Dodaj do ulubionych

NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-(

31.05.07, 19:14
Jestem zalamana.Nie radze sobie,Majka ma 11 dni a ja juz czuje sie
wykonczona,a mama mi ciagle pomaga.Njawiekszy problem mam z jej karminiem i z
rozroznieniem placzu:co on oznacza...Polski pediatra powiedzial zeby karmic
na zadanie.ale ona dzis jadla np.o 14 cala godzine,a za godzine znow szukala
cycka ,z jezyczkiem na wierzchu,z glowka ktora szuka miejsca do zahaczenia
sie na pokarm...zjadla znow pol godziny...minelo 20 moze wiecej minut i ona
znow placze,lezy obok mnie i zaczyna ssac mi bluzke w miejscu gdzie mam
cyca.ja nie wiem...nie moge przeciez jej ciagle karmic,potem bedzie plakac z
przekarmienia...jak ja sobie dam rade jak mama pojedzie??rycze nad
klawiatura,maja placze u mamy mej ...sielanka.../ pediatra powiedzial ze
mooge dawac jej pic rumianek,zeby oszukac odruch ssania,ale gdzies czytal;am
ze to za wczesnie i ze rumianek uczula.ja juz nie wim...teraz zaczyna zjadac
babcina szyje,no moze mam jakis kijowy pokarm?ratujcie niedoswiadczona.poza
tym radzono mi zostawiac ja w lozeczku az sie wyplacze,ale jak ja moge
zostawic swe dziecko placzace histerycznie i pojsc sobie,boze co ja mam
robic????/
Obserwuj wątek
    • wiolettaw-79 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 31.05.07, 19:58
      Może niunia się naprawdę nie najada?Może spróbuj dac jej mleko
      modyfikowane(wiem,że będzie ciężko)ale może akurat zasnie i sobie odpoczniesz.A
      może chce tylko mamy?Mój Oscarek jadł co 45 minut,w nocy co 2 godziny,po 3
      miesiącach(z wielkim bólem serca) zaczęłam dawac mu Cow&Gate,zacząl jesc co 2
      godziny i mogłam troszkę odpocząc.Głowa do góry wszystko będzie dobrze:)
      • ania.b5 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 31.05.07, 20:22
        Kobieto wez sie w garsc, dzieciak ma dopiero 11 dni, wszystkiego sie musi
        nauczyc..Moja mala wisial na cycku prawie niemalze 24 h na dobe przez
        pierwszych kilka tygodni, nie wiem kto Ci radzi zoastawic placzacego noworodka
        w lozeczku, ale moze niekoniecznie sie do tego zastosuj??Co masz na razie do
        roboty innego jak uczyc sie wlasnego dziecka?Mama jest wiec pomoze Ci w domu, a
        Ty ucz sie malej, przytulaj ja kiedy tego potrzebuje, dawaj jesc kiedy jest
        glodna.Skad Ci przyszlo do glowy ze bedzie plakac z przejedzenia?Probowalas
        kiedys ciagnac mleko z butelki przez smoczek z malusienka dziurka?Sprobuj to
        zobaczysz jaka to praca, a z cyca ponoc jeszcze ciezej ciagnac:)) Mala je ile
        jej potrzeba, wszystko sie unormuje, wszystko jest w Twojej glowie..dasz rade i
        tyle, poczatki zawsze sa trudne..Moze sprobuj daj jej smoczka uspokajacza?Takie
        dziecko ma silny odruch ssania, moze to pomoze?Nie poddawaj sie, no co Ty?!
        • imszulc Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 31.05.07, 22:01
          chciałam napisać dokładnie to co napisała ania.b5

          wszystko sie ułoży

          Połóż się z małą do łóżka i karm ile wlezie, jak ona zaśnie to Ty też śpij. Ja
          tak robiłam przy Agatce, teraz to sobie tylko marze o tym, żeby sobie leżeć i
          spać z Wojtusiem. Co masz innego do roboty, jest przecież Mama?
          Rady, żeby się dzidzia wypłakała nie są najmądrzejsze. Płacze bo czegoś
          potrzebuje: jest głodna, albo ma mokro albo po prostu potrzeba jej Twojej
          bliskości. Rumianek to chyba też nie najlepszy pomysł. Do pół roku maleństwo nie
          potrzebuje nic więcej tylko Twojego mleczka.
          Wiem jakie jest Twoje zdanie na temat smoczka ale może jednak warto spróbować.
          Lepsze to niż wypłakiwanie i rumianek :-)

          Na pewno dasz sobie radę. Pozdrawiam serdecznie.
          Iwona
    • viwka Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 31.05.07, 23:47
      Ejjj bez paniki!
      jeszcze nie uregulowało się Wam karmienie.
      Przede wszystkim DASZ RADE.
      Dziecko takie malusie będzie jadło bardzo często.
      I będzie jak w szablonie :
      CYC
      /jedzenie, z jednej piersi na raz!/
      AKTYWNOŚĆ
      /nawet patrzenie, słuchanie,noszenie dziecka, mówienie do niego, noszenie w rytm
      muzyki, z czasem jakaś "zabawa", kąpiel, przewijanie, masażyk/
      SEN
      /czyli zabranie bodzców, ściszenie muzyki, zaciemnienie okien, otulenie w coś
      ścisło (rożek, kocyk) ew.smoczek i położenie dziecka (noszenie należy do
      "aktywności") Zuzka lubi jak na smoczek kładze się jej coś miekkiego, rąbek
      pieluszki,lub jej "sciereczkę". Pomaga też
      szumienie" czyli zamiast kołysanki, szumisz do dziecka :) Głupie, ale pomaga.
      Podobno tak słychać w macicy :)
      Im starsze tym dłuższa aktywność. Poznasz te płacze, jaki na co.
      Szablon obowiązuje w każdym wieku :)
      Zuzka najgorzej mantyczy i płacze jak juz chce spać. Ot, zmęczyła się, trzeba ją
      w cichsze, ciemniejsze miejsce, i dobrze jest (ściśle) otulić noworodka.
      Teraz cyc na zmianę, nawet jeśli to będzie co 20 minut.

      Nie przepajaj i nie dawaj nic zamiast cyca...jeśli chcesz karmić.
      No i kwestia smoczka - miej i używaj. Dziecko ma potrzebę ssania, szczególnie
      przed uśnięciem.

      Hormony w Tobie jeszcze wariują, nie mart się - każda mama się zamartwia i jest
      troche przerażona.
      Polecam "Język niemwoląt" W sumie w skrócie opisałam ci "mechanizm/szablon", ale
      ustrzeże Cie może przed (moim na przykład przy pierwszym dziecku) błędem, że
      karmi się PRZED snem. Otórz NIE. Karmi się PO wstaniu, a aktywnosc jest PO
      jedzeniu. Tak samo jak przy synu (ma 8 lat teraz) kąpałam PRZED karmieniem, a on
      darł się głodny. Teraz ok 20 cyc- i kąpiel! po kąpieli, smarowankach i
      ubierankach, Zuzka śpi jak aniołek praktycznie bez lulania!
      Moja Zuzka ma 3,5 miesiąca juz. Karmię wyłącznie cycem. W razie co daj znać!
      moze cos razem z dziewczynami wymyślimy!
      Głowa do góry!

      Iwka
      www.futraki.blox.pl
      • olliesmum Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 09:55
        Ja mialam taka poduszke-rogal z Argos, na ktorej kladlam Ollego w czasie
        karmienia, a ja sama wtedy pisalam maile do znajomych :))
        Podejrzewam ze mala po prostu jest glodna i szybko rosnie; sprawdz tez czy
        dobrze jest przylozona do sutka (musi go calego obejmowac buzia), bo moze
        rzeczywiscie to mleczko jej za wolno leci?
        Jesli to przede wszystkim silny odruch ssania, to albo smoczek albo nawet twoj
        czysty maly palec od reki mozesz jej podac do ssania czasami :).

        Wierze, ze zadnych herbatek ani wody nie powinno sie podawac. Nawet w czasie
        upalow mleko jest najlepsze!

        Co do odkladania dziecka placzacego zgadzam sie z Iwona. To kiedys uwazano, ze
        niemowle mozna "zepsuc" tulac je i noszac na rekach gdy placze. Teraz wyjasnia
        sie jak wazne jest spelnianie kazdej potrzeby takiego malenstwa, a jedna z nich
        jest potrzeba bezpieczenstwa i zaufania do rodzicow czy opiekunow :))
        Nie mowiac o tym, ze wrazliwej matce chyba serce peka, gdy takie malenstwo ma
        zostawic placzace na dluzej, podczas gdy ona jest obok. A jeszcze masz mame,
        wiec i ona moze ponosic i poprzytulac mala.
        Co do tych aktywnosci, ja pamietam jak moj maz nosil malenstwo parodniowe po
        mieszkanie i spiewal mu o lampie, oknie, mamie itd. :) A ono sluchalo i
        patrzylo...Mysle, ze tez spacery, czy w wozkou, czy w nosidelku sa bardzo
        atrakcyjne i zajmuja takie dziecko. Wlasnie moze jej potrzeba troche wiecej
        bodzcow? Pogoda jest ladna wiec idzcie jak najczesciej na spacer! I tobie dobrze
        to zrobi! Ja chadzalam do Merrion Square, siadalam na lawce, dziecko jak nie
        spalo to cyc do buzi (zaslanialam je troche muslinem! :)), a ja gazetka i kawa
        (chyba bezkofeinowa, nie pamietam)i obie mialysmy odlot! ;)
      • imszulc Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 10:33
        co do tego karmienia przed aktywnością to nie byłabym pewna, bo moje dzieci
        rewelacyjnie przy cycu zasypiały albo zasypiają
        to samo z karmieniem przed kąpielą, z Agatą kilka razy tak zrobiłam i raz
        zwymiotowała mi do wanienki a innym razem już po wyciągnięciu z wanny, w innych
        przypadkach wymioty jej się nie zdarzały
        może warto spróbować z Twoim maleństwem, może zadziała

        napisz jak sobie radzisz
        pozdrawiam serdecznie
        Iwona
        • dzoaann Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 11:09
          nie panikuj:))
          Po pierwsze pamietaj,że teraz rządzą Tobą hormony i każda reakcja jest
          spotęgowana, po drugie dawaj cyca tyle ile mała chce. Nie ma możliwości
          przekarmienia dziecka na piersi!!!! Ona sie nie przeje i już. Jesli czasem nie
          możesz wytrzymać to podaj smoczka i cały czas pamietaj,że to tylko kilka
          pierwszych tygodni-jakże krotki okres w całym Twym macierzyństwie:)
          Więc do łóżka, cyc do buziaka Majki, a Ty sobie podsypiaj, czytaj, oglądaj
          telewizję i relaksuj.Za jakiś czas wszystko się unormuje.
          Pamiętaj-piersią jej nie przekarmisz, a przytulaniem i spaniem z nia nie zepsujesz.
          Trzymam kciuki:))
    • suesslein Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 11:26
      skad ja to znam????
      wiesz, nie jestes sama w soich rozterkach, obawach, watpliwosciach. Niemal
      kazda mama przez to przechodzi, niektore nawet za kazdym nastepnym razem maja
      takie dni, ze wydaje im sie, ze nie dadza rady.
      Korzystaj z obecnosci mamy, nie czytaj za duzo "fachowej literatury"- zdaj sie
      na swoj instynkt i intuicje.
      Jak dziecko glodne, to niech je, jak spiace , to niech spi.... ona ma dopiero
      parenascie dni. Dla niej wszystko tez jest nowe, a poniewaz nie potrafi inaczej
      kontaktowac sie ze swiatem zewnetrznym, placze.
      Placz niemowlaka to nie tylko sygnal, ze jest jej zle, lub brak jej czegos. To
      takze forma dialogu z otoczeniem. Ale tak, jak mowia dziewczyny- nie mozesz dac
      jej ZA duzo....niczego, ani mleka, ani Twej bliskosci.

      Trzymaj sie, wszystko sie ulozy. Potrzeba tylko czasu.

      pozdrawiam
      • maja92 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 11:53
        Mado, a czy Majka przybiera na wadze?
        Bo jezeli tak, to po prostu musicie sie dopasowac. Jezeli nie to znaczy, ze
        Twoje mleko nie ma tylu walorow odzywczych i dlatego Mala sie nienajada i jest
        glodna.
        Proponuje, bys sprawdzila swoje mleko - znam osoby ktore musialy zrezygnowac z
        karmienia tylko piersia, gdyz mleko bylo za "chude i wodniste" i na zmiane z
        piersia podawaly mleko modyfikowane.
        Jezeli podasz tez butelke zmodyfikowanego mleka raz, by dziecko sie uspokoilo
        to tez nic sie nie stanie - Ty odpoczniesz i sie pozbierasz, a Mala sie uspokoi
        na chwilke...Od jednej butelki sie nie uzalezni, a to wcale nie bedzie
        swiadczylo, ze Ty sie poddalas. Czasami to tez jest lekarstwem dla obu stron,
        by mogly oddetchnac.

        Mojego taty zona miala cyce_jak_donice (rozmiar D) a mleko miala takie jalowe,
        ze mojemu przyrodniemu bratu po dwoch tygodniach trzeba bylo zaczac podawac
        butle z modyfikowanym mlekiem. Plakal caly czas i bardzo malutko przybieral na
        wadze. Lekarz zaproponowal przejscie na butle. Mialam wtedy 14 lat i pamietam
        doskonale cisze po zmianie;-)))

        Powodzenia!!
        • olliesmum Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 12:06
          Maju,
          Jestem zaszokowana tym, co o piszesz o mleku "jalowym"... O czyms takim nigdy
          nie slyszalam! Wrecz przeciwnie - a mnostwo sie naczytalam o mleku gdy karmilam
          - wiem, ze mleko matki jest nie tylko najwartosciowszym i najlepszym pokarmem
          dla dziecka, ale takze mleko danej matki jest produkowane dla potrzeb jej
          dziecka, wiec jak gdyby produkowane na miare :). Nie wiem, skad bierzesz takie
          informacje, moze podasz ich zrodlo?
          Jesli chodzi o info o mleku i karmieniu, polecam info swiatowej organizacji La
          Leche Ligue: www.llli.org/
          • zapytajnick Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 12:30
            Ja popieram Wiolette i Maje, ja bym podala mleko modyfikowane i sobie odpoczela
            i nabrala sil do dalszej opieki nad malenstwem. Tak jak Maja pisala, raz jak
            sie poda to sie swiat nie zawali.
            Ja przy pierwszym sie strasznie stresowalam i tak jak Ty prawdziwa_mado bylam
            bliska zwariowania. Nie podalam mleka Maji, ale Jaskowi podawalam jedno
            dziennie i nie zaluje.
            Sa rozne mamy, jedne sa matki-polki, drugie nie. Jedne podaja mleko
            modyfikowane, drugie nie. Obie sa super mamami i juz. Najwazniejsze, zeby
            dziecko i mama byly zadowolone. Macierzynstwo jest po to zeby sie nim cieszyc,
            a nie meczyc. To jest moje skromne zdanie.
            • suesslein Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 13:37
              Gosiu, alez mnie ta matka-polka rozbawials.....
              Mysle, ze to nie ma nic do rzeczy, bo w Skandywnawii to tez najpopularniejsza
              forma karmienia niemowlat.
              Ja jestem rowniez tych matek-polek, na dodatek uwazam, ze jest to
              najwygodniejsza forma karmienia dziecka. Masz zawsze w zasiegu reki, jak
              potrzeba, w odpowiedniej temperaturze i ilosci- tak- ja takze uwazam, ze
              laktacja dobrze stumulowana zapewnia wystarczajaca ilosc mleka dla dziecka.
              A co do poczatkow- no coz- jakie sa, kazda z matek wie najlepiej. Niestety nie
              najlatwiejsze. Mady Maja ma zaledwie parenascie dni, a tutaj juz sie spekuluje
              na temat wartosci odzywczej mleka jej matki? To co, ona jakas niedozywiona
              jest, czy co? Dlaczego to mleko ma byc za chude?
              Jak komus sie chce kombinowac piers z butelka, to jego sprawa- znam takie
              dzieci, sa dorodne i szczesliwe, jak moje- jadace tylko na cycu, wiec nie
              zaszkodzilo im. Matki tez sie dobrze w tym odnalazly. Wilk syty i owca cala,
              jak to sie mowi.
              Mada zrobi, jak zechce.
              To, co ja pragne dodac z mojej strony, to tylko slowa wsparcia duchowego, bo
              nie tak dawno sama mialam niemowle non stop u piersi i niespelna 2 latka
              latajacego z predkoscia huraganu po chalupie.
              To dopiero byl odjazd w wielkim stylu. Ty Mado, wyluzuj i wszystko sie ulozy:)


              powodzenia, trzymam kciuki.
          • maja92 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 12:33
            Gosia - Lekarz pediatra w bydgoskim szpitalu "Jurasza". Nazwiska lekarza nie
            pamietam, gdyz sie tym wtedy nie interesowalam. Zadzwonie do domu w weekend i
            poprosze Anie - taty zone, by odszukala.

            Pisalam na koncu mojego postu, o przykladze bardzo bliskim mnie, bo moim bracie
            przyrodnim i zonie mojego taty.
            Wydawalo mi sie ze to bardzo jasno napisalam.
            • olliesmum Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 12:51
              Maju,
              Mnie tez lekarz - ordynator szpitala wojewodzkiego mowil, ze mleko po ukonczeniu
              roku przez dziecko nie ma zadnej wartosci... Z wielu zrodel wiem, ze to bzdury i
              jeden lekarz czy paru (zwlaszcza starej daty) nie jest dla mnie takim
              autorytetem jak swiatowe organizacje bedace ekspertami w sprawie karmienia
              piersia badz zdrowia - np. Swiatowa Orgnaizacja Zdrowia zaleca wylacznie
              karmienie piersia niemwolat do ukonczenia przez nie 6-go miesiaca zycia.
              Duzo jest przesadow na teat karmienia persia, takze w srodowisku lekarskim jak
              widac...
              Ogolnie przyjmuje sie, ze tylko bardzo minimalny odsetek kobiet nie moze karmic
              piersia...
              Popros moze tego lekarza, zeby podal jakies zrodlo oficjalne.
              • imszulc Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 13:00
                podobnie jak Gosia uważam, że to jakieś "zabobony ;-)" z "jałowym" mlekiem

                jedna z moich koleżanek przestała karmić piersią, bo podobno mały był uczulony
                na jej mleko, takie rzeczy też należy raczej między bajki włożyć
                • olliesmum Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 13:15
                  Wlasnie, jak np. czesto slyszany argument o przestaniu karmic piersia z powodu
                  braku mleka... owszem mleka moze byc coraz mniej jesli...zaczyna sie podawac
                  coraz czesciej mleko sztuczne, bo wtedy piers nie jest odpowiednio stymulowana
                  przez ssanie niemowlecia :) do produkcji mleka. I kolko sie zamyka! Daje sie
                  mleko sztuczne, bo nie "nie ma" wlasnego...
                  Mleko moze sie doskonale dostosowac nawet do indywidualnego rytmu - gdy poszlam
                  do pracy, Ollie m ial wtedy rok, karmilam go tylko rano, wieczorem i w nocy a
                  piersi przestwily sie na powolna produkcje w ciagu dnia! I jakie ladne mialam
                  piersi w pracy, takie zwiekszajace sie powoli! hehe!
                  Sama myslalam o podawaniu sztucznego mleka (czesciowo) po tym jak Ollie juz mial
                  pol roku, ale jak przeczytalam dlugasna liste skladnikow, stwierdzilam, ze
                  takich sztucznosci mojemu dziecku nie bede dawac, podczas gdy mam dla niego
                  gotowa ambrozje w piersiach ;) i to za darmo, bez potrzeby podgrzewania, wazenia
                  itd.
              • maja92 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 13:20
                Gosia, napisalam, ze MOJ brat nie przybieral na wadze - NIE ROZWIJAL SIE - gdy
                byl karmiony tylko piersia i dlatego lekarz zalecil podanie butelki z mieszanka.
                Pisalam tez o poczatkowej fazie zycie - ZARAZ po urodzeniu, a nie karmieniu
                rocznego dziecka.

                Lekarza nie bede sie pytac - bo mnie to nie interesuje - zadzwonie do domu Taty
                i poprosze by podali mi lekarza imie - podam Ci - jak Ci sie chce mozesz sobie
                do niego zadzwonic i z nim polemizowac - ja nie jestem az tak zaintersowana tym
                tematem.

                Kazda kobieta niech robi co uwaza, za najlepiesze.
                Dobra mama to szczesliwa mama - nie powinno ludzi sie zmuszac do niczego i za
                wszelka cene. Bo takie postepowanie to fanatyzm, ktory czesto ludzie zamieniaja
                na faszyzm.

                Sama karmilam dzieci do 10 miesiaca piersia - i tak bylo mi dobrze i wygodnie.
                Jezeli komus to nie pasuje, bo nie wychodzi lub nie ma samozaparcia, to jest
                prywatna decyzja tejze osoby i absolutnie nie zamierzam narzucac wlasnej i
                jedynie slusznej - w mojej opinii - drogi postepowania.

                Wierze w demokracje.....
                • monika_irl Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 13:37
                  Całkowicie się zgadzam z Mają i Gosią (zapytajnic).
                  Ja też podałam Ali butlę jak juz miałam dość, a z cyca nie zrezygnowałam. Po
                  jednej, dwóch a nawet trzech butlach w tygodniu swiat się nie zawali a ja
                  przynajmniej nie miałam żadnych dołków depresyjnych i cieszyłam się maleństwem a
                  nie stresowałam że znowu chce cyca.
                  Przy drugim nawet się nie będę zastanawiała, to ma być przyjemność a nie gehenna
                  i stres.
                  • olliesmum Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 14:22
                    Nikogo przeciez nie zmuszam do karmienia, tylko probuje polemizowac z przesadami
                    na temat karmienia piersia...
                    Ja sie karmieniem nie stresowalam ani nie wpadalam z tego powodu w depresje,
                    wrecz przeciwnie uwielbialam karmic piersia, tym bardziej ze karmienie moze
                    dostarczac kobiecei bardzo, hm, jakby to powiedziec, przyjemnych odczuc :)))...
                    • suesslein Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 14:30
                      nie do Ciebie pilam, tylko do Gisi- zapytajnik, heheheh
                      • zapytajnick Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 15:01
                        no to chyba jasne, ze do mnie, ale sie nie gniewam;-)

                        W zasadzie nie warto chyba 'pic' (od pilam), bo kazdy ma swoje zdanie na temat
                        karmienia i dobrze, ze prawdziwa_mada ma spektrum wypowiedzi. Nie bedzie
                        sugerowala sie tylko jednymi wypowiedziami, ale przeczyta te inne tez.
                        Pewnie, ze lepiej karmic tylko i wylacznie piersia, o to nikt sie nie sprzecza,
                        ale jesli ktos nie moze z roznych powodow i daje rady... (ja nie jestem matka-
                        polka hehehehe na przyklad)
                        • prawdziwa_mada to byla noc... 01.06.07, 16:36
                          dzis od 24 do 2 mialam karmienie,3 godziny snu i kolejne karmienie do
                          7rano...troche jestem zmeczona...troche bardzo....sciagnelam pokarm do
                          butelki,sprawdze ile zjada,ale udoilam tylko 80ml bo strasznie mam
                          zmaltretowane piersi.ale moze wystarczy,,,,dzieki dziewczyny za rady.smoczek
                          poskutkowal na troche,mam na zapleczu sztuczny pokarm.dostalam w szpitalu
                          aptamil.bedziemy probowac wszystkiego.juz wiem ze spanie z mala w lozku bedzie
                          zbawieniem dla nas.chos wczoraj w nocy karmilam i plakalam juz z niemocy.na
                          szczescie nie mam odruchow ze moje dziecko jest winne temu,poprostu
                          natura...Boze oby przetrzymac te pierwsze 18 lat...;-) kolejne bedzie latwiej
                          zniesc...
                    • monika_irl Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 01.06.07, 19:47
                      olliesmum napisała:

                      > Ja sie karmieniem nie stresowalam ani nie wpadalam z tego powodu w depresje,
                      > wrecz przeciwnie uwielbialam karmic piersia, tym bardziej ze karmienie moze
                      > dostarczac kobiecei bardzo, hm, jakby to powiedziec, przyjemnych
                      odczuc :)))...

                      Ty może nie ale ludzie sa rózni. Ja nie miałam nic przeciwko karmieniu piersią
                      ale 6 miesięcy karmienia było dla mnie wystarczająco długie i napewno po tym
                      okresie juz bym do niego nie wróciła. Jednym kobietom dostarcza wiele
                      przyjemności dla innych jest po prostu karmieniem, to chyba normalne.
    • prawdziwa_mada CZEKAMY NA CUDA NOCY.. 01.06.07, 18:18
      MOJE DZIECIE do 14 aniol dziecko,po 14 wziela cyca i marudzila,jakby nic nie
      lecialo,a lecialo..brala go ,szukajac jak wygllodzony kociaki i wyopluwala,i
      tak 2,5 godziny....teraz ryczy u babci i probujemy namowic ja na
      smoczka.scviagnelam 80ml pokarmu,tylko tyle wytrzymala moja piers,zobaczymy czy
      zje to po2,5godzinnym karmieniu...cos mi sie zdaje ze i ta noc nalezec bedzie
      do krolowej nocy ....Dziewczyny dzieki za rady,jak je czytalam to mialam lzy w
      oczach,ze dostalam takie wsparciue...dzikuje.chba zaczne probowac wszytkiego po
      kolei,w koncu moze cos zadziala....
      • imszulc Re: CZEKAMY NA CUDA NOCY.. 01.06.07, 19:45
        Wojtus tez dzisiaj chce jesc prawie co godzine to sobie siedze z nim przy
        kompie, pisac moge tylko jedna reka :-)
      • zapytajnick Re: CZEKAMY NA CUDA NOCY.. 01.06.07, 21:36
        a moze przejazdzka samochodem, jesli macie. Maz z dzieckiem do auta, a Ty do
        lozka;-).
        Super, ze pol dnia bylo ok. Oby tak dalej. Trzymajcie sie!
    • anetka110 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 02.06.07, 02:39
      prawdziwa_mada napisała:

      > Jestem zalamana.Nie radze sobie,Majka ma 11 dni a ja juz czuje sie
      > wykonczona,a mama mi ciagle pomaga.Njawiekszy problem mam z jej karminiem i z
      > rozroznieniem placzu:co on oznacza...Polski pediatra powiedzial zeby karmic
      > na zadanie.ale ona dzis jadla np.o 14 cala godzine,a za godzine znow szukala
      > cycka ,z jezyczkiem na wierzchu,z glowka ktora szuka miejsca do zahaczenia
      > sie na pokarm...zjadla znow pol godziny...minelo 20 moze wiecej minut i ona
      > znow placze,lezy obok mnie i zaczyna ssac mi bluzke w miejscu gdzie mam
      > cyca.ja nie wiem...nie moge przeciez jej ciagle karmic,potem bedzie plakac z
      > przekarmienia...jak ja sobie dam rade jak mama pojedzie??rycze nad
      > klawiatura,maja placze u mamy mej ...sielanka.../ pediatra powiedzial ze
      > mooge dawac jej pic rumianek,zeby oszukac odruch ssania,ale gdzies czytal;am
      > ze to za wczesnie i ze rumianek uczula.ja juz nie wim...teraz zaczyna zjadac
      > babcina szyje,no moze mam jakis kijowy pokarm?ratujcie niedoswiadczona.poza
      > tym radzono mi zostawiac ja w lozeczku az sie wyplacze,ale jak ja moge
      > zostawic swe dziecko placzace histerycznie i pojsc sobie,boze co ja mam
      > robic????/

      No nie pocieszę cię.....ale właśnie tak wygląda "karmienie na rządanie":)czyli
      dziecko non stop praktycznie wisi ci na cycu:(
      Przejeść sie nie przeje o to sie nie martw!Nie oszukuj też dziecka
      żadnymi "zapychaczami" typu rumianek,woda z glukozą.....to nie ma sensu już
      lepiej wg mnie wogóle zrezygnować z karmienia piersią i o systematycznych
      porach podawać mleko modyfikowane.Jeśli jednak chcesz aby dziecię dostawało
      Twój pokarm...może poprostu odciągaj go!mleko z piersi matki można zamrażać!
      Jeśli masz dużo pokarmu to odciągaj,odciągaj,zamrażaj i podawaj o określonych
      porach przez butlę..i nie załamuj się kobieto!narazie rządzą tobą hormony i
      czarno na wszystko patrzysz:)ale z dnia na dzień będzie coraz lepiej!:)Trzymaj
      sie ja przeżyłam to i TY dasz radę:)
      • dzoaann Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 02.06.07, 14:49
        wiecie, ja nikogo nie namawiam na karmienie piersia itd.Nie mam nic przeciw
        butelce, czy kombinowaniu tych metod. Każda mama karmi jak jej wygodnie i tyle.
        Mnie dziwi tylko jedno.
        Zero wiedzy lub jakaś szczątkowa, pomieszana z wiedzą "podwórkową" i zabobony
        niesamowite. Jak słysze o jałowym mleku lub zostawianiu dziecka, gdy płacze to
        po prostu sie dziwie i już...Nie wystarcza opinia z jednego żródła.Trzeba
        naprawdę sporo przeczytać, żeby mieć pogląd na pielęgnacje i karmienie
        niemowląt. Egzaminy być powinny jak na prawo jazdy:)))
        Nie "piję" tu do żadnej z Was, broń Boże, to po prostu takie luzne skojarzenia
        na podstawie różnych forów i sytuacji znanych z zycia...część z Was pewnie się
        oburzy, ale cóż...takie mam odczucia...
        • brownie5 Re: NIE RADZE SOBIE ZNOWU..;-( 04.06.07, 02:17
          Różne mogą być przyczyny płaczu dziecka, więc na pewno musisz wykluczyć to że
          dziecko jest głodne i niedojada (ale po 11 dniach "głodówki" to byłoby raczej
          zbyt spokojne i ospałe). Moja pierwsza córka miała kolki (choć nie pamiętam
          dokładnie w którym tygodniu życia sie zaczęły). Kolka zaczynała się po południu
          i trwała godzinę do dwóch. Zaczynało sie to płaczem, więc w pierwszym odruchu
          bach cyc do akcji. Dzieciak darł sie przeogromnie, po kilku łykach puszczał
          cyca. Prężyła się i wierzgała czasem nóżkami. Masaże, klepanie po pleckach,
          ciepła kąpiel, noszenie no wiele wtedy rzeczy próbowałam - chwila ciszy, nie na
          długo i po chwili wybuchała tym samym histerycznym płaczem. Miałam wrażenie ,
          że dziecko łapało tego cycka, w nadziei że przyjdzie ukojenie. Najbardziej
          wykańczał mnie psychicznie jej płacz, po kolce zasypialam razem z nią. Przez to
          że używałam cycka jako pierwszej deski ratunku, gdy dziecko było niespokojne,
          miałam podrażnione piersi. Do tego częste przystawianie, spowodowało nadmiar
          produkcji pokarmu. Jedna wreszcie dobrze przespana noc i zastój, i zapalenie
          piersi. A co do butelki jednorazowo, moje dzieci nie umiały pić ze smoczka.
          Epilog: córci przeszły kolki gdy skonczyła trzy miesiące. Ja jeszcze raz miałam
          nawrót zapalenia piersi (po 8 miesiącach). W następnych ciążach profilaktycznie
          nastawiałam budzik w nocy , by nie robić przerw w karmieniu dłuższych niz 4-5
          godzin i odciągałam nadmiar pokarmu lub przystawiałam małą "na siłę". Przy
          drugiej ciązy raz zapalenie piersi, przy trzeciej ani razu. Pierwsze dziecko
          karmiłam 1 rok, drugie 8 miesięcy, trzecie ma 14 miesięcy nadal karmię.
          Wniosek, zachowaj spokój. Świeżo upieczone mamy mają różne problemy z
          karmieniem. Każde dziecko trochę inaczej je. Obserwuj bacznie swoje dziecko,
          ponieważ jest jedyne w swoim rodzaju i ty najłatwiej znajdziesz do niego
          klucz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka