entene
17.08.06, 04:47
czesc;
mam pytanie, jak w praktyce wyglada transport zolwia?
Chce przewiezc zolwia stepowego z Warszawy do USA.
Czy w odpowiednim opakowaniu bedzie mogl byc ze mna w kabinie, czy w jakims
specjalnym przedziale? czy "opakowanie na zolwia" musi byc jakies specjalne,
czy moze byc odpowiednio spreparowane pubelko kartonowe (zwykle kiedy musze go
przewiezc, podrozuje w kartonowym pudelku po butach wylozonym lignina). Czy
trzeba skorupce zrobic jakies specjalne badania? czy bedzie musial byc poddany
kwarantannie?
Czytalam przepisy odnosnie malych zwierzat domowych, psow i kotow. Czy zolwie
sie kwalifikuja do tej kategorii, czy to tylko ssaki, a na gady sa odrebne
przepisy?
Dodam, ze niestety moj ukochany jest na liscie CITES, a ja nie mam zadnych
papierow na jego legalne pochodzenie - urodzil sie w hodowli w Polsce, ale
przyszedl do mnie tak dawno temu, ze wtedy jeszcze nie bylo obowiazku
rejestracji zwierzat. Za to mam dowody ze jest ze mna od lat - zdjecia z
mojego dziecinstwa, wszedzie on ;-)
Co musze zrobic, zeby go przewiezc?
Nie ma opcji zebym leciala bez niego - przenosze sie za wielka wode raczej na
stale, a na pewno na baaardzo dlugo, nie rozstane sie ze swoja "skorupka",
ktora byla ze mna od zawsze.
Dodam, ze podroz planuje w lecie przyszlego roku, wiec moze do tego czasu
histeria zakazu bagazu kabinowego minie... Powiedzcie, prosze, jak to dziala
wnormalnych warunkach, kiedy nie ma tych udziwnionych przepisow.