Dodaj do ulubionych

Pozdrawiam z Olsztyna

01.04.06, 22:30
Witajcie,
jednak nie wytrzymałam i zasiadłam do kompa

ale mamy biegania, już pierwszego dnia byłam wyciąć sobie takie coś wstrętne
co mi na głowie wyrosło, teraz mam tam piękne szwy, które zdejmą mi w środę

wczoraj zrobiłam sobie i Agatce badania, okazało się że Córak ma za mało
żelaza (co podejrzewałam, bo mięska małpa jeść nie chce) ale już dzisiaj
rozpoczeliśmy kurację uzupełniającą

jak MUNDREJ pani doktor w Irlandii powiedzialam, ze Agatce moze brakowac
zelaza i poprosilam o zrobienie badan to mi odmowila i kazala wolowine
podawac. Niech jej sama poda jak taka MUNDRA. Takim lekarzem w IRL to ja tez
moge byc albo lepszym. Ech, slow brakuje.

Dzisiaj latalam po sklepach a jutro przyjada Pradziadkowie Agatki. W
poniedzialek i wtorek dalszy ciag wizyt u lekarzy, w srode jeszcze zakupki a
w czwartek wracamy.

Cos mi sie z klawiatura zrobilo i ciezko sie pisze. Pewnie sie jeszcze
pojawie.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • roza06 Re: Pozdrawiam z Olsztyna 02.04.06, 14:37
      To my prawie sasiadkami jestesmy w Polsce. Ja jestem z Lidzbarka Warm. i
      pierwszy raz odkąd jestem w Irlandii "spotkałam" kogos z moich stron. A już
      myslałam że tylko ludzie z południa Polski tu przyjeżdzają. Pozdrowienia.
      • monika_irl Re: Pozdrawiam z Olsztyna 02.04.06, 18:30
        Dziekujemy za pozdrowienia i bawcie się tam dobrze.
        Zobaczysz jak Ci ten czas przeleci i zaraz znowu będziesz w "domciu".
      • imszulc Re: Pozdrawiam z Olsztyna 02.04.06, 20:20
        Rozo, ja jestem u Tesciów. Marcin, mój mąż, jest z Olsztyna a urodzil sie
        własnie w Lidzbarku Warm :-) Ja pochodze z Nowej Soli (pd.-zach. kolo Zielonej
        Gory).
        Tak właściwie to przez kilka ostatnich lat, jak jeszcze w PL bylismy, to
        mieszkaliśmy w Poznaniu i najbardziej to sie chyba Poznaniakami czujemy. Jak
        wrocimy do Polski to tez zamieszkamy w Poznaniu. Troche nas nosilo po Świecie i
        dalej nosi. Dublinczykamy chyba jednak nigdy sie nie poczujemy. I dobrze.

        Poza tym... Wiosna! Dzisiaj pogoda byla piekna! A jak w Dublinkowie?

        Piszcie jak macie jakies wiesci od Hani.

        Pozdrawiam
        • dzoaann Re: Pozdrawiam z Olsztyna 03.04.06, 10:30
          Hej,Iwona:)
          Fajnie ,że się odezwałaś.Miło się czyta wieści z Polski.Powodzenia z lekarzami.
          Co do pogody tutaj to nawet nawet.Taka trochę mieszana-do południa słońce,a
          potem ulewa.Ale cieplej i wiosnę czuć z pewnością.Już piękne dni się
          zdarzają,tóre chcialoby się całe na dworze przesiedzieć.
          Pozdrawiam Was,pa
          • maja92 Re: Pozdrawiam z Olsztyna 03.04.06, 18:00
            Roza, nie wszyscy z poludniowej Polski - ja przywedrowalam z Bydgoszczy;-))
            Blizej do morza niz do gor;-))))

            Iwono - baw sie dobrze i zdawaj nam relacje...
            Wczoraj pokazywali w telewizji zdjecia z Krakowa i Wadowic z okazji rocznicy
            smierci Ojca Swietwgo. Na migawkach bylo widac zmarzniety snieg zgarniety na
            kupy przy pomniku....jak pogoda u Ciebie?
            • imszulc Re: Pozdrawiam z Olsztyna 03.04.06, 22:35
              dzisiaj było pięknie, nie pamiętam takiego dnia w IRL, słońce, zero wiatru i
              pięknie ptaki śpiewały, ach chyba doła złapie jak wróce do Dublina

              dzisiaj byliśmy m. in. u chirurga dziecięcego w sprawie podcięcia Agatce
              wiązadełka przy języczku. Jutro będzie cięte. Chirurg nie mógł uwierzyć, że
              musieliśmy o to prosić a właściwie błagać w IRL. Agatka jak tylko buzię
              otworzyła to widać, że kwalifikuje się do podcięcia.

              Coś czuje, że ja im tam ostrą zadymę zrobię przy okazji kolejnej kontroli. A
              jak mnie wkurzą to im gnoju narobię, że to z tego powodu, że jesteśmy polakami
              to mają w dupie moje dziecko. Zła jestem jak diabli. Dzięki irlandzkim lekarzom
              moje dziecko wpadło by w ostrą anemię i miałoby wadę wymowy. I dziwić się, że
              irlandczycy wyglądają tak jak wyglądają. Nie da się opisać jak bardzo jestem
              wściekła!

              Obyście zawsze zdrowi byli i do irlandzkich konowałów chodzić nie musieli.
              Pozdrawiam
              Iwona
              • dzoaann Re: Pozdrawiam z Olsztyna 04.04.06, 00:23
                Rozumiem Cię w 100% i popieram...ale o tutejszych lekarzach już mi się nie
                chce,bo się wkurzę..
                • imszulc Re: Pozdrawiam z Olsztyna 04.04.06, 23:25
                  języczek podcięty, biedactwo miała tak krótkie wiązadełko, że język był
                  zdeformowany, po podcięciu wrócił do normy

                  zabieg trwał 10 sek. (w IRL powiedzieli nam, że to będzie operacja z narkozą
                  itp, bez komentarza), płaczu było najwyżej tyle co przy szczepionce i to
                  bardziej ze zdziwienia, że język może się ruszać we wszystkie strony niż
                  dlatego, że bolało
                  nawet kropla krwi nie poleciała, po godzinie mogła już normalnie pić i jeść

                  Asiu, w wątku chorobowym czytałam, że alergię leczą antybiotykami, nieźle.
                  Uważaj na siebie! Szkoda, że wszystkiego lewatywą nie leczą, ale byłaby zabawa!

                  Jutro jeszcze reszta zakupów (ciekawe jak się zabiore), zdjęcie szwów z mojego
                  skalpu, wizyta w solarium i wracam do szarej rzeczywistości :-/ Trochę się
                  cieszę, bo za Marcinem strasznie tęsknimy.

                  A, jeszcze jedno, do Polski zima dzisiaj wróciła ale podobno na krótko.

                  Pozdrawiam
                  Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka