aniabojka
26.02.08, 23:52
sprawa wyda sie pewnie dosc skomplikowana, szukam porad co moznaby bylo z tym
zrobic. mianowicie moj tata ma angielskiego pracodawce, ktory jest
wlascicielem ogromnej firmy. tata pracuje na jego posiadlosci-dba o ogrod,
garaze itp.jakis czas temu zaczely sie ciezke prace budowlane, na ktorych nie
przestrzega sie zadnych zasad bhp. pracuje tam juz prawie 2 lata. i tak: nie
moze doprosic sie o kontrakt, czy tez umowe o pracy na ktorej zawarte bylyby
szczegoly tzn godziny pracy, stawka , urlop itp.posiada tylko list od
pracodawcy informujacy go o tym ze pracodawca potwierdza to ze tata jest
zatrudniony w firmie- ktory potrzebny byl do national insurance number. na
prosbe o pomoc w zalatwieniu home office (angielski mojego taty jest bardzo
slaby)twierdzi, ze to jest niepotrzebne.tata ma zakwaterowanie na miejscu
(kemping). zarabia 650 funtow netto, 9 godzin pracy fizycznej dziennie, 5 i
pol dnia tygodniowo.nie przysluguja mu zadne bank holiday jak twierdzi
pracodawca, o chorobowym juz nie wspomne. w dni jego urlopu sa wliczane takze
jego dni wolne. na prosbe o podwyzce pracodawca sie zasmial, powiedzial ze
przeciez zakwaterowanie ma za darmo(!)i to mu powinno wystarczyc. tata pracuje
ok 50 godzin tygodniowo-wychodzi to 200 godzin miesiecznie za 650funtow.nie
jest to nawet stawka minimalna ktora wynosi 5.52Ł.
pytania:
-gdzie mozna zglosic sie z prosba o pomoc, najlepiej jakby byla mozliwosc
rozmowy w jezyku polskim
-z tego co wiem jest mozliwosc odzyskania roznicy pieniedzy ktore przez te 2
lata brakowaly mojemu tacie do minimalnej stawki-pracodawca chyba musi to splacic?
-co z kontraktem i home office- czy prawo chroni mojego tate ?
-co jeszcze powinnam wiedziec, gdzie sie zglosic? chcialabym uniknac
niekonczacych sie sadow itp.
PROSZE O POMOC!