Dodaj do ulubionych

czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii?

10.07.06, 13:16
I nie czuje sie jak gorszy emigrant? Czy ktos pracuje umyslowo, ma swoja
firme,pracuje w swoim zawodzie, studiuje? Czy Polacy tylko sprzataja, myja
gary? Czy ktos zintegrowal sie z brytyjskim spoleczenstwem i nie ma wsrod
znajomych tylko Polakow ale takze Anglikow?
Obserwuj wątek
    • ghrom Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 13:19
      Nie jeden, nie jeden.
      • kicior99 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 13:22
        sporo osob uwaza ze tak. W tym nizej podpisany.
      • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 13:26
        Ghrom, czytalam twoja stronke, bardzo ciekawa :)
        • kicior99 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 13:29
          chyba najlepsza w temacie
          • ghrom Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 14:01
            Thnx for the kudos. Wiekszosc nalezy sie mojej zonie, obecnej na tym forum jako
            elaweybridge.
            • mloda.jg Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 17.03.07, 00:15
              To Wy jestescie z Weybridge?? ;) Milo :)
              • ghrom Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 27.03.07, 12:49
                > To Wy jestescie z Weybridge?? ;)

                Juz niestety nie - kupilem dom w Chobham i przeprowadzilem sie tam w piatek. Ergo, nie sukces tylko
                porazka - wyprowadzka z Weybridge, ktore jest uwazane za jadna z najbardziej pozadanych
                miejscowosci w UK...

                ;D
          • Gość: Zbyszek Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.dsl.wlfrct.sbcglobal.net 19.12.06, 05:03
            Kiedy ja zaczynalem w Londynie to wiekszosc z was nosila pieluchy> Ja pamietam
            te czasy troche inaczej, bo wtedy nie pracowalo sie legalnie, jezyk angielski w
            szkole i w rzeczywistosci to dwa rozne swiaty. Odbilem sie od ziemi teraz jestem
            w Stanach, osiagnelem znacznie wiecej niz przecietny amerikanin, ale zawsze
            wspominam Londyn bo to jedno z najpiekniejszych miast na swiecie i cieszcie sie
            ze teraz macie normalny dostep i otwarte drzwi do kariery, moje pokolenie tego
            nie mialo i nigdy nie narzekalo. Tak trzymac malolaty. Kolek w zemby i tempo 48
            jak na galerach az doplyniecie do brzegu.
            • Gość: Beata Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 31.12.06, 16:48
              Widze ze podzielamy ten sam los.Emigracje ze starszych czasow choc nie tak
              odleglych.Masz racje sukces jest osiagalny tylko trzeba sie zaopatrzyc w trzy
              podstawowe rzeczy:jezyk!!,cierpliwosc i umiejetnosc znalezienia celu w zyciu.
              Ja swoj cel osiagnelam w 12 miesiecy i do dzis wygodnie z tego zyje.Juz 23 lata.
              Kazdy to moze osiagnac ale bez tych trzech rzeczy ludzie pozostana w najnizszej
              strefie spolecznej.
            • Gość: bryt_pol.51 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 23:37
              Chyba się posunąłeś w czasie. Powinno być: "Kołki w zeby, tempo 22!"... Też ten
              film kiedyś widziałem. Pozdrawiam.
      • drzezi Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 20.01.07, 16:37
        Jestem obecnie w Irlandii i wszyscy moi znajomi przcuja umyslowo i wypadaja co
        najmniej nie gorzej niz miejscowi, i z reguly lepiej. Wzgledem innych
        narodowosci tez nie jest najgorzej - hiszpanie i francuzi ktorzy nie potrafia
        zdania po angielsku ulozyc sa postrzegani jak polglowki :)
      • Gość: mati Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr03.wolv.blueyonder.co.uk 20.08.07, 13:51
        to ja studiuje i mam super prace robie strony intrnetowe pozdrawiam
    • Gość: Agi Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 80.176.121.* 10.07.06, 14:19
      Ja i moj maz odnieslismy sukces i TO JEST MOZLIWE, mycie garow i sprzatanie to
      wcale nie jedyne rzeczy jakie Polacy moga robic w Anglii, wystarczy chciec, a
      chciec to moc. Ja pracuje w tej chwili w duzej fabryce jako planista, planuje
      produkcje calej fabryki warta miliony funtow i jest to praca jak najbardziej
      biurowa i super platna, a wiesz jak zaczynalam? Agencja posrednictwa pracy
      przyslala mnie do tej fabryki pakowac paczki...
      Moim atutem jest jezyk.
      Moj maz pracuje w swoim zawodzie jako elektronik i chociaz nie mowi plynnie po
      angielsku jego pracowitosc zagwarantowala mu dobry kontrakt, a tez zaczynal od
      pakowania paczek, na poczatku bywa ciezko, ale z czasem...
      Powodzenia!!!!!
      • Gość: korkix78 Do Planistki IP: *.coopervision-uk.com 10.07.06, 14:42
        Moge z ciekawosci spytac o nazwe firmy ?
        Widze multum podobienstw w sytuacji mojej i opisanej Twojej oprocz jednego
        elementu nie powiem ktorego aczkolwiek ma scisly zwiazek z finansowym
        ekwiwalentem za prace ;>
        • anna-dark No pewnie - Ghrom i Sutton... 10.07.06, 23:42
          No pewnie - Ghrom i Sutton...
      • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 01:31
        Gratulacje :) Ja tez mowie bardzo dobrze, wiec moze mnie tez sie uda.
    • Gość: jerzy dudek Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 194.72.105.* 10.07.06, 14:34
      ja tez jakis tam sukces odnieslem. trochi kasy wpadlo, chociaz ostatnio mi
      chate opedzlowali.
      • ghrom Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 15:39
        Hihi. Dobrze, ze chociaz furka sie odnalazla :D
      • reallondoner Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 22.11.06, 17:20
        Mam wlasna firme, studiuje, pracuje dodatkowo i doradzam bleble.... takie tam.

        Moim sukcesem (mojej miary) jest fakt, ze nikt mi w niczym nigdy nie pomogl.
        Sam do wszystkiego doszedlem i z tego jestem dumny. Teraz, pijac z ANgolami
        Guinessa maja dziwne spojrzenie, ze oni, redaktorzy gazet, nie maja wlasnego
        biznesu i sa wiecznie zalezni od innych.

        Nie chwale sie tym i dalej mam glowe przy ziemi, moze dzieki temu daje sobie
        rade, woda sodowa w glowie to nie ten adres :)


    • vierablu Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 15:01
      Nie wiem, czy odnioslam sukces, po prostu zyje normalnie. Mam dobra prace w
      swoim zawodzie, 2 dni w tygodniu pracuje w domu, bardzo wyrazne widoki na
      awans. Moj partner jest tubylcem, nie mam zadnych znajomych wsrod Polakow.

      Jutro z kolezankami i kolegami z pracy ide na wyscigi psow - czy to
      wystarczajacy dowod na zintegrowanie sie? :)
      • kicior99 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 15:04
        jeszcze jakbys pobiegla w wyscigu... =) Moja sytuacja jest podobna tyle ze
        jestem urodzonym samotnikiem i z nikim nie jestem. Od Polakow staram sie
        trzymac z daleka, jednak jest to regula z kilku sympatycznymi wyjatkami.
        • vierablu Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 15:11
          Ja tez jestem samotniczka, ale poniewaz James sie malo odzywa (tez jest
          samotnikiem) wiec jakos z nim wytrzymuje :).
          • kicior99 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 15:15
            czyli dobrze sie wam razem milczy? Bardzo cenne. I rzadkie.
      • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 01:33
        Super :) Czy przyjechalas do Anglii za miloscia? czy poznaliscie sie juz tam?
    • Gość: hej jol Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 193.129.161.* 10.07.06, 15:07
      Studiowalam w UK w ramach wymiany stypendialnej a aktualnie jestem menadzerem w
      biurze w sekcji obslugi klienta.
      Mam chlopaka tubylca i malo znajomych wsrod Polakow.
      Jezyki plus doswiadczenie plus ang wyksztalcenie mi dalo b duzo.
      Zapewniam,ze nie kazdy zmywa tu gary
      Pozdrawiam.
      • Gość: gosc portalu Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.tate.org.uk 10.07.06, 15:22
        Kazdym kieruja inne pobutki przyjezdzajac do Londynu dla mnie byl to idealny
        czas i miejsce rzeby sie tu znalesc i juz jestem 10 miesiecy.Mam ciekawa prace
        z ludzmi z calego swiata, a to ,ze jestesmy z Polski to nie znaczy ze to
        zle.Tylko od nas zalerzy jak beda o nas mowic ja mam duzo znajomych Anglikow,
        ale nie stronie od Polakow.
        Nie trzeba robic tutaj oszalamiajacej kariery, wystarczy aby odnalesc swoje
        miejsce na ziemi , a czy to jest Londyn czy Londek Zdroj to juz nie warzne.:)))
        • Gość: hej jol Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 193.129.161.* 10.07.06, 15:27
          Zgadzam sie.
          Ja stronie tylko od chamow a ci jak wiadomo maja rozna paszporty.
          Co do ich wokolo to chyba taki jakis zbeg okolicznosci.
          W pracy mam tylko 2-3 osoby z kraju i tylko jedna pracuje w moim dziale.
        • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 01:37
          Ja bym jednak chciala jakas chociaz malutka karierke :)
        • Gość: POLONISTKA Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.winn.cable.ntl.com 20.08.07, 15:27
          ty chyba sobie jaja robisz czy chcesz nas sprowokowac??
          ORTOGRAFIA!!!!!!
      • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 01:35
        Czy mozesz cos powiedziec wiecej o tej wymianie stypendialnej? Ja chce
        kontynuowac nauke na uczelni w Londynie, ale troche mnie to przerasta, prawde
        mowiac :(
        • Gość: hej jol Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 193.129.161.* 11.07.06, 10:49
          Sokrates Erazmus.
          Proponuje M.A na jakiejs dobrej uczlnie w Londynie.
          Koszt ok 3 tys £,ale mozna wziac pozyczke z angielskiego banku.
          • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 12:11
            jakie sa najlepsze zeby studiowac prawo? mozesz cos doradzic?
            • Gość: hej jol Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 193.129.161.* 11.07.06, 12:36
              www.ucl.ac.uk/
              Oraz LSE-sprawdz w google.
            • Gość: Sylwia Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 195.72.38.* 03.05.07, 16:52
              UCL, Birkbeck College, BPP, College of Law.
              Ja studiuje na drugim roku na Birkbeck College (wieczorowo) i pracuje drugi rok
              w kancelarii prawnej. Zycze powodzenia
    • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 21:56
      Dziekuje nie narzekam, stawke dzienna mam trzycyfrowa, ale kasa to oczywiscie
      nie wszystko :-) Mam jedna polska kolezanke :-)
    • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 22:41
      Zjechali do nas do biura General Managers z Europy. Krotka rozmowa z tymi z UK
      i Irlandii. Polakow oczywiscie znaja, opiekunka do dzieci, builders,
      sprzataczki, informatycy, administracja, polskie sklepy. Aly czy znaja waznego
      Key Opinion Leadera, liczacego sie konsultanta? Nie. Generalnie 'unskilled
      workers'.
      BBQ ze znajomymi z branzy. Ilu znamy dyrektorow lub wyzej w branzy
      farmaceutycznej w UK albo Republic. Pieciu. To gdzie ten sukces??
      • pak76 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 22:47
        Jakos mi glowna mysl Twojego post'u umknela.

        To, ze nie znasz dyrektorow to przykre. Rozumiem, ze traktujesz to jako osobista
        porazke i zaliczasz sam siebie do kategorii "tym, ktorym sie nie udalo".
        • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 22:53
          Hehe i po co te nerwy. Jestem GDL (Global Development Lead), co odpowiada VP i
          znam dyrektorow, ktorzy do mnie raportuja. Ale zero Polakow na kluczowych
          stanowiskach w Europie. Po ciekawej dyskusji w ostatnia sobote przy BBQ
          ustatlismy liste tylko 5 Polakow, ktorzy dyrektorami albo wyzej w branzy
          farmaceytycznej na okolo 200 ludzi, ktoeych znamy osbiscie na tym poziomie.
          • pak76 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 22:55
            No to dodaj, ze chodzi Ci o 5 dyrektorow Polakow.

            Pytanie. Z tego co piszesz troche tu jestes. Jak dlugo zajelo Ci dojscie do
            pozycji GDL?
            • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:04
              Ale co to znaczy ile ci zajelo? Od przedszkola?? Czy mam liczyc specjalizacje w
              NHS skoro polska specjalizacja jest uznawana od reki? OK. Po wejsciu do
              przemyslu farmaceutycznego 3 lata.
              • pak76 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:07
                Od momentu przyjazdu do tego kraju.
                • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:12
                  Hahaha, jesli ktos jest profesorem neurolofarmakologii to dostanie taki post
                  natychmiast, nawet jesli jest z Ugandy. Licza sie kwalifikacje a nie czas, bo
                  kariera to nie wino.
                  • pak76 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:21
                    Kariera jest jak wino. Doswiadczenia nabiera sie z czasem i widze to po kazdym
                    interview, na ktore poszedlem. Uwazam, ze 5 na 200 to niazly wynik i, ze ten
                    wynik bedzie znacznie lepszy za, powiedzmy, 20 lat.
                    • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:32
                      Hehe. Czasem nabieranie dosiadczenia zabiera 3 dni a niktorzy potrzebuja 50
                      lat. To ja decyduje, kto mi odpowiada i latka nie maja znaczenia. Zycze milego
                      czekania na wlascowa chwile...
                      • pak76 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 09:59
                        To dlaczego przekroczyles 6 cyfrowy prog majac 35 lat?! Cos sie kolega nie
                        staral...
                        • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 25.11.06, 21:15
                          Oooo, dawno ten post nie wracal. Nie staralem sie, ale i stawki byly nizsze.
                          Ale chociaz teraz jest OK.
                  • Gość: vico Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.06, 11:01
                    Chłopie z ciebie taki VP jak ze mnie piłkarz , jak ty
                    piszesz pracujac w przemysle farmaceytycznym
                    o neurolofarmakologi????? to ja dziekuje
                    • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 25.11.06, 21:19
                      Ale kto powaznie traktuje to forum? Neuropharmacology zatem. Pomoglo na
                      kompleksa polskiej nizszosci??
                  • Gość: Kacha Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 80.175.112.* 08.01.07, 22:22
                    Co to jest neurolofarmakologia? Nie ma czegos takiego. Wiesz co? Sciemniasz.
          • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 22:57
            No to mamy stosunek 5:200, myslisz, ze populacja Europejczykow niepolskiego
            pochodzenia jest tylko 40 razy wieksza od osob poskiego pochodzenia
            mieszkajacych w Europie?
            • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:00
              Zeby nie komplikowac casusa :-) proponuje na potrzeby tej lamiglowki pominac
              fakt, ze ludzie przemiszczaja sie miedzy kontynentami :-)
              • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:05
                807,289,020 population estimate for Europe in 2005.. No to moze jednak doliczmy
                przybyszow z calego swiata ;-)
            • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:08
              'Polak' to ktos, kto ma korzenie polskie. W liczeniu tych 5 dyrektorow,
              zaliczalismy wszystkich, ktorzy mieli polskie nazwiska albo zwiazek z Polska.
              Tytlko dwoch urodzilo sie w Polsce i wyjechalo w ciagu pieciu ostatnich lat.
              • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:13
                > 'Polak' to ktos, kto ma korzenie polskie.

                Niekoniecznie.
                A ta proporcja 5:200 jest calkiem ok.

                • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:17
                  Koniecznie, bo taka przyjelismy definicje. Przyjmij inna i zrob wlasny sondaz.
                  Pa.
                  • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:19
                    > Koniecznie, bo taka przyjelismy definicje

                    Raczej nie. Nikt tu Polonusa tak naprawde nie definiowal.
                    No to przyjemnych lotow :-)
                    • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:30
                      Taka byla definicja 'Polaka' w naszym badaniu przy BBQ w ostatnia sobote i nikt
                      tego zmenic nie moze. Poczytaj troche o badaniach retrospektywnych. Pa.
                      • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 00:37
                        Szczerze mowiac, to nawet jak sie uprzesz i potraktujesz 4 pokolenia "z
                        korzeniami polskimi" za Polakow to i tak nie zmienia faktu, ze Twoje zdzwienie
                        swidaczy bardziej o tym ze jeszcze jedna noga (a przynajmniej) jedna polkula
                        mozgowa jestes w Polsce.
                        Apropos nazwiska..
                        >zaliczalismy wszystkich, ktorzy mieli polskie nazwiska albo zwiazek z Polska.

                        Nie mam juz nazwiska polskiego, czy to znaczy, ze nie jestem juz Polka ?

                        >Poczytaj troche o badaniach retrospektywnych.

                        Ze zrozumieniem LOL :-)
                        • jasiubleep Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 25.11.06, 21:17
                          Hehe, uprze sie glupia ci.., zeby nie zrozumiac BBQ joke. Odradzam Oz.
      • Gość: PukPuk Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.tsinghua.edu.cn 08.01.07, 23:04
        Od kiedy informatyk to 'unskilled worker'???
    • jeanie_mccake Keeping Up Appearances 10.07.06, 23:14
      realprincess napisała:

      > I nie czuje sie jak gorszy emigrant? Czy ktos pracuje umyslowo, ma swoja
      > firme,pracuje w swoim zawodzie, studiuje? Czy Polacy tylko sprzataja, myja
      > gary?

      Ja wole tych moich polskich znajomych co piwo podaja czy pizze roznosza ale za
      to sa fajnymi ciekawymi ludzmi, od tych zalosnych pustych snobow co odniesli
      tzw sukces i musza wszystkich o tym nudnym fakcie bezustannie informowac.

      > Czy ktos zintegrowal sie z brytyjskim spoleczenstwem i nie ma wsrod
      > znajomych tylko Polakow ale takze Anglikow?

      Znacie "Goodness Gracious Me"?
      To swietna komedia zrobiona przez brytyjskich Hindusow, powtarzajacym sie w
      niej tematem jest kpina z imigrantom ktorzy sa bardziej brytyjscy niz sami
      Brytole.
      Polecam Polakom bo smieszna jest, oraz polaczkom bo moga sie czegos nauczyc.
      • athandavan Podpisuje sie obiema rekami pod tym postem 12.09.06, 10:37
        Czy do sukcesu zawodowego w UK naprawde mozna zaliczyc brak znajomych z Polski,
        ktorzy pracuja w kawiarniach czy w fabrykach?

        cuchnie hipokryzja, jak nic.

        Tak pod rozwage.
      • Gość: Misiek Re: Keeping Up Appearances IP: 84.203.105.* 30.11.06, 18:08
        Czytalem kilka postow i jedna rzecz mnie szczegolnie uderzyla:
        Wydaje sie, ze sporo osob poczytuje sobie za miare sukcesu, oprocz posiadania
        dobrej wysokoplatnej pracy i szanowanego zawodu, jak najdalej idaca integracje
        z tubylcami, a idealnie wejscie w zwiazek uczuciowy z lokalnym obywatelem, mam
        wrazenie, ze czesc osob dazy za wszelka cene do tego, szczegolnie kobiety,
        niemal kazdy post osoby plci pieknej , ktora chwali sie sukcesami zawiera
        zdanie typu "Mam chlopaka Anglika, nie znam tu zadnych albo prawie zadnych
        Polakow"...
        Mysle, ze to troche smutne, takie calkowite odcinanie sie od korzeni.
        Jestem inzynierem, pracuje w swoim zawodzie na Wyspach, niezle zarabiam, praca
        przynosi mi satysfakcje, mysle ze moge powiedziec, ze jakis tam sukces
        odnioslem.
        Natomiast tzw. integracje z kolegami z pracy uwazam za niemozliwa z powodu
        roznic kulurowych. Tzn, nie zrozumcie mnie zle, tzw. "small talk" jest caly
        czas, wspolne wyjscia do pubu tez sa oczywiscie, ale nie widze szans zeby sie z
        kimkolwiek tutaj zaprzyjaznic. Nie interesuje mnie pilka nozna, golf i zaklady
        sportowe, nie znajduje przyjemnosci w spedzaniu 12 godzin w pubie, ani w
        obgadywaniu telewizyjnych celebrities...Sorry, ale nie zauwazylem ,aby zadnego
        z moich kolegow z pracy, a zaznaczam, ze sa to glownie osoby po studiach,
        interesowalo cokolwiek innego. Na szczescie mam tu kilku polskich znajomych i
        przyjaciol, z ktorymi moge sobie uskutecznic czasami "nocne Polakow rozmowy"
        przy kieliszeczku. I w zyciu przez mysl by mi nie przeszlo, ze miara sukcesu
        jest pogarda dla rodakow i udawanie Irlandczyka.
        • Gość: Beata Re: Keeping Up Appearances IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 02.01.07, 10:10
          Misiek popieram cie w 200%.To co opisujesz jest totalna prawda.Ja mam dokladnie
          te same doswiadczenia i pracuje juz od 20 lat z inzynierami ktorzy sa tacy jak
          mowisz.My moze sie tu zintegrowalismy ale dusza jest polska po koniec dnia.
          Nowoprzybylcy tego nie widza i nie beda widziec przez wiele lat.Trzeba miec
          mozliwosc wjscia w ich zycie zeby to zobaczyc.Nie wystarczy tylko podlapac
          jakas prace.
          Dodam jeszcze ze choc mam do czynienia z inteligentymi ludzmi na codzien to
          jednak wracajac do polski na wakacje odpoczywam intelektualnie.To chyba cos
          swiadczy o naszym kraju.
    • profes79 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:25
      Pracuje jako pracownik biurowy w hurtowni. Solidna praca, solidne
      wynagrodzenie. Prawie brak polskich znajomych - glownie angielscy i kilku
      hindusow. (Nie znaczy to ze nie znam Polakow - po prostu sa to raczej luzne
      znajomosci). Nie zaczynalem od garow - od razu od pracy umyslowej. Znajomosc
      angielskiego - komunikatywna, daleka od idealu, ale generalnie uznawana za
      poprawna.
      Wystarczy bardzo chciec, miec pewne doswiadczenie z POlski i potrafic sie
      wykazac na miejscu ( w kilku agencjach testowano mnie na szybkosc i sprawnosc
      pisania).
      • profes79 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 10.07.06, 23:31
        Doczytalem watek nizej o tym, ze glowna cecha sukcesu jest brak znajomych
        POlakow - dodaje sprostowanie (uzupelnienie) do powyzszego postu: gdyby nie
        dwojka wspanialych znajomych jeszcze ze studiow NIE MIALBYM CZEGO W GB SZUKAC!
        Dali dach nad glowa na poczatek, czas na oswojenie sie ze wszystkim, w tym z
        jezykiem. Sporo im zawdzieczam - teraz po prostu troche sie geograficznie
        rozjechalismy i mam z nimi slabszy kontakt.
        Generalnie POlak-Polakowi wilkiem nie jest - chyba ze trafi sie na dresa, ale
        takich mozna latwo omijac.
        • Gość: pytanko do prof79 IP: 81.219.27.* 11.07.06, 01:11
          czy mozesz powiedziec ktore agencje tak testuja z szybkosci? office angels?
          • profes79 Re: do prof79 11.07.06, 02:52
            1st Personnel i jeszcze jedna - poniewaz poza testem nie mialem z nimi wiecej
            do czynienia musze w domu sprawdzic nazwe - byli na tyle uprzejmi ze wystawili
            mi zaswiadczenie z wynikami testu! (Cholernie pomoglo) - chyba Kelly
            Recruitment. Oczywiscie mowie o Birmingham. Office Angels - albo nie probowalem
            w ogole, albo mieli za wysokie wymagania.
          • Gość: korkix78 Re: do prof79 IP: *.coopervision-uk.com 11.07.06, 13:18
            Na pewno Right4Staff.

            Podobno pobilem rekord :)
            Szybkosci.
            Ale nie bezblednosci :P
            • Gość: pytanko Re: do prof79 IP: 81.219.27.* 11.07.06, 13:44
              hehe krokix78 ile slow na minute ci wyszlo? :) 70, 80? ponoc to bardzo szybko
              moje pisanie wychodzi cos pomiedzy 30-40 slow na min, w takich testach online.

              a numeryczne tez robiliscie? te sa beznadziejne , przynajmniej ja nie umiem ich
              robic ":/ jestem beznadzieja matematyczna
              • profes79 Re: do prof79 11.07.06, 19:52
                40slow/min, 10/10 word (mialem tekst w ktorym musialem wprowadzic zaznaczone
                zmiany, przekleic fragment tekstu w inne miejsce - tego typu smiesznostki)i 92%
                accuracy - generalnie w 1st P dostalem prace z dnia na dzien, a z innej agencji
                gdzie tylko pokazalem list z Kelly Services (czyli dobrze pamietalem nazwe)
                tego samego dnia ktorego sie zglosilem.
                Numerycznie nie, ale za to robilem test: napisz kolejne litery alfabetu
                zaczynajac od piatej. Napisz parzyste cyfry ale nie wieksze niz 9 itp.
                Najbardziej dobilo mnie zadanie: w prawym gornym rogu postaw krzyzyk...:)
                POdobno trafiaja im sie ludzie (do magazynow np.) ktorzy maja z tym problemy...

                Od 50 slow/min. mozna sie starac juz o prace "typist" - z reguly takie sa
                minimalne wymagania, a praca nienajgorzej platna - ok 7£ minimum z tego co
                widzialem...
              • korkix78 Re: do prof79 13.07.06, 12:36
                Nie pamietam ile ale byli w pozytywnym szoku :)
                Szok troche zepsuly dane o dokladnosci,
                accuracy bylo cos ok 96-97% co miesci sie w tolerancji, ale troche dalo mi do
                myslenia :)

                Tak, byl rowniez test powiedzmy numeryczny i na rozumienie tresci, ale warto
                zaznaczyc to bylo a propos starania sie o prace w finansach w British Tobacco,
                do zwyklych prac tych testow nie dawali.
                Ten paranumeryczny to byl test typu sa dwa diagramy , rok 2003 i rok 2004 z
                rozbiciem kosztow firmy 'na drobne' i pytania typu : jesli dwukrotnie wzrosnie
                udzial kosztow marketingu w 2004 w stosunku do 2003 kosztem po rowno kosztow
                sprzedazy i dystrybucji ile wyniesie kwota wydana w 2003 roku na dystrybucje?

                Takich microcase'ow bylo bodajze 40 i 40 minut na to.
                W miare prosty,tylko trzeba odpalic turbosprezarke w mozgu i sprzezyc z
                osrodkiem ekspresowanego przetlumaczania..;)
                • Gość: pytanko Re: do prof79 IP: 81.219.27.* 13.07.06, 15:17
                  hehe dobre, takiego casa to nie jestem w stanie wymeczyc bo nie jestem
                  finansista ani marketngowcem :)
                  troche sobie pocwiczylam na testach w necie, niektore sa fajne inne badziewne,
                  nie llubie tych w ktorych czas nagle sie konczy i koniec testu a ja dalej chce
                  cos klikac :S bardzo irytujace. Te w agencji tez takie sa?
                  Te matematyczno-logiczne to zupelnie mi nie wychodza, jestem totalnym anty
                  talentem matematycznym.
                  • korkix78 Re: do prof79 13.07.06, 16:07
                    > pocwiczylam na testach w necie, niektore sa fajne inne badziewne,
                    > nie llubie tych w ktorych czas nagle sie konczy i koniec testu a ja dalej >
                    chce
                    > cos klikac :S bardzo irytujace.
                    > Te w agencji tez takie sa?

                    W tym konkretnym przypadku tak bylo.
                    Ale to byl wymog British Tobacco zeby go through akurat ten test a nie inny.

                    Test wyszedl ogolnie b.dobrze i akurat z testu bylem zadowolony.
                    Jednak juz interview wyszlo tragicznie , nie umialem zebrac mysli, platalem
                    sie, walilem bledy jezykowe (zdajac sobie z tego sprawe o zgrozo!) i to mnie
                    zgubilo.

                    Niestety, zycie to nie studia i teraz nie zawsze latwo sobie poradzic ..:-/
                    • realprincess Re: do prof79 13.07.06, 16:46
                      A gdzie takie testy sa na necie?
                      • Gość: profes79 Re: do prof79 IP: 81.144.141.* 13.07.06, 20:02
                        Sproboj www.typespeed.com (pokombinuj z roznymi rozszerzeniami, albo po prostu
                        wrzuc w google Typespeed i zobacz co wyskoczy - wiem ze w agencji w ktorej
                        teraz pracuje chcieli zebym to zrobil i dal im wyniki, tylko dali mi dwie
                        godziny na zrobienie tego i dotarcie do Walsall - cholera, nie dalo sie :).
                        Tzn. Wybralem punktualnosc :)
      • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 01:51
        Gratulacje :) Czyli po prostu wyslales swoje cv do agencji posrednictwa i oni
        ci cos znalezli, tak? Czy bylo to jakos bardziej skomplikowane?
    • u25 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 00:44
      a ja tak sobie mysle, ze chyba moim olbrzymim sukcesem jest fakt, ze biegne do
      pracy na skrzydlach :-) Naprawde. Na studiach (W PL) obracalam sie w swietnym
      towarzystwie jajajarzy i tego mi bardzo brakowalo w pierwszym kraju, w ktorym w
      yladowalam poza Polska. Teraz nie narzekam :-)
    • realprincess Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 01:56
      ze wzgledu na swoje pochodzenie? czy ktos was wyraznie dyskryminowal lub zle
      traktowal dlatego i tylko dlatego ze jestescie Polakami? Mam kilku znajomych ,
      emigrantow lub dzieci imigrantow z innych krajow Azjatyckich i oni mowili ze
      to sie zdarze, ze ich wynagrodzenia sa nizsze i ze generalnie brytyjczycy ich
      nie lubia, dokuczaja, szczegolnie z kolorowych. Co sadzicie? Na pewno pokutuje
      jeszcze stereotyp Polaka zlodzieja i pijaka, czy to ma jakis wplyw?
      • Gość: ssdd Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.06, 10:53
        Ostatnio zaczyna pokutowc stereotyp 'latwej Polki'. Skads to sie wzielo.
        • spinkamala Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 11:32
          Gość portalu: ssdd napisał(a):

          > Ostatnio zaczyna pokutowc stereotyp 'latwej Polki'.
          -Z Polski:D smiesza mnie takie teksty za przeproszeniem "wysrane z d**u**p y "
          osobiscier znam poleczki sprzedajace sie za opakowanie szamponu ciapakom ale
          ale ale czy to ma zwiazek z emigracja . nawyki jak dla mnie zostaly
          wyniesieone z naszej kochanej ojczyzny. :D Jak dlamnie polska latwosc jest na p
          [rzecietnym pozimie :D Moze Grohm zrobi ankiete na swojej stronece to wyniki te
          beda bardziej wiarygodne :D
          Pozdrawiam:P
          • pinheadd Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 11:47
            spinkamala napisała:

            > Gość portalu: ssdd napisał(a):
            >
            > > Ostatnio zaczyna pokutowc stereotyp 'latwej Polki'.
            > -Z Polski:D smiesza mnie takie teksty za przeproszeniem "wysrane z d**u**p y
            > "
            > osobiscier znam poleczki sprzedajace sie za opakowanie szamponu ciapakom ale
            > ale ale czy to ma zwiazek z emigracja . nawyki jak dla mnie zostaly
            > wyniesieone z naszej kochanej ojczyzny.

            rasizm tez wynioslas z tego twojego dobrego domu?

            mamusia widze tez cie nauczyla ze warto wystawiac sie na fotce.pl jako od
            peroxide blonde pinda ktora pozuje w bieliznie?

            polska 'latwisc' jest tak na marginesie sola w oku polskim kochasiom no bo
            polska kobieta ma kochac tylko i wylacznie slowianskich panow a plaska potylica
            • Gość: ssdd Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.07.06, 12:13
              ...> polska kobieta ma kochac tylko i wylacznie slowianskich panow ...


              Oczywiscie! :)
          • realprincess Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 12:18
            Jak to ostatnio? Przeciez ten streotyp jest juz zakorzeniony od czasow PRLu i
            fali emigracji do Ameryki. :))) To stereotyp z tradycjami :)))
            A poza tym czy ktos mi wreszcie powie kto to jest ciapak?
            • Gość: annad9 Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? IP: *.ass.brad.ac.uk 18.04.07, 12:04
              "Ciapak" to inaczej Pakistanczyk. Niektorzy nazywaja tak takze Hindusow, bo ich
              od siebie nie odrozniaja. Hindusi, Pakistanczycy, mieszkancy Kaszmiru i
              Bangladeszu to dla Polakow jedno i to samo, ale kiedy nas sie myli z
              mieszkancami dawnych Republik Radzieckich, to sie denerwuja :)
              Pakistanczycy to przewaznie muzulmanie. Poniewaz po Polsku nazwa ich kraju
              brzmi tak samo, Polacy wymyslili dla nich przezwiska, zeby nie bylo wiadomo o
              kim mowia. Oprocz "ciapka" i "ciapatego" pojawia sie rowniez "siniak".
        • jeanie_mccake Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 12.07.06, 16:26
          Gość portalu: ssdd napisał(a):

          > Ostatnio zaczyna pokutowc stereotyp 'latwej Polki'. Skads to sie wzielo.

          Od zazdrosnych Polakow co nie potrafia :-)
      • ghrom Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 11:17
        > Na pewno pokutuje
        > jeszcze stereotyp Polaka zlodzieja i pijaka

        Moze u ciebie w glowce pokutuje, bo na pewno nie w tym kraju.
        • realprincess Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 12:20
          to jaki jest teraz stereotyp , moze ja nie jestem na bierzaco, Polaka murarza
          tynkarza? :)))
          • ghrom Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 15:14
            To juz predzej. Za zlodziei i pijakow nikt nas tu nigdy nie uwazal, pomylilo ci sie z Niemcami.
          • kicior99 Re: Czy spotkaliscie sie z gorszym traktowaniem? 11.07.06, 17:15
            raczej hydraulika =)
    • Gość: hanka Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.snm.dundee.ac.uk 11.07.06, 12:52
      Ja jestem tu juz od 7 lat, skonczylam tu studia i juz od czterech lat pracuje
      na tej samej uczelni jako badacz naukowy, przeprowadzamy roznego typu badania,
      przez pierwsze 2 lata pracy zajmowalam sie testowaniem efektu omegi 3 i 6 na
      dzieciach i ich rozwoju umyslowego, teraz zmienilam wydzial i przeprowadzam
      badania z pielegniarkami i poloznymi ktore dopiero co skonczyly studia. Zyje mi
      sie tu naprawde dobrze i odkad tu jestem to jeszcze nikt nawet przez sekunde
      nie dal mi odczuc ze ja nie jestem stad, takze z mojej strony same superlatywy.
      Pozdrawiam
      • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 13:07
        Super, dzieki za wpis :) A mozesz jeszcze powiedziec w jaki sposob tam
        trafilas? Czy wyjechalas na studia i zostalas, czy wyjechalas za praca i potem
        zaczelas studiowac? Jak na poczatku pracowalas? czy bylo bardzo trudno na
        poczatku, czy mialas jakies wsparcie od rodziny lub znajomych?
        • Gość: hanka Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.snm.dundee.ac.uk 11.07.06, 13:13
          wyjechalam poniewaz wyszlam za maz, jak tylko sie tu znalazlam to postanowialam
          sie dokonca wyksztalcic, jak wyjechalam to mialam skonczone studium policealne,
          takze studia byly jedynym rozsadnym krokiem, w czasie studiow pracowalam troche
          w kawiarni zeby sobie troszke dorobic, wsparcie mialam wspaniale od meza i
          mojej rodziny :-)
    • Gość: ma Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr13.newt.blueyonder.co.uk 11.07.06, 13:09
      Witam ,
      wielu wielu odnioslo sukces ...
      wielu nie pracuje jako pracownik fizyczny ...
      a praca umyslowa tto taaaka fajna praca ... zwlaszcza w swoim zawodzie ... i jeszcze jak dobrze placą ... pozdrawiam i zycze tego samego tym ktorzy musza pracowac fizycznie ....

      a pod koniec roku bede firme otwieral ... :) ... 22 lata t odobry wiek ;)

      p.s zaczynalem jak wiekszosc ... fizyczna praca , w fabryce ryb ...
      • ghrom Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 11.07.06, 15:17
        > wielu wielu odnioslo sukces ...
        > wielu nie pracuje jako pracownik fizyczny ...
        > a praca umyslowa tto taaaka fajna praca ... zwlaszcza w swoim zawodzie ... i j
        > eszcze jak dobrze placą ... pozdrawiam i zycze tego samego tym ktorzy musza pr
        > acowac fizycznie ....

        A co to, ku.., fizyczna praca nie jest fajna? Jak sie fizycznie pracuje to juz nie moze byc sukces? Zalosnie waskie horyzonty macie.
      • Gość: gosc portalu Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.tate.org.uk 11.07.06, 15:25
        Oczywiscie nikt odrazu Ameryki nie zbudowal, zaczyna sie od najmarniejszych
        prac, a mozna skonczyc na dobrych stanowiskach, bez kompleksow, ze jest sie z
        Polski.Tylko po prostu jest sie wyksztalconym, ambitnym czlowiekiem dla ktorego
        granice jako takie nie sprawiaja klopotu.
        W obecnym czasie liczy sie to jacy jestesmy.Osobiscie uwazam ,ze zachowanie
        wlasnej kutury, tradycji ,torzsamosci jest bardzo wazne szczegolnie w
        kosmopolitycznych krajach i miastach.
        Rozmawialam wczoaj z moja kolezanka z Hiszpani bardzo dobrze mowi po angielsku
        mimo, ze ma mocny akcent hiszpanski,ale wcale jej to nie przeszkadza, bo sama
        twierdzi ,ze to jest wlasnie jej wlasnie ona nie chce sie na sile zangielszczac
        bo i po co.
        • realprincess a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 11.07.06, 20:25
          czy wrecz przeciwnie , "prezentujecie go z duma podkreslajac ze jestescie z
          Polski? Ja prawde mowiac nie przepadam za swoim polskim akcentem i jak bede tam
          mieszkac, to raczej przyswoje sobie bardziej brytyjsko brzmiaca wymowe.Mam
          kolege z Czarnogory ktory ma idealnie brytyjski akcent, chociaz mieszka tam od
          5 lat
          • profes79 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 11.07.06, 21:12
            To nie kwestia zwalczania, a raczejprzyswojenia sobie akcentu lokalnego. Po
            mnie podobno nie slychac ze jestem spoza GB (tzn. slychac, bo moj angielski
            daleki jest od doskonalosci :) ale nie slychac tego po samym akcencie.
            Generalnie jednak od razu mozna wylapac kogos ze wschodu - po prostu mowi po
            angielsku bardzo czysto i wyraznie - dotyczy to zarowno nas jak i np. Litwinow
            czy Czechow.
            • Gość: gosc portalu Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? IP: *.tate.org.uk 12.07.06, 16:03
              Ale czy to tak na prawde chodzi o akcent.Wazniejsze jest to aby sie dogadac i
              rozumiec co do ciebie mowia.Przeciez wiadomo ,ze nigdy nie bedziemy
              brytyjczykami i nie starajmy sie byc nimi na sile bo nie warto i to glupio
              wyglada.
              • kicior99 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 12.07.06, 16:58
                ale przeciez zawsze mozna dazyc do tego by mowic lepiej. I naprawde warto. Taka
                postawa to po prostu minimalizm.
                • Gość: Doc Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 12.07.06, 19:57
                  Odpowiem na pierwsze pytanie na tym forum.
                  Pracuje w swoim zawodzi jako chirurg. Zrobilem w specjalizacje z chirurgii w
                  UK, co oznacza,ze musialem startowac w konkursach z miejscowymi kadydatami. To
                  oznacza zdwanie egzaminow, rozmowy kwalifikacyjne, pisanie CV i artykulow do
                  czasopis specjalistycznych. Kupilem dom Chester i ma dziewczyne Angielke.
                  Akcent - nie wiem, moja dziewczy okresla go jako "funny" ale nie jest w stanie
                  powiedziec skad jest. Poniewaz mowie poprawnie gramatycznie i mam duzy zasob
                  slow problem komunikacji jako takiej, czy slownej czy pisemnej, czy na poziomie
                  profesjonalnym czy tez towarzyskim nie istnieje.
                  Osiagniecie tzw sukcesu w jakimkolwiek obcym kraju w przewazajace ilosi
                  przypadkow jest powiazany z plynnym opanownaiem jezyka. Innej drogi nie ma.
                  Polecam wiec wszystkim wlasnie to, szlifowac jezyk. Moje osobiste doswadczenia
                  z poczatku mojego pobytu w UK sa takie, ze w Polsce mozna sie nauczyc jezyka
                  bardzo dobrze. Znajomsc slangu przychodzi z czasem, ale profesjonalny sukces
                  osiaga sie w "queen's / BBC English" Inna droge trudno mi sobie wyobrazic.
                  Wszyscy ci, ktorzy czuja,ze praca ktora wykonuja nie odpowiada ich kwalifikacja
                  musze wlakadac maksymalny wysilek wlasnie w jezyk. TO PODSTAWA
                  Pozdrawiam
                  Doc, UK
                  • realprincess Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 13.07.06, 01:47
                    Dzieki, przywracasz wiare w sukces Polakow zagranica :)
                  • Gość: Pat&Co Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? IP: *.ukonline.co.uk 13.07.06, 11:48
                    zgadzam sie, pare dni temu poznalem dziewczyne ze Slowacji, ktora niemal
                    idealnie przyswoila sobie lokalne "szczekanie" miescowej klasy robotniczej, ale
                    to chyba nie najlepsza droga zeby tu osiagnac cos wiecej. Ja w Polsce sporo
                    sluchalem BBC Channel 4 (radio) zeby sobie przyswoic prawidlowa wymowe i
                    akcent, tutaj niestety brakuje mi czasu :-(
                    • kicior99 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 13.07.06, 16:57
                      nie wyrobisz akcentu inaczej niz sluchajac i mowiac. Ja np. korzystam z kilku
                      metod poznanych jeszcze na studiach: nagrywanie, odtwarzanie, analiza fon
                      etyczna (pobiezna z uwagi na brak sprzetu) a pozniej powtarzaniu do bolu:
                      fonemow, zbitek, modeli intonacyjnych. Jest poprawa, nie przecze.
                      • realprincess Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 13.07.06, 18:01
                        biedaku :(
                        • kicior99 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 13.07.06, 18:02
                          faktycznioe, brak sprzetu straszliwie przeszkadza ;)
                          • realprincess Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 14.07.06, 01:11
                            Mialam na mysli ze jakies straszne te metody masz :)
                            • robak.rawback Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 14.07.06, 02:41
                              realprincess napisała:

                              > Mialam na mysli ze jakies straszne te metody masz :)


                              kazdy ma takie, jakie mu pasuja - wazny jest outcome :)
                              • kicior99 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 15.07.06, 16:33
                                nie wierze w nic, co nie zostalo osiagniete ciezka praca - zwlaszcza w
                                przyswajaniu jezykow obcych. Kazdemu przychodzi to zmniejszym lub wiekszym
                                trudem, a przeciez w przypadku osoby doroslej uczenie przez zabawe jest
                                bezcelowe.
                      • Gość: Pat&Co Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? IP: *.ukonline.co.uk 14.07.06, 12:53
                        ba, tylko ze ja zadnym jezykoznawca nie jestem, wiec z naukowymi metodami nijak
                        nie jestem obeznany. Pare razy czytalem sobie o nich - ale przyznam sie ze
                        wydaly mi sie strasznie skomplikowane - w porownaniu z nimi najbardziej
                        skomplikowane wykresy analizy technicznej wygladaja jasno i przejrzyscie.
                        Zwlaszcza miedzynarowa tablica znakow fonetycznych wywarla na mnie spore
                        wrazenie ;-)
                        • kicior99 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 14.07.06, 17:25
                          nie sa, trzeba sie tylko z tm oswoic. Tablica API gaktycznie na poczatku moze
                          doprowadzic do zawalu serca, ale jak cie z niego wylecza, bedzie ok =)))
                          • robak.rawback Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 15.07.06, 00:44
                            tak jak kicior mowi - na poczatku wyglada podle natomiast to wszytsko jest do
                            znudzenia proste, jak sie zalapie o co chodzi samemu lub przy pomocy
                            inteligentnego nauczyciela
                            • kicior99 Re: a wlasnie-zwalczacie u siebie polski akcent? 15.07.06, 17:08
                              chyba ze inteligentny minister zarzadzi amnestie maturalna (jak Giertych
                              dzisiaj) i nie trzeba bedzie nic robic...
                            • Gość: rysiek uwaga kierowcy na DKM z Nottingham IP: 81.102.15.* 06.12.06, 18:19
                              moge udzilic informacji.nr w anglii07895616322
    • Gość: LL Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.admin.pk.edu.pl 12.09.06, 08:56
      Tak. Znam takiego Polaka, pracuje jako lekarz i jest tam szanowany, jako dobry
      pracownik i człowiek.
      Przestańmy powtarzać utarte opinie, że Polacy w Anglii to tylko sprzątacze i
      garkotłuki.
      Lekarz dobrze wykształcony, znajacy język angielski i mający praktykę, jest w
      Anglii potrzebny i dobrze wynagradzany.
      • ghrom Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 12.09.06, 10:55
        Nekrofil :P

        Ten watek byl umarly od wiekow, wstydz sie :P
        • athandavan no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 11:04
          jesli ktos zaklada nowe posty na ten sam temat to odsylacie do wyszukiwarki.

          jesli ktos skorzysta z wyszukiwarki i sie 'dopisze' to zacny ghrom bedzie do
          nekrofilow porownywal.

          watek ciekawy - moze warto odnowic?
          • ghrom Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 12:49
            > jesli ktos zaklada nowe posty na ten sam temat to odsylacie do wyszukiwarki.

            To sie tyczy postow z pytaniami o podstawowe informacjie, walkowane dzisiatki
            razy tu i dostepne przy minimalnej dozie wysilku na parunastu poradnikach
            internetowych, takich jak moj.

            > jesli ktos skorzysta z wyszukiwarki i sie 'dopisze' to zacny ghrom bedzie do
            > nekrofilow porownywal.

            I slusznie ;]

            > watek ciekawy - moze warto odnowic?

            Nie warto - watek ma 100 postow - niewygodnie sie w takich dyskutuje.
            • athandavan Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 13:16
              od kiedy to twoje prywatne forum?
              • ghrom Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 13:30
                Adresy ci sie pomerdaly, kolezko. Moje prywatne forum jest tutaj:
                ghrom.com/forum/
                • athandavan Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 13:40
                  O to mi chodzilo.

                  Wracaj na swoje i raczej nie dyktuj kto i o czym ma dyskutowac na tym...
                  • ghrom Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 13:45
                    Na razie to ty probujesz mi dyktowac co moge a czego nie moge na tym forum, ale
                    mam cie w pupie, oxymoronie bez oxy ;]
                    • athandavan Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 13:51
                      zabawne. moim zdaniem to ty zaczales wytykac, zeby nie kontynuowac tego watku bo
                      jest 'stary'...

                      jedyne do czego zgosilam uwage to zebys sie nie poczuwal sie do roli moderatora
                      tego forum/ watku bo od tego sa inni. A ty masz 'swoje' forum, aby sie 'realizowac'.

                      ciekawie rzucasz inwektywami. moze poczytaj netykiete albo watek o chamstwie na
                      forum. ale prosze - ze zrozumieniem czytaj.

                      • ghrom Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 12.09.06, 14:00
                        > zabawne. moim zdaniem to ty zaczales wytykac, zeby nie kontynuowac tego watku
                        > bo jest 'stary'...

                        I podalem rozsadne argumenty. Na co ty nakazalas mi sie wynosic. Przepros.
            • Gość: mxx Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka IP: *.proxy.aol.com 14.09.06, 00:09
              a'propo pytania z pierwszego postu; tak czytam te wypowiedzi o tym jak wielu
              polakow odnioslo tu sukces, albo zyja normalnie i jakos nie zgadza sie to z tym
              co widze, slysze, czytam...
              chocby sasiedni post 'praca w uk tesco' 5tys.postow i w kazdym to samo; jak
              przezyc za minimum wydanej kasy, czy wyrzuca z tesco jak nie zna sie jezyka?
              angole to angole tamto, zero integracji, sama wrogosc i nie oszukujmy sie niski
              poziom umyslowy.
              to przeciez jest wiekszosc polskiej emigracji niestety, jasne jest kilku
              polakow ktorzy zyja inaczej, ale przeciez to wyjatki...
              • ghrom Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka 14.09.06, 00:43
                A ty co, z Ksiezyca wlasnie spadles? Emigracja odwzorowuje przekroj przez
                spoleczenstwo, rzeklbym nawet, ze sredni poziom emigranta jest niewiele, ale
                jednak wyraznie wyzszy od rodaka z kraju :P
                • Gość: ff Re: no i co z tego? po to jest wyszukiwarka IP: *.adsl.legend.co.uk 14.09.06, 13:21
                  no dokladnie

                  ludziom nie wiadomo co sie wydaje

                  ze niby jakie to spoleczenstwo zyje w polsce :)

                  najwiecej w pl jest prostakow wiec tez stanowia przewazajaca grupe na emigracji
                  a ze nagle pojawili sie w nowym otoczeniu to musza pokazac swoje cechy narodowe
                  wszystkim
    • Gość: kluska Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 194.73.217.* 12.09.06, 12:29
      pracuje w banku na stanowisku wyzszym niz w Polsce, szukalam dlugo ale sie
      oplacalo i to bardzo
      • justynapolcul Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 12.09.06, 18:32
        Ja czuje ze odnioslam, nie spektakularny, ale taki, ktory mnie zadawala na
        razie. Dostalam awans po mniej niz roku pracy, podwyzke, mnostwo szkolen i bede
        miala wiecej czasu dla rodziny i naszego projektu :) Jezeli to jest malo, to
        nie wiem czego ludzie oczekuja. Nie chce i nie musze pracowac po 60 godzin bo
        nie po to tu jestem. To moj sukces. Mam nadzieje, ze z czasem bedzie wiekszy :)
      • balletdancer Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 21.01.07, 20:58
        witam
        ja tez jestem bardzo zadowolona, pracuje w banku inwestycyjnym i ciesz sie
        wspanialym zyciem czego i wam zycze.
    • realprincess mozna odswiezyc,temat zawsze aktualny :) 13.09.06, 23:24
      Czemu inni nie mieliby sobie poczytac , co prawde troche juz starych , ale
      ciekawych opowiesci ku pokrzepieniu serc dla tych co dopiero planuja wyjazd :)
      Mysle ze czytanie o sukcesach innych moze byc inspirujace :)
      • profes79 Re: mozna odswiezyc,temat zawsze aktualny :) 14.09.06, 01:06
        Zwlaszcza, ze jednak na tym forum przewija sie wiekszosc osob z sukcesami :)
        Od przyszlego poniedzialku ide na permanent :D:D:D
        • ghrom Re: mozna odswiezyc,temat zawsze aktualny :) 14.09.06, 09:56
          gratz! ;]
    • Gość: miannek Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.range86-135.btcentralplus.com 21.11.06, 00:00
      sukces jest bardzo subiektywny. W Polsce pracowalam jako przedstawiciel
      medyczny, w Anglii robie dokladnie to samo. Bez znajomosci. Czasem trzeba
      troche odwagi. Sami czujemy sie gorsi i uwazamy, ze sie nie uda. Coz, szukalam
      pracy przez 3 tyg, ale wyjechalam solidnie przygotowana. Poczawszy od cv
      przygotowanego zgodnie z brytyjskim standardem a skonczywszy na znajomosci
      agencji zajmujacych sie rekrutacja w moim sektorze. Nie bede udawac ze bylo
      latwo, najczesciej bylam jedyna Polka, nikt nie ulatwial mi niczego dlatego ze
      angielski to moj drugi jezyk. Pracuje od 7 mies. Jestem traktowana na rowni z
      Brytyjczykami (pensja, samochod, komputer, prywatne ubezpieczenie), nie jestem
      ani lepsza ani gorsza. Moze bardziej sfrustrowana, bo trzeba zarobic na dom, bo
      trzeba sie utrzymac. A oczekiwania rodziny z Polski sa tym wieksze im lepsza
      masz prace. Oczekuja super prezentow i pomocy jakbys zarabial miliony. Coz ,
      nikt nie mowil ze bedzie latwo. Nie zmienia to postaci rzeczy. Nie chce wracac.
      Pomimo wszelkich frustracji, zyje mi sie zdecydowanie lepiej. A kiedy dolaczy
      do mnie moj narzeczony wszystko juz bedzie super. pozdrawiam wszystkich
      • Gość: wrw Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.proxy.aol.com 21.11.06, 05:07
        Gość portalu: miannek napisał(a):
        > Moze bardziej sfrustrowana, bo trzeba zarobic na dom, bo trzeba sie
        > utrzymac. A oczekiwania rodziny z Polski sa tym wieksze im lepsza
        > masz prace. Oczekuja super prezentow i pomocy jakbys zarabial miliony. Coz ,
        > nikt nie mowil ze bedzie latwo.

        Na poczatek gratulacje, fajnie czytac, ze Ci dobrze idzie.
        Chcialbym Ci dac rade. Nie wiem jakie masz relacje z rodzina w Polsce, o ktorej
        piszesz ale skoro "oczekuja super prezentow" to im szybciej sobie wyjasnicie ze
        ty utrzymujesz siebie a oni siebie tym lepiej dla was wszystkich. Jezeli
        zrozumieja - to bardzo dobrze, jezli sie obraza to tez niezle, przynajmniej
        bedziecie mieli jasna sytuacje.
        Jeszcze raz powodzenia
    • spragnienie Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 21.11.06, 10:43
      Glupiutkie pytanie. Szkoda czasu, by na nie odpowiadac. Czytajac gazety slyszy
      sie o nieszczesnikach, magistrach, doktorach od mycia garow, ale na Boga....
      Klapki na oczach, brak obiektywizmu, waskie horyzonty??????
      Powiedz mi prosze ile ludzi w POlsce odnosi sukces??? Co to jest sukces????

      Slyszalam, ze POlacy to zlodzieje. Czy kazdy POlak jest zlodziejem???????
      Pytanie na pytanie.
      • Gość: igor Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 00:48
        Ja mam kilku znajomych co odnieśli sukces zawodowy w Anglii. Pracują na wysokich
        stanowiskach kierowniczych, urzedowych. zarabiają od 3 tys netto miesięcznie.
        Mają swoje domy, 2 samochody i są cenieni przez Anglików. Wszyscy mowią, ze
        cieżką praca każdy osiągnie sukces ponieważ tutaj pieniądze lezą na ulicy i
        zarobki sa tka bajecznie wysokie, że po 2-3 latach od ręki kupujesz wlasny dom.
        • Gość: chlop ze wsi Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.server.ntli.net 22.11.06, 01:28
          wiesz z i ich opowiesci ?
          czy masz wybojala fantazje?
          a propos pytania .
          JA NIE ZNAM
        • Gość: Beata Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 02.01.07, 10:24
          Kupuja dom po trzech latach ale nie wierze ze za gotowke bo to nie
          mozliwe.Takze dam sprostowanie.Po trzech latach sa finansowo ustawieni zeby
          dostac pozyczke tzw,Mortgage na kupno domu.No chyba ze zarabiaja miliony.
      • qvintesencja Sukces - twarde fakty 25.11.06, 11:59

        Mozna powiedziec ze pomijalnie mala czesc imgirantow ze WSZYSTKICH nowych
        krajow Unii nie odniosla sukcesu w UK:

        Na 500 000 rejestracji /wliczajac w to wielokrotne rejestracje/ w ciagu 2 lat:

        97% mialo pelne zatrudnienie (wiecej niz 16 godzin)

        a tylko:

        1501 otrzymalo pomoc dla bezdomnych
        128 wladze lokalne wynajely mieszkania

        Skuces mierzony stawkami i pozycja zawodowa:

        78% imigrantow pracuje na stawkach 4.50-5.99 f/h podejmujac pierwsza prace.
        Pozniej oczywiscie czesc z nich awansuje ale czesc wyjezdza i przyjezdzaja nowi.
        Lacznie wiec 75% jest dobra liczba.

        37% pracuje jako robotnicy
        10% w obsludze magazynow
        9% w kuchniach
        9% pakowacze
        8% sprzatanie
        7% na farmach
        6% kelnerzy
        5% hotelowcy
        5% opieka domowa
        4% budownictwo

        Z ogolnej liczby 500 000 w ciagu 2 lat pierwsza zarejstrowana prace podjelo np.:

        - inzynierow progamistow - 340
        - inzynierow elektrykow - 140
        - programistow komputerowych - 260
        - chirurgow - 55
        - lekarzy ogolnych - 90

        50% przybyszy deklarowalo podczas rejestracji dlugosc pobytu ponizej 12
        miesiecy. 41% pisalo 'nie wiem'. 6% deklarowalo powyzej dwoch lat.

        Zrodlo: ostatni raport z monitoringu akcesji:

        www.ind.homeoffice.gov.uk/6353/aboutus/accessionmonitoringreport9.pdf

        • Gość: ff Re: Sukces - twarde fakty IP: *.ipt.aol.com 25.11.06, 20:48
          to znaczy wg ciebie wszyscy ci co wyjechali powinni byc specjalistami i
          kierownikami na wysokich stanowiskach bo przeciez w polsce wszyscy wlasnie tacy
          sa
          • qvintesencja ff wyluzuj z kompleksami 26.11.06, 19:40
            Gość portalu: ff napisał(a):

            > to znaczy wg ciebie wszyscy ci co wyjechali powinni byc specjalistami i
            > kierownikami na wysokich stanowiskach bo przeciez w polsce wszyscy wlasnie
            tacy sa

            W PIERWSZYM ZDANIU napisane bylo:

            Mozna powiedziec ze pomijalnie mala czesc imgirantow ze WSZYSTKICH nowych
            krajow Unii nie odniosla sukcesu w UK

            i byly przytoczone liczby ze 97% imigrantow ma stala prace.

            To jest ogromny sukces.

            Kilka liczb o udziale poszczegolnych zawodow i rodzajach prac zostalo
            przytoczonych po to zeby nie bylo przeginania w druga strone tak jak to robia
            badziewiacy na forum.
            • Gość: ff Re: ff wyluzuj z kompleksami IP: *.ipt.aol.com 26.11.06, 23:27
              raz piszesz o sukcesie a raz o tym ze najwieksze karki wyjechaly z kraju nic
              nie warte

              widzisz jaka ty jestes plytka

              hehehe
              • qvintesencja Re: ff wyluzuj z kompleksami 28.11.06, 07:33
                Gość portalu: ff napisał(a):

                > raz piszesz o sukcesie a raz o tym ze najwieksze karki wyjechaly z kraju nic
                > nie warte
                > widzisz jaka ty jestes plytka
                > hehehe

                Tu widac ze jestes miesniakiem bez fałdek na mozgu. Karki oraz dresy wyjechaly
                i znalazly prace w uku. To nie jest sukces?
                • Gość: ff Re: ff wyluzuj z kompleksami IP: *.adsl.legend.co.uk 06.12.06, 18:45
                  twoj kark tez wyjechal?

                  jakos wielu polskich dresiarzy i karkow nie widac w uku

                  masz jakis formularz HO na ten temat?

                  czy to twoje wlasne gowniane przemyslenia?
    • Gość: Tommy Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.telcl22.dsl.pol.co.uk 25.11.06, 22:50
      Jesli miara sukcesu jest jak napisala "realprincess" brak uczucia jak gorszy
      emigrant, praca umyslowa, pracuje w swoim zawodzie i ma wsrod znajomych m.in.
      Anglikow to z pewnoscia odnioslem sukces.

      Pracuje w londynskim City jako Commercial Mortgage Underwriter. W wielkim
      skrocie znaczy to, ze analizuje ryzyko kredytowe firm i podejmuje wspolnie ze
      swoim zespolem decyzje w sprawie udzielenia firmom kredytu na inwestycje w
      nieruchomosci.

      Z 51 kandydatow wybrano mnie i jeszcze jednego kolesia wiec konkurencja byla
      spora, ale sie udalo!
      • Gość: MI5 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 25.11.06, 23:16
        No, to gratulacje!
        I powodzenia.
        • Gość: Tommy Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.telcl22.dsl.pol.co.uk 26.11.06, 10:35
          Dzieki MI5.

          W ramach wyjasnienia - otrzymanie pracy nie bylo proste i wymagalo wiele
          wysilku, tzn. setek wyslanych CV, kilka nieudanych Interview, wczesniejsze
          zdobycie pierwszego doswiadczenia w branzy (b. wazne!), o jezyku nie wspominajac
          bo to podstawa. Wniosek jest taki, ze jesli chce sie naprawde cos osiagnac to
          jest to w Londynie mozliwe. Liczy sie ogromna MOTYWACJA!

          Pozdrawiam
          • Gość: ff Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.ipt.aol.com 26.11.06, 12:02
            Gratulacje.

            Ciebie pewnie w ogole nie ma w tym raporcie ktory qpasencja ma powieszony nad
            swoim lozkiem.
            • qvintesencja Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 26.11.06, 19:46
              Gość portalu: ff napisał(a):

              > Gratulacje.
              > Ciebie pewnie w ogole nie ma w tym raporcie ktory qpasencja ma powieszony nad
              > swoim lozkiem.

              Nie rob z siebie badziewiaka. Sa przypadki jednostkowe i jest masa statystyczna.

              Na pewno sposrod obecnych imigrantow wylonia sie w przyszlosci ludzie o bardzo
              duzej wartosci rynkowej oraz w innych obszarach spolecznych. Z drugiej strony
              sukces podstawowej masy imigrantow bedzie mierzony przeskokiem z 800 zeta
              brutto na 800 funciorow brutto co tez jest bardzo dobre.
              • Gość: ff Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.ipt.aol.com 26.11.06, 23:24
                cos cie tak boli ze ciagle odpowiadasz na moje posty :-)

                chyba ci dosralem tym brakiem chlopa i prawdziwego zycia co?

                hehehe

                • Gość: claudel Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 213.121.203.* 27.11.06, 11:37
                  na razie w kategorii sukcesu traktuje to, ze dostalam tu prace po miesiacu
                  szukania, i jest to praca umyslowa, w zawodzie i taka, jakiej szukalam. w Polsce
                  szukalam pracy 8 miesiecy, zeby w koncu ostatecznie i tak byc zatrudniona przez
                  firme stad (ktora wlasnie rzucilam, bo charakter pracy mi kompletnie nie lezal,
                  no i do tego musialabym z nia wrocic do Polski od nowego roku, a tego
                  zdecydowanie nie chcialam).
                  zarobki powiedzmy, ze w granicach srednich nizszych, jesli wziac pod uwage to,
                  ze chce dzielic z jedna osoba mieszkanie w londynie, a nie mieszkac w pokoju w
                  domu z szostka osob...
                  no ale i tak wszystko odbylo sie zaskakujaco latwo i szybko - firma
                  przeprowadzila ze mna pierwsza rozmowe w czwartek, juz w piatek chcieli mnie
                  widziec znow, i w piatek juz podjeli decyzje!

                  /btw, przepraszam, ze sie nie loguje, ale moj login na gazecie jest nieaktualny,
                  a nie chce zakladac nowego konta, bo mi zupelnie niepotrzebne/
                  • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 27.11.06, 11:41
                    Super, gratulacje :)
                    Wpisujcie sie i podnocsie morale na tym forum :) Piszcie tez JAK znalezliscie
                    prace ( bo pewne osoby, np ja , jeszcze szukaja i potrzebuja rady :) )
                    • Gość: claudel Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 213.121.203.* 27.11.06, 12:40
                      jak znalazlam? na poczatku po prostu korzystalam intensywnie ze stron, glownie z
                      londonjobs.com, monster.co.uk i reed.co.uk
                      i po jakims czasie zaczeli sie do mnie zglaszac agenci z firm rekrutacyjnych,
                      ktorzy widocznie dostawali najpierw moje aplikacje. w ten sposob zarejestrowalam
                      sie w 3 firmach, glownie na podstawie rozmow telefoniczncyh.
                      niby w Polsce tez sa agencje posrednictwa pracy, ale tu to zaskakujaco dobrze
                      dziala - mialam wrazenie, ze im naprawde zalezy na znalezieniu mi wlasciwej
                      roboty, widocznie system prowizyjny musi byc dobrze motywujacy.
                      to co tez mnie zaskoczylo - ze wszystko sie odbywa przez agenta, wszelkie
                      negocjacje, rozmowy z firma - najpierw mowisz jemu, potem on mowi im, oni mu
                      odpowiadaja, on wraca do ciebie :) troche to upierdliwe, ale mialam naprawde
                      wrazenie, ze ktos profesjonalnie wystepuje w moich interesach.
                      no nie wiem, jakby ktos mial jeszcze jakies pytania, to chetnie odpowiem...:)
                      • Gość: profes79 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 27.11.06, 12:59
                        Ja przez agencje, ale poprzez ogloszenie w JC - ten system naprawde jest fajny
                        = rekrutowano mnie jeden dzien :D:D:D MOzna polazic po agencjach i sie
                        porejestrowac, ale JC pozostaje nieoceniona pomoca.
                        • Gość: Asia Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr03.harb.blueyonder.co.uk 19.12.06, 10:39
                          hej profes79,
                          moglbys rozwinac skrot JC ? jedyne co mi przychodzi do glowy to job centre
                          hehehe
                          pozdro z b'ham
                      • jula.b Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 27.11.06, 14:47
                        Claudel, czy zechciałabys napisać coś bliższego o swej przygodzie szukania
                        pracy przez agencje w UK? Jaka branża Cię interesowała, jakie miałaś
                        doświadczenie, czy wysyłałaś aplikację przez neta do nich znajdując się w PL?
                        Sporo osób tu twierdzi, że polski adres odstrasza agentów i jeśli nie jest się
                        specjalista w waskiej działce nie ma szans na zaproszenie na rozmowę do UK.
                        Jeśli wolisz możesz napisać do mnie na priva. Z góry dzięki. Julia
                        • Gość: claudel Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: 213.121.203.* 27.11.06, 18:07
                          z tym polskim adresem to chyba prawda..bo wczesniej przez 2 miesiace wysylalam
                          CV z Polski, podajac polski adres - oczywiscie brak odzewu. dopiero jak tu
                          przyjechalam i wpisalam adres londynski, to zaczely sie telefony. jesli ktos
                          mysli na serio o znalezieniu tu pracy, to chyba musi poswiecic ten miesiac - dwa
                          tutaj na jakas prace 'na przezycie', ale tak, zeby miec adres UK i byc na miejscu.
                          moje nowe stanowisko to pricing analyst, moje poprzednie byly bardzo rozne, ale
                          pewnie to najwazniejsze to praca w Citibanku, jako analityk danych. mam 7-letni
                          staz pracy.
                          ja jestem z natury pesymistka, bo wole sie rozczarowac milo niz niemilo, ale tym
                          razem naprawde czulam sie zaskoczona - ze wszytsko poszlo tak gladko. w Polsce
                          zawsze mialam wrazenie na tych rozmowach o prace, ze szturmuje jakas twierdze
                          jak u Kafki.
                          no i w Poslce - te niekonczace sie pytania z zerowym zrozumieniem o moja
                          kilkumiesieczna przerwe w pracy (mialam taka, dobrowolna). musialam sie z tego
                          za kazdym razem tlumaczyc, a i tak widzialam kompletny brak zrozumienia. 'jak to
                          zostawic dobrowolnie prace?? jak to - nie pracowac? nie przejmowac sie
                          emerytura, kariera, dorabianiem sie?'
                          tu nikt nigdy do tego nie nawiazal. bo to tu jest NORMALNE i z takich rzeczy
                          tlkumaczyc sie nie trzeba
                          • jula.b Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 28.11.06, 08:10
                            claudel, dzięki serdeczne za odpowiedź, powodzenia!
                          • Gość: Doc Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.proxy.aol.com 27.03.07, 01:14
                            jak to - nie pracowac? nie przejmowac sie
                            emerytura, kariera, dorabianiem sie?'
                            tu nikt nigdy do tego nie nawiazal. bo to tu jest NORMALNE i z takich rzeczy
                            tlkumaczyc sie nie trzeba

                            Pracuje w UK jako chirurg i moge cie zapewnic, ze jezlei w twoim CV
                            bedzie "dziura" to trzeba sie bedzie BARDZO ALE TO BARDZO TLUMACZYC a
                            najbardziej prwadopodobne jest to, ze nie zostanie sie wybranym na interview.
                            System rekrutacji i szkolenia chirurgow jest a bit cut throat
                            Pozdrawiam i gratuluje
                            Doc
    • realprincess Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 27.11.06, 11:33
      Milo ze odgrzebalascie moj stary watek :) Bez klotni prosze :)
    • starywiarus Czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? - ja! 31.12.06, 05:11
      Po pewnym czasie mieszkania w UK wyemigrowałem na stałe do Australii. Bardzo sobie ten sukces cenię.
    • norwich_city Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 31.12.06, 18:32
    • anika61 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 01.01.07, 04:29
      Trudno na pewno powiedziec ze odnioslam sukces;),ale jak na kilka miesiecy
      pobytu tutaj jestem zadowolona.Jestem w UK od sierpnia 2006.

      Studiuje full time na studiach postgraduate na uni na kierunku zwiazanym z moim
      zawodem- tłumaczenia(jestem po anglistyce w Polsce).Do tego pracuje w fajnej
      restauracji jako supervisor(zaczynalam jako kelnerka).90% moich znajomych to
      Brytyjczycy, ale poznalam tez kilku Polakow.Ogolnie nie wybieram znajomych wg
      narodowosci a raczej charakteru .

      Moja wykladowczyni na uni jest tez Polka, pracuje jako tlumacz sadowy.Jest tu
      od 20 lat, ma meza Brytyjczyka, 2 dzieci. Super babka.

      Ogolnie nie narzekam, choc ciezko pogodzic prace i uczelnie a i praca jest
      meczaca i marnie niestety platna...Ale staram sie myslec pozytywnie:) mam
      nadzieje ze kiedys uda mi sie pracowac w zawodzie, na razie szkole jezyk i
      akcent.

      Ogolnie staram sie nie stresowac "kariera" bo nie chce przedwczesnie osiwiec;)
      • Gość: Beata Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 01.01.07, 18:57
        Powodzenia na Studiach.I jak widac sukces jest mozliwy gdy otworzy sie pierwsze
        drzwi poprzez znajomosc jezyka angielskiego.
      • katkul3 Do aniki61 03.01.07, 15:12
        Aniko, mam do Ciebie malutką prośbę. Czy mogłabyś przybliżyć mi trochę procedurę
        związaną z dostaniem się na studia postgraduate??? Chodzi mi głównie o to, kiedy
        najpóźniej należy składać dokumenty (jeśli chciałabym zacząć np. od jesieni'07),
        no i z jakim wydatkiem należy się liczyć...???
        Czytałam trochę o tym, że w Szkocji są np. wyższe stypendia, dlatego też studia
        tam są ogólnie prawie "free". Jeżeli nie będzie to tajemnicą - w której części
        UK Ty studiujesz?
        Z góry dziękuję za odp. :)
    • fischer3 Re: czy ktos odniosl sukces w Wielkiej Brytanii? 01.01.07, 11:39
      Witam
      mam wlasna firme, pracuje w swoim zawodzie, mieszkama w dzielnicy tylko z
      anglikami, znajomi to anglicy, chinczycy i albanczycy...:))) Niestety z
      polakami zerwalismy kontakty z powodu mentalnosci, zazdrosci i
      zloscliwosci....i zycie jest piekne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka