Ściągnąć czy nie?

IP: *.g / 80.53.83.* 07.06.06, 23:25
Cześć! Za kilka tygodni wybieram się do pracy w Londynie. Pracuję tam od 2
lat, teraz przyjechałem do rodziny w odwiedziny. W Londynie mieszkam z
dziewczyną i jej kuzynem, ale od pół roku znajomy męczy mnie żebym mu coś
poszukał tam na miejscu i go ściągnał. Ja pracuję w firmie remontowej i za
bardzo czasu nie mam na rozglądanie się za inną pracą i nie wiem co robić z
kumplem, który za bardzo nie zna angielskiego, a wczesniej pracował tylko
jako referent w urzedzie gminy. Nie wiem co robić, sciagac go, chociaz wiem,
ze nie pomoge mu znalezc prace czy nie? Boje sie zeby sie na mnie nie
obraził. Nie wiem jak mu pomóc. Co mam robić???
    • inka323f Re: Ściągnąć czy nie? 07.06.06, 23:30
      Raczej nie, a jesli juz, to tylko na zasadzie - "przyjedz, na wlasna
      odpowiedzialnosc" - przeciez nie zagwarantujesz mu pracy chyba???
      Tak czy siak - w najlepszym wypadku kumpel pewnie bedzie sie troche boczyl, ale
      sa szanse, ze uzna Cie za nieuzytka...
      przykra sprawa...
      Miejmy nadzieje, ze masz jednak rozsadnego kumpla, ktory zna swoje mozliwosci i
      nie spodziewa sie cudow.
    • vierablu Re: Ściągnąć czy nie? 07.06.06, 23:40

      Ja bym zrobila tak (o ile mialabym stosowne mozliwosci mieszkaniowe): 'Mozesz
      przyjechac i przez 3-4 tygodnie zatrzymac sie u mnie, na swoj koszt. Dluzej
      niestety nie moge Ci zaoferowac lokum, no i pracy bedziesz musial poszukac sam'.

      Cos w tym guscie, z wyraznym zaznaczeniem jak dlugo moze u Ciebie zostac i ze
      ma byc niezalezny finansowo. Mozesz mu powiedziec, ile bedzie potrzebowal.

      A Ciebie ktos 'sciagal' czy poradziles sobie sam?

      Z takimi sciaganymi to moze byc klopot, bo czesto zdaje sie oczekuja, ze ktos
      im zorganizuje zycie.
      • Gość: Eva_1980 Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.06, 08:44
        No ja bym sie zastanowiła, bo na swoim przykładzie mogę powiedzieć,
        że "ściągnełam" do Dover koleżankę z chłopakiem, niby im wytlumaczylam, ze nie
        moge ich utrzymywac i szukać im pracy i ze po miesiacu przyjezdza do mnie
        chłopak, ale oni tego nie mogli zrozumiec i siedzieli bezczelnie jakies 2
        miesiace, dopiero gdy wlasciciel domu wywalił nas wszystkich za nieplacenie
        (tzn ja placilam za siebie) nasze drogi sie rozeszły. Czasami trudno powiedziec
        do znajomego "1 miesiac, a potem radz sobie sam", bo albo sie obrazi albo nie
        zrozumie. Wiem co czujesz...
        • Gość: Mwaruwari Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.autocom.pl 08.06.06, 09:28
          Nie możesz mu powiedzieć tylko czegoś w objetości jednego zdania. Postaw
          szczegółowe i konkretne warunki, tak żeby potem nie było nieporozumien i zażądaj
          konkrentnej deklaracji, że zrozumiał.
      • Gość: bbb Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.tvgawex.pl 08.06.06, 20:06
        popieram wyznaczenie daty opuszczenia twego lokum. możesz podpowiedzieć aby
        wydrukował sobie jeszcze w pl cv- masowo, przygotował zagajenie i
        wystarczającą ilość pieniędzy na utrzymanie się przez te 3-4 tygodnie oraz
        ewentualny powrót, czy wynajęcie innego lokum. musisz postawić sprawę jasno i
        kategorycznie się trzymać swoich reguł.
        • Gość: Tomala Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.g / 80.53.83.* 08.06.06, 22:33
          OK, tylko ze on chce tu przyjechac z dziewczyna. Chce zebym go nocowal i
          znalazl prace, a ja co do I to nie mam gdzie, bo i tak siedzimy w trojke w
          malym pokoiku, a po II ja pracuje i nie mam czasu szukac mu pracy, a tym
          bardziej odpada jezdzenie z nimi po Londynie, bo oni nigdy tam nie byli, a
          język zna tylko średnio jego dziewczyna. Nie wiem co robić? Ryzykować czy nie?
          Mogę stracić kumpla albo wziac na siebie wielki ciężar???
          • armiger Re: Ściągnąć czy nie? 09.06.06, 13:13
            Olej go. Kumpla właśnie straciłeś. Żąda od ciebie czegoś, czego nie możesz mu
            zapewnić.
            1.) Jeśli mu odmówisz obrazi się i masz jednego kumpla mniej.
            2.) Jeśli się zgodzisz, przyjedzie, zwali ci się na głowę z dziewczyną, będziesz
            musiał pomagać dwóm osobom, nie znajdą szybko pracy bo nie znają języka, skończy
            im się kasa i bedą chcieli, zebyś im trochę pomógł finansowo, dopóki czegoś nie
            znajdą. A szybko przecież nie znajdą, bo nie znają języka... I w końcu
            rozstaniecie się w gniewie i będziesz miał o jednego kumpla mniej. Tyle tylko,
            że będziesz miał też kłopoty finansowe i diabli wiedzą jakie jeszcze. Więc
            lepiej zastosuj pierwsze rozwiazanie.
          • kerryman co to za kumpel????? 09.06.06, 13:48
            > Mogę stracić kumpla albo wziac na siebie wielki ciężar???

            gnida jakas, zaden kumpel. nie mozna od kogos wymagac czegos takiego. jeszcze z
            dziewczyna? moj Boze.
            badz asertywny. od szukania pracy sa agencje, nawet w PL. mowia po polsku. jak
            chcesz mu pomoc, daj mu namiary na kilka z nich, albo to forum, niech sobie sam
            poszuka.
            • Gość: Czaczka Re: co to za kumpel????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.06, 15:42
              Panowie wyżej jak najbardziej mają rację. To chamstwo i bezczelnosc ze strony
              Twojego kolegi, ktory mysli tylko o sobie i o swojej dziewczynie i widzi tylko
              swoje korzysci, a nie widzi ewentualnych Twoich problemow i kłopotów. Olej go!!!
          • vierablu Re: Ściągnąć czy nie? 09.06.06, 23:34
            > OK, tylko ze on chce tu przyjechac z dziewczyna. Chce zebym go nocowal i
            > znalazl prace, a ja co do I to nie mam gdzie, bo i tak siedzimy w trojke w
            > malym pokoiku, a po II ja pracuje i nie mam czasu szukac mu pracy, a tym
            > bardziej odpada jezdzenie z nimi po Londynie, bo oni nigdy tam nie byli, a
            > język zna tylko średnio jego dziewczyna.

            Cos mi sie wydaje, ze czy go 'sciagniesz' czy tez nie, stracisz kolege. Jedyna
            szansa na uratowanie znajomosci to jasne przedstawienie warunkow i jego jasna
            deklaracja, ze zrozumial... ale watpie.
    • kerryman to za dlugi temat zeby go strescic w kilku slowach 09.06.06, 13:51
      wiec poczytaj nasze wczesniejsze wypociny. sytuacja podobna, tyle ze twoj
      "kumpel" chce jeszcze zabrac dziewczyne, wiec mozesz sobie pomnozyc swoj
      ewentualny wysilek x2.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=39566603&a=39566603
    • kicior99 Re: Ściągnąć czy nie? 09.06.06, 18:17
      A powiedz co ten kolega daje od siebie? Jego oczekiwania znamy, a jakie sa
      propozycje dania czegos od siebie? Bo jesli zadne to kanalia a nie kolega. BTW
      czy masz w stosunku do niego jakies zadawnione dlugi (finansowe, wdziecznosci
      itp.)? Bo jesli tak, to czarno to widze. Sam bylem jakis czas uwiklany w taka
      sytuacje.
    • jsr184 Re: Ściągnąć czy nie? 09.06.06, 18:33
      odradzam stanowczo takie zabiegi. jak nie zrozumie, ze nic z tego to sie obrazi
      - i czym tu sie przejmowac. ze znajomymi tak jest wlasnie, najlepiej na gotowe,
      zrob wszystko za nich itp. ja mam teraz lokatora, dalem mu miesiac. pracy nie
      szuka, przyjdzie data kiedy ma sie wyprowadzic i nie bedzie zmiluj. trzeba byc
      stanowczym, jesli juz sie zdecydujesz by jednak ich sciagnac.
    • Gość: Tomala Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.g / 80.53.83.* 09.06.06, 23:30
      Dzięki serdeczne za wszelkie rady!!! Nie, nie mam wobec niego żadnych długów
      finansowych ani wdzięczności, po prostu znamy się od kilku lat i nic poza tym.
    • deadeasy Re: Ściągnąć czy nie? 10.06.06, 00:17
      Tez dorzuce od siebie. Postaw sprawe jasno. Powiedz, ze nie macie warunkow na
      przygarniecie kolejnych osob (no bo naprawde nie masz). Mozesz powiedziec, ze
      jak sobie znajdziecie wieksze mieszkanie to i owszem, pomozesz jak bedziesz
      mogl.

      Nie rozumiem takiego zwalania sie komus "na podloge" typu "znajdz mi prace,
      przyjezdzam z dziewczyna/chlopakiem".

      A tak na marginesie... co o tym "sciagnieciu" mysli reszta lokatorow?
      • Gość: Tomala Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.g / 80.53.83.* 10.06.06, 14:05
        Szczerze to moja dziewczyna nie jest zachwycona tym pomysłem, bo i tak prawde
        mowiac sie gnieciemy. A jej kuzyn moze i by sie zgodzil, bo on w pokoju bywa
        tylko nocami, wiec jego prawie przez dzien nie ma. Kurcze...moze i macie racje
        z tym wszystkim...Stokrotne dzięki!!!
    • Gość: hm Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.06, 09:01
      pomagac czy nie? pomagac na tyle ile Nam czasu i sil starcza.
    • Gość: Xena Re: Ściągnąć czy nie? IP: 82.153.140.* 10.06.06, 14:29
      jeszcze bym moze zrozumiala, gdyby chcial tu przyjechac zupelnie sam - zawsze
      wtedy trudniej, zwlaszcza jak sie zaczyna, ale z dziewczyna? O litosci! gdyby
      twoj kumpel mial przyslowiowe jaja, poradzilby sie ciebie co i jak, wypytal o
      najwzaniejsze rzeczy - zorganizowal podroz z dziewczyna i jazda! Ryzyzkowac
      trzeba - w dwojke zawsze razniej! Ale obawiam sie, ze facet jaj nie ma, jego
      dziewczyna za duzego rozumu tez nie - oboje na pewno nie maja HONORU - a skoro
      go nie maja, to nie licz, ze sobie tu poradza i sie predko od nich uwolnisz w
      UK. Skoro na znanym gruncie sobie nie radza (przedsiebiorczosc), w UK sobie tez
      nie poradza. Nie bralabym sobie tego problemu na glowe.
      • Gość: Tomala Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.g / 80.53.83.* 10.06.06, 19:36
        Wszystkim razem i każdemu z osobna chciałbym serdecznie podziękować za
        wszystkie rady!!!!!! Już wiem co zrobię!!! POZDRAWIAM WSZYSTKICH ZEBRANYCH TU
        FORUMOWICZÓW!!!
        • axx61 Re: Ściągnąć czy nie? 10.06.06, 20:58
          Oczywiscie ze sciagnac. Burak do buraka zawsze lgnie i tak naprawde bedzie
          razniej. Prace sobie znajda na miejscu. A pracy w Polsce brakuje. Koledze z
          gminy trzeba pomoc. Zawsze przeciez ktos kogos sciagnal i Ty rowniez masz
          taki dlug.No i angielski nie wszyscy znaja od poczatku. Ale sie go naucza a
          Ty mysle ze swobodnie juz nim poslugujesz. Bedziecie nawet i moze wspolnie
          latac do Polski ,do gminy aby slome w butach wymienic.
          • walesa4 Re: Ściągnąć czy nie? 10.06.06, 22:04
            a ty, ile siana w batkach masz, jak ci tam szczur obgryza, hehehe??
    • Gość: Tomala Re: Ściągnąć czy nie? IP: *.g / 80.53.83.* 23.06.06, 22:51
      Jeszcze raz dzięki. Gdyby kogoś to interesowalo to kumpel postanowił znalezc
      sobie sam pracę... :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja