czuję, że
      również powinnam pomóc innym w rozwianiu wątpliwości.
      Moje dziecko jest już po kolonii z nimi. Wrócił bardzo zadowolony i z ogromnym
      zapałem na kolejne wyjazdy. Był po raz pierwszy na kolonii i przyznam szczerze,
      że miałam ogromne obawy i dylematy. Niepotrzebnie. Wychowawca syna okazał się
      właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Mały nie miał nawet czasu na rozmowę
      ze mną. Wrócił zdrowy, czysty, opalony i po prostu szczęśliwy. Mój mały, dzielny
      siedmiolatek poradził sobie doskonale. Ogólnie organizacja na bardzo wysokim
      poziomie, kontakt z dzieckiem bezproblemowy,atrakcji co niemiara. Poprosiłam
      wychowawcę o opinię o moim dziecku i otrzymałam takową bez problemu z bardzo
      ciekawymi obserwacjami.
      Jak udźwignie to mój budżet, zapiszę go jeszcze na ostatni turnus do Dźwirzyna.
      Będzie ten sam wychowawca - Pan Marcin.
      • jamireja Re: Dziecięca Akademia Przygody 27.07.10, 20:14
        Witam, czy mogłabym prosić o pomoc i więcej info na temat w jakim
        wieku jest syn? Mój syn ma 7 lat i za tydzień(02.08.10) jedzie na te
        właśnie kolonie do Mrzezyna, jedzie pierwszy raz i bardzo się
        obawiam. Czy te 13 dni to nie za duzo jak na pierwszy raz? Byłabym
        wdzięczna za odp. i ewentualne rady co do wyjazdu. Proszę o dop. na
        maila mireja@o2.pl. Dziękuję i pozdrawiam
      • fruit.ella Re: Dziecięca Akademia Przygody 15.08.10, 16:52
        Mój mały właśnie wrócił z tejże kolonii bardzo zadowolony.
        Nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Mimo, że nie mieli pogody, potrafili
        urozmaicić dzieciom pobyt. Mnóstwo zabaw, konkursów i innych atrakcji.
        Mały był pierwszy raz. Postanowiłam nie dzwonić do niego (telefonu mu nie
        dawałam). Kilka razy dzwoniłam do wychowawcy podpytać o nastrój i zachowanie mej
        latorośli.Odniosłam wrażenie, że wychowawca był kompetentną osobą, potrafiącą
        dotrzeć do mojego dziecka,które wiem, że nie każdego zaakceptuje. To
        prawdopodobnie ten sam o którym pisała Patrynia1975.
        "Szóstka z plusem" dla Dziecięcej Akademii Przygody.
        • asia-pol Re: Dziecięca Akademia Przygody 16.08.10, 15:12
          Mój syn też właśnie wrócił, więc może byli razem.
          To był pierwszy dłuższy, samodzielny wyjazd mojego dziecka. Kuba nie
          ma jeszcze 7 lat, był najmniejszym i najmłodszym uczestnikiem
          kolonii i wrócił zachwycony. :)
          Pan Marcin - opiekun grupy sprawił, że dzieciaki miały maksymalnie
          wypełniony czas, nawet gdy pogoda była średnia. Atrakcji było
          mnóstwo. :)) Nie dałam Kubie telefonu komórkowego, ale regularnie
          kontaktowałam się z nim korzystając z tel. p.Marcina. Kuba wrócił
          wypoczęty, opalony, nieporaniony ;) a jedyna strata to zagubiona
          podkoszulka. Czyli bilans jak najbardziej pozytywny. :D
          Reasumując - czekam już na oferty zimowisk.
          Wszystkim zatroskanym mamom, szczególnie tym, które pierwszy raz
          wysyłają swoje pociechy na kolonie bardzo polecam D.A.P.
    • edunka Re: Dziecięca Akademia Przygody 11.09.10, 15:46
      Witam!Mój 7-letni synek Maksiu był z DAP na przedostatnim turnusie koloni w Dżwirzynie.Martwiliśmy się jak to będzie,ale niepotrzebnie :)Synek przeżył fantastyczną przygodę do tej pory coś wspomina.Wrócił cały uśmiechnięty,czysty ,szczęśliwy i dziękował nam ,że jesteśmy takimi fajnymi rodzicami ,że go zapisaliśmy na kolonie:))).Już zapowiedział że na drugi rok znowu chce jechać,no i wcześniej na zimowisko,no to niech jedzie:) Jeszcze raz dziękuję Dziecięcej akademi a szczególnie Panu Marcinowi za Fantastyczne wakacje mojego synka:)POzdrawiam i czekamy na oferty zimowisk:)
      • bibona Re: Dziecięca Akademia Przygody 22.10.10, 18:00
        Mój siedmioletni synuś również był z nimi na kolonii. Wrócił zachwycony. Bardzo bał się wyjazdu na kolonię, ale zdecydował się. Teraz nie daje mi żyć pytaniami o, jak on nazywa "kolonię, ale zimą" :) Zapisałam go więc na zimowisko dla najmłodszych w Dziecięcej Akademii Przygody, tylko mamy problem. Synek bardzo chciał jechać z kolegami, z którymi był na kolonii, lecz oni byli z innych województw i ferie zimowe mają w innym terminie. Poznałam się z jedną z mam kolonistów z lata i wiem, że też chce zapisać swoją pociechę, ale na turnus dla Warszawy.
        My jesteśmy z Poznania. A może są tu jakieś mamy z Poznania lub województwa, które wysyłają swój skarb z nimi na zimowisko dla najmłodszych ?
        • culiacan Re: Dziecięca Akademia Przygody 04.11.10, 09:58
          Witam moje dziecko ma ferie w tym samym terminie co wielkopolskie. Główkujemy właśnie czy po raz pierwszy wysłać z Akademią nasze dziecko. Raczej po przeczytaniu tych pozytywnych opinii jesteśmy zdecydowani. Jeśli pojedzie to 29.01.2011 r. na 8 dni aby sprawdzić czy sobie poradzi. Wcześniej jeździł z przedszkola ale to były znane mu osoby a teraz jedzie z obcymi. Jesteśmy w Krakowa. Proszę dać znać czy Pani się zdecydowała.
          • bibona Re: Dziecięca Akademia Przygody 04.11.10, 12:38
            Tak. Mały na 90% pojedzie nawet z kolegą z klasy. Z tego co dowiedzieliśmy się od wychowawcy małego, jest już zapisanych kilkoro chłopców w podobnym wieku.
            Jeśli będą mieli podobnie zorganizowany czas co latem ( a z programu widzę, że tak), jesteśmy spokojni o problemy z tęsknotą i dawaniem sobie rady.
            • asia-pol Re: Dziecięca Akademia Przygody 11.01.11, 15:35
              Zbliża się pierwszy wyjazd na tegoroczne zimowisko.
              Mój syn startuje 15 stycznia z Gdańska.
              Trochę martwią mnie prognozy, mam nadzieję że dadzą radę trochę poszusować.
              Choć wierzę, że nawet jeżeli nie, to zabawa, jak i na kolonii, gdy padał deszcz, też będzie przednia. :)
                • asia-pol Re: Dziecięca Akademia Przygody 24.01.11, 14:30
                  Witam.
                  Mój syn wyjechał 15 stycznia na tygodniowe zimowisko (obóz narciarski) z DAP do Rzeczki.
                  Tak bardzo mu się spodobało, że postanowił zostać na II turmus. :)
                  Dzięki opiekunom przedłużony pobyt jest równie atrakcyjny, jak pierwszy.
                  Wycieczki się nie powtarzają, w ich miejsce odbywają się inne, nie mniej atrakcyjne. :D

                  PS.
                  Nie obawiajcie się wysyłać Maluchy na kolonie/zimowiska.
                  Mój syn to 7 latek, to jego pierwsze zimowisko (latem był na kolonii, również z DAP).

                  Dzięki świetnej kadrze, dzieci są otoczone bardzo dobrą opieką, mają świetne humory, a dzięki mnogości i różnorodności atrakcji nie ma mowy o tęsknocie. :)
      • lidia.d Re: Dziecięca Akademia Przygody 15.03.11, 10:50
        Myślę, że najlepiej porozmawiać z organizatorami.
        Ja przed wysłaniem mojego 7-latka na zimowisko zostałam wypytana o jego charakter i zainteresowania, tak aby mógł trafić do pokoju z dziećmi pasującymi do niego charakterem.
      • osmokach ja niestety dorzuce kamyczek 17.03.11, 11:51
        moja corka byla latem w mrzezynie. niesmiala jedynaczka, wiec trudno jej bylo przetrwac pierwszy tydzien. liczylam na pomoc i zroumienie ze str wychowawczyni, niestety, zawiodlam sie. pani albo nie miala czasu na rozmowe, bo szla na poobiednia drzemke, albo pytala corke, czemu skarzy sie rodzicom. w efekcie dziecko czulo sie zostawione samo sobie, bez wsparcia opiekunki i z etykietka kabla. przykre, ale prawdziwe. wiem od innych dziewczynek z grupy, ze owa pani nie cieszyla sie ich powazaniem ani sympatia. musze natomiast podkreslic, ze po naszej interwencji p. wojtek staral sie pomoc, a corka wrocila mimo wszystko zadowolona. mam tylko nadzieje, ze w tym roku p. ania wybierze sie na wczasy zamiast DO PRACY na kolonie.
        • marcin.slawski Re: ja niestety dorzuce kamyczek 17.03.11, 21:15
          Jest mi przykro, że doszło do takiej sytuacji, za co bardzo przepraszam. Cieszę się jednak, że wypaliło to, do czego bardzo namawiamy rodziców: Do dialogu. Efekt, jak sama Pani zauważyła był widoczny :) Nie uważamy się za "wszechwiedzących" i "doskonałych", dlatego dobry kontakt z rodzicami kolonistów jest dla nas bardzo istotny.
          Jeśli Pani córka była w grupie młodszych dziewczynek na 2 turnusie w Mrzeżynie, to Pani Ania niestety rozchorowała się drugiego dnia kolonii i kondycyjnie nie dawała rady (zastępować musiała ją pozostała kadra), dlatego odesłaliśmy ją do domu w 4 dniu kolonii, zaś w jej miejsce tego samego dnia przyjechała Pani Ela. W sezonie 2011 Pani Ania nie wyjeżdża z nami.
          Wyjazdy dla najmłodszych są moim "dzieckiem", dlatego podczas tych wyjazdów również prowadzę jedną z grup (najmłodszych chłopców). Tylko dzięki temu znam specyfikę tych wyjazdów "na wylot" i coraz skuteczniej możemy wprowadzać zmiany i udoskonalenia. Poradnik dla rodziców najmłodszych dzieci na naszej stronie internetowej jest zbiorem moich doświadczeń i obserwacji i dążymy do wprowadzania niezbędnych standardów zbliżonych do punktów z poradnika " Jak wygląda powszedni dzień kolonii". Nie ma mowy o drzemkach poobiednich wychowawców, przerwach i tym podobnych.
          Każdy z wychowawców ma swój system pracy. Dla nas najistotniejsze jest bezpieczeństwo oraz zadowolenie dzieci. Wyznacznikiem tego są kolejne wyjazdy z nami ;)
          Poznaję w powyższych postach rodziców "moich" wychowanków. Jest mi bardzo miło, że wyjazdy cieszą się coraz większą liczbą pozytywnych opinii, za co bardzo dziękuję.
          Przed nami Lato 2011, gdzie czeka nas mnóstwo pracy, nowych wyzwań i ogrom satysfakcji z pracy z Waszymi skarbami :)
          Zachęcam do kontaktu, zadawania pytań.
          Pozdrawiam,
          Marcin Sławski - współwłaściciel Dziecięcej Akademii Przygody
          • ma.ma.vi.ki Re: ja niestety dorzuce kamyczek 18.07.11, 00:22
            marcin.slawski napisał:

            "Jeśli Pani córka była w grupie młodszych dziewczynek na 2 turnusie w Mrzeżynie,
            to Pani Ania niestety rozchorowała się drugiego dnia kolonii i kondycyjnie nie
            dawała rady (zastępować musiała ją pozostała kadra), dlatego odesłaliśmy ją do
            domu w 4 dniu kolonii, zaś w jej miejsce tego samego dnia przyjechała Pani Ela
            W sezonie 2011 Pani Ania nie wyjeżdża z nami."
            Panie Marcinie, czy aby na pewno? W informatorze dla rodziców są podane dane P.Ani, czy nie chodzi o tę samą osobę? Po przeczytaniu poprzednich postów mam nadzieję,że nie.
        • kasia_piet Re: ja niestety dorzuce kamyczek 10.04.11, 17:12
          Ten drugi turnus w Mrzezynie od początku jakiś niefartowny chyba był...
          Wiem, nie zawsze udaje się organizacyjnie na 100 proc., część opiekunów jest nieznanych, nie trafiliśmy na tak wychwalanych Panów wychowawców, koloniści różnie się zachowują, moje dziecko miało jakiś kryzys i marudziło, choć było 3 raz na kolonii. Wcale się nie czepiam i nie zamierzam nic wytykać.
          W tym roku syn nie chce pojechać nigdzie i z nikim, twierdzi, ze musi odpocząć - nie zmuszam więc. Korzysta za to starsza córka - dwa obozy w wakacje:) z różnymi organizatorami.
    • culiacan Re: Dziecięca Akademia Przygody 26.03.11, 13:52
      Witam. Jakoś mi umknęło i nie dopisałam swoich odczuć co do pierwszego z DAP wyjazdu mojego synka na zimowisko. Był w Rzeczce tylko tydzień ale to wystarczyło aby bardzo dobrze się bawić. I to pomimo tego, że się przeziębił i okazało się, że narty to nie jest jego pasja to był zachwycony. Panie Marcinie egzamin zdany. Mój synuś nowy w grupie czuł się świetnie i do tej pory opowiada anegdoty z wyjazdu. Wycieczki też bardzo ciekawe. Nie nudził się kompletnie. Chciałam też wspomnieć o wspaniałym kontakcie z Panem Marcinem opiekunem grupy, który praktycznie zawsze wiedział co się z dzieckiem dzieje i mogliśmy swobodnie z nim rozmawiać. Dziękujemy serdecznie
      • joasia_koo Re: Dziecięca Akademia Przygody 05.04.11, 19:58
        A ja jestem rozczarowana wyjazdem. Córki były na obozie w Przyłękowie, na nartach jeździli bardzo mało bo nie było śniegu w miejscu ich zamieszkania (był na innych stokach), wycieczki alternatywne też jakoś nie dochodziły do skutku, a zdjęć z wyjazdu nie doczekaliśmy się do dnia dzisiejszego. Dziecie miały być dopilnowane w kwestii kieszonkowego - aby nie wydawać na bzury, wróciły z samymi bzdurami, wychowawców nie interesowało co dzieci kupuję. Organizator nie wiedział, że w ośrodku nie ma zasięgu i nie będzie kontaktu, za to jest aparat telefoniczny i wystarczyło dzieciom dać kartę telefoniczną, a rodzicom numer aparatu, więc jak dla mnie DAP ma duży minus.
        • ankacz74 Re: Dziecięca Akademia Przygody 06.04.11, 07:32
          Śledzę ten temat od kilku lat. Nie pisałam, ale twój post dotyczy obozu na którym również było moje dziecko a nie zgodzę się z twoją opinią.
          Obóz w Przyłękowie był dla dzieci w wieku 10-15 lat i z tego co pamiętam były w ofercie do wyboru zimowiska dla młodszych. Jakoś nie wyobrażam sobie aby dzieciom w tym wieku nauczyciel mówił co ma kupować za SWOJE pieniądze, I jakie by nie były oczekiwania rodziców, zawsze dziecko kupi to co chce (z wyłączeniem niedozwolonych). Wyobrażasz sobie nauczyciela stojącego przy ladzie i oceniającego nastolatka: To jest bzdura. Nie kupuj tego. No sorry, ale nie rozumiem. Za kieszonkowe ma kinkiet do salonu kupić ?
          Na kontakt z dzieckiem nie narzekałam, więc zależało to chyba od sieci. Jak miałaś z tym problem, był przecież kontakt z nimi, była mailowa skrzynka kontaktowa dla wszystkich.
          Przecież nastolatek miał swoje kieszonkowe i jaka istniała przeszkoda, żeby kupił kartę i podał Ci numer automatu ? Czekałaś, że to nauczyciel załatwi ? Prosiłaś go o to ? Rozumiem, że 8 latek mógłby mieć z tym problem, ale nastolatek ???
          O zdjęciach wystarczy wejść na ich stronie a już na stronie głównej pisze jak byk o wysyłce płyt.
          Moje dziecko było z nimi już po raz trzeci i mam komplet zdjęć.
          Śnieg im nie dopisał, ale jak i latem nad morzem - nikt nie ma na to wpływu. Wycieczek było sporo i także te na narty ( do innych miejscowości). Moje dziecko nie nudziło się i wróciło zadowolone, a bywa z niego maruda. A o to mi chodziło.
          • joasia_koo Re: Dziecięca Akademia Przygody 06.04.11, 21:12
            Owszem z były wycieczki, tylko muzeum było zamknięte i obejrzeli z zewnątrz, z 7 dni które nasze dzieci miały spędzić na nartach (a był to obóz z nauką jazdy na nartach) byli raptem 3, a śnieg na innych stokach dopisywał. Dodzwonić owszem można było ale co chwila gubił się zasięg, a o tym pisali też wychowawcy na skrzynce, że kontakt jest utrudniony - do wychowawców też nie sposób było się dodzwonić. Nie wiem ile lat ma twoje dziecko, ale moje ma 10 i nastolatkiem go jeszcze bym nie nazwała. Każdy ma prawo do swojej opinii, ja mam porównanie z innymi obozami, które organizacyjnie wypadały dużo lepiej.
              • ankacz74 Re: Dziecięca Akademia Przygody 07.04.11, 09:43
                Cytat ze strony DAP: "Rozpoczęcie wysyłania przesyłek rozpocznie się od 15. marca 2011, co kilka dni kolejne turnusy. Prosimy o wyrozumiałość i cierpliwość."
                Z tego co liczyłam, obóz w Przyłękowie był piątym czy szóstym turnusem... Pytałaś się ich ? Z tego co wiem, pytając się przy okazji zapisu na obóz letni, w tym roku zdjęcia nagrywa Pan Wojtek. Jest przecież kontakt do niego. Wystarczy zapytać.
                Wycieczek do muzeów nie było w programie. To były dodatkowe opcje, a z tego co mówiło mi moje dziecko, mieli tam wstąpić po drodze i przy okazji.
                Jeździsz na nartach ? Pytanie ważne, bo jeśli tak, to powinnaś orientować się, co dzieje się na stokach narciarskich, gdy jest mało śniegu. Na stokach, gdzie da się jeździć trudno jest sobie postać na stoku z powodu tłumów turystów. Celowo zapisuje moje dziecko z DAP, gdyż znają temat i wybierają miejscowości, gdzie dzieciaki są bezpieczne.
                Na skrzynce mailowej dla wszystkich była o tym mowa, było to wyjaśnione i dziwi mnie, że po ponad miesiącu masz pretensje. Byłam jednym z rodziców, którzy byli przeciwni wyprawom do Wisły i była bym wkurzona, gdyby moje dziecko, które dobrze jeździ, targało kilkaset metrów narty i jeździło w tym tłumie.
                Mogłaś wybrać obóz w Alpach. Tam nie byłoby problemów ze śniegiem.
                Gdy zapiszesz swoje dzieci na obóz letni nad morze, zapewne we wrześniu oberwie się innemu organizatorowi, bo "dzieciaki miały się kąpać w morzu 7 dni, a kapały się tylko trzy, bo nie było pogody...".
                Latem, moje dziecko wyjedzie z nimi po raz czwarty, a są trzecim organizatorem z którym wysyłałam mojego chłopaka. I właśnie zostałam przy nich ze względu na organizację i elastyczność w działaniu. W sierpniu nad morzem nie mieli pogody. Bałam się, że moja młoda maruda zanudzi się. Okazało się, że odwrotnie. Program na niepogodę przypadł mu bardziej do gustu niż plażowanie. Któraś z Mam w wątku wyżej też o tym wspominała. Zorganizowali dzieciom czas na szóstkę.
                Sorry Joasiu, ale czepiasz się wyraźnie. Program obozu był bardzo bogaty, dzieciom nie przychodziły głupoty do głowy, bo miały czas zorganizowany. Nauczyciele kompetentni i odpowiedzialni. Zapytałaś się w ogóle, czy Twoje córki są zadowolone ? ( zapewne teraz napiszesz, że nie).
                Dotąd tylko czytałam to forum, nie mając nawet konta na forum, ale Twoje żale na tyle mnie zirytowały, że zmobilizowałam się i je założyłam. Dzięki.
                • joasia_koo Re: Dziecięca Akademia Przygody 09.04.11, 15:15
                  Moje dzieci przyjechały zadowolone, ale mój wpis nie miał na celu ustalenie tego faktu. Chciałam rodzicom zwrócić uwagę, że wysyłając dziecko na obóz temetyczny, a na takowy wysłałam dzieci - miały uczyc się jeździć na nartach, nie otrzymaliśmy tego za co zapłaciliśmy i co gwarantował organizator. Śnieg był na okolicznych stokach i program mógł być realizowany. Dzieci miały być podzielone na grupy pod względem umiejętności i nie widzę przeszkód aby dzieci umiejśce jeździć, doskonaliły jazdę pod okiem instruktora na normalnie uczęszczanym stoku. Ogranizator nigdy nei zadowoli wszystkich, zawsze znajdą się bardziej i mniej zadowoleni, a z naszej dyskusji niech każdy kto decyduje się wysłać dziecko z DAP wyciągnie własne wnioski i zastanowi się czego oczekuje, za wcale nie małe pieniądze.
                  • ankacz74 Re: Dziecięca Akademia Przygody 09.04.11, 17:14
                    A ja nadal będę broniła DAP. Dlaczego ?
                    Pomiędzy zadowoleniem wyłącznie rodziców (dzieci były zadowolone) a bezpieczeństwem dzieci wybrali to drugie. Z tego, co mówił mi syn, narty wypożyczone były przez cały turnus. Nie poszli na łatwiznę, jadąc tylko na inny stok, a wybrali trudniejszą i droższą drogę, opłacając dodatkowe atrakcje.
                    Zapewne, gdyby na Twoje dziecko wjechał pijany narciarz, podałabyś DAP do sądu, za to, że opłaciłaś obóz w bezpiecznym, ustronnym miejscu, a narazili Twoje dziecko na szwank, prowadząc zajęcia na oblodzonym i ciasnym stoku. Zresztą w ofercie było wyraźnie zaznaczone, że w przypadku niesprzyjających warunków śniegowych, realizowany będzie program alternatywny. Były dodatkowe wyjazdy, quady, zajęcia ze sztuki ludowej, itp.
                    Właśnie ten program alternatywy, jako plan „B” był decydującym argumentem, gdy po raz pierwszy zapisałam mojego syna na zimowisko w 2010 r. w DAP. Śnieg wówczas był. W tym roku opcja planu „B” została zrealizowana. Dzieciaki wróciły całe i zadowolone. Poczytaj na forach opinie o innych organizatorach obozów zimowych w Polsce, którzy mieli problem ze śniegiem.
                    Myślę, że rodzice czytający nasze opinie o DAP sami zdecydują, co jest dla nich ważniejsze.
                    Dla mnie na pewno bezpieczeństwo i zadowolenie mojego dziecka.
                    • asia-pol Re: Dziecięca Akademia Przygody 14.04.11, 15:42
                      mój syn był w zeszłym roku z DAP na kolonii, a w tym roku na obozie narciarskim,
                      w czasie kolonii bywały deszczowe dni a i w trakcie zimowiska, aura nie zawsze pozwoliła na stok wyjść, ale nie było ani jedngo dnia, w którym syn by się nudził i to jest dla mnie najważniejsze,
                      co do kontaktu telefonicznego, to mój syn nie wziął ze sobą telefonu komórkowego, ale o każdej porze mogłam zadzwonić do opiekuna, i poza sytuacjami kiedy byli np. na basenie, nie było ŻADNYCH problemów z komunikacją
                      tak więc w te wakacje już też zapisałam dziecko na wyjazd wakacyjny z DAP :)
                      • justfit Re: Dziecięca Akademia Przygody 13.05.11, 11:16
                        Witam,
                        ponieważ DAP organizuje obozy 14-sto dniowe za korzystną cenę w porównaniu z innymi biurami (11 dni za taką samą lub wyższą cenę) i z ciekawym programem zaczęłam szukać opinii na ich temat. Po przeczytaniu powyższych chciałabym wysłać dziecko na kolonię z nimi....Zastanawiam sie tylko czy Mrzeżyno czy Dźwirzyno wybrać. Czy ktoś z Was ma porównanie tych ośrodków? Czy ten w Mrzeżynie jest daleko od morza, bo bezpośredniego zejścia do morza nie ma!? Które miasteczko jest fajniejsze, atrakcyjniejsze, które bardziej zalesione, hmm? No i jeszcze jedno pytanie: czy DAP realizuje program letni w 100%?
                        • justfit Re: Dziecięca Akademia Przygody 13.05.11, 23:28
                          Widzę tu opinie rodziców dzieci 6-8 lat. A jak na obozach czują się dzieciaki w wieku 10-15? Czy program jest taki sam, czy poważniejszy? Jak często dzieciaki są na plaży i korzystają z kąpieli w morzu? Czy mają czas wolny, czy każda chwila jest zajęta przez zajęcia programowe? I jeszcze jedna kwestia: czy dzieciaki maja gdzie i na co wydawać pieniądze, czy raczej ograniczyć kieszonkowe do minimum?
                          Chętnie przeczytam odpowiedź od zarządu DAP.
                          • marcin.slawski Re: Dziecięca Akademia Przygody 31.05.11, 22:39
                            Rodzice młodszych dzieci więcej "tracą zdrowia" ;) decydując się na pierwszą samodzielną wyprawę swojej pociechy, stąd i postów więcej :)
                            Analogicznie do grup młodszych, starsi również mają wypełniony czas możliwie maksymalnie, jednak nie są zmuszani do zajęć :) Duża elastyczność w planowaniu dnia zapewnia optymalny program. Pieniądze dzieci mają gdzie wydać zawsze, bez względu na lokalizację :) Zachęcam do lektury oferty jak i bezpośredniego kontaktu.
    • ewelina266 Re: Dziecięca Akademia Przygody 18.07.11, 11:18
      Mój syn wczoraj wyjechał z DAP na kolonię do Dźwirzyna. Po pierwszym telefonie jest bardzo zadowolony.
      Mam jednak opory, zeby dzwonić do Pani i podpytywać co u syna. A z drugiej strony to wiadome jest, że jestem ciekawa co u niego. Nie chciałabym jednak dezorganizować pracę i zabawę. Wiem jakie to może byc uciążliwe jak co chwilę dzwoni telefon ;)
    • jkl13 Re: Dziecięca Akademia Przygody 30.08.11, 13:19
      W sobotę odebrałam mojego 6-latka z jego pierwszej w życiu kolonii. Był zachwycony kolonią jako taką i panem Marcinem jako wychowawcą. Powiedział, że cieszy się, że nas widzi, ale szkoda, że niedługo idzie do szkoły, bo chciałby znowu pojechać na kolonię :) Podobało mu się wszystko - pokój, ośrodek, zabawy, jedzenie.

      Ja szczerze polecam Akademię jako organizatora - świetny kontakt wychowawców z rodzicami, do tego prowadzony na bieżąco fotoblog z kolonii, dzięki czemu mogłam śledzić, jak czuje się mój syn (i czy zmienia codzinnie ubrania ;D).

      Już czekamy na ofertę zimową, bo syn chce jechać z Akademią na narty.
      Tak więc ja polecam. Mama Kuby - świeżo upieczonego kolonisty.
    • do-rota1 Re: Dziecięca Akademia Przygody 06.09.11, 19:17
      Mój siedmiolatek wrócił ze swojej pierwszej kolonii z nimi
      zachwycony. Mimo, że nie mieli pogody cały czas mieli zorganizowany.
      Choć bardzo bałam się, że mój synek zapłacze się z tęsknoty, był
      bardzo dzielny i pod bardzo dobrą opieką, a ze mną nie miał nawet czasu pogadać.
      Do wyjazdu na kolonię przekonała mnie koleżanka z pracy, której
      synek był rok wcześniej i również wrócił bardzo zadowolony. Tak i ja
      teraz mogę polecić z czystym sumieniem.

      • daisy.21 Re: Dziecięca Akademia Przygody 08.09.11, 20:07
        Nasz synek również w tym roku był na kolonii z Akademią i wrócił bardzo zadowolony. My również jesteśmy zadowoleni, ponieważ była to jego pierwsza kolonia i pomimo naszych obaw porodził sobie bardzo dobrze. Program był tak obfity, że nie było czasu na nudę, a tym bardziej na tęsknotę. Ponadto zapewniony jest świetny kontakt wychowawców z rodzicami. Polecamy to biuro i już czekamy na oferty zimowisk:)
        • agnes_aw Re: Dziecięca Akademia Przygody 14.11.11, 12:01
          Chciałam się dowiedzieć jak jest na tych zimowiskach. Dużo jest opinii ale zazwyczaj z wakacji. No i mam jeszcze pytanko co do telefonu. Czy dajecie dzieciakom telefony czy nie? Moja córka jedzie pierwszy raz i ma 9 l. Wyjeżdżamy z Legnicy na 1 turnus. Czy będą jakieś dziewczynki z tych okolic .
          • bibona Re: Dziecięca Akademia Przygody 14.11.11, 12:11
            My komórki nie dajemy. Dzwonimy zawsze na telefon wychowawcy.
            Zimowiska nie różnią się od kolonii pod względem opieki i zapewnianiu maluchom atrakcji. Młody i latem i zimą wracał zadowolony. Czwarty raz wyjeżdża z tym samym wychowawcą i już nie może doczekać się wyjazdu. Z tego co widziałam na zdjęciach, ilość chłopców i dziewczynek była zawsze raczej podobna.
            Młody jedzie na Zimowisko w lutym, bo w tym roku nasze województwo ma ferie na końcu.
      • margolka68 Re: Dziecięca Akademia Przygody 14.11.11, 15:24
        A może ktoś z podlaskiego wysyła swoją pociechę na zimowisko od 23 stycznia?Mam 7-letniego kawalera i zastanawiam się czy go nie wysłać. To generalnie odważne i kontaktowe dziecko, ale jakby znalazł sie jakis towarzysz z okolic byłoby weselej, zwłaszcza, ze droga daleka.
    • last_bacardi Re: Dziecięca Akademia Przygody 18.12.11, 12:44
      Witajcie !
      Wysyłam moje 7 letnie dziecko po raz pierwszy na Zimowisko z Dziecięcą Akademią Przygody w dniach 14-21 stycznia 2012.
      Czy ktoś mógłby napisać więcej jak to wygląda od strony rodzica ? Rozmawiałam z organizatorem, czytałam poradnik, ale spokojniejsza będę, gdy poczytam rady rodziców.
      Ile faktycznie dajecie kieszonkowego na tydzień ?
      • last_bacardi Re: Dziecięca Akademia Przygody 14.03.12, 18:26
        Choć nie dostałam odpowiedzi od Was, chętnie podzielę się wrażeniami.
        Córka była na zimowisku z Akademią Przygody z którego przyjechała bardzo nieszczęśliwa, ale dlatego, że już się zakończyło. Podobało jej się wszystko, choć na nartach nie szło jej za dobrze, chce dalej się uczyć (nigdy wcześniej nie miała założonych nart).
        Małe nieporozumienia z koleżankami w trakcie turnusu udało się sprawnie załatwić z wychowawczynią.
        Mała miała telefon, ale niepotrzebnie dałam, bo nie był potrzebny. Codziennie z zapartym tchem czytałam bloga i oglądałam zdjęcia zamieszczane przez kierownika zimowiska. Chyba to ten sam pan o którym czytałam wyżej, bo też ma na imię Marcin. Ogólnie - wybrałam bardzo dobrze.
        Zapisałam na kolonię z tym samym biurem. Szkoda tylko, że przegapiłam zapisy, bo w terminie, który najbardziej mi pasował skończyły się już miejsca. Zapisałam więc na inny i jakoś damy radę pogodzić.
    • gali-ska Re: Dziecięca Akademia Przygody 18.04.12, 17:57
      Jeśli ktoś z Was zapisał swoje dziecko na pierwszy turnus kolonii dla najmłodszych "Moja pierwsza kolonia" do Darłówka, a z jakiś względów uległy zmianie Wasze plany, dajcie mi znać.
      Miejsca dawno się już skończyły, a ja przegapiłam trochę. Jedzie tam koleżanka mojej córki i zależy mi właśnie na tym turnusie. Chętnie wypełnię wolne miejsce.
    • nikos22 Re: Dziecięca Akademia Przygody 14.01.13, 11:46
      Witam.
      Wysyłam mojego 8 letniego synka po raz pierwszy na Zimowisko z Dziecięcą Akademią Przygody w dniach 02-09 lutego 2013. Troszkę się denerwuje jak sobie poradzi. Czy może ktoś będzie jechał ze Szczecina?
      Pozdrawiam
        • inkacu Re: Dziecięca Akademia Przygody 17.02.13, 11:48
          Postanowiłam napisać opinię aby inni rodzice mogli skorzystać z niej i mieli możliwość dokonania wyboru. Wysłałam syna Matiego (l.7,5) na jego pierwszy samodzielny wyjazd. Były to zimowiska w Rzeczce, z których wrócił wczoraj, ogromnie zadowolony. Oczywiście wybór biura, z którego pojedzie syn padł tylko po przeczytaniu dostępnych opinii w necie. Zacznę od tego, że organizacja wyjazdu była kapitalna, wszytsko na czas, podane wręcz "na tacy". Podstawa programowa( wycieczki, narty, gry, zabawy, konkursy) na zimowisku również SUPER, dzieci mają zajęty czas od świtu do nocy, a na dobranoc najmłodsi mają czytane bajki przez p. Marcina( oczywiście słuchają tylko nieliczni bo reszta pada wcześniej ze zmęczenia). Grupy kolonistów małe, na bieżąco można śledzić w necie co się dzieje u dzieci. GORĄCO POLECAM biuro. Prosze zauważyć(wcześniejsze opinie) że biuro nie spoczywa na laurach tylko ciągle utrzymuje swój wysoki poziom świadczonych usług, oby tak dalej!.Mam nadzieję,że po przeczytaniu kolejnego już wpisu na temat ADP zaniepokojone mamy najmłodszych nie będą miały wątpliowści aby wysłać z nimi dziecko. My już zaplanowaliśmy kolonie w lipcu, oczywiście z ADP.
          • troompka Re: Dziecięca Akademia Przygody 17.02.13, 17:15
            mój młodziak również wczoraj wrócił z Rzeczki (pewnie byli razem w pokoju :)) i tak samo on jak i ja jestemy bardzo zadowoleni z wyjazdu. Atrakcji co niemiara, opieka super i nawet drobna niedyspozycja syna nie popsuła mu wrażeń.
            porównując jego ubiegłoroczny wyjazd na zimowisko, DAP spisało się na medal i widac, że pracują tam ludzie, którym zależy!!
            dziekuje raz jeszcze, zwłaszcza Panu Marcinowi za opiekę :)
            • ilon21 Re: Dziecięca Akademia Przygody kolonie 2013 26.05.13, 18:21
              WITAM
              Ja wysyłam w tym roku syna 10 lat na kolonię Małego Komandosa (28 lipiec-10 sierpień).Jesteśmy z Warszawy, okolice Bielany, Żoliborz, Bemowo. Jeżeli jest ktoś kogo syn także jedzie w tym terminie z Warszawy a chciałby się skontaktować , aby dzieci mogły się poznać , to chętnie się spotkamy.Dzieciom będzie raźniej, gdy poznają kolegę przed wyjazdem.
      • amwaw Re: Dziecięca Akademia Przygody 05.01.14, 11:58
        Witam.
        Kiedy pojawi się na Państwa stronach oferta na wakacje?
        Czy jest jakiś temat dla 8mio latki, która uwielbia taniec i śpiew, pływanie ( w tym na łódkach) ale niekoniecznie rywalizację i zajęcia sportowe?
        W zeszłym roku była z innym biurem na wakacjach sportowych (jechały koleżanki i postanowiła wyjechać). I strasznie ale to strasznie narzekała na te zajęcia.Opieka była chyba OK, bo w tym roku postanowiła jeszcze raz pojechać na kolonie, ale absolutnie nie może być żadnego windsurfingu czy tenisa:)
        Pozdrawiam,
        • marcin.slawski Re: Dziecięca Akademia Przygody 05.01.14, 12:06
          Oferta letnia powinna pojawić się do 20 stycznia.
          Porównując z ofertą lata 2013 (lato 2014 będzie udoskonaleniem minionego), najbardziej polecałbym turnus kolonii dla dzieci w wieku 6-9 lat "Taneczna Przygoda". Oprócz zajęć tanecznych (prowadzonych w formie zabawy) jest sporo zajęć ruchowych i przygodowych. Ośrodek w którym mieszkamy ma własny kryty basen, w którym pływamy i bawimy się co drugi dzień. Cały pozostały czas kolonii wypełniają zabawy, wycieczki i zajęcia ruchowe. Nawet na plaży coś się zawsze dzieje :)
            • mamusinka2 Re: Dziecięca Akademia Przygody 18.02.14, 17:43
              Już od kilku lat jeżdżę do Murzasichla w trakcie wakacji mazowieckich i problem co roku jest ten sam: dzieci z Dziecięcej Akademii Przygody jeżdżą po południu na stoku bez jakiegokolwiek nadzoru. Dzisiaj zrezygnowałam z córką z popołudniowego jeżdżenia na stoku z powodu chmary dzieciaków w wyrazistych żółtych kamizelkach z napisem Dziecięca Akademia Przygody, która nadciągnęła na stok ok. godz. 15. Dzieciaki mają tzw. wolne jeżdżenie, co w praktyce oznacza, że robią co im się podoba i często hamują o kolejkę ludzi czekających na orczyk. I jakiegokolwiek nadzoru nad nimi nie widać. To się nie dziwię, że dzieciaki wracają z ferii zadowolone, jak mogą robić co im się zechce. Jest z podziwem, że jeszcze nic się nie wydarzyło, bo zawody, kto zahamuje bliżej siatki są na porządku dziennym (popołudniowym).
              • wojciech.bamber Re: Dziecięca Akademia Przygody 18.02.14, 19:25
                Moim zdaniem Pani/Pana post 'trąci' mocno wpisem konkurencji, którą denerwuje grupa oraz firma potencjalnie 'podbierająca' klientów. W najlepszym wypadku, jak to bywa w naszym narodzie, po prostu jest Pani/Pan na feriach i denerwują Pani/Pana jakiekolwiek grupy oraz inni ludzie na jakimkolwiek stoku.

                Kilka faktów:
                1. Wszystkie nasze grupy jeżdżą w oznakowanych kamizelkach m.in. właśnie dlatego, aby żadne dziecko 'od nas' nie było anonimowe.
                2. Jeździmy na powyższych stokach zarówno w godzinach porannych jak i popołudniowych ("nadciągamy" na stok na godzinę 11:00, po południu zaś na 16:00 - też nie wiem skąd wzięła się godzina 15???), dojeżdżamy Ski Busem, gdzie można sprawdzić nasz grafik i potwierdzić, że o 15 nigdy na stoku fizycznie nie moglibyśmy być).
                3. Mamy instruktorów zarówno 'naszych', jak i instruktorów pracujących na danym wyciągu. Owszem jeździmy 'swobodnie', ale nie samowolnie oraz bez nadzoru. Jeśli zdarzają się niewłaściwe zachowanie uczestników na stoku, zawsze reagujemy. Jeżdżąc całą grupą na raz tworzylibyśmy na stacjach zatory, a następnie na trasie niepotrzebny 'sztuczny tłok'.
                4. Na stoku przebywa niejednokrotnie kilka grup różnych firm, nieliczne zaś w ogóle 'oznaczają' swoich uczestników. Na wiele sytuacji innych uczestników (nieletnich) sam reagowałem lub zgłaszałem obsłudze wyciągu.
                5. Jak Pani/Pan wspomina, jeździmy do Murzasichla już kilka lat. Na wyciągu nasze kamizelki są znane zarówno obsłudze, jak i instruktorom oraz właścicielom. Jeśli występują jakiekolwiek niewłaściwe zachowania od razu o nich wiemy - bo właśnie jeździmy wszyscy razem - ale nie 'na raz'.
                6. Każdy zdrowo myślący człowiek ma na uwadze przede wszystkim bezpieczeństwo - jeśli zachowanie uczestnika innej grupy lub jakiejkolwiek innej osoby na stoku zagraża bezpieczeństwu jazdy na nartach/desce, zgłaszam to obsłudze wyciągu (czemu więc sprawa 'niby' jeżdżących samowolnie dzieci, niewłaściwego zachowania, nie została zgłoszona? - to pytanie retoryczne i nie wymagam żadnej odpowiedzi.)
                7. Jesteśmy jedną z mniej licznych grup obecnych w ciągu dnia na stoku.

                Dziwie się więc, skąd wzięło się stwierdzenie "wolne jeżdżenie". To, że nie mieliśmy żadnego wypadku korzystając z Kompleksu w Murzasichlu, moim zdaniem świadczy o czymś innym - bo nikogo (tym bardziej firmy) w obecnych czasach 'nie stać' na tzw. szczęście.

                Podziwiam również Panią/Pana za upór i chęci oraz sporo wolnego czasu w trakcie wypoczynku na feriach - aby natychmiast szukać miejsca w Internecie, gdzie możnaby coś napisać z serii pt. "Co mi leży na sercu".

                Nie unikam konwersacji, nie unikam odpowiedzialności, nie jestem anonimowy. Jeśli w tej kwestii coś wymaga wyjaśnienia lub jest nie jasne podpisuje się pod niniejszym postem wraz z kontaktem do siebie.

                Przykro mi, że widząc taki 'nie profesjonalizm', nie było żadnej reakcji. Byłem obecny na stoku osobiście i kogokolwiek by się Pani/Pan nie zapytał/a z obsługi lub 'żółtej kamizelki' gdzie jestem (lub jest opiekun) od razu bym był wskazany.

                Jedyne co, wypraszam sobie stwierdzenie "chmary dzieciaków" - żadne dzieci to nie bydło. Jesteśmy grupą i trzymamy się w grupie - i będziemy.

                Także 'wielokilometrowe, pełne przestrzeni stoki' na ferie zapraszają m.in. włoskie Alpy itp. miejsca - oczywiście poza terminami najbardziej obleganymi, jakimi jest czas wypoczynku zimowego m.in. woj. mazowieckiego i dolnośląskiego - sarkazm celowy.

                Z poważaniem,

                Wojciech Bamber
                517-082-422
                • joarmima Re: Dziecięca Akademia Przygody 18.02.14, 21:23
                  I dobrze Pan, Panie Wojtku, odpowiedział...
                  Muszę zainteresowanym potwierdzić, że kolonie organizowane przez DAP są najlepiej zorganizowanymi koloniami na jakich przebywał mój syn! A wyjeżdzał z "Akademii Szakrabusiów" czy "Kompasu" ...
                  Dzieci były zawsze dopilnowane, zajęcia były dobrze zaplanowane, nawet w sytuacji kiedy aura nie dopisała, nie zdarzyły się telefony , " bo mi się nudzi" co miało miejsce na wyjazdach u innych organizatorów. Może ja miałam pecha trafiać na takich ;) ale faktem jest, że polecam DAT z czystym sumieniem i od kilku lat, obecnie 11 latek, ciepło wspomina każdy , coroczny, wyjazd.
                  pozdrawiam I dziękuję,
                  Jola Kamińska, mama Michała, chorego na astmę, dla którego Pan osobiście załatwiał leki (pobyt nad morzem 2012)
                • mamusinka2 Re: Dziecięca Akademia Przygody 19.02.14, 03:06
                  Szanowny Panie,
                  dziękuję za szybką odpowiedź i za numer komórki do Pana. Ma Pan rację pomyliłam się co do godziny, dzieci przyszły dzisiaj na stok dopiero o godz. 16 (sprawdziłam, że wyjechałam ze stoku po tej godzinie, ale po całodziennym jeżdżeniu a w zdenerwowaniu człowiek traci poczucie czasu). Ale nie pomyliłam się co do zachowania (niektórych) dzieciaków. Nie rozumiem, dlaczego mam zgłaszać wywijasów w żółtych kamizelkach obsłudze orczyka a nie osobie która się konkretnym dzieckiem opiekuje.
                  Rzeczywiście, dzieci z Dziecięcej Akademii Przygody są świetnie oznakowane, co pozwoliło mi napisać mój post. Sęk raczej w tym, że niema równie wyraziście oznakowanych osób, które je po południu nadzorują a więc nie bardzo wiadomo, do kogo kierować prośby o interwencję. Przed południem tego problemu nie zauważyłam, dzieci chyba mają instruktorów ze stoku a ci mają służbowe kurtki. Piszę "chyba", bo nie wiem dokładnie, wpatruje się raczej w swoje dziecko.
                  W każdym przypadku teraz mam już do Pana numer telefonu za co jeszcze raz dziękuję. Ale jeszcze lepiej by było, gdyby Pan albo ktoś z kadry przy popołudniowym jeżdżeniu stacjonował przy dolnej stacji orczyka (w Murzasichlu). To by załatwiło sprawę jeżdżenia dzieciaków na "krechę" i hamowania o kolejkę .
                  Mam nadzieję, że od dzisiaj (środa) sytuacja się poprawi. O to mi głównie chodziło a Pańska szybka reakcja na to daje szansę. Nie mam zamiaru psuć Panu biznesu. Ale też nie mam zamiaru wyjeżdżać zdenerwowana ze stoku wcześniej.
                  P.S. Za wolne jeżdżenie uważam sytuację, kiedy dzieciaki jeżdżą same sposobem jaki im się najbardziej podoba (a nie "wężykiem" za instruktorem wykonując np. jakieś ćwiczenia) a też same jeżdżą na orczyku a nie grupują się przed wejściem na orczyk. Co jest zupełnie ok, ale proszę zapobiec hamowaniu o kolejkę.
                • ewikla Re: Dziecięca Akademia Przygody 19.02.14, 22:44
                  A ja mam pytanie ( korzystając z tego, ze wątek jest aktualnyJ), odnośnie obozu Brazylijska Szkola Futbolu - syn ma 10 lat, trenuje tradycyjna piłkę nożna wiec oboz wydaje sie byc atrakcyjny, pytanie brzmi jak wygladaja zajęcia z piłki, ile godz dziennie, czy bazując na doświadczeniach z poprzednich lat, sa dzieci umiejąca juz grac czy raczej takie, ktore chciałyby w 2 tyg zostać Neymarem;) - zakładam, ze poziom zajec bedzie dostosowany do poziomu grupy stad moje pytanie.
                  Rozumiem, ze nie jest to typowy oboz piłkarski, ( w mojego pkt widzenia to akurat zaleta) ale mimo wszystko jezeli "haczykiem" ma byc trenowanie umiejętności piłkarskich, chciałabym miec pewność, ze nie beda sie tylko uczyć prowadzenia piłki...
                  Pozdrawiam serdecznie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka