Dodaj do ulubionych

OSKAR Poznań

25.06.07, 10:10
Witam. czyktoś ma jakieś doswiadczenia związane z ta firmą? Czy tylko my mamy
pecha?Mój mąż jest właśnie w Anglii na farmie BOxford. W POlsce zapowiadało
się świetnie, przed wyjazdem czytaliśmy nawet artykuł w " Chwili dla Ciebie "
sławiący tą firmę.W Anglii wszystko wyglądało inaczej. Właściciel nie wiedział
o ich przyjeździe, wiec musieli jechac taksówką co ich słono
kosztowało.Okazało sie również ze nie ma ich dokumentów, wiec zdjęcia musieli
robic w Anglii no i umowy na nowo podpisywać, Zarobki to nie 5,35 funta na
godzinę tylko 1,75 za 4 kg zebranych truskawek.Teraz truskawki sie kończą i
innej pracy dla nich nie ma ( a miały byc inne owoce, prace porządkowe,
budowanie tuneli, nawadnianie). Mąz jest tam miesiąc i nie ma pracy, a umowa
była na pół roku.Teraz jak nie znajdzie szybko czegoś nowego to bedzie musiał
wraca do Polski. Firma OSKAR wzięła od nas 1300 zł, a teraz twierdzą ze jak
oni nie mogą się dogadać z właścicielem to juz ich problem.
Obserwuj wątek
    • ela1010 Re: OSKAR Poznań 29.06.07, 19:16
      Cześć, my też wyjeżdzaliśmy z Oskarem na truskawki do Anglii, tylko że na inną
      farmę w okolice Hereford. Wszystko było ok. do czasu gdy po 3 tygodniach pracy
      firma wypowiedziała nam umowę nie podając konkretnych powodow. Zwolnili nas tak
      poprostu z godziny na godzine. Rano poszliśmy normalnie do pracy a po południu
      okazało się że juz tam nie pracujemy. Zwolnili za jednym razem około 300 osób,
      w większości Polakow. Firma S&A przetransferowała nas na inna farmę do Szkocji
      ale tam było jeszcze gorzej! Teraz jesteśmy w Polsce i wyszło na to ze
      straciliśmy na tym interesie z Oskarem kupę kasy:((. Niektórzy zapłacili za
      bilety w obie strony ale nie mogli z nich skorzystać bo Oskar ma wyznaczone
      terminy w których podstawia autobusy. A ich umowa z nami jest tak skonstruowana
      że nie ma do czego się przyczepić. My wróciliśmy do Polski na własną rękę za
      pieniądze zarobione na początku ale i tak ledwo starczyło na bilety.
      • dzisssabel Re: OSKAR Poznań 05.07.07, 20:50
        Przykro ze tak sie stalo, moj znajomy dalej tam jest mimo, ze pracy
        rzeczywiscie nie ma za wiele i mnostwo osob wraca do Polski. On mowi ze zostaje
        tak dlugo, dopoki wydaje mniej niz zarabia...

        Czy wyjezdzaliscie w pierwszym terminie? Jakos w 2 tyg. maja?

        ^*^ NajWiększYm urOkiEM śWiaTA jesT uRok drUGIego CzłoWieka ^*^
        • annaostrowska2 Re: OSKAR Poznań 09.07.07, 10:20
          mój mąż wyjechał 21 maja.teraz juz nie pracuje na tamtej farmie i znalazł sobie
          nową pracę. tez na farmie tylko 1 km dalej.jest lepiej. Zarabiaja 5, 35 na
          godzinę, a czasem płacą im na akord i wychodzi wtedy dużo więcej.od OSKARA się
          juz uwolnił, bo nowy szef nie ma z tą firmą nic wspólnego. Zobaczymy tylko jak
          bedzie z powrotem,bo zaczęłam się martwić po tym co napisałas o tych biletach.
          A prawnie nic OSKAROWI zrobic nie można, to fakt, ale na szczęście jest internet
          i można wystawić im odpowiednbią reklamę, może to coś da. Może nie oszukają innych.
          Do tej " Chwili dla Ciebie" też można by było jakiś odpowiedni komenarz do ich
          artukułu wysłać.
          BROŃMY SIĘ PRZED NACIĄGACZAMI!!!!!!!!!!!!!!!!!
          pozdrawiam
          • dzisssabel Re: OSKAR Poznań 09.07.07, 13:24
            Wydaje mi sie, ze ta firma nie miala w zamierze kogos oszukac, to sa wielkie
            farmy i zarzadzanie nimi nie jest proste, to ze wyjazd byl niedogadany to sadze
            w wiekszym stopniu wina firmy w Anglii niz Oskara. A swoja droga wiadomo, ze na
            truskawkach nie mozna zarobic majatku i jesli ktos decyduje sie na taki wyjazd,
            placac niemale pieniadze jakiemus posrednikowi to naprawde nie wiem, co mam o
            tym myslec, bo ja bym sie mimo wszystko na to nie zdecydowala, biorac pod uwage
            to co sie dookola dzieje... Wolalabym dzialac na wlasna reke, zresza Twoj maz i
            tak juz dziala sam. A Oskar jest 'czysty', co najwyzej zeruje na tym ze ludzie
            mimo wszystko sa naiwni...
            • annaostrowska2 Re: OSKAR Poznań 09.07.07, 13:37
              jasne ze są naiwni.wiadomo warunki zależa od pracodawcy w Anglii, a zbiory od
              pogody, tylko pośrednik musi dopilnować innych rzeczy np. przesłanie dokumentów
              do Anglii, a oni tego nie zrobili: zdjęć, zaświadczeń itp.za coś w końcu kasę wziął.
              a na majątek to my nie liczymy, my poprostu chcemy zapenic normalne zycie
              synowi.na szczęscie mój mąż sobie poradził, ale wielu było takich którzy musieli
              wracać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka