Dodaj do ulubionych

POMOCY!! ja umiaram ze strachu - doslownie

23.09.08, 22:25
Mam lot w czwartek i umieram ze strachu. Im wiecej latam, tym wieksza mam
panike. To jest juz komedia. najchetniej nigdy wiecej nie polecialabym. Wydaje
mi sie, ze kazdy kolejny lot zbliza mnie do mojego konca. Boje sie, ze
zostawie moje dziecko sierota, boje sie jego rozpaczy, gdyby tak sie stalo,
boje sie mojego konca, po prostu. Wiem, ze to irracjonalne, ale czuje sie,
jakbym robila przepowiednie... Chcialabym wierzyc w boga, ktory nade mna
czuwa, albo we wrozby, ze nic mi sie nie stanie, ale czuje lek. Coraz wiekszy.
Na widok samolotu przelatujacego nade mna zamieram, mam sny o samolotach,
ktore na mnie leca. Innych fobii nie mam. Zadne srodki przeciwklekowe nie
pomoga, bo kiedy juz jestem w samolocie, to uspokajam sie, ale tygodnie przed
kazdym lotem to koszmar. W koncu skoncze, ale ze zniszczonym ukl nerwowym...
Napiszcie mi, czy tez macie takie leki? Sny? Czy kiedy macie leciec, to
czujecie, jakbyscie juz nie mieli przyszlosci? Prosze napiszcie, bo jestem w
kropce, nawet spac nie moge, tylko sacze alkohol... ach i jeszcze jedno, moje
dziecko dzisiaj poplakalo sie, ze nie chce zebym leciala. powiedzialo, ze
nigdy jeszcze tak sie o mnie nie balo. co sie dzieje?
Obserwuj wątek
    • Gość: gosc Re: POMOCY!! ja umiaram ze strachu - doslownie IP: *.chello.pl 23.09.08, 22:29
      przyznam ze nie znam osoby ktora ma wiekszego stracha odemnie.... zawsze przy
      taxingu wyjmuje juz chusteczkę bo wiem ze zly zaraz same wyplyna mi... a gdy
      wchodze do samolotu to nogi tez mi sie unigaja jak z waty... kazdy odglos wydaje
      mi sie podejrzany..... ale w tym roku znalazlem na to sposob... pojechalem z
      przesiadka.. bylem tak zmeczony ze kolejny lot traktowalem jako kolejny srodek
      transportu i ze chce byc juz jak najszybciej na miejscu... polecam .. podzialalo
    • Gość: Ada Re: POMOCY!! ja umiaram ze strachu - doslownie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:57
      Idź do lekarza po skuteczny lek.
      Współczuję Ci, ja uwielbiam latać, każdy lot to frajda :-)
    • donatta Re: POMOCY!! ja umiaram ze strachu - doslownie 24.09.08, 09:54
      Uwielbiam latać, więc mnie problem nie dotyczy, ale ...
      Znam ludzi, którzy panicznie boją się samolotów, każdy argumentuje ten lęk czym innym, u każdego inaczej się on przejawia. To typowa fobia - możesz unikać latania, ale to nie rozwiąże problemu. Ten lęk tkwi w twojej głowie - może powinnaś spróbować jakiejś terapii? W końcu sporo ludzi ma fobie, nie jesteś odosobniona.

      A dziecko? No cóż, dzieci jak barometr wyczuwają nastrój rodziców. Twój syn czy córka nie ma "trzeciego oka" i nie wyczuwa katastrofy, która Cię czeka, tylko poddało się atmosferze, którą zapewne bezwiednie wokół siebie tworzysz :-)

      Trzymam kciuki za pozbycie się lęku i kolejny szczęśliwy lot.
      • Gość: libra72 tak to prawda... IP: *.c160.msk.pl 25.09.08, 19:13
        ja mam podobny problem dot.leku przed lataniem ....pisałam o tym
        jakis czas temu ale został moj watek bezczelnie skasowany!,ale tak
        jak pisze donatta-to lek ktory tkwi w Tobie i nalezy dojsc jego
        przyczyny.Ja osobiscie tez nie mam innych fobii ale spotykam sie z
        psychologiem ktory powiedział mi ze lek przd lotem to lek przed
        smiercia-a bojac sie smierci boimy sie zycia....
        ostatni moj lot spowodował ze syn zaczal bac sie przeze mnie bo poza
        tym ze wyczował turbulencje to jeszcze udzielił sie moj lek....
        ja po wejsciu na pokład wypiłam chydroksyzyny i dostałam od stewarda
        ziołolek i tabl.ale swiadomosc jest całkowita tylko troche chce sie
        spac,ale ja nie zmrozyłam oka....
        znowu lece we wtorek i boje sie!
        • Gość: mela Re: tak to prawda... IP: 195.242.183.* 26.09.08, 12:36
          hydroxyzink jest dla dzieci:))) na mnie tez kompletnie nie działa,
          boje sie panicznie, lece za 2 tyg i tym razem wsiadam do samolotu na
          kompletnej bani:)))
    • Gość: anioł stróż wierzącemu łatwiej IP: 217.153.8.* 24.09.08, 17:28
      "Chcialabym wierzyc w boga, ktory nade mna
      czuwa"..
      jest Jezus Chrystus, któremu ja zawsze powierzam mój lot. On czuwa nade mną,
      poproś Go o pomoc. Pamiętaj również o Maryji. :)
      • Gość: gość Re: wierzącemu łatwiej IP: 79.139.3.* 24.09.08, 19:06
        wymyślonych przyjaciół to jej właśnie najmniej brakuje. powinnaś spróbować
        rozmowy z dobrym psychologiem.
        • zlota_niunia Re: 24.09.08, 23:40
          dziekuje za odpowiedzi. ach nie wiem czy polece. czym blizej lotu, tym mniej
          leku odczuwam, zawsze tak mam, ale to pewnie ze zmeczenia tym zdenerwowaniem, po
          prostu po kilku dniach lekowych padam ze zmeczenia, jestem wykonczona :-) i nie
          mam sily sie bac. co do psychologa... sama nim jestem, znam metody zwalaczania
          fobii, ale jakos nie potrafie sobie poradzic z tym :-) i jeszcze pajaki, brrr
      • Gość: lira72 A z kad wiesz ze np.Ci ze spanair Boga nie prosili IP: *.c160.msk.pl 25.09.08, 19:20

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka