Dodaj do ulubionych

pobito mnie w tesco - odszkodowanie ?

IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.05.07, 03:12
Mialem dzis niemila przygode w tesco, stojac w kolejce do kasy jakis chlopak
( Anglik, bialy ) powidzial zebym sie nie wpychal , powiedzialem ze wcale sie
nie pcham i pod nosem mruknalem " fucking jerk" , on zapytaj - u called me
jerk ? i potem juz nic nie pamietam, obudzielm sie w kaluzy krwi po srodku
sklepu. Udezyl mnie glowa prosto w twarz bardzo silnie, silnie na tyle ze
stracilem przytomnosc, mam rozcieta warge i skruszone dwie jedynki.
Przyjechala policja i pogotowie, wszystko nagralo sie na cctv, ogladaj
video z policja nie moglismy uwierzyc w to co widzielismy - facet ktory mnie
pobil dalej robil zakupy, nastepnie podszedl do kasy i normalnie zaplacil i
wyszedl, ochroniarz slowem sie do niego nie odezwal, ludzie zachowywali sie
tak jakby sie nic nie stalo, pracownicy tesco nawet mi nie pomogli, to
klienci z kolejki zadzwonikli po pomoc, jakas dziewczyna podala mi
chusteczke, siedzialem tak w tej krwi w sklepie 15 min czekajac na przyjazd
karetki.
Mam dylemat - czy wnosic sprawe do sadu, nie wiem czy chce zeby go zlapali
poniewaz nie chce go juz wiecej widziec, a jesli dostanie wyrok i kiedys mnie
spotka na ulicy moze skonczyc sie to tragicznie, to jakis kryminal ten koles,
patolog.
Druga sprawa - czy moge sadzic sie z tesco za ich olanie sytuacji,l braku
pomocy i reakcji, jesli tak to do jakiej instytucji moge sie zglosic ?
Obserwuj wątek
    • dis_and_dat_kid Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 03:46
      nie bluzgaj na drugi raz, to jest wbrew pozorom dosc brutalny kraj, zwlaszcza
      niektore okolice (nie jestes moze z Londynu lub Manchesteru?)
      roznica jest taka ze na brytyjska policje mozna liczyc bardziej niz na polska

      ja bym radzil proces sadowy przeciwko Tesco - wez ze soba nagranie z kamery i
      pojdz do prawnika,
      chooy z kolesiem, z chavs nie da sie nic zrobic, nie teraz w kazdym razie kiedy
      nie wysyla sie juz ludzi do Australii
    • Gość: birmi Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: 83.16.31.* 16.05.07, 06:54
      zgadzam sie z przedmowca >Tesco nie zapewnilo tobie bezpieczenstwa w
      swoim sklepie
    • pyza_uk Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 08:15
      No a co ci powiedzieli na policji? Tak sobie po prostu siedzieliscie i
      ogladaliscie nagranie z cctv, a potem wstales i poszedles do domu??
    • jaleo Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 10:35
      Ta historia nie trzyma sie kupy.
    • Gość: AP Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.demon.co.uk 16.05.07, 10:37
      www.aniaspoland.com/poradyprawne.html
    • zdr1 Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 13:28
      Nie chodz wiecej do Tesco bo znowu mozesz go spotkac i dostac lomot.
    • Gość: Gerda Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: 82.153.7.* 16.05.07, 14:09
      Jesli jest dokladnie tak jak piszesz - nawet sekundy bym sie nie zastanawiala
      nad wytoczeniem procesu Tesco - masz szanse na potezne odszkodowanie.
      • soup.nazi Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 16:39
        Gość portalu: Gerda napisał(a):

        > nawet sekundy bym sie nie zastanawiala

        Wiem, Pierda, przeciez nie masz czym.
        • Gość: Gerda Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: 82.152.179.* 16.05.07, 21:30
          jak zwykle pleciesz bez sensu - nic nowego zupa
    • jeanie_mccake Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 14:23
      Gość portalu: kamil napisał(a):

      > pod nosem mruknalem " fucking jerk" , on zapytaj - u called me
      > jerk ? i potem juz nic nie pamietam,

      If you insult strangers they punch you.
      Takie zycie. To nie jest Polska gdzie konczy sie ostentacyjnym oburzeniem i "co
      to za chamstwo proszem pana", "to pan jest chamem, proszem pana".
      • Gość: jess Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.bulldogdsl.com 16.05.07, 15:24
        Dokladnie. Obraziles czlowieka to ci przywalil. Oczywiscie nie powinien sie
        zachowac tak brutalnie ale dziwne w calej opowiesci, ze nikt z pracownikow
        Tesco nie zaingerowal. A gdzie security? Cos tu sie nie zgadza i chyba nie cala
        prawde opowiadasz.
        • jeanie_mccake Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 15:44
          Gość portalu: jess napisał(a):

          > A gdzie security?

          Security zarabia stawke minimalna i w dupie ma to ze jeden klient mruknal cos
          pod nosem i drugi sie obrazil.
          To ze pierwszy niby mruknal pod nosem cos po amerykansku z polskim akcentem i
          drugi niby zrozumial to inna sprawa.
          • Gość: jess Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.bulldogdsl.com 16.05.07, 15:56
            Na mrukniecia moze security nie reaguje ale jesli krew leje sie wiadrami jak
            rzekomo w tym przypadku to trudno byloby raczej zignorowac.
        • Gość: dfhn Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.range86-150.btcentralplus.com 16.05.07, 16:18
          dziwne w calej opowiesci, ze nikt z pracownikow
          > Tesco nie zaingerowal. A gdzie security?


          obsługa już znała SWOJEGO klienta, to nie reagowali. też mają w łeb dostać, czy
          co?
          za kogoś kto publicznie obraził gościa. a że gościu łobuz to inna sprawa.
    • barbakana Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 15:40
      coś mi tu pachnie drzewem, lipą najpewniej. pewnie raczej cię popchnął, ty
      zemdlałeś z przerażenia, uderzyłes się w głowę podczas upadku, troche krwi
      poleciało itd., a teraz wielki pokrzywdzony. mialem kiedys do czynienia z
      pobiciem, policja na takie wezwania reaguje bardzo szybko i sprawnie, w szeroko
      rozumianym interesie społecznym jest ujęcie sprawcy nawet jeżeli pobitym był
      migrant.
      • Gość: kamil Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.05.07, 16:18
        ok, wlasnie wrocilem z posterunku policji, powiedzialem ze wnosze sprawe do
        sadu ( chodzi o faceta ktory mnie pobil ).
        Odwiedzilem tez tesco w ktorym poprosilem o rozmowe z menagerka. Powiedziala ze
        jest jej bardzo przykro za to co sie stalo i jest bardzo rozczarowana tym ze
        ochroniarz w ogole nie zareagowal. Powiedzialem ze wnosze press charges against
        tesco, odpowiedziala ze ochroniarz nie pracuje bezposrednio dla tesco i jesli
        chce kogos oskarzac nie powinnio byc to tesco ale firma dla ktorej ochroniarz
        pracuje.
        Do osob wiedzacych lepiej co sie stalo. tzn. tych ktorzy mowia ze sytuacje
        wymyslilem albo nalezy mi sie bo go sprowokowalem - jesli macie cos glupiego do
        powiedzenia milczcie prosze.
        • jeanie_mccake Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 16:32
          Gość portalu: kamil napisał(a):

          > Odwiedzilem tez tesco w ktorym poprosilem o rozmowe z menagerka. Powiedziala
          ze
          >
          > jest jej bardzo przykro za to co sie stalo i jest bardzo rozczarowana tym ze
          > ochroniarz w ogole nie zareagowal.

          A co miala powiedziec?
          Ze Toba pogardza tak samo jak wszystkimi klientami?

          > Do osob wiedzacych lepiej co sie stalo. tzn. tych ktorzy mowia ze sytuacje
          > wymyslilem albo nalezy mi sie bo go sprowokowalem - jesli macie cos glupiego
          do
          >
          > powiedzenia milczcie prosze.

          Ale majacy cos sensownego do powiedzenia mowimy tak:
          Bedac zagranica mozna gowniarzy prowokowac, bo gowniarze tez ludzie i jak
          gowniarz sie dowie ze z Polski jestes to przeprosi.
          • linuxcrazy czy tobie tak wszedzie popychaja? 16.05.07, 16:47
            czy tobie tak wszedzie popychaja?
        • Gość: jess Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.bulldogdsl.com 16.05.07, 18:52
          ok, wlasnie wrocilem z posterunku policji, powiedzialem ze wnosze sprawe do
          > sadu ( chodzi o faceta ktory mnie pobil ).

          Czy to znaczy ze policja wie kim on jest lub ze go zatrzymali? Jesli tak to
          masz szanse oskarzyc go o GBH.

          > To Powiedzialem ze wnosze press charges against tesco, odpowiedziala ze
          ochroniarz nie pracuje bezposrednio dla tesco i jesli chce kogos oskarzac nie
          powinnio byc to tesco ale firma dla ktorej ochroniarz pracuje.

          > A na nagraniu z CCTV widac ze ochraniarz wiedzial co sie dzieje i nic nie
          zrobil? Moze nikt chlopa nie poinformowal o zajsciu. Obiekty Tesco sa zazwyczaj
          bardzo duze i nie wszyscy widza wszystko.

          A gdyby ktos pobil cie w autobusie to kogo, oprocz oczywiscie sprawcy,
          chcialbys oskarzac - kierowce, firme autobusowa?


          • Gość: Gerda Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: 82.152.249.* 18.05.07, 10:07
            > A gdyby ktos pobil cie w autobusie to kogo, oprocz oczywiscie sprawcy,
            > chcialbys oskarzac - kierowce, firme autobusowa?

            A uwazasz ze byloby to nie na miejscu pozwac firme autobusowa gdyby podobny
            przypadek zdarzyl sie na pokladzie autobusu? To nie Polska, ze kazdy moze robic
            co chce bez ponoszenia zadnej odpowiedzialnosci. Placac za bilet autobusowy -
            place rowniez za bezpieczenstwo.
    • Gość: phynias phunkass Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.cable.ubr04.benw.blueyonder.co.uk 16.05.07, 16:50
      Whilst visiting Poland recently, I decided to do some shopping in Biedronka.
      A local youth touched my elbow, and I said, "Ty ch..u ku.. ..y."
      He immediately apologised, shook my hand and said "Would you like to sleep with
      my sister? She has large breasts. And my mother will bake you a cake."
      • Gość: cake Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.dyn.optonline.net 18.05.07, 23:19
        bake a cake or rather make a cake
    • jaleo Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 17:19
      Ja nie neguje, ze dostales w gebe, ale cos sie szczegoly nie zgadzaja.
      Najpierw piszesz, ze staliscie w kolejce do kasy, a potem, ze facet "dalej
      robil zakupy".
      Poza tym, jak sobie wyobraze sytuacje, ze przy kasie ktos lezy jak dlugi na
      podlodze w kaluzy krwi, to bez wzgledu na to, czy go ktos walnal, czy zemdlal,
      czy dostal ataku serca, jakos nie moge uwiezyc, ze kasjerka/kasjer tak sobie
      spokojnie dalej skanuje towary klientom, ktorzy po prostu swoimi wozkami
      omijaja kaluze krwi (bo jak piszesz, nikt z obslugi Tesco "nie zareagowal").

      Ja juz dosc dlugo w tym kraju zyje i widzialam nie raz, nie dwa, jaki raban sie
      robi w sklepie natychmiast jak sie cokolwiek rozleje (nawet mala butelka soku),
      chociazby dlatego, ze ktos sie moze poslizgnac i potem sklep do sadu podac. A
      Ty sobie tak lezysz w tej kaluzy krwi i nic. A moze chcesz nam napisac, ze
      sobie tak lezales, a wokolo Ciebie pracownik Tesco sobie ze stoickim spokojem
      wycieral kaluze krwi mopem.

      Cos tu za duzo szczegolow nie gra.
      • soup.nazi Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 19:06
        Nie mialas racji - jego opowiesci dziwnej tresci wlasnie "kupy sie trzymaja", hehehe
      • dis_and_dat_kid Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 19:18
        postaw sie w sytuacji pracownika Tesco, co bys zrobil/a na ich miejscu?
        koles wlasnie rozwalil leb drugiemu, widac wyraznie ze swir, masz ochote "to get
        into troubles for nothing"?

        na mojej ulicy (jedna z glownych ulic Bristolu) trzech kolesi jakis czas temu
        wybijalo szyby bejsbolami w oknach miejscowego News Agent, ktory najwidoczniej
        czyms im tam podpadl, bluzgajac kolesia i domagajac sie zeby wyszedl na
        zewnatrz. Ludzie normalnie przechodzili ulica (bylo okolo 4 po poludniu) i nikt
        palcem nie ruszyl (tez nie ruszylem zeby byc szczerym)
        • kamil_de_luxe Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 19:59
          Napisze to raz jeszcze ale w skrocie:
          stoje w kolejce w tesco do kasy, wymieniam 2 zdania z przypadkowym facetem,
          dostaje w twarz glowa po czym trace przytomnosc, facet w tym czasie ( co widac
          na cctv ) odchodzi ode mnie nie wraca do kolejki tylko ponownie pakuje towar do
          koszyka i wraca po czym zostaje obsluzony, wychodzi. Ochroniarz stoi z boku,
          nic nie robi, a robic powinien bo za to mu placa, nie tylko za zatrzymywanie
          dzieci kradnacych snickersy. Nie wiem co ma sie tu nie trzymac kupy, nie wiem
          tez jaki mialbym cel zmyslajac ta historie. Zalaczam link do fotki mojej
          twarzy, kilka godzin po zajsciu
          s210.photobucket.com/albums/bb42/kamiltar/?action=view¤t=DSC00454.jpg
          • deadeasy Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 21:21
            A te dwa zdania to byly o pogodzie, co? A moze o sadzeniu burakow? Facet sie
            nie zgodzil z twoja teoria wysiewu w marcu i ni z gruchy ni z pietruchy
            przylozyl ci w pape? Cos myslal, ze jak zelzysz kogos w miejscu publicznym to
            ci to na sucho ujdzie? Masz szczescie, ze koles sie nie zaczail "za rogiem" i
            ci noza pod zebro nie wsadzil.
        • jaleo Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 21:14
          dis_and_dat_kid napisał:

          > postaw sie w sytuacji pracownika Tesco, co bys zrobil/a na ich miejscu?
          > koles wlasnie rozwalil leb drugiemu, widac wyraznie ze swir, masz ochote "to
          ge
          > t
          > into troubles for nothing"?

          Ale ja nie mowie, ze kobitka z kasy ma obezwladniac napastnika, wrecz
          przeciwnie :-) Ale nie bardzo mi sie chce wierzyc, ze cala obsluga sklepu w
          ogole nie zwracala uwagi na nieprzytomnego czlowieka lezacego w kaluzy krwi
          przy kasie, az w koncu odzyskal przytomnosc.
    • waldek.usa Zakladajac, ze nie zmyslasz, to przegrasz. 16.05.07, 20:20
      Gość portalu: kamil napisał(a):

      > Mialem dzis niemila przygode w tesco, stojac w kolejce do kasy jakis chlopak
      > ( Anglik, bialy ) powidzial zebym sie nie wpychal , powiedzialem ze wcale sie
      > nie pcham i pod nosem mruknalem " fucking jerk" ,

      ► nastepnym razem zachowaj dystans chociazby mizernych 4 cali. To, ze
      bedziesz stal za kims na styk (jak to sie robi powszechnie w Polsce) nie
      gwarantuje, ze nikt sie nie wslizgnie. NIKT nie jest az tak szczuply.

      Jezeli ktos taki "sprowokowal cie" do epitetu, to sam chciales. Nastepnym razem
      zamiast chamstwa sprobuj grzecznosci.
      on zapytaj - u called me
      > jerk ? i potem juz nic nie pamietam, obudzielm sie w kaluzy krwi po srodku
      > sklepu. Udezyl mnie glowa prosto w twarz bardzo silnie, silnie na tyle ze
      > stracilem przytomnosc, mam rozcieta warge i skruszone dwie jedynki.
      > Przyjechala policja i pogotowie, wszystko nagralo sie na cctv, ogladaj
      > video z policja nie moglismy uwierzyc w to co widzielismy

      ► faktycznie, policja nie mogla uwierzyc, bo dyskretnie byla bezstronna.

      - facet ktory mnie
      > pobil dalej robil zakupy, nastepnie podszedl do kasy i normalnie zaplacil i
      > wyszedl, ochroniarz slowem sie do niego nie odezwal, ludzie zachowywali sie
      > tak jakby sie nic nie stalo, pracownicy tesco nawet mi nie pomogli, to
      > klienci z kolejki zadzwonikli po pomoc, jakas dziewczyna podala mi
      > chusteczke, siedzialem tak w tej krwi w sklepie 15 min czekajac na przyjazd
      > karetki.
      > Mam dylemat - czy wnosic sprawe do sadu, nie wiem czy chce zeby go zlapali
      > poniewaz nie chce go juz wiecej widziec, a jesli dostanie wyrok i kiedys mnie
      > spotka na ulicy moze skonczyc sie to tragicznie, to jakis kryminal ten koles,
      > patolog.

      ► a ty niby lepszy...obrzucac ludzi wyzwiskami...

      > Druga sprawa - czy moge sadzic sie z tesco za ich olanie sytuacji,l braku
      > pomocy i reakcji, jesli tak to do jakiej instytucji moge sie zglosic ?
    • soup.nazi Ale wlasciwie dlaczego o tym tu piszesz? 16.05.07, 20:49
      Jezeli jest tak jak opisujesz, to wez te tasmie (Tesco ci da?) i jezeli nie
      przez policje, to przez adwokata. Papuga ci powie jakie sa twoje szanse. A
      policja w ogole co? Nic? To wnies rowniez przeciw policji.
      • Gość: Gerda Re: Ale wlasciwie dlaczego o tym tu piszesz? IP: 82.152.179.* 16.05.07, 21:40
        ale zes kurw.a ameryke odkryl buhahahaha no ty to masz leb stary - gdyby nie ty
        nikt by tu w watku na to nie wpadl - kup sobie okulary, bo powtarzasz po innych
        choc ich za to krytykujesz - ZIZI!*

        * kutas (franc.)

      • Gość: Gerda p.s. IP: 82.152.179.* 16.05.07, 21:47
        a dlaczego ty tu piszesz? przerwa ci sie juz skonczyla - won do mycia kibli, bo
        nie bedziesz mial za co zagrychy kupic do tego politerka sprytu ktory popijasz
        z ontarianem pod mostem po pracy buhahahaha
        • soup.nazi Pierda, to kiedy sie przesiedlasz do Hameryki? 16.05.07, 22:25
          Nie wiem czy dostaniesz obywatelstwo, twarzowcom chyba nie wydaja, a poza tym
          wiesz juz, ze to ci goovno pomoze. Moze dawaj przez Meksyk, jak tatus,
          wieloletni nielegal z Jackowa, hehehe. Moze zasiegnij rady bruslaka, to byl
          intelekt co? Ty, a jakbys tak przemalowala tego swojego gumowego faceta? A
          wlasciwie, w tym waszym stadle to kto kogo czesciej dmucha, hehehe? Chyba ty
          jego, bo stara klempa jestes a on z kolei dziurawy (ooops!). Trzeba bylo nie byc
          taka cipna (ooopsie!), teraz nic z tego nie masz tylko blow jobs musisz mu
          non-stop robic, hehehe. Aha, cos sobie przypomnialem - niektorzy z UK pojada do
          Kanady, ale nie ty. Absolwentka zbiorczej szkoly gminnej w Pszczynie im. Braci
          Bzdziuchow does not need apply, hehehe. Moze zaaplikuj jako pro broom hockey player?
          • nadau Jak Soup.nazi z Waldkiem do Ameryki jechali... 16.05.07, 23:26
            "Na interwiev w konsulatach przygotowywalo sie historie o przesladowaniu.
            Trzeba bylo byc politycznym I miec to jako tako umotywowane. Do USA trafial
            najgorszy element. O dziwo na ten dzien zawsze trzezwy. Wybite zeby I blizny
            byly dodatkowym atutem na Amerykanska wize."


            www.najmici.net/kirchen.htm

            Sami widzicie, jak ciężko w młodości miało pokolenie Waszych rodziców.
            Nic dziwnego, że tu się zlatują jak te hieny.

            Oni nie znali polskich gazet w kioskach, polskiej obsługi w banku, polskich
            towarów w sklepach czy legalnej pracy w zawodzie w swoim "raju".
            Nie kupowali mieszkań po dwóch latach pobytu.
            Nie mogli sobie wyskoczyć na weekend do kraju, do rodziny, do przyjaciół.

            Musicie ich zozumieć i im wybaczyć.

            Chociaż ciągle są obywatelami IV RP (mimo, że o tym często nawet nie wiedzą)
            muszą się przeciskać na europejskich lotniskach przez bramkę "rest of the
            world", razem z obywatelami III świata.
            Stąd ich kompleks o nazwie "obywatelstwo".
            Bo nie rozumieją, co to obywatelstwo EU
          • Gość: Gerda Re: Pierda, to kiedy sie przesiedlasz do Hameryki IP: 82.152.179.* 16.05.07, 23:37
            :D nie interesuje mnie ameryka - wystarczy jak widze po tobie w jakim gownie
            tkwisz, wole omijac z daleka. Co do pozostalych wypocin - no comment - takis ty
            inteligentny jak i twoi wielbiciele buhahaha
          • Gość: Cfany Lolo Re: Pierda, to kiedy sie przesiedlasz do Hameryki IP: 164.143.240.* 17.05.07, 22:06
            Te pejsaty SB-ku z pierdziszewa pod jaroslawiem - znowu cie kapral Kokopototo
            spuscil ze smyczy obozowej zebys jezorem mu umyl klawiature i ekran he he?
            Zamiast pisac te brednie na forum, gdzie masz goovno do powiedzenia, lepiej
            pilnuj swojej starej, bo znowu bedziesz sie dziwil skad masz kolejnego bachora
            o indianskich rysach, nazistowski ajntopfie!

            A teraz tradycyjnie zaloz filcoki na leb, przyjmij plaskacza w ten ziemniaczany
            leb i laduj z powrotem do beczki po sledziach, onanisto-teoretyku he he
    • deadeasy Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 21:14
      Jak ktos sie wpycha albo popycha ludzi w kolejce i po zwroceniu mu/jej uwagi
      ten ktos obraza ludzi lzac ich i zachowuje sie wulgarnie tzn. jak ostatni cham
      to nalezy mu sie "smack in a kisser".
      • Gość: kamil kultura Polakow IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.05.07, 22:19
        napisalem ten sam post na angielskim forum - bez chamstwa i wulgaryzmow
        dostalem pomoc, nawet fachowa ze strony prawnika, ogolnym zrozumieniem
        sytuacji. Brak mi slow na to co tu widze.
        www.muscletalk.co.uk/m_1861439/tm.htm
        A teraz zeby oszczedzic wam czasu odpisze za was :
        "no te siedz na angieslkim forum paniczu jeb.. "
        " taa dobrze ze zes dostal w ryj , nalezalo ci sie "
        " angol sie znalazl piep... "
        " idz wracaj do mycia garow, zarabiasz 5.50 " etc. etc.
        • jaleo Re: kultura Polakow 16.05.07, 23:13
          Przeczytalam tylko pierwsza strone na tym forum dla kulturystow, ale widze, ze
          tez cos nie za bardzo im sie Twoja opowiesc klei...
          • Gość: kamil Re: kultura Polakow IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 16.05.07, 23:32
            To przeczytaj nestepne.
          • deadeasy Re: kultura Polakow 16.05.07, 23:44
            wersja angielska "whilst queueing to cash desk in tesco a stranger said that im
            jumping the queue (i wasnt ), , he called me names ,I was pretty annoyed by
            that so i called him a jerk"

            wersja polska:"stojac w kolejce do kasy jakis chlopak
            ( Anglik, bialy ) powidzial zebym sie nie wpychal , powiedzialem ze wcale sie
            nie pcham i pod nosem mruknalem " fucking jerk"

            Moze ktos powinien opublikowac twoja prawdziwa wersje, zobaczymy ile
            wtedy "kulturalnych i pomocnych" odpowiedzi dostaniesz od tubylcow. Moze ktos
            powinien ich oswiecic zeby mieli "ogolne zrozumienie sytuacji".
        • deadeasy Re: kultura Polakow 16.05.07, 23:39
          Mow o wlasnej kulturze a raczej jej braku a nie kulturze Polakow, "effing jerk"
          to ani komplement ani forma przeprosin. Kulturalna osoba nie odzywa sie tak do
          znajomych a tym bardziej do "przypadkowych facetow".

          Pakujesz? Pewnie myslales, ze jak masz pare podgnilych arbuzow pod pachami to
          ci zaden angol nie podskoczy i mozesz ich wyzywac do woli? A tu masz! Jakis
          pokurcz, kurdupel w zasadzie, rozwalil cie na podloge. A w kaluzy to moze
          lezales, ale nie krwi tylko wlasnego moczu.

          Pewnie masz pare innych ciekawych opowiesci jak to komus dosrales w kolejce?
          Pare podeptanych staruszek moze co sie za wolno przesuwaly do kasy? I co im
          powiedziales, jak ci zwrocily uwage (slusznie czy nie?). No pochwal sie, pewnie
          im w piety poszlo.
    • aznar33 Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 16.05.07, 22:46
      Bezwzględnie wnieś pozew przeciwko napastnikowi. Chocby po to, żeby kogoś nie
      zabił. Jeśli tak reaguje to znaczy, że ma poważne problemy z samokontrolą. o
      zemstę nie masz się co obawiac. Jesli jakims cudem będzie się potem naprzykrzał,
      to znowu powiadomisz policję.

      Tesco też powinno się z tego wyspowiadac. Za brak reakcji możesz dostac kilka
      tysięcy funtów. Bulwarówki uwielbiają takie tematy.

      Niemniej jednak główne armaty wytaczaj na napastnika.

      No i uważaj co mówisz na przyszłośc.
      • Gość: Gerda Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: 82.152.179.* 16.05.07, 23:45
        Nareszcie madry komentarz! Faktycznie, zalozyciel watku zle sie zachowal, ze do
        drugiego goscia sie odezwal tak jak sie odezwal, ALE nie moze to byc
        usprawiedliwieniem dla tego co sie stalo! Zdumiewaja mnie w tym wszystkim
        najbardziej komentarze, ktore w wiekszosci 'usprawiedliwiaja' napastnika
        (czytaj: pomijaja milczeniem jego brutalne zachowanie) a skupiaja sie jedynie
        na potepieniu ofiary?! Zalosne!
        • Gość: kamil Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.cable.ubr06.hari.blueyonder.co.uk 17.05.07, 00:08
          Bezwzględnie wnieś pozew przeciwko napastnikowi. Chocby po to, żeby kogoś nie
          zabił. Jeśli tak reaguje to znaczy, że ma poważne problemy z samokontrolą. o
          zemstę nie masz się co obawiac. Jesli jakims cudem będzie się potem naprzykrzał,
          to znowu powiadomisz policję.

          Tesco też powinno się z tego wyspowiadac. Za brak reakcji możesz dostac kilka
          tysięcy funtów. Bulwarówki uwielbiają takie tematy.

          Niemniej jednak główne armaty wytaczaj na napastnika.

          No i uważaj co mówisz na przyszłośc.


          Dzieki za rozsadny komentarz, 1 osoba na 30 napisala cos sensownego.
          Forum "Wielka Brytania i Irladnia" potrzebuje zmiany moderatora, to co sie tu
          dzieje przechodzi wszelkie pojecia, przypomina to gromade dzieci z gimnazjum
          pozostawiona bez opieki na boisku szkolnym.
          • deadeasy Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 00:23
            Dzieckiem to ty jestes. Po towjej przygodzie w sklepie widac, ze nie masz za
            grosz inteligencji, opanowanie, obycia towarzyskego, "social skills" i
            definitywnie - kultury.

            Przechodzi wszelkie pojecie, ze ktos w sklepie obraza klientow i oczekuje
            wsparcia i zrozumienia. Moglbys wyjsc z twarza z calej sytuacji gdybys wzruszyl
            ramionami i usawil sie na koncu kolejki (bez wzgledu na to czy facet mial racje
            czy nie). Ale nie, twoje musialo byc na wierzchu. No i masz, wyszedles bez
            twarzy i paru zebow. Oplacalo sie? Nawet nie mozesz powiedziec "you should've
            seen the other guy".

            Kiedy zlapia faceta to ciekawe jak sie sprawa potoczy jesli beda twierdzic, ze
            go sprowokowales? Czy moze zamierzasz ten fakt zataic przed policja, ze
            wyzwales go pierwszy?

            I niech mi tu nikt nie pieprzy o braku sympatii dla ofiary. Bylam w podobnej
            sytuacji tyle, ze ja nie obrazilam nikogo a wyladowalam w szpitalu ze zlamana
            szczeka w dwoch miejscach. Gdybym nie reagowala na wulgarne zaczepki to
            mialabbym moze uszczerbek na dumie ale za to szczeke bez blach.
            • tzymische Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 10:49
              > Bylam w podobnej sytuacji tyle, ze ja nie obrazilam nikogo a wyladowalam w
              > szpitalu ze zlamana szczeka w dwoch miejscach.
              Sadzac po Twoich wypowiedziach w Tym watku, napewno polamanie Ci szczeki bylo
              reakcja zdrowa i jak najbardziej zasluzona. Po prostu ktos chcial zebys
              zamknela ten swoj niewyparzony pysk. Wcale mu sie nie dziwie...
              • deadeasy Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 20:25
                Glupis jak but i czytac nie umiesz. Ja nikogo nie obrazilam. To mnie obrazano,
                publicznie, na ulicy. Zwrocilam *grzecznie* uwage, ze mnie obraza. Nie nazwalam
                nikogo effing jerk a wyladaowalam w szpitalu. Jakbym zignorowala obelzywa
                zaczepke to by sobie pewnie poszli, ot co. Traktuje to jako doswiadczenie, nie
                mam do nikogo pretensji. Zebow nie stracilam, sladu po zlamaniu nie ma. A Ty
                mozesz sie bujac na koniu na biegunach ze Swoimi "punktami widzenia". Tez
                pewnie nalezysz do tych so serwuja obelzywe wyzwiska na prawo i lewo.

                napewno polamanie Ci szczeki bylo
                > reakcja zdrowa i jak najbardziej zasluzona

                Widac, ze Twoj punkt widzenia jest jasny: *Jesli* ktos ma niewyparzony pysk jak
                zalozyciel watku to mu sie nalezy piesc albo but w ten "niewyparzony pysk"
                (twoje slowa), co najmniej.
                • tzymische Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 18.05.07, 07:23
                  Nie nie, nie kazdemu. Absolutnie nie kazdemu. Za to Tobie jak najbardziej.
            • zdr1 Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 12:09
              deadeasy napisała:

              > wyladowalam w szpitalu ze zlamana szczeka w dwoch miejscach.

              Wow, wiec to prawda ze dziewczynom angole tez nie przepuszczaja!
              • deadeasy Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 20:58
                Zwalszcza jesli podpici albo nacpani. Ale tutejsze dziewczyny i tak sa
                najgorsze. Totalna degrengolada - tyle powiem.
            • Gość: 23 Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 17.05.07, 12:35
              Facet został pobity w miejscu publicznym. To jest przestępstwo w tm kraju. A że komuś coś powiedział, to jeszcze przestępstwem nie jest. Tak? Mylę się po polaczemu czy nie, oświećcie mnie. Bo rozprawianie o tym że nie powinien kogoś prowokować czy mówić czegoś po nosem to DEMAGOGIA, rady wujka dobra rada to może mu udzilac kumpel przy piwie albo rodzona matka, a tu człowek potrzbuje porady w kwestii komu i jak ma wytoczyć sprawę za ubytek na zdrowiu - i oto w poście zapytuje a nie żeby się wyżalać! Sam chyba ma rozum i drugi raz po takim wypadku będzie ostrożniejszy wiec wasze moądrości ludowe są tutaj bezprzemiotowe.
            • waldek.usa Widze, ze jestes, niestety, w mniejszosci... 17.05.07, 18:09
              deadeasy napisała:

              > Dzieckiem to ty jestes. Po towjej przygodzie w sklepie widac, ze nie masz za
              > grosz inteligencji, opanowanie, obycia towarzyskego, "social skills" i
              > definitywnie - kultury.

              ► Dokladnie. Dlatego dostal lekcje, a ze wybral sobie drania za
              nauczyciela, to juz inne zagadnienie...

              >
              > Przechodzi wszelkie pojecie, ze ktos w sklepie obraza klientow i oczekuje
              > wsparcia i zrozumienia. Moglbys wyjsc z twarza z calej sytuacji gdybys
              wzruszyl ramionami i usawil sie na koncu kolejki (bez wzgledu na to czy facet
              mial racje czy nie). Ale nie, twoje musialo byc na wierzchu. No i masz,
              wyszedles bez twarzy i paru zebow. Oplacalo sie? Nawet nie mozesz
              powiedziec "you should've seen the other guy".

              ► Myslisz, ze zrozumie? Ja watpie...ludzie jego pokroju sa niezwykle
              odporni.

              >
              > Kiedy zlapia faceta to ciekawe jak sie sprawa potoczy jesli beda twierdzic,
              ze go sprowokowales? Czy moze zamierzasz ten fakt zataic przed policja, ze
              > wyzwales go pierwszy?

              ► Policja to juz wie.
              Zamiast "press the charges", right on the spot, he's asking for 24 hours to
              think it over.
              Cops do it for a livin', day in, day out, he thinks he can outsmart them
              (typical for a moron from his country - he's smarter than the rest of the
              planet)
              and there goes up the warning light in cops' heads! If called to the witness
              stand, the cop will say exactly this.
              The judge is not an idiot as well.
              >
              > I niech mi tu nikt nie pieprzy o braku sympatii dla ofiary. Bylam w podobnej
              > sytuacji tyle, ze ja nie obrazilam nikogo a wyladowalam w szpitalu ze zlamana
              > szczeka w dwoch miejscach. Gdybym nie reagowala na wulgarne zaczepki to
              > mialabbym moze uszczerbek na dumie ale za to szczeke bez blach.
              >
              ► ano wlasnie!
        • deadeasy Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 00:09
          Zgadzam sie, ze obelzywe wyzwiska jakimi uraczyl kamil obcego goscia w kolejce
          nie usprawiedliwiaja ciezkiego pobicia (inaczej polowa ludnosci by chodzila z
          pocietymi pyskami), ale.... jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym
          (niekulturalnym?) i klac siarczyscie na kogos (obcego) i oczekiwac, ze nie
          spotka sie z jakakolwiek reakcja?! Pelno tu "nutters", ktorzy o byle co moga w
          pysk dac, albo i gorzej, i do glowy by mi nie przyszlo zeby kogos obcego
          obrazac (w sklepie, w pociagu na ulicy).

          Poza tym to opowiadanie ma pelno dziur i dwie wersje.
      • ha-jo Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 10:40
        stary,

        zamiast pisac na forach wal do prawnikow. na forum szkocja.net mozesz poprosic o
        namiary na polskie biuro doradztwa prawnego. wypunktuja ci za friko, kogo i jak
        sadzic. managerka z tesco sprzedawala ci lipe. tesco jest odpowiedzialne, i jak
        zawalila ochrona, to tesco moze sadzic firme ochroniarska, ale ty zostales
        poturbowany na ich terenie, i tesco ponosi odpowiedzialnosc. kiedys w akademiku
        jakas babcia zlamala sobie noge, bo sie posligznela na mokrych schodach. pozwala
        uczelnie, a nie firme sprzatajaca, bo ta nie wystawila na schodach tablicy z
        ostrzezeniem wet floor. co niby znaczy, ze nie chcesz kolesia wiecej widziec?
        bierz go do sadu, i tyle. i niema co ukrywac, dostales w morde w supermarkecie,
        niech ktos za to teraz wybuli. ale jak mowie, wal do prawnikow. poczuja krew (
        kase) to pojada na wszystkich mozliwych frontach. jest pelno firm, ktore
        oglaszaja sie "miales wypadek, pobito cie, ipt", zakasuja sie ze niezly procent,
        ale wyssaja co sie da. i o to chodzi.
        • jaleo Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 10:59
          No wiec, zeby nie bylo, ze jestem zolza, jednak sie przejelam Twoja sprawa
          troszke, i bazujac na mojej znajomosci prawa (nie jestem prawnikiem, ale w
          przeszlosci zdawalam kilka egzaminow z brytyjskiego prawa, wiec calkiem zielona
          nie jestem) oraz na rozmowie ze znajomym policjantem (w tekscie beda
          angielskojezyczne wstawki, ale to ma swoj cel, bo sa pewne terminy uzywane w
          prawie i na policji, ktore warto, zebys sobie przyswoil):

          Jesli policja twierdzi, ze mozesz "press charges" to oczywiscie to rob. Z tym,
          ze wszystko zalezy, czy faceta zlapia, no i oczywiscie jesli sprawa pojdzie do
          sadu, to jego wina bedzie znaczaco pomniejszona przez fakt, ze go sprowokowales
          uzywajac "foul and abusive language" co samo w sobie jest wykroczeniem, i gdyby
          facet Cie nie zaatakowal, to sam moglby Cie pozwac do sadu za te obelgi w
          miejscu publicznym (dosc drastyczne jak na brytyjskie warunki).

          Biorac pod uwage jednak Twoje rozliczne wersje wydarzenia i tendencje
          do "oszczedzania prawdy", byc moze w swoich zeznaniach pominiesz ten "drobny
          szczegol" + nie bedzie swiadkow + policja Ci uwiezy => wtedy jest jego zeznanie
          przeciwko Twojemu i byc moze uda Ci sie wywinac z zarzutu prowokacji (ale wtedy
          popelniasz perjury bo masz mowic "whole truth".

          Zakladajac, ze prowokacja wyjdzie w sadzie, i facet nie byl wczesniej w
          konflikcie z prawem, dostanie pewnie community service i - jak bedziesz mial
          szczescie - moze sad zasadzi drobna rekompensate (ale na cztery cyfry nie licz!)

          Mozesz potem rowniez pozwac goscia cywilnie i domagac sie wiekszej
          rekompensaty, mozesz oczywiscie podzwonic po kilku takich no win, no fee
          firmach, i zobaczyc, co Ci powiedza na ten temat.

          Jesli chodzi o Tesco, to kryminalnie moim zdaniem szanse sa zerowe, co Ci
          pewnie policja juz wytlumaczyla. Ochroniarz Tesco nie ma prawnego obowiazku
          obezwladniania czy nawet zatrzymywania kogolowiek, a juz zwlaszcza w sytuacji,
          ktora byc moze z boku wygladala jak bojka miedzy dwoma osobnikami. Oni nie sa
          od orzekania, kto jest winny i kogo lapac. Co wiecej, gdyby kolesia
          zatrzymali, to by sie narazili potencjalnie na rozne inne nieprzyjemnosci typu
          wrongful detention, a jak by uzyli przy tym sily to juz w ogole.

          Tesco moglbys potencjalnie skarzyc gdyby utrudnili udzielenie pierwszej pomocy
          w sytuacji zagrazajacej zyciu, lub utrudnili dostep pogotowiu lub policji, ale
          chyba nic takiego nie mialo miejsca?

          Jesli chodzi o "zapewnienie Ci bezpieczenstwa w sklepie" to teoretycznie
          moglbys sie z nimi procesowac cywilnie, ale znowu - sprawa stoi na bardzo
          slabej nodze, bo ich adwokat bedzie argumentowal, ze "their duty of care was
          discharged" z powodu Twojej prowokacji czyli sam sie naraziles na
          niebezpieczenstwo. Tak wiec jesli chodzi o procesowanie sie z Tesco, to czarno
          widze - ale oczywiscie mozesz sprobowac, jesli ktorys z "no win no fee"
          krwiopijcow zgodzi sie wziac sprawe.

          I tyle ode mnie.
          • tzymische Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 11:04
            no wlasnie... i zamiast byc wredna baba i przeklaskiwac wrednym sukom na D.
            trza tak bylo odrazu...
            • jaleo Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 11:09
              tzymische napisał:

              > no wlasnie... i zamiast byc wredna baba i przeklaskiwac wrednym sukom na D.
              > trza tak bylo odrazu...

              Ja nikomu nie przyjklaskuje, ja nadal twierdze, ze koles nie mowi calej prawdy,
              i w zwiazku z tym trudno poradzic cokolwiek, bo kto tak naprawde wie, co bedzie
              mowil policji i prawnikom.
              • tzymische Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 11:26
                wiesz jak to jest z prawda...
                Nie ma znaczenia czy mowi czy nie mowi. Nie jestesmy sadem, ani policja ani
                jednostka ktora to bedzie rozstrzygac. Porada to porada. I ta ktora dalas jest
                swietna. Cala reszta w jego "rencach".
      • jeanie_mccake Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 12:48
        aznar33 napisał:

        > Za brak reakcji możesz dostac kilka
        > tysięcy funtów. Bulwarówki uwielbiają takie tematy.

        No, juz widze naglowkek w Daily Wail, ogromna czcionka:
        "Eastern European Gets Thousands of Pounds for Calling White Man 'Jerk'!" a
        dalej, mniejsza czcionka "It's quite simply political correctness gone mad."
    • maecki Re: zianie 17.05.07, 12:51
      Dostales wpie..w zasadzie za nic, to ze kogos slownie obraziles nikogo nieupowaznia do takich
      rzeczy, tym bardziej ze gosc sie nieslusznie przypieprzal, a TU JESZCZE CI MOWIA ZE NALEZALO CI SIE.
      Ja pie.., co za ludzie.
      • deadeasy Re: zianie 17.05.07, 20:38
        Do uzywania przemocy fizycznej nie upowaznia (choc pociagniecie za ucho sie
        nalezy). Ale: "za nic"?! Tak dla informacji: w kraju tym publiczne zniewazanie
        jest karalne - to tak dla informacji zeby ci co przywiezli ze soba grubianskie
        bulbonskie zwyczaje zdali sobie sprawe, ze tu sie nie lzy ludzi bezkarnie. Kary
        sa dwie do wyboru: albo piesc w ryj albo wizyta w komisariacie.
        • Gość: Gerda Re: zianie IP: 82.153.98.* 17.05.07, 21:26
          Deadeasy daj juz spokoj - gosc szuka porady wiec mu jej udziel a nie prawisz
          kazania. Nikt tu go nie pochwalil za to co zrobil, bo pochwala mu sie nie
          nalezy. Nie musisz wiec w kazym poscie wywlekac ze tak jak sie zachowal nie
          powinien sie zachowac, bo on od dawna juz o tym wie i drugi raz sie pewnie
          zastanwoi zanim otworzy usta. Nie obraz sie ale prawienie kazan w takich
          sytuacjach (choc masz pewnie szczere intencje) bardziej denerwuje niz wnosi cos
          sensownego do tej dyskusji. Pzdr.
    • kicior99 Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? 17.05.07, 17:41
      nie wiem do końca czy sprawę wygrasz - naruszyłeś jego przestrzeń intymną. Znam
      sprawę, gdzie podobna sytuacja (nie tak drastyczna) skończyła się gorzej dla
      pobitego. Co prawda nie w sądzie a na komisji dyscyplinarnej w pracy, ale to
      daje jakiś pogląd na to, jak Anglicy mogą podejść do sprawy.
      • Gość: lukasbaker Re: pobito mnie w tesco - odszkodowanie ? IP: *.nott.cable.ntl.com 18.05.07, 13:52
        obrazasz ludzi i dziwisz sie, ze dostajesz w ryj. nastepnym razem idz na zakupy
        z mama i jak kogos obrazisz, to mama da ci na dupe.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka