Gość: Pawelo
IP: *.hari.cable.virginmedia.com
02.01.13, 00:12
Witam wszystkich informatykow z wysp :) wesolego nowego roku.
Rok 2013 postanowilem ze w koncu bedzie w tym kiedy sie na jakis czas "wyzwole" i pojde za glosem wolajacym we mnie juz od dlugiego czasu "jedz w daleki swiat!".
Przyjechalem do uk jako nastolatek. Studiowalem w szkocji, teraz obecnie w Londynie na permanent. Pracuje jako senior .NET developer, przez 2 pierwsze lata mojej kariery pracowalem jako frontend developer. Razem 5 lat doswiadczenia. Mam 25 lat. Pracowalem juz podczas studiow.
Co tu bede duzo pisal - ciagnie mnie w swiat od wielu lat, 4-5 tyg urolopu to niestety dla mnie nie zbyt duzo. Musze sie na troche wyzowlic bo dostaje juz depresji od tej wewnetrznej niespelnionej fanatazji :D Zawsze myslalem o pomieszkaniu kilka miesiecy w meksyku, na florydzie, brazylii. Teraz na to czas, poki nie ma rodziny itd.
Nigdy nie bylem kontraktorem, tak wiec chcialem zaorietowanych w temacie zapytac o szanse powodzenia mojego planu, ktory jest nastepujacy:
W marcu rezygnuje (po 2 latach) z mojej stalej posady. Przenosze sie z centrum gdzie aktualnie mieszkam do dalszej strefy, aby koszty pokoju trzymac w okolicach ~ £400. Wyjzdzam na 3 tyg do Japonii (juz zabukowane), wracam i zaczynam oglaszac sie ostro jako kontraktor, atakowac agencje itd. Pracuje w Londynie 2-3 miesiace, po czym 2 kolejne przebywam za granica - podnajmujac sobie mieszkanie przez airbnb w np meksyku, odpoczywajac lub tez ewentualnie pracujac zdalnie 2-3 dni w tygodniu nad jakims projektem, ktory ze soba z Londynu zabieram. Wyobrazam sobie ze pewnie nie ma problemu o ile ma sie wtyki - kontakty = staz jako kontraktor(?) Pracowal z was ktos na podobnych zasadach?
Przymiezam sie do realizacji tego marzenia od dlugiego czasu, to byla tez w sumie glowna decyzja za tym aby tu sie ubiegac o paszport, ktory dostalem 3 miesiace temu (zeby nie martwic sie o utrate ciaglasci, wyjscie uk z eu czy inne imigracyjne bzdety).
Pytam tak ogolnie jakie sa wasze odczucia. U nas pracuje 3-4 kontraktorow i na brak pracy nie narzekaja. Kazdy z nich mowi tez ze jest to droga w jedna strone, ze zalet bycia kontraktorem jest jednak wiecej.
Pozdr,
Pawel (blue-and-orange.net)