Dodaj do ulubionych

molestowanie seksualne

02.02.07, 19:38
Moze molestowanie to za duzo powiedziane ale nie wiem jaka jest jego
definicja w krajach anglosaskich,moze zaczne od poczatku.
Niedawno zaczelam prace w niewielkiej prywatnej firmie, mam nad soba kilku
zwierzchnikow, na poczatku nie moglam narzekac atmosfera w pracy byla w
porzadku, zawsze trzymalam sie na dystans nigdy nie pozwalalm sobie na
zbytnie poufalosci w stosunku do swoich szefow, chyba wynioslam to z kraju,
ale od pewnego czasu w towarzystwie jednego z moich zwierzchnikow mie czuje
sie komfortowo. Zaczelo sie zupelnie niewinnie, spotkalam go kiedys na ulicy,
zagadal do mnie i mierzyl mnie rozbierajacym wzrokiem, zaczal czynic aluzje
na temat mojego wygladu, szybko zakonczylam rozmowe i o wszystkim
zapomnialam, w pracy nigdy nie czynil takich aluzji. Po pewnym czasie zaczely
dochodzic do mnie plotki na moj temat, moj szefuncio obgadywal mnie rowno w
kontekscie seksualnym, nie wiedzialam wierzyc czy nie, pozniej zaczeto
insynuowac w pracy ze mamy romans, moge sie domyslic kto podrzucil taki
temat, jest mi wstyd musze wysluchiwac glupich i nieprawdziwych uwag,
najlepsze jest to ze wlasciciel firmy rowniez w tym uczestniczy, nie chce
stracic tej pracy bo jest mi potrzebna,ale mam dosc takiej sytuacji i nie
wiem jak sie bronic.
Obserwuj wątek
    • Gość: jess Re: molestowanie seksualne IP: *.bulldogdsl.com 02.02.07, 19:54
      odchodzi nieco pod sexual harassment, zazwyczaj traktowane powaznie w miejscu
      pracy. Mysle, ze musisz na to smialo reagowac, zaprzeczac plotkom i
      komentarzom. Wtedy inni beda wiedzieli jakie jest twoje stanowisko - bardzo
      przydatne gdybys musiala pojsc ze sprawa wyzej.
    • Gość: jess Re: molestowanie seksualne IP: *.bulldogdsl.com 02.02.07, 19:55
      Podchodzi nieco pod sexual harrassment, zazwyczaj traktowane powaznie w miejscu
      pracy. Mysle, ze musisz na to smialo reagowac, zaprzeczac plotkom i
      komentarzom. Wtedy inni beda wiedzieli jakie jest twoje stanowisko - bardzo
      przydatne gdybys musiala pojsc ze sprawa wyzej.
    • kalamis Re: molestowanie seksualne 03.02.07, 09:18
      Moja żona miała podobny problem .Zmieniła pracę.
    • Gość: woj Re: molestowanie seksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 09:42
      wg mnie
      przez asertywne zachowanie równie dobrze (z mojego niedoinformowanego i nie
      znającego sytuacji punktu widzenia) możesz nie stracić pracy - ale ktoś inny
      może ją stracić (napisałaś że nie jest jedynym zwierzchnikiem - więc możliwe że
      sam też ma się czego bać?) - a Ty zyskać w oczach współpracowników
      a zresztą miej gdzieś co inni myślą
      masz swoje granice, których masz prawo bronić

      zachowania asertywne w praktyce bywają trudne do uskutecznienia - ale po nich
      można mieć jedynie dużo satysfakcji (mimo możliwej utraty pracy, ale co to za
      praca) - i szacunku innych

      mimo wszystko współczuję i życzę pozytywnego rozwiązania problemu
      • Gość: wk Re: molestowanie seksualne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 11:16
        zmień natychmiast pracę, po co masz się dziewczyno bać i iśc ze stresem do
        pracy.
        • Gość: art Re: molestowanie seksualne IP: 71.30.76.* 03.02.07, 14:09
          idz najpierw do tego twojego zwierzchnika i grzecznie mu powiedz,ze nie zyczysz
          sobie pod swoim adresem takich opowiastek.jesli nie pomoze cala sprawe przekaz
          wyzej.o prace sie nie musisz bac.jak przekazesz taka sprawe wyzej oni napewno
          sie usmiechna i zapewnia cie,ze taka sytuacja wiecej sie nie powtorzy.za to
          ten "twoj" kochas dostanie porzadnie po d...ie.to jest jedno z najgorszych
          przestepstw w miejscu pracy,ktore kwalifikuje sie do labor court.najlatwiej to
          zmienic prace,ale to tchorzostwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka