Emigracja a blizniaki

IP: *.server.ntli.net 21.07.06, 22:58
Normalnie nie moge. Przejrzalem dzisiejszy dodatek do Guardiana, ktory
usiluje zasugerowac czytelnikom, ze jedna z glownych przyczyn masowej
emigracji z PL jest taki czy inny premier czy prezydent. To jakis kompletny
nonsens i byc moze ukryta propaganda. Mysle ze nawet polityczni aktywisci z
lewicowych mlodziezowek nie wyjezdzaja z PL, bo wlasnie teraz maja szanse sie
wykazac! Ci ktorzy mieli rodzine przy korycie za poprzednich rzadow tez nie
wyemigruja, bo tatus siedzi w radzie nadzorczej a mamusia w fundacji, a poza
tym za pare lat bedzie kolejna zmiana. Oczywisice, ci bez dojsc i ukladow nie
maja szansy, ale tak bylo 5 i 10 lat temu, tylko 15 lat temu wystarczylo znac
angielski i umiec wlaczyc komputer zeby szybko awansowac na dyrektora
regionalnego w zagranicznej firmie. Zatem ci bez koneksji nie wyjezdzaja
dlatego ze rzadza kaczory, tylko dlatego, ze nie maja dojsc, tak jak nie
mieli ich wczesniej. Byc moze np. niektorzy geje demonstracyjnie wyjezdzaja,
ale przeciez gdyby prezydentem byl Donald, to w narodzie nie byloby przez to
mniej homofobii. Religia na maturze? Przeciez nie wyjezdzja ani licealisci
ani ich dzieci, tylko ludzie ktorym to zwisa. Oczywiscie motorem jest nie
tylko kasa, ale takze latwosc zycia w spoleczenstwie mniej przezartym
nepotyzmem i partyjniactwem od najnizszego szczebla, perspektywy awansu,
normalne weekendy i wakacje. Wladza jest konserwtywna obyczajowo,
ksenofobiczna? Jednakze niemal wszyscy wyjezdzajacy traktuja "ciapatych" jak
gorszych, o Zydach tez mozna uslyszec rozne opinie. Gdyby w UK do wladzy
doszla partia twierdzaca ze wszyscy sa gorsi oprocz Anglikow i Polakow i
gdyby ta wladza lamala prawa innych mniejszosci i ludzi, tylko nie Polakow, i
nawet gdyby rzadzily dwie blizniaczki, jestem pewien ze nie zmniejszyloby to
fali migracji, o ile w UK bylaby praca i perspektywy.

Jakos nikt nie chce otwarcie przyznac ze na te fale emigracji, a wlasciwie
prawdziwa fale kilku milionow ktora nadejdzie za pare lat, pewnie gdy
prezydentem bedzie Donald (a moze ten medialny polityk z Wroc-Love'ia), ze na
te fale politycy pracowali przez ostatnich 20 lat. Teraz juz nie ma zartow,
ostatni gasi swiatlo.

Chociaz, nie, skoro wyjezdzaja sami przeciwnicy kaczorow to pewnie Donald nie
bedzie prezydentem.
    • deadeasy Re: Emigracja a blizniaki 21.07.06, 23:40
      Wydaje mi sie, ze artykul nie sugeruje, ze jedna z glownych przyczyn emigracji
      jest prezydentura i premierowstwo Kaczynskich. Artukul insynuuje, ze jest to
      *jeden z powodow* emigracji. Nie chodzi o sam fakt, ze blizniacy sa u wladzy
      (co jest samo w sobie unikalne) ale o to co oni soba reprezentuja (homofobia,
      rasizm, nacjonalizm i ksenofobia). Tez wydaje mi sie, ze te ekstremalne
      poglady, ktore opisales, istnieja w narodzie bez wzgledu na to kto jest u
      waldzy. Ja widze problem w tym, ze ci co sa obecnie u wladzy poglady te
      propaguja, pielagnuja i wrecz podsycaja. Ci o tak ekstremalnych pogladach
      czuja sie popierani przez rzad (nie bede sie rozwodzic o Radiu z Ryjem bo mi
      piana na pysk wyjdzie). Czesc spoleczenstwa czuje sie zapewne niewygodnie z
      tak ostentacyjnie obnoszonymi pogladmai (rasizm i homofobia).

      Tez mi trudno uwierzyc, ze takie zjawisko samo w sobie zmusiloby kogos do
      emigracjii. Chociaz, jesli sie spojrzy na ogolna sytuacje gospodarcza (rynek
      pracy itp.) w Polsce to takie nastaiwenie rzadu na pewno nie zacheca niektorych
      do pozostania w kraju.
      :)
      • ghrom Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 10:42
        > Nie chodzi o sam fakt, ze blizniacy sa u wladzy
        > (co jest samo w sobie unikalne) ale o to co oni soba reprezentuja (homofobia,
        > rasizm, nacjonalizm i ksenofobia)

        ROTFL. Jesli Kaczynscy dla ciebie reprezentuja powyzsze, to niniejszym jestes
        dla mnie wzorcowym reprezentantem glopoty i ślepego sugerowania sie lewackimi
        gazetkami. Nalezalo by cie zalac zywicą i postawic pod Paryzewem, ku przestrodze
        przyszlych pokolen.
        • deadeasy Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 11:22
          You are a right-wing little reactionary prick. Don't you think you would be
          better in a country where these (your) views are upheld and maintained by the
          state, not in a country where people's diverse views are appreciated and not
          shouted down by mindless, biggotted arseholes like you?

          And you, my friend, should have been sterilised at birth so you cannot transfer
          your obviously deficient genes to the next generation. However, probably
          sterilisation is unnecessary as no sentient member of my gender would possibly
          be stupid enough to copulate and breed with you.
          • ghrom Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 11:37
            Hehe, a nie mogles tak od razu? ROTFL.
          • Gość: schlimazel hej hoi polloi schmuck /-: IP: *.dyn.optonline.net 23.07.06, 02:58
            "Learning a language can liberate the individual from the solipsistic confines
            of the monolingual view with its attendant parochialism."

            jak przelozysz na SWOJE JEZYKA to sie zglos. Ale watpie, ze sie czegos nauczysz,
            tacy jak ty sa zywym dowodem nieroformawalnosci i zacofania wielu ludkow
            zyjacych na tej planecie )-:.
            • deadeasy Re: hej hoi polloi schmuck /-: 23.07.06, 22:02
              ze niby co? ja zywym dowodem czego? nieroformawalnosci (sic)?
    • bigbadelectriccow Re: Emigracja a blizniaki 21.07.06, 23:45
      Blizniaki maja swoje 3 grosze w emigracji: zabijaja w ludzach nadzieje na poprawe. A malo jest w zyciu rzeczy wazniejszych niz nadzieja, szczegolnie jak jestes mlody.
      • deadeasy Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 00:03
        Cos w tym jest...

        Nie pamietam zeby za moich czasow ludzie byli tak "zdolowani" jak obecne
        pokolenie. O prace tez trzeba bylo walczyc, prosic znajomych... Do tego rynek
        mieszkaniowy byl o wiele gorszy niz obecny a jednak ludzie mieli jakis
        optymizm, sile ktora ich pachala do przodu.

        Nie wiem, moze sie to bierze z rozczarowania. Z faktu, ze kilka pokolen czekalo
        zeby bylo lepiej a w sumie lepiej nie jest. Ludzie sa rozzaleni i maja dosc
        czekania na lepsze... Fakt, ze blizniaki maja tak ekstremalne poglady i zajmuja
        sie sprawami malo bliskimi przecietnemu Polakowi (lustracja komisji
        lustracyjnej) nie pomaga w podnisieniu spoelczenstwa na duchu...
      • ghrom Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 10:42
        A to bardzo mądre zdanie.
    • bigbadelectriccow a ja sie troche dziwie 22.07.06, 01:16
      A ja sie troche dziwie ze ludzie o mentalnosci Macierewicza, ktorzy tak czesto i gesto sie na tym forum ostatnio udzielaja nie chca wrocic do tej nowej Polski. Satysfakcja fiansowa moze i srednia ale jaka emocjonalna.

      Tak splunac komus na twarz cedzac przez zeby: "ty zlodzieju, ty nieudaczniku, gdzie twoja przyzwoitosc" I to w "Realu" a nie na jakims forum internetowym! Normalnie orgazm stulecia!

      albo

      "(...) Któregoś dnia to miasto będzie należeć do mnie.

      Na razie chodzę, patrzę. Na razie nic.

      Któregoś dnia rzeką Wisłą przypłynie statek piratów.

      O pięciu masztach. Dwudziestu armatach.

      I zapytają: - Który to Świetlicki?

      A ja wtedy stanę na samym środku rynku - i będę wskazywać:

      TEGO, TEGO, TAMTĄ, TEGO, TEGO,

      WSZYSTKICH!!!! (...)"
      Marcin Swietlicki - Opluty

      przemyslcie sobie chlopaki powrot do macierzy. Nikt wam nie udowodni tych ultraliberalnych pogladow bo przeciez uzywacie nickow. Chociaz moze konkurencja bedzie za duza.
      • vierablu Re: a ja sie troche dziwie 22.07.06, 01:47
        > przemyslcie sobie chlopaki powrot do macierzy.
        > Nikt wam nie udowodni tych ultra
        > liberalnych pogladow bo przeciez uzywacie nickow.

        Wiesz co, ja mysle, ze to nie jest zaden ultraliberalizm, tylko pewien lek.
        Otoz Polacy maja w UK dobra prase i opinie. Dobrze jest sie czuc pracowitym,
        ambitnym, sympatycznym, pozytecznym dla gospodarki i mile widzianym. Kazde
        pytanie o zasilek czy mieszkanie kwaterunkowe to zagrozenie zepsucia tego
        sielankowego obrazka, to perspektywa powrotu do tak dobrze znanej beznadzei
        bycia postrzeganym jako ktos (narod) bylejaki.

        Ja ten lek rozumiem, chociaz ani samego leku jak i jego przejawow nie pochwalam.
        • ghrom Re: a ja sie troche dziwie 22.07.06, 10:50
          Interesująca uwaga, szczególnie z tego powodu, że pochodzi z ust osoby, która
          dała się poznac jako zdecydowana przeciwniczka nauki zwanej statystyką, i na
          kazda wzmianke łączącą statystykę z Ciapakami lub Murzynami reaguje dość
          histerycznie.

          Mam wrazenie, ze brakuje ci konsekwencji.
          • vierablu Re: a ja sie troche dziwie 23.07.06, 01:17
            > dała się poznac jako zdecydowana przeciwniczka nauki zwanej statystyką, i na
            > kazda wzmianke łączącą statystykę z Ciapakami lub Murzynami reaguje dość
            > histerycznie.

            Nie czytalam ani jednej wypowiedzi na tym forum podajacej jakiekolwiek dane
            statystyczne na wspomniany temat.
            • ghrom Re: a ja sie troche dziwie 23.07.06, 14:10
              Czepiasz sie. Dane statystyczne potwierdzajace fakt, ze kobiata ma maximum dwie
              piersi tez musialabys zobaczyc, zanim bys sie z owa statystyka pogodzila?
              • vierablu Re: a ja sie troche dziwie 23.07.06, 15:15
                Co do piersi, to oczywiscie _nie_ musialabym sie odwolywac do danych
                statystycznych, gdyz nie mam zwyczaju zagladac do rocznika statystycznego w
                poszukiwaniu danych z dziedziny anatomii czlowieka, dosc dobrze udokumentowanej
                w innych niz zestawienia statystyczne publikacjach.

                Poza tym.... coz to za dane statystyczne, z ktorymi ja sie nie zgadzam, a
                ktorych Ty nie jestes w stanie podac? Smiem twierdzic, ze te dane po prostu nie
                istnieja? Jezeli chcesz powaznej dyskusji, konieczne beda powazne argumenty,
                stwierdzenia, ze ja sie nie zgadzam z jakimis danmi istniejacymi wylacznie w
                Twojej wyobrazni do prowadzenia dyskusji nie wystarcza.
                • ghrom Re: a ja sie troche dziwie 23.07.06, 18:02
                  Chocby ta, ze Murzyni sa leniwi. Albo ta, ze ciapaki mieszkaja w biednych
                  dzielnicach.
                  • vierablu Re: a ja sie troche dziwie 24.07.06, 00:55
                    'Murzyni sa leniwi' to nie sa zadne dane statystyczne :)

                    No ok, dam Ci juz spokoj. Skoro nie wiesz na czym polega roznica pomiedzy
                    danymi statystycznymi a obiegowym stereotypem, nie bede Cie dluzej meczyc...
    • jaleo Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 10:36
      Tez czytalam ten dodatek i nie zauwazylam, zeby on "sugerowali" to jako "jedna
      z glownych przyczyn" masowej emigracji.

      Guardian to w ogole nie jest gazeta ktora "usiluje" cokolwiek "sugerowac".
      • ghrom Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 10:51
        Really, slyszalem z pewnych zrodel, ze Guardian jest gazeta o zupelnie wyraznym
        lewicowym spojrzeniu na swiat?
        • jaleo Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 12:27
          ghrom napisał:

          > Really, slyszalem z pewnych zrodel, ze Guardian jest gazeta o zupelnie
          wyraznym
          > lewicowym spojrzeniu na swiat?

          Na pewno bardziej na lewo niz na prawo, moze nie tyle w pogladach
          reprezentowanych w artykulach co w doborze tematow. "Usilowanie sugerowania"
          czegokolwiek z Guardianem raczej sie nie laczy - poczytaj regularnie to lepiej
          zrozumiesz o co chodzi - trudno to wytlumaczyc.
          • deadeasy Re: Emigracja a blizniaki 22.07.06, 21:37
            poczytaj regularnie to lepiej
            > zrozumiesz o co chodzi - trudno to wytlumaczyc.

            Chyba zartujesz, jedyny kontakt z celuloza na jaki ghromowa inteligencja
            pozwala to ten z papierem toaletowym - i to tez od niedawna albowiem w rodzimej
            bulbonskiej dierewni uzywalo lisci piolunu. Pewnie cala wies swietowala jak
            sie ludziska zwiedzieli, ze ghrom teraz d-y nie drze o lyko.
            • Gość: master chief Re: Emigracja a blizniaki IP: *.cable.ubr10.azte.blueyonder.co.uk 22.07.06, 21:59
              Zupek??

              Myslalem, ze wywialo cie juz z tego forum? Styl ten sam...
              • ghrom Re: Emigracja a blizniaki 23.07.06, 14:12
                Naah, co najwyzej podobny. Zupa potrafi byc blyskotliwy, d. nie.
                • deadeasy Re: Emigracja a blizniaki 23.07.06, 21:43
                  A kto ciebie chamie pytal o wypowiedz? Twoje zdanie jest g warte.
      • Gość: Jaro Re: Emigracja a blizniaki IP: *.server.ntli.net 22.07.06, 13:04
        Pierwszy felieton o blizniakach dosc wyraznie kresli sutuacje i sugeruje
        zwiazek przyczynowo-skutkowy. Potem tekst Mas(l)owskiej. Troche sie kolo mediow
        krecilem i wiem na czym to polega. Juz samo "agenda setting" jest forma
        manipulacji. Np Daily Mail sie rozpisuje w tym temcie zeby Rumunow nie
        dopuscic, bo wkroce bedzie podjeta decyzja. W gazecie nawet dobor rozmowcow
        wynika z mniej lub bardziej uswiadomionej stronniczosci. To tak jak w Radyju,
        niby redakcja nic nie sugeruje, tylko sluchacze swoje poglady wyrazaja. W
        efekcie Brytyjczyk czytajac G2 moze uwierzyc ze w PRL Polacy mogli tylko do
        ZSRR jezdzic. Bzdura. Akurat do Sowietow nie bylo latwo, natomiast przez dlugi
        czas do NRD i Czchoslowacji na dowod odobisty, a do Bulgarii prawie masowo.
        Natomiast felieton Maklowicza na koncu rewelacyjny i bezstronny, podobnie jak
        krzyzowka :)

        Co to gazet, Guardian jest tendencyjnie lewicowo-liberalny, zwlaszcza w
        artykulach o rodzinie, choc regularnie nie czytuje. Daily Torygraph, wiadomo,
        konserwa. Times tez bardziej konserwa, zwlaszcza w felietonach, ale tresciowo
        najlepszy i najbardziej obiektywny.
    • Gość: jk Re: Emigracja a blizniaki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.06, 13:40
      Jaro dobrze napisane,tak samo bylo jak byl Kwasniewski,Miller duzo ludzi
      wyjezdzalo a ze nikomu nie chce sie czekac na polepszenie bytu to jedzie...
      • Gość: Jaro Re: Emigracja a blizniaki IP: *.server.ntli.net 22.07.06, 14:30
        Zyjemy w epoce globalizacji. Rzady lokalne maja znikomy wplyw na sytuacje
        wiekszosci ludzi, dlatego czy rzadzi kaczor czy donald roznica jest symboliczno-
        estetyczna. Kapital nie zna granic to i ludzie musza sie ratowac i migrowac
        jesli chca godziwie zyc, chyba ze maja koneksje z lokalna elita lub sa
        delegowani z centrali na lokalne rynki.
      • qvintesencja Myslisz wspak 23.07.06, 06:40
        Gość portalu: jk napisał(a):

        > Jaro dobrze napisane,tak samo bylo jak byl Kwasniewski,Miller duzo ludzi
        > wyjezdzalo a ze nikomu nie chce sie czekac na polepszenie bytu to jedzie...

        Myslisz wspak. Polska jest teraz czescia otwartej ekonomii unijnej i bez
        wyjazdow nie bedzie poprawy bytu. Ludzie musza wyjechac zeby rynek pracy sie
        zrownowazyl i zaczal poprawiac. Proste umysly zadadza teraz pytanie: A co bedzie
        jak wszyscy (zdolni do pracy) wyjada? Na to pytanie juz wielokrotnie podawano
        odpowiedz.

        Oprocz tego to co pisze Jaro tez jest sluszne bo po to sa otwarte rynki pracy w
        Europie i globalizacja zeby kazdy znalazl cos najlepszego dla siebie. Ale to
        dotyczy glownie naturalnej emigracji ktora jest w kazdym kraju nawet przy
        zrwonowazonym rynku pracy. Na przyklad z Irlandii w latach 2000-2003 wyjechalo
        130 000 ludzi. Z UK wyjezdza rocznie mniej wiecej 100 000 obywateli.

        W Polsce oprocz naturalnej migracji jest jeszcze migracja konieczna dla
        rownowagi na rynku pracy.
        • Gość: wrw Re: Myslisz wspak IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 23.07.06, 19:31
          q..sencja dalej belkocze o wspolnym wspanialym socjalistycznym otwartym rynku,
          gdzie nie mozna sprzedawac bananow zbyt krzywych i drabin zbyt wysokich dla
          Towarzyszy Komisarzy Unijnych.
          mialem nadzieje ze cie wywalili z roboty za monotonny belkot, ale widocznie
          twoi mocodawcy sa glupsi od ciebie.
          a teraz przy niedzieli moze nam zaspiewasz:

          "Wyklety powstan l..bla,bla bla
        • profes79 Re: Myslisz wspak 24.07.06, 01:33
          A Ty ciagle swoje...Ludzie musza wyjechac, zeby rynek zaczal sie poprawiac...
          Fajnie, tyle tylko, ze zaczyna brakowac ludzi do pracy. Juz. Teraz. Co bedzie
          za rok, dwa?
          Zwroce uwage na fakt, co do ktorego ciagle sie spieram i o ktory ciagle walcze.
          NIewazne, ze wyjezdzaja krocej-lub dluzej-bezrobotni. Nie jest wazne to, ze
          wyjezdza wysokowykwalifikowana kadra (ci pierwsi lepiej sobie poradza na
          wyjezdzie niz w kraju, a ci drudzy nie stanowia duzej grupy - jak slusznie
          zauwazylas (nie tylko ty) dobry specjalista prace znajdzie wszedzie.
          Problem dotyczy calej rzeszy ludzi "ze sredniej polki". W pewnym momencie
          problem sie zacznie jak pracodawca bedzie szukal osoby do biura - bo bedzie
          mial do dyspozycji albo pozostalych dluzej/krocej bezrobotnych - przewaznie bez
          pojecia np. o podstawach pracy na komputerze, albo tych wysokowykwalifikowanych
          specjalistow - zaproponujesz managerowi oddzialu prace sekretarki? Tylko o tym
          nikt nie mysli. Przyjdzie moment, ze nawet najwyzsze pensje nie pomoga, bo nie
          bedzie ludzi do pewnych prac sie nadajacych...

          "Przedsiębiorcy znaleźli się obecnie w sytuacji nieznanej im od lat - to oni
          szukają pracowników, a nie pracownicy ich. Brak odpowiedniej kadry to coraz
          poważniejszy problem dla przedsiębiorców - w rankingu NBP przeskoczył z 13. na
          siódme miejsce w ciągu zaledwie trzech miesięcy! "Podmioty, które mają
          trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych pracowników, dwa razy częściej
          zamierzają zwiększać płace niż pozostałe firmy. Wśród barier wskazanych przez
          przedsiębiorstwa pojawił się sygnał presji płacowej" - czytamy w raporcie NBP.

          Na rynku w ciągu kilku miesięcy pojawił się deficyt fachowców w konkretnych
          branżach. Najpierw zaczęło brakować budowlańców, którzy masowo wyjeżdżają do
          pracy za granicę. Tuż przed wakacjami gwałt podnieśli ci, którzy prowadzą
          hotele i restauracje, bo mieli problemy ze skompletowaniem pracowników w
          kurortach. - Kiedyś na ogłoszenia odpowiadało kilkadziesiąt osób dziennie, dziś
          kilka - mówiła nam pod koniec maja Alicja Kwiczala, właścicielka stoisk z
          pamiątkami na Helu. Niewystarczającym magnesem było 1200 zł plus opłacone
          mieszkanie"
          Fajnie, nie?
          • ff6 Re: Myslisz wspak 24.07.06, 10:35
            Podziwiam twoja cierpliwosc do tego trola qpasencji
          • xiv Re: Myslisz wspak 24.07.06, 13:00

            > Fajnie, tyle tylko, ze zaczyna brakowac ludzi do pracy.

            brakuje niewykwalifikowanej, slabo platnej warstwy robotniczej... wbrew
            propgandzie GW dalej w PL jest "nadprodukcja" lekarzy, nauczycieli,
            marketingowców wszelkiej masci, chemików... i tak dalej...
            • profes79 Re: Myslisz wspak 24.07.06, 20:12
              Ta "niewykwalifikowana sila robotnicza" np. (ocieplajacy mi blok) zarabia w
              miesiac tyle ile ja w trzy.
              • xiv Re: Myslisz wspak 24.07.06, 22:24

                > Ta "niewykwalifikowana sila robotnicza" np. (ocieplajacy mi blok) zarabia w
                > miesiac tyle ile ja w trzy.

                to juz Twój problem ;) albo zacznij uzywaj mózg albo miesnie ;))))
    • Gość: 123 Re: Emigracja a blizniaki IP: *.range81-158.btcentralplus.com 24.07.06, 21:29
      takie artykuły ukazały się też w Timesie, ale to ten sam syndrom co straszenie
      przed World Cup polish fans albo zainterseowanie wiztą B. XVI w Polsce
      oczywiście jedynie w kontekście Auschwitz. Dziennkiarska nierzetelność,
      stereotypy, ślizganie się po temacie i generalna łagodna ignorancja - czołowym
      przykladem pojęcie "eastern Europe" wrzujcające wszystko co na wschód od Odry
      do jednego wora bo tak łatwiej. Nie zapominaj tez że teksty o Kaczyńskich w
      pewnej mierze mogą być inspirowane rodzimą twórczością jakże wpływowego wciąż i
      opiniotwórczego NADREDAKTORA i jego potężnego organu prasowego jedynie słusznej
      prawdy!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja