Dodaj do ulubionych

Ile jestem wart ?

28.12.06, 23:50
Hej,

Sprobuje krotko:
Nie uwierzycie w jakiej jestem styuacji: skonczylem bardzo dobre liceum
(srednia na koniec powyzej 4,0 ). Nie wszyscy mogli sie tam dostac, to
naprawde byl wyczyn, moze nie niepowtarzalny,ale nie da sie ukryc ze byl powod
do dumy.
Ale mniejsza o to, to juz nie robi wielkiego wrazenia na wszystkich i nie w
tym rzecz.
4 lata pozniej zdalem mature (m.in. piatka z angielskiego ustnego).
Ale na tym nie poprzestalem.
Zadecydowalem, ze pojde na studia, zeby w przyszlosci zrobic kariere, a dobrze
wiedzialem, ze matura to duzo, ale nie dosc, mi bylo malo.Chcialem wiecej.

Poszedlem wiec na studia. Wybralem starannie calkiem dobra ekonomiczna
uczelnie, z reszta to mnie interesowalo i tak.

I...dostalem magistra na wiosne !!

Ale czy dostalem dobrze platna prace?
Czy moglem wybrac sobie ciekawego pracodawce ?

A nie!
Przez 8 miesiecy od jej ukonczenia nie dostalem zadnej oferty pracy!!!!
Dodam ze szukalem tylko w zawodzie albo w czyms zblizonym, w kazdym razie nie
aplikowalem i aplikowac niezamierzam na prace jakies fizyczne,bo to mnei nie
interesuje - choc nie znaczy to, ze nie szanuje ludzi ktorzy je wykonuja.

Wyslalem duzo CV (roznie,ale zwykle kilka tygodniowo), chodzilem osobiscie po
firmach i wreczalem te CV, uczeszczalem do Urzedu Pracy - i nic!
Mialem w sumie moze 4-5 rozmow, ale choc dwie z nich wygladaly tak jakby juz
cos sie kroilo (tylko malo placili - ponizej 1400brutto) ale w sumie nic z
tego nie wyszlo z jakichs niejasnych do teraz powodow.

Stwierdzielm juz ze mam tego dosc, i ze wyjade za granice - i tam bede
probowal zrobic kariere.

I teraz pytanie: jako absolwent dobrej uczelni ekonomicznej (no nie SGH), po
angielsku mowie zdecydowanie lepiej niz przecietny student, wloski slabawo,
ale tez sie uczylem, ile Waszym zdaniem jestem wart?
Wiem,ze nigdzie jak dotadnie pracowalem do teraz (poza umowa-zleceniem
dot.wprowadzania dancyh - nic szczegolnego niestety) no i wkrotce minie rok
odkad obronilem prace magisterka a pracy jak nie bylo tak nie ma! :(

Gdybym wyjechal za granice (mysle o Anglii, Irlandii moze) jak oceniacie moje
szanse i na jaka place moge realnie liczyc (moze nie od razu,ale po jakims
czasie) tzn ile powinienienem zarabiac i co robic zeby wiedziec, ze moja
decyzja o wyjedzie byla prawidlowa i dobrze zrobilem?


Obserwuj wątek
    • Gość: :-) Re: Ile jestem wart ? IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 28.12.06, 23:58
      Absolwenci startuja z okolo 20K rocznie w UK (ale mniej tez moze sie zdarzyc),
      zalezy oczywiscie na jakie stanowiska bedziesz aplikowal. Wszystko zalezy od
      tego jak dobrze napiszesz CV i jak dobrze sie wypromujesz. Szanse masz jak
      najbardziej.

      Jesli dobrze przemyslisz wszystko, ulozysz konkretny plan dzialania,
      przygotujesz sie itd to nie moze sie nie udac. Wszystko zalezy tylko od Ciebie.
      No i od szczescia czasami ;)

      Przejrzysz sobie ogloszenia o prace i zorientujesz sie dokladnie jakie sa
      oczekiwania wobec absolwentow i ile mozna dostac na poczatek. Wiele firm ma
      nawet specjalne programy dla takich osob.
      • Gość: Pat&Co Re: Ile jestem wart ? IP: *.efm.bris.ac.uk 31.12.06, 02:36
        20 K to jest srednia - srednia ktora tworza miedzy innymi abslowenci Imperial
        (25 K), Oxbridge i LSE. W tym przypadku myslalbym raczej o sredniej ktora
        dostaja absolwenci gorszych angielskich uczelni (ok 14-16 K).

        I jeszcze jedno - w dobrych firmach na atrakcyjne programy graduate intake
        zaczyna sie we pazdzierniku poprzedniego roku. No i trzeba byc raczej na miejscu
        - nikt raczej do Pl dzwonic nie bedzie.
        Ale probowac trzeba - mnostwo cudzoziemcow osiagnelo sporo w UK, zacznij od neta
        - na stronach internetowych masz wszystkie informacje, np.
        www.rbsg.co.uk/careers01.asp?id=CAREERS
      • Gość: 123 Re: Ile jestem wart ? IP: *.aster.pl 01.01.07, 16:00
        Nic nie jesteś wart nieudaczniku. Zdał mature, skończył studia i myśli że jest
        Bogiem. Co za matoł..
        • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 20:57
          Widze,ze pojecie potencjalu jest Ci obce.
          Masz bardzo ograniczone pole widzenia - z tego co smecisz wysnika ze dla Ciebie
          sa tylko zera albo Bogowie.Nic pomiedzy. Swoja droga - uwazasz sie za totalne
          zero czy Boga ?
          A ja po prostu opisalem moja sytuacje, czyli chce zrobic kariere w dziedzinie
          ktora studiowalem (a nie zostac Bogiem) ale nie jestem nikim bez zadnej szkoly i
          wytyczylem sobie cel i konsekwentnie go realizowalem - ale na tym etapie na
          jakim jestem utknalem. I pytam o wskazowki,a nie "pozachwycajcie sie nad moim
          wyksztalceniem".
          • Gość: coder Re: Ile jestem wart ? IP: *.116.227.4.strzyzow227.tnp.pl 02.01.07, 23:42
            > ale nie jestem nikim bez zadnej szkoly

            NO TO NA DZIEN DZISIEJSZY JESTES NIKIM ZE SZKOLAMI :)

            nie chce Cie obrażać, ale tak to niestety wygląda...
    • aznar33 Re: Ile jestem wart ? 29.12.06, 00:21
      W swoim liście nie napisałeś nic o kwalifikacjach. Średnia powyżej 4 w liceum
      raczej nie zrobi piorunującego wrażenia na pracodawcach.

      Poszukaj ogłoszeń o pracy dla absolwentów bez doświadczenia, zwróc uwagę na
      wymagania i jeśli je spełniasz, to w ofercie przeważnie masz podane proponowane
      płace.
    • Gość: drogi kolego Re: Ile jestem wart ? IP: 83.70.77.* 29.12.06, 01:04
      kto Ci powiedział że studia gwarantują pracę? Nie gwarantują (chyba że Oksford czy Cambridge).

      Trzeba być po prostu lepszym od innych i jak nie możesz znaleźć pracy w swoim mieście to szukaj w innych, rub jakieś kursy, wolnotariaty nawet.. a jak nie tam to za granicą - grunt to znaleźć pierwszą pracę w zawodzie - potem masz już dośw. i to ty dyktujesz warunki

      w międzyczasie jednak bym gdzieś popracował, kasa nie leje się z nieba, chyba że Cie rodzice utrzymują i dobrze Ci z tym
    • izabelski Re: Ile jestem wart ? 29.12.06, 01:23
      poczytaj w necie i poszukaj graduate intake - to dla ciebie bylaby
      najrozsadniejsza droga
      • Gość: tak szczerze Re: Ile jestem wart ? IP: 85.134.179.* 29.12.06, 01:31
        nie chce byc zgryzliwy ale chyba za bardzo sie napawasz sukcesami szkolnymi
        ktore bardzo czesto nie maja nic wspolnego z sukcesami zawodowymi a w
        szczegolnosci po tak ogolnym (choc niewatpliwie dobrym) wyksztalceniu. Na pewno
        ciezko pracowales na to co osiagnales do tej pory ale sorry - tak szczerze
        mowiac z punktu widzenia pracodawcy to co ty umiesz?
        Na twoim miejscu robilbym jakies konkretne uprawnienia w swojej dziedzinie,
        podszkolil ten slabawy wloski. Zycie to nie uczelnia gdzie za dobra srednia sa
        nagrody.
        • Gość: tak szczerze Re: Ile jestem wart ? IP: 85.134.179.* 29.12.06, 01:35
          jezu, jeszcze raz przeczytalem twoj post. Sorry, ale czy ty nie masz troche
          skrzywionego obrazu rzeczywistosci? Matura ci bylo malo? No prosze cie... Kto w
          dzisiejszych czasach gdzie podyplomowki sa norma rozwodzi sie nad ambicja
          pojscia na studia. bo matura nie zaspokoila jego glodu wiedzy. Sorry, ale moim
          glownym przeslaniem jest: wiecej realizmu - to na pewno ci sie przyda i w pracy
          i w zyciu.
          • izabelski Re: Ile jestem wart ? 29.12.06, 01:46
            ale dlaczego nie mialby szukac pracy jako gaduate?
            przeciez w pracy sie nauczy "pracowych" umiejetnosci
            studia i szkola srednia sa po to, zeby nauczyc sie uczyc i myslec poprawnie,
            planowac czas etc.
      • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 21:01
        Zobacze za chwile, dziekuje!! jak dotad sprawdzalem na portalu www.reed.com bo
        gdzies znalazlem to w starszych watkach polecane, i wyglada nieciekawie przyznam
        - malo jest dla ludzi niedoswiadczonych,a jesli juz jest - to bardzo duzo
        aplikacji skladanych - na pewno wsrod nich zaplata sie pare od kandydatow,
        ktorzy jakies niewielkie doswiadczenie juz maja i od razu w porownaniu do nich w
        obecnej mojej sytuacji jestem na przegranej pozycji,zwlaszcza ze aplikowalbym z
        Polski..
    • kerryman Re: Ile jestem wart ? 29.12.06, 11:51
      zacznij cos robic. jesli nie mozesz znalezc czegos w swoim zawodzie zacznij
      robic cokolwiek.

      jak to wyglada tutaj (irlandia):
      mlodziez juz w wieku 15-16 lat pracuje w wakacje, czasami w ciagu roku rowniez w
      niektore weekendy. nie ma bezrobocia, wrecz przeciwnie, brakuje rak do pracy,
      wiec nikomu, nawet jesli nie ma doswiadczenia ani nawet skonczonej secondary
      school nie robi to zadnego problemu. takie "dzieciaki" przez wakacje moga sobie
      odlozyc wiecej niz wiekszosc osob z pokolenia 1200 brutto pracujac przez 2-3
      lata. to samo w ciagu studiow, znowu jakies sezonowe prace, czasami part time w
      ciagu roku, zeby za studia nie musieli placic rodzice, a jak placa - kupic sobie
      lepszy samochod.
      znalem dziewczyne ktora jedne wakacje pracowala, zeby po studiach pojechac ze
      znajoma do indii na kilka miesiecy. inna - w podroz po europie.
      to sa problemy tutejszych absolwentow. czy kupie nowe auto czy uzywane. czy
      pojade do indii, australii czy tylko w podroz po europie.
      obojetnie co ich do tej pracy motywuje - po 3 latach studiow maja juz jakies
      doswiadczenie. nie koniecznie branzowe, ale liczy sie ze jest.
    • zdr1 Re: Ile jestem wart ? 29.12.06, 12:01
      karier napisał:

      > ale tez sie uczylem, ile Waszym zdaniem jestem wart?

      5,35 funciaka za godzine.
      • Gość: Justyna Re: Ile jestem wart ? IP: *.b-ras1.prp.dublin.eircom.net 31.12.06, 17:39
        z ust mi zdr1 wyjales, mialam napisac 7,85 Euro za godzine :D
        • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 21:02
          Dlaczego ?
    • buena_xena Re: Ile jestem wart ? 31.12.06, 18:17
      Usmiecham sie czytajac ten post...

      zostan w kraju, jedz za granice, rob kariere, dla naprawde chcacych cos
      osiagnac ludzi nie ma przeszkod, probuja po 10, 50, 100 razy az osiagna to co
      sobie zamyslili. Ale czy aby na pewno wiesz CO i JAK chcesz to osiagnac? Czy
      jestes gotow zrobic wszystko zanim osiagniesz to co chcesz?

      Madonna dla przykladu nie ma marzen - ona ma cele - tylko ogromna praca i
      wytrwalosc (+ dana od Boga kreatywnosc) zaprowadzily ja na sam szczyt.
      Zaczynajac kariere jako nikomu nieznana piosenkarka. Zobaczyla raz w Nowym
      Yorku limuzyne. Wysiadla z niej jakas "dama" i przeszedlszy czerowny dywan
      zniknela w budynku, w ktorym wlasnie sie odbywala jakas gala calej smietanki
      towarzyskiej Ameryki. Madonna juz wiedziala, ze ona tez kiedys taka limuzyna
      bedzie jezdzic, jej rowniez szofer bedzie otwieral drzwi, ona tez bedzie stapac
      po czerwonym dywanie.

      Nasz mlody Kubica, od dziecka byl zafascynowany samochodami, znajomi smiali sie
      z niego ze w zylach plynie mu beznyna a nie krew, w wieku kilkunastu lat
      wyjechal z kraju do Wloch, zeby byc tam gdzie zawsze marzyl - blizej
      samochodow, w swiecie formuly 1, sam bez wsparcia, bez rodziny, zdany sam na
      siebie, poniosl wiele wyrzeczen, ale trudy latwiej bylo znosic bo byl tam gdzie
      zawsze marzyl, zeby byc - i czekal na swoja szanse. Wlasnie podpisal kontrakt
      na 2 mln dolarow rocznie - to zaledwie poczatek - w przyszlosci moze zarabiac
      od 40 - 120 mln PLN rocznie (tak przecietnie zarabiaja kierowcy formuly 1 z
      najwyzszej polki).

      Przyklady mozna by mnozyc. I co z tego wynika? POZNAJ DOBRZE SIEBIE, wyznacz
      sobie cel, nakresl plan dzialania i zamiast zachwycac sie soba - DO ROBOTY!
      Swiat przed kazdym z nas stoi otworem - nie wszyscy musimy byc Madonnami czy
      Kubicami - wazne by odnalezc swoje miejsce w zyciu - to jest najwiekszy sukces
      i osiagniecie. Powodzenia!

      Ile jestes wart? tyle ile w tobie czlowieczenstwa.... postaraj sie tego nie
      zatracic podczas robienia kariery.
      • Gość: MI5 Re: Ile jestem wart ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.06, 19:17
        To akurat jest dosc proste. Marzenia zamienia sie na cele i dazy sie do nich.
        I nie ma sily, zeby ich nie osiagniac, po prostu wszystko jest mozliwe :)

        Byla nawet kiedys reklama w angielskiej telewizji z tekstem, ze Japonczycy
        'widza' marzenie. Nie, ze je maja, tylko, ze je widza. Cos, co mozna zobaczyc i
        jest gdzies tam daleko badz niedaleko, w kazdym razie mozna do tego dojsc, dotrzec.

        Wiec ide naskrobac kilka celow i postanowien na 2007 :)))
    • norwich_city Re: Ile jestem wart ? 31.12.06, 18:33
    • jasiubleep Zalezy.. 31.12.06, 19:56
      Zalezy, za ile sie sprzedasz. Mam zdjecia rozbierane??
    • Gość: dziewczynazbagien Re: Ile jestem wart ? IP: *.bulldogdsl.com 31.12.06, 20:39
      w uk na razie nie jestes wiele wart kolego- na rynku pracy. tu ludzie pracują
      od 15 roku zycia nawet jezeli studiują. w mojej fimmie mam 2 20 letnie studentki
      jedna w trakcie psychologii druga medycyny jak zobaczylam ich cv to mi szczeka
      opadła.to ich ktoraś z koleji praca!!!!w uk maja gdzies jakie studia skonczyleś
      tu sie liczy to co umiesz robic a ty na razie nie umiesz nic poza studiowaniem
      dostawwaniem dobrych ocen-a za to Ci wiele nie zapłacą.i nie pisze tego zeby Cie
      jakos zdolowac ale takie jest moje zdanie bylam w podobnej sytuacji rok temu
      przyjechalam do uk z dobrą znajomościa angielskiego po studiach.przyjezdzajac tu
      lepiej przygotuj sie na to ze mozesz kariere zawodową zaczynać od zera.pozdrawiam
      • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 21:04
        Rozumiem -a mozesz napisac czym sie teraz zajmujesz, jak juz trudne poczatki
        masz za soba?
        Dziekuje
    • Gość: jojo Re: Ile jestem wart ? IP: *.brnt.adsl.virgin.net 31.12.06, 22:26
      wyslij zdjecia twojego uzebienia, to ci odpowiem, ile jestes wart.
      • axx611 Re: Ile jestem wart ? 01.01.07, 18:04
        Nie przejmuj sie tymi odpowiedziami. Olej je . Zakladam ze jestes inteligenta
        osoba. Opisales swoje problemy. Znasz odpowiedz. Zatem zdecyduj sie na
        wyjazd.Naprawde dasz sobie rade i to z powodzeniem. Nie ma zadnego znaczenia ze
        ktos pracuje od 15 lat i zna jezyk angielski od urodzenia. To sa kraje
        imperialne gdzie sa inne kryteria. To ze dzieci anglikow pracuja od 15 lat a
        takze w USA jest tylko wynikiem ich rodzicow ktorzy tak naprawde niewielkie
        kwalifikacje maja. Tak naprawde to prostactwo.Praca czeka na Ciebie tylko Ty
        musisz wykazac chec a o to trudniej. Zatem zamiast pisac tutaj o swoich
        problemach podniesc siedzenie i dzialaj. powodzenia.
        • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 21:08
          Dziekuje, napisalem tu o swojej sytuacji bo pomyslalem ze moze ktos jest w
          stanie ocenic moje szanse i mial podobna sytuacje i moze cos doradzic, z tego co
          czytam to wlasciwie wszyscy ograniczaja sie do oceny mojej sytuacji mowiac,ze
          poki co nigdzie nie pracowalem i musze zaczac pracowac i wtedy bede cos wart, o
          czym doskonale wiem, a to czego nie wiem to jak tego dokonac -nie chodzi mi tez
          o poprowadzenie za raczke ale moze na przykladzie swojej historii w skrocie
          opisac jak to w praktyce wyglada.
    • Gość: drdizajn Re: Ile jestem wart ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 01:56
      Kumpel po sgh'u mial analogiczne problemy, 2 staze, kilka miechow w izbie celnej
      za 1300 netto, teraz pracuje w UK w Ventura- jako information center dla
      klientow Orange. Jesli znasz angielski to mozesz liczyc na 800 funciakow :)
      • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 21:11
        Znam angielski i tu czuje sie dosc pewnie, ale nie moge pochwalic sie zadnym
        stazem niestety.Przyznam, ze taki call center to moze byc mysl,ale zawsze mialem
        awersje do prac typu windykacja, dzial reklamacji i inne miejsca,gdzie 8 godzin
        dziennie wystawiony bym byl frontalnie na niezadowolonych klientow-to nie do
        konca to co bym chcial robic,ale moze rzeczywiscie tak warto zaczac,pare
        miesiecy moze bym przezyl ..:-))))))))
        • Gość: staszek Re: Ile jestem wart ? IP: *.debica228.tnp.pl 10.01.07, 20:59
          :)
          @karier niekwestionowanie najśmieszniejszy post na tym forum naklikałeś :)
          wogóle to Ty to poważnie karier pisałeś, czy tak dla jaj??

          wyrazy uznania w każdym razie :)
    • kaffelek Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 11:48
      Już z treści samego pytania można odczytać megalomanię autora tego postu.
      Podpis: KARIER, tylko potwierdza pierwsze wnioski.

      Cenię ludzi wykształconych i podziwiam ich samozaparcie w zdobywaniu wiedzy
      proporcjonalnie do czasu kształcenia i osiągniętych wyników.
      Ale bez euforii!!!
      To nie jest wyczyn na miarę mistrzostw świata, a tylko stabilny grunt dla
      absolwenta tej czy innej uczelni. I tylko w przypadku gdy jego droga zawodowa
      będzie adekwatna do kierunku wykształcenia.
      Czyżby Pan mgr liczył na konkurs ofert ogłoszony przez jakiegoś pracodawcę?
      Ale nawet w takim przypadku pracodawcę bardziej interesować będą:
      1. doświadczenie zawodowe
      2. osiągnięcia zawodowe
      I dopiero gdy ww. zainteresują pracodawcę, może brać pod uwagę na jakim poziomie
      adept ukończył uczelnię, bo to będzie miarą, czy będzie się rozwijał, czy
      pozostanie na przedstawionym poziomie.
      Następna sprawa:
      Mój siostrzeniec po kilku miesiącach poszukiwania pracy jako mgr socjologii
      stwierdził, że magistrów jest jak psów i aby zwiększyć swoje szanse -
      doktoryzował się.
      Fakt, Brytyjczycy są na ogół mniej wykształceni od Polaków, ale to tylko pozory,
      bo "idą" raczej na jakość, nie na ilość. (sam napisałeś, że SGH nie ukończyłeś,
      a kudy tej uczelni do Oxfordu, czy Cambridge!)
      Ale na Wyspy przyjeżdżają także świeżo upieczeni dr.dr., więc jest w czym wybierać.
      Tak więc mniej samouwielbienia i pychy, a więcej trzeźwego spojrzenia na szanse
      jakie możesz mieć na Wyspach.
      I Twoje pytanie powinno brzmieć:
      " czy jako mgr. ekonomii mam szanse na pracę zgodne z moim wykształceniem i na
      jakie zarobki mogę liczyć."
      I tak na koniec, bez złośliwości:
      wielu świeżo upieczonych doktorów, czy inżynierów zaczynało od... zmywaka.
      Poznałem młodego inż., który skrobał ryby... oczywiście, w tzw. "międzyczasie"
      szukał pracy zgodnej z jego wykształceniem i znalazł...
      I tutaj zostanie Ci wystawiona ocena z przygotowania do życia. A tylko ona jest
      jak najbardziej miarodajna.

      Powodzenia i... więcej realnej samooceny
      • karier Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 20:50
        Czesc,
        Ja wiem, ze to, czego teraz potrzebuje, by moc cos w zyciu osiagnac, to przede
        wszystkim doswiadczenie w jakiejs dziedzinie.
        Myslalem o banku inwestycyjnym, analizie ryzyka kredytowego, kontroli finansowej
        (wowczas raczej w przedsiebiorstwie produkcyjnym), albo pracy zwiazanej z
        badaniem oplacalnosci inwestycji lub po prostu statystyka.
        Wiem, ze teraz musze udowodnic pracodawcy (i sobie rowniez), ze cos konkretnego
        potrafie i jestem w tym bardzo dobry, i ja wiem,ze zeby tak bylo, to musze miec
        szanse to udowodnic.
        A i na koniec pytanie: moglbys napisac w dwoch zdaniach jak ten inzynier od ryb
        znalazl prace jako inzynier?? Zakladam,ze podobnie jak ja rowniez nie pracowal
        nigdy wczesniej w zawodzie inzyniera.
        I tego wlasciwie dotyczy moje pytanie, widocznie zalozylem blednie,ze jest to
        zrozumiale i oczywiste.
        Naprawde nie pisalem o dotychczasowych osiagnieciach po to, by sie dowiedziec od
        wielu z Was, ze teraz to potrzebuje zdobyc doswiadczenie, bo teraz to nic
        zupelnie nie umiem. To czego nie wiem, to w jaki sposob sie za to zabrac w
        praktyce i ile na poczatku bede warty i ile po paru miesiacach, jesli okaze sie,
        ze jestem dobry w tym co robie.I tu mialem nadzieje na pomoc doswiadczonych
        osob, ktore przez to przeszly.
        Przeciez nie dojde do niczego pracujac "na zmywaku",z reszta do takiej pracy sie
        zupelnie nie nadaje !!
        Wiem,ze przekontrastuje, ale czy Szopen albo Einstein udowodniliby jaki w nich
        drzemie potencjal pracujac na zmywaku?
        Nie to ze sie z nimi rownam, lecz przeciez pracujac , np na budowie i podajac
        ceglowki nikt nie zauwazy we mnie umiejetnosci analitycznych!!
        I to wlasnie jest moim zdaniem wspomniana przez Ciebie realna samoocena,
        pracujac jako "fizyczny" do niczego nie dojde ,zwlaszcza ze pod tym wzgledem
        zawsze mialem dwie lewe rece.
        Dziekuje i pozdrawiam
        • ha-jo Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 21:56

          mistrzu,

          serio...dziwnie sie czyta twoje wywody. brzmisz troche jak mamisynek, ktoremu
          sie wydaje, ze skoro skonczyl studia, to tu o ciebie beda sie zabijac. na
          zmywaku, czy gdzies w hotelu panowie i panie mgr nie pracuja, bo uwazaja, ze to
          pozwoli im sie rozwinac, ale po prostu aby przezyc okres, w jakim szukaja czegos
          lepszego. jak tobie mamusia da pieniazki, to nie bedziesz zmuszony do takich
          zajec. chcesz moja rade? nie masz w ogole doswiadczenia, tylko jakis papierek,
          ktory na nikim to nie robi zadnego wrazenia. prawdopodobnie nikt nawet nie
          bedzie ci sprosil o przedstawienie twojego dyplomu do wgladu. zacznij od pracy w
          stylu data entry, czyli wstukiwania jakichs danych do kompa, nastepnie znajdz
          sobie cos w stylu administration assistant, albo financial advisor, czyli cos
          troszke bardziej skomplikowanego od wklepywania danych, ale wciaz prostackiego.
          i tak malymi kroczkami przechodz z jednej gorszej do lepszej pracy. a najlepiej
          zrob tutaj jakies studia, podyplomowke, czy cokolwiek, bo tylko z dyplomem
          polsiej uczelni i bez doswiadczenia jestes wart moze jakies 6 - 7 funtow na h.
          powodzenia
          • ha-jo Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 22:06

            aha,

            i jeszcze jedno. w polskiej rzeczywistosci, aby cos osiagnac dyplom ukonczonych
            studiow jest absolutnie konieczny, choc pewnie tez jakies wyjatki sie zdarzaja.
            nawet z tym dyplomem w polsce ciezko o prace. tu jest troche inaczej. podam ci
            przyklad. moja kolezanka zaraz po studiach architektury przyjechala do
            edynburga, i dostala dosyc szybko prace w swojej dziedzinie. niemniej na
            rozmowie kazano jej sporzadzic projekt, dano kilka zadan do rozwiazania, i
            udowodnila, ze faktycznie ma wiedze specjalistyczna. o dyplom nikt sie jej nie
            pytal, nikt nie prosil nawet o kopie. i tak tu jest. a po ekonomii....(w morde,
            gdybym mogl jeszcze raz wybierac studia, nigdy nie wybralbym tego kierunku)
            przynajmniej ja mialem wrazenie, ze po studiach wiedzialem wszystko i
            jednoczesnie nic. zero specjalistycznej wiedzy. krotko...strata czasu.
        • Gość: re Re: Ile jestem wart ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 23:22
          smieszne sa twoje wypowiedzi az zal co ty myslisz ze od razu dadza ci nie
          wiadomo jaka prace bez doswiadczenia? ja od 15 roku uczesczam sie w
          wolontariatach plus teraz studia koncze wiec nie licz na manne z nieba tylko
          troche samopokory
        • Gość: zdzisek proszę przeczytaj jeszcze raz swoje posty... IP: *.116.227.4.strzyzow227.tnp.pl 03.01.07, 00:13
          > Nie to ze sie z nimi rownam, lecz przeciez pracujac , np na budowie i podajac
          > ceglowki nikt nie zauwazy we mnie umiejetnosci analitycznych!!
          mylisz się, w pracy fizycznej też trzeba myśleć..

          > pracujac jako "fizyczny" do niczego nie dojde ,zwlaszcza ze pod tym wzgledem
          > zawsze mialem dwie lewe rece.
          piszesz że masz dwie lewe ręce do pracy fizycznej, ale masz umiejętności
          analityczne czy jakieś tam. No to nic nierozumiem.

          Z tego co piszesz to: jesteś mądrym i wykształconym, analitycznie myślącym
          synkiem mamusi, która da pieniążki synkowi żeby tylko garów nie zmywał, bo jest
          za mądry na to, masz dwie lewe ręce do pracy fizycznej.
          :)




    • marek_masdf Re: Ile jestem wart ? 02.01.07, 20:13
      > 4 lata pozniej zdalem mature (m.in. piatka z angielskiego ustnego).
      ja mialem trzy piątki z matury i co z tego?? NIC

      > Poszedlem wiec na studia. Wybralem starannie calkiem dobra ekonomiczna
      > uczelnie, z reszta to mnie interesowalo i tak.
      Mi się wydawało (może się mylę bo moge nie być na bierząco), że ekonomiczne
      zawody (oprócz przedstawicieli handlowych w hurtowniach:), nie należą do
      najbardziej poszukiwanych obecnie.

      > I...dostalem magistra na wiosne !!
      Gratuluję, ale dużo ludzi dostało magistra na wiosnę, latem, a nawet są tacy,
      którzy dostali jesienią ;) wyobraź sobie, że nawet ja może DOSTANE w czerwcu :)
      Będę mgr inż. elektronikiem no i co z tego? NIC
      MYSLE że ZUPELNIE NIKOGO TO NIE ZAINTERESUJE.


      > Przez 8 miesiecy od jej ukonczenia nie dostalem zadnej oferty pracy!!!!
      Ty naprawdę myślałeś, że Ci ją ktoś DA??

      > w kazdym razie nie aplikowalem i aplikowac niezamierzam na prace jakies
      > fizyczne,bo to mnei nie interesuje
      Nie będziesz "aplikował" jak nie będziesz musiał.. Wydaje mi się, że rodzice ci
      dają pieniążki bo tylko wtedy możesz tak pisać.

      > Wyslalem duzo CV (roznie,ale zwykle kilka tygodniowo)
      Znam kogoś kto wysyłał 50 CV w tygodniu i nikt mu nie odpowiedział.

      > (tylko malo placili - ponizej 1400brutto)
      Myślę, że razu po studiach ciężko dostać więcej. Mój znajomy zarabia koło 700zł
      i skończył "dobre studia" z wyróżnieniem

      > I teraz pytanie: jako absolwent dobrej uczelni ekonomicznej (no nie SGH), po
      > angielsku mowie zdecydowanie lepiej niz przecietny student, wloski slabawo,
      > ale tez sie uczylem, ile Waszym zdaniem jestem wart?
      Wydaje mi się, że nic nie umiesz. Dzisiaj liczą się ludzie z konkretnymi
      umiejętnościami, wystarczy ogłoszenia przeglądnąć. Że skończyłeś "dobrą uczelnię
      ekonomiczną" to niewiele znaczy.

      > Gdybym wyjechal za granice (mysle o Anglii, Irlandii moze) jak oceniacie moje
      > szanse i na jaka place moge realnie liczyc (moze nie od razu,ale po jakims
      > czasie) tzn ile powinienienem zarabiac i co robic zeby wiedziec, ze moja
      > decyzja o wyjedzie byla prawidlowa i dobrze zrobilem?
      Co tam chcesz robić? Bo rozumiem że prace fizyczne Cię "nie interesują" ??

      Wydaje mi się że jesteś trochę oderwany od rzeczywistości.. Jak mama Ci mówiła,
      żebyś się dobrze uczył i skończył "dobre studia" to będziesz miał dobrą pracę to
      Cię okłamała..
      Dawno nie czytałem równie śmiesznych rzeczy :) :)

      powodzenia życze
    • kaffelek Jeśli rzeczywiście dobrze się uczysz- wyciągnij... 03.01.07, 18:16
      • kaffelek Re: Jeśli rzeczywiście dobrze się uczysz- wyciągn 03.01.07, 18:47
        ... wyciągnij z tego korzystne wnioski dla siebie.
        (rany! co ja dzisiaj mam z tym enter'em...)
        Dostałeś niezłe cięgi, prawda Karier?
        Ale dostrzegłem w Tobie coś, co może Ci pomóc...
        Strasznie się wczoraj napracowałeś starając się odpowiedzieć swoim adwersarzom.
        Każdemu z osobna i w miarę na temat. Znaczy, nie lekceważysz ludzi, a
        przynajmniej uważasz, że trzeba nieraz wytłumaczyć swój zawiły tok rozumowania.
        Brak agresywnych odpowiedzi też dobrze o Tobie świadczy.
        I na pewno To przyda Ci się na Wyspach najbardziej.

        Masz w tym poście, który sam założyłeś, odpowiedzi na wszystkie dręczące Cię
        pytania. Nikt za Ciebie nie podejmie decyzji,tak jak nikt siłą nie posadzi Cię
        na zmywak, czy do skrobania ryb...
        I to TY podejmiesz decyzję, czy zadowoli Cię taka praca, czy zadasz sobie trochę
        trudu i wysiłku aby się realizować, czyli pracować i szukać dalej.
        Za dużo wysiłku? ale tak właśnie wspomniany przeze mnie inż. rzucił skrobak do
        ryb i zaczął pracę zgodną ze swoim wykształcenie. Też od samego dołu...
        I taka wzmianka o początkach też tutaj była.
        Wysoko mierzysz, może to i dobrze, ale wchodź po szczeblach. Skróty są zdradliwe.

        Pozdrawiam

        P.S. Do wszystkich: chyba dostał już za swoje.
        • Gość: aa ile jestem wart (w kwestii finansowej) IP: *.ipt.aol.com 03.01.07, 20:10
          1)tyle - na ile się wyceniasz
          2)tyle - ile pracodawca jest w stanie zapłacić za twoją pracę

          znajdź zbiór wspólny - i masz odpowiedź najlepszą
          • Gość: monia Re: ile jestem wart (w kwestii finansowej) IP: *.lond-th.dynamic.dial.as9105.com 10.01.07, 22:06
            popatrz przede wszystkim nie na to ile jestes wart teraz (bo jak wiadomo jako
            graduate bez doswiadczenia startujesz praktycznie od najnizszego poziomu) tylko
            ile bedziesz wart za 3/5/10 lat. niestety ekonomia jest kierunkiem bardzo
            ogolnym i musisz wyspecjalizowac sie w jakies dziedzinie - zaczynajac od
            podstaw i zbierajac doswiadczenie w konkretnym kierunku. i tylko ty bedziesz
            znac odpowiedz na pytanie jaki kierunek wybrac, bo najwazniejsze jest lubic to
            co sie robi. sprobuj najpierw od stazu/praktyki i zobacz czy dana dziedzina Ci
            odpowiada. powodzenia
    • noteb 5.35 funta na godzine brutto 11.01.07, 23:02
      o ile nie będziesz za wolno sklejał pudełek, bo w takim wypadku Cię wyp...lą
    • tzymische Re: Ile jestem wart ? 12.01.07, 10:46
      Mowisz ze masz umiejetnosci analityczne, w takim razie mam dla Ciebie
      mala "analize" do zrobienia, takie cwiczonko.

      Wyobraz sobie ze dostales ta prace w tym co lubisz. Mija 15 lat i jestes na
      szczycie, jestes kontrolerem finansowym w firmie w Warszawie. Polska sie
      rozwija jest pieknie. Do Unii wchodza kolejne kraje swiat sie rozwija.
      Trafia na biurko aplikacja mlodego zdolnego 24 latka z Chorwacji. Skonczyl
      szkole srednia w jakims miescie o ktorym nie slyszales. Skonczyl studia,
      ekonomie na jakies uczelni w Zagrzebiu o ktorej tez nie slyszales.
      Poza tym zna jezyk polski (jako tako - dosc chropowato i smiesznie w twoich
      uszach brzmi), troszke zna angielski. Nie ma w zasadzie zadnych umiejetnosci.
      Co robisz z jego aplikacja??

      A potem przeloz to sobie na GB. Z tym ze jako potencjalny szef z GB wiesz
      jeszcze mniej o Poland niz Ty o Chorwacji. Wiesz tylko ze duzo POLES pracuje w
      Twoim kraju. O Warsaw slyszales o uczelniach nie. Dodaj do tego doze arogancji,
      uwazajac ze kazdy jest gorszy od Ciebie i Twojego kraju.

      I juz mozesz zrobic sobie analize dlaczego zaczales od zlej strony.

      • Gość: coder Re: Ile jestem wart ? IP: *.116.227.170.strzyzow227.tnp.pl 15.01.07, 20:19
        karier pewnie się obraził i już się nie odzywa..
    • Gość: kolo Re: Ile jestem wart ? IP: *.lom.vectranet.pl 19.01.07, 00:16
      krótko wszyscy chłopaka zjechali heh ze swojej strony dodam że te ''sztudenty''to już wszystkie rozumy pozjadały hehe,boisz się pracy fizycznej bo co się stanie???ubrudzisz się,z płaczem do mamy zadzwonisz jak tu ciężko,życzę ci jak najlepiej ale z takim podejściem do życia nie będzie łatwo bo robisz z siebie zwykłego gamonia.
      • Gość: zaszokowany Re: Ile jestem wart ? IP: *.116.227.158.strzyzow227.tnp.pl 19.01.07, 23:04
        > ze swojej strony dodam że te ''sztudenty''
        > to już wszystkie rozumy pozjadały hehe

        Ja też jestem studentem (już niedługo na szczęście:), ale nie wydaje mi się że
        mądrzejszy jestem od tych studiów specjalnie.. wręcz przeciwnie..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka