Dodaj do ulubionych

Rekrutacja w Irlandii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 12:14
Witam,

Na początek mały szkic sytuacyjny:
Pracuję w Polsce w obecnej firmie już ponad 3 lata w związku z tym
obowiązuje mnie 3-miesięczny okres wypowiedzenia (zakładam, że nie
będę mógł się zwolnić za porozumieniem stron).
Wymyśliłem sobie wyjazd na kilka lat do Irlandii.
Nie chcę jechać w ciemno.
Przeglądam ogłoszenia z internetowych stron firm rekrutacyjnych w Irlandii.
Znajduję tam ogłoszenia, które mnie interesuję i na które mógłbym aplikować.
Planuję tygodniowy wyjazd urlopowy, który chciałbym połączyć z szukaniem
pracy.
Zamierzam wysyłać c.v. do kilku agencji z informacją, że w danym czasie będę
przebywał w Irlandii pod irlandzkim numerem telefonu.

Pytania swoje kieruję do osób, które korzystały (bądź korzystają)
z usług agencji rekrutacyjnych w Irlandii.
Czy lepiej jest wysyłać c.v. na konkretną ofertę pracy czy lepiej na ogólny
adres?
Jak szybko odpowiadają agencje i jak szybko umawiają się na interview?
Czy agencje mają jakieś gotowe rozwiązania pomocy w zatrudnieniu osób,
które mogą rozpocząć pracę za 3-4 miesiące? (Wiele ogłoszeń jest 'asap')

Może ktoś będący w podobnej sytuacji podzieli się swoimi doświadczeniami.

Z góry dziękuję i pozdrawiam,

Zygmunt
Obserwuj wątek
    • Gość: Gosc Re: Rekrutacja w Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.05, 17:51
      > Czy lepiej jest wysyłać c.v. na konkretną ofertę pracy czy lepiej na ogólny
      > adres?
      na oferte - i tak najczesciej podpasowuja Twoje CV do innych podobnych ofert.
      Wazne zeby Twoje CV dostala osoba zajmujaca sie dziedzina ktora Ciebie
      interesuje.

      > Jak szybko odpowiadają agencje i jak szybko umawiają się na interview?

      jezeli potrzebuja pracownikow w Twojej specjalizacji oddzwaniaja od razu,
      czesto wrzucaja do swojej bazy i odzywaja sie kiedy potrzebuja/rozsylaja co
      jakis czas oferty /wyszukowanie po slowach kluczach z CV/. Warto zawsze sie
      przypomniec po jakims czasie.

      > Czy agencje mają jakieś gotowe rozwiązania pomocy w zatrudnieniu osób,
      > które mogą rozpocząć pracę za 3-4 miesiące? (Wiele ogłoszeń jest 'asap')

      nie sadze, chociaz wszystko moglo sie zmienic (moje spostrzezenia sa sprzed
      kilku lat)... na pewno jak ktos ma unikatowe umiejetnosci to gadka jest inna,
      ale przy najczestszym w ire miesiecznym okresie wypowiedzenia rekruter by sie
      osmieszal proponujac kogos kto moze przyjsc do pracy za 3-4 miesiace.

      Warto skontaktowac sie z kilkoma rekruterami, umowic sie na spotkanie gdy
      bedziesz w ire (zadzwonic zeby traktowali Cie bardziej personalnie, umowic sie
      wczesniej a nie wyslac inforacje ze bedziesz wtedy i wtedy bo raczej nikt nie
      bedzie o tym pamietal). Jak beda zainteresowani doradza co i jak, ocenia ile
      mniej wiecej powinna trwac rekrutacja w Twoim przypadku/ jakich sum oczekiwac
      itd.
      Rekruterzy chca na Tobie zarobic i jak zobacza ze latwo Ciebie sprzedac firmie
      to bedziesz musial sie od nich odganiac, jak dojada do wniosku ze nie bedzie to
      takie latwe to Ty musisz sie poprzypominac.
      Powodzenia
    • Gość: minus666 Re: Rekrutacja w Irlandii IP: 212.2.182.* 26.09.05, 19:27
      Bardzo dobrze kombinujesz.
      Ja zrobilem w ten sposob:
      Wzialem urlop tygodniowy, kupilem bilety lotnicze do Dublina. Skontaktowalem
      sie z dwoma dublinskimi firmami , ktore zamiescily bezposrednio ogloszenia w
      Wyborczej, przeslalem im swoje cv i umowilem sie na rozmowy w czasie
      planowanego pobytu w miescie. Dla pewnosci sprawdzilem ogloszenia w
      irishjobs.ie, znalazlem kilka interesujacych, skontaktowalem sie z agencjami
      dublinskimi, ktore je zamiescily, spytalem o mozliwosci pracy i dowiedzialem,
      ze owszem sa oferty, ale musze pojawic sie osobiscie w dublinie i przyjsc do
      agencji porozmawiac. I tak niestety jest z irlandzkimi agencjami pracy, zanim
      przesla do pracodawcy twoje cv, chca sie z toba spotkac osobiscie, sprawdzic,
      czy znasz jezyk i ogolnie czy nie sciemniasz. Ostatnio jest to nagminne, bo
      znalazlo sie kilku naszych rodakow, ktorzy udawali informatykow, architektow,
      itp. Jak dobrze wypadniesz i przekonasz agenta, przejmie on twoje cv i bedzie
      sie zajmowal pertraktacjami z pracodawcami. Tutaj tip: jesli korzystasz z uslug
      wiecej niz jednej agencji, POD ZADNYM POZOREM nie mow tego w drugiej.
      Powinienes dostac na wstepie liste firm, do ktorych moga wyslac twoje cv, jesli
      zauwazysz firme, do ktorej aplikowales, musisz sciemnic cos, ze cie ta nie
      interesuje, albo ze wyslales juz do nich cv osobiscie. Ogolnie - nie warto
      zasysypywac wszystkich ogloszen na irishjobs.ie swoim cv i nie ma sensu
      wspolpracowac z wiecej niz dwoma agencjami naraz. Warto pamietac, ze jesli
      agent uzna ze jestes "atrakcyjnym towarem na rynku pracy" nie spocznie, dopoki
      ci czegos nie znajdzie, poniewaz ma z tego wysoka prowizje (10-15% twocih
      rocznych zarobkow) a wiec ma o co walczyc. Moze to chwile potrwac, zaleznie od
      roznyh czynnikow. W moim przypadku, trwalo to jakies 4 dni. Jesli chcesz
      wiedziec wiecej, pytaj.
      • Gość: Zygmunt Re: Rekrutacja w Irlandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 08:32
        Dzięki za konkretne info ...
        ... ale drążąc temat nasuwają się kolejne takie tam

        Jeżeli agencja wystawia ogłoszenie w internecie nie znaczy to pewnie, że nie ma
        w swojej bazie danych odpowiednich kandydatów
        (bo co to by była za baza, co to by była za agencja :))
        więc skoro pracodawca nie chce czekać dłużej niż miesiąc aplikowanie na
        konkretną ofertę w większości przypadków jest zasileniem bazy danych agencji.
        I to jest chyba słabe bo c.v. jest raczej pod konkretną ofertę (coś się
        wykreśli, coś się wypisze).

        Patrząc z drugiej strony też jest słabo bo wysyłając ogólne c.v. jest ono jak
        rozumiem przesyłane do pracodawcy. I pomimo, że pracodawca szuka operatora
        koparki* może mi zaproponować zapylanie szpadlem* (bo przecież też potrafię).
        Jeżeli jest to napisane w kontrakcie to oczywiście zawsze można nie podpisywać.

        Złotego środka więc chyba tu nie ma ...

        Rekruterzy przeprowadzają rozmowy wstępne (bo oni są w HR, PR i innych
        dziedzinach debeściaki) i pewnie to jest tylko jedna rozmowa z rekruterem i tu
        oczywiście mogę się pojawić w Irlandii. Potem c.v. trafia do pracodawcy razem z
        kilkoma innymi rekomendowanymi i to pewnie pracodawca decyduje kogo wybierze.
        Więc pewnie kolejna rozmowa ... pewnie może być to telefon do Polski, e-maile
        itp. Powiedzcie na ile liczy się opinia rekrutera, na ile taki rekruter zna się
        na tematach z ogłoszenia.
        Czy jest tak, że jak się wysyła c.v. na ogólny adres to kontaktujący się ze mną
        rekruter jest jedyna osobą z danej agencji, która prowadzi moją 'sprawę'?


        Pozdrawiam,

        Zygmunt

        PS. ja na 10% mojej rocznej pensji muszę tyrać prawie miesiąc więc chyba
        zostanę rekruterem :]


        * 'Szpadel' i 'koparka' są pojęciami abstrakcyjnymi
        • Gość: Gosc Re: Rekrutacja w Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 16:52
          > Jeżeli agencja wystawia ogłoszenie w internecie nie znaczy to pewnie, że nie
          ma w swojej bazie danych odpowiednich kandydatów

          hmm, jakos ta baze trzeba sobie stworzyc :)) i uaktualniac.
          czesc ogloszen jest zmyslona w tym celu. Czesc to lapanka - firma wcale nie
          prosi rekrutera o wspolprace ale jak ten znajdzie kogos extra to moze sie
          skusi...

          > I to jest chyba słabe bo c.v. jest raczej pod konkretną ofertę (coś się
          > wykreśli, coś się wypisze).

          Nie, CV jest jedno dla wszystkich (raczej Twoje doswiadczenie, edukacja,
          umiejetnosci sa zawsze takie same). Inny jest list motywacyjny, ale ten sie
          pisze do rekrutera zaznaczajac co innego chcesz/mozesz robic.

          I pomimo, że pracodawca szuka operatora
          > koparki* może mi zaproponować zapylanie szpadlem* (bo przecież też potrafię).
          > Jeżeli jest to napisane w kontrakcie to oczywiście zawsze można nie
          podpisywać.

          ??? po co ktos ma placic za umiejetnosci, ktorych nie potrzebuje?? nie rozumiem
          co chciales przez to powiedziec.


          Co do agencji rekrutacyjnych - mozna o tym pisac tomy. Rekuter moze swietnie
          znac sie na rzeczy (bo pracuje od lat) a moze byc zielony maksymalnie (to jest
          praca handlowca na prowizji wiec prawie kazdy moze sprobowac). Bedzie na pewno
          mily i raczej wygadany - bo to kryterium naboru.

          Oczywiscie najwazniejsze jest spotkanie a pracodawca (ktory sprawdzi cie
          merytowycznie - jezli to 'niepodstawowa' praca to rozmowa telefoniczna i
          koniecznie spotkanie na miejscu) a nie rekruterem (pogawedka, uwagi, chodzi
          tylko o wrazenie).


          > Czy jest tak, że jak się wysyła c.v. na ogólny adres to kontaktujący się ze
          mną
          >
          > rekruter jest jedyna osobą z danej agencji, która prowadzi moją 'sprawę'?

          czemu sie upierasz na ogolny adres? moze sie zdarzyc ze nikt sie Toba nie
          zainteresuje, wklepie dane do bazy albo i nie i to wszystko. Przy ogloszeniach
          masz bezposredni adres do osoby rekrutera, ktora zajmuje sie dana dzialka. Ta
          osoba odpisuje/oddzwania, Ty sie mozesz z nia kontaktowac. Dane i tak sa w
          ogolnej bazie i kazdy rekruter moze Ci zaoferowac prace jak mu podpasujesz.
          Oczywiscie te szczegoly moga sie roznic w zaleznosci od agencji, ja znam kilka
          agencji ktore dzialaja w ten wlasnie sposob (branza IT).

          > PS. ja na 10% mojej rocznej pensji muszę tyrać prawie miesiąc więc chyba
          > zostanę rekruterem :]

          Tyle zarabia agencja a nie pracownik!
          • mamaly Re: do gosc 28.09.05, 20:27
            Hej,

            A możesz podać jakieś namiary na agencję, które się specjalizują w IT ?

            Pozdrawiam,

            A.
          • Gość: Zygmunt Re: Rekrutacja w Irlandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 07:48
            > I pomimo, że pracodawca szuka operatora
            > > koparki* może mi zaproponować zapylanie szpadlem* (bo przecież też potraf
            > ię).
            > > Jeżeli jest to napisane w kontrakcie to oczywiście zawsze można nie
            > podpisywać.
            >
            > ??? po co ktos ma placic za umiejetnosci, ktorych nie potrzebuje?? nie
            rozumiem
            >
            > co chciales przez to powiedziec.

            Przykład z koparką i szpadlem może nie był najszczęśliwszy. Więc może
            inny przykład dla zilustrowania o co mi chodzi:
            Taki z życia wzięty i z branży IT (może będzie łatwiej)
            Znajomy znajomego szukał pracy, odpowiedział na ogłoszenie
            "Programista informix" (generalnie chodziło o programowanie w 4gl). Było to
            ładnych parę lat temu więc temat był raczej świeży. Do c.v. wpisywał wszystko
            co potrafi, wpisał również znajomość Clippera, który już wtedy zaczynał służyć
            raczej do zabawy i nauki niż do rzeczywistego wykorzystywania. Robotę
            oczywiście dostał, w 4gl'u nie napisał ani jednej linijki kodu, a Clipperem
            zajmował się jeszcze kilka lat ... bo umiał.
            Nie jest istotne, że mógł się zwolnić i szukać czegoś innego, chodzi mi o
            zilustrowanie przykładu, że to czy coś się wpisze do c.v. czy nie wpisze ma
            znaczenie.

            I czuję się przekonany odpowiadania na ogłoszenie, niż wysyłania c.v. na adres
            ogólny co jest niewątpliwie twoją zasługą :)

            Pzdr,

            Zygmunt

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka