Dodaj do ulubionych

porownanie standadow zycia - model z komentarzem

04.11.06, 21:38
Ostatnio na forum pojawia się duzo pytan typu „czy oplaca mi sie wyjazd
jezeli proponuja mi 20000 euro”, „czy da sie wyzyc za 400 funtow tygodniowo"
i innych tego typu dyskusji gdzie Krapole (krajowi Polacy) i emigranci
probuja sobie nawzajem udowadniac komu jest lepiej. Pytania te i dyskusje sa
dosyc glupawe, bo opieraja sie na subiektywnych odczuciach kazdego piszacego
komentarze, a wiadomo ze co dla jednego jest "duzo" dla innego moze
byc "malo". Ponizej przedstawiam maly model z komentarzem jak kazdy sobie sam
moze porownac standard zycia jaki sie ma/moze miec w UK/IE z tym jaki ktos
ma/mial w Polsce. Wszystko ponizej to moje dzielo. Nie mam doktoratu z
ekonomii, wiec za poprawnosc modelu nie recze. Kazdy moze sobie sam to
ocenic, a jak sie ktos nie zgadza, widzi jakis blad lub niescislosc to zawsze
mozna napisac jakis konstruktywny komentarz, za ktory z gory dziekuje.

MODEL.

MOdel opiera sie na dosyc banalnej prawidlowosci: "Standard zycia w kraju A
gdzie zarabia sie 10 razy wiecej niz w kraju B, a jednoczesnie ceny w kraju A
sa 10 razy wyzsze niz w kraju B, jest efektywnie ten sam w obu krajach.
Jezeli jednak w kraju A zarabia sie 10 razy wiecej niz w kraju B, a ceny w
kraju A sa 5 razy wyzsze niz w kraju B, to standard zycia w kraju A jest dwa
razy wyzszy niz w kraju B"

Powyzsze wskazuje na dwa czynniki ktore decyduja o naszym standarcie zycia 1)
nasze zarobki 2) koszty zycia (ceny). To ile kazdy zarabia to indywidualna
sprawa kazdego z nas, podczas gdy koszty sa mniej wiecej takie same. Eurostat
podaje ze srednie poziomy cen w UK (IE) sa 1,76 (2,07) wyzsze niz w
Polsce***.

Jak porownac swoje wlasne indywidualne standardy zycia w dwoch roznych
krajach? Oto przyklad:

Przyklad 1.

Pan Kaziu ma propozycje pracy na budowie w UK za 15 000 funtow rocznie.
Oferowana mu praca jest zupelnie taka sama jaka ma obecnie w Polsce (liczba
godzin, wysilek jaki musi w nia wlozyc, poziom odpowiedzialnosci itp.).
Obecnie ma w Polsce miesiecznie na reke 1500 PLN. Co pan Kaziu powinien
zrobic zeby sprawdzic czy mu sie oplaca wyjazd?

1. Uzywa kalkulatora Ghroma (ghrom.com/articles/main/paye-tax-
calculator.html) do wyliczenia ile dostanie na reke miesiecznie w UK.

Panu Kaziowi wychodzi 997.55 funtow miesiecznie na reke (z opcja paid holiday)

2. KOnwertuje kwote na polskie zlotowki po srednim kursie NBP.

Kurs z dnia 2006-11-03 wynosi 5,7798 wiec 997,55 funtow jest warte okolo 5766
PLN.

3. dzieli ta kwote przez wskaznik roznicy cen ponmiedzy UK a Polska: 1,76

wynik: 3276 PLN.

Oznacza to ze dostajac na reke 997,55 funta miesiecznie bedzie zyl w UK na
takim samym poziomie jakby w Polsce zarabial 3276 PLN miesiecznie na reke.
Jako ze pan Kaziu dostaje 1500 PLN, to podjecie pracy za 15000 funtow rocznie
spowoduje ze jego standard zycia bedzie okolo 2,18 raza wyzszy w UK niz ma
obecnie w Polsce.

Przyklad 2.
Pani Kasia pracuje jako sprzataczka w IE za minimalna stawke 7,65 euro za
godzine. Zakladajac ze pracuje 40 godzin tygodniowo a rok ma 52,14 tygodni
zarabia 15.955 euro rocznie. Po odliczeniu podatkow wychodzi jej na reke 293
euro tygodniowo, czyli 7,325 euro na godzine.
(www.ey.com/global/content.nsf/Ireland/tax_budget06_calculator opcje
single, no dependent child i weekly take home pay; wynik z pozycji net take
home pay).
Jest to rownowazne 28,33 PLN (po kursie z dnia 2006-11-03).
Jako ze srednio ceny w IE sa 2,07 raza wyzsze niz w Polsce, pani Kasia
musialaby zarabiac 13,56 PLN na godzine na reke w Polsce zeby miala dokladnie
taki sam standard zycia w Polsce jaki ma obecnie w IE. Przyjmujac ze
sprzataczka w Polsce dostaje 5 PLN za godzine na reke, oznacza to ze ma 2,71
raza wyzszy standard zycia w IE niz w Polsce.

Na podstawie powyzszych przykladow kazdy sobie sam moze porownac o ile
wyzszy/nizszy poziom zycia ma/bedzie mial w UK/IE niz w Polsce.


KOMENTARZE

jest takie powiedzenie ze sa trzy rodzaje klamstwa: male klamstwo, duze
klamstwo i statystyka. warto wiec porownujac swoje poziomy zycia na podstawie
powyzszego modelu wziac pod uwage nastepujace kwestie:

1. srednie poziom cen w danym kraju sklada sie z wlasciwie z dwoch
wskaznikow: sredniego poziomu cen dobr (produktow) i sredniego poziomu cen
uslug. kazdy z nas widzi ze tak naprawde to ceny produktow sa wlasciwie
porownywalne z tymi w Polsce podczas gdy ceny uslug sa duzo wieksze (pomine
wytlumaczenie dlaczego tak jest). podejrzewam ze statystyczny emigrant z
Polski duzo wiecej wydaje na produkty niz uslugi w porownaniu do
statystycznego Brytyjczyka cy Irlandczyka, ktory nie wynajmuje jednej chaty w
10ciu, nie goli sie na lyso zeby oszczedzic na fryzjere i zalewa sie
w "kulturalny" sposob w pubie a nie podczas domowych nasiadowek. Dlatego tez
te wskazniki porownania cen UK/Polska i IE/Polska sa nizsze dla polskich
emigrantow przez co wartosc nabywacza ich zarobkow jest wieksza. Dlatego tez
pani Kasia i pan Kaziu maja standardy zycia wieksze niz wyliczone 2,18 czy
2,71, respectively. PLus dla nich.

2. Kazdy wie ze ZYCIE W STOLICY (Dublin czy Londyn) jest drozsze niz srednio
w UK czy IE. Wiadomo ze lepiej zarabiac 5,35 funta gdzies w Szkocji niz w
Londynie. Nie mam pojecia ile razy Londyn czy Dublin sa drozsze niz reszta
kraju. Jak ktos wie to prosze niech pisze w komentarzu. wtedy odpowiednio
trzeba pomnozyc wskaznik roznich cen UK/Polska (IE/POlska) przez odpowiedni
mnoznik (np. 1,3 jezeli sredni poziom cen w Londynie jest o 30% wyzszy niz w
UK). Obliczenia dalej sa takie same.

3. temat kontrowersyjny na tym forum czyli ZASILKI. czesc z nas dostaje
roznego rodzaju pomoc od panstwa np w postaci child benefit. W takim razie
trzeba do naszych zarobkow netto dodac kwoty zasilkow. Wykonac obliczenia tak
samo i porownac z placa netto + zasilki jakie bysmy mieli w Polsce

4. PODATKI. Placimy podatki ale jednoczesnie czesc z tego wraca do nas w
postaci darmowej edukacji, opieki zdrowotnej czy nowych drog. Podejmujac
decyzje o wyjezdzie warto sie zastanowic do jakich darmowych swiadczen mamy
prawo. A takze jaka jest ich jakosc.

5. NIEFINANSOWE WARUNKI PRACY. Model opiera sie na zalozeniu ze praca w UK/IE
jest dokladnie taka sama jak w Polsce. z moich obesrwacji wynika, ze, o ile
to nie sa to warunki ekstremalne typu "niewolnicy we Wloszech" czy robota w
City to praca ze granica jest lzejsza, latwiejsza i przyjemniejsza. Raczej
nikt nie kaze zostawac po godzinach za darmo i nie slyszy sie komentarzy
typu "jak sie nie podoba to wypier..laj". na rynku jest niskie bezrobocie i
po prostu pracodawcy nie moga sobie pozwolic na takie zagrania. poza tym
poszanowanie dla ludzi pracujacych jest wieksze niz w Polsce. PLUS dla pracy
za granica.

6. PRACA PONIZEJ KWALIFIKACJI. czesc z nas mysli w ten sposob: wyjade na
kilka lat "na zmywak" (czyli prace ponizej kwalifikacji) a potem wroce i bede
pracowal w zawodzie. warto zauwazyc ze w ten sposob skraca sie kariere w
swoim wymarzonym zawodzie o te kilka lat "na zmywaku". i to o te lata
najpozniejsze (najblizej emerytury), kiedy to zarabia sie najwiecej. Warto
sie zastanowic czy to sie oplaca.

7. ROZWOJ ZAWODOWY. Przy podejmowaniu decyzji o wyjezdzie do danego kraju
warto sie zastanowic czy przypadkiem nie panuje tam przekonanie ze emiganci
sa ok ale tylko wtedy gdy sprzataja, buduja i podaja do stolu. czy
przypadkiem chcac rowzijac sie zawodowo i awansowac, nie trafimy glowa
w "szklany sufit" bo w danym kraju panuje niepisana "umowa" ze
emigrantow "nie awansujemy tutaj". oczywiscie nie twierdze ze tak jest w
przypadku UK/IE.

8. ROZWOJ EKONOMICZNY KRAJU I POLITYCY. warto sie zastanowic jak dany kraj
bedzie sie rowzijal w przyszlos
Obserwuj wątek
    • cdlxxvi Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 04.11.06, 21:48
      Poświęciłaś dużo czasu i wykonałaś świetną robotę :) Warto by ten wątek
      podbijać/przypiąć, żeby pokazywać różnym pajacom z Bydgoszczy, którzy się tu
      okazjonalnie pojawiają z karkołomną teorią, że 1PLN w Kaczystanie = Ł1 w UK.
      • business3 A pajac cdlxxvi skąd pochodzi ??? 05.11.06, 19:02
        A pajac cdlxxvi skąd pochodzi ???

        cdlxxvi napisał:

        > Poświęciłaś dużo czasu i wykonałaś świetną robotę :) Warto by ten wątek
        > podbijać/przypiąć, żeby pokazywać różnym pajacom z Bydgoszczy, którzy się tu
        > okazjonalnie pojawiają z karkołomną teorią, że 1PLN w Kaczystanie = Ł1 w UK.
        >
        • jawlondynie Re: A pajac cdlxxvi skąd pochodzi ??? 06.11.06, 01:15
          Zgadzam sie! Kim jestes 'cdlxxvi' ze nazywasz innych pajacami?
          Troche pokory.


          Piotrek
          ------===========------
          Bez pracy nie ma kolaczy
          www.jawlondynie.pl
          • ghrom Re: A pajac cdlxxvi skąd pochodzi ??? 06.11.06, 20:02
            A ty spamerze, kim jestes? :P
      • Gość: grrhom Re:O kant tylka te wyliczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.06, 22:03
        Wszystko co pan Kaziu zyska pojdzie na splate roznicy ceny domu w Angli , co
        stanowi najwiekszy wydatek w zyciu wiekszosci kopoli (kolonialnych polakow).
    • bigbadelectriccow Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 04.11.06, 21:50
      Przycielo mi kawalek posta. Oto ciag dalszy:

      ROZWOJ EKONOMICZNY KRAJU I POLITYCY. warto sie zastanowic jak dany kraj bedzie sie rowzijal w przyszlosci. Swiat w ktorym zyjemy zmienia sie bardzo szybko i wszyscy to widzimy. ciekawe kto 25 lat temu w Polsce, za komuny i stanu wojennego, mogl przewidziec ze w nie tak dalekiej przyszlosci Polacy beda mogli sobie spokojnie i legalnie wyjezdzac do UK/IE... Jaki bedzie dlugoterminowy rozwoj ekonomiczny danego kraju? jaka uwage poswiecaja politycy sprawom ekonomii? czy tworzy sie gospodarke oparta na wiedzy? co bedzie z demografia? czy w danym kraju panuja w spoleczenstwie "sily", ktore pozwola na szybkie dostosowywanie sie do zmian na swiecie? Czy grupy "roszczeniowe" maja duzy wplyw na polityke? Konia z rzedem temu kto wie co sie bedzie dzialo w Polsce i jak ten kraj bedzie wygladal za jakies 30 lat, podczas gdy o przyszlosc UK/IE mozna byc raczej spokojnym.

      9.ZAKUP DOMU/MIESZKANIA. Na forum czesto pojawiaja sie komentarze ze nie warto wyjezdzac do UK/IE bo ceny zakupu domu/mieszkania sa duzo wyzsze niz w Polsce. Z finansowego punktu widzenia takie rozumowanie jest bledne. Przyjmijmy troche upraszczajaco ze zarowno w Polsce jak i UK/IE przez 20 lat odkladajac (lub splacajac kredyt) taki sam procent naszych zarobkow mozna dorobic sie wlasnego mieszkania czy domu. Warto tu zauwazyc ze zakup mieszkania nie jest wydatkiem typu kupno jablka czy koszulki. zakup nieruchomosci jest jednoczesnie inwestycja ktora mozna w kazdej chwili "odzyskac". Gdyby komus przyszlo do glowy sprzedac nieruchomosc po tych 20tu latach i wyjechac na dlugi urlop na Karaiby, to pieniadze uzyskane ze sprzedazy domu w UK/IE pozwolilyby na urlop kilka razy dluzszy niz ten kapital ktory by sie dostalo za sprzedaz domu w Polsce...






      *** Zrodlo: epp.eurostat.ec.europa.eu/portal/page?_pageid=1996,39140985&_dad=portal&_schema=PORTAL&screen=detailref&language=en&product=Yearlies_new_economy&root=Yearlies_new_economy/B/B2/B21/er011

      sredni poziom cen w 2005 roku
      EU 25 - 100
      UK - 104.9
      IE - 123.4
      PL - 59.6

      co powoduje ze srednio ceny sa 1,68 raza wyzsze w EU 25 niz w Polsce, 2,07 raza wyzsze w Irlandii niz w Polsce i 1,76 raza wyzsze w UK niz w Polsce.
      • jawlondynie Dobre zestawienie. 06.11.06, 01:16
        Dziekuje za ciekawy post.


        Piotrek
        ------===========------
        Bez pracy nie ma kolaczy
        www.jawlondynie.pl
        • ghrom Re: Dobre zestawienie. 06.11.06, 20:16
          Dziekuje za osranie calego forum swoim spamem, w ktorym w 90% nie masz kompletnie nic do
          powiedzenia. Wykup na gorze reklame a nie syf robisz. Co to ma byc, do cholery:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=51513534&a=51604108
      • Gość: blabla Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: 195.8.190.* 08.11.06, 11:34
        tak na marginesie czy ty ogladasz tv w uk? jezeli tak to powinnas zauwazyc ze
        first buyers got a problem to buy a property in uk ....malo tego do tej pory
        kazdy otrzymywal 3.5 raza hipoteki od zarobkow rocznie , w tej chwili niektore
        banki oferuja 5 razy , problem jest w tym ze rynek nieruchomosci w uk jest
        chwiejny ...mieszkam to od ponad 6 lat i widzialam co sie dzieje w tej chwili
        ceny nieruchomosci rosna a w kazdej chwili moga spasc powodem jest to , ze
        zaczynaja budowac coraz wiecej mieszkan i domow a to moze sie przyczynic to
        spadku cen ...to tylko tak na marginesie ....w zeszlym tygodniu w BBC news
        wlasnie ten temat maglowali
    • Gość: Jurek glass ceiling IP: *.arcnxx22.adsl-dhcp.tele.dk 04.11.06, 22:35
      wszystko się zgadza odnośnie dochodu dyspozycyjnego i siły nabywczej za granicą
      w stosunku do kraju. Przy tym jakość życia nie zależy tylko od dwóch czynników,
      z tym tylko materialnych. Chciałem tylko powiedziec, ze ciekawym wskaźnikiem
      mogło by być porównanie zarobków Polaka do zarobków tubylca (UK/EI) do
      przyjezdnego i do tego w zależności od branży/ fachu. Co ty na to
      bigbadelectriccow? :))
      • ghrom Re: glass ceiling 04.11.06, 22:43
        Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz? Czy do tego, ze lepiej byc malpa wsrod malp niz malpa wsrod
        kroli?
        • Gość: Jurek Re: glass ceiling IP: *.arcnxx22.adsl-dhcp.tele.dk 04.11.06, 22:48
          chyba w późniejszym poście odpisałem częsciowo na twoje przemyślenia :)
      • bigbadelectriccow Re: glass ceiling 04.11.06, 22:45
        Gość portalu: Jurek napisał(a):

        >
        > z tym tylko materialnych. Chciałem tylko powiedziec, ze ciekawym wskaźnikiem
        > mogło by być porównanie zarobków Polaka do zarobków tubylca (UK/EI) do
        > przyjezdnego i do tego w zależności od branży/ fachu. Co ty na to
        > bigbadelectriccow? :))

        to zalezy czy jest juz wspomniany "glass ceiling" dla "nieodpowiednich" (emigrantow, kobiet, kolorowych, ludzi po nie tych uczelniach co trzeba, itp). A jezeli jest to na ktorym pietrze;)) ja sie z czyms takim nie spotkalem, ale moje doswiadczenia sa mocno ograniczone. ciekawe czy komus na forum zdarzylo sie uderzyc glowa w taki sufit???
    • carnivore69 Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 04.11.06, 22:36
      Bardzo ciekawy tekst. Dodam tylko, ze wg wielu badan poziom szczescia zalezy tez
      od poziomu materialnego naszego otoczenia. O ile w kraju mniej zamoznym rodzina
      posiadajaca jedno bmw mialaby dobre samopoczucie, to w kraju bogatszym moze miec
      problemy z zaakceptowaniem, ze sasiad i jego zona maja po lexusie. (Z drugiej
      strony - nasz bolid nie jest specjalnie narazony na uprowadzenie, jako podobnych
      na przydomowym parkingu/ulicy jest co najmniej kilka.)

      Pzdr.
      • Gość: Jurek Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: *.arcnxx22.adsl-dhcp.tele.dk 04.11.06, 22:44
        Wiesz w tym momencie piramida Maslov'a ma fajne zastosowanie. W momencie kiedy
        czlowiek na wstępie walczy o zaspokojenie potrzeb materialnych: dom, jedzenie
        (pracownik fizyczny z Pl jedzie do Uk bo w Pl nie ma środków na podstawowe
        życie), kiedy potrzeby materialne sa zaspokojone na zadowolenie z życia będzie w
        większym stopniu się skadały takie rzeczy jak samorealizacja i zaakceptowanie
        przez środowisko, co w przypadku Polaków za granicą wszystko zależy od wielu
        czynników: elastyczności zasad i stereotypów, znajomości języka, pozytywnego
        myslenia, szczęścia itd itp.
    • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 04.11.06, 22:41
      Huh, mam pewne watpliwosci co do slusznosci zalozen, ale - szacunek ;]
      • bigbadelectriccow Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 04.11.06, 22:55
        ghrom napisał:

        > Huh, mam pewne watpliwosci co do slusznosci zalozen, ale - szacunek ;]

        przy takich "slownych" porownaniach zazwyczaj stosuje sie zasade "all else equal" bo inaczej trudno cokolwiek porownac. Zgadzam sie ze to bardzo duze uproszczenie, bo chyba o to ci chodzi, prawda? sa matematyczne metody ktore pozwalaja obejsc stalosc innych parametrow np. Data Envelopment Analysis, ale tego nie da sie przedstawic bez matematycznych szlaczkow i wywijasow. a co dopiero opisac slownie;)) Nie bez przyczyny zdolni matematycy, statystycy i ekonometrycy trzepia taka kase ze az milo;)))
        • Gość: vitek Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: *.server.ntli.net 04.11.06, 23:12
          Qurde, aleś się chłopie napisał! Ale czytało się nieźle. Ciekawe czy można
          znaleźć (życiowo realny) przypadek w którym wyjazd z Pl do UK się NIE opłaca?
          • qvintesencja Dyskusja na wysokim poziomie 04.11.06, 23:28
            Gość portalu: vitek napisał(a):

            > Qurde, aleś się chłopie napisał! Ale czytało się nieźle. Ciekawe czy można
            > znaleźć (życiowo realny) przypadek w którym wyjazd z Pl do UK się NIE opłaca?

            Po pierwsze, bigbadelectriccow NIESAMOWICIE wrecz podwyzszyl poziom dyskusji na
            tym forum. To niespotykane ale tez nie do nasladowania bo wymaga zbyt duzego
            wkladu pracy.

            Po drugie, dyskutujac z vitkiem na poziomie bigbadelectriccow nalezaloby
            najpierw wyjasnic co rozumie przez opłacalnosc wyjazdu?

            Jest jasne ze z czysto finansowego punktu widzenia jest sporo ludzi ktorym
            wyjazd sie nie oplaca.

            Jest wielu osob ktorym wyjazd sie nie "oplaca" ze wzgledu na utrate wiezi
            emocjonalnych i spolecznych.

            Jest tez wiele osob ktorym wyjazd sie nie oplaca ze wzgledu na zawod.
            Na przyklad dziennikarz w Polsce ma bardzo male szanse na zostanie
            dziennikarzem w UK wiec jesl nie chce zmienic zawodu wyjazd mu sie nie oplaca.
            • Gość: vitek Re: Dyskusja na wysokim poziomie IP: *.server.ntli.net 05.11.06, 12:22
              A mi się zdawało że cały ten topik jest na temat opłacalności wyjazdu, o czym
              zresztą wpomina już 1sze zdanie.
              Pojęcie opłacalności ma konotacje finansowe i tylko pod tym względem należy je
              rozpatrywać. Utrata więzi itp. nie wlicza się do opłacalności. Wiadomo że jak
              się przeprowadzasz to tracisz jakieś tam więzi, choć w dobie netu, tv sat i
              rozmów tel. za kilka groszy jest to nieporównanie mniej dotkliwe niż jeszcze 10
              lat temu.
              • Gość: vitek Re: Dyskusja na wysokim poziomie IP: *.server.ntli.net 05.11.06, 15:20
                Jeszcze jedno przed chwilą przeczytałem w newsweeku art. o tym ile polskich
                gazet powstaje w UK, jakiś biznesmen złożył podobno aplikację o koncesję na
                polskie radio w Londynie (takie normalne FM, nie w necie) więc ten przykład z
                brakiem pracy dla dziennikarza też upada, człowieku na poziomie :))
                • qvintesencja vitek nieco przesadzasz 05.11.06, 18:32
                  Gość portalu: vitek napisał(a):

                  > Jeszcze jedno przed chwilą przeczytałem w newsweeku art. o tym ile polskich
                  > gazet powstaje w UK, jakiś biznesmen złożył podobno aplikację o koncesję na
                  > polskie radio w Londynie (takie normalne FM, nie w necie) więc ten przykład z
                  > brakiem pracy dla dziennikarza też upada, człowieku na poziomie :))

                  Wyjatkowe przypadki sie znajdzie we wszystkim ale mozna na podstawie tego
                  twierdzic ze jest praca dla polskich dziennikarzy.
            • Gość: ff Re: Dyskusja na wysokim poziomie IP: *.ipt.aol.com 05.11.06, 16:21
              >>Po pierwsze, bigbadelectriccow NIESAMOWICIE wrecz podwyzszyl poziom dyskusji
              na
              tym forum.

              Wiec sie nie wypowiadaj zeby poziomu nie obnizyc
        • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 04.11.06, 23:26
          Chodzi mi o to, ze to nie bedzie 1.76. Najwiekszym kosztem standardowo jest wynajem mieszkania /
          mortgage. A to w UK nie jest 1.76x drozsze, tylko raczej cos kolo 4-5x.
          Gdyby policzyc pierwszy przyklad tak: 15K * 0.33 / 5 + 15K * 0.67 / 1.76 = 2575 PLN miesiecznie...
          Zakladajac, ze 1/3 idzie na mieszkanie :P
          Hmmm.

          Bardzo sie obrazisz, jesli wykorzystam twoj pomysl w Tax Calculatorze?
          • bigbadelectriccow Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 00:05
            ghrom napisał:

            Rzeczywiscie, twoje obliczenie jest tutaj lepsze. masz racje piszac w pewnym miesjcu ze model trzeba "odproscic". Nie chcialem komplikowac modelu zbytnio na poczatek no i te wskazniki eurostatu nie sa pewnie takie same dla "emigrantow" (ktorzy na poczatku musza wynajmowac mieszkanie) i "tubylcow" (ktorzy czesto dostaja mieszkanie po rodzicach, dziadkach itp.) mysle ze mozemy tu wspolnym "forumowym" wysilkiem dojsc do jakiegos rozwiazania maksymalnie zblizonego do reczywistosci.

            Z drugiej strony te wskazniki porownania standadu zycia dla przykladowego Kazia i Kasi nie powinny sie duzo zmienic w przypadku gdy oni musza wynajmowac mieszkanie w Polsce. Wtedy tez jakies 1/3 zarobkow (powiedzmy) idzie na splate landlorda. tak mi sie teraz na szybcika wydaje ze wtedy w obu przypadkach mozna potraktowac oplate za wynajem jako swego rodzaju "podatek" ktory trzeba zaplacic. wtedy obniza sie dochod netto w PL lub UK/IE odpowiednio o 1/3 i wlasciwe wskaznik pozostaje ten sam.
            Wydaje mi sie ze sytuacja wyglada inaczej jak kupujesz wlasne mieszkanie. wtedy zamiast dac innym zarobic, przeznaczas ta 1/3 na splate mortgage, czyli nie oddajesz tej kasy "obcym" ale "inwestujesz". No ale tu dochadza jeszcze inne czynniki typu zdolnosc kredytowa itp.

            >
            > Bardzo sie obrazisz, jesli wykorzystam twoj pomysl w Tax Calculatorze?

            oczywiscie ze nie. bede nawet zaszczycony (o ile pojawi sie gdzies tam moj nick przy modelu)
            • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 11:31
              There you go: ghrom.com/articles/main/paye-tax-calculator.html
          • comrade Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 07.11.06, 18:23
            > Chodzi mi o to, ze to nie bedzie 1.76. Najwiekszym kosztem standardowo jest wyn
            > ajem mieszkania /
            > mortgage. A to w UK nie jest 1.76x drozsze, tylko raczej cos kolo 4-5x.
            > Gdyby policzyc pierwszy przyklad tak: 15K * 0.33 / 5 + 15K * 0.67 / 1.76 = 2575

            Ta kalkulacja nie jest za dobra. Ten wspolczynnik 1.76 zawiera ceny całego
            koszyka dóbr. Jeśli wyjmiesz z rachunków dobra droższe o wiele więcej (np
            mieszkania) to jednoczesnie powinieneś obniżyć wspolczynnik dla pozostałych dobr
            (bo jeśli mieszkanie zawyża średnią to inne dobra zaniżają). Wlasnie dlatego
            takie rozbijanie jednej cyfry nie ma za bardzo sensu.

            Wadą stosowania takiego średniego wspolczynnika jest to, ze zapewne uwzględnia
            on po prostu ceny wszystkich dobr, np lokomotyw, samolotow, stali walcowanej
            itp. ktorych przecietny konsument w ogole nie bedzie nabywac albo bedzie nabywac
            nieproporcjonalnie mniej niz wynosi udzial w koszyku. Autor zreszta zauwaza to,
            piszac ze struktura wydatkow emigranta jadacego do UK nie musi odzwierciedlac
            struktury koszyka dobr na podstawie ktorego wyliczono ze ceny w uk są dokladnie
            1,76 raza wyzsze. Emigrant moze kupować tylko takie produykty i uslugi w takich
            ilosciach ze dla niego ten wspolczynnik wyniesie 1,50 albo 1,40. Bardziej
            elastyczny kalkulator powinien operowac nie jedna usredniona roznica cen ale
            roznicami w poszczegolnych kategoriach, np. Jedzenie, Transport, Opieka
            zdrowotna, Rozrywka i tak dalej. Wtedy czlowiek podaje ile % wydatkow na jaka
            kategorie przeznacza i liczy sie srednia wazona jego wlasny indywidualny
            wspolczynnik roznicy cen. Dopiero wtedy przyklada sie do tego zarobki i dostaje
            kwote jaka musialby zarabiac w Polsce by dysponowac identyczna sila nabywcza.

            Problem jest jeden - trzeba znalezc dane z roznicami cen rozbitymi na kategorie.
            A o to chyba nielatwo.
    • Gość: Zwierzak Na moim przykladzie IP: *.centertel.pl 04.11.06, 23:31
      Nie bede analizowal ogolnie tej sytuacji, nie jestem ekonomista. Przedstawie
      konkretna moja sytuacje w konkretnych miastach.

      I Londyn
      Moje koszty zycia (nie mieszkalem w komunie, cenie komfort i zyje sam) :
      mieszkanie - 800f
      jedzenie (nie jem scierwa,cwicze kulturystyke mam konkretna diete) - 250f
      transport - 100f
      silownia - 50f
      rozrywki,ciuchy itd - 100f
      kredyty w Polsce - 200f
      Razem : 1500 f netto miesiecznie

      II trojmiasto PL
      mieszkanie - 1000 zl
      jedzenie - 600 zl
      transport - 100 zl
      silownia - 100 zl
      rozrywki,ciuchy - 400 zl
      raty kredytowe - 1200 zl
      Razem : 3400 zl netto

      W pierwszym przypadku rocznie musze zarobic brutto jakies 25k funtow.
      Mozna tyle zarobic, ja tyle mialem ale n asty.
      W Polsce zarabiam okolo 5000 zl netto w informatycznej spolce giełdowej. Prace
      znalazlem w tydzien po powrocie z UK. Zyje na wyzszym poziomie niz w UK.

      Nie widzialem sensu w siedzeniu w UK bo mam wyzszy standard zycia w Polsce.
      Amen.
      • ghrom Re: Na moim przykladzie 04.11.06, 23:43
        Mhm. Model 1.76 twierdzi, ze masz taki sam.

        Moja drobna modyfikacja twierdzi, ze 1500GB = 3900PLN.

        Idea nie jest zla, trzeba ja tylko 'odproscic' i bedzie dzialac w praktyce.
      • Gość: M. Re: Na moim przykladzie IP: 195.194.74.* 30.11.06, 12:31
        na moim przykladzie: Polska - 80 tys miasteczko.
        Mieszkanie na obrzezach - 300 zl - (wlasne) teraz wynajmuje za 400 dla mnie +
        te 300 czynszu i oplat. czyli - 700
        jedzenie - 450 zl
        transposrt 60-100 zl
        rozrywki ciuchy - 300 zl
        Razem - ok 1100 zl - z wynajmem 1500 zl;
        Zarobki - 1200 zl brutto - nauczyciel ang. w podstawowce + wieczorem korki (640
        zldo reki).

        Anglia 100 tys miasto 20 min pociagiem od Londka.
        Mieszkanie - 400 £ - dzielimy piekny domek z super wyposazeniem w samym centrum
        miasteczka we dwoch. Dwie sypialnie, dwie lazienki, sliczny salon skorzane sofy
        itp.Wszystko mamy pod nosem.
        jedzenie - 160 funtow - stoluje sie w polskim sklepie (mniam!!) i zwyklych
        marketach - ale nie najtanszych jak lidl itp.
        transport - 70 £
        rozrywki ciuchy - 150 £
        Razem - 780 £ Zarobki 1100£ brutto nauczyciel(w pierwszym roku - potem co rok
        + 1000 £ rocznie przez 6 lat) w szkole podst. + wieczorem korki (450£ do
        reki). - a wczesniej zarobki - 1500£ brutto - ochrona w koledzu.

        I tam i tu robie to co lubie :P
    • korkix78 Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 01:05

      Impressed !!

      Sliczne. Genialne.
      Takie niby wydawaloby sie oczywiste, ale zeby to tak zebrac i zgrabnie i
      jednoczesnie zrozumiale usystematyzowac to trzeba umiec.

      Juz swiem komu dedykowac najblizszy toast.
      Szacunek !


      P.S. Ale i korci mnie zeby jutro dodac jeden drobiazg od siebie :P
    • Gość: Tom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: *.elartnet.pl 05.11.06, 13:23
      Witam, Gratuluje pomyslu i jego wykonania! Pozdrawiam/T.
    • gonzales.wroclaw Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 14:21
      Sama idea jest super, wykonanie również szczegółowe, ale czy mnożnik 1,76 ma do końca uzasadnienie?

      Na przykładzie Pana Kazia - czy mając do dyspozycji niecały tysiąc funtów miesięcznie można samodzielnie kupić na kredyt nowe mieszkanie dwupokojowe na całkiem niezłym poziomie w miejscowości bliskiej dużego miasta, jeść produkty z górnej półki, kupić nowy samochód na raty, ubezpieczyć się oraz opłacać wszystkie media, bo tyle właśnie może zdziałać samodzielna osoba za 3276 PLN miesięcznie w Polsce?

      I w drugą stronę - ktoś, kto zarabia 3000Ł miesięcznie i - uprośćmy - wydaje 1500Ł miesięcznie na utrzymanie, zdziała o wiele więcej niż ktoś, kto zarabia w Polsce 9715 raza więcej i też wydaje połowę na utrzymanie. W warunkach angielskich roczne oszczędności starczą na kupno nowego Passata z niezłą opcją, w Polsce - nowego Fiata Grande Punto.

      Absolutnie nie krytykuję idei znalezienia takiego mnożnika, aczkolwiek przyjęta wartość wydaje mnie się naciągana :).
      • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 14:40
        > Sama idea jest super, wykonanie również szczegółowe, ale czy mnożnik 1,76 ma do
        > końca uzasadnienie?

        Jasne, ze nie ma - zreszta juz to wyzej dyskutowalismy i moje implementacja w Tax Calculatorze
        uwzglednia prosta jego modyfikacje. Tyle, ze to tak czy inaczej glupawe uproszczenie, bo staly
        mnoznik bedzie sie sprawdzal tylko w okreslonym zakresie zarobkow/kosztow. Przy niskiej placy
        bedzie falszowal na korzysc UK, przy wysokiej na korzysc Polski.

        Xiv ma dosc rozsadnie napisane narzedzie, ktore mozna by wykorzystac do wyliczenia tego bardziej
        sensownie - bo u niego trzeba podac typ wydatkow, a do tych mozna podpiac sensowne mnozniki w
        zaleznosci, czy to jest czynsz za mieszkanie czy utrzymanie samochodu...
        • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 15:13
          Ales truizmow napopelnial :D

          No dobra, ale i tak wszystko sprowadza sie do tego, ze powstalo proste i przyjemne narzedzie, ktorym
          mozna zatkac pape co poniektorym trollom... Tak circa about 0.03 ich %, upraszczajac oczywiscie :D
        • gonzales.wroclaw Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 15:22
          > Jasne, ze nie ma - zreszta juz to wyzej dyskutowalismy i moje implementacja w T
          > ax Calculatorze
          > uwzglednia prosta jego modyfikacje. Tyle, ze to tak czy inaczej glupawe uproszc
          > zenie, bo staly
          > mnoznik bedzie sie sprawdzal tylko w okreslonym zakresie zarobkow/kosztow. Przy
          > niskiej placy
          > bedzie falszowal na korzysc UK, przy wysokiej na korzysc Polski.

          Myślę, że to nie tylko kwestia wysokości zarobków, ale i priorytetów życiowych. Przykład z Passatem pokazuje wszkaże różnice pomiędzy UK a PL na gruncie samochodów (z Mazdą 6 w gruncie rzeczy byłoby podobnie, heh). Gdyby natomiast porównać ceny nieruchomości - dla mnie osobiście to ważniejszy wyznacznik jakości życia - to w Polsce za te 9 koła zdziała się o wieeele więcej niż za 3000Ł w UK, a i tak na mniejsze auto pozostanie kasa.

          Jeszcze inna sprawa to stopień realności utrzymania takich uposażeń :). Myślę, że dla przeciętnego emigranta 3000Ł w UK netto jest równie realne co 9000 PLN w PL :D.
          • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 16:18
            Right - dlatego mieszkanie licze dla 5 a nie 1.76 - wtedy z 3000GBP wychodzi 7750PLN...
    • off_shore Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 14:22
      Dość przekonujące zestawienie. Zatanowił mnie jeden fragment, mocno OT:

      z moich obesrwacji wynika, ze, o ile
      > to nie sa to warunki ekstremalne typu "niewolnicy we Wloszech" czy robota w
      > City to praca ze granica jest lzejsza, latwiejsza i przyjemniejsza.

      Dlaczego robota w City jest 'ekstremalna'? Myślałem, że to marzenie każdego
      Polonusa.
      • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 14:44
        > Dlaczego robota w City jest 'ekstremalna'? Myślałem, że to marzenie każdego
        > Polonusa.

        Not quite. Long hours, stress, rat race, fucking tube :), stress, stress. Moze sie myle i to co ludzie mowia
        to przesada, ale nie chce mi sie sprawdzac ;] Wole swoja spokojna robote na prowincji :D
    • korkix78 Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 14:56
      > 1. srednie poziom cen w danym kraju sklada sie z wlasciwie z dwoch
      > wskaznikow: sredniego poziomu cen dobr (produktow) i sredniego poziomu cen
      > uslug. kazdy z nas widzi ze tak naprawde to ceny produktow sa wlasciwie
      > porownywalne z tymi w Polsce podczas gdy ceny uslug sa duzo wieksze (pomine
      > wytlumaczenie dlaczego tak jest). podejrzewam ze statystyczny emigrant z
      > Polski duzo wiecej wydaje na produkty niz uslugi w porownaniu do
      > statystycznego Brytyjczyka cy Irlandczyka, ktory nie wynajmuje jednej chaty w
      > 10ciu, nie goli sie na lyso zeby oszczedzic na fryzjere i zalewa sie
      > w "kulturalny" sposob w pubie a nie podczas domowych nasiadowek. Dlatego tez
      > te wskazniki porownania cen UK/Polska i IE/Polska sa nizsze dla polskich
      > emigrantow przez co wartosc nabywacza ich zarobkow jest wieksza. Dlatego tez
      > pani Kasia i pan Kaziu maja standardy zycia wieksze niz wyliczone 2,18 czy
      > 2,71, respectively. PLus dla nich.

      Ja tylko pozwole sobie tu na chwile sie zatrzymac i sprobowac rozwinac kwestie.

      Przede wszystkim : to nie jest poprawianie, bo zrobiles to nader dobrze i z
      przemyslanym przypisem zgadzam sie w 100%. Jest to co najwyzej proba
      rozszerzenia komentarza do komentarza :)

      Owe 1,76 czy 2,18 na pewno nie wzielo sie z nikad, i z pewnoscia nie zostalo
      wyliczone przez eurostat na kolanie tylko best wynikiem doglebnej analizy.
      Niemniej jest to tylko statystyka, a jak wiadomo statystycznie kon i czlowiek
      srednio maja po 3 nogi, a i nieraz mowi sie o przecietnym szarym Kowalskim,
      ktory w rzeczysistosci nie istnieje.

      Wskaznik 1,76 jest niemal pewne, ze zostal wyliczony na podstawie w jakis
      sposob sprecyzowanego przecietnego koszyka dobr i uslug, jakie nabywa
      przecietna osoba w danym kraju - podobnie jak ma to miejsce w przypadku
      obliczania inflacji.

      Niemniej podobnie jak przy wlasnie inflacji, pan Ziutek Sedziwy ma gdzies fakt,
      ze inflacja wzrosla dajmy na to o 2,6%, skoro jego najwieksze koszty to
      ogrzewanie gazowe w domu - ktorego koszty wzrosly o 30% i lek na zatwardzenie,
      ktory w wyniku nowych reform podrozal o 100%.
      Jednoczesie nie pociesza go fakt,ze w tym samym czasie spadly srednie ceny
      lokomotyw i glebogryzarek.

      Oczywiscie przyklad ekstremalny, ale do czego zmierzam :

      1,76 jest z matematycznego puntku widzenia zapewne prawidziwe, jednak nie jest
      to wartosc raz dana, stala dla kazdego.

      Na ten wskaznik zarowno sklada sie cena paliwa, dla ktorego wskaznik wyniesie
      1,15-1,2 (4,90zl : 4,00-4,20zl) jak i transport sofy z drugiego konca miasta,
      dla ktorej to uslugi wskaznik wyniesie np 5 ( 200zl : 40zl).

      Jak slusznie napisales, przybysz-emigrant bedzie dazyl - zwlaszcza w
      poczatkowym okresie - do tego, by wydac jak najmniej, czemu trudno sie dziwic.
      W tym celu bedzie tak manewrowal, zeby ten wskaznik w miare mozliwosci obnizyc.
      Bedzie sie staral rezygnowac z dobr, ktore ten wskaznik podwyzszaja, a
      preferowac te, ktore go obnizaja.
      I tym sposobem z poczatku swiezy przyjazdowicz bedzie zmienial swoje
      przyzwyczajenia i preferencje, co wydaje mi sie zachowaniem naturalnym (pomijam
      juz zupelnie ewentualnego przekraczania rozsadnych granic do jakich w tym celu
      sie posunie).
      I tak nowy przybysz bedzie unikal pubow, gdzie dla piwa ten wskaznik wynosi 3
      lub wiecej [15zl do 5zl] (co sie laczy z USLUGA nalania piwa o czym
      wspominales), na rzecz zadowolenia sie 4-pakiem ze sklepu i raczeniem sie nim w
      domu - dzieki czemu zmierza do zblizenia tego wskaznika do niewiele ponad 1.
      Stad pozniej kupowanie przemyconych papierosow (2-2,5GBP zamiast blisko 5) aby
      ten horrendalny w odczuciu przybysza wskaznik zlagodzic (walka o zmniejszenie
      go z 4,5 do okolic 2).
      To stad pozniej stawanie na glowie, zeby na jedzenie wydac mniej niz wiecej -
      delikwent bedzie wyszukiwal takie produkty, dla ktorych wskaznik bedzie jak
      najblizszy 1 - czyli poziomu cen, ktore nominalnie wydaja mu sie 'naturalne'
      (stad polki zapchane ryzem, makaronem, niesmiertelna fasolka czy tez
      nieodlacznymi chinskimi zupkami), a im wyzszy wskaznik tym wieksza tendencja do
      ich unikania (co?? 6 zlotych za 1kg jablek???).

      Konkluzja: Nie jest tak, ze stosujac wskaznik 1,76 (2,18 IE) mozna precyzyjnie
      i bezdyskusyjnie okreslic porownanie swojej sytuacji tu i tam, zwlaszcza w
      kwestii mozliwosci 'wyzycia'.
      Emigrant moze manipulujac tym wskaznikiem smialo "wyzyc" ale nie zawsze i dla
      kazdego oznacza to utrzymywanie identycznego standardu zycia na tym samym
      poziomie, ktory utrzymywalby w Polsce.
      Ktos, dla kogo absolutnym standardem z ktorego nie zrezygnuje jest chodzenie 4
      razy w tygodniu do pubu na kilka glebszych i wypalenie 2 paczek papierosow
      dziennie, po przybyciu do GB / IE z przerrazeniem stwierdzi ze choc zarabia 2
      razy wiecej nominalnie - nie zyje mu sie tak, jakby tego chcial.
      • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 15:14
        Uh. nie tu wkleilem ;]

        Ales truizmow napopelnial :D

        No dobra, ale i tak wszystko sprowadza sie do tego, ze powstalo proste i przyjemne narzedzie, ktorym
        mozna zatkac pape co poniektorym trollom... Tak circa about 0.03 ich %, upraszczajac oczywiscie :D
        • duende1 Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 15:31
          musze przyznac, ze doznalam szoku kiedy w niedzielny poranek/poludnie nadzialam
          sie na dyskusje o takim poziomie merytorycznym. (samo "merytorycznym" moze
          czlowieka o szybsze tetno tu przyprawic.)
          az sprawdzilam, czy to na pewno to forum...;)
          jestem pewna podziwu, ze ci sie chcialo i faktycznie, narzedzie jest super jak
          na takie potrzeby.
          • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 16:21
            E, to nie ja sie tu napracowalem - modyfikacja Tax Calculatora to 5 minut hack. Bigbadelectriccow sie
            musial troche naprodukowac za to ;]
      • drzezi Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 15:31
        No wiesz korkix78, wszystko co napisales jest dość proste ale to że wskaźnik cen
        z eurostatu powstal w takiej postaci jaki jest obecnie jest jakimś dowodem że w
        najbliższy sposób odzwierciedla stosunki cen w różnych krajach, w sensie że
        lepiej niż inne wskaźniki al nie jest 1:1 opisem rzeczywistości. Jesli brac pod
        uwagę każdego Ziutka z zatwardzeniem, o którym piszesz, to wyszło by że każde
        human being z Pl ma inną statystykę, bo na co innego wydaje pieniądze. Dlatego
        też przy obliczniu wskaźników cen do "koszyka" zalicza się podstawowe skladniki
        - ceny za mieszkanie, podstawowe jedzenie (min używek), komunikacja miejska i
        min na ubrania.
        • gonzales.wroclaw Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 15:40
          drzezi napisał:

          Jesli brac pod
          > uwagę każdego Ziutka z zatwardzeniem, o którym piszesz, to wyszło by że każde
          > human being z Pl ma inną statystykę, bo na co innego wydaje pieniądze.

          Bo w gruncie rzeczy tak przecież jest, i to nie tylko w PL. Możesz sobie żyć za jakieś 1200Ł miesięcznie i na rozrywki wydawać jakieś 10% tej kwoty, a na leczenie 1%. A zrób sobie w UK leczenie kanałowe czterech zębów trzonowych i zobaczysz jak Ci się statystyka zmieni :).
          • Gość: ff Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: *.ipt.aol.com 05.11.06, 16:24
            jakieś 10% tej kwoty, a na leczenie 1%. A zrób sobie w UK leczenie kanałowe
            czterech zębów trzonowych i zobaczysz jak Ci się
            statystyka zmieni :).

            Na leczenie zebow zawsze mozesz wyjechac np. do polski hehe


            • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 16:29
              Przy czterech trzonowych kanalach i umiarkowanych zarobkach to moze i mialo by sens...
            • gonzales.wroclaw Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 21:23
              Gość portalu: ff napisał(a):


              > Na leczenie zebow zawsze mozesz wyjechac np. do polski hehe
              >
              >

              Można, tylko że (nie chcę się mądrzyć), ale
              - leczenie kanałowe wyskakuje przeważnie niespodziewanie (w końcu poprzedza jest najczęściej stan zapalny miazgi, a to przecież trudno zaplanować) i rzadko kiedy da się je zaplanować z wyprzedzeniem stąd też trzeba liczyć się z ekstra kosztami biletu lotniczego rezerwowanego z dnia na dzień;
              - leczenia kanałowego nie załatwia się w większości wypadków na jednej wizycie, a odstęp pomiędzy nimi to około 2 tygodni - latać za każdym razem, czy też brać urlop i tracić zarobki?

              Pozdrawiam :).
              • Gość: marjot Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: 195.194.74.* 30.11.06, 12:02
                Zostan dentysta ;)
          • drzezi Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 18:19
            w takim wypadku nie ma sensu w ogóle dzielić się przemyśleniami z nikim na forum
            - bo przecież kazdy ma różne potrzeby metafizyczne i różny stan zdrowia, czy
            takie myślenie nie jest logicznym zakończeniem relatywizacji absolutnej :))
            Sorki za wymądrzanie się - nie jestem nerdish :)
            • gonzales.wroclaw Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 05.11.06, 21:37
              drzezi napisał:

              > w takim wypadku nie ma sensu w ogóle dzielić się przemyśleniami z nikim na foru
              > m
              > - bo przecież kazdy ma różne potrzeby metafizyczne i różny stan zdrowia, czy
              > takie myślenie nie jest logicznym zakończeniem relatywizacji absolutnej :))


              A dlaczego nie? Przecież to zawsze miło powymieniać doświadczenia.
          • qvintesencja Optymalne dzialanie 05.11.06, 18:40
            gonzales.wroclaw napisał:

            > A zrób sobie w UK leczenie kanałowe czterech zębów trzonowych i zobaczysz jak
            >Ci się statystyka zmieni :).

            Wskakujac w samolot do Polski i tam zalatwiajac ten kanał wywraca sie
            statystyki do gory nogami hehe.

    • bigstrand Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 07.11.06, 23:23
      to tyle pracy wam zajelo dojscie do wnioesku ze UK/IRL sa krajami BOGATSZYMI od PL?
      gratuluje wynaleznienia kola!!!
      • Gość: MI5 Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 08.11.06, 00:32
        Nie podniecaj sie. USA tez sa bogatsze od Kuby. UK od PL tez, ale przecez nie w
        takich proporcjach jak USA od Kuby. To kazdy moze powiedziec.

        Tu byla proba wyliczenia, roughly speaking, O ILE bogatszymi. Zreszta +- calkiem
        udana proba.
    • Gość: blabla Re: porownanie standadow zycia - model z komentar IP: 195.8.190.* 08.11.06, 11:40
      jeszcze takie male zapytanko....czy jestes w stanie miesziecznie przezyc za 200
      zl w polsce mam na mysli tylko jedzenie....nastepne pytanie...czy jestes w
      stanie przezyc za 200 funtow w uk oczywiscie tez mam na mysli tylko zarcie ?
      • ghrom Re: porownanie standadow zycia - model z komentar 09.11.06, 00:54
        Huh? Da sie przezyc i tu i tu... Ale jakosc zarcia, ktore kupisz za 200GBP bedzie troche inna.
    • ppo Sprytnie pominąłes koszty mieszkania. 30.11.06, 02:23
      Nie każdy człowiek, który normalnie pracuje ma ochotę "wynajmowac jedną chatę w
      10-ciu, golić się na łyso aby oszczędzić na fryzjerze i zalewać się podczas
      domowych nasiadówek". Generalnie pracuje się po to, aby nie żyć jak dziad, a
      nie tylko po to, abu utrzymać się przy życiu minimalnym kosztem. To, co jest
      dobre dla studenta przez jakiś czas, niekoniecznie jest dobre dla dorosłego
      człowieka przez całe życie. Nie pomyślałeś o tym, czy może twoje "wyliczenia"
      miały z góry udowodnić jakąś tezę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka