Gość: Zawiedziony
IP: *.itelekom.pl
31.07.06, 00:45
Tu w Polsce stało się coś niedobrego i strasznego. W ostanich kilku latach.
Coś w młodych pękło. Jeszcze nigdy nie widziałem tylu załamanych swoim życiem
mlodych ludzi. Znajomi w większości maja poczucie cywilizacyjnej klęski.
Niraz kilka lat po studiach mimo ukończenia renomowanych uczelni nie sa
wstanie związac końca z końcem. śmiejemy się niekiedy, że my 28-30- latkowie
nigdy nie przekroczymy 1500 złotcyh na rękę. Bez względu na zawód i
wykztalcenie. To wlasnie taka pensja jest najczęstsza. Aha drodzy rodacy. Już
prawie nikt z młodych nie ma etatu, jesteśmy nieubezpieczeni. Ale najgorsze
jest to, że mamy nad soba stado psycholi i baranów im wyżej w hierarchii to
większy psychopata. Wiecie co jeden do drugiego mówi przyciszonym głosem "to
co uciekamy", a dlaczego przyciszonym bo emigrantów się nie lubii. I ta
straszna atmosfera mentalna tak jakby PRL-bis i brak nadzieji na lepsze.Wielu
znajmomych jest tak zniechęcoinych, że mówią iż by rzucili dotychczasowe
zajęci i pracowali w PUbie wlondynie czyDublinie, ale żeby był spokój i fajna
atmosfera. Zeby była tolerancja i szacunek dla innych. III przeprazsam IV RP
pożera pokolenie końca lat 70-tych. Polsko nienawidzę cię. Moje środowisko,
szybciej się zadłuża niż rozwija. Nie mam nic oprócz żalu. Płakać mi się
chce. Ostanie pieniądze wydajemy teraz na język angielski, osczedności i dą
na kursy. Dlaczego bo to nasza polisa ubezpieczeniowa. Sorki za łzy, ale
plakac mie się chce facetowi w tym wieku. I to kłamstwo. Studia w latch 90- i
profesorowi "będziecie bogaci i szczęśliwi" normalnie zyć udaje się tak
nielicznym". Przeprwaszam jeszcze raz!