buscar
16.10.06, 11:31
Witam,
Jakie szanse na zatrudnienie ma doktor historii (wykładający, specjalizujący
się w historii Wysp, angielski - zaawansowany, niemiecki). Póki co kontakty
bezpośrednie z uniwersytetami niewiele dają, tj. w procesie rekrutacyjnym
zawsze przyjmuą dokumenty, chwalą, ale do zaproszenia na rozmowę
kwalifikacyjną nie dochodzi. CZy moze liczyć na pracę w szkole?
A czego może szukać na wyspach polski prawnik (języki: angielski, niemiecki,
hiszpański - wszystkie trzy biegle - potwierdzone certyfikatami), bez
aplikacji? Pośredniaki oferują zazwyczaj coś zupełnie abstrakcyjnego. Czy
można znaleźć coś ciekawego. Czy poszukuja takich ludzi angielskie biura
tłumaczeń?
Wiem, że te kwalifikacje wyglądaja może nienajgorzej, niestety nie możemy
znaleźć przyzwoitej pracy w Polsce. Obojgu nam brakuje "pleców", jesteśmy
niezamożni, a bez znajomości i rodziny mamy wciąż pod górkę.
Dziękuję
OM