Gość: drucik
IP: 193.133.92.*
12.01.11, 10:15
Zastanawiam sie co powinnam zrobic w nastepujacej sytuacji:
Od dluzszego czasu zmagam sie z depresja, potwierdzona przez lekarza, jestem na lekach i biore udzial w psychoterapii.
Depresja rujnowala mi zycie - przez nia unikalam ludzi, kontakty ograniczalam do minimum - ogolnie bylam wiecznie smutna i niezadowolona. To oczywiscie nie umknelo uwadze moich przelozonych. I tak jak swoje obowiazki zwiazane stricte z wykonywana praca wykonywalam i wykonuje bez zadnych zastrzezen to juz moje zachowanie nie do konca jest rozumiane. Mialam dawane lekkie sugestie, ze powinnam sie bardziej zaangazowac i zintregowac z grupa. Ale szczerze mowiac - mialam to gdzies. Sama nie rozumialam mojego zachowania, do czasu gdy uswiadomilam sobie, ze zjada mnie depresja.
Lecze sie od niedawna, jakiejs spektakularnej poprawy jeszcze nie ma.
I teraz pytanie: czy powinnam o tym poinformowac mojego przelozonego? Teoretycznie nie jego broszka ale w praktyce - moje zachowanie moze zostac ocenione jako nielicujace z firmowymi standardami, co wplynie na moja ocene roczna. A ta na wysokosc premii, bonusow, moze mi to zamknac droge awansu.
Tak wiec: informowac czy nie?