Gość: Jaro IP: *.range217-42.btcentralplus.com 30.05.09, 15:17 Z cyklu: linki podeslane :) www.dailymail.co.uk/femail/article-449206/What-class-you.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
princessjobaggy Re: Social class test from Daily Mail 30.05.09, 22:22 Wyniki tego testu dla emigrantow nic nie znacza. Nie-Brytyjczykow nie zalicza sie do zadnych z brytyjskich klas. Stanowia oni odrebna grupe, niezalenie od korzeni, wyksztalcenia czy sposobu spedzania wolnego czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test from Daily Mail IP: *.range217-42.btcentralplus.com 30.05.09, 23:24 Tgo nie bylbym taki pewnien. Klasowosc brytyjska i europejska zreszta sie w duzej mierze pokrywaja, mimo ze brytyjski proletariat nie musi o tym wiedziec. Na pewno sa odmiennosci i w UK nie trzeba jesc ryby dwoma widelcami, chyba ze na przyjeciu u Karola i mozna sie obyc bez morning coat, ale im glebiej w to wchodze tym wiecej widze podobienstw, zwlaszcza ze swiat sie globalizuje i tandeta wkrada sie wszedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToonArmy Re: Social class test- Jaro-the winner IP: *.renf.cable.ntl.com 02.06.09, 04:24 Jaro, nie obraz sie, ale sledzac co jakis czas Twoje posty od momentu kiedy przyjechales na Wyspy, ciagle pindolisz o brytyjskosci, jakbys mial jakies kompleksy czy obsesje na tym pkcie, publicznie brandzlujesz sie kwestia obywatelstwa, a w najgorszym przypadku wykresami ekonomicznymi i mozliwosciami inwestycyjnymi.. Na studiach musiales byc chyba jakas wyrachowana (...) bioraca udzial w nieustajacym wyscigu szczurów. A ffeee!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Social class test- Jaro-the winner IP: 217.33.252.* 02.06.09, 11:06 Moze po prostu interesuje sie krajem, w ktorym zyje i chce byc swiadomym obywatelem. Przynajmniej stara poznac sie kulture i jej niuanse, w przeciwienstwe do tych, ktorzy interesuja sie np tylko tym jakie moga dostac zasilki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test- Jaro-the winner IP: *.range217-42.btcentralplus.com 02.06.09, 11:17 Fakt, moje studia to byl wyscig szczurow i wielu z tych szczurow ma teraz nieziemskie kariery. Ale bylo tez a lot of fun i jest co wspominac, no dzieki temu teraz nie trzeba sie juz tak sciagac. Nie widze powodu zeby sie tu z czegolwiek tlumaczyc, ale niech bedzie. Kwestie etnicznosci (vide dyskusja o Eastern Europeans), tozsamosci, emigracji, kultury w ogole bardzo mnie interesuja. Zreszta od czasu kiedy jeszcze w liceum czytalem Malinowskiego i Margaret Mead. Z tym zwiazana jest klasowosc. Oczywiscie, za komuny klasowosc kojarzyla sie raczej z marksizmem i zbyt wiele na te tematy nie dyskutowano. Ale funkcjonowalo tez pojecie "miec klase", facet/kobieta z klasa, deklasacja itp. Na przyklad facet w skarpetach i w sandalach raczej nie zaliczal sie d tych z klasa. Chyba ze byl wybitnym intelektualista, choc ja takich na codzien nie znalem. Ale kazdy pewnie pamieta z dziecinstwa gdy rodzice czy znajomi podpowiadali nam, ze tego czy tamtego sie nie robi, nie mowi, nie nosi, nie tylko ze wzgledu na dobre wychowanie, ale wlasnie na klasowosc. Funkcjonowalo pojecie zlego smaku, tandety, szmiry/kiczu itp. I to tez byl klasowosc w siermieznej Polsce Ludowej. A w UK, od czasu gdy przeczytalem ksiaze Kate Fox i potem kilka innych, podobnych, zaczalem sie zastanawiac czy przypadkiem ta klasowosc nie funkcjonuje tez w Polsce, choc tam podzialy sa troche bardziej zatarte. Poza tym w Polsce sa tez inne proporcje, i chyba wszyscy to lower middle class, podczas gdy inteligancja (upper middles) wymiera, zamienia sie w middle middle pod wplywem otoczenia swoich nowobogackich sponsorow, lub izoluje sie ze ich nawet nie widac. A pisze o tym glownie dlatego, ze z Brytyjczykami o tym nie pogadam, bo i stosownych forow nie ma, bo chce sie czegos od innych forumowiczow dowiedziec, i werszcie bo bede musial tlumaczyc swiat swojemu dziecku. Zycze milego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Social class test- Jaro-the winner IP: 217.33.252.* 02.06.09, 12:37 PRL z mojego dziecinstwa kojarzy mi sie z dwoma grupami spolecznymi: klasa robotnicza i inteligencja. O klasie wyzszej czy arystokracji to raczej nie mowilo sie, bo takowa praktycznie nie istniala, zostala wybita w czasie wojny lub szybciutko wyprowadzila sie z kraju kiedy tylko mogla. Dla mojego ojca bylo oczywiste, ze tak jak jego przodkowie tak i jego potomkowie musza miec skonczone studia i wyksztalcenie wyzsze. Tak samo zaden moj chlopak bez skonczonych studiow i z odpowiednio dobrej rodziny nie liczyl sie. Niewatpliwie polskie spoleczenstwo rowniez mialo i ma swoje klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test- Jaro-the winner IP: *.range217-42.btcentralplus.com 02.06.09, 13:08 Ale tradycyjna polska inteligencja miala cechy arystokratyczne, szlacheckie, co przejawialo sie m.in brakiem szacunku do przedsiebiorcow (dorobkiewiczow), choc szanowano raczej naukowcow scislych i inzynierow, w przeciwienstwie do UK, gdzie sa oni chyba blizej working class (abstrahujac od innych wyznacznikow klasowosci). W ogole caly ten misterny system klasowosci bardzo ogranicza wolnosc i fantazje i generalnie usztywnia myslenie. Niektore rzeczy,o ktorych czytalem u Kate Fox i potwierdzalem gdzie indziej to czyste idiotyzmy. A juz najbardziej nie moglem uwierzyc ze noszenie krotkich spodenek poza kortem tenisowym i wycieczka gorska to znak rozpoznawczy lower middles i working class (middle middles moga je nosic na wakacjach zagranicznych lub we wlasnym ogrodku podczas prac ogrodniczych). Mi to oczywiscie powinno zwisac, ale skoro juz o tym wiem, to biore to pod uwage, a z wieku buntu i naporu juz wyroslem. No chyba ze z doktoratem to juz mozna, nawet w skarpetach i sandalach, ale chyba raczej nie, do tego trzeba byc co najmniej (conajmniej?) profesorem :) Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Social class test - Sandwiches 02.06.09, 13:20 Gość portalu: Jaro napisał(a): > A juz najbardziej nie moglem > uwierzyc ze noszenie krotkich spodenek poza kortem tenisowym i wycieczka gorska > to znak rozpoznawczy lower middles i working class (middle middles moga je nosi > c > na wakacjach zagranicznych lub we wlasnym ogrodku podczas prac ogrodniczych). Sposob krojenia kanapek tez jest znakiem rozpoznawczym roznych klas. Jak? 10 punktow i dyplom z socjologii za pierwsza poprawna odpowiedz :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test - Sandwiches IP: *.range217-42.btcentralplus.com 02.06.09, 16:27 Kanapki chyba w ogle sa deklasujace, tak jak i krojony chleb. My oczywiscie jemy tylko te plebejskie kanapki, nie te od lorda Sandwich: The open-faced sandwich also has a history differing from that of the true sandwich, having originated between the 6th and 16th centuries, with stale slices of bread used as plates called "Trenchers" (whereas its relative, the modern sandwich, traces its roots to the Earl of Sandwich instead) [Wikipedia]. Ale te kanapki od lorda Sandwich pozniej tez staly sie plebejskie, tak jak i wymyslony przez arystokratow futbol. A co do krojenia ja bym zaryzykowal tak: 1. Kupujesz krojony wyrob chlebopodony Hovis, smarujesz margaryna, wrzucasz np. szynke, ser, okraszasz majonezem i keczupem i juz. Albo prawn/egg salad - z majonezem. A kroisz po przekatnej, of course (5 pkt). 2. Kupujesz organic whole grain bread w Waitrose. Bez trans fats, ale tez krojony. Wrzucasz brie, jam, moze rukole. Kroisz jak wyzej, ale najczesciej nie krosz bo i tak jadasz panini z kawiarni za rogiem (10 pkt). 3. Na polowaniu kanapki sa niezreczne, jak juz to mozna cos takiego przekasic podczas gier wieczornych. Jan zawsze je dobrze przyprawia, zwlasza te z bazantem i kaparami, ale te z boczkiem tez sa wysmienite. Tylko Zosia w kuchni nierowno kroi chleb (15 pkt). Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Social class test - Sandwiches 03.06.09, 18:08 Chodzi o prosta kanapke z serem, z 2 kromek chleba. Klasa robotnicza najczesciej kroi taka kanapke w 2 prostokaty, srednia skosnie w 2 trojkaty a wyzsza w 4. Odpowiedz Link Zgłoś
eutyfrona Re: Social class test - Sandwiches 03.06.09, 20:53 Ja widziałam, jak jedna pani pokroiła kanapkę z serem w 8 trójkątów... to chyba klasa najwyższa ;). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ralph Re: Social class test - Sandwiches IP: *.zone8.bethere.co.uk 04.06.09, 00:52 He, he, a ja w ogóle nie kroję kanapek, tylko pożeram w całości. Do jakiej klasy się zaliczam? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
jeanie_mccake Re: Social class test- Jaro-the winner 02.06.09, 13:12 Gość portalu: A napisał(a): > Niewatpliwie polskie spoleczenstwo rowniez mialo i ma swoje klasy. Ma, tylko ze ich medialne sterotypy nie sa az tak rozwiniete, jak w UK. Trudno na przyklad wyobrazac sobie, zeby polska gazeta opublikowala podobna zartobliwa 'ankiete', bo malo jest sytuacji, dla ktorych istnieja w spoleczenstwie polskim trzy az tak jaskrawe powszechnie znane stereotypy klasowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ratpole Re: Social class test- Jaro-the winner 02.06.09, 14:15 Gość portalu: A napisał(a): > PRL z mojego dziecinstwa kojarzy mi sie z dwoma grupami spolecznymi: klasa > robotnicza i inteligencja. Te stanowily podklase ludzi biednych. Byla jeszcze klasa ludzi bogatych, ktorej z kolei podklase, stanowila klasa sama w sobie, ludzi zwiazanych z rezymem hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: A Re: Social class test from Daily Mail IP: 217.33.252.* 02.06.09, 11:05 Raczej nie moge odpowiedziec na polowe pytan albo wiecej, bo opisane sytuacje w ogole nie maja miejsca w moim zyciu ;) Ale ja wiem do jakiej klasy spolecznej naleze bez ankiet i testow. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Social class test from Daily Mail 02.06.09, 13:57 Moze pownnismy zmienic troche ten test i utworzyc nasza polska wersje:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotamistrz Trochę wąskie i mijające się z istotą klasowości IP: 86.46.246.* 02.06.09, 19:12 To kulturowe ujęcie. Co jak co, ale od analiz klasowych to był raczej Karol i epigoni, a nie Bronek z Małgosią. Ekonomia, nie etnografia. Klasa, nie warstwa obyczajowa. To przez bogactwo zachowujących się dane zachowania postrzegane będą jako zachowania bogaczy, nie odwrotnie. Jeszcze nikt swojego statusu społecznego nie poprawił przez samą mimikrę możnych tego świata, choć są tacy, którzy obierają taką życiową strategię. No i konflikt ekonomiczno-społeczny przeniesiony jest w obszar kulturowych gierek. "Jestem biedny, bo nie umiem jeść widelcem, robię ortograficzne błędy, atrament wypijam w urzędzie i lubię festiwale piosenki biesiadnej.", wymyśli jeden, a drugi się pocieszy, że "chociaż nie mam wiele, to przynajmniej wąsów nie noszę, za to mam okularesy w inteligentnej oprawce, słucham wyrafinowanej muzy chiloutowo-jazzowej, mam dwa fakultety z filozofii ludów samojedzkich i inżynierii afrykanistycznej, nie cierpię akwizytorów i korpoklonów, chodzę do kina na maratony filmów Zanussiego i piję herbatę z kardamonem w studenckiej knajpce o wystroju rustykalno-włosko-secesyjno-industrialno-babcinym." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ToonArmy Re: Trochę wąskie i mijające się z istotą klasowo IP: *.renf.cable.ntl.com 03.06.09, 03:25 po prostu nie wierze.. Albo zbytni wplyw hitow ksiegarskich typu: jak byc prawdziwych Brytyjczykiem, albo faktyczna obsesja, ktora malo ktoremu Britonowi zostala jeszcze z koncowki lat 70. Kurna, tez sie interesuje krajem w ktorym mieszkam (w Szkocji wiem, wiem inny naród), ale z narzeczona Angielka. Coz.. pogadalismy dzis na ten temat, ze problemem klasowosci zaczynaja sie powaznie interesowac (podniecac) nawet nowo przybyli Polacy, po przetlumaczeniu kilku postow zasmiala sie tylko uroczo, acz wspolczujaco :)) Rotmistrz, trafne podsumowanie tego nyndznego gdybania inteligentnych skadinad ludków ps tesz pozdrawjam Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Trochę wąskie i mijające się z istotą klasowo 03.06.09, 09:38 >>>ze problemem klasowosci zaczynaja sie powaznie interesowac (podniecac) nawet nowo przybyli Polacy, po przetlumaczeniu kilku postow zasmiala sie tylko uroczo, acz wspolczujaco :))>>>> Komu wspolczula sobie ze tak malo o tym wie? Czy tobie ze ci ten zartobliwo-protekcjonalny ton nie wychodzi zbyt dowcipnie? Spoleczenstwo brytyjskie jest zdecydowanie spoleczenstwem klasowym- ale o tym sie tutaj nie rozmawia. Kazdy wie do jakiej klasy nalezy i to mu wystarcza.Anglicy nie lubia o tym rozmawiac bo czuja sie 'uncomfortable'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Trochę wąskie i mijające się z istotą klasowo IP: *.range217-42.btcentralplus.com 03.06.09, 11:27 Ach, jakie to angielskie. A ci nowi imigranci, przeciez to underklasa, jak on w ogole maja czelnosc. Narzeczona chodzi do toilet czy loo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Trochę wąskie i mijające się z istotą klasowo IP: *.range217-42.btcentralplus.com 03.06.09, 16:38 Owszem, klasowosc w sensie wlasnosci srodkow produkcji jest tez istotna, ale sprawa sie komplikuje, bo dzis srodki produkcji to takze kapital niematerialny, wiedza, kontakty, wizerunek itp, co juz wiaze sie z klasa w sensie antropologicznym. Obie sa scisle zwiazane, bo historycznie "dobre maniery", znajomosc laciny i greki czy umiejetnosc gry w polo sluzyly miedzy innymi utrudnieniu mezaliansow. Bo jak tu ma hrabianka uciec z ogrodnikiem, skoro on wierszy o kwiatach pisac nie umie. A w dzisiejszych czasach klasowosc etnograficzna moze pzowolic na dystans i przeskoczenie szczebla w hierarhii hierarhii opartej tylko na bogactwie. Mozna byc wyksztalciuchem, erydyta, miec kontakty, bywac, bawic sie w charity, ale zarabiac malo jako nauczyciel w drugoligowej public school. I wtedy mozna wydac swoja wyksztalcona i obyta corke za kogos in possession of good fortune who is in want of a wife :) Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Social class test from Daily Mail 03.06.09, 23:57 Taka dygresja w kwestii czy Polakow (ale tych na Wyspach) tyczy sie zjawisko klasowosci; Nielatwo spojrzec na Polakow w UK z zewnatrz, bedac "wewnatrz". Wiec sam swe wlasne kilka zdan traktuje z przymruzeniem oka. Niemniej: nie wiedziec czemu mam nieodparte wrazenie, ze w UK z punktu widzenia Brytyjczyka obecne sa 2 klasy Polakow - (tak samo z obywatelami krajow WNP + baltyckie) A ze "picture is better than a thousand words" to: typ 1: wersja zenska: kriwol.com/Biale%20Kozaczki/403.jpg wersja meska: photos.nasza-klasa.pl/21434693/1/main/2db0e07668.jpeg I 2: wersja mesko-zenska www.praca4u.net/image/newsy/max/18896.jpg Tak cos mi brzeczy, ze jakis tubylec mi kiedys taki punkt widzenia wlasnie wydedukowal, ale ze za Chinska Republike Ludowa z przyleglosciami nie potrafie zaskoczyc co to za jeden byl, to i wiec calkiem mozliwe, ze moj umysl sam wytworzyl taki obraz. Tyle, ze lekko 80% Polakow jest 'covered' przez te 2 klasy :-) Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Social class test from Daily Mail 04.06.09, 09:58 Z tymi kozaczkami to nie wiem - nie widac twarzy moze to facet w kobiecych ciuszkach:-) Mnie sie wydaje ze Polacy tutaj wtapiaja sie w 2 klasy- working class i middle class. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test from Daily Mail IP: *.range217-42.btcentralplus.com 04.06.09, 11:04 Rzecz w tym ze ten podzial na 3 klasy jest za malo precyzyjny, bo working class (zwlaszcza "reputable") i lower middle tak bardzo sie nie roznia, choc ci ostatni chyba najbardziej ze wszystkich cierpia na "class insecurity". Rowniez upper middles robia wszystko, zeby ich nie kojarzono z middle middles, o lower middles nie wspominajac. Najlepszy byl jednak Orwell ktory przyporzadkowal sam siebie do lower upper middle class. Odpowiedz Link Zgłoś
bel-lka Re: Social class test from Daily Mail 04.06.09, 16:10 Do dyskusji: firstrung.co.uk/articles.asp?pageid=NEWS&articlekey=9430&cat=44-0-0 Test zrobilam, ale wiecej niz polowy pytan nie rozumialam.. Ciekawe, tez ostatnio duzo mysle o klasach w UK. Uwazam, ze nie bylam i nadal nie jestem swiadoma ich waznosci w UK (do tej pory jedynie dyskusje o "posh" i udawanie "posh"). Pierwszym bodzcem do rozmyslan byla praca o Polakach w UK dwoch doktorow z Uni w Surrey, po przeczytaniu ktorej mialam refleksje, ze czesc Polakow w UK "ma" aspiracje bycia middle class, bo takimi by byli w Polsce, a tutaj "z punktu widzenia Brytyjczykow" umieszczani sa wg zawodu i zarobkow jako working class. To moze rodzic nie do konca uswiadamiana frustracje (pewnie projektuje ;) ..). Drugim bodzcem budzacym mnie ze snu working-migranta-aspirujacego byla wlasnie, wspominana przez Jaro Kate Fox i jej "Watching the English" (jestem w trakcie czytania). Niestety, moge kupowac w Waitrose, ciac odpowiednio kanapki badz eksponowac swoja green-ness na lewo i prawo, ale prawda jest taka, ze, jesli moge sie sie podzielic juz bardziej intymna refleksja, nawiazujac do artykulu z linka ktory podalam, naprawde zyje z karty kredytowej i do "dwudziestki" na rok troche mi brakuje.. Mimo ambicji... Dyskusje o klasach sa ciekawe, ale domyslam sie, ze ten kto juz nie musi, juz sie nie zastanawia.. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Social class test from Daily Mail 04.06.09, 19:05 Hehe juz samo uzywanie sformuowania "posh" z miejsca zbija uzywacza do co najwyzej bodajze lower-middle class, jesli dobrze kojarze :) Nie pamietam w ktorym miejscu ksiazki, ale pamietam ze to tez bylo wspomniane :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test from Daily Mail IP: *.range217-42.btcentralplus.com 04.06.09, 19:16 Dokladnie, ci co sa posh uzywaja slowa "smart". A co nie jest smart jest ghastly :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test from Daily Mail IP: *.range217-42.btcentralplus.com 04.06.09, 19:31 W UK sa Polacy wszystkich klas, wlacznie z upper, choc ci akurat w czesniejszej imigracji. Wydaje mi sie, ze procentowo do liczby ludnosci rwlacje sa podobne to populcji w Polsce. W istocie wielu Polakow z dobrym wychsztalceniem, well travelled, oczytanych i ukulturalnionych zderza sie proletartiacka rzeczywitoscia fabryki czy garkuchni. Ale to ze ulegaja deklasacji zawdzieczaja tylko sobie, bo moga poza praca obracac sie innych "sferach", moga angazowac sie w dzialalnosc kulturalna (polonijna chociazby), charytatywna, czydac, dyskutowac itp. Do wiekszosci tych aktywnosci pieniedzy nie trzeba. Poza tym jak juz sprzatac, to mozna w galerii, a jesli sie nie da wykladac na uniwersytecie matematyki, to mozna plytki. Mozna sie przepradzic z Peterbotrough do Cambridge i z Crewe chocby do Readingu. Pieniadze sa istotne, ale nie najwazniejsze. Mozna trzymac fason nawet na placy minimalnej, tylko wazne zeby sie nie poddac, staranniej dobierac sobie znajomych i umiec sie do tego zdystansowac. Kate Fox podaje przyklad arystokraty, ktory gdyby wyladowal na ulicy bez srodkow do zycia i musial by sobie kupic garnitur, to predzej by szukal uzywanego z charity shopu ale szytego przez krawca, niz nowego, modnego ale masowej produkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotamistrz Kulturalizm kwitnie i ma się dobrze IP: 86.46.246.* 04.06.09, 19:59 > Ale to ze ulegaja deklasacji zawdzieczaja > tylko sobie, bo moga poza praca obracac sie innych "sferach", moga angazowac si > e > w dzialalnosc kulturalna (polonijna chociazby), charytatywna, czydac, dyskutowa > c > itp. Ciągle pojmujesz klasę jako styl życia. Deklasacja to nie zeslamsienie, zeslamsienie to pochodna deklasacji. Skoro pan hrabia musi zmywaniem naczyń utrzymywać się, to znaczy, że nie jest już ziemianinem utrzymującym się z renty rolnej czy rolnictwa. I na ziemiański styl życia - najprościej mówiąc - nie stać go. Może jeszcze pamiętać z czasów młodości polowania na dzika, smak perliczek w maśle i cynamonowych jabłkach, poszturchiwanie ratajów i obmacywanie na sianku służących, ale to se ne vrati. Odstawiony został od swojego cycka. Pielęgnowanie zaś fetyszu cycka przy faktycznym braku kobiety (czyli udawanie, że się ciągle ziemianinem jest, kiedy się nim nie jest) to przejaw swoistej niedojrzałości. Prawda, panowie? ;o) Prus dobrze odmalował w "Lalce" warszawską arystokrację - ekonomicznego trupa, który wciąż bale wydaje, zadłuża się po uszy i po kryjomu na garbie przedsiębiorczej nowej elity Wokulskich wieźć by się chciał. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Kulturalizm kwitnie i ma się dobrze 05.06.09, 11:23 Gość portalu: Rotamistrz napisał(a): > > Ciągle pojmujesz klasę jako styl życia. A wlasnie specyfika brytyjskiej klasowosci jest to, ze klasy niekoniecznie pokrywaja sie z dochodami. Spora czesc brytyjskiej upper class jest biedna jak myszy, z nozem podatku spadkowego na gardle. Z roku na rok coraz wiecej zarabiajacych 40K+ uwaza sie za working class (jesli wierzyc sadazom) tzw zjawisko reverse snobbery :-), i ci ludzie niepodwazalnie sa working class - bo maja taka a nie inna mentalnosc, akcent, wychowanie, wartosci. Najlepsza definicja klasy w UK to "social class is a state of mind". Ludzie maja problemy ze zdefiniowaniem klasy, ale sami doskonale wiedza, do ktorej klasy naleza (glownie przez negatywna selekcje, bo wiedza, do ktorej nie naleza :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotamistrz Re: Kulturalizm kwitnie i ma się dobrze IP: 86.46.246.* 05.06.09, 12:34 Istotą klasowości nie jest wysokość dochodów, a sposób ich uzyskiwania. Księgowy w firmie może mieć roczne przychody tej samej wysokości, co jej właściciel, lecz ich pozycja klasowa jest zgoła różna: pierwszy jest pracownikiem najemnym, posiadaczem wykwalifikowanej siły roboczej, a drugi jest właściecielem. Pierwszy utrzymuje się (jako księgowy) z pracy wykonywanej na rzecz właściciela, a drugiemu dochody przysługują z racji własności całego tego generującego zyski przedsiębiorstwa. Hierarchicznie rzecz biorąc, ten drugi góruje nad pierwszym, gdyż jest dla niego pracodawcą, pozwalającym uszczknąć nieco z owoców gospodarczej działaności (do których ma pełne prawo własności) w zamian za wykonywanie na rzecz właściciela świadczeń. Sprawa obrazowo wygląda mniej więcej tak: Właściciel: Słuchaj no mam taki biznes, bardzo dochodowy. W rzeczy samej jest obroty mam takie, że sam się już w tym nie mogę połapać. Ty jesteś łebski koleś, znasz się na liczbach i podatkach lepiej ode mnie. Może więc ja ciebie zatrudnię na mojego księgowego. Będę ci płacić tyle i tyle na miesiąc, a ty mi poprowadzisz buchalterię. Zgoda? Księgowy: Zgoda. Czy to znaczy, że ta firma jest tak samo moja, skoro mi płacisz tyle, co sam na niej zarabiasz? Właściciel: Chyba cię pop... Po czym ściskają sobie ręce i idą na biznes lunch, na którym właściciel właścicielskim zwyczajem zamawia kaszankę z piwem, a księgowy jak to księgowy zadowala się wuzetką z kawą. The end. Po co ta końcowa scena przy lunchu? Żeby wskazać po raz n-ty na fałszywą świadomość klasową kryjącą się za stwierdzeniem, że "social class is a state of mind". Brytyjczycy być może wypracowali sobie dość skuteczny sposób na odwracanie uwagi od istoty problemów klasowych, spychając je w teatrzyk dobrych/złych manier, plotek z życia wielkich i maluczkich czy quizów w Daily Mailu. Być może dzięki temu od czasów Cromwella krajem tym nie wstrząsneła poważniejsza rewolucja. Wolę jednak bezpośredniejsze podejście nieokrzesanych Amerykanów. Może klasy w brytyjskim (i polskim boso-ale-w-ostrogach chyba też) tego słowa rozumieniu nie mają, ale jak będą chcieli mieć, to sobie zatrudnią angielskiego kamerdynera, albo sprowadzą Wiktorkę z Dawidkiem. A orkiestra grała dalej... Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Social class test from Daily Mail 05.06.09, 09:28 <<<W istocie wielu Polakow z dobrym wychsztalceniem, welltravelled, oczytanych i ukulturalnionych zderza sie proletartiacka rzeczywitoscia fabryki czy garkuchni>>> To prawda ale jestesmy w UE mozemy pracowac legalnie w UK ( a nie pokatnie na czarno za minimalna place) wiec dlaczego ktos ktos mial wieksze ambicje w Polsce ma je stracic tutaj na emigracji ? Poczatki sa trudne ale mozna robic kursy,isc na studia..... Wszystko jest kwestia wiary w siebie i wewmetrznego 'drive' aby cos osiagnac na emigracji. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaheasley Re: Social class test from Daily Mail 05.06.09, 12:12 Polscy emigranci nie naleza do zadnej z brytyjskich klas spolecznych. Jak juz pare osob tutaj stwierdzilo. Bedac przyjezdnym z Polski do konca zycia zostajesz przedstawicielem klasy z ktorej pochodzisz, czyli polskim intelektualizujacym inteligentem (Jaro na przyklad) lub przedstawicielem polskiej tzw. klasy robotniczej (99% polskich imigrantow). Osoby takie jak Jaleo sa troche trudniejsze do zaklasyfikowania. W innej epoce dostalyby etykietke ekscentrycznych przybyszow ze wschodnich rubiezy Europy, zgrabnie wpasowujacych sie - o dziwo - w brytyjskie society. Odpowiedz Link Zgłoś
korkix78 Re: Social class test from Daily Mail 05.06.09, 12:34 Chyba masz racje, ze nie wpadamy w zadne brytyjskie klasy, po prostu nie bedac Brytyjczykami. Z reszta im bardziej brne w socjologiczne labirytny myslowe, tym bardziej sie mam szanse pogubic, bo to nie moja broszka i zwyczajnie nie znam sie na tym :) Ale ciekawie sie was czyta. Natomiast: Jaro na > przyklad) lub przedstawicielem polskiej tzw. klasy robotniczej (99% > polskich imigrantow). Jesli przynaleznosc do klasy z tego co wielu z Was pisze definiujemy jako 'state of mind', sposob spedzania czasu, styl zycia - to nie zgadzam sie z tymi 99% dotyczacymi Polakow w UK. Wiekszosc - mozliwe- ale na pewno nie 99%. Kontrastujaca "roznosc" Polakow zauwazyla nawet znajoma pol-Brytyjka pol-Hong-Kong'czyni (przyjechala do UK majac lat piec, teraz ma pod 40-ke - nie wiem jak ja okreslic?). wie, ze niejeden reprezentant polskiej emigracji: - pije tylko piwo - buja się tak, jakbyś nosił arbuzy pod pachami - musi szpanować, a wolny czas musi poświęcać na myślenie, jak szpanować. - nie przełyka śliny; wypluwa ją. - wzbudza „rispekt” u ziomali* (* wyciag z pl.uncyclomedia.org/wiki/Dresiarz) A ze zna wielu w pracy, i znajomych jej meza, to jednoczesnie wie dobrze, ze inni spedzaja czas zupelnie inaczej. Rowniez jesli reprezentant kazdej z grup spotyka sie "wykladajac chemie" w Tesco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rotamistrz Re: Social class test from Daily Mail IP: 86.46.246.* 05.06.09, 15:01 > znajoma pol-Brytyjka > pol-Hong-Kong'czyni (przyjechala do UK majac lat piec, teraz ma pod > 40-ke - nie wiem jak ja okreslic?). Jeśli niczego sobie, to MILF. ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
bel-lka Re: Social class test from Daily Mail 05.06.09, 15:24 Chcialabym dorzucic do dyskusji glos na temat klasy imigrantow w UK: www.independent.co.uk/news/uk/this-britain/children-of-immigrants-break-class-barriers-515245.html Ten artykul daje pewne pojecie o klasowosci imigrantow i mozliwosciach awansu spolecznego. Przyjmuje za wskazniki klasy: zawod, edukacje i zarobki. Wyrazaja one tradycyjnie w naukach spolecznych status socjoekonomiczny. Pozostaje pytanie, jak ma sie do siebie wyrazanie klasy spolecznej jako statusu socjoekonomicznego a wyrazanie jej poprzez mniej "twarde" wyznaczniki jak styl zycia, miejsce zakupow czy spedzanie czasu wolnego, i te kanapki, czego duzo w dotychczasowej dyskusji. Na wskazywaniu na te wskazniki oparty zreszta jest quiz ze stronki.. (tutaj bardzo nienaukowo uogolnie) dla rozrywki kobiet, zon i corek working class Daily Mail readers wersja bardziej wysublimowana bo online (po to pewnie, by smiac sie jak dziwaczne zycie prowadza klasy wyzsze od nich). Wracajac jeszcze na chwile do artkulu do ktorego podalam linka - dotyczy on docelowo glownie imigrantow postkolonialnych. Jednak wedlug niego, moglibysmy zaliczyc sie do grupy "white migrants", ktorzy maja szanse na szybszy awans spoleczny. Jednakze.. Grupa naszych migrantow jest tak roznorodna, co jak widac jest spostrzegalne przez samych Brytyjczykow (m.in.znajoma korkixa), ze rzeczywiscie ma sens proba wyjasniania tej roznorodnosci roznicami klasowymi w samej Polsce. Te proby ujecia jakie klasy panuja w Pl, ktorych duzo w trakcie dyskusji, podobaja mi sie. Trudno uznac naraz przedstawicieli klasy robotniczej i tych "inaczej nazwanych klas (np inteligenckiej itp)" jako szybciej awansujacych, poniewaz spora czesc tej klasy robotniczej nie awansowalaby szybko rowniez w Polsce, pozostajac w klasie robotniczej (na pewno o wiele mniej niz podane przez kogos 99% i zauwazone juz). Tak ujety determinizm jest moze juz nieco niemodny, ale mozna zacytowac mnostwo prac badawczych udowadniajacym zjawisko za nim stojace. Mysle, ze dla samych "zwyklych Anglikow" a nawet angielskich badaczy stosunkow klasowych sytuacja statusu "nowych migrantow" jest dosc nowa i jestem ciekawa w jakim kierunku uda sie dyskurs medialno- spoleczno-naukowy w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jaro Re: Social class test from Daily Mail IP: *.range217-42.btcentralplus.com 05.06.09, 14:08 Najgorzej ze okreslenie "inteligent" to w UK prawie obelga, jak wyksztaciuch w PL. Ale zawsze moge sie wytlumaczyc, ze dziadkowie byli stuprocentowym proletariatem, z czego jestem zeszta bardzo dumny. Odpowiedz Link Zgłoś
10iwonka10 Re: Social class test from Daily Mail 05.06.09, 14:33 Nie naleza w 100 procentach ale duzo tez zalezy od tego jak poszczegolne jednostki asymiluja sie. Jak np ktos pracuje w tesco, cos duka po angilesku , mieszka z innymi Polakami , paczki z jedzeniem dostaje z Polski, wielka satelita uwieszona na dachu i oglada tylko polska tv....- to dosc ciezko. Ale jak ktos mieszka i pracuje w srodowisku anglikow ( working class, middle class......) to zaczyna sie asymilowac i do pewnego stopnia wtapiac w poszczegolne klasy. Odpowiedz Link Zgłoś