Dodaj do ulubionych

Pracuje w UK - moje rady :)

    • Gość: Monika Polecam ksiazke o komunikacji IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 08:22
      Obiecalam wam juz na wczoraj:

      'Zasady zachowania w organizacji' - Stephen P. Robbins
      W Polsce wydana przez Zysk. Kosztuje cos okolo 24 PLN.
      Wg mnie komunikacja to najslabsza umiejetnosc, jaka posiadaja Polcy, nie uczy
      sie nas tego, a my mamy wrodzona sklonnosc do, jak to ktos kiedys grzecznie
      ujal, indywidualizmu.

      Postaram sie dzisiaj napiasc cos nowego na temat przygotowania do wyjazdu - nie
      obiecuje jednak, bo mam dosc pracowity dzien.
    • Gość: Monika jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc... IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 10:10
      ...pierwszy miesiac.

      sa to rady glownie dla tych, ktorzy maja juz cos pewnego na miejscu i beda
      zaczynac juz prace. Przydadza sie na pewno tez innym.

      Najpierw troche praktycznych informacji.
      Wiec po pierwsze - bedziecie musieli przezyc jakis czas w oczekiwaniu na
      pierwsza pensje. Zalozcie od razu, ze wszystkie potrzebne rzeczy typu np.
      przybory toaletowe musza wam starczyc przynajmniej na miesiac. Zrobcie zapas
      potrzebnych lekow. Trzeba jeszcze przed wyjazdem zaopatrzyc sie na kazda
      mozliwosc.
      Ja nawet teraz udajac sie w nowe miejsce zabieram ze soba wszystko to, co moze
      sie przydac w codziennym zyciu - zanim znajde inne odpowiedniki, sklepy minie
      troche czasu, a po pracy nie zawsze jest czas na rozgladanie sie...
      Mieszkania w UK sa zwykle umeblowane i sa w nich nawet naczynia i koldry.
      zastanowcie sie sami, czy wam to odpowiada, co mozecie zabrac ze soba, co
      ewentualnie dokupic pozniej.
      Wezcie pod uwage mozliwosc sprzatania mieszkania (detergenty!).
      Oczywiscie to wszystko mozna kupic na miejscu - ale nie kazdego na to stac. Na
      takie wstepne zakupy mozna wydac grubo ponad 100£ w Londynie - nie liczac
      oczywiscie poscieli itp.
      Przydadza sie na pewno komplety ubran na kazda okazje - musicie byc
      przygotowani na businessowe spotkania w pracy. A takze na to, ze byc moze w
      waszym mieszkaniu nie bedzie pralki. Trzeba bedzie korzystac z pralni - to
      troche kosztuje.

      Sprawdzcie waznosc kart kredytowych, upewnijcie sie, ze dzialaja bez problemow
      w UK - ten maly kawalek plastiku moze wam uratowac zycie. warto pozyczyc na
      poczatek troche pieniedzy - oddacie z pierwszej pensji, a bedziecie na pewno
      czuc sie pewniej w obcym kraju.

      samotnosc - to jest najwiekszy problem na poczatku. Zanim poznacie ludzi i
      miasto bedziecie zdani tylko na siebie. Proponuje zabrac z Polski jakies
      ksiazki, czasopisma, bo na poczatek moze to byc wasza jedyna rozrywka. ja
      mialam ze soba tylko 'Sto lat samotnosci' - mysle, ze tytul dobrze oddawal moj
      stan ducha :) radze cos bardziej optymistycznego. Ogolnie lepiej zajac sie
      czyms (moze byc tez nauka jezyka) niz caly czas myslec o bliskich i zyciu,
      ktore zostawilo sie w kraju.
      Nostalgia dopada kazdego i w wiekosci przypadkow przechodzi po jakims czasie.
      Na szczescie Londyn jest miastem, w ktorym spokojnie mozna sobie znalezc
      zajecie na samotny weekend. Dodam, ze muzea sa naprawde super a wstep do nich w
      wieksozci bezplatny!
      Kupcie jeszcze w Polsce jakis przewodnik i mape - z tym bedzie latwiej.

      No i szukajcie w pracy jakiejs przyjaznej duszy, ktora opowie wam cos o zyciu
      na miejscu i zwyczajach. Anglicy sa na ogol bardzo przyjazni i chetnie pomagaja!
      Nie zapomnijcie sciagnac simloka z telefonu. Komorka (warto kupic angielska
      karte) stanie sie waszym glownym lacznikiem z rodzina czy znajomymi z Polski.

      Powodzenia!
      Jak mi jeszcze cos przyjdzie do glowy, bede pisac.
      • Gość: I Karta telefoniczna IP: 57.67.16.* 20.05.04, 10:53
        Mam wspaniala rade dla tych, ktorzy lubia wisiec na telefonie (ja sie do nich
        zaliczam). Kupcie sobie super karte telefoniczna IDT NO ONE - najlepsza, jaka
        udalo mi sie do tej pory znalesc. 8.5h pogaduchow z Polska tylko za £5 i placi
        sie jedynie za local number 0845... - wychodzi to ok. 1p/min. Karte mozna kupic
        na www.abacom.freeserve.co.uk. Nie placi sie za przesylke, gdyz wszystkie dane,
        ktore sa na karcie sa przesylane e-mailem.
        • Gość: ania sap IP: *.novartis.com 20.05.04, 11:00
          Jak uwazacie? Obecnie pracuje na umowe o dzielo w firmie farmaceutycznej w
          ktorej wdrazany jest SAP. Nie jestem jednak informatykiem ani konsultantem,
          tylko tlumacze dokumenty dotyczace tego systemu z ang. na polski. Mam wiec
          ogolne pojecie o tym systemie, w razie potrzeby moge sie tutaj podszkolic.
          Zatanawiam sie czy nie aplikowac do Sapu irlandzkiego lub ang na jakas funkcje
          administracyjną? (czyli mniej wiecej co robie teraz). Jak moge wykorzystac te
          doswiadzcenie? dzekuje za rady.
          • xiv Re: sap 20.05.04, 11:10

            dokladnie tak ja mowisz; i znowu stronka:

            www.jobserve.com/
          • Gość: Monika Re: sap IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 12:18
            Przejrzyj sobie jeszcze liste klientow SAP - do nich tez mozesz wysylac
            aplikacje, jako specjalistka znajaca system.
          • Gość: Radek Re: sap - seargin IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.06.14, 16:28
            Serdecznie zapraszamy do kontaktu - posiadamy wiele ofert pracy IT z obszaru SAP - aktualnie również z Irlandii.
            Więcej informacji o firmie Seargin oraz dane kontaktowe na: Seargin - Rekrutacja IT
        • xiv Re: Karta telefoniczna 20.05.04, 11:09

          Ostatnio wszyscy przerzucaja sie na O2, gdzie podobno dzwoni sie do Polski za
          2p/minute. Nie wszyscy maja stacjonarne telefony, a komorki roznie biora za
          numer 0845.

          A tak wogole to zrobilo sie swietnie, ja pamietam jeszcze czasy gdy szedlem do
          Araba, aby zaplacic 25p za minute z Polska. I nie bylo to bardzo dawno temu -
          jakies piec lat.
      • Gość: Baśka Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 11:32
        Dzieki Moniko że tak chętnie udzielasz nam wyjezdzającym rad!
        Ja wlasnie chce wyjechac i strasznie sie tego boje ale to moja zyciowa szansa i
        chce tego!
        Mam juz wlasciwie miejsce pracy ale nistety dopiero na miejscu się dowiem czy
        sie nadam czy tez nie! Praca jak praca ale zawsze lepiej platna niz w Polsce i
        super by bylo gdyby udalo mi sie zostac przy tej pracy jak najdluzej
        przynajmniej na poczatku! Jezeli moglabys mi doradzic cos to powiedz mi co
        powinnam zalatwic w POlsce przed wyjazdem, zeby potem miec jak najmniej do
        roboty. Bed miec nocleg zapewniony wiec o te rzezcy si enie martwie ale np.
        jak z kontem?czy zalozyc sobie tam a jezli tak to gdzie najlepiej i jakie
        formalnsci trzeba zalatwic zeby potem nie stac tam w kolejakch np. zebys ie
        zarejstrowac. Wiem ze za WRS tak sie stoi ale nie znam jeszcze danych
        pracodawcy wiec nie moge tego zalatwic z Polski. Fajne ze ktos napisal o tej
        kracie-dzieki napewno skozystam! nie wiem jakich rzeczy mam oprocz tego
        dopilnowac zeby byc legalnie i w pelni zatrudniona.
        A co jezeli sie nie uda?gazetki i ogłoszenia prasowe?
        Nie wiem jaka jest teraz sytuacja z ofertami pracy w Walli ale mam nadzieje ze
        tam tez uda mi cos znalezc!
        • xiv Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. 20.05.04, 11:43
          > formalnsci trzeba zalatwic zeby potem nie stac tam w kolejakch np. zebys ie
          > zarejstrowac. Wiem ze za WRS tak sie stoi ale nie znam jeszcze danych
          > pracodawcy wiec nie moge tego zalatwic z Polski

          ze co? gdzie sie stoi za WRS? drukujesz forme z netu (home office, portale
          polonijne), wypleniasz, wysylasz (mozesz z paszportem, mozesz z dowodem
          osobistym), czekasz; masz na to 30 dni od podjecia pracy (na czekanie moze
          troche wiecej, ale obiecali robic to sprawnie)
          • Gość: workingintheuk Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: *.dsl.eclipse.net.uk 20.05.04, 12:07
            Ludzie - troche inwencji...

            www.workingintheuk.gov.uk/working_in_the_uk/en/homepage/schemes_and_programmes/worker_registration.Maincontent.0002.file.tmp/WRS_form_and_guidance_Protec
            ted.doc

            www.workingintheuk.gov.uk/working_in_the_uk/en/homepage/schemes_and_programmes/worker_registration.Maincontent.0003.file.tmp/info_leaflet_english.pdf

            A to wszystko na stronie:
            www.workingintheuk.gov.uk/working_in_the_uk/en/homepage/schemes_and_programmes/worker_registration.html
            • Gość: jeszcze raz Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: *.dsl.eclipse.net.uk 20.05.04, 12:09
              www.workingintheuk.gov.uk/working_in_the_uk/en/homepage/schemes_and_programmes/worker_registration.Maincontent.0002.file.tmp/WRS_form_and_guidance_Protec
              ted.doc
        • Gość: Monika Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 12:17
          zapomnialam moze we wczesniejszym poscie napisac, zebyscie o wszystkie sparwy
          administracyjne zwracali sie do ambasady i przeszukiwali ich strony w
          poszukiwaniu informacji.

          Bardzo czesto te administracyjne sprawy zalatwiane sa przez firme, ktora cie
          zatrudnia - tak zawsze bylo w moim przypadku, dlatego nie mialam w ogole do
          czynienia z zadnymi urzedami... Po raz pierwszy tutaj we Wloszech zderzylam sie
          z biurokracja - ale to juz temat na kolejna opowiesc :)

          Konto na pewno na arzie zostaw sobie polskie - chociaz wiekszosc firm wymaga,
          aby zalozyc je w UK, to jest warunek otrzymywania pensji. Jednak otworzenie
          konta w UK nie jest takie proste - z powodu rzadowych regulacji. Trzeba
          udowodnic, ze jest sie rezydentem UK, przedstawic na to dowod i czesto tez
          pokazac list od pracodawcy. Ja mialam z tym wiele problemow i w koncu
          otworzylam konto w moim szefem - dzielilismy je (szef nie mial karty), a w
          banku powiedzielismy, ze jestesmy para i mieszkamy razem. Mam to konto do
          dzis :)
          Nie slyszalam nic o zmianie przepisow, ale byc moze twoj pracodawca bedzie ci
          mogl pomoc na poczatku. Lub opzwoli ci korzystac z jakiegos tymczasowego konta
          firmowego, zanim nie bedziesz miala dokumentow potwierdzajacych twoja
          rezydencje.

          Przypomnialo mi sie, ze mozna probowac wyrobic sobie tzw. provisional driving
          licence (robia to gdzie w wimbledonie) i na tej podstawie starac sie o konto.
          Podzialalo w przypadku mojej kolezanki.

          Jesli ci sie nie uda - zostaja ogloszenia. Juz teraz wysylaj, zawsze przeciez
          mozesz nie stawic sie na interview! Szukaj ofert w internecie i aplikuj!

          Zycze powodzenia i trzymam kciuki!
          • Gość: tea Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: *.dsl.pipex.com 20.05.04, 12:47
            Zalozenie konta to bardzo dziwna sprawa w Londynie. Spotkalam ludzi, ktorzy je
            zalozyli bez zadnych papierow z wiza turystyczna. Ja to zrobilam jako student,
            ale dopiero w trzecim banku, ktory odwiedzilam. Po kilku miesiacach otworzylam
            konto w innym, juz bez problemu i nawet dostalam karte kredytowa. Nie wiem na
            jakiej zasadzie, bo nie pracuje. Wciaz mnie to zastanawia.
        • Gość: I Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: 57.67.16.* 20.05.04, 12:54
          Niestety zalozenie konta w tym kraju nie jest takie proste. Musisz miec
          tutejszy adres zamieszkania potwierdzony co najmniej przez 2 rachunki (np.
          telefon, gaz, etc.)wyslane na twoje nazwisko. Praktyka rowniez czesto stosowana
          jest przedstawienie nowej osoby przez osobe od wielu lat zwiazana z bankiem.
          Tzn. jesli masz kogos, kto ma tutaj konto od wielu lat, to moze ciebie
          przedstawic i za ciebie poreczyc.
          Proponowalabym rowniez przywiezienie wyciagow bankowych z Polski, gdyz moga sie
          one stac pomocne.
          Jedno jest pewne - kazdy bank stosuje inne zasady i nawet zmienia sie to od
          oddzialu do oddzialu.
          • Gość: Monika Re: jak przygotowac sie do wyjazdu zeby przezyc.. IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 13:28
            W moim przypadku, ani poreczenie, ani wyciagi z konta w Polsce nie pomogly.
            Probowalam w 3 roznych bankach (barcleys, HSBC i trzeciego juz nie pamietam) i
            w roznych towarzystwach...
            Dopiero wspolne konto rozwiazalo problem, bo nie mialam jeszcze zadnych
            rachunkow na swoje nazwisko.

            Ale to prawda, ze te wzystkie zasady sie tutaj zmieniaja co chwila i zawsze
            mozna tradfic na jakiegos przychylnego urzednika :)
          • Gość: Baśka Re: konto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 13:38
            No dzieki za te informacje z kontem, tak przypuszczałam ze bede mieć problemy
            ale moze jakos sie uda znalezs odpowiedni bank. narazie pozostaje tak jak
            radzicie przy polskim koncie!Napewno mnie to bedzie kosztowalo wiele ale mowi
            sie trudno!
      • Gość: P. Kwestia referencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 14:43
        Mam jeszcze jedno pytanie. Posiadam pisemne referencje od Angielki, mojej bylej
        szefowej. Czy warto ten list dolaczac do moich dokumentow przy aplikowaniu ?
        • xiv Re: Kwestia referencji 20.05.04, 14:46

          Roznie ludzie roznie prawia. Moje referencje sa tylko telefoniczne - jak ktos
          chce, to rozmawia z moimi bylymi szefami. Ja bym wyslal - nie zawsze pomoze,
          ale zaszkodzic to nie zadzkodzi.
        • Gość: I Re: Kwestia referencji IP: 57.67.16.* 20.05.04, 17:09
          Zwyczajem jest tutaj dolaczanie na koncu CV krotkiej informacji: "References
          provided on request". Zazwyczaj sa one sprawdzane po zaoferowaniu posady i jej
          akceptacji.
    • Gość: IZKA Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.68-136-217.adsl.skynet.be 20.05.04, 12:41
      jestem istruktorka fitness oraz prowadze zajecia aerobiku itp.czy mam szanse
      pracowac w tym zawodzie za granica-a dokladnie wBruxeli i co musze zrobic? IZKA
      • Gość: Zosia A jak z pracą w TV w Wielkiej Brytanii? IP: *.fornet.waw.pl 20.05.04, 12:43
        Cześć Moniko!
        Mam takie pytanie:
        Jakie są szanse na otrzymanie pracy w TV brytyjskiej.
        Pracowałam w Polsce przez ponad 3 lata przy produkcji programu, ale niestety
        program jak to programy, skończył się.
        W Polsce w TV jest niezmiernie trudno otrzymać posadę. Tylko znajomości. A moja
        była TV się rozpada... więc nie mam żadnych znajomości w TVP czy TVN.
        Czy wiesz może jak to jest w WB? Dodam, że znam cały proces produkcji programu
        telewizyjnego, nie mam problemu w dogadywaniu się po angielsku(FCE).Poza tym
        mam dyplom filioga ukraińskiego, ale to pewnie nie ma żadnego znaczenia.
        Pozdrawiam!:)
        • Gość: Monika Re: A jak z pracą w TV w Wielkiej Brytanii? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 13:26
          Nie znam sie na tej branzy, ale mysle, ze jest podobnie jak wszedzie - najlepsi
          zawsze znajda tutaj miejsce.

          Slyszalam, ze w BBC pracuje troche Polakow, w ogole oni przyjmuja do pracy
          obcokrajowcow. Znajdz ich strony i aplikuj przez interent.

          Powodzenia!
          • Gość: Zosia Re: A jak z pracą w TV w Wielkiej Brytanii? IP: *.fornet.waw.pl 20.05.04, 14:16
            Dziekuję!!
            Tak tez uczynię:)

            Pozdrawiam!
        • balerinka Re: Do Zosi 20.05.04, 17:12
          Przepraszam, ze sie wtrace i zepsuje nastroj optymizmu ale szanse masz zerowe.
          Albo raczej takie jak na wygranie loterii. Jezeli chcesz widziec zos
          konkretniej pisz na priv, chietnie odpowiem na pytania bo na tej branzy akurat
          dobrze sie znam.
          W mediach w GB chca pracowac wszyscy, taka moda. Prace bardzo trudno dostac
          nawet po znajomosci. Na BBC rowniez nie masz co liczyc, obecnie panuje polityka
          rekrutacji mniejszosci etnicznych do ktorych Polacy sie nie zaliczaja. W
          polskiej sekcji wlasciwie nie zdazaja sie wakanty. Jezeli bedziesz miala
          ogromne szczescie to moze uda ci sie zalapac na internship, ale wtedy pracuje
          sie za darmo, albo za symboliczne stawki. Kogos kto nie jest na garnuszku
          rodziny na to nie stac. Niestety doswiadczenie z Polski na malo cie sie zda
          chyba ze masz fantastyczny showreel i znajdziesz kogos kto wogole bedzie chcial
          go zobaczyc. Wiem, ze nie to pewnie chcialas uslyszec ale taka jest niestety
          prawda.
          • Gość: Zosia Do Balerinki IP: *.fornet.waw.pl 20.05.04, 17:20
            Hmm, dzięki za info. Specjalnie się nie martwię, bo na razie to się wcale stąd
            nie ruszam, ale zasięgnać rady osoby, która jest "na miejscu" nie zaszkodzi.
            Ale powiedz mi:
            Skąd masz informację na temat tej branży? Pracowałaś tam, lub moze się starałaś?
            Jak to jest?
            Pozdrawiam
            PS. chetnie pogadam na priv, ale czy na tej stronie jest taka możliwość?
            • velma0 Re: Do Balerinki 20.05.04, 17:30
              Jest mozliwosc pogadac na priv, musisz tylko zalozyc konto w gazecie i potem
              napisac na moj adres gazetowy.
              Moge ci podac strony w internecie gdzie mozesz sprawdzic oferty pracy,
              ewentualnie skladac podania etc
              Pracuje w branzy wiec wiem jak jest i niestety tak to wyglada.
              • velma0 Re: Inny adres podszedl:) 20.05.04, 17:30
      • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 20.05.04, 13:01

        Zalozyc swoja firme i pracowac na umowe-zlecenie (zgodnie z umowa
        stowarzyszeniowa PL-EU, wolno Polakom prowadzic wlasna dzialalnosc gospodarcza
        na terenie EU)
    • Gość: IZKA@GMX.NET Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.68-136-217.adsl.skynet.be 20.05.04, 12:46
      PRACUJE JAKO INSRUKTORKA FITNESS ORAZ PROWADZE ZEJECIA TYPU AEROBIK,STEP,TBC
      ITP.CZY MAM SZANSE PRACOWAC W MOIM ZAWODZIE ZA GRANICA A DOKLADNIE W BRUXELI I
      CO MUSZE ZROBIC?
    • krysiatyler Re: Pracuje w UK - moje rady :) 20.05.04, 13:03
      Witaj Moniko! Moja corka, Agnieszka (l.25) przebywa w L. od ponad 3 lat a
      poniewaz przez caly ten czas szuka pracy zgodnej z jej zainteresowaniami
      (ciezko pracujac, poki co, w kajpce i robiac kolejne komputerowe kursy - nawet
      nie potrafie wymienic ich nazw - bo wlasnie praca z komputerami jej sie marzy)
      ja jestem zywotnie zainteresowana wszystkimi informacjami na ten temat. Bardzo
      mnie ujelas rzeczowoscia swojego listu oraz tym, ze bezinteresownie pomagasz
      nieznajomym ludziom, udzielajac im roznych cennych rad. Zastanawiam sie, czy
      byloby mozliwe skontaktowanie was z soba - chodzi mi o to, ze ona bardzo rzadko
      (brak czasu!) surfuje w internecie, wiec szanse na to, ze spotka sie z Twoja
      wypowiedzia, sa raczej zerowe; a ja tak bardzo chcialabym, zeby ktos zyczliwy,
      mieszkajacy tam i pracujacy, powiedzial jej to samo, co tu piszesz... ona szuka
      pracy, ale tylko w ten sposob, ze wypelnia rozne aplikacje czy ankiety u
      roznych posrednikow; bo na to, zeby szukac pracy bezposrednio u pracodawcow
      brak jej wiary we wlasne sily i odwagi. Moglabym jej nr telefonu czy adres
      mailowy wyslac na Twojego maila... albo ona sie z Toba skontaktuje, jesli
      podalabys mi swoje namiary? A moze masz inny pomysl? Prosze... Mama Agi
      (chiana@op.pl)
      • Gość: Beata Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.westlb.de 20.05.04, 13:28
        droga mamo Agnieszki,

        moja corka, tez Agnieszka!, ktora skonczyla 1 klase liceum jeszcze w Polsce,
        dzis studiuje International Management na uni Maastricht - ja mieszkam w
        Niermczech - pisze o tym jak sie tu znalazlam troche wyzej, mysle ze dzis
        jeszcze wieksze szanse niz ja mialam ma polska mlodziez, a to glownie przez to,
        ze teraz tez moze sie kasztalcic w uniwersytetach calej Europy, moja Aga
        dostala sie na studia magisterskie na uniwersytecie w Edynburgu ale tam nie
        studiuje, bo rok temu bylo jeszcze za drogo - ok 8tys funtow, od wejscia Polski
        do UE to sie zmienilo, i tu jest szansa naszej mlodziezy, placa tyle co dzieci
        z dawnej uni, czyli w WB ok 1tys funtow rocznie, jak im dobrze bedzie szlo, to
        na drugim roku moga sie starac o stypendia, i to jest mysle droga lepsza niz
        przez zmywanie garow, ktorego kiedys tez probowalam, i dzis sie ciesze, ze z
        tego zrezygnowalam, nawiasem mowiac w tez w Londynie, ubostwiam to miasto i
        choc dzis tam nie mieszkam, latam tam raz na jakis czas prywatnie i sluzbowo,
        mysle, ze gdybym wtedy dalej zmywala gary, nie doszla bym tam gdzie jestem,
        moim szczesciem bylo poznanie Polki mieszkajacej wtedy w Londynie od 10-ciu
        lat, ktora spedzila te 10 lat na wspinaniu sie od zmywania garow, przez prace w
        aptece i mnostwo kursow, do pracy jako informatyk, jednak bylo to kosztem
        calkowitego poswiecenia prywatnego zycia, ja pisze Monika, trzeba sie sprzedac,
        zeby sie sprzedac, trzeba cos robic, i zmawanie garow nie jest najlepszy
        pomyslem, wazne jest wyksztalcenie, czy to Polskie czy z Europy, i w to warto
        zainwestowac, to sie oplaca, i czasem nawet jak widac z wielu wypowiedzi tutaj,
        w Polsce sa wieksze mozliwosci "wykazania" sie pracujac dla miedzynarodowach
        firm.


      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 13:30
        Krysiu, bardzo chetnie bym wam pomogla, ale niestety jedyna mozliwosc na
        kontakt ze mna to mail w tej chwili. W Londynie najwczesniej bede dopiero pod
        koniec lipca, potem od wrzesnia zaczynam projekt dla polskiej fabryki - zanosi
        sie, ze moze w Polsce bedzie mnie latwiej zlapac.
        Na razie jestem we Wloszech...
        Na wszelki wypadek wysle ci moj adres mailowy.

        Pozdrawiam,
        Monika
    • Gość: malgorzata Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.xdsl.is 20.05.04, 14:28
      pozdrowienia z zimnego reykjaviku. islandia to kraj piekny ale niedlugo chce
      sie przeniesc do uk. skonczylam marketing i zarzadzanie oraz podyplomowe studia
      z zakresu zarzadzania zasobami ludzkimi w polsce. moje doswiadczenie zawodowe
      to tylko dwumiesieczna praktyka w dziale hr w duzej firmie w polsce oraz rok w
      dziale reklamy w popularnej gazecie. od skonczenia studiow uplynelo 2 lata
      ktore spedzilam w reykjaviku u boku meza nie pracujac. zalezalo by mi na pracy
      w dziale personalnym. angielski? - 95 proc. zrozumienia kursu bbc\gazeta
      wyborcza - polish your english. jak oceniasz szanse znalezienia pracy w uk?
    • Gość: I I co wy na to? IP: 57.67.16.* 20.05.04, 14:28
      www.manchesteronline.co.uk/news/s/117/117068_first_european_to_get_fulltime_work_permit.html

      • Gość: P. Re: I co wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 14:35
        "Nasi, nasi tu byli" ;)
      • Gość: rea Re: I co wy na to? IP: 213.92.96.* 20.05.04, 14:39
        "In Poland it is many people's dream to come to the UK. I am determined to make
        a success of myself."
        No wiec ja mysle, ze to mòwi za siebie.
      • xiv Re: I co wy na to? 20.05.04, 14:41

        Aby byc prawdziwym Mancunian trzeba kibicowac ManCity, a nie ManU. I zjesc co
        najmniej jedno ostre curry na Rusholme ;)
    • Gość: malgorzata moniko, bardzo czekam na odpowiedz :) IP: *.xdsl.is 20.05.04, 14:49
      napisalam do ciebie pare linijek wyze (Gość: malgorzata 20.05.2004 14:28) talie
      oto slowa:pozdrowienia z zimnego reykjaviku. islandia to kraj piekny ale
      niedlugo chce
      sie przeniesc do uk. skonczylam marketing i zarzadzanie oraz podyplomowe studia
      z zakresu zarzadzania zasobami ludzkimi w polsce. moje doswiadczenie zawodowe
      to tylko dwumiesieczna praktyka w dziale hr w duzej firmie w polsce oraz rok w
      dziale reklamy w popularnej gazecie. od skonczenia studiow uplynelo 2 lata
      ktore spedzilam w reykjaviku u boku meza nie pracujac. zalezalo by mi na pracy
      w dziale personalnym. angielski? - 95 proc. zrozumienia kursu bbc\gazeta
      wyborcza - polish your english. jak oceniasz szanse znalezienia pracy w uk?
      • Gość: Monika Re: moniko, bardzo czekam na odpowiedz :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 20.05.04, 14:58
        Aby pracowac w dziale personalnym, bedziesz musiala wykazac sie swietna
        znajomoscia angielskiego. Czujesz, ze dasz rade?
        Bo jesli tak, to ja nie widze wiekszych przeszkod. Oczywiscie nie masz
        wielkiego doswiadczenia, ale duzo bedzie zalezalo od twoich perdyspozycji.
        Zachecam do ksztalcenia sie - nawet samodzielnego.
        Obecnie wazna jest znajomosc prawa pracy w poszczegolnych krajach Europy -
        jesli bedziesz mogla sie czyms takich pochwalic - masz naparwde duze szanse na
        prace w HR. Szukaj firm, ktore szykuja sie do ekspansji na Polske, albo juz tam
        sa (pisalismy wczesniej o paru bankach np.)

        zauwazylam ostatnio dosc duza rotacje w dzialach HR duzych firm, znaczy to, ze
        sa ciekawe oferty na rynku. Nie boj sie aplikowac, szukac ofert przez internet,
        przegladaj strony dot. karier duzych korporacji.

        I jeszcze jedno - kazdy z nas moze probowac wszystkiego. Wazne, zeby uwierzyl w
        siebie, bo inaczej nikt w niego nie uwierzy!

        Powodzenia!
        • Gość: natka Re: moniko, bardzo czekam na odpowiedz :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.04, 15:08
          Pozwólcie, że zmienię odrobinę branżę. Nigdy nei szukałam pracy w GB, stąd
          niepewność: jakie jest zapotrzebowanie na logistyków. Biegły język + 2 inne,
          doświadczenie w pracy z zagranicznymi kontrahentami, firma produkcyjna. Jak ta
          działka wyglada "od środka"?
          • xiv Re: moniko, bardzo czekam na odpowiedz :) 20.05.04, 15:25

            Na forum polonijnym jest watek "Spotkanie w Londynie" - kiedys juz temat
            logistykow byl tam poruszany. Wypowiadal sie jeden czlowiek, ktory pracuje w UK
            jako logistyk i drugi, ktory dostal taka oferte pracy.
          • Gość: Monika Re: moniko, bardzo czekam na odpowiedz :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:19
            Jelsi chodzi o logistykow, to troche akurat znam te branze.
            Oczywiscie tak, jak juz xiv wczesniej powiedzial - musicie nabrac troche
            samodzielnosci. Sami wypracowac plan szukania pracyw zawodzie, jaki sie wam
            najbardziej podoba.

            Logistycy mieli szanse na prace w liniach lotniczych i na lotniskach. BA
            (sprawdz ich strone) wciaz pisze, ze chetnie ich przyjmuje, ale biorac pod
            uwage obecny stan tego sektora, nie sadze, zeby ogolnie bylo latwo. Zawsze
            jednak mozna probowac.
            Podobnie sprawa ma sie w duzych przedsiebiorstwach produkcyjnych - te na
            wyspach nei beda juz otwieraly nowych nowych fabryk, teraz przenosza sie do
            Europy Centralnej i to jest twoja szansa wlasnie. Biorac pod uwage takze twoje
            wyksztalcenie.

            Czytajcie prase, strony gospodarcze np. GW, sledzcie terndy duzych firm, ich
            polityke ekspancji, lokalizacje nowych projektow i wtedy wysylajcie do nich
            aplikacje - zanim zaczna jeszcze oglaszac poszukiwania pracownikow.

            Szukanie pracy to nie jest latwa sprawa. Ale nie mozecie ograniczac sie tylko
            do wysylania ogloszen i przegladania stron firm, ktore was interesuja. Przede
            wszystkim szukacje informacji.

            Nikt nie da wam prostej recepty ani nie zalatwi tutaj pracy - my mozemy was
            jedynie zachecic do prob i ostrzec przed niebezpiecznstwami. Do od was zalezy,
            jak te rady wykorzystacie....
        • Gość: malgorzata bardzo dziekuje za odpowiedz, pozdrawiam, malgorza IP: *.xdsl.is 20.05.04, 15:21
    • Gość: skandynaw a co z geodezja\autocad IP: *.xdsl.is 20.05.04, 15:30
      dzien dobry, a co moglabys powiedziec o geodecie z 4 letnim doswiadczeniem w
      zawodzie w skandynawi, pracujacym na GPS, bardzo dobrze znajacym autocada i
      microstation. angielski znam dobrze i staram sie go szlifowac. pozdrawiam
      serdecznie i dziekuje za odpowiedz
      • xiv Re: a co z geodezja\autocad 20.05.04, 15:40

        rany, czy bedziemy tak zawod po zawodzie?

        OK, sa zawody specyficzne - lekarz czy prawnik, gdzie korporacje zawodowe
        ustalaja warunki gry oraz zawody freelancowe (ogrodnik, fotograf, artysta)
        gdzie przydaje sie punkt zaczepienia

        cala reszta wyglada bardzo podobnie:
        1. jezyk (musisz umiec dogadac sie przez telefon - to jest minimum!)
        2. dyplom (tylko sobie nie dajcie wcisnac, ze mgr to bachelor!!! zawsze
        mowicie, zescie zrobili najpierw inzyniera/licencjata, a potem magistra)
        3. mozliwosci pracy - portale internetowe (ja lubie www.jobserve.com), ale
        odwiedzanie firm z branzy ma takze duzy sens
        4. wiara w siebie (o czym probuje Was przekonac Monika)
        5. cierpliwosc (bo pracy mozna szukac nawet przez osiem miesiecy - tu wiem o
        czym mowie!)
        • Gość: malgorzata Re: a co z geodezja\autocad IP: *.xdsl.is 20.05.04, 15:45
          wiesz co, dobrze mowisz xiv, jak sie chce i ma sie cos sensownego do
          zaoferowania to wszystko mozna, powtarzam to "skandynawowi" codziennie.
          pozdrawiam cie z dalekiej polnocy. zona "skandynawa"
      • Gość: Monika Re: a co z geodezja\autocad IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:05
        No wiec Skandynawie - sluchaj zony i xiv'a!

        Powodzenia :)
      • nzbogdan Re: a co z geodezja\autocad 22.05.04, 13:11
        czesc geodeto ze skandynawii
        nie wiem jak w uk,- ale w New Zealand i Australii mnostwo ofert for surveyors;
        sam pracuje od 2 lat w NZ, uznano mi polski dyplom i w przeciagy 2 lat bede
        mial tutejsze uprawnienia..
        powodzenia
    • mscislaw1 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 20.05.04, 18:13
      Monika,
      Your advice is excellent. Good job Monika!
      How about communicating in English; this will help those who are serious about
      work in UK or other English speaking countries.
      -mscislaw-
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:09
        Ciao!
        Mscislaw - zostanmy lepiej przy polskim na razie :)

        Kisses from Italy, it's raining today!
    • Gość: kgr Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.man.rsk.pl 20.05.04, 18:59

      Jestem dopiero na drugim roku socjologii i na razie nie planuje wyjazdu do UK w
      najblizszym czasie. Ale chcialbym sie dowiedziec, jakie sa perspektywy dla
      absolwentow tego kierunku? Gdyby to nie wypalilo, to mam hobby, ktore moge
      zmienic w zawod - projektowanie stron internetowych.

      I ten zawod mi bardziej pasuje z powodu mojej wady sluchu. Uniemozliwia mi ona
      rozumienie mowy ze sluchu. Zeby zrozumiec rozmowce musze mu patrzec na usta.
      Nigdy nie mialem okazji do rozmowy po angielsku. Czy taki problem bedzie dla
      mnie duzym utrudnieniem w zyciu? Czy bede mogl liczyc na jakas pomoc pod tym
      wzgledem?

      Natomiast w rozmowach w internecie angielski nie sprawia mi wiekszych problemow
      - swobodnie mowie prostym jezykiem (choc nie bez bledow i czasem musze siegac do
      slownika). Od czasu do czasu na czacie dowiaduję sie od Anglikow, ze piszę
      bardzo dobrze w ich jezyku. To mile, ale czat to jedno, a zycie w kraju to drugie :)

      Gdzie i jak szukac pracy - to już wiem, mam w zakladkach ponad 200 adresow do
      portali z ogloszeniami, baz CV, ambasad, ministerstw pracy i innych panstwowych
      instytucji. I troche znajomosci z angielskiego serwisu towarzyskiego.

      Pozdrawiam :)
      • Gość: kgr Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.man.rsk.pl 20.05.04, 23:06
        Monika polecila szukanie pracy poprzez strony miast, ich dzielnic, miasteczek,
        hrabstw itp. Dla ulatwienia: wystarczy wpisac w google
        "council :.gov.uk". Pokaze sie ok 2 mln wynikow.
        • Gość: bean Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.dsl.eclipse.net.uk 21.05.04, 00:18
          Mysle ze powinienes skontaktowac sie z angielskimi organizacjami ludzi slabiej
          slyszacych. Stykaja sie z podobnymi problemami Twoich brytyjskich odpowiednikow
          i mysle ze powinni byc w stanie ci doradzic nt w/w problemu. Postaram sie
          wkrotce wkleic linki do ich stron lub emalie odpowiednich osob.
          • Gość: kgr Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.man.rsk.pl 21.05.04, 19:01
            dzieki, jestem ciekawy tych linkow :)

            Pozdrawiam
        • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 10:54

          Ja sie ostatnio zdziwilem ilu ludzi szuka moj counsil:
          www.islington.gov.uk/
          od straznika w wiezieniu, poprzez bibliotekarzy, kasjerow po informatykow

          szukani sa dentysci oraz osoby do opieki nad starszymi osobami (szczegoly:
          www.aniaspoland.com/)
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:29
        Dobra rada - skontaktuj sie z organizacjami, ktore pomagaja niepelnosprawnym.
        Moja firma prowadzi pod tym wzgledem polityke rownosci, zreszta z tego co wiem,
        wymagane jest to przez prawo UK. Staramy sie pomagac tym, ktorzy maja podobne
        problemy, ale przede wszystkim traktujemy ich jak kazdego pracownika!

        Jestes jeszcze mlody i na wyjazd masz czas - na razie skoncz studia i przede
        wszystkim skup sie na nauce jezyka. Musisz tez zastanowic sie, co chcesz robic.
        tak, zeby twoja wada sluchu nie utrudniala ci pracy.

        Nie poddawaj sie i wyznacz sobie cel. Nikt ci nie powie, co powinienes w zyciu,
        sam musisz o tym zdecydowac. I sam do tego dojsc.
        Rozwujaj swoje zdolnosci, nadal gromadz dane o pracy zagranica, ksztalc sie,
        rozwijaj swoje soft skills...

        Zycze ci powiedzenia! mam nadzieje, ze jeszcze sie tutaj 'uslyszymy' ;)

    • Gość: aa Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neting.com.pl / *.neting.com.pl 21.05.04, 00:22
      Hej, chcialabym poprosic anglistow o odzew. Wiadomo, ze jest was w UK wielu.
      Prosze, podzielcie sie swoim doswiadczeniem. Co udalo wam sie osiagnac majac na
      starcie jedynie wyksztalacenie filologiczne. Czyli jakie szanse maja humanisci?
      Na czym powinni sie skupic przede wszystkim? Pozdrawiam, a.
      • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 11:01
        Zaleta anglistow: znaja jezyk
        Wada anglistow: nic wiecej nie potrafia (z reguly)
        [ale trywialy!]

        Znajomi anglisci pracuja jako:
        - anglista (w szkole jezykowej w Londynie, raczej slabo platne)
        - business women (wlasna firma uslugowa)
        - pracownik biurowy (biurwa)
        - przedszkolanka

        HTH
        • Gość: I Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 57.67.16.* 21.05.04, 11:36
          Jestes niesprawiedliwy. Moi angelscy przyjaciele to:
          -environmental manager for the UK,
          -marketing manager for Loyds TSB,
          -development chemist,
          -nurse (tutaj nurse jest po studiach),
          -etc.
          Wszystko zalezy od tego w jakim srodowisku sie obracasz. Jestem przeciwna
          generalizacji, gdyz wszyscy jestesmy tacy sami.
          • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 11:46

            Mowimy o anglistach, nie o angielskich przyjaciolach :)

            A jesli Twoj przyjaciel jest marketing manager w Lloyds TSB, to mozesz go
            poprosic, aby tyle smieci nie przysylali :)
            • Gość: I Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 57.67.16.* 21.05.04, 12:07
              -Executive Assistant for Goldman Sacks - po anglistyce w Polsce troche sie
              tutaj doksztalcila.
    • Gość: sławek pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 05:14
      witam wszystkich.mam pytanie i prosze o rade.Planuje zmienić coś w swoim życiu
      i wyjechać do uk Nie nastawiam sie na super zarobki.jestem lakiernikiem
      samochodowym z pietnastoletnim doświatczeniem ale niestety język angielski znam
      tylko na etapie początkującym i chodz w tym co robie doszedłem do perfekci nie
      wiem czy jest sens wyjeżdzać tam ze słabą znajomością jezyka.I tu mam kolejne
      pytanie -może ktoś z was orintuje sie jakie jest zapotrzebowanie w uk. na
      takich rzemieśników jak ja.-albo gdzie szukać jakiś ofert.
      zo wszystkie odpowiedzi gorąco dziekuje-pozdrawiam Sławek
      • Gość: I Do wszystkich poszukujacych pracy! IP: 57.67.16.* 21.05.04, 10:05
        W tej chwili jest ogromny najazd Polakow na UK - Polacy sa wszedzie i wszedzie
        szukaja pracy i jak sie okazuje tej pracy nie moga znalesc (Oxford Street
        wyglada jak Marszalkowska). Radzilabym wam odczekac kilka miesiecy z przyjazdem
        na "hura" (przypuszczam, ze sie to troche uspokoi) i starac sie szukac prace
        via internet. Oszczedzi wam to rozczarowania i pieniedzy.
        Poza tym podstawowa znajomosc angielskiego jest niezbedna dla zawodow
        rzemieslniczych. Proponowalabym wykorzystac te kilka miesiecy na zrobienie
        jakiegos szybkiego kursu angielskiego - wiekszosc Polakow nie moze znalesc
        pracy, gdyz wlsnie nie znaja tego jezyka. Oczywiscie decyzja nalezy do was.
        • Gość: Monika Re: Do wszystkich poszukujacych pracy! IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 10:17
          I - jak zwykle popieram :)

          Mowisz, ze Oxford Std wyglada jak marszalkowska :) To musi byc ciekawy widok.
      • xiv Re: pytanie 21.05.04, 11:05
        Na pewno sa potrzebni mechanicy samochodowi - (Ford na Highbury Corner szuka
        ich od miesiaca). Nie wiem nic o lakiernikach - przede wszystkim nie wiem czy
        technologie sa takie same jak w Polsce (o czym przekonalo sie paru
        budowlancow). Jest niewiele zakladow prowadzonych przez Polakow (jak na
        razie!), wiec jezyk musisz miec na poziomie co najmniej srednim.
    • Gość: Monika w kwestii formalnej IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 08:24
      Starajcie sie nadawac tematy swoim watkom - tak, zeby potem latwo bylo je
      odnalzesc i zorientowac sie o czym piszecie.
      W ten sposob, nie beda sie tak czesto powtarzac te same pytania.

      Pozdrawiam!
      • Gość: Marek Re: w kwestii formalnej IP: *.cst.tpsa.pl 21.05.04, 09:23
      • Gość: Marek Praca w branży telekomunikacyjnej IP: *.cst.tpsa.pl 21.05.04, 09:31
        Jakie są szanse podjęcia pracy w OK wcharakterze operatora sieci transmisji
        danych lub telekomunikacyjnej jaki i instalatora systemów. Podkreślam że nie
        interesują mnie 'żadne IT i sieci LAN'. Dzięki, pozdrawiam :)
        • Gość: arek jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 10:49
          MAM ZAREJSTROWANĄ JEDNOOSOBOWĄ FIRMĘ W BRANŻY BUDOWLANEJ ,
          PLANUJE WYJECHAĆ DO ANGLII LUB SZKOCJI I TAM ZABRAĆ SIĘ ZA MALOWANIE PRYWATNYCH
          MIESZKAŃ.
          WCZEŚNIE CHCĘ ROZNIEŚĆ TROCHĘ ULOTEK ABY ZAREKLAMOWAĆ SIE.
          JAK SĄDZICIE CZY COŚ TAKIEGO BĘDZIE MIAŁO WZIĘCIE W W BRYTANII?
          • xiv Re: jak uwazacie?? 21.05.04, 11:10

            Uwazamy:
            - przeczytaj ten watek, bylo juz o spolkach (IMHO nie warto sie bawic w Polska
            spolke)
            - ulotki najlepiej rozdawac w sklepach DIY albo tam szukac klientow
            - technologie dekoratorskie roznia sie od Polskich (robiles cos w plastrach?)
            • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 11:22
              plastering to tynkowanie?
          • Gość: Monika Re: jak uwazacie?? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 11:21
            Poza tym, co pisal juz xiv:
            - badania rynku (ceny!, zapotrzebowanie itp) - musisz byc konukrencyjny
            - znajomosc technologii wykorzystywanych na wyspach
            - na podstawie powyzszego twoja strategia

            Nie warto tak po prostu jechac, rozdawac ulotki i czekac na klientow. Jak juz
            mowilam wczensiej - przygotowujcie sie do takich wyjazdow!

            Powodzenia i nie poddawaj sie! Podobno amerykanscy milionerzy srednio 3 razy
            bankrutuja zanim dochodza do fortuny :)
            • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 11:49
              juz to sprawdzilem. jak mi sie wydaje fachowcy sa poszukiwani - malarze biora
              jakies 15 funtow, ceny materialow nie sa duzo wyzsze od naszych.
              • xiv Re: jak uwazacie?? 21.05.04, 11:54

                malarze biora tyle ile chca - widza co jest do zrobionia, robia wycene i klient
                albo sie zgadza albo nie; a ile wyjdzie to na godzine? nie wiem

                po za tym malarze/dekoratorzy maja vany, drabiny, sprzet
                • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 12:00
                  samochod i sprzet mam wlasny - jak pisalem, mam mala firme. jak zauwazylem, w
                  UK placi sie od godziny - co jest troche dziwne - u nas od metra. wiec nie wiem
                  jak do tego podejsc.
                  • Gość: Monika Re: jak uwazacie?? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 12:20
                    A jak w ogole chcesz podejsc do tego businessu? Jakie masz plany oprocz
                    rozdwania ulotek - czym chcesz sie w tym wyroznic, zeby nie zginac?

                    Masz sie gdzie zaczepic w Londynie na poczatek?
              • Gość: Monika Re: jak uwazacie?? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 12:14
                Jesli wszystko dokaldnie sprawdziles i masz na tej podstawie business plan, to
                o co jeszcze chodzi?
                • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 12:31
                  business plan to za duzo powiedziane. wysylalem po prostu do roznych firm
                  budowlanych niby - opisy roznych przestrzeni do pomalowania i otrzymalem tzw.
                  quotations. wyroznikiem moze byc nizsza cena a jednoczesnie fachowe wykonanie
                  przy calkowitej legalnosci. jak zauwazylem w UK placi sie na godziny. czytalem
                  forum na ktorym miejscowi skarza sie ze dekoratorzy biora coraz wiecej a zdarza
                  sie ze znikna na pare dni. mysle ze jest jak u nas - dobry fachowiec sie ceni a
                  tanio i na lewo moze byc jak wiadomo.
                  • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 12:33
                    no i Londyn odpada. za duzo tam lewyxh rodakow. wole jakies inne duze miasto w
                    Anglii
                  • xiv Re: jak uwazacie?? 21.05.04, 12:45

                    Arek, ty chyba musisz sie zdecydowac czy chcesz pracowac na swoje czy dla
                    firmy/agencji. Gdyby jakis malarz mi dal wycene w godzinach pracy to bym go
                    pogonil, bo mnie - klienta - interesuje cena koncowa, a nie twoja kalkulacja
                    kosztow.

                    Co do plastrowania - to ja sie zupelnie na tym nie znam. Pomagalem tylko paru
                    osobom z Polski i pytanie o plastrowanie z reguly bylo tym, ktore decydowalo o
                    przyjeciu lub nie. Wydaje mi sie, ze to jest rodzaj cienkiego tynku, ktory sie
                    kladzie na murach od wewnatrz. Tutejsze wiktorianskie mury to czesto-gesto sam
                    piasek (nawet udaru nie trzeba, aby sie wwiercic), wiec plaster jest potrzebny,
                    aby jako-tako wygladaly, ze juz o malowaniu nie wspomne. Tyle wiem z moich
                    budowlanych doswiadczen :).
                    • Gość: I Re: jak uwazacie?? IP: 57.67.16.* 21.05.04, 12:52
                      Plaster to jest tynk, a skimming to jest gipsowka. Ludzie z takimi
                      umiejetnosciami sa tutaj w cenie - sama takiego poszukiwalam kilka miesiecy
                      temu i nie bylo to takie latwe.
                      • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 13:06
                        dziekuje!! a moze jakies szczegoly nt. ceny? ile wzieli fachowcy? to dla mnie
                        cenne informacje!!!
                        znam sie b. dobrze na wielu pracach budowlanych i mysle ze gdybym uzyskal
                        reputacje to wszytsko by sie rozkrecilo
                        • Gość: I Re: jak uwazacie?? IP: 57.67.16.* 21.05.04, 14:14
                          Za godzine tutaj to juz nikt nie chce placic - wiadomo dlaczego, i dlatego
                          zawsze podaje sie cene koncowa. U mnie czlowiek pracowal przez 2 dni (ok.7
                          godzin dziennie). Zrobil mi 1/2 sciany (ok. 1.5m)- zdarl stary tynk, nalozyl
                          nowy, pozniej gladz gipsowa, uszczelnil cegly po zewnetrznej stronie domu i
                          zrobil rozne wykonczenia, ktore sie z tym wiazaly, jak np. przymocowanie listw
                          podlogowych. Zaplacilam £250. Przyznam, ze byl to czlowiek przez kogos
                          polecony, takze nie wiem, czy byla to konkurencyjna cena. Wiem, ze byl dobry i
                          faktycznie zrobil wspaniala robote.
                          • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 14:24
                            bardzo dziekuje!!
                    • Gość: arek Re: jak uwazacie?? IP: *.novartis.com 21.05.04, 13:04
                      masz racje. tez zamierzam kalkulowac cene koncowa, po prostu na forum ludzie
                      pisali o tzw. labour cost czyli placeniu na godzine.
                      mam pytanie - co w UK jest popularniejsze - tapety czy malowanie? bo nastawiam
                      sie na internal painting czy wallpapering.
                      • Gość: Monika Re: jak uwazacie?? IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 13:35
                        Arek - powodzenia!
                        Przemysl to sobie i zaplanuj wszystko i ruszaj! ;)
        • Gość: tea Re: Praca w branży telekomunikacyjnej IP: *.dsl.pipex.com 21.05.04, 10:51
          Mozesz to przetlumaczyc na angielski? Zapytam.
    • Gość: woso Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.nyc.rr.com 21.05.04, 10:52
      Hejka Monika, mam ciekawe pytanie, obecnie skonczylem computer science w NY,
      mam takze skonczona medycyne w Polsce. Zastanawialem sie jak wyglada mozliwosc
      zatrudnienie w branzy farmaceutycznej lub ewnetualne polacznie moich obu
      kwalifikacji. Z gory dziekuje za rady :)
      • Gość: Monika farmaceuci + IT IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 11:24
        O branzy farmaceutyczne cos juz tu bylo. Ogolnie jest to jedna z najlepiej
        rozwijajacych sie branzy na calym swiecie. Placa niezle i szukaja ludzi.

        Jak polaczyc IT i medycyne? Na to juz sam bedziesz musial wpasc :) Moze firmy
        produkujace sprzet medyczny? Moze dzialy IT firm farmaceutycznych?
        • Gość: omarus Re: farmaceuci + IT IP: *.zeelandnet.nl 21.05.04, 12:15
          programowanie w sas. bardzo na topie i dobre polaczenie phrama i IT
    • Gość: kowalski Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.icpnet.pl 21.05.04, 11:51
      A co z programistami, był konsulting itd a praca dla programistów??

      Programuju iPacki, telefony, wieksze komputerki - komunikacja, bazy
      danych,rozrywka itd

      Czy poza Londynem warto w tym szukać pracy, gdzie jest zagłebie programistyczne
      w UK, jakieś skupiska średnich firm??

      Mam dwa fakultety informatyczny i elektryczny, sądze ze moje wykształcenie
      bardziej przyda się w Polsce bo to tu beda powstawac i powstaja zakłady
      produkcyjne z kapitałem zachodnim,ale
      chciałbym popracowac jako programista w UK( po to by poczuć sie lepiej, poznać
      inne miejsce i ciężko popracowac bo w Polsce tempo jest troche za słabe).

      Wiec gdzie najlepiej szukać(region)?? jak mniej wiecej przebiega rozmowa?? czy
      mozna przedstawic swoje projekty?? czy jest moze jakiś "egzamin" na konkretnych
      urządzeniach??

      Jakich pieniedzy oczekiwac ( dla mnie nie są dużym problemem bo ich nie wiemle
      mam) chciałbym tam troche pomieszkać tak godnie ale skromnie?? interesuje mnie
      szczególnie północ Anglii ze względu na historie(może być szkocja)?
      i nie mówcie zeby jechał jako turysta, chcę tam pobyć i popracować w zawodzie.
      Wrócić doi kraju i wprowadzić troche wyższy standard opraty na doświadczeniach
      tam zebranych( we własnej przyszłej firmie oczywiście)

      Troche za skromnie napisałem.
      • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 11:57

        Zapotrzebowanie w IT na poszczegolne dzialy:
        www.jobstats.co.uk/
        Odpowiedzi na czesc Twoich pytan byly juz w tym watku. Odpowiedzi placowe:
        www.jobserve.com/
        • Gość: kowalski Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.icpnet.pl 21.05.04, 12:01
          dzieki za zainteresowanie
          dopiero zaczynam interesować sie wyjazdem wiec każdy link jest dobry by zacząć
          • ochman Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 12:43
            Angielski odpowiednik Silicon Valley to Cambridge i okolice. Tam jest najwiecej
            firm i labolatoriow IT oraz firm VC (oczywiscie poza samym L).
            _____________

            파블 오크만스키
            • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 12:46

              A ja myslalem, ze M4 i okolice Reading - Sage, Oracle...
              • ochman Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 12:57
                Cambridge to nowe technologie i zwiazane z nimi startup'y. Znam to od strony
                finansowej - VC's wlasnie.

                A tak BTW:
                www.cambridgenetwork.co.uk/bfora/systems/xmlviewer/default.asp?
                arg=DS_CN_JOBSART_63/_list.xsl/88
                _____________

                파블 오크만스키
                • Gość: Cfany Lolo Do Ochmana - troche nie na temat IP: 164.143.240.* 27.05.04, 15:37
                  Ochman,

                  Czy nie uczeszczales moze do I LO w Bydgoszczy, klasa matematyczno-fizyczna
                  niejakiego Szczurka (matura 1992)?

                  Cfany Lolo
      • Gość: Monika programisci (chyba) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 12:18
        Albo jestem zmeczona albo cos ze mna nie tak albo cos namieszales - nic z tego
        postu nie zrozumialam...
        • Gość: kowalski Re: programisci (chyba) IP: *.icpnet.pl 21.05.04, 12:26
          często mnie ktoś nie rozumie.
          czy jest ktoś na tym forum kto ma doświadczenie w pracy na terenie UK
          jako programista(obojetnie czego ale programista) albo inzynier w zakładzie
          produkcyjnym ale zajmujący sie np programowanmiem maszyn badź sterowaniem
          nie interesuje mnie nic z pogranicza ponieważ chce zaznać prawdziwego
          inżynierstwa!! wiec posty z zakresu konsultingu i zarzadzanie branżą it to nie
          to co mnie ineresuje.

          jak dostaliście swoją pracę?? od czego zaczeliście??
          • Gość: Monika Re: programisci (chyba) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 12:28
            ogolnie o tym, jak zaczynac, bylo juz duzo na tym forum! Poczytaj sobie bo
            tyczy sie to wszystkich...

            Po lunchu napisze ci wiecej na temat inzynierow, moze moje doswiadczenie cie
            zainteresuje.
          • xiv Re: programisci (chyba) 21.05.04, 12:28

            > często mnie ktoś nie rozumie.
            hmm...

            Jestem programista.

            > jak dostaliście swoją pracę?? od czego zaczeliście??
            Na to pytanie udzielilem juz odpowiedzi na tym watku.
            • Gość: piotr_ Pytanie o dość nietypowa formę pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 13:00
              Witam wszystkich. mam pytanie troche z dziedziny freelance, którą omawialiście
              wcześniej ale chciałbym coś "konkretniejszego" ponieważ praca a konkretnie
              usługa, która wykonuje jest specyficzna. Otóż chciałbym robić zdjęcia a
              weselach, ślubach i tym podobnych uroczystosciach. Czy jest możliwość
              zaistnienia tam (Londyn) na zasadzie pracy (nie chodzi mi o kokosy ale o
              odłożenie miesięcznie m.w. 400 Ł). Czy trzeba do tego znajomości i czy
              portfolio ze swoimi pracami wystarczy, - w ogóle do kogo się z tym udać.
              Znajomośc mojego jezyka nie jest biegła ale nie boję się go używać i dogadam
              się czego doświadczyłem bedąc w innym anglosaskim kraji przez dłuzszy czas.
              Oczywiście wiem, że takie prace wykonuje sie przeważniec w wekendy dlatego
              głównym zajeciem było by pewnie "pomywanie".
              Mam możliwośc zaczepienia się (mieszkalnego) w L. na jakies 2-3 tyg. czy to
              wystarcza w praktyce na znalezienia "miejsca startowego?"

              Może znacie jakies kontaktowe linki?
              dzieki za rady i pozdrawiam piotr_
              • Gość: Beti Zapytanie o zarobki IP: *.rob.net / *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.05, 08:40
                Chciałabym się dowiedzieć jakie są zarobki w Anglii, na godzine na czysto ile
                sie dostaje/stawka minimalna!
                • Gość: Marlboro Re: Zapytanie o zarobki IP: *.lns1-c10.dsl.pol.co.uk 30.10.05, 23:28
                  w Wielkiej Brytanii na godzinę minimalna stawka to 4,85 funta jeśli masz powyżej
                  21 lat... od 18 do 21 lat jest trochę mniej, ale nie pamiętam dokładnie w tej
                  chwili - strzelam, że 4,50 funta. Niższe stawki obowiązują w przypadku pracy
                  nieletnich. PS: no ale zaledwie kilkadziesiat metrów od miejsca gdzie pracuję
                  teraz jest Take Away wzorowane na KFC i tam właściciel (Turek) płaci "polaczkom"
                  (bo tylko tak można nazwać idiotów dla niego pracujących) zaledwie 2,50 na
                  godzinę... Legalnie więc jest to 4,85, ale w rzeczywistości może być różnie...
                  • Gość: Marlboro Re: Zapytanie o zarobki IP: *.lns1-c10.dsl.pol.co.uk 30.10.05, 23:29
                    zapomniałem dodać, że stawka 4,85 jaką podałem to brutto - musisz jeszcze od
                    tego zapłacić podatek...
            • Gość: kumpel_kowalskiego Re: programisci (chyba) IP: *.icpnet.pl 21.05.04, 13:03
              pytanie.troche głupie.ale chyba ważne.

              lubie chodzic w gajerkach(tzn przynajmniej marynarka) czasmi krawat
              wiekszosc kumpli programistow itp należy do jakiś subkultur wiec nawiazuja do
              nich strojem,
              czy w UK w miejscu pracy programisty są jakieś standardy??(nie chce mi sie tu
              opsiwac niechlujnego ubrania jednego z kumpli (jest super specjalistą wiec
              chyba mu sie wybacza)) bo jeśli niektore szkoły mają mundurki.....



              • Gość: Monika Re: programisci (chyba) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 13:34
                Anglicy raczej nie maja wysokich standartow jelsi chodzi o styl ubierania
                sie :) Mysle, ze gdybym przyszla w pizamie do pracy, to raczej nikt nie
                odwazylby sie zwrocic mi uwagi - oczywiscie poza waznymi spotkaniami :)

                • xiv Re: programisci (chyba) 21.05.04, 14:13
                  Gość portalu: Monika napisał(a):

                  > Anglicy raczej nie maja wysokich standartow jelsi chodzi o styl ubierania
                  > sie :) Mysle, ze gdybym przyszla w pizamie do pracy, to raczej nikt nie
                  > odwazylby sie zwrocic mi uwagi - oczywiscie poza waznymi spotkaniami :)

                  To chyba zalezy od firmy. Pracowalem w takiej, w ktorej Sam Najwiekszy Szef
                  siedzial na trading floor w dzinsach i koszuli dzinsowo-flanelowo-bawelnianej.
                  Pracowalem tez w takiej, gdzie gajer myl musem. Ta sam dzialka - konkurenci.

                  Jedno z "madrosci City" mowi, ze im wieksza recesja, tym wiecej ludzi chodzi w
                  mundurkach i mininiowki robia sie krotsze. Jak jest boom to pracodawcy na
                  wiecej zezwalaja (bo sie pracownik wkurzy i pojdzie do konkurencji). Niektore
                  firmy maja "swobodne" piatki, ale ja na przyklad musze byc pod krawatem dzisiaj.

                  Jednym slowem - nie ma regul.
              • Gość: I Re: programisci (chyba) IP: 57.67.16.* 21.05.04, 14:48
                Jedno jest pewne - na rozmowe/-wy i pierwszy dzien pracy nalezy stawic sie
                dobrze ubranym, a pozniej pojsc z fala. Zobaczyc jak sa ubrani inni, na co
                firma pozwala i ich nasladowac. No chyba, ze jest to piatek, gdzie wiele firm
                stosuje "dress down Friday".
                • xiv Re: programisci (chyba) 21.05.04, 14:56

                  A w niektorych za "stress down Friday" ;) zbieraja moniaki na jakiegos
                  czarita :)
          • Gość: Monika Re: programisci (chyba) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 13:38
            szukaj pracy w dzialach developmentu duzych firm - zwiazanych z AGD,
            oprogramowaniem, w bankach, duzych fabrykach
            Jest na to popyt, widzialam dosc duzo ogloszen, ale pamietaj, ze niekoniecznie
            jest to bardzo dobrez platna praca.
            Tutaj bylo juz wiele linkow do stron z ogloszeniami - wyszukaj ich i staraj sie
            cos tam dla siebie znalezc.

            A szukanie pracy zawsze zaczyna sie od badan rynku i przemyslenia swojej
            strategii.

            Powodzenia!
    • Gość: Pacje Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 62.231.143.* 21.05.04, 14:15
      Mam pytanie tresci nastepujacej:Jak rozpoczac zdalne poszukiwania pracy w
      Szkocji?(Zdalne bo jeszcze jestem w Polsce?)
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 21.05.04, 14:18
        Mimo wszystko bedziesz musial wrocic do poprzednich postow :) nie udalo poza
        kolejka - to juz zostalo tutaj ze 20 razy opisane przez roznych ludzi. W
        Szkocji szuka sie podobnie, jak w calym UK...

        Powodzenia i milego czytania!
        • Gość: Piotr_ Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 14:22
          Hej i ponawiam moją prośbę .....
          mam pytanie troche z dziedziny freelance, którą omawialiście
          wcześniej ale chciałbym coś "konkretniejszego" ponieważ praca a konkretnie
          usługa, która wykonuje jest specyficzna. Otóż chciałbym robić zdjęcia a
          weselach, ślubach i tym podobnych uroczystosciach. Czy jest możliwość
          zaistnienia tam (Londyn) na zasadzie pracy (nie chodzi mi o kokosy ale o
          odłożenie miesięcznie m.w. 400 Ł). Czy trzeba do tego znajomości i czy
          portfolio ze swoimi pracami wystarczy, - w ogóle do kogo się z tym udać.
          Znajomośc mojego jezyka nie jest biegła ale nie boję się go używać i dogadam
          się czego doświadczyłem bedąc w innym anglosaskim kraji przez dłuzszy czas.
          Oczywiście wiem, że takie prace wykonuje sie przeważniec w wekendy dlatego
          głównym zajeciem było by pewnie "pomywanie".
          Mam możliwośc zaczepienia się (mieszkalnego) w L. na jakies 2-3 tyg. czy to
          wystarcza w praktyce na znalezienia "miejsca startowego?"

          Może znacie jakies kontaktowe linki?
          dzieki za rady i pozdrawiam piotr_
          • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 14:54
            > Hej i ponawiam moją prośbę .....

            Piotr, daj nam szanse! My nie pracujemy jako odpowiadacze do tematu "Jak to sie
            robi w UK" ;)

            1. Ciezko wyzyc z samych slubow
            2. W Londynie jest 13 parafii (7 kosciolow), gdzie mozesz sprobowac sie
            reklamowac - wtedy odpada Ci problem jezyka
            3. Znajomosci sa na nic [chyba, ze przekupisz ksiedza - ze tylko ten
            fotograf ;)] ale musisz miec kilka zlecen, aby zadzialala poczta pantoflowa
            4. Kodak ma swoja komorke pt. zdjecia weselne (szczegoly sa chyba na ich
            stronie). Jesli masz dobre portfolio i dosyc duza ilosc zrobionych slubow -
            maga Cie zatrudnic
            5. Strona internetowa bardzo mile widziana!
            6. Sprzet - ostatnio wszyscy robia na digitalach (nie mowie o zupelnych
            zawodowcach, gdzie Blad plus Metz rulez), a do tego klienci potrafia sobie
            zazyczyc duza ilosc zdjec na plytkach, aby mieli z czego sobie powybierac.
            7. 2-3 tyg. nie starczy na wystartowanie tego interesu (fotografow sie zamawia
            z conajmniej dwumiesiecznym wyprzedzeniem)
            • Gość: piotr__ Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.04, 15:35
              oki dzieki za info, bede próbował i jezeli cos to dam znac jak poszło na tym i
              innym gruncie jako tzw świeżak z zapałem - za 1,5 mies. bedę znał odpowiedź.

              Pozdrawiam i zyczę wszystkim ....... zapału, wiary w siebie no i szczęscia!!!
    • Gość: Pacje Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 62.231.143.* 21.05.04, 14:19
      Mam pytanie tresci nastepujacej:Jak rozpoczac zdalne poszukiwania pracy w
      Szkocji?(Zdalne bo jeszcze jestem w Polsce?)Podziwiam Twoje zaangazowanie.
    • Gość: peter Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.tvgawex.pl 21.05.04, 14:34
      Jestem studentem jade w wakacje do UK mam pytanie o rejestracje w Home office
      czy jeśli jade na 2 miesiące (praca sezonowa) lecz bez posrednictwa organizacji
      typu "hops" "concordia" tez musze zaplacic 50Ł?
    • Gość: student_24 praca sezonowa IP: *.tvgawex.pl 21.05.04, 14:39
      jade na wyspy na 2-3 mieś czy ja takze musze sie rejestrować i placic 50 funtów
      mam pracowac na farmie lecz nie jade przez posrednikow czy z jakiejs
      organizacji typu 'concordia'???
      • xiv Re: praca sezonowa 21.05.04, 14:43

        dobre pyatnie! logika podpowiada, ze tak, ale chyba musisz sie upewnic w HM
        Ambasadzie w Warszawie
        • Gość: Piotrek Re: praca sezonowa IP: 195.10.125.* 21.05.04, 15:52
          Odpowiadajac na twoje pytanie. Kazdy musi sie zarejestrowac w Home Office
          jezeli znajdzie prace. Oczywiscie "kazdy" znaczy tylko obywatele 9 krajow z
          bylego bloku wschodniego. Tak 50 funtow musisz takze uiscic.
    • Gość: PiotrUK Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 195.10.125.* 21.05.04, 15:47
      czesc Moniko

      Bardzo sie ciesze, ze poradzilas sobie w Londynie. Ja mieszkam w UK od wrzesnia
      2003 roku, oczywiscie takze legalnie. Jak narazie studiuje i pracuje, ale
      zamierzam przeniesc sie na studia zaoczne i pracowac na caly etat. Teraz
      wlasnie koncze zarowno studia w Polsce jak i w UK. Dosc ciezka praca, ale mam
      nadzieje, ze sie oplaci. Nie wiem jak ty, ale zamierzam tutaj popracowac i
      wrocic potem do kraju poniewaz jednak Polska to Polska.
      Niestety wielu Polakow nadal mysli, ze jezeli mieszkasz w UK to masz kase.
      Owszem w przliczeniu na zlotowki nasze zarobki sa b. dobre w Polsce, ale jak
      sie tutaj zyje to nie jest wcale tak prosto. Za 50funtow w Polsce to zrobisz
      duze zakupy na conajmniej na 2 tygodnie, ale w UK to tylko zakupy na jeden
      tydzien i wcale nie takie wielkie.
      Tak jak wspominasz we wczesniejszych wypowiedziach najwazniejesz jest poznanie
      jezyka i kultury. Ale mam nadzieje, ze wszystkim szukajacym szczescia na
      Wyspach Brytyjskich sie uda. Ja nie mieszkam na najwiekszej wyspie, ale zycie
      tez jest fajne tutaj. Nie jedzcie tylko do Londynu, bo tam tlok i ciasno.
      Popatrzcie takze gdzies indziej.
      Pozdrawiam
      • Gość: omarus Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.zeelandnet.nl 21.05.04, 16:09
        niezly koles z ciebie. nie dosyc ze studiujesz w uk to pracujesz w uk a na
        dodatek konczysz studia w polsce. czyzby dzien mial wiecej niz 24 godziny.

        pensje musisz miec swietna zeby sie utrzymac i sfinansowac dojazdy na uczelnie
        do polski (min 2 razy w miesiacu). biorac pod uwage ze nie mieszkasz w londynie
        to dochodzi jeszcze dojazd wewnatrz uk na lotnisku tudziez na stacje autobusowa
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:15
        Czesc Piotrek!

        Witaj, mam nadzieje, ze jeszcze nie raz sie tutaj pojawisz!
        Pozdrawiam,
        Monika
    • Gość: Danka NOCLEG IP: 57.67.16.* 21.05.04, 16:33
      WYBIERAMY SIE Z DWOMA PRZYJACIOLMI W CZERWCU NA TYDZIEN DO LONDYNU. CZY KTOS
      MOGLBY NAM DORADZIC, GDZIE MOZNA ZNALESC JAKIS TANI NOCLEG? NIE MUSI TO BYC W
      CENTRUM LONDYNU I MOZE TO BYC POKOJ Z TRZEMA LOZKAMI. Z GORY BARDZO DZIEKUJE.
    • Gość: 4443 Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.dsl.emhril.ameritech.net 21.05.04, 16:54
      Witam, Moniko czy mozesz powiedziec czym sie zajmujesz. Chodzi mi czy jest to
      marketing, finanse, HR, sales, etc...
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:17
        Witam

        juz wczesniej pisalam czym sie dokladnie zajmuje, tam jest szcegolowy opis.
        Ogolnie to jestem inzynierem, a raczej managerem z wiedza inzynierska...

        Monika
    • Gość: Marta oferta ze Szkocji IP: *.xdsl1.scotland.net 21.05.04, 17:55
      Firma w Szkocji poszukuje kogos do biura na pozycje SALES ADMIN CONTROLLER.
      Wymagana biegla znajomosc angielskiego.

      We are restructuring and need a full time person with bookeeping experience to
      take charge of a team of four persons covering the following functions within
      our organisation :
      Sales ledger including invoicing, reconciling payments, reception
      administration and keeping employee records.
      Experience of a busy office environment is essential and additional languages
      an advantage. Promotional prospects excellent.Salary negotiable dependent on
      experience. Relocation assistance will be fully provided.
      Apply only by e-mail (no calls please) with full CV and references to
      mrphunter@cashmaster.com . No agencies please.

    • Gość: forhaxad Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 212.85.12.* 21.05.04, 19:45
      Witam,

      Pracuje jako IT rekrutant glownie zajmuje sie rekrutacja do tzw UK Silicon
      Valley, i na wstepie mowie, ze jesli nie zna sie jezyka na poziomie
      zaawansowanym czy nawet 'proficient' nie ma co liczyc na dobra prace. Potrzebny
      jest takze dowod tego, czyli wszelkiego rodzaju certyfikat, chyba ze kandydat
      spedzil w UK juz sporo czasu i ma dowod na to, ze pracowal w dobrej firmie
      wymagajacej uzycia jezyka na poziomie zaawansowanym. Mowie tu o stanowiskach
      menadzerskich i senior management czy consultant.
      Druga rzecza ktora zauwazylam jest takze pochodzenie, i musze tu niektorych
      zmartwic ale pomimo ze jestesmy w EU, Polak bedzie Polakiem a Europa Wschodnia
      bedzie ta druga kategoria. Widze wiele dobrych CV, ktore sa odrzucane, bo
      klientowi nie podoba sie ze to wlasnie ktos z Europy Wsch.
      Jesli wysylacie CV do duzych firm, to musicie najpierw sprawdzic kiedy dana
      firma prowadzi tzw 'masowa rekrutacje', nie ma sensu wysylac Cv zeby potem bylo
      w bazie danych przez rok, a z Wami i tak nikt sie nie skontaktuje. W takim
      wypadku proponuje wyszukac agencje rekrutacyjne, zajmujace sie biezaca
      rekrutacja. Wiele firm owszem przyjmuje CV, ale takze po prostu zwraca sie do
      agencji ktora sama wyszukuje im kandydatow. Dobrze jest wiec wyslac swoje CV do
      kilku agencji, nawet jesli nie maja zandych pozycji dla Was, wierzcie mi,
      zatrzymuje CV w bazie danych.

      Wszystkich szukajacych pozdrawim i zycze powodzenia.


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka