Gość: Jaro
IP: *.cdif.adsl.virgin.net
05.06.08, 01:58
Agenci nieruchomosci chwytaja sie kazdej sposobnosci zeby podkrecic
koniunkture i zwiekszyc prowizje. Ostatnio w mediach pojawily sie
stwierdzenia, ze ceny najmu rosna i beda rosly, bo ludzie w obliczu krachu
wstrzymuja sie z zakupem i decyduja sie na na wynajem, co zwieksza popyt i
podnosi ceny.
Ale jednoczesnie przeciez, ci ktorzy nie moga sprzedac, zaczynaja swoje puste
domy wynajmowac, co powinno zwiekszac podaz i obnizac ceny. Czesc BTL moze byc
przejeta przez banki, ale w sumie w ostatecznosci ktos to tez kupi i w koncu
wynajmie. Moze wiec ceny najmu rosna tylko na poczatku krachu, a potem
spadaja, gdy deweloperzy zaczna wynajmowac? A moze to w ogole zalezy od
rodzaju nieruchomosci?
Bo jakos nie za bardzo wierze w prosta odwrotna zaleznosc rynkow kupna i
wynajmu nieruchomosci.