kann2
09.10.09, 18:11
Posłowie Platformy Obywatelskiej pracujący nad usprawnieniem
procedury adopcyjnej twierdzą, że adopcja należy się nie tylko
małżeństwom, ale również parom żyjącym w konkubinatach.
- Jesteśmy zgodni co do tego, iż z kodeksu rodzinnego należy
wykreślić ten zapis. To nielogiczne. Polskie prawo pozwala przecież
na adopcję osobom samotnym, czemu odmawiać go więc parom
nieformalnym? - mówi szefowa zespołu Iwona Guzowska, która sama była
adoptowana w rozmowie z portalem Gazeta prawna.pl
Ze swoją klubową koleżanką nie zgadza się poseł Jacek Żalek. - To
nie jest dobry pomysł - stwierdza w rozmowie z portalem Fronda.pl.
Jego zdaniem adopcja dziecka to nie jest zabawa. - Jeśli dorośli
ludzie nie potrafią uregulować swoich wzajemnych stosunków to jak
będą mogli zapewnić opiekę dziecku - pyta w rozmowie z nami.
Żalek wskazuje, że w przypadku małżeństwa ludzie jasno deklarują
wolę tworzenia trwałego związku. W relacjach nieformalnych tej
deklaracji brakuje. - Najważniejsze to przyspieszyć te procedury. To
jest najważniejsze, a nie skupianie się na tym, że konkubinaty też
powinny mieć możliwość adopcji.
Z parlamentarzystą PO zgadza się się Bolesław Piecha z PiS. - Przede
wszystkim trzeba usprawnić procedury. Małżeństw, które chcą
adoptować dziecko jest dość dużo, natomiast samych adopcji znacznie
mniej - zaznacza w rozmowie z portalem Fronda.pl. - Jeśli chodzi o
umożliwianie adopcji konkubinatom to jestem tutaj bardzo ostrożny.
Chodzi tu o dobro dziecka. Rzeczą oczywistą jest, że małżeństwa są
związkami znacznie bardziej stabilnymi niż związki formalne -
tłumaczy Piecha.
Projekt zmian ustawowych ma wkrótce trafić do Sejmu. Partyjny zespół
ds. adopcji działał od wiosny i właśnie zakończył prace. Posłowie PO
chcą jeszcze w tym tygodniu spotkać z Grzegorzem Dolniakiem i
przekazać mu rekomendacje zespołu. - Spotkam się z panią poseł,
wysłucham argumentów i wtedy wyrobię sobie zdanie na ten temat –
mówi powściągliwie p.o. szefa klubu PO Grzegorz Dolniak.
Poparcie dla liberalizacji kodeksu rodzinnego deklaruje już teraz
wiceszefowa sejmowej komisji polityki społecznej Joanna Kluzik-
Rostkowska z PiS. Były wiceminister zdrowia prognozuje, że w klubie
PiS nie będzie w tej sprawie dyscypliny i posłowie będą głosowali
wedle swojego sumienia. Na Zachodzie prawo do adopcji dla par
nieformalnych istnieje we Francji, Niemczech, Belgii, Holandii i
Szwecji. We Francji w pierwszej kolejności rozpatruje się wnioski
małżeństw.
W polskich domach dziecka mieszka kilkadziesiąt tysięcy sierot.
Procesy adopcyjne trwają bardzo długo. Potencjalni rodzice muszą
m.in. przedstawić zaświadczenie o stałym zameldowaniu, warunkach
mieszkaniowych i zarobkach. Bywa, że warunki są jeszcze zaostrzane.
Warszawski Katolicki Ośrodek Adopcyjno-Opiekuńczy rozpatruje jedynie
wnioski „małżeństw sakramentalnych trwających nie mniej niż pięć
lat". W niektórych ośrodkach na adopcję czeka się nawet 3 lata.
Zgodnie z prawem w Polsce adoptować dziecko mogą jedynie małżeństwa
oraz osoby samotne. Nie mogą tego zrobić pary nieformalne.
www.fronda.pl/news/czytaj/czy_osoby_zyjace_w_konkubinatach_beda_mogly_adoptowac_dzieci